Wydawca: ILLUMINATIO Łukasz Kierus Kategoria: Poradniki Język: polski Rok wydania: 2014

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 334 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Głosy rewolucji żywnościowej - Ocean Robbins; John Robbins

Oto jedna z najważniejszych dyskusji, jaka miała miejsca na przestrzeni 25 lat na temat żywienia. John Robbins – założyciel ruchu na rzecz zdrowej żywności – przeprowadza rozmowy z 21 niezależnymi, bezstronnymi, światowej sławy ekspertami od odżywiania i diety, jak specjalista od chorób przewlekłych Dean Ornish, producent słynnego filmu Super Size Me, Morgan Spurlock, czy autor bestsellerowej książki Nowoczesne zasady odżywiania, Colin Campbell.

Robbins zadaje im trudne pytania – czasami intrygujące, często szokujące, ale zawsze dotyczące tego, co naprawdę ważne. Słuchaj uważnie, ponieważ mówią oni o tym, jak wielkie znaczenie dla zdrowia naszego i całej planety ma to, co znajduje się na naszych talerzach.

Dzięki tej książce, ujętej w przystępnej formie wywiadu, dowiesz się, w jaki sposób twoje wybory żywnościowe mogą pomóc zapobiec dalszym zmianom klimatycznym, wyeliminować globalny głód, pozostać w zgodzie z twoimi najgłębszymi wartościami, zapobiegać chorobom, a nawet je cofać, czy też po prostu pomóc ci czuć się zdrowo i być pełnym energii, a także wpłynąć na los zwierząt hodowlanych. Odnajdziesz tu dosłownie kopalnię informacji i praktycznych wskazówek, dlaczego i jak dokonywać świadomych, pozytywnych wyborów żywnościowych. Otrzymasz w pigułce dane o najważniejszych kwestiach dotyczących odżywiania, jak jakość przetworzonej żywności, wegetarianizm, GMO, nowe modele produkcji żywności czy Sprawiedliwy Handel.

Zastanawiasz się, czy twój głos w tej sprawie będzie się liczył? Oczywiście, że tak! Małe działania pomnożone przez miliony ludzi są w stanie zmienić świat! Dlatego już dziś przyłącz się do rewolucji, poznaj strategię obiadową – politykę żywienia zdrowych ludzi, i ustawiaj na swoim talerzu tylko zdrowe i naturalne produkty.

Planeta jest pod stałym naciskiem i nasze wybory, których dokonujemy każdego dnia, jeszcze nigdy nie były dla niej tak ważne. „Głosy rewolucji żywnościowej” to informacyjne i inspirujące narzędzie, które wyznacza nowy kierunek naszej planety.

– Paul McCartney

Opinie o ebooku Głosy rewolucji żywnościowej - Ocean Robbins; John Robbins

Cytaty z ebooka Głosy rewolucji żywnościowej - Ocean Robbins; John Robbins

Przez ostatnie 10 tysięcy lat ludzie kompostowali swoje odchody i ponownie je wykorzystywali. W Chinach i w Indiach wciąż się to robi. Obecne standardy organiczne nie zezwalają na takie praktyki, ale z powodzeniem można stosować odpowiednio skompostowane ludzkie odchody i nawozić nimi drzewka oraz pastwiska. I prawda jest taka, że trzeba będzie zacząć to robić, ponieważ zasoby czystej wody pomału się kończą.

Fragment ebooka Głosy rewolucji żywnościowej - Ocean Robbins; John Robbins

PODZIĘKOWANIA ********************

Jesteśmy głęboko wdzięczni naszym żonom, Deo Robbins i Michele Robbins, za to, że trwają z nami w doli i niedoli (jedna przez czterdzieści sześć, a druga przez dziewiętnaście lat), obdarzając nas swoją obfitą mądrością, bezgranicznym wsparciem i ogromną miłością.

Dziękujemy także innym członkom naszej rodziny i wszystkim tym, którzy nas wspierali. Nasze podziękowania kierujemy w stronę Veroniki Monet za to, że dzielnie dodawała nam otuchy i czuwała nad nami. Dziękujemy Bodhi i River Robbinsonom, naszym bliźniakom/wnukom za to, że nauczyli nas bezinteresownej miłości oraz tego, jaka siła drzemie w zabawie. Dziękujemy Tomowi Callananowi, Elizabeth Hendren i Megan Saunders za to, że ich miłość i praca wzbogaciły nasze życie i sprawiły, że ta książka faktycznie mogła powstać.

Dziękujemy cudownym i inspirującym wizjonerom, z którymi dane nam było rozmawiać w trakcie tworzenia niniejszej publikacji: Billowi McKibbenowi, dr. med. Caldwellowi Esselstynowi, dr. med. Deanowi Ornishowi, Elizabeth i Dennisowi Kucinichom, Frances Moore Lappé, Gene’owi Baurowi, Geneen Roth, Jeffreyowi Smithowi, dr. med. Joelowi Fuhrmanowi, dr. osteopatii Josephowi Mercoli, Kathy Freston, Marianne Williamson, Michele Simon, Morganowi Spurlockowi, dr. med. Nealowi Barnardowi, Nicolette Niman, Nikki Henderson, dr. Rajowi Patelowi, Ronniemu Cumminsowi, Rory’emu Freedmanowi, dr. T. Colinowi Campbellowi i dr Vandanie Shivie. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni każdemu z Was z osobna za Waszą wspaniałą i odważną pracę, za Waszą elokwencję i hojność, z jaką dzielicie się swoją mądrością.

Dziękujemy Lionelowi Peterowi Churchowi, Greggowi Boggsowi, Kai Van Zandt, Candice Csaky i Brandonowi Jenningsowi – aby ta publikacja mogła powstać, bardzo napracowali się nad infrastrukturą.

Dziękujemy wszystkim instytucjom i partnerom, za sprawą których start strony Food Revolution Network okazał się wielkim sukcesem. Bez Was ta książka mogłaby nigdy nie ujrzeć światła dziennego. W szczególności chcielibyśmy podziękować osobom takim jak: Bonny Meyer, Chris Kaatz, Dawn Moncrief i wszystkim członkom organizacji Well-Fed World, a także Eronowi Zehavi, Jeffowi Nelsonowi, Lindzie Riebel, Sylvi Bass, Tamarze West i Terze Warner za Wasz unikalny i fundamentalny wkład.

Nie moglibyśmy zapomnieć również o Caroline Pincus i całej załodze z wydawnictwa Conari. To przywilej i przyjemność pracować z Wami.

Pragniemy podziękować wszystkim farmerom, pracownikom farm, sprzedawcom, przywódcom społecznym, kucharzom, nauczycielom, orędownikom i świadomym konsumentom, którzy wkładają wysiłek w to, aby ludzie spożywali bardziej pożywne, lokalne, organiczne, naturalne i zrównoważone pożywienie.

I na koniec chcielibyśmy podziękować wam, drodzy Czytelnicy za każdy krok, który podejmujecie, aby żyć zgodnie z zasadami tej rewolucji żywnościowej. Jesteście dla nas źródłem inspiracji i pomagacie zmienić ten świat na lepszy.

WPROWADZENIE ********************

Dziękuję ci, że chcesz wziąć udział w jednej z najważniejszych dyskusji, jaka kiedykolwiek miała miejsce na temat żywności.

Nasz łańcuch pokarmowy przeżywa kryzys. Wielki agrobiznes czerpie zyski, które są dla niego ważniejsze, niż twoje zdrowie, środowisko, czy prawo do tego, aby wiedzieć, jak żywność jest produkowana.

Ale pod powierzchnią rozpoczyna się rewolucja. Od wiejskich farm po miejskie talerze obiadowe, od półek w warzywniakach po urny wyborcze – ludzie zaczynają się buntować i podejmować działania. Z powrotem przejmujemy kontrolę nad naszym systemem żywieniowym, naszym jadłospisem i bierzemy odpowiedzialność za swoje zdrowie.

W obecnych czasach istnieje olbrzymie i coraz większe zapotrzebowanie na żywność, która jest organiczna, zrównoważona, pochodzi ze Sprawiedliwego Handlu, nie jest genetycznie modyfikowana, jest pozyskiwana w humanitarny sposób i po prostu zdrowa. W miastach na całym świecie powstaje coraz więcej targowisk, a coraz więcej młodych ludzi na nowo zaczyna interesować się rolnictwem. Właściciele warzywniaków (nawet tych należących do dużych sieci) z dumą wystawiają na półkach lokalną, naturalną i organiczną żywność. Ruchy domagające się zdrowego jedzenia powstają jak grzyby po deszczu, stając się siłą polityczną.

Możemy powiedzieć, że…

…dni rosnącej w zawrotnym tempie otyłości i zwiększającej się liczby chorób chronicznych,

…dni rodzin, firm i rządów doprowadzanych na skraj bankructwa przez wzrastające koszty opieki zdrowotnej,

…dni nieoznaczonej, genetycznie modyfikowanej żywności gwałtownie rozprzestrzeniającej się w naszym systemie żywnościowym, podczas gdy lokalni farmerzy tracą źródło utrzymania,

…dni te prawdopodobnie są policzone.

Współczesna medycyna wie sporo na temat ogromnego wpływu spożywanego przez nas jedzenia na zdrowie i na cały świat wokół nas. Jednak, jak na razie, informacja o tym rozchodzi się zbyt wolno. Pomimo postępu, setki milionów ludzi coraz częściej chorują, a nasza planeta jest wciąż zatruwana.

Często nawet lekarze mają nikłą wiedzę, w jak potężny sposób jedzenie wpływa na nasze zdrowie. W trakcie studiów medycznych przyszli lekarze są nauczani o zdrowym żywieniu zaledwie przez 2,5 godziny. Nie ma się więc co dziwić, że w przychodniach i szpitalach częściej jesteśmy informowani o inwazyjnych i niebezpiecznych zabiegach kosztujących 50 tysięcy dolarów, niż o tym, w jaki sposób prosto i łatwo zmienić dietę, aby zapobiec chorobie.

Brak wyedukowanych lekarzy i dobrze poinformowanego społeczeństwa skutkuje tym, że ludzie zainteresowani wyłącznie zyskiem próbują nam sprzedawać swoje idee żywieniowe, szybko działające sztuczki i pseudonaukowe diety, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Większość z nas każdego dnia jest zasypywana rzekomymi „faktami”, które są niebezpiecznie zwodnicze lub po prostu szkodliwe.

Razem z moim tatą, Johnem Robbinsem – autorem bestsellerowych książek, postanowiliśmy zaczerpnąć mądrości największych międzynarodowych ekspertów od żywności i diety i podzielić się ich najnowszymi spostrzeżeniami. Chcemy uświadomić ci fakty, o których nikt nie mówi, włączając w to informacje, co robić, aby być zdrowym i jak poprzez swoje wybory pozytywnie wpływać na środowisko.

Chyba nie będziesz zaskoczony faktem, że w obecnym systemie żywnościowym panuje wielki bałagan. Przemysłowa produkcja żywności ma negatywny wpływ na nasze lasy, wodę, powietrze, górne warstwy gleby i klimat. Zwierzęta hodowlane traktuje się okrutnie, a pracownicy rolni są często wyzyskiwani. Genetycznie modyfikowane frankenfood1 zalewa rynek, nie będąc uprzednio dokładnie przebadane. Ludzie objadają się coraz bardziej sztucznym jedzeniem, stają się grubsi i częściej chorują. Jeszcze nigdy w historii świata tylu ludzi nie cierpiało na choroby chroniczne.

Prawdopodobnie wiesz już, że zakrojony na wielką skalę przemysłowy agrobiznes kontroluje coraz większą część żywności świata. Posiada on olbrzymie fundusze na kampanie reklamowe, aby promować swoje wysoce przetworzone, genetycznie modyfikowane, przepełnione substancjami chemicznymi i zatrute pestycydami pseudojedzenie. Przy pomocy swoich lobbystów i dzięki pieniądzom przekazywanym na cele polityczne dokładnie kontroluje sytuację w większości rządowych agencji regulacyjnych i rolniczych. Karmienie się niezdrowym jedzeniem przynosi ogromne zyski firmom takim jak McDonald’s, Monsanto i Coca-Cola. Korporacje chcą wrzucić ci na talerz samą chemię i wydają miliardy dolarów na reklamowanie przetworzonej żywności, od której ludzie uzależniają się na całe życie. Bardzo by chciały, abyś o tym nie mówił i nie myślał. Chciałyby, abyś podporządkował się ich planom, a swoją uwagę skupił na czymkolwiek poza protestowaniem.

Na szczęście wcale nie musisz tego robić.

Wiesz już, że istnieje silna więź pomiędzy tym, co jesz, a twoim zdrowiem.

Wiesz, że większość kosztów medycznych, które doprowadzają do bankructwa rodziny, firmy i całe państwa mogłaby zostać wyeliminowana za sprawą zdrowego odżywiania.

Ale czy znasz alternatywę? Wiesz do jakich wniosków doszli eksperci w kwestii promowania optymalnego zdrowia i budowania zdrowszego społeczeństwa? Nadszedł czas, abyś ty i twoja rodzina dowiedział się o wszystkim i podjął działanie.

Czy cierpiałeś kiedykolwiek na chorobę chroniczną? Czy martwiłeś się kiedyś o zdrowie i życie bliskiej ci osoby? Czy chciałbyś dowiedzieć się, jak stracić wagę, oczyścić żyły lub bronić się przed rakiem?

Czy myślisz sobie czasami, że chciałbyś mieć więcej energii, że chciałbyś rzadziej chorować i być bardziej pewnym w kwestii tego, co jeść, aby zachować zdrowie?

Dla większości z nas dobra dieta jest największym darem, jakim możemy obdarować siebie i bliskich, ponieważ jest to dar trwałego zdrowia. I nie jest to nic skomplikowanego. Stosując się do prostych i łatwych do zapamiętania kroków, możesz znacząco zwiększyć swoje szanse na długie życie w pełni zdrowia.

Czy troszczysz się o świat wokół ciebie? Czy chcesz, aby to, z czego przygotowujesz posiłki, przyczyniało się do budowania bardziej przyjaznego i przepełnionego współczuciem świata?

Masz prawo znać prawdę na temat tego, co jesz, skąd to pożywienie pochodzi i jaki ma ono wpływ na twoje życie i całą planetę. Im więcej wiesz, tym więcej masz w sobie siły, aby podjąć jakiekolwiek znaczące działania. Im więcej wiesz, tym lepiej potrafisz dobierać swoje jedzenie tak, aby pozostawało ono w harmonii z twoim celem. Twój umysł będzie czystszy, twoje serce spokojniejsze, a twoje ciało będzie dziękować ci do końca życia.

Jest wielu ludzi, którzy troszczą się o przyszłość naszej żywności i poszukują rzetelnych, aktualnych informacji pochodzących z wiarygodnych źródeł. Stworzyliśmy tę książkę, aby nieść pomoc. Owszem, napisano tysiące książek, przeprowadzono tysiące konferencji i seminariów oraz nakręcono mnóstwo filmów na temat jedzenia. My jednak starannie wybraliśmy takich ekspertów, aby dać ci to, co najlepsze. Są niezależni, ich opinie są bezstronne, a ich życiowym celem jest odnajdywanie i efektywne przekazywanie prawdy.

Jest jeszcze jedna rzecz, która wyróżnia tę książkę. Wywiady zostały przeprowadzone przez słynnego bohatera ruchu na rzecz zdrowej żywności. Jeśli pozwolisz, to krótko chciałbym opowiedzieć historię naszej rodziny.

Mój dziadek, Irvine Robbins, założył firmę produkującą lody o nazwie Baskin-Robbins znaną z 31 smaków. Mój tato, John Robbins, dorastał, mając basen na kształt rożka. Od wczesnego dzieciństwa przygotowywano go do prowadzenia, jak się okazało, największej firmy produkującej lody na świecie. Zgadza się, czytasz książkę o rewolucji żywnościowej, za powstanie której odpowiedzialna jest rodzina mająca korzenie w masowym marketingu zamrożonego, przepełnionego cukrem tłuszczu mlecznego. Mój tato jednak nie chciał spędzić życia na sprzedawaniu lodów. Zostawił firmę, a wraz z nią pozbawił się dostępu do rodzinnego majątku. Podążył swoją własną „wyboistą” drogą i ostatecznie, wraz z moją mamą, wyprowadził się na małą wysepkę położoną nieopodal wybrzeża Kanady. Tam wspólnie prowadzili proste życie, jedli to, co wyhodowali, praktykowali jogę i medytację, a potem urodził im się syn, imieniem Ocean. Czyli ja.

W 1987 roku John Robbins, z własnej woli niedoszły dziedzic fortuny lodziarskiej, publikując swój przełomowy, inspirujący miliony bestseller Diet for a New America, stał się „buntownikiem bez rożka”.

Od prawie trzydziestu lat mój tato (a teraz też mój współpracownik) otwarcie wypowiada się na temat zdrowego, zrównoważonego, wyhodowanego humanitarnie, pysznego jedzenia. Na początku jego głos zdawał się być głosem wołającego na pustyni, jednak potem stał się jednym z czołowych autorytetów na tym polu. Jego książki sprzedały się w ponad dwóch milionach egzemplarzy i przetłumaczono je na dwadzieścia siedem języków. Wygłaszał przemówienia na setkach konferencji, odbierał liczne nagrody oraz wyróżnienia. A co najważniejsze, jego praca zainspirowała niezliczoną liczbę lekarzy, naukowców, rolników, aktywistów i zwykłych ludzi do szukania prawdy na temat związku jedzenia na naszym talerzu i życia, które kreujemy.

W niniejszej książce, po raz pierwszy, jeden z założycieli ruchu na rzecz zdrowej żywności prowadzi przełomowe rozmowy ze współczesnymi, największymi ekspertami od żywienia.

Rozmowy te są wyjątkowe. Jest to zestawienie wywiadów, które pozwala wychwycić ciężko zdobytą mądrość i podać ją w lekkostrawnej i wysoce użytecznej formie. Rzadko zdarza się, by pierwszorzędni eksperci rozmawiali z liderem przełomowego ruchu.

Miałem przyjemność porządkować oraz redagować tę niezwykłą pracę. Przywilejem było dla mnie uczyć się od jednych z największych liderów naszych czasów, a potem pomagać w tym, aby również i do ciebie dotarł ich ważny przekaz.

Dzięki tej książce zdobędziesz wiedzę, by przestać być tykającą medyczną bombą zegarową i stać się tryskającą zdrowiem supergwiazdą. Nie będziesz już dłużej sfrustrowanym obserwatorem, ale przepełnionym wiarą człowiekiem zmieniającym swoje życie na lepsze.

Uwielbiam jedzenie. Lubię je jeść, lubię je przygotowywać i lubię dzielić się nim z innymi. Na całym świecie łamanie się chlebem lub dzielenie posiłkiem jest aktem budującym więź. Jedzenie łączy nas ze światem, z kulturą i ze sobą nawzajem.

Mam nadzieję, że zagłębiając się w tę książkę, uznasz ją zarówno za smakowitą i pożywną, jak i przydatną i inspirującą.

Dziękuję za to, że tu jesteś.

Bon appétit.

Ocean Robbins, wiosna 2013

W Stanach Zjednoczonych wskaźnik osób dotkniętych otyłością i cierpiących na choroby chroniczne jest najwyższy na świecie. Ludzie chorują przez większą część swojego życia.

Wydatki na opiekę zdrowotną, które raczej powinniśmy nazywać wydatkami na opiekę nad chorobami, pochłaniają prawie 18 procent PKB Stanów Zjednoczonych i ciągle rosną. Trzy czwarte tych pieniędzy jest przeznaczane na leczenie chorób przewlekłych, choć większości z nich można by zapobiec, ponieważ mają one związek z jedzeniem, które spożywamy.

Dobra wiadomość jest taka, że współczesna nauka dostarcza nam wspaniałej wiedzy na temat związku pomiędzy dietą a chorobą oraz mówi o prawdziwych źródłach zdrowia. Nauka jednoznacznie podaje, co należy robić, aby znacznie zwiększyć prawdopodobieństwo życia w zdrowiu.

W trakcie całej sześcioletniej medycznej edukacji na naukę o żywieniu przeznacza się mniej niż 3 godziny, dlatego niektórzy lekarze postanowili przeciwstawić się istniejącemu stanowi rzeczy i poświęcili lata na zdobywanie wiedzy, której brakuje ich kolegom po fachu.

Tej wiedzy poszukiwaliśmy u największych ekspertów – u ludzi, których teorie mają swe źródło w nauce, a rezultaty są niepodważalne. Jeśli chcesz poznać szczerą prawdę na temat diety i zdrowia, to czytaj dalej...

1.DR MED. DEAN ORNISH PROSTE I DOWIEDZIONE METODY NATURALNE, KTÓRE ZMIENIAJĄ ŚWIAT ********************

Dr med. Dean Ornish jest jednym z największych pionierów medycyny na świecie. Jego badania jako pierwsze pokazały, że jednoczesna zmiana diety i stylu życia może przyczynić się do cofnięcia choroby serca, uaktywnić geny odpowiedzialne za zdrowie, spowolnić proces starzenia oraz zahamować rozwój, a nawet cofnąć raka prostaty we wczesnej fazie. Medicare oraz wiele innych największych towarzystw ubezpieczeniowych po raz pierwszy w historii pokryło koszty uczestnictwa w jego programie zmiany stylu życia. Magazyn „Forbes” uznał go za jednego z siedmiu najbardziej wpływowych nauczycieli świata, a jego praca wciąż zmienia oblicze medycyny.

Dr Ornish kwestionuje mit, że musimy wybierać między tym, co dla nas dobre, a tym, co daje nam przyjemność. Jego badania dowodzą, że lepsza dieta prowadzi do poprawy życia seksualnego, dodaje energii i czyni nasze życie szczęśliwszym.

JOHN ROBBINS: Twoje rezultaty są zdumiewające. Pacjenci, którzy uczestniczą w twoim programie, już w trakcie pierwszych tygodni doświadczają cofania się dusznicy bolesnej lub odczuwają istotne zmniejszenie dolegliwości. Przepływ krwi do serca ulega znacznej poprawie, często zaledwie w ciągu miesiąca lub nawet szybciej. Po roku, nawet poważnie zablokowane tętnice wieńcowe odblokowują się w zauważalnym stopniu. Wygląda na to, że z biegiem lat postępy są większe, a choroby coraz bardziej się cofają. Czy zauważyłeś porównywalną poprawę u pacjentów stosujących się do bardziej umiarkowanych wytycznych Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego lub jakiegokolwiek innego znanego ci programu?

DR DEAN ORNISH: Umiarkowane zmiany mogą wystarczać, aby zapobiegać chorobom serca u niektórych osób, ale zazwyczaj to za mało, by cofnąć chorobę. W sposób naukowy udowodniliśmy, że większość tradycyjnych zaleceń nie do końca się sprawdza. Im bardziej zmieniasz swoją dietę i styl życia, tym większe korzyści odnosisz: ustępuje choroba serca albo zmniejsza się poziom PSA, czy zmienia się ekspresja genów. W czasie naszych badań w zaledwie trzy miesiące zmieniło się ponad 500 genów. Aktywowały się geny zapobiegające chorobom (lub zwiększyła się ich ekspresja) i dezaktywowały się geny, które przyczyniają się do powstawania chorób (lub zmniejszyła się ich siła). W szczególności zmniejszyła się ekspresja onkogenów RAS, które przyczyniają się do raka prostaty, piersi i okrężnicy. Procesy te są znacznie bardziej dynamiczne, niż zdawaliśmy sobie z tego sprawę. Im bardziej się w to zagłębiamy, tym więcej odkrywamy.

Niektórzy ludzie myślą, że skoro łatwiej jest wziąć tabletkę niż zmienić dietę i styl życia, to każdy będzie to robił. To drugie jest trudne, jeśli nie niemożliwe, więc tylko nieliczni się tego podejmują. My jednak zauważyliśmy, że jest wręcz odwrotnie. Regularne zażywanie większości leków obniżających poziom cholesterolu, czy tych podwyższających bądź obniżających ciśnienie krwi, waha się na poziomie 30 procent w trakcie pierwszych 3-4 miesięcy. Z kolei dieta oraz zalecenia dotyczące innego stylu życia w stanach takich jak Nebraska, Pensylwania i Zachodnia Wirginia (mimo iż w tym ostatnim istnieje największy odsetek osób chorujących na serce w całej Ameryce) przestrzegane są przez 85-90 procent ludzi nawet po upływie roku. Dzieje się tak dlatego, że tabletki niekoniecznie sprawiają, że czujesz się lepiej, natomiast zmiana diety i stylu życia – tak. Im bardziej poprawia się twoje zdrowie, tym bardziej chcesz to robić i tym samym wkraczasz na pozytywną ścieżkę rozwoju. To jeden z powodów, dla którego ludzie trzymają się diety i wskazówek związanych ze zmianą stylu życia – chcą nie tylko żyć dłużej, ale i lepiej.

JOHN ROBBINS: A więc ludzie biorą udział w tym programie, ponieważ mają jakieś problemy medyczne, których chcą się pozbyć. Rezultat jest taki, że za jego sprawą zmieniają swoje życie na lepsze na każdej płaszczyźnie. Wygląda na to, że odkryłeś metodę, przynoszącą ludziom głębokie uzdrowienie.

DR DEAN ORNISH: Tak, w zasadzie tak. I dlatego też uwielbiam wykonywać tę pracę. Wszyscy na coś umrzemy. Wskaźnik śmiertelności na osobę wciąż wynosi 100 procent. Ale chodzi nie tylko o to, jak długo żyjemy, ale też, w jaki sposób żyjemy.

Istnieje przekonanie, że należy wybierać pomiędzy tym, co dla ciebie dobre a tym, co daje przyjemność. A my mówimy, że możesz korzystać zarówno z jednego, jak i drugiego. Możesz korzystać z przyjemności, prowadzić bardziej udane życie seksualne, mieć głębszy sen, w większym stopniu cieszyć się jedzeniem, a jednocześnie nie doświadczać żadnego bólu i cierpienia.

Starożytni swami, rabini, kapłani, mnisi i zakonnice nie rozwinęli technik takich jak medytacja, joga i tak dalej, aby odetkać swoje tętnice czy obniżyć ciśnienie krwi. Okazuje się jednak, że wynaleźli potężne narzędzia transformacji, które potrafią uzdrawiać także na poziomie fizjologicznym. Mnóstwo pacjentów zwracało się do mnie, mówiąc: „Nawet gdybym wiedział, że nie przeżyję ani dnia dłużej, to i tak kontynuowałbym to, co robię, ponieważ dzięki temu zmieniło się moje życie”.

Najbardziej znaczące dla mnie jest to, że możemy pracować z ludźmi, wykorzystując ich cierpienie jako katalizator służący transformacji ich życia. Niektórzy znoszą cierpienie fizyczne z powodu dusznicy bolesnej lub bólów w klatce piersiowej. Inni natomiast cierpią z powodu depresji lub izolacji. Jeśli pracujemy z ludźmi na poziomie ich cierpienia, zauważamy, że są bardziej skłonni do zmiany swojego stylu życia i poprawienia jego jakości, niż do autodestrukcji.

Mnie przede wszystkim chodzi o transformację, ponieważ za jej sprawą okazuje się, że potem praktycznie wszystko na poziomie fizycznym zmienia się na lepsze. Widzimy znaczną poprawę tam, gdzie nigdy przedtem jej nie dostrzegaliśmy. Zauważyliśmy, że nawet poziom telomerazy w pierwszych trzech miesiącach zwiększa się o 30 procent.

JOHN ROBBINS: Dlaczego to jest ważne?

DR DEAN ORNISH: Dr Elizabeth Blackburn w 2009 roku otrzymała, wraz z Carol W. Greider i Jackiem Szostakiem, Nagrodę Nobla za odkrycie enzymu telomerazy. Telomeraza naprawia i przedłuża telomery znajdujące się na końcu chromosomów. Telomery kontrolują proces starzenia się, który odpowiada za to, jak długo żyjemy. A więc, gdy skracają się telomery, skraca się również życie.

Dr Blackburn przeprowadzała pionierskie badania z kobietami, które opiekowały się rodzicami chorymi na Alzheimera oraz dziećmi autystycznymi. Im więcej stresu odczuwały i im dłużej utrzymywał się ten stan, tym niższy był u nich poziom telomerazy, a telomery stawały się coraz krótsze. Badanie to trafiło na pierwsze strony gazet, ponieważ po raz pierwszy udowodniono, że nawet na poziomie genetycznym, chroniczny stres może skrócić życie.

Jednym z ciekawszych odkryć tego badania było to, że stres nie jest po prostu czymś, co się nam przytrafia, ale raczej ma wpływ na nas w zależności od tego, jak sobie z nim radzimy. Za przykład możemy wziąć dwie kobiety mające podobną sytuację życiową, ale jedna z nich radzi sobie znacznie lepiej niż druga. To nie stres sam w sobie ma wpływ na poziom telomerazy, ale sposób, w jaki te dwie kobiety go postrzegają. A więc ludzie uczący się medytacji czy jogi, czy wykorzystujący jeszcze inne metody radzenia sobie ze stresem, mogą mieć tę samą pracę, taką samą rodzinę lub przebywać w takim samym środowisku, a reagować inaczej.

JOHN ROBBINS: W tym co mówisz, zauważam dwie rzeczy. Po pierwsze, twoje badania pokazują, iż zmiana stylu życia, którą zalecasz, ma wpływ na ekspresję genów, aktywuje geny zapobiegające chorobom i dezaktywuje te, które sprzyjają rozwojowi raka, chorobom serca i innym. Po drugie, istnieją dowody na to, że te same zmiany w stylu życia oddziałują na proces starzenia, ponieważ mają wpływ na telomerazę.

DR DEAN ORNISH: Tak, zgadza się. Zauważyliśmy, że w ciągu trzech miesięcy postępowania według naszych zaleceń, poziom telomerazy u pacjentów podniósł się o prawie 30 procent i są to jak dotychczas w historii pierwsze tak skuteczne działania. Sprawdzamy teraz wpływ takich zmian w stylu życia na długość telomerów.

JOHN ROBBINS: Te informacje są niesamowite, to wielki przełom.

DR DEAN ORNISH: Idea jest prosta: kiedy jesz zdrowiej, kiedy kochasz się więcej, kiedy lepiej radzisz sobie ze stresem, kiedy umiarkowanie ćwiczysz i nie palisz, stajesz się szczęśliwszy, a twoje życie sprawia ci więcej przyjemności.

JOHN ROBBINS: Jesteś przede wszystkim znany ze swojej wiedzy na temat żywienia, ale oprócz tego sporo pisałeś także o uzdrawiającej sile przyjaźni i o intymności. Żyjemy w kulturze, w której samotność prawdopodobnie zabija więcej osób niż papierosy. Zauważasz związek między przyjaźnią a zdrowiem?

DR DEAN ORNISH: Podczas niektórych badań dobrze poznaję moich pacjentów. Kiedyś zapytałem kilku z nich: „Dlaczego palicie? Dlaczego się przejadacie, nadużywacie alkoholu, pracujecie zbyt dużo i krzywdzicie samych siebie? Zachowania te, według mnie, zdają się świadczyć o nieprzystosowaniu”.

Odpowiadali wtedy: „Nie zrozumiesz. Nie masz o tym pojęcia. To są zachowania przystosowawcze, ponieważ pomagają nam przeżyć dzień”.

Jeden pacjent powiedział: „W paczce papierosów mam dwudziestu przyjaciół; zawsze tam na mnie czekają”.

A więc to prawda, że samotność zabija więcej ludzi niż papierosy, ale pamiętaj, że to często samotność popycha do palenia. Objadasz się, by zapełnić pustkę i pijesz alkohol, by uśmierzyć ból.

Według mnie, rolą bólu jest mówienie: „Hej, posłuchaj. Przyjrzyj się. Robisz coś, co nie leży w twoim najlepszym interesie”. Wtedy zaczynasz myśleć: „Mam wybór. Mogę zrobić to, zamiast tego”. Dopiero w takim przypadku przekonanie bierze się z twojego własnego doświadczenia, a nie dlatego, że jakiś autorytet ci o tym powiedział.

JOHN ROBBINS: Chciałbym wziąć za przykład twojego przyjaciela, byłego prezydenta Billa Clintona. Przez długi czas miał on poważne problemy zdrowotne. W 2004 roku przeszedł operację wszczepienia poczwórnych bypassów, aby usprawnić przepływ krwi do serca. Kilka lat później pojawiły się kolejne problemy, wskutek czego do jednej z jego tętnic wieńcowych, która znów została zatkana, włożono dwa stenty. Wtedy Clinton podjął decyzję, do której, jak sądzę, od jakiegoś czasu ty go zachęcałeś. Zdaje się, że odmieniła ona jego życie. Stracił ponad jedenaście kilogramów. Ostatni raz, kiedy miałem z nim kontakt, mówił, że czuje się lepiej, niż kiedykolwiek przedtem. Prawdopodobnie jest on najsławniejszym weganinem na świecie. Co możesz nam opowiedzieć o przemianie zdrowotnej prezydenta Clintona i twoim zaangażowaniu w nią?

DR DEAN ORNISH: No cóż, uwielbiam prezydenta Clintona. Sądzę, że jest on cudownym człowiekiem. Z Clintonami zacząłem pracować w 1993 roku, kiedy ktoś umówił panią Clinton na spotkanie ze mną. Była zainteresowana badaniami, które przeprowadzaliśmy i po tym, jak pokazaliśmy jej wyniki, zapytała: „Czy zechciałby pan pracować z kucharzami, którzy dla nas gotują?”. Ja na to: „Co proszę?”. Kiedy powtórzyła, odpowiedziałem: „Oczywiście, byłbym zaszczycony”. A więc zebrałem najlepszych kucharzy, z którymi od lat pracowaliśmy. Udaliśmy się do Białego Domu i zaczęliśmy współpracować z kucharzami prezydenta. To samo robiliśmy także z kucharzami z Camp David2 i Air Force One3. Naprawdę był to dla mnie wielki zaszczyt.

Zacząłem także pracować z prezydentem nad jego własnym zdrowiem. Poczynił on pewne zmiany w sposobie jedzenia, co oczywiście przyniosło jakieś korzyści. Ale kiedy jego bypassy zatkały się, zwołano konferencję prasową, podczas której ogłoszono, że to wszystko wina jego genów, a więc dieta i styl życia nie miały wpływu na zatkanie się bypassów. Podczas rozmowy z nim powiedziałem: „Przyjaciele, których najbardziej sobie cenię, to ci, którzy mówią mi to, co powinienem usłyszeć, a niekoniecznie to, co chcę usłyszeć. Musi pan wiedzieć, że nie wszystko to wina genów. Mówię to, nie po to, by pana obwiniać, ale by dodać sił. Gdyby wszystko było winą genów, byłby pan tylko ofiarą, a tak naprawdę wiele może pan zrobić. To jest szansa. Moje słowa nie mają nic wspólnego z krytyką, robię to z wielkiego szacunku i troski”.

Wysłałem prezydentowi Clintonowi niektóre wyniki badań i parę książek, które napisałem. Kiedy spotkaliśmy się jakiś tydzień później, powiedział, że jest zdecydowany podjąć się zmiany stylu życia. Naprawdę ucieszyłem się z jego decyzji, ponieważ troszczę się o niego. Sprawiło mi to radość również z tego powodu, że tym samym dał wspaniały przykład innym. Bez względu na to, jakie masz poglądy polityczne, kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych – a zwłaszcza ten, który znany był z niezdrowego jedzenia – dokonuje wyboru, by zacząć odżywiać się zdrowiej, to jest to niesamowite. A więc tak, jak mówisz, prawdopodobnie jest on najsłynniejszym weganinem świata. Odłóżmy na bok inne dobre rzeczy, których dokonał Clinton. Ważne, że będąc znaną osobą, potrafił zmienić swoje nawyki żywieniowe i tym samym dał przykład innym.

JOHN ROBBINS: Chciałbym podzielić się jednym z moich ulubionych cytatów twojego autorstwa. Powiedziałeś: „Nie rozumiem, dlaczego proszenie ludzi, aby przeszli na dobrze zbilansowaną, wegetariańską dietę jest postrzegane jako rozwiązanie radykalne, podczas gdy w świecie medycznym powszechną praktyką jest wykonywanie operacji na ludziach i wypisywanie im silnych leków na obniżenie cholesterolu, które będą przyjmowali do końca życia”.

DR DEAN ORNISH: Płacimy za rzeczy, które są niebezpieczne, inwazyjne, drogie i w znacznej mierze nieefektywne. Ciężko jest nam uwierzyć, że proste wybory, których codziennie dokonujemy – to, co jemy, jak reagujemy na stres, ile miłości dajemy innym i ile ćwiczymy – mogą tak wiele zmienić. Ale taka jest prawda. Prawdopodobnie jest to nasz unikalny wkład: wykorzystujemy najnowocześniejsze, drogie metody i pracujemy z pierwszorzędnymi naukowcami, aby udowodnić, jak efektywne mogą być te bardzo proste, nienowoczesne i małokosztowne działania. Trzy czwarte z 2,8 biliona dolarów, które corocznie wydajemy na opiekę zdrowotną w Stanach Zjednoczonych, idzie na leczenie chorób chronicznych, którym często można zapobiec, a nawet je cofnąć, dokonując prostych zmian w żywieniu i stylu życia. Każde nasze badanie potwierdzało, że im bardziej ludzie zmieniali swoją dietę i styl życia, tym większe odnosili sukcesy na polu zdrowotnym.

To nie jest tak, że na chorobę serca, na raka prostaty, na cukrzycę typu 2 i na zmianę genów czy wydłużenie telomerów istnieje w każdym przypadku inna dieta i trzeba prowadzić inny styl życia. Jakiekolwiek zmiany, które wprowadzisz na tych polach, będą dla ciebie korzystne. Od tego, jak bardzo się zaangażujesz, zależą twoje wyniki, ale tu nie ma zasady, że wszystko albo nic. Dla niektórych ludzi dieta wegańska to za dużo, a więc mówimy im wtedy: „OK, w porządku. Rób po prostu to, co możesz. Najważniejszy jest twój ogólny sposób odżywiania się i styl życia. Jedzenie nie jest ani dobre, ani złe, a jedynie niektóre pokarmy są dla ciebie zdrowsze niż pozostałe”. A zatem sklasyfikowaliśmy żywność, poczynając od tej najzdrowszej (grupa pierwsza) do tej najmniej zdrowej (grupa piąta). Grupy od drugiej do czwartej są pośrednie. Jeśli spożywasz pokarmy znajdujące się przede wszystkim w grupie czwartej i piątej, to odżywiasz się niezdrowym jedzeniem.

Jeśli masz ochotę dokonać jakichś zmian, to oczywiście możesz to zrobić, wszystko zależy od ciebie. Możesz powiedzieć na przykład: „OK, będę jadł trochę mniej pokarmów znajdujących się w grupie czwartej i piątej i więcej tych z grupy pierwszej, drugiej i trzeciej”. Robisz tak, jak postanowiłeś i obserwujesz, czy czujesz się lepiej. Jeżeli tak, to być może będziesz miał ochotę na jeszcze większe zmiany. Wszystko opiera się na twoim własnym doświadczeniu.

Problem z dietą jest taki, że prędzej czy później najprawdopodobniej ją sobie odpuścisz. Kiedy to zrobisz, może ci się wydawać, że poniosłeś porażkę. Bądź wyrozumiały w stosunku do siebie. Powiedz sobie po prostu: „Będę skłaniał się bardziej w kierunku diety roślinnej, ponieważ chcę czuć się lepiej. A więc jeśli jednego dnia pozwolę sobie na zbyt dużo, to drugiego postaram się jeść zdrowiej. Jeżeli jednego dnia nie będę ćwiczył, to następnego już trochę się poruszam. Jeśli nie mam czasu, by medytować przez godzinę, to będę robił to przez minutę”. Konsekwencja jest ważniejsza niż cokolwiek innego, w ten sposób nie poniesiesz porażki. Takie postępowanie wejdzie ci w krew i stanie się twoim sposobem życia, a nie zwykłą dietą, na której raz jesteś, a raz nie jesteś.

JOHN ROBBINS: Przypomina mi to starą historyjkę o żółwiu i zającu. Powolny, ale ciągle idący naprzód, wygrywa wyścig.

DR DEAN ORNISH: To prawda, choć czasami niektóre osoby radzą sobie naprawdę dobrze, dokonując dużych zmian od razu. Chodzi o to, że po krótkim czasie zaczynają czuć się znacznie lepiej, a efekty ich zmian są łatwo zauważalne. Innym ludziom z kolei łatwiej jest zaczynać powoli, ale konsekwentnie; chociaż wolno, ale naprzód.

Mówimy: „To wiąże się z ryzykiem i korzyściami, kosztami i efektami ubocznymi. To twoje życie i ty bierzesz za nie odpowiedzialność. Jestem tutaj tylko po to, aby cię wspierać i mieć pewność, że posiadasz wszystkie informacje, które są ci potrzebne, aby dokonywać mądrych wyborów. Jestem tutaj, aby pomóc ci, cokolwiek zamierzasz robić: czy brać lekarstwa, czy poddać się operacji, czy zmienić swój styl życia, czy może wszystkiego po trochę”.

JOHN ROBBINS: Przez długi czas byłeś zaangażowany w rozmowy z Medicare, które teraz owocują. Można by powiedzieć, że przeprowadzanie rzetelnych, etycznych badań wpłynie na zmianę praktyki medycznej, ale prawda jest taka, że bez refundacji to niemożliwe.

DR DEAN ORNISH: Jestem wdzięczny Medicare. W tej chwili pokrywają oni koszty „Dr Ornish’s Program for Reversing Heart Disease”. Jest to program leczenia indywidualnego, stosowany w klinikach, szpitalach i gabinetach lekarskich, gdzie przeprowadzamy szkolenia i przyznajemy certyfikaty. Przez ostatnie trzydzieści pięć lat badań widziałem, jakich niezwykłych rzeczy jest w stanie dokonać dieta i zmiana stylu życia i cieszę się, że możemy to teraz rozpowszechniać. Refundacja ma zasadniczy wpływ na praktykę medyczną, a nawet na edukację medyczną.

Dostałem bolesną lekcję, kiedy otworzyliśmy ośrodki, zanim udało nam się załatwić refundację za uczestnictwo w naszym programie. Mimo iż osiągaliśmy znakomite wyniki, niektóre ośrodki musieliśmy zamknąć gdyż program nie był refundowany.

Jeśli postarasz się o zwrot kosztów dla uczestników, wtedy cała reszta dzieje się sama. Bez niego nawet tysiące badań mogą być niewystarczające, aby naprawdę coś zmienić.

Po szesnastu latach kontrolowania naszej pracy od wewnątrz i zewnątrz, Medicare zgodziła się na pokrywanie kosztów uczestnictwa. Większość firm ubezpieczeniowych poszło za jej przykładem i dlatego jesteśmy teraz dostępni dla wszystkich.

Przeszkoliliśmy personel w dziesięciu szpitalach w Zachodniej Wirginii – w stanie z największym odsetkiem zachorowalności na choroby serca w całym USA. Oprócz tego dotarliśmy jeszcze do 44 innych szpitali i klinik, a jeszcze dużo przed nami. W ramach programu „Spectrum Integrative Medicine Program” przeprowadziliśmy szkolenie w klinice dla bezdomnych Society of St Vincent de Paul w San Francisco. Dzięki temu, w ciągu półtora roku wyleczono ponad 15 tysięcy osób. Będziemy również przeprowadzać szkolenia na temat cofania chorób serca, które będzie refundowane przez Medicover, a potem zrobimy to samo w innych klinikach St. Vincent de Paul na całym świecie.

Szkolimy wielu różnych ludzi i doradzamy, które leki są najlepsze oraz jakim zabiegom chirurgicznym mogliby się poddać, mówimy również o fundamentalnych przyczynach chorób.

JOHN ROBBINS: Jesteś znany z tego, że zalecasz dietę niskotłuszczową, a jednak, jak często sam to zauważasz, niski poziom tłuszczu nie oznacza zdrowy. Widziałem badania, podczas których sprawdzano diety niskotłuszczowe, aby dowiedzieć się, czy przynoszą one jakiekolwiek korzyści. Badający określali dietę jako „niskotłuszczową” wtedy, kiedy poziom tłuszczu był niewiele niższy, niż wynosi norma społeczna w naszej kulturze, a więc nie dostrzegli oni żadnych korzyści. W związku z tym konsumpcja tłuszczów nie zmniejszyła się prawie wcale.

DR DEAN ORNISH: Zgadza się. Nie tylko nie zmniejszyła się ilość spożywanego tłuszczu, ale jeszcze do tego używamy mnóstwo cukru. Przykro mi, że jakimś sposobem zyskałem sobie reputację faceta od niskotłuszczowej diety. Myślę, że wzięło się to z debat, które prowadziłem wspólnie z dr. Atkinsem. Dla mnie jest to najmniej interesująca część pracy, jaką wykonujemy.

JOHN ROBBINS: Jaka, według ciebie, jest rola tłuszczu w optymalnie zdrowej diecie?

DR DEAN ORNISH: To zależy. Trzy lub cztery gramy kwasów tłuszczowych omega-3 przyjmowanych codziennie podczas ciąży może podwyższyć IQ dziecka. U dorosłych kwasy te mogą obniżyć możliwość wystąpienia nagłej śmierci wskutek zatrzymania akcji serca aż o 80 procent. Działają one w ten sposób, że zwiększają próg migotania komór. Oprócz tego, zmniejszają ryzyko wystąpienia raka prostaty i piersi. Pomagają pozbyć się zapalenia. Zmniejszają poziom trójglicerydów. Sądzę, że dobrze jest je włączyć do swojej diety.

Jeśli jesteś weganinem, kwasy omega-3 znajdziesz w suplementach na bazie planktonu, a jeśli nim nie jesteś, to znajdziesz je w oleju rybim. Zalecam, aby każdy przyjmował 3-4 gramy dziennie oleju rybiego lub jego odpowiednika.

Panuje powszechna zgoda, że tłuszcze trans są szkodliwe z wielu powodów. Nie ma jednak jednomyślności, co do tego, czy tłuszcze nasycone są szkodliwe czy nie. Osobiście myślę, że są, poza kilkoma wyjątkami. Tłuszcz nasycony znajdujący się w czekoladzie (mimo iż jest on bardzo kaloryczny) może być dobry dla twojego serca. Na pewno ma znaczenie ogólne spożycie tłuszczu. Tłuszcz to najgęstsza forma kalorii. Na jeden jego gram przypada dziewięć kalorii; dla porównania w przypadku białka czy węglowodanów to tylko cztery kalorie. A więc jedząc mniej tłuszczu, spożywasz mniej kalorii, choć nie musisz wcale jeść mniejszych porcji. To raczej ilość spożywanego jedzenia, a nie jego kaloryczność sprawia, że czujemy sytość. Prosty sposób na zrzucenie wagi, to ograniczenie ilości spożywanego tłuszczu.

JOHN ROBBINS: A jak jest z orzechami kokosowymi?

DR DEAN ORNISH: Orzechy kokosowe są bogate w tłuszcze nasycone, ale nie wiadomo jeszcze na pewno, czy kokosy są zdrowe, czy nie. Nie widziałem wystarczającej liczby rzetelnych dowodów, które by to potwierdzały.

JOHN ROBBINS: Często zachwala się oliwę z oliwek ze względu na jej aspekty zdrowotne; jest ona również bardzo ważnym składnikiem diety śródziemnomorskiej. Tym samym w niektórych kręgach olej rzepakowy zyskuje złą sławę. Jakie jest twoje zdanie na ten temat?

DR DEAN ORNISH: Ludzie uważają, że oliwa z oliwek jest dobra dla zdrowia głównie za sprawą badania Lyon Diet Heart Study przeprowadzanego we Francji. U ludzi stosujących tak zwaną dietę śródziemnomorską ryzyko wystąpienia zawału serca było mniejsze o 80 procent w porównaniu z tymi, którzy tej diety nie stosowali. Ale jeśli przyjrzymy się dokładnie temu, co oni spożywali w diecie śródziemnomorskiej, to zobaczymy, że zmniejszali spożycie tłuszczów nasyconych, unikali mięsa, masła, produktów mlecznych i tak dalej. Natomiast nie szczędzili sobie oleju rzepakowego. To, co czyni olej rzepakowy tak korzystnym produktem, to spora zawartość kwasów tłuszczowych omega-3, podczas gdy w oliwie z oliwek jest go niewiele. To właśnie spożywali badani w trakcie Lyon Diet Heart Study, a więc dieta śródziemnomorska, która okazała się tak wartościowa, była bogata w olej rzepakowy, a nie w oliwę z oliwek.

W jej skład wchodzą jednak pewne dobre rzeczy, m.in. przeciwutleniacze. Problem z oliwą z oliwek jest taki, (zresztą, jak w przypadku wszystkich olejów), że zawiera ona bardzo dużo kalorii. W jednej jej łyżeczce znajduje się około 14 gramów tłuszczu. Ludzie maczają w niej chleb, wsączając dużą ilość oleju, ponieważ myślą sobie, że w jakiś sposób wyjdzie im to na zdrowie. Nie wiedzą jednak, że w ten sposób dostarczają organizmowi dużą ilość kalorii.

JOHN ROBBINS: Chciałbym zapytać cię o alkohol. Zawsze postrzegałem cię jako osobę, która chce, aby inni ludzie cieszyli się swoim życiem.

DR DEAN ORNISH: Absolutnie. Jaki sens miałoby życie bez radości?

JOHN ROBBINS: Dla wielu ludzi alkohol jest przyjemnością, dzięki niemu nawiązują więź z innymi. Choć oczywiście w nadmiarze jest on uzależniający i niezwykle destrukcyjny, istnieją dowody na to, że w umiarkowanych dawkach alkohol jest dobry dla naszego zdrowia. Co o tym myślisz?

DR DEAN ORNISH: Uważam, że należy robić rzeczy, które sprawiają nam przyjemność. Nie zalecam nikomu alkoholu, ale też nie zakazuję spożywania go. Mówię po prostu: „Jeśli chcesz pić, to pij. Pamiętaj jednak, że według badań, nie powinno się przekraczać dwóch drinków dziennie”. Dwa drinki oznaczają dwa kieliszki wina, dwa kieliszki whisky, dwie puszki piwa lub ich odpowiednik.

Badania pokazują, że osoby pijące z umiarem mogą mieć z tego korzyści. Zazwyczaj są to osoby, które po pracy lubią spędzać czas z przyjaciółmi. Idą do baru lub do restauracji w trakcie tak zwanej happy hour4. To znakomite miejsca do tego, by picie zyskało trochę społecznego wsparcia. Ciężko jest więc określić, ile z tych korzyści ma związek ze społecznym wsparciem, a ile z umiarkowanym spożyciem alkoholu. Zamiast starać się to rozstrzygnąć, powiedziałbym, że i jedno i drugie jest ważne. Jednak nie namawiałbym do picia kogoś, kto alkoholu nie pije. Myślę, że ważne jest, aby ludzie czuli, że mogą zredukować stres lub uzyskać wsparcie społeczne na wiele sposobów. Niektórzy w tym celu będą siedzieć i pić, a inni będą robić coś innego.

JOHN ROBBINS: Medycyna to biznes i zaangażowane są w nią potężne siły komercyjne. W grę wchodzą olbrzymie pieniądze, a dobro pacjenta nie zawsze jest na pierwszym miejscu.

DR DEAN ORNISH: Myślę, że to się zmienia za sprawą ustawy o przystępności opieki medycznej. W chwili obecnej zamiast płacić lekarzowi za kierowanie na zabiegi i badania, płaci się mu za zdiagnozowanie pacjenta. Kiedy powiesz: „Masz tu X dolarów i za te pieniądze zajmij się pacjentem chorym na serce”, wtedy nagle okaże się, że lekarz będzie zlecał mniej badań, a bardziej skupi się na tym, by pomóc pacjentowi zmienić styl życia.

Wszyscy wiemy, że styl życia odgrywa niebagatelną rolę w zapobieganiu chorobom. Jednak teraz styl życia zaczynamy postrzegać jako leczenie samo w sobie. Często jest tak, że działa ono tak samo dobrze albo i nawet lepiej, natomiast efekty uboczne są tylko pozytywne, a koszty znacznie mniejsze.

Zbieżność różnych sił sprawia, że idea ta zdaje się być zasadna we właściwym czasie. Ograniczenia nowoczesnej medycyny zaczynają być wyraźne. Stenty i plastyka naczyniowa nie sprawdzają się u pacjentów w stanie stabilnym, a operacja raka prostaty w większości przypadków nie jest konieczna. Tymczasem siła tych bardzo prostych, nieskomplikowanych, małokosztownych zabiegów, typu zmiana stylu życia, jest potwierdzana coraz liczniejszymi dowodami.

W chwili obecnej jest idealna okazja do tego, aby przedsiębiorstwa zdały sobie sprawę, że nowy paradygmat opieki zdrowotnej może być znacznie bardziej opłacalny, a nawet zyskowny.

Koszty opieki zdrowotnej sięgają punktu krytycznego. Nie radzą sobie z nimi ani rząd, ani rodziny. Większość dużych biznesów posiada samoubezpieczenie, które pochłania dużą część zysków tych firm. Między ludźmi toczy się dyskusja na ten temat, niektórzy mówią: „Podnieśmy podatki i zwiększmy deficyt”, inni natomiast twierdzą: „Nie, rozwiążmy albo sprywatyzujmy Medicare”.

Ja proponuję trzecie wyjście. 75 procent z 2,8 biliona dolarów przeznaczane jest na leczenie chorób przewlekłych, którym można zapobiegać, a nawet je cofać poprzez zmiany w stylu życia. Ucząc ludzi, jak zmieniać styl życia, możemy przyczynić się do tego, że lepsza opieka zdrowotna będzie dostępna dla większego grona obywateli, a jej koszty będą znaczne niższe. Natomiast jeśli chodzi o efekty uboczne takich zmian, to są one tylko dobre.

2.DR MED. CALDWELL ESSELSTYN MOŻESZ ZAPOBIEGAĆ CHOROBIE SERCA I WYLECZYĆ SIĘ Z NIEJ. KONIEC. KROPKA ********************

Dr med. Caldwell Esselstyn jest autorem bestsellerowej książki pt. Chroń i lecz swoje serce. Oprócz niej napisał również ponad 150 prac naukowych. Wykorzystując swoją wiedzę z prac badawczych przeprowadzanych od dziesięcioleci, dr Esselstyn wyjaśnia, przedstawiając niepodważalne, naukowe dowody, w jaki sposób możemy dosłownie zakończyć epidemię chorób serca raz na zawsze, zmieniając po prostu nasz sposób odżywiania. Jego odkrycia prezentowane są w niezwykle popularnym filmie dokumentalnym pt. Forks Over Knives.

Czy ty lub ktoś, kogo znasz, cierpi na chorobę serca? To zabójca numer jeden na świecie. Czy chciałbyś poznać prosty i mogący uratować ci życie przepis dr. Esselstyna?

JOHN ROBBINS: Przeprowadziłeś badania, które wstrząsnęły światem medycznym. Powiedziałeś, że pacjenci, którzy stosowali się do twoich zaleceń, czyli 95 procent, praktycznie uodpornili się na zawał serca. To śmiałe stwierdzenie, ale dowody zdają się to potwierdzać. Niemniej jednak pomysł tego rodzaju badań zrodził się dziesiątki lat wcześniej.

DR CALDWELL ESSELSTYN: Zainteresowanie tą pracą zaczęło się po tym, jak zacząłem przeglądać literaturę światową na temat chorób sercowo-naczyniowych. To naprawdę uderzające, że nawet dziś, jeśli jesteś kardiochirurgiem i chciałbyś rozpocząć praktykę na wiejskich obszarach Chin, w Afryce Środkowej lub wśród Indian Tarahumara w północnym Meksyku, to nie miałbyś tam co robić. Więcej pieniędzy zarobisz, sprzedając ołówki. Po prostu nie znajdziesz tam nikogo z chorobą układu sercowo-naczyniowego. Te kultury, zgodnie z tradycją i ich dziedzictwem, opierają się wyłącznie na diecie roślinnej.

Dla porównania, kiedy przyjrzeliśmy się raportom naszych dwudziestoletnich żołnierzy walczących w Korei i Wietnamie, okazało się, że aż u 80 procent z nich występowała choroba sercowo-naczyniowa, którą można było dostrzec gołym okiem. To samo badanie zostało powtórzone jakieś czterdzieści lat później, w 1999 roku. Tym razem przeprowadzaliśmy je w Stanach Zjednoczonych, a naszymi badanymi były młode kobiety i młodzi mężczyźni w wieku 17-34 lat, którzy zginęli w wypadkach oraz w wyniku zabójstw i samobójstw. U tych osób choroba była wszechobecna. U każdej z nich już w tak młodym wieku widać było zalążek choroby wieńcowej. Nie wygląda to zbyt optymistycznie, że dzisiaj, opuszczając szkołę średnią w Stanach Zjednoczonych, nie tylko dostajemy do ręki dyplom, ale również wychodzimy z niej z zalążkiem choroby wieńcowej.