Eliksir przyśpieszający - H.G Wells - ebook

Eliksir przyśpieszający ebook

H G Wells

0,0
8,49 zł

lub
Opis

Eliksir przyśpieszający” to opowiadanie autorstwa Herberta George’a Wellsa, uznanego za jednego z pionierów gatunku science fiction.


Opowieść dotyczy eliksiru, wynalezionego przez prof. Gibberne'a, który przyspiesza wszystkie procesy fizjologiczne i poznawcze jednostki o kilka rzędów wielkości, tak że chociaż jednostka nie dostrzega w sobie żadnej zmiany, świat zewnętrzny wydaje się prawie zamrożony w bezruchu i można jedynie dostrzec ruch najszybciej poruszających się obiektów - takich jak końcówka zbliżającego się bicza.

 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 22




Herbert George Wells

ISBN: 978-83-8226-178-3
Ta książka elektroniczna została przygotowana dzięki StreetLib Write (http://write.streetlib.com).

ELIKSIR PRZYŚPIESZAJĄCY

Nowy Acelerator

Niewątpliwie, jeżeli komu zdarzyło się znaleźć gwineę, kiedy szukał szpilki — to właśnie memu przyjacielowi, profesorowi Gibberne. Zdarzyło mi się już nieraz słyszeć o doświadczeniach, których rezultat przekraczał wszelkie oczekiwanie, ale nigdy jeszcze nie słyszałem o fakcie podobnym. Przyjaciel mój dokonał odkrycia, które — bez najmniejszej przesady — zrewolucjonizuje zupełnie życie ludzkie. I to wtedy, kiedy szukał poprostu środka podniecającego dla nerwów, któryby wzmacniał energię osób, wyczerpanych przyśpieszonem tempem współczesnego życia. Próbowałem kilkakrotnie nowego eliksiru i najlepiej uczynię, opisując jego działanie na mojej własnej osobie. Okaże się wówczas w wystarczającej mierze, że kryją się w nim zdumiewające możliwości dla osób, żądnych nowych wrażeń.  Profesor Gibberne, jak wiadomo, jest moim sąsiadem w Folkestone. Jeżeli się nie mylę, „The Strand Magazine“ zamieścił w końcu 1899 roku fotografję, przedstawiającą profesora w różnym wieku, nie mogę jednak tego sprawdzić, gdyż pożyczyłem rocznik jakiemuś znajomemu, który mi go, oczywiście, nie oddał. Czytelnik przypomina sobie zapewne wysokie czoło, niezwykle długie, czarne brwi, nadające twarzy Gibberne’a iście mefistofelski wygląd. Zajmuje on jeden z tych miłych domków w stylu „mieszanym“, które czynią tak interesującą wschodnią część drogi Upper Landgate. Dom jego, ozdobiony flamandskiemi gołębiami, posiada maurytański portyk. Profesor pracuje zwykle w małym pokoju z wnęką i weneckiem oknem, gdzieśmy tak często wieczorami palili i rozmawiali. Lubi on bardzo dowcipy i żarty, zarówno, jak i poważną rozmowę o swojej pracy; jest to jeden z tych ludzi, dla których dyskusja jest pomocą i bodźcem i dlatego też mogłem śledzić za rozwojem koncepcji Aceleratora od najwcześniejszych stadjów. Niewątpliwie, największej części eksperymentów dokonał Gibberne nie w Folkestone, lecz przy ulicy Gower, w świetnem, należącem do szpitala laboratorjum, z którego on pierwszy zaczął korzystać. Jest to powszechnie wiadome, przynajmniej wśród ludzi inteligentnych, że Gibberne wyróżniał się i zdobył sławę naukową, dzęki swym pracom, badającym oddziaływanie pewnych lekarstw na system nerwowy. Nie posiada on rywali w stosowaniu środków nasennych, znieczulających i uspokajających. Jest też bardzo wybitnym chemikiem i przypuszczam, że w nieprzebytym gąszczu tajemnic, zgrupowanych dookoła działalności komórek gruczołowych i rozgałęzieniu rdzenia pacierzowego, właśnie Gibberne wyrąbał przejście i przelał w nie światło, które aż do chwili opublikowania jego prac nie było dostępne nikomu z żyjących. W ostatnich latach profesor zajął się z niezwykłym zapałem zagadnieniem podniet nerwowych, tak, że jeszcze przed odkryciem Aceleratora uzyskał bardzo ciekawe rezultaty. Wiedza lekarska zawdzięcza mu, co najmniej, trzy środki wzmacniające, niezwykle skuteczne. W wypadkach wyczerpania organizmu, preparat, zwany „Syropem B Gibberna“, uratował więcej egzystencyj ludzkich, niż łódź ratunkowa na pobrzeżu morskiem.  — Żaden z