Wydawca: Psychoskok Kategoria: Poezja i dramat Język: polski Rok wydania: 2014

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 176 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Fraszki igraszki 2 - Witold Oleszkiewicz

„Fraszki igraszki część II” - to kolejny zbiór krótkich liryków autorstwa Witolda Oleszkiewicza, który idąc tropem najsłynniejszych fraszkopisarzy, zamknął w kilkuwersowych utworach swoje poglądy na temat współczesnego świata.

Wiersze ubrane zostały w słowa i rymy nadające im osobisty i subiektywny charakter. Poznajemy punkt widzenia autora na temat abstrakcyjnych pojęć, choćby takich jak: religia, rodacy, samotność, szczęście, śmierć, tusza. Autor częstokroć trawestuje znane przysłowia czy aforyzmy, nadając im nowe smaczki, np. „W domu starców umieścić się nie da - jedynie bieda”. Potrafi celnie spuentować pewne zjawiska społeczno – obyczajowe, czego dowodem są fraszki „Zmartwienie” czy „Taka konstrukcja”, albo cykl z serii "Głupota".

Opinie o ebooku Fraszki igraszki 2 - Witold Oleszkiewicz

Fragment ebooka Fraszki igraszki 2 - Witold Oleszkiewicz

Witold Oleszkiewicz "Fraszki igraszki 2"

 

Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok, 2014 Copyright © by Witold Oleszkiewicz, 2014

 

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, powielana i udostępniana w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.

 

Skład: Wydawnictwo Psychoskok Projekt okładki: Wydawnictwo Psychoskok Zdjęcie okładki © Annykos - Fotolia.com

 

ISBN: 978-83-7900-216-0

 

Wydawnictwo Psychoskok ul. Chopina 9, pok. 23, 62-507 Konin tel. (63) 242 02 02, kom.665-955-131

wydawnictwo.psychoskok.pl

Witold Oleszkiewicz

 

 

Fraszki igraszki 2

 

 

Wydawnictwo Psychoskok 2013 Konin

Z cichości sielskości

 

Jeśli rozmyślasz czasem nad życiem

Na wiele tematów masz zdanie

Lecz bywa, że po wymianie poglądów

Twe spojrzenie ulega odmianie

Dzielenie się przemyśleniami

Poszerza też pole widzenia

I prowadzi do pełniejszego

Obecnego świata zrozumienia

Dlatego bez skrępowania

Zachęcam do mych fraszek czytania

 

BIEDA

 

Bieda

 

Jest poniżająca

Ale nie hańbiąca

Hańbiące być mogą

Twoje poczynania

Lecz nie stan posiadania

 

Szlachetne zdrowie

 

Gdy choróbska nas dopadają

Radość życia odbierają

 

Biedniej

 

Jeśli poziom zubożenia

Zaspokaja twe pragnienia

To nie ma powodów

Do niezadowolenia

 

Zaciskanie pasa

 

Gdy portfel zaczyna

Świecić pustkami

Musimy się liczyć

Z ograniczeniami

 

Ciernista droga

 

Dopóki zdrowie dopisuje

To się żyje

Gdy szwankować zaczyna

To po lekarzach gehenna

 

Pieniądze

 

Niezbyt bogaty oszczędza

Bogaty rozrzutnie czas spędza

 

Prawidłowość

 

Gdzie poziom życia fatalny,

Tam wysoki przyrost naturalny

 

Możliwości

 

Gdy dostatek

- Rozrzutnie szafujesz

Kiedy bieda

- Każdy okruch szanujesz

 

Pytanie

 

Jeśli już żyć przyszło ubogo

To lepiej materialnie czy duchowo?

 

Liposukcja

 

Nikomu się nie przyda

Gdzie bieda

 

Ułomność

 

Człowiek wredny

Jest biedny

 

Pieniądz wznosi

 

Bogactwo społecznie nobilituje

Nędzy nikt nie szanuje

Niewesoło

 

Żarty się kończą

Gdy pieniądze się skończą

 

Choroba

 

Czasem symptomami

Daje o sobie powiadomienia

Czasem atakuje bez ostrzeżenia

 

W smutku

 

Brak w życiu radości

Początkiem zgorzkniałości

 

Kosztowne nałogi

 

Picie i palenie

Powodują zubożenie

 

Dobytek

 

Z bogactwa wspaniałości

Z biedy smutek nicości

 

Jedności skrajności

 

W komforcie życie

Wielu demoralizuje

Lecz życie w nędzy

Też tak skutkuje

 

Pech

 

Los bywa niechciany

I nieubłagany

 

Ku gorszemu

 

Kto mimo biedy

Nie oszczędza

Tego czeka nędza

 

Z dobrobytu

 

Marnowanie pożywienia

Powinno powodować

Wyrzuty sumienia

 

Choroba

 

Kara zasłużona

Lub niezawiniona

 

Wiecznie młoda

 

W domu starców

Umieścić się nie da

Jedynie stara bieda

 

Stromy zjazd

 

Kłopoty zwykle się zaczynają

Gdy hamulce moralne puszczają

 

Niestety

 

Niedola jednych

Pociechą innych

 

Żal

 

Z tego nasza wielka bieda

Że chwil szczęśliwych

Zatrzymać się nie da

Głupoty biedoty

 

Wydawanie pieniędzy na bzdety

Nie jest mądre niestety

 

Biedni dla bogatych

 

Gdzie siła robocza tania

Tam opłacalność fabryk budowania

 

Bez litości

 

Gdy nędzy apogeum nastanie

Zaczyna się bezpardonowa

Walka o przetrwanie

 

Biedniejszy bogatszemu

 

Obywatel kategorii drugiej

Świadczy temu z pierwszej usługi

 

Tak jest

 

W dobrobycie dłuższe życie

 

Bez etatu

 

Zbieranie puszek i butelek

To uczciwa praca

Pozwala jedynie przeżyć

Materialnie nie wzbogaca

 

Różnica

 

Ubogi jeździ rowerem

Bogaty Land Roverem

 

Zmartwienia

 

Ołowiane nogi mają

I nie uciekają

 

System bankowy

 

Biednych ogołaca

Bogatych wzbogaca

 

Współcześni czterej jeźdźcy Apokalipsy

 

Chciwy

system finansowy

Eskalacja

przemocy

Skrajna

nędza

Wyczerpanie

naturalnych zasobów ziemi

Taki spadek hiobowy

Dostają nasze dzieci

 

Skarb

 

Wspaniale mieć choć jedno

Piękne, cudowne wspomnienie

Co przyćmi czarne myśli

Rozjaśni życia cienie

 

Bezrobocie

 

Brak pracy

Powiększa margines społeczny

 

Od przybytku

 

Nadmiar mienia

To więcej zmartwienia

Dyktatura

 

Kto niespolegliwy

Będzie nieszczęśliwy

 

Bezlitosny świat

 

Dobrobyt bogatego

Kosztem ubóstwa biednego

 

To naturalne

 

Gdy trzos suto wypchany

Śmielsze życiowe plany

 

Matematyczne westchnienia

 

Milion to liczba magiczna

Marzenie każdego biednego

Na koncie bogatego śliczna

 

Niedźwiedzia przysługa

 

Ludności głodującej

Permanentne dożywianie

To ich przyzwyczajanie

I rozleniwianie

Klęska głodu

 

Kiedy na całym świecie

Zacznie brakować jedzenia

Nie licz na wspaniałomyślność otoczenia

 

Stare rany

 

Gdy do złych wspomnień wracasz

To w pamięci je utrwalasz

Chciałoby się z głowy je wyrzucić

Lecz gdy nie da się tego zrobić

Trzeba sobie z nimi radzić

 

Skromność

 

Nie ujawniasz się ze swoimi potrzebami

Gdy przyszło ci żyć między egoistami

 

Nieodporni

 

W więzieniach dobrzy ludzie

Też się zdarzają

I oni najcięższe tam życie mają

 

Zawsze są

 

Inne troski w biedzie

Inne gdy się wiedzie

 

Zubożenie

 

Jak się rozsmakujesz w dobrobycie

To potem boli skromne życie

 

Aż serce boli

 

Życie skromne lecz spokojne

Tylko wtedy docenimy

Gdy bezmiar nędzy i cierpień

W telewizorze zobaczymy

 

Nieporadność

 

Kłopotów w życiu uniknąć się nie da

Jeśli nie umiesz sobie z nimi radzić

To dopiero jest bieda

 

Wredny charakter

 

Jest gorszy niż nos zbyt garbaty

Co urodę psuje

Bo żaden chirurg go nie zoperuje

 

Mimo wszystko

 

Choć byt wielu ludzi

Za grosz nie jest nęcący

Chwytają się go jak tonący

 

Przechlapane

 

Jak weźmiesz pod swój dach

Kobietę żmiję

To ona ci radość życia

Swym jadem zatruje

 

Puste życie

 

Kochać na siłę się nie da

Lecz gdy nie ma kogo kochać

To dopiero bieda

 

Świat wyobraźni

 

Pewni współcześni powiedzieli

Że czytanie książek

Jest dla ubogich marzycieli

 

Uszy do góry

 

Kiedy się przetrwa ciężkie chwile

W życiu znów zrobi się milej

 

Nic do stracenia

 

Ludzie którym dobrze

Nie dążą do wojny

Jedynie tam gdzie bieda

Duch niespokojny

 

Chleb i miecz

 

Kraje bogate są dobrze uzbrojone

Bo stać je na taką

Przed biedniejszymi obronę

 

Militaryzm

 

Więcej pieniędzy na uzbrojenie

Mniej na jedzenie

 

DOBROĆ

 

To proste

 

Człowieka życzliwego

Poznasz po reakcji

Na sukces bliźniego

 

Bez wzajemności

 

Życzliwość wobec wrednych ludzi

Na czas jakiś ją ostudzi

 

Ostre przyprawy

 

Ludzie wredni są potrzebni

Bo od wszechobecnej życzliwości

Można by dostać mdłości

 

Potulni i łagodni

 

Poddanie życia walkowerem

Uczyni cię outsiderem

Nie walczysz - nie przegrywasz

Lecz też nie wygrywasz

 

Gesty

 

Kiedy kogoś obejmiemy

I go przytulimy

To bez słów

O sympatii mu mówimy

 

Empatia

 

Dobroci nie należy kojarzyć

Ze świętoszkowatością

Lecz z serca płynącą

Dawania radością

 

Miej litość!

 

Każdy człowiek ma problemy

A jeszcze twoich mu dokładanie

To jak do jego plecaka

Twoich kamieni dorzucanie

 

Pokuta

 

Nie cofniesz tego złego

Co w życiu narobiłeś

Nadrabiaj więc to dobrem

I na tym skup swą siłę

 

Sprawdzone

 

Więcej zdziałasz dobrocią

Niż złością

 

Hasełko

 

Nie żałujmy sobie miłych słów

A podłości nie przyjdą nam do głów

 

Sposób

 

Twoja łagodność

Wygasza cudzą złość

Jedna uwaga:

Nieraz ją wzmaga

 

Szkoła życia

 

Pokory uczą lepsi

Wyrozumiałości - gorsi

 

Otoczenie jak marzenie

 

Tam jest miło i wesoło

Gdzie pogodni i życzliwi

Ludzie są wokoło

 

Stara prawda

 

Złemu żadne msze nie pomogą

A dobrego manowce nie zwiodą

 

Dobro i zło

 

Od zawsze są na świecie

Ludzie dobrzy i łajdacy

I nigdy nie będzie inaczej

 

Dobre serce

 

Człowiek nawet niezbyt mądry

Lecz z poczciwym charakterem

Może być w życiu dobrym partnerem

 

Myśli

 

Złe mają siłę niszczącą

A dobre budującą

 

„Forrest Gump”

 

Kilka Oscarów go złoci

Bo to piękny film o dobroci

 

Altruista

 

Dba o wszystkich wokół siebie

A najmniej o siebie

Źródło uśmiechu

 

W zawziętości

Uśmiech nie zagości

W życzliwości

Często gości

 

Dobrodziejstwo empatii

 

Dołujące jest swego nieszczęścia

Ze szczęściem innych porównywanie

Radosne zaś razem z nimi

Ich szczęścia przeżywanie

 

W zarodku

 

Ze złych zamiarów rezygnacja

To osobista satysfakcja

 

Rozgoryczenie

 

Gdy walczysz o coś dobrego

I nic nie wychodzi ci z tego

Boli tych lat zmitrężenie

I czujesz zniechęcenie

Nie musisz

 

Nie ma moralnego obowiązku

Żeby ludzi lubić

A tym bardziej kochać

To wolny wybór każdego

I wynika z potrzeb jego

 

Porządki

 

Gdy to co złe

W sercu mamy

Skutecznie usuwamy

Ku lepszemu zmierzamy

 

Furtka

 

Jak cierpliwości już nie staje

Wyrozumiałość bardzo się przydaje

 

Trucizny

 

Podłość, zawiść i zacietrzewienie

Sieją w dobroci istne spustoszenie

 

Współczucie

 

To wrażliwości cecha

Lecz bez rozsądku jest kaleka

 

B. Pitt, L. DiCaprio

 

Aktorzy znani i lubiani

Ludzkości przyjaciele

Swym pokaźnym majątkiem

Dobrego czynią wiele

 

Odwieczny agresor

 

Zło instynktownie dobro atakuje

Dobro agresji nie wykazuje

 

Niestety

 

„Musi mieć twardy tyłek

Kto ma miękkie serce”

To przysłowie mądre wielce

 

Pijawki

 

Na państwie opiekuńczym

Oszuści i nieroby żerują

I bez żenady je wykorzystują

 

Zanim pomożesz

 

Sprawdź czy potrzebujący

Nie jest od pracy stroniący

 

Blaski i cienie

 

Dobre uczynki - pierś do orderów

Złych nie wpisuje się do folderów

 

Pustynia dobroci

 

Gdzie nienawiść zamiast życzliwości

Tam dobroć pości

 

W poczekalni

 

Dobro sobą się chwali

Zło musi czekać

Aż ktoś je powali

Nadmiar dobroci

 

Kiedy żona pociesza małżonka

Gdy rzuciła go kochanka

 

Smutne

 

Dobroć jest bezbronna na podłość

Dobroć jest delikatna

Podłość twarda

 

Cel - pal!

 

Wojskowe szkolenie

To empatii zduszenie

 

Oczywistość

 

Z życzliwości radości

Z zazdrości przykrości

 

Wierność

 

To nie fantazji kapitulacja

Lecz uczciwości zwykła reakcja

 

Mądrze wspieraj

 

Z bezmyślnego dóbr rozdawania

Żaden postęp się nie wyłania

 

Zakaz eutanazji

 

Jest dowodem okrucieństwa

Danego społeczeństwa

 

Wady wzroku?

 

Krótkowidze -

Widzą to co jest blisko ich powiek

Dalekowidze -

Widzą czego pragnie inny człowiek

 

Odtrutka

 

Zło tylko zło rodzi

A dobro je łagodzi

 

Od słów do czynów

 

Łatwiej o dobroci mówić

Niż dobro czynić

I złem się nie hańbić

 

Filantrop

 

Bogaty nie musi z wędką

Na złotą rybkę się zasadzać

Bo sam może nią zostać

 

Łagodność

 

Nienawiść w dobrym sercu

Nigdy się nie mieści

Jej miejsce zastępuje

Uczucie niechęci

 

Lato i zima

 

Gorące serce emanuje dobrocią

Zimne obojętnością lub niechęcią

 

Życzliwość

 

Naturalna być powinna u ludzi

A dzisiaj wręcz zdziwienie budzi

 

Bez złośliwości

 

Sąsiedzi lubić się nie muszą

Ważne że kopi ze sobą nie kruszą

 

Pozytywnie

 

Wyciągnij rękę do wroga

Może on też ci ją poda

 

Współodczuwanie

 

Oglądając w telewizorze

Ogrom nędzy na świecie

Z wyrzutami sumienia myślisz

O swoim schabowym kotlecie

 

Pogłaskać po główce

 

Ktoś kto rozwiewa złudzenia

Powinien się zdobyć

Na akt pocieszenia

Dojmująca

 

Pośród zawiści i podłości

Ogromna tęsknota do życzliwości

 

Prawidłowość

 

Złe uczynki w historii się zapisują

Dobre zapomnieniem się charakteryzują

 

Upadek

 

Gdy się kompletnie upodlisz

Moralnie zdegradujesz

Czy już niczego dobrego

W sobie się nie doszukujesz?

 

Uśmiech

 

Ma sapera działanie

Czyli rozbrajanie

 

Odmienność

 

Poznać znaczy zrozumieć

 

Dobroć

 

Na dobroci nieraz się traci

Lecz to ona jest podstawą godności

* * *

Dobroć to pożywka

Dla podłego typka

* * *

Dobroć naiwnością też zwana

Przez podłych wykorzystywana

 

Łagodność

 

Krzywda zaznana od podłych ludzi

W pierwszym odruchu chęć zemsty budzi

Lecz czas to uczucie studzi

To cecha dobrych ludzi

 

Złe miejsce

 

Niełatwo być dobrym człowiekiem

Wśród nieprzychylnego otoczenia

Prowadzi to do smutku

I do zniechęcenia

Uczciwość

 

Uzyskuje znak jakości

Gdy pozbędzie się naiwności

 

Złe myśli

 

Okraść, oszukać, okłamać

Dobrego człowieka takie myśli

Nie mają prawa się trzymać

 

W kinie

 

Dobrzy złych zwyciężyli

Widzowie nie żałują

Że bilety kupili

 

Żer dla podłych

 

Ludzi dobrych i uczciwych

Najłatwiej skrzywdzić

To fakt niewątpliwy

 

Wyciszaczki

 

Przy dobrej kobiecie

Mężczyzna łagodnieje

Choć nie zawsze tak się dzieje

 

Najstarszy zakon

 

Gdy dziwka obsługuje starego pierdziela

Jest siostrą miłosierdzia co pomocy udziela

 

 

DUSZA

 

Najcieńsze struny

 

Wiele wrażeń

Przeżywa się w samotności

Tylko we własnej wrażliwości

 

Porządki psychiki

 

Jeśli cię dopadła

Życiowa zgaga

To twoja dusza

Przeglądu wymaga

 

Radosna dusza

 

Nawet niepogoda nie zmienia

Pogodnego usposobienia

 

Nasza dusza

 

Emocje i uczucia

To cała treść życia

Czeluść

 

Nienawiść to destrukcyjna siła

Która niejedną duszę zniszczyła

 

Biedna dusza

 

Nienawiść to na duszę trutka

A dobroć to jej odtrutka

 

Trucizna

 

Jeśli nienawiść w sercu nosisz

Spokoju swej duszy

I modłami nie wyprosisz

 

Wrażliwość na piękno

 

Dar cenny niesamowicie

Wzbogaca i duszę i życie

 

Okład z natury

 

Pól obsianych prostokąty

Lasów zieloność

Nieba nieskończoność

Balsamem czułym na kłopoty

A dla duszy lekkość

 

Kojący sen

 

Kilka desek, materac

I pościel świeżutka

To na smutki odtrutka

 

Aureola

 

Aura świetlista

Gdy dusza czysta

 

Wydalanie

 

Jeśli masz coś do powiedzenia

Mów!

Gdy tylko znajdziesz

Chętnego do słuchania

Nienawiść

 

Zgubna duszy choroba

 

W rzeczywistość wirtualną

 

Dzieci w świat fantazji

Często uciekają

Kiedy egzystencję

Niezbyt miłą mają

To niewyuczona

Czystej duszy samoobrona

 

Bezduszna współczesność

 

Prawo ryku nasz byt określa

A duchowość przekreśla

 

Serce

 

Miłości domek

Dobroci schowek

 

Astma uczciwego

 

Gdy wejrzę w swą umęczoną duszę

To czuję

Że w tym zakłamanym świecie się duszę

 

Wsparcie

 

Gdy pokrewną duszę poznajesz

Pewniejszy siebie się stajesz

 

Z filtrem

 

Szczęśliwa taka dusza

Co nienawiści do siebie nie wpuszcza

 

Proza życia

 

Konieczność jedzenia

Sprowadza na ziemię

Duszy uniesienia

 

Bez emocji

 

Gdy dni monotonnie upływają

Spokój duszy zapewniają

Podniebienie duszy

 

Życie rzadko jest słodkie

Przeważnie bez smaku

Lub gorzkie

 

Z dołka

 

Gdy smutek się już wysmuci

Chęć do życia powoli powróci

 

Prawda

 

Czasem boli

Lecz wyzwoli

 

Nasza psychika

 

Piękne wspomnienia

Z latami pięknieją

A złe z czerni szarzeją

 

Samoobrona

 

Psychika zaciera traumy

By żywot nie był marny

Istota bytu

 

Świadomość jest człowiekiem

Ciało jedynie nośnikiem

 

Pogoda ducha

 

Kiedy złe myśli cisną się do głowy

Postaw im szlaban myślowy

 

Zwierciadło duszy

 

Oczy szczęściem promienieją

I radość wokół sieją

W smutku przygasają

I w ziemię spoglądają

 

Wrażliwość muzyczna

 

To dar natury bardzo duży

Pięknych wzruszeń dostarcza duszy

 

Wstyd

 

Przeszłość niechciana

Za grubą zasłoną

Przez psychikę jest chowana

Ból duszy

 

Rany psychiczne

Są podobne jak fizyczne

Zależnie od głębokości

Dokuczają czasem do starości

 

Charakter

 

Kodem w genach zapisany

I wyjątkowo odporny na zmiany

 

21 gramów

 

Podobno tylko tyle waży dusza

Lecz to ona naszym życiem porusza

 

Nic z tego

 

Dobrami materialnymi

Pustki w sercu nie zapełnimy

 

Zamroczone dusze

 

Kiedy ktoś umiera alkoholem upojony

Jego dusza trafia do niebiańskiej izby wytrzeźwień

A jeśli jest totalnie naćpany

Jego dusza idzie na niebiańskie leczenie uzależnień

 

Omijaj je

 

Złe myśli to strome schody

Nie poprawią ducha pogody

 

Wojenne dzieci

 

Dorastanie w wojennej zawierusze

Nieodwracalnie kaleczy dusze

 

Definicja

 

Wiara to oczekiwanie

Na pragnień spełnienie

 

Ulubiona

 

Muzyka co trafia do twej duszy

Jak nic innego cię wzruszy

Tylko nasze

 

Naszych sekretów oblicze płochliwe

Podłoże ma raczej wstydliwe

 

Pogarda

 

To uczucie ogromnie hańbiące

O bezduszności człowieka świadczące

 

Psychika

 

Po latach jesteśmy innymi ludźmi

Niż kiedyś byliśmy

 

To pomaga

 

Na smutki mam jedną radę

Zaczynam myśleć intensywnie

O tym co sprawia mi frajdę

 

Taka konstrukcja

 

Człowiek ma w duszę wszczepioną

Potrzebę miłości

Od jej zaspokojenia zależy szczęście

Jego na Ziemi bytności

EMOCJE

 

Zdeprymowani

 

Jeśli porażki w życiu dominują

Zapał skutecznie redukują

 

Erozja emocji

 

Sensacja chłonięta z wypiekami

Całkiem blednie z latami

 

Rozpacz

 

Serce pęka z bólu i niemocy

Gdy kochanej osobie

Nie można udzielić pomocy

 

Na gorąco i na zimno

 

Lepsze z uniesień rozczarowanie

Niż beznamiętne chłodne trwanie

 

Ostrzeżenie

 

Gdy w coś się mocno zaangażujesz

Kawał swego życia

Temu ofiarujesz

 

Ciekawi świata

 

Nieustanne bombardowanie

Wiadomościami ze świata

Twoje własne myśli

Pod dywan zamiata

A gdy już ustaje

Przemyśleć wszystko daje

 

Emocje negatywne

 

Przez nie czasami

Nie śpimy nocami

 

Grzmoty i pioruny

 

Kiedy jesteś złością

Po czubek głowy wypełniony

To masz gdzieś wszelkie

O dobroci androny

Niestety

 

Nie zawsze tak zwani „bliscy”

Są nam bliscy

 

Rzeka namiętności

 

Uczuć podsycanie

To sztuczne oddychanie

Czyli reanimowanie

A one najpierw nas uwodzą

Potem i tak odchodzą

 

Akcja i reakcja

 

Życzliwość budzi sympatię

Nieżyczliwość - antypatię

 

Przeciw wściekliźnie

 

Szczepionka dla psów przeznaczona

Dla niejednego człowieka

Byłaby wskazana

 

Bunt

 

Rodzi się z niezadowolenia

Z obecnego położenia

 

Biała flaga

 

Jeśli gorycz porażek

Nieustannie w sercu się zbiera

Do dalszego działania

Wszelką chęć odbiera

 

Gorycz porażek

 

Nawet miłe wspomnienia

Nieskutecznym balsamem

Na niepowodzenia

 

Pocieszanki

 

Gdy życie da ci w kość

I tracisz na nie chęci

Przywołaj szczęśliwe

Chwile w swej pamięci

 

Buldożer

 

Człowiek silnie zmotywowany

Potrafi mieć wigor niesłychany

A wsparty wytrwałością

Przewraca płoty z łatwością

 

Kwarantanna

 

Jak drażnią cię już wkoło ludzie

Znajdź na czas jakiś sobie odludzie

 

Jak ocean

 

Emocje to fale

Co nie trwają stale

Gdy mija uniesienie

Nadchodzi wyciszenie

 

Skutki

 

Sukcesy - wzlatywanie

Porażki - uziemianie

 

Cienka granica

 

Od nadmiernego patriotyzmu

Krótka droga do nacjonalizmu

A potem szowinizmu

 

Wentyl

 

Na skraju psychicznej wytrzymałości

Trzeba odpocząć od stresów mnogości

Wyjechać i poddać się w samotności

Natury kojącej łagodności

 

Wyciszenie

 

Przebywanie w cichej samotności

To odtrutka wrażeń zbytniej mnogości

 

Emocje

 

Jakie pielęgnujesz

Takimi emanujesz

 

Kroplówka

 

Drobniutkich przyjemności

Subtelne uroki

Sprawiają że chcesz jeszcze

Stawiać w życiu kroki

 

Otchłań zobojętnienia

 

Bez emocji przez życie

W żaden sposób przejść się nie da

Lecz kiedy ich zabraknie

Wtedy jest prawdziwa bieda

 

Trudne

 

Dobrze jest wyzłościć się w sobie

I nie dać poznać drugiej osobie

 

Stresy

 

Im mniej ostrych zakrętów

W życiu ci się zdarza

Tym mniej wizyt u lekarza

 

Odsmucacze

 

Łzy które po policzkach spływają

Część smutku ze sobą zabierają

 

Namiętność

 

Jest uczuciem wspaniałym

Lecz często zgubnym

 

Niewypał

 

Bywa że usilnie

Do czegoś dążymy

A gdy już to osiągniemy

Niezbyt się cieszymy

 

Czarna

 

Rozpacz to stan przejściowy

Świat jest wielokolorowy

 

Azyl psychiczny

 

Gdy twój mały światek

Jest nie do zniesienia

Uciekaj w marzenia

I w miłe wspomnienia

 

Depresja

 

Wychodzenie z dołka trwa,

Musisz się z tym liczyć,

Nie da się z niego wyskoczyć

 

Ukłucie zazdrości

 

Choć nie masz takiej woli

Twój sukces zawsze kogoś zaboli

 

Sen

 

Bezzakłóceniowy stan odnowy

 

Spadek emocji

 

Za młodu życiem ekscytacja

Na koniec smutna rezygnacja

Wyciszacz

 

Czas zaciera jednakowo

I radość i wieść hiobową

 

Zniechęcenie

 

Człowiek swym życiem zdegustowany

Niezbyt ambitne ma plany

 

Gdy tragedia

 

Szok

Uświadomienie

Cierpienie

 

Wróg codzienny

 

Pośpiech stresuje

Choroby wywołuje

 

Sprawa zamknięta

 

Lepsza najgorsza pewność

Niż ciągła niepewność

 

Rozpacz

 

Choć potwornie boląca

Jest oczyszczająca

W rozpaczy

Tylko czas wiele znaczy

 

Paleta emocji

 

Smutki z radościami się przeplatają

Życie nudy pozbawiają

 

Komfort

 

Psychiczny warunkuje fizyczny

 

Większa amplituda

 

Dołek psychiczny

Nie jest wieczny

Po nim radości

O większej intensywności

 

Doping

 

Jakie umotywowanie

Takie zaangażowanie

 

Emocje

 

Sukces - duma

Porażka - trauma

 

Ból i ulga

 

Życie smutkami nas hartuje

A radościami rany smaruje

 

Cierpliwość

 

Psychiczna elastyczność

 

Autodestrukcja

 

Pielęgnowanie w sobie złości

Skutkuje degradacją osobowości

 

Wyciszacze

 

Znicze na cmentarzu

Lub rozgwieżdżone niebo

Pozwolą ci nabrać do życia

Dystansu właściwego

 

Koło ratunkowe

 

Depresja to stan przejściowy

Wbij sobie to do głowy

 

Tylko nie komunizm!

 

Pazerność bogaczy gniew budzi

U przeciętnych ludzi

I zwykle z faktu tego

Nie wynika nic dobrego

 

Emocje

 

Z porażek i sukcesów

Życie się składa

Więc raz depresja

Raz euforia nas dopada

Oznaki

 

Człowiek szczęśliwy życzliwością emanuje

Nieszczęśliwego wszystko denerwuje

 

Na różowo

 

Do życia zachęcamy

Przyszłymi radościami

O trudach nie wspominamy

 

Stonowanie

 

Po agresywnej i zimnej bieli

Łagodny beż spokoju udzieli

 

Istotna różnica

 

Dezaprobaty wyrażanie

Nie jest agresji okazywaniem

To uświadamianie a nie zwalczanie

 

Rozum śpi

 

Fakt kibicowania

Nie wymaga myślenia

Męska domena

 

Złodzieje, bandyci i prawdziwe gliny

To miłośnicy niezdrowej adrenaliny

 

Zimny prysznic

 

Pozbywanie się złudzeń

Nie dostarcza radości

Lecz cierpień

 

Często za późno

 

Gdy emocje opadają

Rozsądek do głosu dopuszczają

 

Smutek

 

Choć nie jest kojący

Jest wyciszający

 

Współodczuwanie

 

Nie zrozumie człowieka drugiego

Ktoś kto nie przeżył

Czegoś podobnego

W niej siła

 

Właściwa motywacja warunkuje

To czego się dokonuje

 

Nr 1

 

Ze wszystkich świętości

Spokój na pierwszym miejscu gości

 

Spokój

 

Przyroda wycisza i uspokaja

Łagodniej do świata nastraja

 

Tragedie i afery

 

Ze świata wiadomości

Pozbawiają okulary różowości

 

Załamanie

 

Kiedy życie umęczy

Nie do wytrzymania

Odchodzi chęć do kurczowego

Się go trzymania

Naturalny wyciszacz

 

Spokojne jezioro

Leciuteńko falujące

Ma działanie niezwykle

Uspokajające

 

Słoneczne

 

Dni są pogodne nastrojem

A nie aurą za oknem

 

Słyszeć

 

Hałas zamęcza

Ciszy spokój zawdzięczasz

 

Rozżalenie

 

Gdy ktoś się okaże

Niegodny twej miłości

To bardzo boli

Ale nie złości

 

Pocieszaj się

 

Gdy jest ci źle przeogromnie

Pomyśl o tym

Że inni znacznie gorzej mają

A żyją

 

Oczy

 

Zawory bezpieczeństwa co uwalniają

Nadmiary smutku lub radości

Które ze łzami wypływają

 

Silny napęd

 

Robienie czegoś z wielką pasją

Trąci z lekka determinacją

 

Nieposkromione

 

Emocje do głupot pchają

Bo rozum odbierają

 

Przed snem

 

Wspomnij sympatyczne dnia chwile

To zaśnie ci się milej