Girolamo Savonarola - Aleksander Fajęcki, Zygmunt Golian, Andrzej Juliusz Sarwa - ebook
Opis

Girolamo Savonarola, urodził się 1452 r. w Ferrarze, we Włoszech. Ojciec chciał go widzieć lekarzem i w tym celu po przygotowaniu domowym wysłał go na studia do Bolonii. Ale Savonarola już w 22 roku życia, nie dokończywszy studiów, zapalony przez czytanie pism prorockich i słowami pewnego kaznodziei, porzuca niemiły mu świat i wstępuje do Dominikanów. Z zapałem oddał się nowemu trybowi życia, zaparciem budząc ogólny podziw. W 1482 r. przybył po raz pierwszy do Florencji, ale tu na razie nie zyskał sobie sympatii. 1485 r. został stąd odwołany i przeznaczony na profesora Pisma św. do Brescii. W 1489 r. przybył powtórnie do Florencji i tu już na stałe zamieszkał w klasztorze św. Marka. Teraz dał się poznać szerszym masom ludności, jako pisarz, a zwłaszcza jako natchniony kaznodzieja, przypisujący sobie posłannictwo proroka Bożego, i zyskał od razu ogromny wpływ. To rychło zauważył ówczesny rządca Florencji, Wawrzyniec Medyceusz, znany polityk i mecenas sztuk. Ale Savonarola nie liczył się z nim zupełnie, nawet występował surowo przeciw jego rządom. W mowach swoich nie pominął i duchowieństwa. Dzięki Savonaroli utworzono nową kongregację dominikańską w Toskanii, w której pierwotna reguła miała być zachowana z całą surowością. Generałem nowej kongregacji został Savonarola. Ale, na nieszczęście, dalszej działalności Savonarola nie ograniczył do sfery kościelnej; dał się uwieść partii politycznej, przeciwnej Medyceuszom, zamienił się na przywódcę politycznego i skoro Karol VIII, król francuski zjawił się pod Florencją 1494 r., Savonarola na czele poselstwa przyjął go jako wysłańca Bożego.

 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 66

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


 

_________

 

Girolamo Savonarola

 

 

Armoryka

Sandomierz

 

Projekt okładki: Juliusz Susak

 

Na okładce: Spalenie Girolamo Savonaroli i jego dwóch dominikańskich współbraci, (1641), licencja:public domain,

źródło: Acts and monuments of matters most special and memorable... by John Foxe , https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Girolamo_Savonarola_and_His_Two_Companions.jpg

 

© Wydawnictwo Armoryka

 

Wydawnictwo Armoryka

ul. Krucza 16

27-600 Sandomierz

http://www.armoryka.pl/

 

ISBN 978-83-7950-573-9

 

Wprowadzenie

 

Savonarola Hieronim(wł. Girolamo), urodził się 1452 r. w Ferrarze, we Włoszech. Ojciec chciał go widzieć lekarzem i w tym celu po przygotowaniu domowym wysłał go na studia do Bolonii. Ale Savonarola już w 22 roku życia, nie dokończywszy studiów, zapalony przez czytanie pism prorockich i słowami pewnego kaznodziei, porzuca niemiły mu świat i wstępuje do Dominikanów. Z zapałem oddał się nowemu trybowi życia, zaparciem budząc ogólny podziw. W 1482 r. przybył po raz pierwszy do Florencji, ale tu na razie nie zyskał sobie sympatii. 1485 r. został stąd odwołany i przeznaczony na profesora Pisma św. do Brescii.

W 1489 r. przybył powtórnie do Florencji i tu już na stałe zamieszkał w klasztorze św. Marka. Teraz dał się poznać szerszym masom ludności, jako pisarz, a zwłaszcza jako natchniony kaznodzieja, przypisujący sobie posłannictwo proroka Bożego, i zyskał od razu ogromny wpływ. To rychło zauważył ówczesny rządca Florencji, Wawrzyniec Medyceusz, znany polityk i mecenas sztuk. Ale Savonarola nie liczył się z nim zupełnie, nawet występował surowo przeciw jego rządom. W mowach swoich nie pominął i duchowieństwa. Dzięki Savonaroli utworzono nową kongregację dominikańską w Toskanii, w której pierwotna reguła miała być zachowana z całą surowością. Generałem nowej kongregacji został Savonarola. Ale, na nieszczęście, dalszej działalności Savonarola nie ograniczył do sfery kościelnej; dał się uwieść partii politycznej, przeciwnej Medyceuszom, zamienił się na przywódcę politycznego  i skoro Karol VIII, król francuski zjawił się pod Florencją 1494 r., Savonarola na czele poselstwa przyjął go jako wysłańca Bożego. (Por. ˝Przegląd Katolicki˝, 1875, 465, art. Savonarola i jego nowi biografowie).

We Florencji upadają rządy Medyceuszów, a za radą Savonaroli nastają nowe rządy teokratyczno-demokratyczne. Królem jest Chrystus, namiestnikiem – lud. Ten z pośród siebie wybiera mężów, którzy stanowią Wielką Radę. Tej konstytucji sub peccato trzeba bronić, a kto by się jej sprzeciwiał, winien jest śmierci. Co dotyczy poddanych nowego państwa, ci winni się przejąć duchem Starego i Nowego Testamentu i odrodzić się w wierze. Dla ustalenia nowego porządku Savonarola organizował stowarzyszenia młodzieńców (por. F. Duruy, Histoire des temps modernes, Paris 1887, ed. XI, p. 70), którzy, obchodząc ulice miasta, zabierali przechodniom kosztowności i takowe po pewnym czasie na placu publicznym były palone. Taki stan przejściowy nie mógł się długo utrzymać. Utworzyła się reakcja na czele z Medyceuszami. A i papież Aleksander VI (por. ˝Podręczna Encyklopedia Kościelna˝, t. I, str. 121) występuje do akcji, wzywając Savonarolę ˝w imię świętego posłuszeństwa˝, by przybył do Rzymu i wytłumaczył się z przypisywanych sobie objawień. Ten wszakże, wymawiając się słabością zdrowia, nie pojechał, za co od prawienia kazań został zasuspendowany. To go wyprowadziło z równowagi. Poddał się co prawda papieżowi, choć niewyraźnie, ale z drugiej strony słuchając Signorii, rozpoczął prawić obelżywe dla papieża kazania, za co dotknęła go ekskomunika. Nie uznał już tej cenzury, owszem w Liście do panujących chrześcijańskich domagał się soboru powszechnego przeciwko niegodnemu papieżowi, który zagroził Florencji interdyktem. Savonarola już teraz nic zrobić nie mógł, Signoria też wzbroniła mu spełniania obowiązków. Nie powiodła się próba ognia, do której dał się wciągnąć. Napadnięto na klasztor św. Marka i tam Savonarolę wraz z dwoma Dominikanami schwytano. Stawieni na sąd zostali skazani na śmierć przez powieszenie. Przed wykonaniem wyroku wyspowiadali się, komunikowali i otrzymali od papieża odpust zupełny, który z wdzięcznością przyjęli. Ciała ich po dokonanej egzekucji spalono i wrzucono do Arno (23 maja 1498 r.).

O prawomyślność Savonaroli powstały bardzo liczne spory. (Por. L. Pastor, Zur Verurtheilung Savonarolas, Freiburg 1898). To pewne, że Savonarola katolikiem był zawsze, pałał miłością Kościoła, dążył do odnowienia ducha, tylko, że w przeprowadzaniu swojej reformy nie liczył się z powagą i Głową Kościoła. Niektórzy błędnie uważają go za męczennika, iż rzekomo cierpiał za odrzucanie jakoby niesłusznych praw kościelnych i że nie zawsze z miłosierdziem i miłością z nim się obchodzono. Ale na upór trzeba było jakichś środków. Niesłusznym jest również zdanie protestanckich historyków, jakoby Savonarola był poprzednikiem Lutra. Ten bowiem, to mnich upadły, fałszerz wiary, a Savonarola do Kościoła przywiązany był zawsze i prymatu papieża bronił. Z biegiem czasu te różne braki w życiu Savonaroli zatuszowały się i zaczęto na niego patrzeć jako na epigona reformy kościelnej w dobrym duchu.

Z dzieł Savonaroli znane jeszcze: Poezje, wyd. Rians, Flor. 1847;Compendium revelationum, tamże, z 1495; Trattato circa il Reggimento di Firenze, ed. Rians, 1848;Triumphus Crucis de fidei veritate, Venetiae 1517; Wykaz dzieł Savonaroli, vide Olschki, Biblioteca Savonaroliana, Flor. 1898.

  

Literatura: Biografia Savonaroli u Ranke'go w Histor. biogr. Studien, 1877; Glossner, Savonarola als Apologet und Philosoph, 1898; Giorgetti et Benetti, Il Savonarola e la critica tedesca, Florenziae 1900; Ouarto centenario della morte di Fra Girolamo Savonarola, Periodico ill., Florenziae 1898; Villari, La storia di Girolamo Savonarola e dei suoi tempi, Firenze 1888, 2 vol.; Sickinger, Savonarola, eine hist. Studie, Würzburg 1877; G. Bayonne, Etude sur J. Savonarole d'après des nouveau documents, Paris 1872; Capelli, Fra Girolamo Savonarola e notizie intorno il suo tempo, Modenae 1869; przeciwko nadmiernie surowemu zdaniu o Savonaroli historyka Pastora w jego Geschichte der Päpste por. Luotto, Il vero Savonarola e il Savonarola di Pastor, Firenze 1897; Krotoski, Savonarola w świetle najnowszych badań, Kraków 1899; Gherardi, Nuovi documenti e studi a Girolamo Savonarola, 2 ed., Firenze 1887; Procter, Il domenicano Savonarola e la riforma, Milano 1897; A. Darowski, ˝Biblioteka Warszawska˝, lipiec 1898; Schnitzer, Quellen u. Forsch. zur Gesch. Sav., Lep. 1910; Saitschik, Ludzie i sztuka Odrodzenia Włoskiego, tłum. M. Kreczkowskiego; Riesch, w ˝Kirchliches Handlexicon˝ Buchbergera, zesz. 43.

  

Ks. Aleksander Fajęcki

 

Girolamo Savonarola i Florencja w drugiej połowie XV wieku

 

I.

 

Girolamo Savonarola urodził się w Ferrarze w połowie piętnastego wieku. Wczas bardzo objawiać się w nim poczęły niezwykłe zdolności i pociąg do prac umysłowych. Szesnastoletni młodzieniec już dziwnie ukochał księgi, uczonym badaniom długie poświęcał godziny, czytał jak mąż poważny, a z tym zapałem do nauk łączył nadzwyczaj gorącą i rzewną pobożność. Próżno świat się uśmiechał lazurowym jego oczom, próżno pod stopy jego rozściełał ponętne swe sieci; serce młodzieńca dziwną potęgą rwało się do Boga, duszy jego uśmiechało się niebo: a jeżeli w miarę jak szedł w lata, mniej niż dawniej poświęcał swego czasu księgom, to dlatego, że go więcej oddawał rozmyślaniom i modlitwie. Co wielki mistrz życia duchowego wypowiedział na początku swej księgi, to on w bezpośredniej rozmowie z Bogiem wydumał i głęboko wyrył w swym sercu. Zapytał sam siebie: ˝Na coć się przyda filozofia bez miłości Boga?˝. A u stóp krzyża znalazł tę Boską odpowiedź: ˝Najwyższą mądrością jest dążyć do królestwa niebieskiego przez pogardę świata˝.

Takiej mądrości całą swą gorącą duszą zapragnął. Szukał jej w coraz to żywszej, coraz to dłuższej kontemplacji. Często go znajdowano klęczącego u przebitych stóp Zbawiciela z dłoniami zaciśniętymi na piersiach, z pałającą nadzwyczajnym ogniem i w jeden punkt utkwioną źrenicą. Na lica jego wybijał święty jakiś płomień, a usta drgały tajemniczą rozmową, przez którą łączył się z niebem. Tak znachodzony po kilkakroć, sprzykrzył sobie dom rodzinny i coraz częstsze poczynał robić wycieczki. Klasztor był odtąd dla niego najmilszym schronieniem: szczęśliwy, kiedy się mógł przytulić do jakiego kąta długich, na pół ciemnych korytarzy i tam w słodkim uciszeniu rozmyślać jaki tekst Pisma, lub wynosić duszę ponad skończoną i stworzoną sferę. Klasztor dominikański szczególniej mu przypadł do serca, kochał braci kaznodziejów; a na widok ich białej sukienki zawsze doznawał słodkiego wzruszenia. Kiedy który z nich wyszedł na ambonę, on zaraz stawał naprzeciwko, słuchał z nadzwyczajnym zajęciem, oka na chwilę nie spuszczał z mówcy, badał każdy jego ruch, śledził każdą zmianę w spojrzeniu lub w wyrazie twarzy, i nieruchomy, zachwycony, trwał tak do samego końca. Pewnego razu (Burlamachi, Vita di Fra Girolamo Savonarola