Wydawca: Złote Myśli Kategoria: Specjalistyczne Język: polski Rok wydania: 2012

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 175 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze PDF
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Giełda, pasja, pieniądze - Daniel Sokołowski

Publikacja, którą trzymasz w ręku, jest skierowana do wszystkich osób zainteresowanych inwestowaniem swoich pieniędzy na szeroko rozumianym rynku kapitałowym. Przekazana wiedza wybiega poza suchą teorię i pomaga zrozumieć funkcjonowanie rynków w praktyce, dzięki wieloletniemu doświadczeniu autora, Daniela Sokołowskiego. Publikacja pokazuje, na czym można zarabiać i co robić, aby nie stracić swoich pieniędzy.

Czego m.in. dowiesz się z tej książki?

  • Poznasz skuteczne i zyskowne strategie inwestycyjne stosowane na akcjach i kontraktach terminowych.
  • Jak inwestują najlepsi.
  • Na co zwracać uwagę przy czytaniu raportów finansowych.
  • Jak chronić kapitał i go nie stracić?
  • Co robić, gdy spółka ogłosi upadłość (co dzieje się z naszymi pieniędzmi)?
  • Jaka jest alternatywa dla inwestycji giełdowych?
  • Jakie cechy powinien mieć inwestor giełdowy?
  • Co powinieneś wiedzieć, zanim zaczniesz inwestować w fundusze inwestycyjne.
Zapoznaj się z aktualną publikacją o zarabianiu na giełdzie, napisaną prostym. Nie czekaj na lepszy moment na to, żeby zacząć inwestować. Wybierz ten i spraw, aby stał się on idealny :)

Opinie o ebooku Giełda, pasja, pieniądze - Daniel Sokołowski

Cytaty z ebooka Giełda, pasja, pieniądze - Daniel Sokołowski

Przy wyborze interesującej nas spółki i  ocenie jej wartości możemy posłużyć się modelem, jaki stosuje podczas inwestycji Warren Buffet. W  tym celu musimy bardzo dokładnie przeanalizować finanse spółki pod względem kondycji finansowej. Warto przyjrzeć się przepływom pieniężnym, jakie zyski są generowane, jakie jest zadłużenie i  jak spółka radzi sobie na rynku z  konkurencją. Warto zwrócić uwagę na wskaźniki rentowności, do których należą: wskaźnik rentowności aktywów (ROA), wskaźnik rentowności sprzedaży (ROS) czy wskaźnik wielkości zysku netto (ROE). Nie zaszkodzi także określić wskaźniki zadłużenia i  wskaźniki wartości rynkowej, takie jak cena do zysku (P/E), cena do wartości księgowej (P/BV).
Strategia to nic innego jak dokładnie zaplanowane działanie i  czynności ukierunkowane na osiągniecie określonego celu. Plan, który będziemy realizować, musi odpowiadać naszym potrzebom, a  przede wszystkim powinien być skuteczny i  zyskowny. Techniki inwestycyjne, na których opierać się będzie nasza strategia, powinny być przemyślane i  sprawdzone na rynku, na którym chcemy inwestować.
Średnie kroczące to bardzo popularne narzędzie stosowane w  analizie technicznej, służące do określania momentu zajęcia pozycji lub wyjścia z  rynku. Pozwalają one określić trend i  to, w  którym kierunku porusza się rynek.
Do podstawowych średnich możemy zaliczyć: prostą średnią kroczącą, w  skrócie znaną jako MA, ważoną średnią kroczącą, w  skrócie WMA, wykładniczą średnią kroczącą — EMA. Każdą z  nich można dostosować do określonego przedziału czasowego, na którym będą one bazowały. Może to być okres 10, 30, 45, 100 czy też 200 dni.
Do wad strategii opartej na średnich można zaliczyć to, że dają one sygnał z  opóźnieniem. Ich głównym zadaniem jest podążanie za trendem, dlatego nie informują nas o  idealnym dołku czy o  szczycie cenowym. Dopiero po zmianie trendu możemy oczekiwać sygnału do zawarcia transakcji.
Strategia inwestycyjna oparta na tym narzędziu jest bardzo prosta. Transakcję zawieramy w  chwili wyjścia kursu poza obszar wstęgi, czyli w  momencie przebicia przez kurs którejś ze wstęg Bollingera. Również zwężenie się wstęg może zwiastować nadchodzącą aktywność i  ruch cen akcji. Taka sytuacja może świadczyć o  wyczekiwaniu na większy ruch i  ewentualną zmianę trendu.
Do najpopularniejszych formacji świecowych należą:   Objęcie hossy Jest to jedna z  formacji świecowych o  pozytywnej wymowie dla kupujących. Zazwyczaj pojawia się po dłuższym okresie spadków i  daje silny sygnał kupna. Zapowiada zmianę trendu i  nadchodzące wzrosty.
Tworząc strategię opartą na tej formacji, warto zwrócić uwagę na lukę, która powstała na wykresie. Warto zastanowić się nad możliwością zmiany trendu. W  tym momencie dobrze jest mieć już przygotowane zlecenie gotowe do realizacji. Kolejnym sygnałem dla naszej strategii będzie utworzenie się spadającej gwiazdy na zamknięcie sesji giełdowej. Utwierdzi to nas w  przekonaniu, że powstała luka może nie być luką ucieczki i  zostanie domknięta w  następnych dniach. Dodatkowo, jeżeli przy świecy z  długim górnym cieniem wzrosną obroty, to będzie to tylko kolejny sygnał na naszą korzyść.
Gwiazda poranna Jeżeli po okresie spadków zauważymy ułożenie się świec jak na rycinie 9, to możemy mieć pewność nadchodzącej zmiany trendu. Świeczki, które powinny się wyrysować, są podobne do tych powstających podczas tworzenia się gwiazdy wieczornej. Jedyna różnica jest taka, że powinny one pojawić się w  trendzie spadkowym. Pierwszą ze świec powinna być ta z  czarnym korpusem.
W  powyższej formacji inwestor powinien być czujny już po pojawieniu się świecy numer dwa o  czarnym korpusie, często wyrysowanym po luce wzrostowej. Kolejny istotny sygnał do zajęcia krótkiej pozycji lub zamknięcia transakcji to pokonanie połowy białej świecy numer jeden. Natomiast zamknięcie świecy numer trzy poniżej połowy świecy numer dwa powinno potwierdzić naszą strategię i  dać nam sygnał do działania.
Wsparcia i  opory Strategia oparta na liniach wsparcia i  oporu polega na wyjściu z  rynku lub zajęciu pozycji w  momencie przebicia przez wykres którejś z  wymienionych linii, często przy zwiększonych obrotach. Wsparcia i  opory to nic innego jak linie proste, które biegną przez odpowiednie punkty cenowe wyznaczone na wykresie przez kurs. Z  czasem zauważymy, że wsparcia i  opory będą istotniejsze, jeżeli będą biec przez większą liczbę punktów na wykresie. Im będzie ich więcej, tym wymowa przebicia takiej linii będzie bardziej wiarygodna i  wyrazista.
Luki Luki to bardzo ciekawe „zjawisko”, które często możemy obserwować na wykresach. Do ich wyszukiwania najlepiej stosować wykresy świecowe, ponieważ doskonale ukazują moment powstawania luk — ze względu na swoją budowę i  informacje, które przekazują. W  przeciwieństwie do wykresu liniowego, świece mają cenę otwarcia i  cenę zamknięcia, które są istotnymi elementami luk.
Podczas wykorzystywania luk w  swojej strategii, warto zwrócić uwagę na domykanie luk przez wykresy cenowe. Działają one jak magnes, który przyciąga ceny w  swoim kierunku, aby je domknąć. Historyczne wykresy pokazują, że większość luk jest domykana prędzej czy później.
Dywersyfikacja Dywersyfikacja stanowi element strategii i  jest filozofią samą w  sobie, pozwalającą na minimalizację ryzyka. Polega ona na lokowaniu swojego kapitału w  kilku spółkach. Jednym słowem, chcąc zainwestować pieniądze, najpierw dzielimy je na kilka części, a  następnie każdą z  osobna inwestujemy w  poszczególne wyselekcjonowane spółki. Wielkość części powinna zależeć od naszej strategii inwestowania i  wielkości portfela.
Dywergencje Dywergencje to rozbieżności pomiędzy wykresami a  wskaźnikami lub samymi wykresami (na przykład indeks WIG-20 a  indeks zagraniczny). Dywergencja może pojawiać się na różnych rynkach i  może być dla nas sygnałem do zawarcia transakcji.
Innym przykładem może być spadek wskaźnika AD (akumulacja dystrybucja), a  wzrost wykresu cen. Jest to informacja, że pomimo wzrostu cen następuje dystrybucja akcji. Taka dywergencja może zwiastować nadchodzącą bessę i  spadki na rynku.
Kanały Najlepsza strategia inwestycyjna to ta najprostsza, a  zarazem bardzo skuteczna. Przykładem takiej strategii może być ta oparta na wybiciach się cen z  wyznaczonych wcześniej kanałów trendów. Wykorzystywanie tej metody jest bardzo popularne. Przynosi to dobre skutki. Kanał trendu to dwie linie wyznaczające kanał, w  którym porusza się wykres cen. W  zależności od trendu są one równolegle skierowane w  dół (w  trendzie spadkowym) lub w  górę (w  trendzie wzrostowym). Linie dolna i  górna stanowią granice kanału.
Pojawienie się luk jest trudne do przewidzenia. Powstają one w  różnych sytuacjach i  momentach na rynku. Zapowiedzią powstania luki może być pojawienie się długiej pełnej świecy bez cienia. W  przypadku luki wzrostowej korpus takiej świecy będzie biały i  pełny bez górnego cienia, w  przypadku luki spadkowej będzie to czarny korpus pełny, bez cienia dolnego.
Przy tworzeniu się tej formacji warto zwrócić uwagę na obroty. Podczas kształtowania się lewego ramienia obroty powinny stopniowo rosnąć, a  następnie przy tworzeniu głowy widocznie spadać. Dopiero podczas tworzenia się prawego ramienia i  przebicia linii szyi, która kończy formację, obroty powinny wzrosnąć. Przebicie linii szyi to kluczowy moment, który daje silny sygnał do sprzedaży akcji. Zasięg spadków teoretycznie powinien być równy odcinkowi od szczytu głowy do jej podstawy, którą tworzy linia szyi, mierzonego od miejsca przecięcia przez prawe ramię linii szyi. Wszystko ogranicza się do określenia idealnego momentu wejścia na rynek pod tę formację.
Podwójny szczyt Jak nazwa sama wskazuje, formację tę tworzą dwa szczyty przypominające literę „M”, które jednocześnie stanowią opór. Drugie podejście kursu pod opór i  wyrysowanie drugiego szczytu często działa na wyobraźnię sprzedających. Prowadzi to do zwiększenia się podaży, a  ta z  kolei przekłada się na spadki, prowadząc kurs do ważnego wsparcia. Z  kolei prowadząc linię przez wierzchołki szczytów, otrzymamy wspomnianą linię oporu. Często może nastąpić jeszcze jedna próba pokonania linii oporu, co skutkuje wyrysowaniem trzeciego szczytu.

Fragment ebooka Giełda, pasja, pieniądze - Daniel Sokołowski




1. Zawód: inwestor giełdowy

 

W Polsce inwestor giełdowy to jeszcze nowe określenie na kogoś, kto zarabia na inwestowaniu w akcje i inne instrumenty finansowe. Jednak z roku na rok staje się ono coraz bardziej popularne i coraz więcej osób rozpoczyna przygodę z giełdą. Liczne szkolenia, seminaria, a także oferty pracy świadczą o rosnącym popycie i zainteresowaniu ze strony ludzi chcących inwestować swoje pieniądze w papiery wartościowe.

Większość z nas nie potrafi wyobrazić sobie tego, że można zarabiać w inny sposób niż w ten, który narzucił nam system. Ukończenie prestiżowego kierunku studiów, zdobycie „pewnej” posady w dobrze prosperującej firmie i umowa o pracę na czas nieokreślony — jest to standardowy schemat i forma, którą ciężko nam porzucić i do której każdy z nas dąży. Zagwarantowanie poczucia bezpieczeństwa finansowego i zapewnienia bytu sobie i najbliższym to główne cele i wyznaczniki takich a nie innych decyzji.

Dlatego tak ciężko porzucić utarte schematy i modele pracy w otaczającym nas społeczeństwie. Dodatkowo dochodzi presja związana ze zniewoleniem „zwykłego” obywatela przez zadłużenia w postaci kredytów na mieszkania, samochody lub inne dobra, które muszą być spłacane i ograniczają naszą możliwość zaryzykowania czegoś więcej oraz sięgnięcia po inne źródła przychodu na innej płaszczyźnie zarobkowej, jaką jest rynek giełdowy.

To wszystko składa się na to, że większość z nas nie ma czasu zatroszczyć się o pomnażanie swoich pieniędzy poprzez samodzielne inwestycje. Jesteśmy tak pochłonięci wykonywaniem swoich codziennych obowiązków w pracy i w życiu, że brakuje nam szerszego spojrzenia na to, co może nam przynieść dodatkowe dochody. Wielu moich znajomych ma odłożone oszczędności, jednak mało który z nich wie, jak skutecznie i dobrze je zainwestować, aby procentowały na ich emeryturę. Czasy chowania pieniędzy do skarpety dawno się już skończyły. Chociaż spotykam jeszcze na swojej drodze osoby, które opowiadają mi, że mają oszczędności, które trzymają wciąż pod „szafą”, nie mając pojęcia o innych formach lokowania pieniędzy. Wynika to zapewne z braku czasu na zdobycie odpowiedniej wiedzy finansowej.

Możliwości inwestycyjne, jakie stwarza rynek, są tak duże, że każdy z nas znajdzie dla siebie jakąś alternatywę. Wystarczy tylko poświęcić na to trochę czasu i okazać minimum zainteresowania i chęci.

Inwestorem może zostać każdy, kto chciałby poznać mechanizmy, jakie kształtują naszą gospodarkę, a tym samym wpływają na nasz poziom życia i zarobki. To otwarta droga dla tych, którzy chcieliby pomnażać swoje pieniądze samodzielnie, bez żadnych pośredników w postaci funduszy inwestycyjnych czy innych doradców, którzy żyją z prowizji uzyskanej za zdobycie klienta. To ścieżka samodzielności i niezależności finansowej dla osób gotowych podjąć ryzyko w poszukiwaniu złotego środka na swoje życie na godnym poziomie finansowym.

 

1.1. Kim jest inwestor

Zgodnie z Ogólnopolskim Badaniem Inwestorów przeprowadzonym w 2010 roku przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych1 można zauważyć, że dominującą płcią na parkiecie są mężczyźni. Stanowią blisko 90% inwestorów indywidualnych. Wiek przeciętnego inwestora to 26–35 lat (40%), ale znaczną część stanowią ludzie młodzi do 25. roku życia (23%).

Świadczyć to może o tym, że w tym wieku jesteśmy gotowi zaryzykować więcej. W razie niepowodzenia człowiek młody wie, że jeszcze będzie miał czas na naprawienie błędów młodości i podniesienie się po ewentualnej porażce. Dodatkowo młodych inwestorów może przyciągać ciekawość i chęć zarobienia dużych pieniędzy.

Z badań wynika także, że inwestorzy, decydując się na inwestowanie swoich pieniędzy na giełdzie, są świadomi swoich decyzji i ich konsekwencji, bo prawie 70% z nich ma wykształcenie wyższe. Ciekawostką jest, że większość z inwestujących to osoby, które już pracują, a giełdę traktują jako dodatkowe źródło zarobku. Jedynie niecałe 3% z badanych utrzymuje się tylko z giełdy, czyli są zawodowymi inwestorami giełdowymi.

Jeżeli chodzi o sposób inwestowania, to większość z nas inwestuje samodzielnie, bezpośrednio przez platformy transakcyjne. Natomiast reszta korzysta z usług funduszy inwestycyjnych.

 

1.2. Ile na start

To, ile przeznaczymy na inwestowanie, zależeć będzie wyłącznie od naszych oczekiwań i zasobności portfela. Jeżeli chcemy utrzymywać się z giełdy, to kapitał na start powinien być znaczny, zapewniający systematyczną i przyzwoitą stopę zwrotu. Na ile znaczny, to już będzie zależeć od kwoty, która nas zadowoli przy założonej procentowej stopie zwrotu i która zapewni nam niezależność finansową. Nie da się ukryć, że im większą gotówką dysponujemy, tym łatwiej będzie osiągnąć większe zyski.

Zysk z procentu od większej kwoty zawsze będzie większy niż od mniejszej — jest to tak oczywiste jak równanie 2 + 2 = 4. Dodatkowo osiągniemy określony poziom zarobku przy mniejszym wzroście cen akcji, zmniejszając jednocześnie ryzyko związane ze wzrostem ich wartości. Mając do dyspozycji 10 000 zł i chcąc zarobić 1000 zł, musimy osiągnąć stopę zwrotu na poziomie 10%. Ta sama sytuacja przy kwocie 20 000 zł zmniejsza poziom osiągnięcia stopy zwrotu do 5% (20 000 × 5% = 1000 zł).

Obecnie lokaty dostępne na rynku pozwalają zarobić ok. 6–7% w skali roku. Wyjątek mogą stanowić depozyty w private bankingu, gdzie wysokość oprocentowania może być uzależniona od deponowanej kwoty. Jednak ta sięga czasami kilkuset tysięcy złotych i przewyższa możliwości większości inwestujących.

Jeżeli zadowala nas zysk 6%, to nie warto zaprzątać sobie głowy giełdą. W przypadku lokaty mamy teoretycznie 100-procentową gwarancję zwrotu z inwestycji z odsetkami. Nie musimy także ponosić dodatkowego ryzyka związanego z inwestowaniem w ryzykowne instrumenty finansowe, jakimi są akcje.

Jeżeli nasza poprzeczka ustawiona jest nieco wyżej i mierzymy w większe zyski, wtedy warto zainteresować się tematyką rynków giełdowych. Stopa zwrotu na poziomie 20% w skali roku to bardzo dobry wynik i zadowoli większość z nas. Najważniejsze, że przy odpowiednim wkładzie finansowym pozwoli on nam na utrzymywanie się z transakcji giełdowych.

Łatwo policzyć, ile zarobimy, inwestując przykładowo 50 000 zł. Przy zyskowności 20% i kapitale 50 000 zł jesteśmy w stanie zarobić 10 000 zł rocznie, nie licząc podatku od zysku kapitałowego, który wynosi 19%. Odliczyć musimy również prowizje od transakcji 0,25–0,39% i koszty prowadzenia rachunku maklerskiego (30–100 zł rocznie). Nie jest to kwota powalająca, ale na początek zupełnie przyzwoita. Należy pamiętać, że wszystko zależy od skuteczności naszych inwestycji i wielkości portfela. W okresie hossy stopy zwrotu mogą znacznie przewyższać wspomniane 20%.

Przy kapitale 10 000 zł i stałej pracy giełda może być dodatkowym i zyskownym źródłem dochodu, które wesprze nasz budżet domowy. Jednak takie rozwiązanie nie pozwoli nam profesjonalnie i rzetelnie wykonywać pracy związanej ze szczegółowym wyborem spółek i skutecznym lokowaniem swoich pieniędzy. Ogranicza to także nasze możliwości czasowe na analizę i stwarza pewne bariery inwestycyjne.

 

1.3. Rekin giełdowy

Rekin giełdowy to człowiek sukcesu, samowystarczalny indywidualista, inwestor dysponujący znacznym kapitałem finansowym. Jednym słowem, to ktoś bardzo bogaty i zamożny, często posiadający obszerną wiedzę na temat funkcjonowania mechanizmów finansowych i gospodarczych. Pamiętaj, rekin nie chodzi do pracy na osiem godzin, to dla niego ludzie pracują, podobnie jak jego pieniądze. To on ustala zasady i kreuje własną rzeczywistość.

Stać go na większe ryzyko niż zwykłego człowieka. Rekin zawsze płynie z nurtem, jest szybki i skuteczny w działaniu, nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Ma pieniądze, doświadczenie i wiedzę. Umie obserwować, słuchać i wyciągać racjonalne i przydatne dla niego wnioski.

Jednak i rekin może zostać pożarty, dlatego nieustannie musi być on ostrożny, opanowany i cierpliwy. Nieustannie musi poszerzać swoją wiedzę i doskonalić swoją strategię działania. Jego praca to ciągłe śledzenie informacji rynkowych. Jest przy tym skoncentrowany i w każdej chwili gotowy na działanie i podejmowanie trudnych decyzji.

 

1.4. Trudne początki

Jeżeli ktoś chce profesjonalnie podejść do tematu, jakim jest inwestowanie na giełdzie, to musi się liczyć z wieloma wyrzeczeniami. To gotowość do działania i poświęceń. To także nieustanna praca nad sobą i swoimi technikami inwestycyjnymi.

Inwestorem może zostać każdy, jednak to, jaki sukces osiągniemy, będzie zależało wyłącznie od nas, od naszej ciężkiej pracy i predyspozycji. Czasami przydaje się upór i wytrwałość w tym, co się robi, ale ta cecha jest potrzebna w każdym zawodzie, a w szczególności w byciu inwestorem giełdowym.

Inwestor niezależny finansowo to osoba, która jest gotowa zrezygnować z rutyny codziennego życia. Ze schematu i formy, jaka jest narzucana nam od najmłodszych lat, czyli szkoła, praca i życie poniżej przeciętnej. Dlatego nie każdy potrafi zaryzykować swoją pracę, karierę i pensję na rzecz czegoś niepewnego, a tym z pewnością jest giełda, zwłaszcza na początku.

Wpajane formy i schematy są w nas tak mocno zakorzenione, że ludziom w większości trudno zrozumieć, jak można zaryzykować i poświęcić się w pełni niepewnej przyszłości, jaką jest inwestowanie na giełdzie. Z drugiej strony można ich zrozumieć, nie każdy jest gotowy do podjęcia ryzyka, a tylko ono niesie ze sobą bogactwo. Nie traci nigdy tylko ten, kto nigdy nie ryzykuje.

Żeby sięgnąć wyżej, musimy ponieść koszt i ryzyko. W innym wypadku będziemy musieli zadowolić się tym, co serwuje nam system. Większość osób, które znam, żyje w ten sposób i nie widzę po nich, żeby byli niezadowoleni. Więc może wszystko jest kwestią tego, jak wysoko ustawimy naszą poprzeczkę.

 

1.5. Co kupuje inwestor

Rynek kapitałowy jest jak supermarket, w którym możemy pakować do „wózka” to, co chcemy, za odpowiednią cenę. Rozmaitość produktów jest tak duża, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Według badań przeprowadzonych przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych w 2010 roku najczęściej kupowanymi instrumentami finansowymi były akcje, jednostki TFI, a także lokaty. W dalszej kolejności znajdowały się instrumenty pochodne (futures), akcje z rynku NewConnect i waluty.

Obraz, jaki się wyłania z badania, pokazuje, że na temat akcji mamy największą wiedzę i stanowią one grupę instrumentów finansowych, w które najchętniej lokujemy nasze pieniądze. To na nich zarabia się najwięcej w czasie hossy i to one najczęściej reklamowane są przez domy maklerskie jako inwestycja dająca zarobić spore pieniądze.

Duże zainteresowanie TFI może świadczyć o zbyt małej wiedzy na temat rynku giełdowego albo o niewystarczającej ilości czasu na zawieranie transakcji samemu na własny rachunek. Dlatego jeżeli chcemy powierzyć komuś nasze ciężko zarobione pieniądze, to niech to będzie doświadczony i sprawdzony specjalista. W tym przypadku warto dokładnie zapoznać się z ofertami funduszy i sprawdzić, jakie stopy zwrotu osiągały one wcześniej. Nie zaszkodzi również zaczerpnąć opinii kogoś, kto już tam gromadzi środki i ma jakieś zdanie na temat konkretnego funduszu.

Jeżeli chodzi o rynek NewConnect, to ze względu na krótki czas jego funkcjonowania, jest on jeszcze mało znany i słabo kojarzony przez inwestorów. Stanowi pewnego rodzaju alternatywę dla rynku głównego akcji. Często dowiadujemy się o nim od znajomych lub w ramach zapisu na reklamowane akcje na rynku pierwotnym. Pomimo coraz większej liczby spółek tam notowanych, jego płynność i zachowanie się cen akcji niektórych spółek pozostawiają wiele do życzenia.

Natomiast co do rynku walutowego, to stanowi on ligę, gdzie o najwyższe stawki grają najlepsi. Obecność wysokich dźwigni na rynku Forex stwarza idealne warunki do osiągnięcia bardzo wysokiego zarobku. Z drugiej strony z tego samego powodu naraża nas i nasz portfel na możliwość poniesienia znacznych strat w razie błędnych decyzji. Więcej informacji o handlu na rynku Forex znajdziesz w dalszej części książki.

 

1.6. Funkcjonowanie giełdy

Szybkie i płynne realizowanie zleceń przekazywanych na giełdę możliwe jest dzięki odpowiedniemu systemowi i strukturze informatycznej zwanej WARSET.

WARSET (Warsaw Stock Exchange Trading System) to bardzo rozbudowany i skomplikowany program informatyczny, który został wprowadzony na GPW w 2000 roku. Pozwala on na profesjonalną obsługę GPW i jej mechanizmów informatycznych. Dzięki niemu możliwe jest kontrolowanie wszystkich zleceń przekazywanych na parkiet i funkcjonowanie notowań w czasie rzeczywistym.

Żeby lepiej zrozumieć przydatność systemu i jego użyteczność, warto zapoznać się z dostępnymi na rynku zleceniami, których możemy używać podczas kupna i sprzedaży instrumentów finansowych. Poniższa tabela przedstawia stosowanie i łączenie dodatkowych warunków wykonania lub oznaczeń ważności zleceń maklerskich wraz z opisem skrótów zleceń i z ich rodzajami.

Tabela 1. Stosowanie i łączenie dodatkowych warunków wykonania lub oznaczeń ważności zleceń maklerskich. Faza przed otwarciem

Źródło: Szczegółowe zasady obrotu giełdowego [dok. elektr.] http://www.gpw.pl/zrodla/ogieldzie/regulacje/pdf/szog_gpw.pdf [data dostępu: 24.04.2012].

Tabela 2. Stosowanie i łączenie dodatkowych warunków wykonania lub oznaczeń ważności zleceń maklerskich. Faza notowań ciągłych

Źródło: Tamże.

Tabela 3. Stosowanie i łączenie dodatkowych warunków wykonania lub oznaczeń ważności zleceń maklerskich. Faza dogrywki

Oznaczenia zleceń:

  • Limit — z limitem ceny

  • PKC — po każdej cenie

  • PCR — po cenie rynkowej

  • PCRO — po cenie rynkowej na otwarcie

  • LimAkt — z warunkiem limitu aktywacji

  • WMin — z warunkiem wielkości minimalnej

  • WUJ — z warunkiem wielkości ujawnianej

  • Dzień — z oznaczeniem ważności do końca sesji

  • DOM — z oznaczeniem ważności domyślnej (bezterminowej)

  • WiN — z oznaczeniem ważności do 1. wykonania

  • WuA — z oznaczeniem wykonaj lub anuluj

  • Brak — brak warunków dodatkowych

Źródło: Tamże.


2. Inwestowanie

 

2.1. O czym inwestor wiedzieć powinien

Każdy z nas wie, że nie nauczymy się biegać bez nauki chodzenia. Podobnie nie osiągniemy sukcesu na giełdzie bez wcześniejszego przygotowania i bez zdobycia podstawowej wiedzy o niej. Pewnych etapów po prostu nie jesteśmy w stanie pominąć. Od czasu do czasu zdarzają się wyjątki, w których osoby rzucone na głęboką wodę nie idą na dno i utrzymują się na powierzchni. Jednak w przypadku giełdy musimy być realistami: tylko dzięki ciężkiej pracy, odpowiedniej wiedzy i solidnym fundamentom jesteśmy w stanie odnieść sukces.

Statystyki dla początkujących inwestorów są druzgocące. Tylko kilka procent odnosi sukces i pozostaje na rynku, reszta stanowi pożywkę dla rekinów. Dlatego tak ważne jest zdobycie odpowiedniej wiedzy i stworzenie z niej solidnych fundamentów, które będą nam służyły do końca życia. Wiedza i doświadczenie to inwestycje — jedne z nielicznych, w których nie stracimy, a możemy jedynie zyskać.

Zanim wciśniemy klawisz Enter i dokonamy zakupu akcji danej spółki, warto się wcześniej dokładnie do tego przygotować, ponieważ nasze pieniądze powinny być najważniejsze — pamiętaj, będą one twoim narzędziem pracy.

 

2.2. Giełda i hazard

Często porównuje się inwestowanie na giełdzie do hazardu i chyba trudno się z tym nie zgodzić. Wbrew pozorom wiele jest podobieństw, lecz także dużo różnic. Jednak w tym drugim przypadku poznanie wszystkich zasad i zdobycie odpowiedniej wiedzy rzutuje na to, z jakim skutkiem zakończymy naszą inwestycję.

Poniżej została przedstawiona ciekawa historia, która doskonale ukazuje istotę giełdy i tego, jakimi prawami się ona rządzi. Ta opowieść powinna być przytaczana na każdym kroku i działać na wyobraźnię inwestorów.

 

Zasady Gamboni

Żył sobie kiedyś człowiek mądry, sprytny, zamożny i pewny siebie. Lubił wyzwania, hazard i związany z nim dreszczyk emocji, a tym, co go pociągało najbardziej, była gra w pokera. Gdy usłyszał, że jest miejsce, gdzie można wygrać duże pieniądze, bez wahania zdecydował się tam zagrać.

Gdy już dotarł na miejsce, zobaczył stół oraz siedzących przy nim ludzi, którzy grali w karty. Zaciekawiony, podekscytowany i żądny szybkich pieniędzy przysiadł się do nich.

Pewny siebie, z dużą ilością gotówki i z jeszcze większymi ambicjami, zasiadł do stołu. Gospodarzem gry był postawny i dobrze ubrany starszy pan, który wyjaśnił śmiałkowi, że zasady są podobne do gry w pokera, a stawka na wejście wynosi 10 000 zł.

Po pierwszym rozdaniu ów śmiałek widząc, że od ręki dostał karty w jednym kolorze i do tego od najniższej do najwyższej, postanowił podwoić stawkę. Wykładając na stół karty, z uśmiechem na twarzy, był pewny swojej wygranej. Karty, które posiadał, uważał za najsilniejszą kombinację. W tym samym momencie starszy człowiek również się uśmiechnął i pokazał swoją kombinację, jednocześnie wskazując graczowi napis na ścianie: „Najsilniejszą kombinacją kart jest Gamboni”. Zaskoczony i zdziwiony śmiałek nie mógł uwierzyć w to, że przegrał. Postanowił jednak nie dawać za wygraną i grał dalej. W następnym rozdaniu dostał od ręki wspomnianą wcześniej najsilniejszą kombinację, jaką była Gamboni, która jeszcze nie tak dawno pozbawiła go ogromnych pieniędzy. Widząc, że ma tak dobrą kartę, potroił stawkę i z uśmiechem wyłożył karty na stół, pokazując swoją najsilniejszą kombinację. W tym samym momencie ten sam starszy, postawny człowiek również pokazał swoje karty i z uśmiechem wskazał palcem napis na ścianie znajdujący się tuż za plecami śmiałka: „W ciągu jednego dnia dozwolona jest tylko jedna kombinacja Gamboni, a każda następna stanowi najsłabszą kombinację kart”.

Jest to historia, którą powinni znać wszyscy, którzy inwestują swoje pieniądze nie tylko na giełdzie, ale także poza nią. Przy każdej nadarzającej się okazji powinna być przedstawiana jako przestroga przed zbyt zuchwałym i aroganckim podejściem do inwestowania pieniędzy. Pokazuje, że czasami warto zastanowić się nad tym, czy przeczytało się wszystkie napisy znajdujące się na ścianach giełdy.

Jeżeli ktoś zapyta, dlaczego musi się uczyć tych zasad, to wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy zdobędziesz prawo jazdy bez wcześniejszej nauki teorii?!

Powyższa historia jest tylko jedną z wielu, które przestrzegają inwestorów przed ryzykiem, jakie niesie ze sobą inwestowanie na giełdzie. Takie napisy możemy dostrzec dosłownie wszędzie: idąc w góry, na znakach przy drogach czy też na lotniskach. Mają one na celu ostrzegać i informować o tym, aby mieć się na baczności.

Wcześniejsze poznanie tych wszystkich zasad uchroni nas przed bolesnymi konsekwencjami i uświadomi ryzyko, jakie podejmujemy, zaczynając inwestowanie na giełdzie. Gdy ryzykujemy własnymi pieniędzmi, musimy zrobić wszystko, aby je zabezpieczyć przed utratą. Jeżeli musisz przeczytać dodatkowy napis na ścianie — zrób to. Może to uchronić twój portfel przed dotkliwą stratą.

Każdy powinien pamiętać, że giełda może mocno i szybko uzależnić, podobnie jak hazard. Podczas gry w kasynie, na loterii czy na wyścigach konnych dają o sobie znać adrenalina i emocje. To pobudzenie jest tak silne, że mimo strat nadal tam wracamy, by dostać zastrzyk emocji.

Giełda natomiast to miejsce, w którym adrenalina, emocje i możliwość straty pieniędzy są tak duże, że nieświadomy ryzyka początkujący inwestor wpada w ten wir „chaosu”. Zapewne takie zachowanie jest częścią naszej natury, jednak jedni szybciej od innych popadają w uzależnienie. Taka sytuacja może doprowadzić do tego, że zamiast inwestować i zarabiać zgodnie z założeniami naszej strategii, będziemy inwestować w poszukiwaniu zastrzyku adrenaliny i silnych doznań.

Opanowanie i kontrola emocji oraz własnych zachowań to sposób na rozpoznanie cienkiej granicy pomiędzy hazardem a inwestowaniem. Tak się składa, że większość z nas jest bardzo podatna na wszelkie uzależnienia. To główny problem, jeśli chodzi o osiąganie sukcesu. Łatwo popaść w rutynę i poddać się chciwości, a ta ostatnia nie jest wskazana podczas podejmowania decyzji inwestycyjnych.

 

2.3. Test umiejętności

Pamiętaj, że prędzej czy później zostaniesz poddany próbie, zostaniesz przetestowany przez machinę finansową, jaką jest giełda. Twoja cierpliwość, wytrwałość i opanowanie będą rozciągane jak guma. Twoje emocje będą wahać się od skrajnej euforii po skrajny pesymizm i zniechęcenie. Zanim jednak to nastąpi, warto się na to przygotować, zdobywając odpowiednią wiedzę, doświadczenie i mając w tym praktykę.

Aby przeczytać całą książkę, odwiedź www.legimi.com