Wydawca: Burda Książki Kategoria: Poradniki Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 305 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Facet idealny - Matthew Hussey

Na tę książkę czekała każda samotna kobieta!

Matthew Hussey, jeden z najbardziej znanych ekspertów w dziedzinie związków
uczuciowych, dzieli się wiedzą, którą powinnaś poznać, jeśli pragniesz prawdziwej,
nieprzemijającej miłości.

Matthew wyjawia sekrety udanych randek i uczy, jak poznawać mężczyzn i jak stworzyć wspaniały, trwały związek. Obala mity na temat tego, czego pragną mężczyźni, a czego wręcz się boją, i tłumaczy, w jaki sposób kobiety mogą przejąć kontrolę nad sytuacją. Daje narzędzia niezbędne, by wyjść do świata i stworzyć fascynujące życie uczuciowe.

Odpowiada na trzy pytania najbardziej nurtujące wszystkie kobiety:
- Gdzie są ci wszyscy porządni mężczyźni?
- Dlaczego on nie dzwoni, mimo że wydawał się naprawdę zaangażowany?
- Co zrobić, żeby mężczyzna chciał związać się ze mną na stałe?

Wprowadź w życie konkretne strategie poznawania wolnych mężczyzn. Dowiedz się, dlaczego facet, który ci się spodobał, nagle przestał się tobą interesować. Odkryj, z jakiego powodu boi się stałego związku i co trzeba zrobić, aby zmienić jego nastawienie. Naucz się, jak stworzyć niepodlegające negocjacjom standardy zachowania swojego i mężczyzny, by stać się kobietą o magnetycznej osobowości, która żyje pełnią życia w trwałym związku z ukochanym.

Metody Matthew są skuteczne. Kobiety, które wcześniej nie śmiały podejść do mężczyzn, teraz nie mogą się od nich opędzić. Faceci ciągle do nich wydzwaniają.
The Daily Mail

To działa, koniec kropka. Żadnego słodzenia, żadnych sztuczek, żadnych komunałów. Porady Matthew są praktyczne, czasami dość śmiałe, ale – co najważniejsze – przynoszą efekty. Po przeczytaniu tej książki na pewno znajdziesz sobie faceta, i już!
Louise Roe, dziennikarka, gospodyni programów telewizyjnych
Jeśli kupisz tę książkę, zyskasz ogromną przewagę nad mężczyznami. To niesprawiedliwe!
Bill Rancic, przedsiębiorca, kochający mąż

Niezależnie od tego, czy już jesteś w związku uczuciowym, czy też do tej pory brakowało ci szczęścia w miłości, ta książka odsłoni przed tobą tajniki męskiego umysłu i da ci poczucie kontroli. Uważam, że to sprawiedliwe, i nie obchodzi mnie, co mówi mój mąż.
Giuliana Rancic, gospodyni programów telewizyjnych, kochająca żona.

Opinie o ebooku Facet idealny - Matthew Hussey

Cytaty z ebooka Facet idealny - Matthew Hussey

dla męskiego ego  – o  wiele większy niż kobiety są w  stanie sobie wyobrazić. Lęk przed upokorzeniem sprawia, że faceci fantazjują i  chwalą się przed kolegami, jakie to mają powodzenie u  kobiet. To dlatego młodzi mężczyźni prześcigają się, podnosząc do potęgi liczbę dziewczyn, z  którymi się przespali, modelek, które dały im swój telefon, albo zmyślają, że w  ciągu ostatniego tygodnia byli na trzech randkach z  różnymi dziewczynami. Pragnienie potwierdzenia swojej atrakcyjności seksualnej tłumaczy pozerską postawę i  nieustanną rywalizację, które cechują zachowanie mężczyzn.
Wcześniej wymieniłem cechy wartościowej kobiety. Jest pewna siebie, niezależna i  świadoma swojej wartości. Jej życie jest tak wspaniałe, że każdy mężczyzna chciałby stać się jego częścią. Ma zasady, których niezłomnie przestrzega. Nie boi się być kobieca. Ma to pewien
zgodni i  usunąć wszelkie przeszkody z  naszej drogi ku potencjalnemu związkowi. Wydaje nam się, że jeśli rzucimy mężczyźnie jakiekolwiek wyzwanie, zepsujemy wszystko. Ale to właśnie te wyzwania dają mężczyźnie do zrozumienia, że jesteś wartościową kobietą, którą chciałby zdobyć. Uzna, że jesteś intrygująca, bo wysoko stawiasz poprzeczkę. Ma ochotę się o  to postarać. Tu chciałbym na
Nie musisz wyglądać jak supermodelka, żeby podobać się atrakcyjnym mężczyznom Gdyby tylko nieziemskie piękności mogły przyciągać mężczyzn, nie byłoby ani jednej samotnej aktorki czy modelki, a  każda zaledwie urocza, ładna czy czarująca kobieta zmarłaby jako stara panna. Nie byłoby też małżeństw ludzi o  urodzie poniżej przeciętnej. (Zdarzyło ci się kiedyś, że zobaczyłaś na ulicy jakąś parę i  pomyślałaś sobie: „Nawet oni sobie kogoś znaleźli?!”). Każdy ma swoją drugą połówkę. Sama uroda nie wystarczy, by kobieta utrzymała
jest niepowtarzalna. Wartościowa kobieta jest nie tylko wyzwaniem  – żyje też życiem, którego częścią mężczyzna chciałby się stać. Ma własne pasje, poczucie wartości czerpie ze swojego wnętrza i  nie potrzebuje uznania ze strony mężczyzn, by dobrze się czuć we własnej skórze. Myśli i  działa w  sposób niezależny. Jest światem, który mężczyzna może eksplorować. Światem złożonym z  przyjaciół, niezwykłych wydarzeń, satysfakcjonującej pracy  – wszystkiego tego, co mężczyzna również ma lub chciałby mieć w  swoim życiu.
„Jeżeli facet nie spełnia moich potrzeb, nie jest dla mnie odpowiedni”. W  obecności pewnej siebie kobiety mężczyzna usiłuje dać z  siebie wszystko, bo wie, że ona nie zgodzi się na mniej. Poza tym chce kobiety, która wie, że na niego zasługuje.
Niech ci pospieszy z  pomocą. Dając ci marynarkę, nie próbuje traktować cię protekcjonalnie. Chce poczuć, że ci służy. Dzięki temu poczuje się jak prawdziwy mężczyzna. Mężczyźni lubią służyć kobietom na poziomie, do którego większość z  nich nigdy się nie przyzna i  którego większość kobiet nigdy nie zrozumie.
W  takiej sytuacji mężczyzna nie próbuje ci udowodnić, że jesteś słaba czy gorsza. Po prostu chce, żebyś go zaakceptowała. Kobieta przyjmująca pomoc to kobieta akceptująca mężczyznę. To tak, jakby powiedziała: „Dobrze, możesz wnieść moją walizkę. Wolno ci zająć się mną”. Mężczyzna wie, że wcale nie trzeba się tobą zajmować, ale na pewnym poziomie chce móc zaspokoić twoje potrzeby. Wartościowa kobieta doskonale o  tym wie i  pozwala na to. Nie chodzi o  ciebie i  twoją siłę, tylko o  niego i  jego kompleksy.
Innymi słowy, to on powinien się zastanawiać, czy chcesz się z  nim związać na poważnie czy też nie. Podstawą jest trzymanie go w  lekkiej niepewności. Mężczyzna chce wiedzieć, czy jesteś w  nim zakochana, ale musi się domyślać, czy chcesz się z  nim związać czy nie. Niech się zastanawia, czy spotykasz się z  innymi. Nie musi od samego początku wiedzieć wszystkiego.
Lęk przed upokorzeniem sprawia, że faceci fantazjują i  chwalą się przed kolegami, jakie to mają powodzenie u  kobiet. To dlatego młodzi mężczyźni prześcigają się, podnosząc do potęgi liczbę dziewczyn, z  którymi się przespali, modelek, które dały im swój telefon, albo zmyślają, że w  ciągu ostatniego tygodnia byli na trzech randkach z  różnymi dziewczynami.
Istnieje stare powiedzenie: mężczyźni są jak autobusy; jeśli jeden ci ucieknie, to za parę minut pojawi się następny. Weź je sobie do serca. Im szybciej w  nie uwierzysz, tym szybciej poznasz Tego Jedynego.
reguły kobiety przeceniają pewność siebie mężczyzn. To nie James Bond (chociaż na takiego pozuje)  – to tylko facet, który usiłuje przeżyć ten wieczór, nie wychodząc na idiotę. Większość mężczyzn nie ma dostatecznie dużo pewności siebie, by do ciebie podejść, uznawszy, że twoje przelotne spojrzenie było przeznaczone dla nich, a  nie dla kelnera.
Pisząc esemesy, lepiej używać stwierdzeń niż pytać. Jeśli napiszesz: „Dziś wieczorem wybieramy się ze znajomymi do tej nowej restauracji. Przyjdź na kolację!”, udowodnisz swoją pewność siebie, którą mężczyźni rzadko spotykają u  kobiet. W  ten sposób mówisz: „Idę do fajnego miejsca, z  fajnymi ludźmi. Powinieneś się do nas przyłączyć”. Jeśli mu się podobasz, wystarczy, że się zgodzi. A  jeśli tego wieczoru jest zajęty, po prostu zaproponuje
przeciwieństwie do Pana Kawalera Pan Zaangażowany zwykle nie ma złudzeń co do życia w  pojedynkę. Dla niego takie życie to nuda, samotność i  żenujące dziewczyny na jedną noc, które nawet nie wiedzą, co go podnieca. Podsumowując, dla Pana Kawalera bycie singlem oznacza satysfakcję seksualną, przygody i  dreszczyk emocji, a  dla Pana Zaangażowanego bycie w  związku oznacza satysfakcję seksualną, przygody i  dreszczyk emocji. Różnica między nimi nie polega na tym, że mają odmienne potrzeby.
Szczera, głęboka i  trwała fascynacja zaczyna się pojawiać od chwili, kiedy mężczyzna zasypia, myśląc o  tej cudownej kobiecie, którą właśnie poznał. Przeżywa całą gamę uczuć. Nie może się doczekać kolejnego spotkania, wspomina miniony wieczór i  zastanawia się, czy dziewczyna znowu będzie chciała się z  nim umówić. Tak, mężczyźni też przeżywają takie katusze.
opinia jednej osoby nie jest opinią całego świata . Jeśli tego nie zrozumiesz, wystarczy jedna niedelikatna czy bolesna uwaga, byś przeżywał ją całymi latami i  zbudował wizerunek samego siebie na podstawie rzuconej od niechcenia albo ze zwykłej złośliwości opinii kogoś, kto pewnie nie zdawał sobie sprawy z  tego, jak bardzo cię zranił.
jednak omijam temat seksu, chociaż mężczyźni cały czas myślą o  nim i  właśnie jego pragną. Naprawdę: cały czas . Stary dowcip mówi: kiedy kobieta może liczyć na poważną rozmowę z  mężczyzną? Pięć minut po tym, jak uprawiali seks, bo tylko wtedy on nie myśli o  tym, żeby ją zaciągnąć do łóżka.
Kiedy przeciętny facet wybiera się na randkę, w  głębi ducha zawsze będzie miał nadzieję, że zakończy się ona w  łóżku. Tak już jest skonstruowana męska psychika. Skoro zdecydował się z  tobą umówić, to znaczy, że mu się podobasz, a  skoro mu się podobasz, chce uprawiać z  tobą seks. Nie znaczy to, że jest złym czy dobrym człowiekiem  – to zwykłe stwierdzenie faktu.
Czasami po prostu nie możesz mu się oprzeć Oto jedyna sytuacja, w  której od razu możesz przespać się z  facetem, jednocześnie sprawiając, by poczuł, że sobie na to zasłużył. Wejdź na stronę: www.gettheguybook.com/hookpoint Kod dostępu: gtgbook
* Wszystkie cechy, które opisałem w  tym rozdziale, dotyczą charakteru. Wartościowa kobieta to kobieta z  charakterem. Może być nieśmiała, ale wierzy w  siebie. Może prowadzić cichy, spokojny tryb życia  – lub odwrotnie: pełen przygód i  przepychu  – ale zawsze czuje się spełniona i  niezależna. Może lubić rąbać drewno albo ścigać się na motocyklach, ale nie traci swojej kobiecości. I  zawsze, ale to zawsze przestrzega swoich zasad  – nawet w  wyjątkowo trudnych sytuacjach.

Fragment ebooka Facet idealny - Matthew Hussey

Matthew Hussey
FACET IDEALNY
PrzełożyłaAldona Możdżyńska
Tytuł oryginału: GET THE GUY
Przełożyła: ALDONA MOŻDŻYŃSKA
Redakcja: MAŁGORZATA GRUDNIK-ZWOLIŃSKA
Korekta: MARIANNA CHAŁUPCZAK, JOANNA ZIOŁO
Projekt okładki: PANNA COTTA
Zdjęcie na okładce: Fotolia
Redakcja techniczna: MARIUSZ TELER
Skład i łamanie: KATKA, Warszawa
Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukowanie, kopiowanie w urządzeniach przetwarzania danych, odtwarzanie w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie w wystąpieniach publicznych – również częściowe – tylko za wyłącznym zezwoleniem właściciela praw autorskich.
Copyright © Matthew Hussey 2013 Współpraca: Stephen Hussey Copyright for the Polish Edition © 2014 by Burda Publishing Polska Sp. z o.o. Spółka Komandytowa
ISBN 978-83-7778-579-9
Burda Publishing Polska Sp. z o.o. Spółka Komandytowa ul. Marynarska 15, 02-674 Warszawa Dział handlowy: tel. 22 360 38 41–42, faks 22 360 38 49 Sprzedaż wysyłkowa: Dział Obsługi Klienta, tel. 22 360 37 77
Konwersja: eLitera s.c.

Wstęp

Miłość jest trudna.

Kochasz kogoś, kto nie kocha ciebie. Przestajesz kochać mężczyznę, którego miałaś kochać zawsze. Ktoś, kogo kochasz, rozczarowuje cię albo porzuca. Zakochujesz się w kimś do szaleństwa i już nigdy więcej go nie spotykasz. Sparzyłaś się, zostałaś zraniona, masz złamane serce.

Nawet w najlepszych chwilach miłość potrafi być bolesna niczym cios w brzuch. Ale czy to nie zdumiewające, że chociaż miłość jest tak skomplikowana, wciąż jej pragniemy? Łatamy dziurę w sercu i idziemy dalej z nadzieją na odnalezienie prawdziwej miłości. Dlaczego? Po co znowu ryzykujemy? Bo nie ma nic wspanialszego niż miłość. Nie ma nic cudowniejszego niż leżenie w łóżku w niedzielny poranek z osobą, która doprowadza cię do szaleństwa. Nic się nie może równać z głosem ukochanego, który się z tobą wita. Nic aż tak bardzo nie raduje naszych serc: ani udana transakcja, ani awans, ani wakacje czy nawet największe pieniądze.

Wiem, że niezależnie od twoich dotychczasowych doświadczeń z mężczyznami najprawdopodobniej będziesz próbowała znowu się zakochać. Chciałbym jednak, żebyś tym razem przyjrzała się swojej przeszłości wyposażona w narzędzia i techniki, które zagwarantują ci znalezienie swojego wymarzonego mężczyzny.

Bardzo często słyszę pytanie: „Gdzie się podziali wszyscy porządni faceci?”. Są wszędzie! Problem polega na tym, że nie spotykasz ich po prostu dlatego, że nie dajesz sobie na to szansy. Nie mówię o tym, żeby pozwolić się poderwać każdemu napalonemu facetowi przy barze. Wybieraj tych, którzy spełniają twoje standardy, są warci twojego czasu i uwagi.

Aby znaleźć odpowiedniego mężczyznę, nie wolno ograniczać się tylko do poszukiwań. Kiedy zaczniesz żyć pełnią życia, zyskasz szanse na poznanie większej liczby osób. Z niektórymi mężczyznami umówisz się po prostu na kilka randek, a jeden z nich okaże się twoim wymarzonym. Największą korzyścią płynącą z technik, których uczę, jest podniesienie jakości życia. Kobiety, których życie jest pełne pasji, zawsze są seksowne i atrakcyjne.

Chcę ci pokazać, w jaki sposób możesz być aktywną w sferze uczuciowej, nie sprawiając wrażenia zdesperowanej czy łatwej, jak możesz wybierać mężczyzn, których chcesz poznać, ale tak, żeby to oni zdobywali ciebie. A nade wszystko chcę ci zdradzić, jak zrobić to naturalnie, bez stosowania gierek.

Kiedy zacząłem zwracać uwagę na dziewczęta, często się zastanawiałem, jak innym facetom udaje się zdobyć dziewczynę, której pragną, a mnie z jakiegoś powodu trafia się taka, która zaledwie mnie toleruje. Doprowadzało mnie to do szału.

Już jako bardzo młody chłopak wiedziałem, że istnieją zasady atrakcyjności, które mi umykają. Sfrustrowany brakiem męskości, zacząłem szukać sposobów na nawiązanie znajomości z dziewczętami, które mi się podobały. Zastanawiałem się, jak z nimi rozmawiać, jak je oczarować i podbić ich serce.

W miarę upływu lat nabierałem coraz więcej pewności siebie i odnosiłem coraz więcej sukcesów. Uznałem, że posiadłem wiedzę, którą mogę podzielić się z innymi. Zacząłem przekazywać ją innym mężczyznom. Moja firma szybko się rozrastała. W ciągu paru lat z moich porad dotyczących sztuki podbijania kobiecych serc skorzystało ponad dziesięć tysięcy mężczyzn. Pokonując własne ograniczenia, stałem się znany w całych Stanach Zjednoczonych jako osoba, która naprawdę umie pomóc mężczyznom rozwiązać problemy w ich życiu uczuciowym. Wystąpiłem w filmie dokumentalnym, po tym jak w 2005 roku na ekrany kin weszła komedia romantyczna z Willem Smithem, w roli „lekarza od randek”.

Pewnego dnia prowadziłem warsztaty dla grupy trzystu mężczyzn. Aby przełamać lody, spytałem: „Który z was chciałby przespać się z kobietą?”. W sali nie było ani jednej kobiety, mężczyźni mogli więcej odpowiedzieć szczerze. Pewnie pomyślicie, że wszyscy podnieśli ręce. No bo który facet by tego nie chciał, prawda? A jednak ręce podniosło tylko 60 procent obecnych. Potem zadałem pytanie: „Kto z was chciałby stworzyć udany związek uczuciowy?”. I wiecie co? Tym razem wszyscy podnieśli ręce.

Okazuje się, że mężczyźni chcą tego samego, co kobiety: trwałego, poważnego związku.

Nie mogłem przestać myśleć o tym lesie rąk. „Gdyby kobiety dowiedziały się tego o mężczyznach – rozważałem – na pewno uwierzyłyby, że znajdą prawdziwą miłość”.

Początkowo myśl o warsztatach dla kobiet wydawała mi się dość przerażająca. Jak mógłbym wniknąć w umysł kobiety? Czy w ogóle chciałyby mnie słuchać? Przecież jestem facetem. Jak mógłbym im pomóc? Nagle doznałem olśnienia: przecież wiem, jak myślą mężczyźni. Przez tyle lat słuchałem ich, nauczałem i sam się uczyłem, co kręci facetów i jakich kobiet szukają. No i oczywiście potrafiłem zrozumieć, co przeżywają. A gdybym tak zebrał całą tę wiedzę i podzielił się nią z kobietami, by wreszcie mogły odnaleźć wymarzonego mężczyznę? Pokazałbym im, co zrobić, by mężczyźni zaczęli się nimi interesować, zapraszać je na randki i traktować z szacunkiem. Może nawet doczekałyby się oświadczyn – niespełnionego marzenia wielu kobiet, które znałem.

Spisałem parę podstawowych zasad i zaprosiłem na spotkanie swoje przyjaciółki. Opowiedziałem im, co wiem o sposobie myślenia mężczyzn i jak kobiety mogą wykorzystać tę wiedzę. Omówiłem subtelne techniki wpływania na mężczyzn tak, by ci tego nie zauważyli. Przedstawiłem parę metod dotyczących zwiększenia aktywności w życiu uczuciowym, których żaden facet nawet nie zarejestruje. Dzięki nim będą mogły wybrać mężczyznę, który im się podoba, i wzbudzić jego zainteresowanie.

Chodzi przede wszystkim o utrzymanie idealnej równowagi między aktywnością a zachowaniem poczucia własnej wartości. (Jest wiele książek o tym, jak stać się wartościową kobietą, ale o tym później).

Nie miałem pojęcia, jak mój „wykład” zostanie odebrany. Okazało się, że moje przyjaciółki były zachwycone. Nigdy wcześniej nie słyszały o tym, o czym mówiłem, a już na pewno nie od mężczyzny. W pewnym sensie miałem wrażenie, że zdradzam własną płeć, „przechodząc na drugą stronę”, ale naprawdę bardzo chciałem pomóc tym kobietom. Co prawda wierzyłem w każde swoje słowo, ale to, co wydarzyło się później, przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

W następnym tygodniu moje samotne przyjaciółki zaczęły spotykać się z mężczyznami, którzy od dawna im się podobali. Natomiast te z moich znajomych, które już były w związkach, twierdziły, że partnerzy zaczęli traktować je z większym szacunkiem i podziwem i uważać je za bardziej atrakcyjne. Mężczyźni, którzy nigdy nie powiedzieli: „Kocham cię”, wymówili te słowa pierwszy raz w życiu, a jeden nawet się oświadczył, chociaż wcześniej był zagorzałym przeciwnikiem małżeństwa. Trzy miesiące później wszystkie moje samotne przyjaciółki związały się z mężczyznami, którzy je uwielbiali.

Fama się rozeszła. Zaczęły do mnie dzwonić nieznajome kobiety z prośbą o radę. Moja skrzynka mailowa była zapchana pytaniami, jak sobie radzić w życiu uczuciowym. Zacząłem udzielać prywatnych lekcji. Codziennie w środku nocy dzwoniły do mnie kobiety z odległych stref czasowych.

Tak się zaczęła moja wieloletnia praca z w sumie pięćdziesięcioma tysiącami uczestniczek warsztatów „Zdobądź wymarzonego mężczyznę” i z milionami kobiet w internecie. Obecnie prowadzę weekendowe zajęcia, których celem jest poprawa życia uczuciowego kobiet, a także pięciodniowe warsztaty na całym świecie. Ta książka to rezultat moich przemyśleń, organizowanych warsztatów i wiedzy, którą zdobyłem w ciągu ostatnich czterech lat.

Podczas weekendowych warsztatów przekazuję ich uczestniczkom całą swoją wiedzę: od tego, gdzie poznać odpowiedniego mężczyznę i jak zwrócić na siebie jego uwagę, do tego, jak sprawić, by mężczyzna, którego wybrały, zapragnął związać się z nimi na całe życie. Na tysiącach prawdziwych przypadków przetestowałem każdą technikę i teorię. Moją misją jest przekazanie kobietom całej tajemnej wiedzy o mężczyznach, która wcześniej była dla nich niedostępna, i udzielenie im takiej pomocy, by mogły przemienić swoje życie uczuciowe.

Wieczorem pierwszego dnia warsztatów wysyłam kobiety na prostą misję: mają przećwiczyć wszystko, czego się nauczyły tego dnia. Rozmawiają, flirtują i bawią się jak nigdy dotąd. Następnego ranka opowiadają, co przeżyły. Kobiety, które od lat nie były na randce, umawiają się na kilka randek. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tej książki i tobie się to uda.

„Zdobądź wymarzonego mężczyznę” działa na dwa sposoby. Jeśli chcesz, pomoże ci znaleźć faceta, ale nie tylko go znajdziesz, lecz również poznasz – zrozumiesz sposób myślenia mężczyzn, dowiesz się, czego naprawdę chcą, jak postrzegają kobiety, związki uczuciowe, seks i wierność. Muszę jednak podkreślić, że chociaż wyjawiam wiele sekretów męskiego umysłu, ta książka nie jest o facetach – jest o tobie.

Nie zamierzam prawić ci kazań. Z całą pewnością nie jestem idealnym mężczyzną. Jak każdy popełniam błędy (zazwyczaj dlatego, że nie korzystam z własnych rad!). Chcę ci pomóc jako przewodnik. Twój osobisty trener. Wszystko, o czym piszę w tej książce, ma ci pomóc. Mogę ci się wydać nieco zbyt bezpośredni, ale gdybym pisał książkę dla mężczyzn, tak samo szczerze mówiłbym o tym, co mają robić, by znaleźć wymarzoną kobietę, i możesz mi wierzyć, że byłaby to o wiele dłuższa książka. Nie mogę ci pomóc, mówiąc, co jest z mężczyznami nie tak, ale mogę ci pomóc, pokazując, jak wykorzystać męskie potrzeby i pragnienia, by znaleźć tego jednego, jedynego. Niekiedy może ci się wydawać, że żądam od ciebie zbyt dużo, ale jeśli zrobisz chociaż dwadzieścia procent tego, o co cię poproszę, i tak będzie to więcej niż większość kobiet zrobi kiedykolwiek. Nie czuj się więc przytłoczona. Chcę tylko przekazać ci wiedzę, którą zdobyłem. Sama sobie wybierzesz informacje, które uznasz za najważniejsze dla siebie.

Wiem, że istnieje wiele poradników o tym, jak poprawić jakość swojego życia. Styliści zmieniają twój wygląd, pomijając zachowanie, a psychoterapeuci zagłębiają się w twoją psychikę i pokonują bariery emocjonalne, by pomóc ci rozwiązać problemy. To dwa przeciwległe bieguny, ale oba mogą okazać się pomocne. Ty jednak chcesz dowiedzieć się, jak znaleźć odpowiedniego mężczyznę, poznać go i zdobyć jego serce, i jak potem z nim postępować.

Mając właściwy wzorzec, z pewnością odniesiesz sukces. Nieważne, kim jesteś, jak wyglądasz, gdzie pracujesz, czy już kiedyś byłaś mężatką, czy masz dzieci, czy jesteś nieśmiała lub wręcz przeciwnie – bardzo towarzyska, wysoka czy niska, czy masz włosy blond czy rude – możesz odnaleźć miłość swojego życia. Nie ma to nic wspólnego z fartem, przeznaczeniem czy Kupidynem z łukiem i strzałami. Twoje życie uczuciowe nie jest określone myśleniem magicznym czy romantycznymi pojęciami, ale raczej warunkami, które każdy może sobie stworzyć.

Mój model opiera się na trzech zasadniczych ideach tworzących podstawy mojej filozofii:

1. Naucz się prostego, nowego sposobu bycia, dzięki któremu poznasz więcej mężczyzn i wybierzesz tego, który ci odpowiada.

2. Zrozum mężczyzn – ich pragnienia i sposób myślenia.

3. Uczyń swoje życie bardziej wartościowym, by przyciągnąć do siebie mężczyzn i poprawić swoje samopoczucie – niezależnie od tego, czy znajdziesz swojego mężczyznę, czy też nie.

W następnych częściach i rozdziałach tej książki przedstawię techniki znajdowania, poznawania i utrzymania przy sobie wymarzonego mężczyzny.

W części „Jak znaleźć mężczyznę” dowiesz się, jak poznawać więcej mężczyzn, jak zwrócić na siebie ich uwagę i pokierować rozmową, by w ciągu paru minut zorientować się, czy warto ciągnąć znajomość. Ta część książki skupia się głównie na sposobach zwiększenia szans na znalezienie właściwego mężczyzny. Może ci się to wydawać skomplikowane, ale zapewniam cię, że twoje życie uczuciowe potrafią zmienić dosłownie minimalne korekty zachowania.

Część „Jak zdobyć mężczyznę” mówi o metodach zwiększania swojej atrakcyjności i pogłębiania więzi, by przekonać się, czy mężczyzna, którego poznałaś, rzeczywiście jest ci pisany.

I wreszcie część „Jak utrzymać przy sobie mężczyznę” skupia się na pracy, jaką wszyscy musimy wykonać, kiedy już odnajdziemy miłość swojego życia. Przekonasz się, że teorie, które sprawdzają się na samym początku znajomości, są dobre i później. Dzięki zachowaniom, których się nauczysz, twoje życie uczuciowe stanie się wyjątkowo udane.

I na koniec: podczas lektury natkniesz się na wstawki z napisem „Uwaga! Wideo!”. Znajdziesz w nich link do filmików wideo zamieszczonych w internecie, które pomogą ci zwizualizować techniki opisane w tej książce. Jeśli nie masz dostępu do internetu albo nie chcesz oglądać tych filmików, wystarczy, że przeczytasz książkę.

Chciałem jednak dać ci pewien bonus, więc wykorzystałem malutkie fragmenty swoich warsztatów – na które przyjeżdżają kobiety z całego świata – i umieściłem je w internecie. W filmikach tych mówię bezpośrednio do ciebie z nadzieją, że to jeszcze bardziej wzbogaci lekturę tej książki i że dostaniesz od jej autora wszystko, co najlepsze.

Jeśli chciałabyś zacząć od tych filmików, wejdź na prowadzoną w języku angielskim stronę www.gettheguybook.com/members i wpisz kod gtgbook. Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, by zwiększyć twoją szansę na odniesienie sukcesu – musisz tylko zastosować się do mojego programu. Obiecuję ci jedno: jeśli przeczytasz tę książkę, obejrzysz filmy wideo i wykorzystasz w życiu moje rady, zaczniesz poznawać więcej mężczyzn, rozkwitnie twoje życie uczuciowe i wreszcie całe twoje życie. Na co więc czekasz?

CZĘŚĆ PIERWSZA

Jak znaleźć mężczyznę

1

Zwiększ swoje szansei nie zdawaj się na przypadek

Ilu mężczyzn poznajesz tygodniowo?

Mówiąc „poznajesz”, mam na myśli prawdziwą interakcję – rozmowę, kontakt wzrokowy i tak dalej – od pięciominutowej pogawędki aż po dwugodzinną dyskusję. Ale to musi być prawdziwa rozmowa, a nie na przykład wymiana zdań z listonoszem podczas odbierania poczty (no, chyba że to nowy listonosz, którego chcesz poznać w sensie towarzyskim).

Jeśli twoja odpowiedź brzmi: „Ani jednego” albo: „Jednego”, to jak ci się wydaje: ile czasu minie, zanim poznasz tego właściwego? Mała podpowiedź: powiedzmy, że co tydzień poznajesz jednego nowego mężczyznę. Ile czasu potrwa, zanim poznasz Tego Jedynego, skoro tygodniowo poznajesz przeciętnie jednego faceta? Nie jestem matematykiem, ale wydaje mi się, że szanse na to są niewielkie. Tym mniejsze, że prawdopodobnie poznajesz tych mężczyzn przypadkowo i z pewnością nie dlatego, że sama ich sobie wybrałaś.

To dotyczy nie tylko ciebie. Gdybym zadał takie pytanie czytelnikowi mężczyźnie, liczba kobiet, które poznaje tygodniowo, okazałaby się równie mała. I kobiety, i mężczyźni sami są sobie winni, że zdają się na przypadek. Można o to obwiniać bajki, które nam czytano w dzieciństwie, albo hollywoodzkie filmy o miłości, ale faktem pozostaje, że uwierzyliśmy, iż prawdziwa miłość jest kwestią przeznaczenia. Uwierzyliśmy, że któregoś dnia po prostu sama do nas przyjdzie, że trafi nas jak grom z jasnego nieba. Takie przekonanie rozleniwia, zniechęca do działania. Zakładamy, że kiedy „przyjdzie odpowiednia pora”, wymarzony mężczyzna po prostu sam się pojawi, a tymczasem skupiamy się na pracy, ambicjach, rodzinie, przyjaciołach, zainteresowaniach. Nie twierdzę, że nie są to szalenie ważne aspekty naszego życia, chcę tylko pomóc ci zrozumieć, że wśród nich znajduje się również szansa na znalezienie swojego mężczyzny. Kiedy ludzie skupiają się na tych dziedzinach życia w oderwaniu od życia uczuciowego, mijają lata i pewnego dnia to rozleniwienie przeradza się w panikę. Uświadamiamy sobie, że nie tylko nic się nie dzieje w naszym życiu uczuciowym, ale i że nie mamy pojęcia, jak mogło do tego dojść, co oczywiście jeszcze bardziej nakręca panikę, w najlepszym wypadku tworzy błędne koło frustracji, a w najgorszym uczucie beznadziei. Być może czytasz tę książkę, bo wciąż zadajesz sobie pytanie (tak samo jak twoje siostry, przyjaciółki i znajome): „Gdzie się podziali wszyscy porządni faceci?”. Jeśli stopniowo zaczniesz sobie uświadamiać, że los nie zamierza z tobą współpracować, możesz zrozumieć, że powinnaś zacząć działać. Wyjdziesz z domu i sama go znajdziesz.

W jaki sposób?

To bardzo proste: jeśli chcesz poznawać więcej mężczyzn, musisz... yyy... poznawać więcej mężczyzn!

Czekać czy tworzyć

Słowo zachęty, zanim wyruszysz na poszukiwanie swojego wymarzonego mężczyzny: życie jest pełne ludzi, którzy czekają. Czekają na właściwy moment, żeby się do kogoś zbliżyć, albo na to, że ktoś pierwszy zbliży się do nich. Czekają, aż ktoś pierwszy okaże im zainteresowanie, bo boją się odrzucenia, czekają na zaproszenie i na pierwszy krok. Czekają, aż nabiorą pewności siebie, zanim podejmą działanie. Czekają, czekają, czekają na wszystko.

„Czekacze” wierzą, że tak jest bezpieczniej, ale najczęściej osiągają jedno z dwojga: poznają niewłaściwą osobę albo nie poznają nikogo.

Zadaj sobie pytanie: „Czy teraz, właśnie w tej chwili, czekam czy tworzę? Czy podejmuję jakieś działania, które będą skutkować w moim życiu uczuciowym?”. (Jeśli twoja odpowiedź brzmi „nie”, nie upadaj na duchu: czytając tę książkę, już podejmujesz jakieś działanie, szukasz wiedzy, która pozwoli ci wprowadzić zmiany niezbędne do osiągnięcia szybkiego postępu).

Jeśli weźmiesz sprawy we własne ręce, przyniesie ci to dodatkową korzyść: kiedy wiemy, że robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby poprawić swoją sytuację, możemy czuć się zadowoleni, nawet gdy rezultaty nie pojawią się natychmiast. Może nas uszczęśliwić sama świadomość, że idziemy do przodu, rozwijamy się w znaczący sposób.

Niezależnie od tego, jak brzmi twoja odpowiedź, wciąż masz wybór: możesz albo czekać, albo tworzyć.

Czekanie ma tylko jedną postać: nic nie robisz. Natomiast istnieją tysiące sposobów tworzenia, więc i możliwości są nieograniczone.

Uwaga! Wideo! Zacznij tworzyć od zaraz

Nakręciłem specjalny filmik wideo, który pomoże ci w tworzeniu. Wejdź na stronę: www.gettheguybook.com/create

Kod dostępu: gtgbook

Zarzucanie sieci

Wiem, że twoim celem nie jest poznanie jak największej liczby mężczyzn, ale poznanie tego właściwego, tego, który nada większe znaczenie twojemu życiu. Odłóżmy na chwilę logiczne stwierdzenie, że nie możesz poznać swojego mężczyzny, jeśli w ogóle nie poznajesz mężczyzn. To jeszcze jeden powód, by zarzucić sieci.

Powiedzmy, że poznajesz jednego mężczyznę na trzy lata. Może ci się wydawać, że jest dobry, a może nawet jeszcze lepszy, wręcz idealny dla ciebie. Ponieważ jednak nie możesz go porównać z żadnym innym, ryzykujesz, że dostaniesz mniej niż to, na co zasłużyłaś. Nikt nie ma na tyle rozwiniętego zmysłu obserwacji, by bez skali porównawczej wydać trafną opinię.

Pewnie chciałabyś niczym snajper wybrać jeden cel i strzelić, ale po prostu nie możesz z tłumu mężczyzn jednym strzałem wyłowić tego idealnego. Przypuszczam, że już się o tym przekonałaś. Myślałaś, że trafiłaś w dziesiątkę, chociaż w rzeczywistości chybiłaś! Jeden strzał nie daje szans na znalezienie tego, co najlepsze. A nigdy, przenigdy nie powinnaś godzić się na mniej.

Jeśli chcesz mieć większą szansę na znalezienie właściwego mężczyzny, powinnaś zacząć poznawać więcej mężczyzn, spośród których mogłabyś go wybrać. Nie jednego, nie dwóch, ale O WIELE więcej. Im więcej mężczyzn poznasz, tym bardziej wzrosną twoje szanse na wyszukanie tego właściwego.

Wyobraź sobie, że jesteś na przyjęciu, na którym w jednej sali znajduje się dwustu mężczyzn. Ilu chociaż trochę by ci się spodobało? Może dwudziestu? Z kolei z tych dwudziestu tylko dziesięciu zainteresowałoby cię na tyle, by umówić się z nimi na randkę. Ilu z tych dziesięciu pociągałoby cię tak, że chciałabyś umówić się na drugą randkę? Pięciu? A wśród tych ostatnich pięciu znalazłby się może jeden, z którym połączyłaby cię głęboka więź. Niektórzy by powiedzieli, że te szacunki są mocno optymistyczne. W takim wypadku ile czasu minie, zanim trafisz na swojego mężczyznę, skoro poznajesz tylko jednego faceta tygodniowo? Od czterech lat do... nie, aż tak długo nikt nie żyje. W takim układzie zdajesz się na los, co – jak już ustaliliśmy – jest równoznaczne z biernym czekaniem. Czekanie, aż los przyniesie ci miłość, przypomina grę na loterii, a jak wiadomo, wygrywają bardzo nieliczni.

Zejdź na ziemię

Nie czytam w myślach, ale zdobyłem spore doświadczenie, słuchając typowych kobiecych przekonań i skarg, które z prawdą nie mają nic wspólnego. Chciałbym ci przedstawić zbiór głęboko zakorzenionych mitów o facetach i miłości. Te idiotyczne i szkodliwe poglądy w niczym nam nie pomagają, a jedynie hamują nasz rozwój:

• Nie ma już porządnych facetów (Jedna z kobiet mi powiedziała: „Poznaję tylko gejów, żonatych albo dziwaków”).

• Faceci wolą ładniejsze i seksowniejsze kobiety niż ja.

• Faceci nie lubią kobiet, które robią pierwszy krok.

• Faceci chcą niewymagających kobiet, a nie takich, które stawiają przed nimi wyzwania.

• Faceci nie lubią się angażować, wolą niezobowiązujące skoki w bok i seks.

Te stwierdzenia to mity. Niestety są nie tylko fałszywe, ale i szkodliwe, a często służą do usprawiedliwienia wszystkich naszych niepowodzeń w życiu uczuciowym.

Większość z nas przeżyła bolesny zawód miłosny. To jedno z najsilniejszych doświadczeń, których nie da się zapomnieć. Miłość rani. Kiedy jednak ktoś nas rozczarowuje, absolutnie nie możemy dopuścić do tego, by to przeżycie, jakkolwiek koszmarne, stało się jedynym punktem odniesienia dla naszych przyszłych związków.

Zawrzyjmy umowę. Jeśli odrzucisz te mity i uogólnienia, przyjmiesz odpowiednie nastawienie, odłożysz na bok fatalne doświadczenia z mężczyznami i nie pozwolisz, by wpływały na twoją ocenę sytuacji, wyjawię ci wszystkie tajniki i sekrety męskiego umysłu – dobre i złe – oraz wszystko to, czego mężczyźni szukają u kobiet.

Filozofia sita

Skoro już zdecydowałaś się zwiększyć swoje możliwości poprzez poznawanie więcej mężczyzn, przedstawię ci pewien sprawdzony system. Najlepiej wyobrazić sobie ten proces jako serię sit.

Pierwsze sito ma największe oczka. Wrzucasz do niego wszystkich nowych mężczyzn, których poznajesz. (Wkrótce dojdziemy do tego, jak poznawać tych nowych mężczyzn). Działa jak filtr. Do drugiego sita wpadają tylko i wyłącznie mężczyźni, którzy ci się spodobali.

Drugie sito filtruje mężczyzn, z którymi nie umówiłabyś się na randkę. To ci, którzy na pierwszy rzut oka mogli ci się wydać atrakcyjni, ale nie poczułaś odpowiednio silnej chemii, byś chciała im poświęcić więcej czasu. Do trzeciego sita wpadną ci faceci, którymi naprawdę się zainteresowałaś. Tylko garstka tych, którzy są warci więcej niż jednej randki, dostanie się do czwartego sita. Oczywiście ostatnie filtrowanie wyłoni mężczyznę, z którym chcesz się związać. Zajmiemy się tym procesem w drugiej i trzeciej części książki. Na razie po prostu przyjrzyjmy się twoim możliwościom.

Proces ten jest jasny i oczywisty, chciałbym jednak podkreślić jedną ważną zasadę: na etapie pierwszego sita kobiety są najmniej wybredne. W pierwszym sicie nie chodzi o atrakcyjność. Chodzi o poznawanie nowych ludzi: zarówno mężczyzn, jak i kobiet.

Pierwsze sito ma cię nakłonić do wyjścia do ludzi. Do włączenia się w życie społeczne. Do rozmawiania i flirtowania. Na tym etapie masz wchodzić w interakcję z ludźmi, zabawiać ich i dać się zabawiać. Wychodzisz do świata, stawiając sobie za cel poznanie jak największej liczby mężczyzn, by móc ich wsypać do pierwszego sita. Umieszczenie tam tylko trzech mężczyzn oznacza, że szansa na to, iż z ostatniego sita wypadnie ten właściwy, staje się wysoce nieprawdopodobna. Wrzucenie do pierwszego sita wszystkich mężczyzn, którzy nie wyglądają na seryjnych morderców, zwiększa twoje szanse na to, że na końcu wyłoni się ten wymarzony.

Do pierwszego sita wrzucasz wszystkich mężczyzn częściowo po to, by wyrobić w sobie nawyk dawania szansy wielu facetom. Większość kobiet jest tak skupiona na poznaniu Tego Jedynego, że w końcu nie poznaje nikogo. Gdybym mógł, wytatuowałbym ci na dłoni: Każda interakcja z inną ludzką istotą to brama do nowego świata doświadczeń, w którym możesz znaleźć miłość swojego życia.

Istnieją jeszcze inne powody, dla których powinnaś poznawać jak najwięcej mężczyzn:

Lepiej za dużo niż za mało

Kiedy poznajesz wielu mężczyzn, mniej się skupiasz tylko na jednym. Jeśli zastosujesz się do zasady „lepiej za dużo niż za mało”, zwiększysz swoje szanse. Prosty rachunek prawdopodobieństwa.

Nawet jeśli cierpisz przez jednego mężczyznę, zawsze pamiętaj, że mężczyźni stanowią pięćdziesiąt procent populacji. Nie jesteś największą szczęściarą na świecie, jeśli spotkasz mężczyznę, który ci się spodoba, i nie jesteś największym pechowcem na świecie, jeśli facet, który cię zainteresował, nie odwzajemnia twoich uczuć. Zbyt mały wybór sprawia, że godzimy się na coś poniżej naszych standardów. Zaczynamy wierzyć, że porządnych facetów jest niewielu, i dlatego za bardzo się angażujemy w znajomość z pierwszym porządnym, jakiego poznajemy – nawet jeśli jest daleki od ideału. W najgorszym wypadku mały wybór sprawi, że trafisz na takiego właśnie porządnego faceta. Natomiast duży wybór zapewni ci pewność siebie. Pojawia się on, kiedy zwiększymy liczbę mężczyzn, którzy przejdą przez pierwsze sito. Jeśli tylko uwierzysz, że na świecie istnieje sporo fajnych facetów, możesz się rozluźnić i zacząć korzystać z tego wyboru.

Wyrób w sobie nowe nawyki

Wyrób w sobie nawyk rozmawiania z nowo poznanymi ludźmi, a przekonasz się, że w cudowny sposób wpłynie to na twoje umiejętności zachowania się w towarzystwie, co z kolei wzmocni twoją pewność siebie. Zwiększysz swoją atrakcyjność, gdy po prostu swobodnie zaczniesz rozmawiać z obcą osobą lub taką, którą dopiero poznałaś. Im częściej, tym lepiej. Stosuj tę zasadę nie tylko w odniesieniu do mężczyzn, ale wszystkich ludzi: kobiet, dzieci, młodych i starych. Jeśli wyrobisz w sobie nawyk poznawania jak największej liczby osób, automatycznie będziesz poznawać więcej mężczyzn. Jak myślisz, dlaczego czerwienisz się jak nieśmiała uczennica, kiedy zagaduje cię jakiś przystojniak? Dlatego że brakuje ci wprawy. Jeśli nie nauczyłaś się rozmawiać z ludźmi, nie możesz z wielką pewnością siebie rozmawiać z przystojniakiem.

Wybór należy do ciebie

Im więcej mężczyzn poznajesz, tym częściej musisz wybierać. W takiej sytuacji możesz sobie pozwolić na wybredność. W miłości powinniśmy stawiać poprzeczkę jak najwyżej, bo relacje miłosne mają ogromny wpływ na całe nasze życie. Osoba, z którą spędzamy najwięcej czasu, z którą dzielimy życie, również to intymne, której ufamy, musi być naprawdę wyjątkowa. Wyjątkowych ludzi jest pełno, ale musisz starannie wybierać, żeby znaleźć kogoś, kto spełnia twoje potrzeby i pragnienia. Na logikę biorąc, jeśli chcesz znaleźć tę wyjątkową osobę, powinnaś zwiększyć szanse na sukces poprzez poznawanie mężczyzn, spośród których będziesz mogła dokonać wyboru.

Traktowanie naszej sfery uczuciowej jako ogromnego sita może nie jest zbyt romantyczne, ale jak już się przekonaliśmy, pozostawianie spraw losowi pozbawia nas poczucia kontroli nad własnym życiem. Fakt, że możemy zastosować pewne skuteczne strategie, nie sprawi, że miłość, którą odnajdziemy, stanie się mniej autentyczna, znacząca, seksowna czy romantyczna.

Tak, wiem, niektórzy po prostu mają szczęście.

Znałem kiedyś młodą kobietę o imieniu Jane, która spotkała miłość swojego życia, czekając na rozpoczęcie pierwszych zajęć na studiach. Obok niej usiadł atrakcyjny i sympatyczny chłopak. Pożartowali i po zajęciach poszli na kawę. Miesiąc później umawiali się już regularnie i w końcu stworzyli związek, który przetrwał całe studia. Dziewczyna powiedziała wszystkim znajomym, że to Ten Jedyny. Wyobrażała sobie, że kiedy skończy dwadzieścia pięć lat, pobiorą się, a parę lat później urodzą się im dzieci. Wszystko sobie zaplanowała. Przyjaciółki trochę jej zazdrościły i zastanawiały się, jak to możliwe, że wszystko idzie jej jak po maśle.

Któregoś dnia chłopak Jane, Ten Jedyny, oznajmił, że na jakiś czas musi skupić się na swoim życiu. Jeszcze nie był gotowy do małżeństwa i chociaż bardzo kochał Jane, czuł, że zanim się ustatkuje, powinien jeszcze poużywać życia. I tak w wieku dwudziestu pięciu lat Jane znowu musiała szukać chłopaka, miała złamane serce i nie wiedziała, gdzie i jak ma go poznać.

Cierpliwie czekała na kolejnego Tego Jedynego, ale nic się nie działo. Marzyła, że może w nowej pracy przy sąsiednim biurku będzie siedział atrakcyjny i sympatyczny mężczyzna, który ją zagadnie – tak jak jej pierwsza wielka miłość. Tymczasem w nowej pracy facet przy sąsiednim biurku nie był ani atrakcyjny, ani sympatyczny, a już na pewno nie miał zamiaru jej zagadywać. W piątkowe i sobotnie wieczory spotykała się z przyjaciółkami i narzekała, że nie może znaleźć takiego mężczyzny jak kiedyś. Przez całe lata czekała na księcia w lśniącej zbroi. Mając osiemnaście lat, wygrała los na miłosnej loterii i przez siedem lat cieszyła się wygraną, ale jako dwudziestopięciolatka stała się bankrutem i nie miała pojęcia, jak się odnaleźć w życiu.

Większość zwycięzców (nawet ci, którzy wygrywają miliony) znajduje sposób, żeby zbankrutować, a kiedy już to się stanie, nie wiedzą, jak pozyskać pieniądze, bo za pierwszym razem zdobyli je tylko dzięki szczęśliwemu przypadkowi. Nie znają przepisu, z którego mogliby ponownie skorzystać. Z kolei ci, którzy odnoszą sukcesy finansowe, wiedzą, że bankructwo to jeszcze nie koniec świata. Mają umiejętności, dzięki którym mogą zawsze wrócić do gry i stworzyć coś z niczego – wiedzą bowiem, że bierne czekanie do niczego ich nie doprowadzi. Tak samo ci, którzy wychodzą do świata i poznają mnóstwo nowych osób, nie panikują, kiedy czasami są sami.

Rytuały: największa tajemnica ludzi sukcesu

Rytuały to największa tajemnica każdego, kto kiedykolwiek odniósł sukces zawodowy, sportowy, w życiu uczuciowym, rodzinnym, nauczył się obcego języka lub któremu powiodło się w jakiejś innej dziedzinie. Rytuał to „działanie lub rodzaj zachowania powtarzane regularnie i w niezmienny sposób”. Rytuały zwykle przynoszą pozytywne rezultaty. Odprawianie rytuałów tworzy pozytywne skojarzenia, co z kolei przynosi pozytywne rezultaty. Często cytuję prostą, ale jakże prawdziwą mantrę mojego mentora Keitha Cunninghama: „Zwykłe rzeczy regularnie powtarzane przynoszą niezwykłe rezultaty”. Sprawdza się to nie tylko w życiu uczuciowym, ale i w każdej sferze naszego życia.

Rytuały, którym teraz się przyjrzymy, pomogą ci poznawać więcej mężczyzn.

Jeśli zwiększysz liczbę poznawanych mężczyzn z, powiedzmy, jednego do trzech albo czterech tygodniowo, w ciągu zaledwie paru miesięcy w niesamowity sposób wpłynie to na twoje życie uczuciowe. Jeżeli poznasz czterech mężczyzn tygodniowo, to w ciągu roku poznasz ich ponad dwustu, co całkowicie odmieni twoje życie towarzyskie.

Jak zmieniłoby się twoje życie, gdybyś postawiła sobie za cel poznanie dwustu mężczyzn w ciągu najbliższego roku? Nie umawianie się z dwustoma, tylko poznanie dwustu. Z niektórymi pewnie umówiłabyś się na randkę, ale na razie wyobraźmy sobie, że w tym roku przeprowadzisz pięciominutową rozmowę z dwustoma nowo poznanymi mężczyznami. Co musiałoby się zmienić? Co powinnaś zmienić w sposobie spędzania czasu?

Istotna zmiana rzadko bywa wynikiem jednorazowej zdecydowanej akcji, która przynosi nadzwyczajne skutki. Wręcz przeciwnie. Najważniejsze, by proces ten był naturalny i łatwy do przyswojenia, by życie uczuciowe toczyło się własnym torem, nie naruszając innych sfer naszego życia. Dzięki niewielkim zmianom możesz wiele zyskać i już dziś przejąć kontrolę nad swoim życiem uczuciowym.

Denerwują mnie programy telewizyjne, w których prowadzący pokazują dziewczynę pozbawioną pewności siebie – nie ma ona życia towarzyskiego, nie umie znaleźć chłopaka – i twierdzą, że poddadzą ją całkowitej metamorfozie i uczynią z niej nową kobietę. Robią jej makijaż, nową fryzurę i stroją, co w rezultacie daje tylko zmianę wyglądu.

Programy takie sugerują, że potrzebna jej była tylko zmiana wizerunku. Nie mam nic przeciwko pracy nad swoim wyglądem: rytuały poprawiające stan zdrowia, kondycję i urodę przynoszą ogromne korzyści, ale nie wprowadzą zbyt wielkich korekt w życie uczuciowe. Co najwyżej może to być krok do przodu, ale naprawdę malutki.

Efekty takiej metamorfozy są krótkotrwałe. Dotyczy ona tylko wyglądu zewnętrznego i na ekranie może robić duże wrażenie, ale nie obejmuje zmian w zachowaniu, które tak naprawdę są istotne w życiu. Tak, wiem, że takie programy świetnie się ogląda, ale tego typu błyskawiczna metamorfoza nie zapewni ci znalezienia (i utrzymania przy sobie) właściwego mężczyzny.

Jakie więc rytuały wskażą ci drogę do odnalezienia prawdziwej miłości? Jak je wykorzystać? Czytaj dalej.

Wszędzie poznawaj nowych ludzi

Najważniejsza jest umiejętność inicjowania rozmów przy każdej okazji. Oto parę rytuałów, które możesz wykorzystać, by stale ćwiczyć „mięśnie towarzyskości”. Nawet wymiana zdań niezwiązana z życiem uczuciowym ma ogromny wpływ na zwiększenie pewności siebie i swobody w spontanicznych kontaktach z ludźmi.

Rozmawiaj z ludźmi, którzy cię obsługują

Wyrób w sobie nawyk rozmawiania z każdym, kto cię obsługuje: z portierem, kelnerem, akwizytorem, listonoszem. To doskonałe ćwiczenie, zwłaszcza jeśli jesteś nieśmiała, bo rozmowa z tobą należy do ich obowiązków. Staraj się pójść o krok dalej: pytaj, jak mają na imię, gdzie mieszkają, zainteresuj się innymi aspektami ich życia.

Zawsze możesz zadać proste pytanie: „Jak panu minął dzień?”. Kiedy mężczyzna odpowie, zadaj następne pytanie, skomentuj pogodę albo nawet zdobądź się na komplement. Powiedz, że ma miły uśmiech – tylko po to, by sprawić mu przyjemność. Jeśli akurat jest piątek, spytaj, jakie ma plany na weekend. Poproś kelnera o polecenie dobrego ciasta do kawy albo spytaj, czy mógłby zrobić jedną z tych wymyślnych pianek na zamówionym przez ciebie cappuccino.

Obsługa zawsze musi być wobec ciebie miła, więc wykorzystaj to. To świetne ćwiczenie, a krótka rozmowa sprawi przyjemność i tobie, i innym.

Poznaj imiona osób, które regularnie spotykasz

Czy będzie to mężczyzna, który w siłowni wydaje ręczniki, facet, który w twoim biurze roznosi kanapki, albo ochroniarz, postaw sobie za cel codziennie poznać imię jednego z nich.

Zagadnij osobę, która czyta książkę

Zastosuj ten nowy rytuał: „Muszę zaczepić tę osobę z książką, którą już czytałam albo którą chciałabym przeczytać”. Oceń książkę albo spytaj, czy zna inne pozycje danego autora. Możesz też po prostu spytać, czy to dobra książka, godna polecenia.

Zagadnij mężczyznę grającego na iPadzie

Pytanie mężczyzny o gadżety to proste zadanie. Wszyscy mężczyźni lubią się nimi chwalić i opowiadać o nich. Spytaj, jaka jest jego ulubiona aplikacja, jaki model iPada by ci polecił i jakie są jego zalety.

Jeśli kupujesz kawę, zagadnij mężczyznę stojącego obok ciebie w kolejce

Możesz go poprosić, żeby się trochę przesunął, bo chcesz wziąć coś z półki, albo żeby potrzymał ci parasol, żebyś mogła wyjąć coś z torebki. Spytaj, co woli: kawę z mlekiem czy cappuccino.

Nie możesz wyjść z siłowni, jeśli nie przeprowadziłaś trzech rozmów

Jedną z innym klientem, jedną z osobą z obsługi i jedną z trenerem (albo wszystkie trzy za jednym zamachem z ludźmi, których spotykasz na zajęciach z kickboxingu).

Powiedz komplement trzem osobom dziennie

Łatwo pochwalić ubranie, buty czy okulary (oczywiście nie bez powodu, bo przecież nie będziesz zachwycać się zabłoconymi buciorami, chyba że chcesz, bym pomyślał, iż jesteś złośliwa). Okulary to świetny wybór; podziwiając je, możesz spojrzeć właścicielowi prosto w oczy. Tak samo kapelusze, bo musisz podnieść głowę, a nie spuścić ją, żeby spojrzeć na buty.

Codziennie zrób coś miłego dla jednej osoby

Przytrzymaj dla kogoś drzwi. Jeśli prowadzisz samochód, z uśmiechem pozwól się wyprzedzić. Pomóż starszej osobie przejść przez ulicę. Kup kawę osobie, której prawie nie znasz.

Jeśli próbujesz porozmawiać z nieznajomymi, zacznij od małych kroczków. Spytaj o godzinę albo po prostu nawiąż kontakt wzrokowy i powiedz: „Ładna dziś pogoda, prawda?”. Jeśli przyjdzie ci to bez trudu, spytaj o opinię na jakiś temat, powiedz komuś komplement albo wyznacz sobie trudniejsze zadanie, na przykład poproś o numer telefonu nowo poznanego mężczyznę, z którym rozmawiałaś dłużej niż pięć minut.

Wszystkie te rytuały da się wprowadzić w życie codzienne. Mogą się wydawać mało znaczące, ale nie wolno lekceważyć potęgi drobiazgów powtarzanych regularnie. Stan twojego życia uczuciowego za rok od tej pory będzie odzwierciedleniem rytuałów, które stosujesz teraz.

W ciągu całego życia poznajemy zaledwie ułamek tej liczby osób, które moglibyśmy poznać. Na pewno już kiedyś spotkałaś kogoś cudownego tylko dlatego, że skorzystałaś z okazji, poszłaś na jakieś przyjęcie albo pierwsza go zagadnęłaś. Takie działania w danej chwili mogą się wydawać mało istotne, ale na dłuższą metę potrafią zrodzić niezwykłe konsekwencje.

Pamiętaj, by ustanowić rytuały, które zmuszą cię do konkretnego działania. Abstrakcyjne nakazy w rodzaju „Bądź bardziej towarzyska” rzadko przekładają się na działanie. Nie możemy wtedy sprawdzić, czy rzeczywiście stosujemy ten nakaz.

W ciągu tygodnia od wprowadzenia tych drobnych zmian w zachowaniu poczujesz się (i zaczniesz wyglądać) jak lwica salonowa, chociaż wymagają od ciebie naprawdę niewielkiego wysiłku.

Najlepiej zacząć od zaraz

Francuski filozof Wolter powiedział jedną z najmądrzejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek słyszałem: „Nie pozwól, by lepsze stało się wrogiem dobrego”. Innymi słowy, po prostu zacznij. Niczego nie osiągniesz, czekając, aż pojawią się odpowiednie okoliczności, bo te nigdy nie są idealne. Zacznij działać już teraz, a szybko się przekonasz, że więcej zyskasz na działaniu niż na czekaniu.

Uznajesz, że nie możesz zagadnąć jakiegoś mężczyzny, bo jest w gronie znajomych albo nie uśmiechnął się do ciebie. To częsta wymówka. W ten sposób łatwo usprawiedliwić własną bierność. Postanawiamy zadbać o swoją sylwetkę, ale zwlekamy z tym, bo nie mamy stroju do ćwiczeń, w tym tygodniu jesteśmy zbyt zajęci, za bardzo zmęczeni, mamy za mało czasu... i zanim się obejrzymy, mija kolejny rok, a my nie zrobiliśmy żadnych postępów.

To samo dotyczy poznawania mężczyzn.

Załóżmy, że postawiłaś sobie za cel, by w ciągu roku codziennie w drodze do pracy odezwać się do dwóch obcych mężczyzn. Optymistyczny scenariusz jest taki, że pięćdziesiątego dnia poznasz miłość swojego życia. Kiedy po jakimś czasie będziesz wspominać ten owocny w skutki dzień, przyjaciółki na pewno zaczną wzdychać: „Ty to masz szczęście. Poznałaś go przypadkiem, idąc do pracy”. Ty jednak będziesz wiedziała, że to był nie tylko fart, albo inaczej: to ty sama sobie ten fart zaplanowałaś. Szczęście ci dopisało tylko pod jednym względem: ten mężczyzna był tam owego dnia. Rezultat nie wynikał z fartu. Poznałaś swojego mężczyznę dzięki nowym rytuałom, które wdrożyłaś w swoje życie. Odnalazłaś miłość swojego życia, bo wyszłaś jej naprzeciw.

Uwaga! Wideo! Jak przyjąć właściwe nastawienie

Pewnie już nabrałaś ochoty na dokonanie zmian w swoim życiu, ale wciąż się zastanawiasz, czy masz wystarczającą motywację, by wprowadzić te pomysły w swoją codzienność. Następne wideo pomoże ci przyjąć odpowiednie nastawienie, abyś nie posunęła się za daleko.

Zajrzyj na stronę: www.gettheguybook.com/mindset

Kod dostępu: gtgbook

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki