Freelancing – kompendium wiedzy - Urszula Alicja Poszumska - ebook

Freelancing – kompendium wiedzy ebook

Urszula Alicja Poszumska

0,0
39,90 zł

lub
Opis

Chcesz założyć własną firmę? Pragniesz zostać freelancerem? Marzysz o pracy z domu?
Sprawdź, jak spełnić swoje marzenia i zostać wolnym strzelcem, własnym pracodawcą i przedsiębiorcą osiągającym sukcesy.
Dowiesz się tego z e-booka: „Freelancing – kompendium wiedzy” będącego kopalnią wiedzy o freelancingu i pracy zdalnej!
To 180 stron pełnych konkretnej wiedzy, życiowych przykładów i przydatnych wskazówek z zakresu wielu aspektów dotyczących prowadzenia firmy i pracy jako freelancer.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI
PDF

Liczba stron: 220

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



 

Wstęp

To kompendium jest w dużej mierze poświęcone pracy zdalnej na zasadzie freelancingu. Ale nie tylko. Osoby zatrudnione na podstawie umów obejmujących możliwość częściowej lub całkowitej pracy zdalnej także znajdą w tym poradniku coś dla siebie. Rozdział pierwszy, poświęcony zaletom i wadom pracy zdalnej jako takiej, a także rozdział czwarty, dotyczący organizacji czasu pracy i przestrzeni, mogą okazać się biblią cennych wskazówek dla osób pracujących z domu czy przestrzeni co-workingowej, nieważne jaki jest ich rodzaj zatrudnienia i wykonywany zawód.

Moim celem było zebranie własnych doświadczeń, merytorycznych porad oraz konkretnych przykładów dotyczących wszystkich aspektów freelancingu i pracy zdalnej. Chciałam ułatwić czytelnikom drogę, jaką sama przeszłam – od etatu do własnej firmy – lub pomóc w podjęciu decyzji, czy taka ścieżka kariery jest dla nich odpowiednia. Mam nadzieję, że dla pracujących zdalnie lub freelancerów, zaczynających dopiero przygodę z własnym biznesem lub stojących u progu decyzji, czy rzucić etat i zostać przedsiębiorcą, ta publikacja okaże się ciekawa i przydatna.

 

Praca zdalna - fakty i mity

Rozdział, w którym przyjrzę się pracy zdalnej i freelancingowi bliżej jako zjawisku na rynku pracy przy użyciu garści statystyk oraz zastanowię się, kto nadaje się do pracy z domu, a kto nie. Przeprowadzę też analizę SWOT pracy zdalnej, oceniając jej dobre i złe strony z punktu widzenia pracownika.

 

1.Praca zdalna a freelancing

 

Praca zdalna to wykonywanie obowiązków zawodowych poza biurem, siedzibą firmy czy korporacji. Inaczej określa się ją mianem telepracy.

W 2007 roku w Kodeksie Pracy zdefiniowano termin telepracy oraz telepracownika:

§ 1. Praca może być wykonywana regularnie poza zakładem pracy, z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu przepisów o świadczeniu usług drogą elektroniczną (telepraca).

§ 2. Telepracownikiem jest pracownik, który wykonuje pracę w warunkach określonych w § 1 i przekazuje pracodawcy wyniki pracy, w szczególności za pośrednictwem środków komunikacji elektronicznej.*

Najczęściej zdalnie pracuje się ze swojego mieszkania. Część ludzi ma możliwość pracy zdalnej, ponieważ są zatrudnieni na zasadzie kontraktu (dotyczy to np. managerów, specjalistów). Mogą pracować zdalnie dla jednej albo dla kilku firm. Bywa też, że zdalnie swoje obowiązki wykonują osoby zatrudnione na podstawie klasycznej umowy o pracę, zachowując wszystkie przywileje pracownicze i prawo do urlopu. Jedyne, co odróżnia ich od tradycyjnych pracowników, to miejsce świadczenia pracy, które znajduje się poza siedzibą firmy. Pozostają oni w stałym kontakcie ze współpracownikami oraz przełożonymi i raportują wyniki swojej pracy. Telepracownicy nie zawsze pracują zdalnie w pełnym wymiarze godzin.

Wyróżnia się telepracę:

permanentną, kiedy pracownik na stałe pracuje spoza firmy;

naprzemienną, kiedy np. przez dwa dni w tygodniu pracuje z domu, resztę dni z biura;

uzupełniającą, kiedy jedynie w wyjątkowych sytuacjach (święta, gorsze samopoczucie) pracownik postanawia pracować z domu.

Kolejna grupa osób, które pracują z domu, to freelancerzy. To osoby posiadające jednoosobową działalność gospodarczą lub pracujące na umowę-zlecenie czy umowę o dzieło z różnymi klientami. Freelancer to z angielskiego wolny strzelec i ta nazwa idealnie oddaje istotę profesji. Freelancer jest niezależny, niezwiązany na stałe z jedną firmą, niezatrudniony na etacie. Wykonuje różnorakie zlecenia o charakterze jednorazowym, krótko- lub długoterminowym dla firm zainteresowanych oferowanymi przez niego usługami. Z freelancingiem łączy się także inny termin ukuty dla osób, które pracują zdalnie w ramach własnej działalności i jednocześnie podróżują po świecie. Nazywa się takie osoby cyfrowymi nomadami. To bardzo popularny trend wśród młodych ludzi wykonujących zawody z branży IT czy kreatywnej. Wystarczy im komputer i połączenie z Internetem, by wykonywać zlecenia, więc korzystają z okazji i wyjeżdżają na kilka miesięcy do innego kraju, potem niejednokrotnie zmieniają go na kolejny i tak przez wiele lat. Stąd określenie „nomadzi” – nie mają swojego miejsca na stałe, ale włóczą się po świecie, cały czas pozostając w swoim fachu i zarabiając pieniądze.

Jeśli marzy wam się praca z domu, macie dwie ścieżki, którymi możecie podążyć. Pierwsza to praca zdalna dla jednej firmy w ustalonym wymiarze czasowym. Aby to osiągnąć, musicie znaleźć zatrudnienie w firmie lub korporacji działającej albo typowo zdalnie, albo oferującej elastyczność w kwestii tego, skąd pracownik pracuje. Jeśli już gdzieś pracujecie i lubicie swoją robotę, a chcielibyście pracować zdalnie, to powinniście porozmawiać ze swoim przełożonym, czy jest możliwość pracy spoza biura. Nie w każdym zawodzie praca zdalna jest możliwa. W wielu firmach jednak problem leży w podejściu szefostwa i braku zaufania do pracownika. Jest naprawdę sporo branż i profesji, w których dałoby się wprowadzić, przynajmniej częściowo, pracę zdalną. W tym kompendium przedstawię kilka argumentów przemawiających na korzyść pracy zdalnej, dzięki którym będziecie mogli spróbować przekonać swojego przełożonego, aby pozwolił wam na pracę z domu.

Drugą możliwą ścieżką jest freelancing. Aby zacząć pracować na swoim, musicie wpierw pomyśleć, w czym jesteście dobrzy i jaki biznes, działając zdalnie, moglibyście rozpocząć. W rozdziale pierwszym wymienię kilka idealnych zawodów dla freelancera, a w aneksie do książki przedstawię ich jeszcze więcej.

2.Trochę statystyki

Na świecie praca zdalna i freelancing robią się z każdym rokiem coraz bardziej popularne, choć rozwój tych zjawisk nie przebiega równomiernie we wszystkich krajach. Przodują Stany Zjednoczone i Europa Zachodnia, dla reszty globu praca spoza biura to dalej rzadkie zjawisko, w niektórych kręgach traktowane nawet jako fanaberia. Zebrałam garść statystyk z Polski i zagranicy, by sprawdzić, gdzie praca zdalna to już prawie norma, a gdzie jeszcze mało znana opcja.

Badanie Instytutu Gallupa** ujawniło, że w samych tylko Stanach Zjednoczonych 37% pracowników miało szansę pracować zdalnie w 2015 roku. Ten odsetek wzrósł czterokrotnie od 1995 roku. Z kolei jak wynika z badania „The Human Face of Remote Working” („Ludzka twarz pracy zdalnej”)***, w Stanach Zjednoczonych trzech na czterech pracowników ma możliwość pracy zdalnej, a 32% z nich pracuje zdalnie regularnie. Prawie 79% pracowników przyznało, że ma do czynienia w pracy z przynajmniej jedną osobą, która nie jest zatrudniona na stałe w biurze. Inne badanie, prowadzone na skalę światową – raport PGI: „Global Telework Survey”**** – ujawniło, że 60% ankietowanych pracowników, którzy mają czasem możliwość pracy zdalnej, z chęcią zrezygnowałoby z aktualnej pracy na rzecz podobnej z tą samą pensją, jeśli tylko oferowałaby pracę spoza biura na stałe.

W Europie rekordzistką, jeśli chodzi o odsetek pracowników zdalnych na rynku, jest Holandia: według danych Eurostatu 13% Holendrów pracuje spoza biura. Średnia w Unii Europejskiej wynosi 5%, tak że znacznie mniej niż w Stanach. Praca zdalna najczęściej jest praktykowana, poza Holandią, w Luksemburgu i Finlandii, gdzie ponad 12% pracowników korzysta z takiej opcji. Na drugim biegunie znajdują się Bułgaria i Rumunia – tam jedynie odpowiednio 0,3% i 0,4% zatrudnionych pracuje zdalnie. W Polsce jest trochę lepiej, ale plasujemy się poniżej średniej i bardzo daleko nam do Holandii: 4,5% pracowników zarabia spoza biura czy zakładu pracy. Warto podkreślić, że te dane dotyczą stałej pracy zdalnej. Jeśli mowa o okazjonalnym praktykowaniu pracy z domu – na święta czy podczas wyjazdów – to w Unii Europejskiej odsetek pracowników korzystających z takiego udogodnienia wynosi średnio 9,6%. Dane na temat pracy zdalnej zbierał też Bank Światowy i jego wyniki były trochę rozbieżne z wynikami Eurostatu – wynikało z nich, że 6% Polaków pracuje zdalnie, a Szwecja i Dania przodowały w statystykach z 15% pracowników stale pracujących spoza biura.

Mało istotne jest, które dane są bardziej dokładne, bo oba wyniki – 4,5% czy 6% – wskazują, że w Polsce praca zdalna na stałe to wciąż zjawisko raczej marginalne. A szkoda, bo jak wynika z badania firmy Kantar TNS „Rynek pracy zdalnej a oczekiwania pracowników. Edycja polska 2018”*****, spora część Polaków z chęcią przyjęłaby możliwość pracowania z domu. Ponad połowa badanych, 52%, deklaruje chęć pracy zdalnej cały czas, a 33% chciałoby pracować w ten sposób przez co najmniej dziesięć dni w miesiącu.

Badania przytaczane powyżej dotyczą rynku pracowników na etacie. Co jednak z freelancingiem? Ile osób statystycznie pracuje zdalnie, będąc na swojej działalności czy korzystając z umowy-zlecenia czy umów o dzieło? Jeśli chodzi o sytuację za oceanem, to wykorzystanie freelancerów do wykonywania zleceń wzrosło znacząco w ostatnich pięciu latach. Badanie EY****** pokazało, że połowa pracodawców zwiększyła skalę wykorzystania freelancerów. Pracodawcy deklarują, że 17% zasobów ludzkich w ich firmie to tymczasowi, zewnętrzni pracownicy. W Stanach Zjednoczonych aż 35% ogółu siły roboczej stanowią freelancerzy – według prognoz do 2020 roku ten odsetek wzrośnie do 40%. W Europie 14% ogółu zatrudnionych osób to właściciele jednoosobowych działalności gospodarczych. Dokładnie 30,5 miliona ludzi w wieku od 15 do 64 lat na terenie Unii Europejskiej zajmuje się freelancingiem, prowadząc własną firmę. Trudno orzec, ile dodatkowo osób pracuje na zlecenie w ramach innej formy prawnej.

W Polsce samozatrudnionych jest aż 18% spośród ogółu pracujących zarobkowo osób. W tym przypadku zatem pobijamy średnią europejską. Ciekawa jest jeszcze jedna liczba w kontekście freelancingu w Polsce – badania EY wskazują, że 34% osób oferujących zdalne usługi zaczęło pracować w ten sposób na przestrzeni ostatniego roku. Zatem trend jest wyraźnie wzrostowy.

Sporo jest danych z przeprowadzanych licznych badań na temat wpływu pracy zdalnej na pracowników i pracodawców. Niestety, większość badań pochodzi ze Stanów Zjednoczonych – kolebki pracy zdalnej i kraju lubującego się we wszelakich psychologicznych i społecznych diagnozach oraz analizach. Amerykanie wyliczyli*******, że pracodawcy tracą około 650 miliardów dolarów rocznie w wyniku niskiej produktywności spowodowanej brakiem zaangażowania w pracę, rozpraszaniem się, nawracającymi problemami zdrowotnymi, martwieniem się o dzieci, stresem związanym z wydatkami na opiekę nad dziećmi czy skacowaniem pracowników. Według niektórych, remedium na tę bolączkę jest właśnie praca zdalna. Badanie CoSo Cloud******** wykazało, że spośród 39% pracowników, którzy pracują zdalnie przynajmniej kilka razy w miesiącu, 77% zaraportowało wyższą produktywność, niż kiedy pracują z biura. Z tej samej grupy badanych 30% osiągnęło więcej w krótszym czasie, a 24% – więcej w tym samym czasie, co pracując z biura. Z tego badania można też wyczytać, jakie są motywacje pracowników do wybierania pracy zdalnej: 30% wskazuje na oszczędności wynikające z braku konieczności dojazdu do biura, 45% lepiej się wysypia, 35% ma więcej czasu na aktywność fizyczną, a 42% zdrowiej się odżywia. Dodatkowo ponad połowa badanych wskazuje, że więcej czasu spędza z partnerem i czuje się mniej zestresowana, kiedy ma możliwość pracy z domu. Pomimo iż te badania dotyczą rynku w USA, śmiało można przyjąć, że podobne odpowiedzi padałyby w Europie, także w Polsce. Warunki pracy w biurach i korporacjach są wszędzie podobne, a motywacja do pracy z domu napędzana tymi samymi pragnieniami. Prawie każdy człowiek chciałby więcej czasu spędzać z ukochanymi, wszyscy marzą o oszczędnościach, a zdrowy styl życia jest na topie również w naszym kraju.

3.Praca zdalna – przyszłość zatrudnienia?

Nie bez kozery badanie EY, z którego cytowałam powyżej statystyki, zatytułowane jest „Nowy trend w formule zatrudnienia. Era freelancera”. Wygląda na to, że czas freelancerów nadchodzi i taka forma pracy będzie się coraz bardziej rozpowszechniać. Także Światowe Forum Ekonomiczne********* uznaje elastyczność pracy i telepracę za jeden z największych czynników generujących zmiany w strukturze i organizacji zatrudnienia. Skąd ten trend?

Wpływ na wielką popularność pracy zdalnej ma przede wszystkim informatyzacja. Jeszcze kilka lat temu nie było możliwości efektywnego pracowania spoza biura. Dzięki świetnemu połączeniu internetowemu dostępnemu niemal wszędzie oraz narzędziom ułatwiającym komunikację i organizację pracy, można bez przeszkód pracować z każdego miejsca na ziemi, które ma łącza. Dotyczy to oczywiście zawodów, które da się wykonywać zdalnie i które nie wymagają bezpośredniej obecności w sklepie czy magazynie albo kontaktu z klientem twarzą w twarz. Narzędzia takie jak Skype do wideokonferencji czy Trello do zarządzania projektami czynią pracę zdalną efektywną i pozwalają współpracować z kolegami z biura czy z innych lokalizacji. Według badania „Ludzka twarz pracy zdalnej” aż 95% zdalnych pracowników wykorzystuje technologie, by komunikować się ze współpracownikami. Ankietowani przepytywani przez CoSo Cloud wskazali, że najczęściej korzystają w pracy zdalnej z e-maila (88%), chatów (47%), wideokonferencji (36%) czy programu Skype (32%). Co ciekawe, dzięki takim narzędziom 42% badanych wskazuje, że podczas pracy zdalnej czuje się w tak samo dobrym kontakcie z kolegami jak podczas pracy z biura, a 10% twierdzi, że w przypadku pracy zdalnej nawet lepiej się dogaduje z zespołem.

Nie tylko informatyzacja jest zjawiskiem sprzyjającym rozwojowi trendu freelancerskiego na rynku pracy. Od kilku lat obserwuje się tzw. uberyzację rynku pracy oraz zjawisko ekonomii współdzielenia. Uberyzacja to pojęcie węższe, z zakresu właśnie ekonomii współdzielenia czy dzielenia. Określa procesy społeczno-ekonomiczne zachodzące w branżach usługowych, które wykorzystują nowoczesne technologie i narzędzia do wykonywania usług, promowania ich, komunikacji z klientami itd. Nazwa wzięła się od aplikacji Uber, oferującej tanie przejazdy. Ekonomia współdzielenia, w angielskim sharing economy, to zjawisko ekonomiczne i społeczne, które objawia się rozproszeniem modeli dystrybucyjnych i organizacyjnych, co skutkuje decentralizacją sieci połączonych ze sobą społeczności i jednostek. Innymi słowy, chodzi o opieranie biznesowych modeli na ideach dzielenia czasu i zasobów oraz współpracy. Nowe technologie znacząco wpływają na popularność tej idei i czynią ją racjonalną z punktu widzenia ekonomicznego. Do niedawna jedynie blisko żyjące ze sobą jednostki mogły dzielić się zasobami czy pomagać sobie. Teraz dzięki Internetowi oraz mediom społecznościowym nawet osoby mieszkające na innych półkulach mogą wymieniać się zasobami i opierać kooperację na współtworzeniu, współużytkowaniu, współkupowaniu czy współfinansowaniu. Innym pojęciem ze sfery ekonomii, które wprost określa proces popularyzacji freelancingu, jest ekonomia na żądanie, czyli on-demand economy. Oznacza aktywność małych i średnich przedsiębiorstw, działających głównie w Internecie i oferujących swoje usługi oraz produkty na żądanie, w momencie zgłoszenia zapotrzebowania na nie przez klienta.

Kolejnym czynnikiem, który umożliwił popularyzację pracy zdalnej, jest zmiana struktury zawodowej na rynku. Coraz więcej osób wykonuje zawody związane z pracą przy komputerze, jak programista czy deweloper. Jest też ogromny popyt na pracowników tego rodzaju i wiele osób decyduje się na wybranie takiej właśnie ścieżki zawodowej. W związku z tym liczba informatyków rośnie, a ponieważ wiele nowoczesnych firm IT oferuje pracę zdalną w pakiecie, to także odsetek osób pracujących poza biurem wzrasta. Raport Stack Overflow********** wykazał, że aż 29,5% polskich programistów pracowało zdalnie w roku 2016, na świecie ten odsetek wynosi 31% według danych za rok 2018 z portalu JetBrains***********.

Także kultura organizacji w firmach podlega w ostatnich latach transformacji i jednym z jej filarów jest właśnie praca zdalna czy freelancing. Lęk przed zmianą to problem, z którym boryka się wiele organizacji i który blokuje ich rozwój. Wykorzystywanie elastycznych form zatrudnienia i zlecanie części zadań zewnętrznym pracownikom pozwalają na przezwyciężenie obaw związanych, na przykład, z założeniem kompletnie nowego działu czy przyjęciem nowych pracowników na etat w sytuacji, gdy firma nie jest pewna, czy takie rozwiązanie polepszy jej pozycję, czy pogrąży ją finansowo. Przedsiębiorstwa nie muszą już poświęcać zasobów i finansów na żmudne budowanie nowych zespołów od zera. Mogą wykorzystać potencjał profesjonalnych freelancerów i także uzyskać usługi czy produkty, których potrzebują, aby ruszyć z nowym projektem. To transformacja strategicznego myślenia biznesowego, która skutkuje przychylnym spojrzeniem pracodawców na elastyczne formy zatrudnienia oraz outsourcing usług.

Zmienia się także samo podejście społeczne do pracy jako takiej – kiedyś traktowanej jako najważniejsza rzecz w życiu, a jednocześnie przykry obowiązek. Teraz praca coraz częściej ma być nie tylko obowiązkiem, ale też przyjemnością. W ostatnich latach jak mantra na portalach społecznościowych i w coachingowych książkach pojawiał się cytat: „rób to, co lubisz, a nie przepracujesz w życiu ani jednego dnia”. Biorąc sobie to do serca, sporo osób decyduje się na bardziej świadome szukanie swojej ścieżki zawodowej. Odkrywają swoje małe pasje i zakładają jednoosobowe biznesy, podążając za marzeniami, które często wiążą się z tym, by praca nie zabierała całego życia. Freelancing daje im elastyczność w kwestii miejsca i czasu pracy. Pozwala lepiej balansować życiem prywatnym i zawodowym. Ci, którzy nie decydują się zakładać własnych biznesów, szukają pracodawcy, który spełni ich coraz bardziej wygórowane wymagania, tak by znaleźć wymarzoną pracę. W tej pogoni za szczęściem zawodowym zachowanie równowagi między pracą a życiem prywatnym staje się celem dla większości pracowników. Praca zdalna to jeden ze sztandarowych punktów małej rewolucji na rynku pracy pod hasłem: rynek pracownika. W niektórych branżach (wspominane wcześniej IT) podaż miejsc pracy przewyższa popyt, więc pracownicy dyktują warunki. Wymagają od pracodawcy już nie tylko dobrej pensji, ale także pakietu ułatwień i benefitów – karty sportowej, ubezpieczenia, prywatnej opieki zdrowotnej i właśnie możliwości pracy z domu, jeśli nie zawsze, to przynajmniej w razie potrzeby.

Praca zdalna ma szansę coraz mocniej zaznaczać swoje miejsce na rynku pracy, bo pracodawcy wyrażają na nią zgodę. Nie robią tego bezinteresownie. Odkryli wiele zalet pracy zdalnej także z ich punktu widzenia. Po pierwsze, chodzi o to, o co zawsze w biznesie: o pieniądze. Praca zdalna generuje niższe koszty. Nie ma potrzeby oferowania pracownikowi miejsca do pracy, przygotowania biurka, przestrzeni. Sam o to musi zadbać w swoim mieszkaniu.

Niższe koszty związane są też z outsourcingiem freelancerów. Zamiast zatrudniać na etat pracownika i ponieść wszelkie związane z tym koszty – ubezpieczenie zdrowotne, społeczne itd. – lepiej wynająć freelancera wtedy tylko, gdy będzie potrzeba skorzystania z danych usług. Pracodawcy zauważają tę oszczędność – jak wynika z badania EY, aż 55% firm wymienia niższy koszt jako główną przyczynę korzystania z zewnętrznych zleceniobiorców. Ponadto szybkość dostarczenia usług przez freelancerów skłania firmy do nawiązywania z nimi współpracy. Na rynku jest mnóstwo freelancerów, którzy mogą na żądanie od razu niemal wykonać usługi dla zleceniodawcy. Wiele biznesów boryka się z fluktuacją popytu związaną na przykład z sezonowością ich produktów czy usług. Zatrudnianie na kilka miesięcy w roku – czy ilekroć pojawi się zapotrzebowanie – pracownika na etat jest mało korzystne i nieopłacalne zarówno dla pracodawcy, jak i dla pracownika. W tej sytuacji wykorzystywanie freelancerów ma o wiele większy sens. Rozwiązanie opłaca się obu stronom, bo freelancerzy także oszczędzają czas i zasoby finansowe – między innymi na dojazdach do pracy w biurze. Jeśli korzystają wszyscy, to trudno się dziwić, że trend freelancingu się szerzy.

Czwarta rewolucja przemysłowa to czasy Internetu, wszechobecnej automatyzacji, mediów społecznościowych, sieci biznesowych oraz ekonomii współdzielenia. Wszystkie te zjawiska w pewien sposób wpływają na popularyzację pracy zdalnej i freelancingu. Pojawiają się nowe modele społeczne i biznesowe oraz nowe modele zatrudniania personelu i zarządzania kapitałem ludzkim. Pracownicy chcą harmonii życia prywatnego i zawodowego, pracodawcy chcą zmniejszać koszty i minimalizować ryzyko. Praca zdalna i freelancing okazują się idealną odpowiedzią na te potrzeby i procesami doskonale wpisującymi się w nowoczesne czasy, w których rządzi Internet i technologie.

4.Dla kogo jest praca zdalna (a dla kogo nie)?

Mimo iż praca zdalna wielu jawi się jako raj na ziemi, to nie jest idealnym rozwiązaniem dla wszystkich. Sporo osób marzy o pracy zdalnej, ale nie do końca zdaje sobie sprawę, z jakimi wyzwaniami wiąże się pracowanie z domu. W powszechnym odczuciu praca z domu to opcja dla wygodnych, leniwych i stroniących od ludzi – szczególnie mit lenistwa i izolacji jest szeroko rozpowszechniony. Tymczasem, jest wręcz odwrotnie. Praca zdalna, zwłaszcza z własną działalnością, wymaga pracowitości, wysokich umiejętności komunikacyjnych oraz dużej motywacji. Telepraca wbrew pozorom nie jest taka łatwa, a freelancing to ciężki kawałek chleba. Warto zastanowić się, czy nadajesz się do samodzielnej pracy z domu, zanim podejmiesz decyzję o przyjęciu posady w zdalnej organizacji albo rzucisz etat, by założyć działalność. Kto się nadaje do pracy zdalnej? Jakie cechy charakteru musi mieć freelancer? A kto powinien omijać szerokim łukiem wszelką możliwość pracowania spoza biura?

! W pracy zdalnej, zarówno tej wykonywanej dla jednej firmy, jak i w formie freelancingu, sprawdzą się:

Pracowici. To podstawowa cecha. Może wydaje się, że w domu pracuje się lekko i przyjemnie, ale rzeczywistość jest bardziej złożona. W biurze jesteś niejako skazany na pracę. Cóż innego można tam robić? Owszem, da się spędzić pół dnia na kawie czy pogaduszkach, ale w końcu trzeba zabrać się do pracy – szef patrzy, zbliża się siedemnasta, a nie chcesz przecież zostać na nadgodziny. Co innego w domu. Już pierwszego dnia telepracy odkryjesz, że jest mnóstwo innych rzeczy, które chciałbyś lub mógłbyś porobić, siedząc w domu. Nikt cię nie kontroluje, więc możesz odbierać prywatne telefony, pogapić się w telewizor, zrobić sobie wypasione śniadanie czy nawet wyskoczyć do sklepu. Słowem, robić wszystko, tylko nie pracować. W ten sposób jednak długo nie pociągniesz. Praca leży odłogiem, deadline’y gonią, a szef w końcu zorientuje się, że chyba nie za wiele w domu pracujesz. Jeśli jesteś na swoim, to zwyczajnie nie zarobisz, jeśli nie będziesz ciężko pracował. Praca z domu jest dla pracowitych. Dla tych, którzy bez problemu spędzą sześć, osiem czy nawet dziesięć godzin dziennie, pracując. To mit, że leniwi zajmują się telepracą czy freelancingiem. Mit szkodliwy dla reputacji tych osób, ale też niesłusznie wabiący osoby niezbyt skłonne do wytężonej pracy właśnie do spróbowania sił jako pracowik zdalny czy na swojej działalności. Jeśli szczerze jesteś w stanie stwierdzić, że nie lubisz pracować i masz skłonność do prokrastynacji – lepiej zostań w biurze w sztywnych ramach czasowych, pod czujnym okiem szefa, i w przestrzeni, która nie kusi innymi aktywnościami poza pracą.

Komunikatywni. Kolejny mit związany z pracą zdalną to mit izolacji. Wydaje się, że osoby pracujące zdalnie są odizolowane od świata i świetnie sprawdzą się tu charaktery lubiące samotność. Fakt, jest się samemu, jednak na pewno nie jest się odizolowanym. Jeśli pracujesz w firmie, to musisz mieć kontakt z teamem, managerem czy klientami. To się nie zmienia, gdy podejmujesz telepracę. Zmienia się natomiast forma kontaktu – z bezpośredniej na zdalną. Wykorzystuje się narzędzia typu Skype, Trello, Asana, Slack do kontaktów i współzarządzania projektami. Komunikowanie się poprzez technologie, nie twarzą w twarz, wymaga większych umiejętności komunikacyjnych. Taka komunikacja w dużej mierze opiera się na treści pisanej – bo trudno z każdą rzeczą od razu się zdzwaniać czy robić wideokonferencje. W komunikacie pisanym każde słowo ma znaczenie, źle zrozumiany kontekst może zaburzyć komunikację i wywołać nieporozumienie. Osoby, które generalnie nie lubią kontaktów międzyludzkich, mogą w telepracy czy freelancingu się nie sprawdzić. Zaszyją się w domu, nikt nie zmusi ich do raportowania, kontaktowania się z ludźmi z biura czy z klientami. Nie będzie możliwości kontaktu bezpośredniego. Może się okazać, że projekty są źle wykonane, bo zdalny pracownik stronił od kontaktu ze współpracownikami, albo własny biznes nie rozwijał się, bo freelancer nie umiał nawiązać zdalnej relacji z klientem.

Zdyscyplinowani. Zdyscyplinowani sami z siebie, a nie tylko wtedy, gdy ktoś ich dyscyplinuje. Potrzeba ogromnej samodyscypliny, aby zajmować się pracą w domu, gdzie jest tyle rozpraszaczy i nikt nie kontroluje tego, co się robi.

Konsekwentni. To cecha osób pracowitych, ale pracujących mądrze. Konsekwentne realizowanie zadań od a do zet, nieprzerywanie w trakcie, niezniechęcanie się. Konsekwencja jest jeszcze bardziej wskazana u freelancerów, którzy muszą mieć jasno określone cele biznesowe i dążyć do nich, nie zważając na przeciwności i trudy prowadzenia swojej firmy.

Samodzielni. Pracując z domu, samemu się jest niejako swoim szefem. Owszem, jeśli jesteś telepracownikiem, to gdzieś tam w biurze albo w swoim domu siedzi twój manager czekający na wyniki twojej pracy. Nie będzie cię jednak prowadził za rączkę. Nikt ci nie powie, jak masz coś wykonać, nie będzie z tobą na wideokonferencji cały czas, by tłumaczyć ci, co masz robić. Powinieneś być samodzielnym specjalistą, który nie musi liczyć na niczyją pomoc, by sprawnie wykonać powierzone mu zadania. Z kolei freelancer to wolny strzelec, który samodzielność musi mieć we krwi.

Otwarci na technologię. Bez nowoczesnych narzędzi webowych, aplikacji mobilnych i technologicznych gadżetów trudno efektywnie wykonywać pracę zdalną. Ułatwiają one znacząco organizację pracy, komunikację z zespołem lub klientami, nadzorowanie przychodów i wydatków (w przypadku własnej działalności) i wiele więcej. Technologii można się nauczyć, ale trzeba być otwartym na cyfrowy świat, ściśle związany z pracą zdalną i freelancingiem.

Dobrze zorganizowani, z umiejętnością ustalania priorytetów zadań. Nawet najwięksi geniusze w swoich fachu polegną, jeśli nie będą umieli zorganizować własnej pracy. Przy telepracy i freelancingu nikt za nich tego nie zrobi. Owszem, można zatrudnić wirtualną asystentką, jeśli ma się swoją działalność, aby „ogarniała” faktury, podatki, działania marketingowe itd. W dalszym ciągu jednak pozostaje kwestia sprawnego wykonania zadań, czy to powierzonych przez szefa, czy przez klienta. Trzeba umieć zorganizować swój dzień od rana do wieczora, tak by znalazł się czas na pracę i odpoczynek, by wszystko zostało wykonane w terminie, by nie zarywać nocy, nadganiając stracony czas. Podstawą jest dobre zorganizowanie czasu, a także przestrzeni pracy oraz ustalenie priorytetów zadań. Więcej o tym, jak to osiągnąć – w rozdziale czwartym. Dobrej organizacji pracy i czasu da się nauczyć, jeśli jednak ktoś jest zupełnie niepokorną i niezorganizowaną duszą, która nie cierpi planować, robić list zadań i ustalać ich ważności, to może się bardzo męczyć w pracy zdalnej, a już szczególnie we freelancingu. Lepiej wtedy zostać na ciepłej posadce w biurze niż porywać się z motyką na słońce.

Umiejący skupić się na pracy. Ten punkt łączy się z pracowitością – jak już wspominałam, w domu jest sporo rzeczy, które mogą rozproszyć. Przyjdzie listonosz czy kurier, dzieci wrócą ze szkoły, partner z pracy, kot domaga się jedzenia, a pies spaceru. W tle gra głośna muzyka (bo kto nam zabroni jej słuchać u siebie), telefon często dzwoni (bo rodzina i znajomi uważają, że jak pracujesz w domu, to możesz go odbierać 24 godziny na dobę), powiadomienia z Facebooka wyskakują na laptopie… I jak tu pracować? Trzeba umieć skupić się na zadaniu i pracy. Mieć na tyle silną wolę, by wyłączyć telefon, zamknąć Facebooka, ściszyć muzykę, jeśli nie pozwala zebrać myśli, i odciąć się od domowej przestrzeni mieszkania. To jedno z największych wyzwań przy pracy zdalnej.

 

Jakimi cechami charakteru i osobowości dodatkowo musi wyróżniać się freelancer działający na swoim, czy to w jednoosobowej działalności gospodarczej, czy na podstawie umowy-zlecenia?

! Freelancerzy – poza wszystkim, co wymienione powyżej – muszą być:

Odważni. Przymiot konieczny, by w ogóle zacząć przygodę jako wolny strzelec, ale też niezbędny, by ją latami kontynuować. Trzeba mieć odwagę by pójść na swoje, bez zapewnionego stałego dochodu, ustalonych ram pracy, przewidywalnych zadań, ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego w pakiecie, płatnego urlopu itd. Freelancer musi sam się tym wszystkim zająć – znaleźć klientów, wykonać pracę, zarobić na siebie i rodzinę, opłacić składki, podatki, odłożyć pieniądze na urlop. Tylko odważni ludzie rezygnują z wygody i bezpieczeństwa pracy na etat, by gonić za marzeniami, poczuciem większej wolności, satysfakcją zawodową, i jednocześnie odczuwać spory stres, obawy i niepewność związane z byciem samym sobie sterem, żaglem i okrętem.

Zmotywowani. Odwaga pcha ludzi na bezkresny ocean freelancingu, a motywacja pozwala im utrzymać się na powierzchni. Kiedy idzie źle – a zawsze trafi się taki czas lub choćby takie momenty – łatwo się poddać. Trzeba mieć sporo determinacji i ogromną dozę motywacji do tego, co się robi, aby wytrwać pomimo czasem nieprzychylnych wiatrów. Warto najpierw zastanowić się, co cię motywuje do przejścia na swoją działalność. Jeśli tylko pieniądze czy oczekiwanie komfortu związanego z pracą z domu, to szybko możesz stracić zapał. Zwłaszcza kiedy odkryjesz, że wyższe zarobki i wygodny kąt do pracy są okupione wysiłkiem związanym ze zdobywaniem klientów, wykonywaniem wielu zadań naraz, trudniejszym oddzielaniem pracy od życia prywatnego czy codzienną walką z rozpraszaczami. Freelancer musi mieć lepszą motywację – musi kochać to, co robi, widzieć sens w swojej pracy, być człowiekiem ceniącym nade wszystko wolność wyboru i decydowania o sobie. Każdy ma trochę inną motywację pchającą go do pracy na swoim, ale ważne, by była ona silnie zakorzeniona, niezachwiana i nieopierająca się na niskich pobudkach.

Kreatywni. Kreatywność – słowo-klucz współczesnego biznesu, może jedynie mające konkurencję w postaci innowacyjności. Jednak kreatywność w przedsiębiorstwie rzeczywiście się przydaje – nieważne, czy mamy do czynienia z korporacją, czy z jednoosobową działalnością gospodarczą. Wpierw trzeba mieć pomysł na siebie – na swój biznes, swoją markę, oferowane produkty, ich promocję i marketing. Konkurencja na rynku usług jest ogromna, także wśród zawodów uchodzących za idealnie nadające się do wykonywania ich zdalnie. Tłumacze, graficy, fotografowie, copywriterzy mnożą się jak grzyby po deszczu, odkąd freelancing stał się popularny i każdy chce zasmakować wolności pracy dla siebie. Dlatego jeśli ktoś chce się jeszcze wybić i osiągnąć sukces w tzw. branżach kreatywnych, to nomen omen musi być kreatywną jednostką.

Uparci. Upór w pozytywnym znaczeniu to cecha osób z aspiracjami, które dążą do osiągnięcia sukcesu. Bez uporu żaden geniusz, od da Vinciego po Jobsa, nie osiągnąłby wyznaczonego celu, nie dostąpił sławy i splendoru. Uparci ludzie nie poddają się łatwo. Ba, niektórzy wcale się nie poddają. Nigdy, nieważne, co by się nie działo. Freelancerowi przyda się zdrowa doza uporu. Nie na tyle duża, by nigdy nie zmieniać strategii i poglądów (nie o to chodzi, by być zaściankowym i trwać przy swoim, nawet gdy świat się zmienia) czy być nieustępliwym w kontaktach z innymi. Jednak wystarczająca, by rozwijać swój biznes nawet w trudnych warunkach i momentach życia oraz by gonić za marzeniami i celami z niezachwianą konsekwencją.

Ambitni. Nie osiągniesz sukcesu zawodowego, jeśli nie będziesz do niego dążył i o nim myślał. Może nie bez przerwy, ale z pewną regularnością. Mało ambitne jednostki zadowolą się tym, co mają – w kwestii zarobków, liczby klientów, majątku. Ambitni będą dążyć do rozwoju swojej firmy, ale także do rozwijania swoich umiejętności. Nie będą stać w miejscu. Nie będą oczekiwać, że świat coś im da, a inni ludzie wykonają za nich pracę. Będą brać los w swoje ręce i ciężkim znojem kształtować siebie, swój biznes, swoje życie. Zaryzykuję stwierdzenie, że ludzie bez ambicji w ogóle nie myślą o byciu freelancerem czy założeniu swojej działalności. Trzeba właśnie ambicji, by wyjść poza utarte schematy i zacząć poszukiwać czegoś innego niż to, czym się zadowala większość społeczeństwa.

Otwarci na klienta. Na