Hania Humorek. Hania Humorek i Smrodek. Poszukiwacze skarbu - Megan Mcdonald - ebook

Hania Humorek. Hania Humorek i Smrodek. Poszukiwacze skarbu ebook

Megan McDonald

0,0
19,99 zł

lub
Opis

Na czym polega dobra współpraca? I czy warto działać wspólnie?

Zastanawia się nad tym Hania Humorek, która razem z rodzicami i bratem Smrodkiem spędza wakacje na wyspie piratów Oki-Doki. Wyspa jest niesamowita. Mieszka na niej jednooki pirat z brodą, który wręcza Hani mapę skarbów. Hania i Smrodek postanawiają go odnaleźć, ale jak się okazuje mają groźną konkurencję. To Szalona Ziuta i Smrodek Zgniłek chcą ich wyprzedzić i zdobyć ukryty skarb! Czy uda się im pokonać rywali?

Odnalezienie skarbu nie będzie wcale proste...

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 38

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Tytuł oryginału:Judy Moody & Stink. The Mad, Mad, Mad Treasure Hunt

Text © 2009 Megan McDonald

Illustrations © 2009 Peter H. Reynolds

Judy Moody font © 2004 Peter H. Reynolds

Published by arrangement with Walker Books Limited, London SE11 5HJ

All rights reserved. No part of this book may be reproduced, transmitted, broadcast or stored in an information retrieval system in any form or by any means, graphic, electronic or mechanical, including photocopying, taping and recording, without prior written permission from the publisher.

© for the Polish edition by Egmont Polska Sp. z o.o., Warszawa 2015

Redakcja: Anna Walenko

Korekta: Dominika Cieśla-Szymańska, Jolanta Gomółka

Skład i łamanie: GJ-studio Grażyna Janecka

Koordynacja produkcji: Jolanta Powierża

Wydawca prowadzący: Natalia Sikora

Przygotowanie pliku e-booka: Michał Nakoneczny / 88em

Informacja o zabezpieczeniach

W celu ochrony autorskich praw majątkowych przed prawnie niedozwolonym utrwalaniem, zwielokrotnianiem i rozpowszechnianiem każdy egzemplarz książki został cyfrowo zabezpieczony. Usuwanie lub zmiana zabezpieczeń stanowi naruszenie prawa.

Wydanie pierwsze, Warszawa 2015

Wydawnictwo Egmont Polska Sp. z o.o.

ul. Dzielna 60, 01-029 Warszawa

tel. +48 22 838 41 00

www.egmont.pl/ksiazki

ISBN 978-83-281-0671-0

Dla Elizy

M.M.

Dla Holly McGhee

P.H.R.

Odkąd statki pływają po morzach, odtąd istnieli piraci. A odkąd istnieją piraci, odtąd Smrodek Humorek pragnął popłynąć statkiem na wyspę. Na wyspę SKARBÓW.

Co prawda prom nie jest statkiem pirackim, ale zawsze to coś! Smrodek sięgnął po swój niezbędnik (czyli plecak). Kompas, latarka, mały notes, książka Wyspa skarbów, piracka flaga, Księga pirackich zasad i… luneta!

Stojąc na górnym pokładzie promu, Smrodek jednym okiem spojrzał przez lunetę. Tym okiem, którego nie przesłonił piracką opaską.

Zobaczył tylko błękit, błękit, błękit. Błękitne niebo. Błękitną wodę. Błękitny… T-shirt? Widok zasłaniała mu jego siostra, Hania Humorek.

– Haniu, świata poza tobą nie widzę.

Kiedy Hania się przesunęła, Smrodek skierował lunetę na horyzont.

– Chyba jest – powiedział. – Wyspa Oki-Doki.

– Wyspa Ocracoke – poprawiła go Hania.

– Wszystko jedno. Chcę spotkać piratów, zobaczyć wraki statków i prawdziwe złoto i odnaleźć skarb.

– Taaa, jasne. Przecież będziemy w Karolinie Północnej tylko parę dni.

Smrodek wypatrzył przez lunetę mamę i tatę na dolnym pokładzie.

– Ahoj! Wy tam, na rufie! – zawołał.

– Co to jest rufa? – spytała Hania. – Miejsce, w którym załatwiają się wszystkie mewy, tak? Pokaż. – Hania wzięła lunetę od Smrodka.

Smrodek wyrzucił ręce w powietrze i zaśpiewał jak pirat:

Piętnastu chłopa na skrzyni umarlaka –

O-ho-ho i beczka śmiechu!

– Hej, Smrodek, jakiś chłopiec na rufie gapi się na ciebie. Ten wysoki w golfie. Stoi obok dziewczynki w okularach. Wygląda na mądrą. I też się na ciebie gapi.

Smrodek zaczął udawać, że chodzi po trapie na górnym pokładzie. Nagle w prom uderzyły silne fale. Hania chwyciła się poręczy. Smrodek opadł na pokład z taką miną, jakby bolał go brzuch i zbierało mu się na wymioty.

– Co ci jest? – zaniepokoiła się Hania. – Będziesz wymiotował?

– Grrrr! Nigdy tak nie mów, kiedy piratowi chce się wymiotować.

Hania próbowała wymyślić coś – cokolwiek – co odwróciłoby uwagę Smrodka od mdłości. Dowcip!

– Smrodek, jak się mówi na wymioty pirata?

– Prosiłem, żebyś nie wymawiała przy mnie tego słowa.

– No dobrze, nie wymioty, tylko mdłości.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.