Droga do poznania Boga - Kajetan Rzeziński - ebook
Opis

Byłem ateistą. I byłem z tego bardzo dumny. Ale, mając około 20 lat, zacząłem interesować się Pismem Świętym. Najpierw je po prostu czytałem. Później zagłębiałem się w nie bardziej konkretnie. W ten sposób rozpoczęło się moje poznawanie Boga. Ta książka zawiera moje przemyślenia i doświadczenia, dlaczego warto poznawać Boga i w jaki sposób robić to najbardziej efektywnie. Zapraszam cię do wkroczenia na niezwykłą drogę, Drogę do poznania Boga. Drogę, która może zmienić życie… nie do poznania.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 104

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Kajetan Rzeziński

Droga do poznania Boga

KorektorAndrzej Wierzchowski

© Kajetan Rzeziński, 2018

Byłem ateistą. I byłem z tego bardzo dumny. Ale, mając około 20 lat, zacząłem interesować się Pismem Świętym. Najpierw je po prostu czytałem. Później zagłębiałem się w nie bardziej konkretnie. W ten sposób rozpoczęło się moje poznawanie Boga.

Ta książka zawiera moje przemyślenia i doświadczenia, dlaczego warto poznawać Boga i w jaki sposób robić to najbardziej efektywnie. Zapraszam cię do wkroczenia na niezwykłą drogę, Drogę do poznania Boga. Drogę, która może zmienić życie… nie do poznania.

ISBN 978-83-65236-92-0

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

„Mojej Żonie, Ani,

z którą dzielę radości

wędrówki drogą

do poznania Boga

Wstęp

Bardzo lubię podróżować. Szczególnie wędrować po górach. Ale ta książka jest o zupełnie innej podróży. Podróży w świat, być może zupełnie ci nieznany. Jest to książka o najważniejszej wędrówce mojego życia — duchowej, ale równocześnie jak najbardziej rzeczywistej i namacalnej.

Pierwsza jej część (Motywacje) odpowiada na pytanie, dlaczego warto udać się w tę podróż, a druga (Przewodnik), jak tego dokonać.

***

Wcześniej książka została wydana w formie drukowanej w Wydawnictwie „Nowe spojrzenia” pod tytułem Podróż do poznania, w 2011 roku (wznowiona w roku 2015). Dlatego zarówno wiersz, jak i niektóre jej fragmenty odnoszą się do tego właśnie tytułu.

***

W tej książce zawarłem wiele cytatów z różnych przekładów Pisma Świętego. Najczęściej korzystałem z jednego z najnowszych tłumaczeń Biblii, tak zwanego Przekładu Ekumenicznego (bez oznaczenia). Poza tym posługiwałem się również Biblią Warszawską (BW) oraz Biblią Tysiąclecia (BT). Dla ułatwienia szukania w twojej Biblii (serdecznie cię do tego zachęcam) podam ci obecnie stosowane skróty nazw ksiąg biblijnych.

Skróty nazw ksiąg biblijnych

Rdz — Księga Rodzaju (I Księga Mojżeszowa)

Wj — Księga Wyjścia (II Księga Mojżeszowa)

Kpł — Księga Kapłańska (III Księga Mojżeszowa)

Lb — Księga Liczb (IV Księga Mojżeszowa)

Pwt — Księga Powtórzonego Prawa (V Księga Mojżeszowa)

Joz — Księga Jozuego

Sdz — Księga Sędziów

Rt — Księga Rut

1, 2 Sm — 1, 2 Księga Samuela

1, 2 Krl — 1, 2 Księga Królewska

1, 2 Krn — 1, 2 Księga Kronik

Ezd — Księga Ezdrasza

Ne — Księga Nehemiasza

Est — Księga Estery

Hi — Księga Hioba (Joba)

Ps — Księga Psalmów

Prz — Księga Przysłów (Przypowieści Salomona)

Koh — Księga Koheleta (Kaznodziei Salomona)

Pnp — Pieśń nad Pieśniami

Iz — Księga Izajasza

Jr — Księga Jeremiasza

Lm — Lamentacje (Treny)

Ez — Księga Ezechiela

Dn — Księga Daniela

Oz — Księga Ozeasza

Jl — Księga Joela

Am — Księga Amosa

Ab — Księga Abdiasza

Jon — Księga Jonasza

Mi — Księga Micheasza

Na — Księga Nahuma

Ha — Księga Habakuka

So — Księga Sofoniasza

Ag — Księga Aggeusza

Za — Księga Zachariasza

Ml — Księga Malachiasza

Mt — Ewangelia wg św. Mateusza

Mk — Ewangelia wg św. Marka

Łk — Ewangelia wg św. Łukasza

J — Ewangelia wg św. Jana

Dz — Dzieje Apostolskie

Rz — List do Rzymian

1, 2 Kor — 1, 2 List do Koryntian

Ga — List do Galatów

Ef — List do Efezjan

Flp — List do Filipian

Kol — List do Kolosan

1, 2 Tes — 1, 2 List do Tesaloniczan

1, 2 Tm — 1, 2 List do Tymoteusza

Tt — List do Tytusa

Flm — List do Filemona

Hbr — List do Hebrajczyków

Jk — List św. Jakuba

1, 2 P — 1, 2 List św. Piotra

1, 2, 3 J — 1, 2, 3 List św. Jana

Jud — List św. Judy

Ap — Apokalipsa św. Jana (Objawienie św. Jana)

I. Motywacje

1. Czy wyjdziesz za mnie?

Ulicą pewnego miasteczka szła piękna dziewczyna. Podszedł do niej mężczyzna, którego widziała po raz pierwszy w życiu, i zadał jej właśnie to pytanie:

— Czy wyjdziesz za mnie?

Widział ją pierwszy raz w życiu. Ona go też, nic więc dziwnego, że była zaskoczona. I to nawet mile, jak zauważył po błysku w jej oczach. W końcu, czy jest kobieta, której takie wyznanie nie sprawiłoby przyjemności? Szczególnie ze strony takiego super wysportowanego przystojniaka jak on. Jednak jej reakcja całkowicie go zaskoczyła. Ślicznie się uśmiechając, powiedziała:

— Wybacz, jesteś bardzo miły, ale w ogóle cię nie znam. A mam taką zasadę w życiu, że nie poślubiam osoby, której nie znam. Byłoby to głupotą z mojej strony. A prawdopodobnie nie chciałbyś mieć głupiej żony.

Odwróciła się na pięcie i odeszła. A on stał z otwartymi ustami patrząc za nią. Co jak co, ale takiej odpowiedzi się nie spodziewał. Jeszcze żadna dziewczyna tak go nie potraktowała. To one zawsze oglądały się za nim…

Sprostowanie

Ot, całkowicie zmyślone opowiadanie. Tak mogłaby się zaczynać jakaś książka typu Harleqiun albo kolejny odcinek którejkolwiek telenoweli. Ale nie o to mi chodzi.

Potraktuj tę historyjkę tylko jako ilustrację czegoś głębszego. Ważne jest to, co powiedziała ta dziewczyna. Czy chciałbyś związać się z kimś, kogo w ogóle nie znasz? Oddać swoje życie w zupełnie obce ręce zwracając uwagę jedynie na wygląd? Przecież to tylko opakowanie! Ludzie pobierają się dlatego, że się kochają, rozumieją, znają. Przynajmniej mam nadzieję, że z tego powodu.

Dokładnie tak samo jest z naszym życiem duchowym i właśnie o tym jest ta książka.

Mężczyzna i kobieta czyli…

Pismo Święte bardzo często porównuje związek ludzi wierzących z Bogiem do związku mężczyzny i kobiety. Przy czym, w którymkolwiek miejscu Biblii zetkniesz się z taką sytuacją, mężczyzna zawsze symbolizuje Boga, a kobieta — wierzących, Kościół. Kościół wierny Bogu jest przedstawiany jako kobieta czysta (np. Ap 12,1), natomiast kościół, który odchodzi albo zupełnie już odszedł od Bożych zasad, to nierządnica (przeczytasz o tym w Jr 2,19–20 lub Ez 16,1–34).

Apostoł Paweł napisał do chrześcijan mieszkających w Koryncie o więziach między wierzącymi a Jezusem Chrystusem: „Obiecałem przecież poślubić was jednemu mężowi, aby jako czystą dziewicę postawić przed Chrystusem” (2 Kor 11,2). Do każdego człowieka — a więc również do ciebie i do mnie — przychodzi Zbawiciel, który bardzo cię kocha i pragnie zawrzeć z tobą trwały związek. I co ty na to? Twoja odpowiedź na to zaproszenie na pewno będzie zależeć od tego, na ile znasz Jezusa Chrystusa.

No właśnie, jak to jest? Czy i na ile znasz swojego Zbawiciela? Biblia wiele mówi na ten temat. Wystarczy ją otworzyć i uczyć się.

Dlaczego akurat Biblia? Współczesny człowiek traktuje ją najczęściej jak starożytną literaturę spisywaną przez pokolenia zwykłych ludzi. Nie mówiąc już o tym, że wiele osób ma wątpliwości czy Bóg w ogóle istnieje. A jeśli nawet istnieje, to czy ma On jakiś wpływ na nasze życie?

Ojciec

Każdy z nas ma lub miał ojca. Nie każdy zna swojego ojca, ale nie ma możliwości, aby go nie miał. Jest to fizycznie niemożliwe. Skoro istniejesz, to znaczy że miałeś ojca. Podobnie — skoro istnieje świat — musi istnieć jego Ojciec. Wiele dowodów i praw fizycznych wskazuje, że świat nie jest dziełem przypadku, ale inteligentnej Istoty.

Wierzę, że ta Istota nie chce pozostać anonimowa. Jestem głęboko przekonany, że Ten, który stworzył ciebie i mnie pragnie, abyśmy Go poznali. A jako sposób porozumiewania się z nami wybrał przede wszystkim pisane słowo, skrupulatnie utrwalane przez szczególnych ludzi, których wyznaczył do tego celu.

Jeśli w to nie wierzysz, to nic — masz do tego prawo. Wyobraź sobie, że nigdy nie znałeś swego ojca i nagle pojawia się ktoś, kto się za niego podaje. Jaka jest twoja reakcja? Albo go wyrzucisz z domu, albo dasz mu szansę.

Po prostu daj Bogu szansę. Zapraszam cię w niezwykłą podróż po najważniejszej Księdze świata.

Poznanie jest jak bezwietrzne morze

Chociaż niezmiennym wciąż się wydaje

Zawsze cię nowym urzeka doznaniem

Więc wgłębiaj się, wgłębiaj wciąż w ślady Boże

I zanurz się w Słowa, zanurz się w Słowa

Rusz jeszcze dzisiaj w podróż do POZNANIA

To co dla ciebie Bóg zaplanował

Nic lepszego nie otrzymasz w zamian

2. Ale o co chodzi?

Przede wszystkim powinniśmy zdefiniować słowo poznanie. Co prawda Biblia nie zawiera konkretnej definicji tego słowa, jednak odnajdziesz w niej myśli, które przybliżają to pojęcie. Czytając Pismo Święte możesz rozróżnić w nim — tak jak w życiu — dwa poziomy poznania.

Portale

Poznanie, znajomość najłatwiej porównać do więzi łączących dwoje ludzi. W najbardziej ogólnym znaczeniu znajomość jest to wiedza o drugim człowieku — mniej lub bardziej głęboka.

Swego czasu na portalu społecznościowym nasza klasa miałem około tysiąca tak zwanych znajomych. Obecnie na facebooku mam ich około 300. Mógłbyś powiedzieć, że to całkiem pokaźne liczby. Tylko że o większości z tych osób niewiele wiem. Jednych kojarzę z nazwiska, innych z twarzy. Ale tak naprawdę akceptuję zaproszenia wielu osób, ponieważ albo są zapisani do klas, w których kiedyś uczyłem albo gdzieś, kiedyś…

Stara piosenka Trubadurów zaczyna się i kończy słowami:

„Znamy się tylko z widzenia

A jednak lubimy się trochę

Przez ulicę szeroką jak rzeka

Zaglądamy sobie do okien (…)

Znamy się tylko z widzenia

I jedno o drugim nic nie wie

Przez ulicę szeroką jak rzeka

Uśmiechamy się czasem do siebie”

Zaglądając sąsiadom do okien, wiesz, co mają w domu: jakie firanki, jakie tapety, jaki telewizor. Ba, możesz ich nawet odwiedzać, ale dopóki nie zaczniesz słuchać, co do ciebie mówią, nic o nich nie będziesz wiedział.

A gdy się już czegoś dowiesz, to może zapragniesz pogłębić tę znajomość. Albo nie. Ale to będzie twoja osobista decyzja oparta na waszych wzajemnych kontaktach.

To jest właśnie pierwsze znaczenie poznania Boga w Biblii. Wiadomo na przykład, że wszyscy aniołowie znają Boga. Przecież to On ich stworzył. Z pewnością wielokrotnie przyglądali się, jak stwarzał niejedną planetę, brali udział w przeróżnych działaniach dla dobra wszechświata. A przecież w Księdze Apokalipsy 12,4.7–9 zostało opisane, że jedna trzecia aniołów wypowiedziała Bogu wojnę.

Apostoł Jakub w swoim liście opisuje, że zbuntowani aniołowie, którzy walczą przeciw Bogu, pomimo że Go znają, odczuwają przed nim strach: „demony wierzą, i drżą” (Jk 2,19).

W tym przypadku demony po prostu jedynie wiedzą, że Bóg istnieje. Ta wiedza jest zbyt ogólnikowa, nie jest powiązana z głębokim doświadczaniem Boga w osobistym życiu. Zamiast służyć Mu z miłością, ci aniołowie odrzucili Go, wybierając rządy szatana.

Podobnie jest z twoim podejściem do Stworzyciela. Wierząc, że istnieje, możesz Go przyjąć lub odrzucić. Aby podjąć prawidłową decyzję musisz mieć odpowiednie argumenty, a tych z kolei dostarcza właśnie poznanie. W rzeczywistości jest to cały proces poznawania. Przecież nie można dobrze poznać kogoś w jednej chwili, w krótkim czasie. Owszem, jednym rzutem oka możesz wyrobić sobie zdanie o kimś, ale niekoniecznie będzie to słuszne zdanie. Bardzo często poprzestajemy właśnie tylko na takich powierzchownych opiniach i uważamy, że wiemy o innych wszystko. A zwykle to wszystkojest niezgodne z rzeczywistością.

W ten sposób znamy naszych sąsiadów, współpracowników, pracodawców, podwładnych, koleżanki i kolegów ze szkoły. Zdarza się też niestety, że jedynie na tym poziomie znamy najbliższe sobie osoby: współmałżonka, rodziców, rodzeństwo, własne dzieci. I to jest dopiero tragedia — jakie poznanie, takie rodziny.

Nie znam męża

Jest jednak jeszcze inny, głębszy sens wyrażenia znać. Pismo Święte porównuje je do intymnego związku, jaki w pełni realizuje się w małżeństwie. Dobrze widać to na przykładzie Marii. Była już poślubiona Józefowi, gdy anioł przyniósł jej wiadomość o poczęciu Jezusa. Wyznała mu wtedy: „Jak to się stanie, skoro nie znam męża?” (Łk 1,34 BW). Na pierwszy rzut oka jej stwierdzenie wydaje się bez sensu. Przecież musiała znać męża, skoro była mu poślubiona.

Pamiętasz historyjkę opisaną na początku tej książki? Tamta dziewczyna właściwie powiedziała to samo, co Maria. Znaczenie jej słów było jednak inne. Ona nawet nie wiedziała, kim był mężczyzna, który się jej oświadczył, natomiast Maria była już wcześniej poślubiona Józefowi. Jak to wyjaśnić?

W czasach Jezusa zawarcie małżeństwa składało się z trzech części. Najpierw odbywały się zaślubiny czyli uroczysta przysięga małżeńska. Od tego momentu para była traktowana jako pełnoprawni małżonkowie, ze wszystkimi należnymi obowiązkami i prawami. Unieważnieniem tego związku mógł być jedynie tak zwany list rozwodowy. Jednak małżonkowie mieszkali osobno jeszcze przez cały rok. Dopiero po tym okresie następowało uroczyste wprowadzenie panny młodej do domu pana młodego i wspólne zamieszkanie. Dzisiaj te części nazywamy zaręczynami (chociaż w naszej kulturze bez żadnych prawnych konsekwencji), ślubem i małżeństwem.

Tak więc zaślubiny Marii i Józefa nie były związane z ich pożyciem intymnym. Dlatego też Maria, mówiąc aniołowi nie znam męża, miała na myśli brak współżycia seksualnego i nie rozumiała, w jaki sposób nastąpi poczęcie Jezusa. Małżonkowie znali się, być może nawet bardzo dobrze, ale nie wiązało się to z pełnym zjednoczeniem, również w sferze fizycznej. Dlatego w przekładzie ekumenicznym ten fragment brzmi: „Jak to się stanie, przecież nie znam jeszcze mężczyzny?”. Inaczej mówiąc zapytała:

— Jeszcze nigdy nie miałam kontaktów seksualnych z żadnym mężczyzną, więc w jaki sposób mogę zajść w ciążę?

Słowo znać, które zostało użyte w powyższym wierszu Ewangelii wg św. Łukasza jest tym samym słowem, które w Ewangelii wg św. Mateusza 1,25 tłumaczono jako obcować, a w języku greckim dosłownie oznacza poznawać, znać. Podobnie jest w Starym Testamencie napisanym po hebrajsku. Tylko w czwartym rozdziale Księgi Rodzaju trzykrotnie zostało użyte słowo tłumaczone jako obcować, zbliżyć się w sensie kontaktu seksualnego (Rdz 4,1.17.25), a oznaczające równocześnie doświadczyć, poznać, zrozumieć, troszczyć się.

I o to chodzi. Właśnie takie