Wydawca: GWP Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Kategoria: Literatura faktu, reportaże, biografie Język: polski Rok wydania: 2014

Diagnoza w socjoterapii. Ujęcie psychodynamiczne ebook

Maciej Wilk

(0)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 222 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Diagnoza w socjoterapii. Ujęcie psychodynamiczne - Maciej Wilk

Czym jest socjoterapia oraz czemu służy? Czy coś ją różni od psychoterapii? A czym jest diagnoza? Socjoterapię opisuje się jako formę pomocy psychologicznej dla dzieci i młodzieży z zaburzeniami psychicznymi, opierającą się na oddziaływaniach społecznych. Jednak pojęcie to wciąż nie zostało wystarczająco zbadane, a w konsekwencji jednoznacznie zdefiniowane. Niniejsza książka powstała w celu wzbogacenia dość skromnej literatury przedmiotu. Autor analizuje i opisuje znaczenie, cele, funkcje i specyficzne aspekty socjoterapii oraz procesu diagnozy i kwalifikacji do terapii. Dokładnie wyjaśnia, czym jest socjoterapia w kontekście psychodynamicznej koncepcji funkcjonowania człowieka, czym różni się od standardowej psychoterapii i jak powinna wyglądać poprawna diagnoza. Nie tworzy przy tym kolejnych formułek, lecz wytycza nowy kierunek myślenia o uczestnikach zajęć socjoterapeutycznych i o prowadzących, a nade wszystko o relacjach łączących obie grupy. Proponowany socjoterapeutom sposób myślenia i działania z pewnością udoskonali ich codzienną pracę z dziećmi i młodzieżą.

Opinie o ebooku Diagnoza w socjoterapii. Ujęcie psychodynamiczne - Maciej Wilk

Fragment ebooka Diagnoza w socjoterapii. Ujęcie psychodynamiczne - Maciej Wilk

Spis treści
Wprowadzenie
Część 1 Kwestie pojęciowe
Rozdział 1 Rozumienie socjoterapii
1.1. Definicja socjoterapii
1.2. Zadania i cele socjoterapii
1.3. Dla kogo jest socjoterapia
Rozdział 2 Rozumienie psychoterapii
2.1. Definicja psychoterapii
2.2. Zadania i cele psychoterapii
2.3. Dla kogo jest psychoterapia
Rozdział 3 Rozumienie diagnozy
3.1. Definicja diagnozy - refleksje ogólne
3.2. Diagnoza w psychoterapii
3.3. Diagnoza w socjoterapii
3.4. Psychodynamiczne spojrzenie na diagnozę w socjoterapii
Część 2 Diagnoza dzieci
Rozdział 4 Psychodynamiczna perspektywa rozwojowa okresu latencji
Rozdział 5 Styk perspektywy rozwojowej z psychopatologią a implikacje praktyczne
5.1. Norma a patologia - refleksje ogólne
5.2. Dziecięca depresyjność
5.3. Niedostosowanie społeczne
Część 3 Diagnoza młodzieży
Rozdział 6 Psychodynamiczna perspektywa rozwojowa okresu adolescencji
Rozdział 7 Styk perspektywy rozwojowej z psychopatologią a implikacje praktyczne
7.1. Norma a patologia - refleksje ogólne
7.2. Zaburzenia rozwoju osobowości
7.3. Młodzieńcza depresyjność
7.4. Zaburzenia jedzenia
7.4.1. Anoreksja
7.4.2. Bulimia
7.5. Niedostosowanie społeczne i zaburzenia zachowania
7.6. Uraz emocjonalny
7.7. Uzależnienia
Część 4 Diagnoza w relacji socjoterapeutycznej
Rozdział 8 Stosunek wobec zasad w grupie socjoterapeutycznej
Rozdział 9 Funkcjonowanie w grupie socjoterapeutycznej
Podsumowanie
Bibliografia

Wszystkie prawa zastrzeżone. Książka ani żadna jej część nie może być przedrukowywana ani w żaden sposób reprodukowana lub odczytywana w środkach masowego przekazu bez pisemnej zgody Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego.

Redaktor prowadzący: Patrycja Pacyniak

Redakcja: Katarzyna Rojek, Patrycja Pacyniak

Korekta: zespół

Skład: Mirosław Tojza

Projekt okładki: Monika Pollak

Zdjęcie na okładce: © 123RF/PICSEL

ISBN 978-83-7489-571-2

Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Sp. z o.o.

ul. J. Bema 4/1a, 81-753 Sopot

tel./faks 58 551 61 04

e-mail:gwp@gwp.pl

www.gwp.pl

www.wydawnictwogwp.pl

Wprowadzenie

W literaturze dotyczącej działań socjoterapeutycznych z dziećmi i młodzieżą napotykamy wiele różnych definicji. Część z nich odwołuje się do form aktywności raczej pedagogicznej, część - bardziej psychologicznej, a większość łączy jedne i drugie. Co ciekawe, w licznych definicjach zakres tematyczny mocno podkreśla terapeutyczne aspekty oddziaływań socjoterapeutycznych. Być może dlatego wiele definicji działań socjoterapeutycznych odnosi się do takich pojęć, jak: „cele i zadania terapeutyczne”, „działania terapeutyczne”, „funkcje terapeutyczne określonych działań”. Sugerują one, że granica między socjoterapeutycznymi a psychoterapeutycznymi formami aktywności proponowanymi dzieciom i młodzieży jest niewielka, a czasem nie istnieje w ogóle.

Od lat siedemdziesiątych XX wieku w Polsce w obszarze szeroko pojętej pomocy psychologicznej wciąż dochodzi do wyraźnego zacierania się granic między psychoterapią a podobnymi działaniami, takimi jak właśnie socjoterapia czy trening osobisty (Krato-chvil, 1978; Kitrasiewicz, 2006). Spowodowane to było głównie sytuacją psychologów, pedagogów i socjologów pracujących poza strukturami medycznymi, często w oświacie, czyli w poradniach psychologiczno-pedagogicznych, szkołach, internatach, domach pomocy społecznej i tym podobnych. W instytucjach tych - wraz z coraz powszechniej dostępnymi szkoleniami dla specjalistów, szczególnie w zakresie tak zwanej pomocy psychologicznej - pojawiały się wówczas potrzeby i chęci realizacji nowych zadań zawodowych, włączania do zakresu obowiązków choćby właśnie psychoterapii, bardzo szeroko wtedy rozumianej. Chętnie dodawano więc do zadań wychowawczych, konsultacyjnych czy też diagnostycznych elementy terapii, uznając w pewnym sensie, że różnica pomiędzy tymi działaniami jest niewielka. Zresztą proces ten występował nie tylko w instytucjach oświatowych - również w instytucjach służby zdrowia pojawiały się tendencje do zacierania granic między terapią (leczeniem) a szeroko pojętymi działaniami psychologiczno-pedagogiczno-rozwojowymi. W Polsce jedną z osób reprezentujących ten trend był lekarz psychiatra Kazimierz Jankowski (1975), który proponował znaczne odsunięcie od szeroko pojmowanej medycyny zarówno psychiatrii, jak i psychoterapii, czego efektem był brak jasności, czy terapeuci i psychiatrzy leczą, czy może pomagają w rozwoju, czy pacjenci szpitali psychiatrycznych są osobami chorymi, czy jedynie inaczej wrażliwymi.

Obecnie w wielu różnych ośrodkach psychoedukacyjnych i socjoterapeutycznych nadal toczą się dyskusje na temat celów i zadań terapeutycznych, aczkolwiek w tym kontekście słowa „terapeutycznych”, choć kojarzonego z psychoterapią, nie sposób traktować dosłownie, ponieważ najczęściej nie ma ono żadnego związku z psychoterapią jako celowym działaniem nastawionym na leczenie człowieka. Wskutek wspomnianego procesu zapożyczania terminów i zacierania się ich znaczeń, historii i dotychczasowych zastosowań, który trwa w Polsce od około czterdziestu lat, również określenie „terapeutyczny” zadomowiło się w takich obszarach, gdzie wcześniej nawet nie było o nim mowy. Współcześnie wiąże się to zapewne także z wieloma procesami zmian kulturowych, jakie zachodzą w naszym kraju. Wyraźnie poszerzyła się bowiem możliwość korzystania z usług terapeutycznych, większa jest społeczna akceptacja opieki i leczenia psychiatrycznego, nie mówiąc już o tym, że w pewnych środowiskach, zwłaszcza wielkomiejskich, korzystanie z usług psychoterapeuty lub psychoanalityka jest po prostu modne. Zjawiskom tym towarzyszy także wzrost świadomości istnienia pewnych procesów pojawiających się w trakcie psychoterapii, a przede wszystkim zadomawianie się języka psychoanalitycznego w codziennym życiu społecznym. Jednak wraz ze wzrostem dostępności psychoterapii i świadomości istnienia pewnych procesów pojawiających się w trakcie leczenia, a głównie wraz z zadomowieniem się psychoanalitycznego języka w codziennym życiu społecznym i kulturowym, wymienione zapożyczenia zmieniają znaczenia słów, tworzą ich nowe definicje, niekoniecznie zgodne z rzeczywistością, historią ich rozwoju i wcześniejszego zastosowania, zwłaszcza z ich merytorycznym znaczeniem. Jeśli w wyniku rozmowy pedagoga szkolnego z uczniem sprawiającym kłopoty wychowawcze ów młody człowiek przestanie, przynajmniej na jakiś czas, źle się zachowywać, to wyraźnego terapeutycznego, czyli wskazującego na poprawę funkcjonowania, efektu i tak nie sposób nazwać wynikiem psychoterapii.

Proces zapożyczania terminów nie tylko prowadzi do zacierania granic między różnymi działaniami z kręgu pomocy psychologicznej, ale także wprowadza w świadomość społeczną przekonanie na przykład o tym, że powtarzanie sobie afirmatywnych stwierdzeń jest lecznicze albo że taniec i malowanie obrazów zmieniają osobowość. Używanie określenia „terapeutyczny efekt danego działania” (czyli efekt polegający na poprawie samopoczucia) prowadzi do zrównania znaczenia procesu leczenia ze zmianą gorszego samopoczucia na lepsze. Celowo użyłem w tym miejscu określeń „leczenie” czy „zmiana osobowości”, ponieważ właśnie one wracają szczególnie często w definicjach psychoterapii jako procesu leczenia dążącego do zmiany osobowości poprzez użycie technik psychologicznych (Grzesiuk, 1994) - o czym będzie jeszcze mowa dalej.

Skoro więc dochodzi do wspomnianych zapożyczeń czy wręcz aneksji terminów i definicji, to działania mówiące o tak zwanych terapeutycznych celach i zadaniach winny obejmować leczenie, zmianę osobowości i tym podobne aspekty opisywane w procesie leczenia ludzi chorych i cierpiących. Konsekwentnie należałoby użyć wymienionych słów w kontekście psychoedukacji, socjoterapii, treningu czy rozwoju osobistego. Jednak w tym miejscu pojawia się sprzeciw wobec możliwości i merytorycznej zasadności stosowania tych terapeutycznych terminów w zgoła nieterapeutycznych kontekstach. Z doświadczenia i z obserwacji różnych sytuacji życiowych wiemy, że w wielu z nich można poczuć ulgę w cierpieniu, choć nie są związane z leczeniem. Czasem nawet rozmowa z przypadkowym, anonimowym pasażerem w pociągu pozwala nabrać dystansu do swoich kłopotów, odbarczyć się od nadmiaru emocji, co w efekcie powoduje, że możemy wysiąść na docelowej stacji z zupełnie innym, lepszym samopoczuciem, innym spojrzeniem na własne sprawy i świat wokół. Choć efekt będzie widoczny czy odczuwalny (być może krótkotrwały), trudno mówić o terapeutycznych funkcjach takiej rozmowy.

Dlatego bardziej adekwatne byłoby użycie jak najszerzej rozumianego terminu „rozwój osobisty”, w którego ramach wiele intencjonalnych działań, między innymi psychologicznych, będzie nakierowanych na zdobywanie wiedzy i umiejętności psychospołecznych, a niekoniecznie na leczenie różnych zahamowań, jak sugeruje na przykład Maria Król-Fijewska (1992). W latach osiemdziesiątych XX wieku w wielu krajach powstała moda na szkolenia w zakresie asertywności czy też na treningi rozwoju osobistego, ale były one najczęściej adresowane do osób zdrowych, które po prostu pragnęły rozwijać określone aspekty swojego funkcjonowania w przestrzeni psychospołecznej. Rosnąca popularność tych form aktywności w latach dziewięćdziesiątych przełożyła się na powstanie sporej liczby specjalistycznych ośrodków, a z czasem - w owych środowiskach -na pojawienie się przekonania (nie wiadomo czym uzasadnionego), że między innymi treningi interpersonalne, często nastawione na wytwarzanie pożądanych postaw (Okoń, 1987), grupy rozwoju osobistego czy szkolenia z asertywności to działania mające cele terapeutyczne, a zatem bliskie psychoterapii, czyli leczeniu pacjentów, osób cierpiących oraz chorych psychicznie i fizycznie. W konsekwencji w wielu kręgach doszło - i dochodzi nadal - do utożsamienia terminów „psychoterapia” i „pomoc psychologiczna”. Zrównanie ich znaczeń może z kolei prowadzić do przekonania, że każdemu człowiekowi można zaproponować zamiennie albo psychoterapię, albo pomoc psychologiczną, w tym socjoterapię. Różnicowanie zaproponowanej oferty nie będzie się opierało na potrzebach konkretnej osoby rozpoznawanych w procesie diagnostycznym, lecz na arbitralnych rozstrzygnięciach specjalistów. Wobec niebezpieczeństwa takich rozwiązań rozgraniczenie zakresów oddziaływań, celów i zadań wspomnianych form aktywności wydaje się koniecznością.

Dlatego pomocą psychologiczną możemy nazywać działania psychologiczne opierające się na diagnozie psychologicznej podporządkowanej określeniu tego, co dla konkretnego człowieka, czy też klienta, jest korzystne, a co niekorzystne (Kokoszka i Drozdowski, 1993). Pomoc psychologiczna obejmuje działania ukierunkowane na rozwój jednostki, czyli samorealizację, na promocję bardzo szeroko rozumianego zdrowia, na prewencję patologii, na pomoc w sytuacjach kryzysowych. Innymi słowy, nie polega na leczeniu chorego pacjenta, ale na udzielaniu profesjonalnego wsparcia w rozwiązywaniu bieżących problemów konkretnego człowieka. Warto zaznaczyć, że pomoc psychologiczna prowadzona jest przez specjalistę, który w pewnym sensie zna odpowiedzi na nurtujące klienta pytania, ponieważ odwołuje się do określonego modelu psychicznego i społecznego funkcjonowania człowieka; a przynajmniej zachęca się specjalistę do takiego rozumienia swojej funkcji. W rzeczy samej, bycie doradcą w zakresie szeroko pojętego coumellingu1 może oznaczać występowanie w roli osoby posiadającej wiedzę na temat tego, jak żyć i co robić, aby czuć się spełnionym i zadowolonym.

Moim celem w tej książce jest opisanie znaczenia, celów, funkcji i specyficznych aspektów socjoterapii orazprocesu diagnozy i kwalifikacji do oddziaływań socjoterapeutycznych. Wydaje się to zadaniem niełatwym ze względu na wspomniane zatarcie granic definicji i znaczeń części terminów, którymi posługuje się socjoterapia. Dlatego jedynym możliwym podejściem do realizacji tego zadania jest przyjęcie kilku założeń w jakimś sensie porządkujących definicyjne zamieszanie, którego jednym z efektów jest brak jasności, co stanowi przedmiot opisu. Założenia, które pozwalają umieścić konkretne działania i procesy w określonych miejscach oraz zakresach ich funkcji, pozwalają zarazem uczynić klarowniejszymi temat i przedmiot tej książki; stanowią o możliwości odniesienia się do procesu diagnozy w socjoterapii oraz kwalifikacji do oddziaływań socjoterapeutycznych bez niejasnych czy nazbyt skomplikowanych związków z psychoterapią. Co więcej, wydaje się, że osiągnięcie tego celu w sposób maksymalnie przejrzysty stanie się możliwe po odpowiednim przygotowaniu zakresu definicji socjoterapii, psychoterapii i diagnozy - z punktu widzenia psychoterapii psychodynamicznej2 , która w swoim rozumieniu procesów leczenia i pomocy psychologicznej stara się cały czas różnicować te formy aktywności, ich cele, funkcje i - co najważniejsze -podmioty. Takie podejście do tematu jest uzasadnione zarówno historią tworzenia się w Polsce ruchu socjoterapeutycznego, powstającego na styku oświaty, wychowania, treningu interpersonalnego i psychoterapii oraz psychiatrii, jako sposobu wprowadzenia psychoterapii w obszar oświaty (Kitrasiewicz, 2006), jak i wyraźnym brakiem jasności definicyjnej co do celów i zadań socjoterapeutycznych, cechującym analizę literatury dotyczącej socjoterapii.

Określony paradygmat - tutaj psychodynamiczny - oraz bardzo konsekwentne jego zastosowanie w definicji zarówno socjoterapii, jak i psychoterapii, a co za tym idzie: występującej w obu tych procesach diagnozy, umożliwiają bowiem doprecyzowanie, czym są, a czym nie są socjoterapia i psychoterapia bądź czym powinna się zajmować diagnoza w ich zastosowaniu. Taki paradygmat stanowi niejako punkt odniesienia, między innymi umożliwiając interpretowanie opisywanej rzeczywistości, określając zakres użyteczności definicji i konfrontując z ograniczeniami tych definicji. Innymi słowy, nie można konsekwentnie opracować definicji socjoterapii, psychoterapii, diagnozy ani istoty procesów kwalifikacji do udziału w tych oddziaływaniach bez przyjęcia określonej perspektywy teoretycznej, która zarówno wspiera, jak i - niestety - ogranicza. Albo jeszcze inaczej: dbając o niezacieranie znaczeń słów i definicji, nie można mówić o „socjoterapii” czy „psychoterapii” jako pojęciach ogólnych, mających takie samo zastosowanie i znaczenie bez względu na przyjęty paradygmat. Dla przykładu można wspomnieć o siedemnastolatku, uczniu drugiej klasy liceum, który zwierza się nauczycielowi, że jego życie straciło sens, bo właśnie rzuciła go dziewczyna, ma kiepskie oceny i nie wie, jakie wybrać studia. Brak jasnej perspektywy teoretycznej nie pozwala nam poruszać się z większą pewnością przy próbie zrozumienia tego, co oznacza takie wynurzenie. Czy jest to niepokojący proces depresyjny, wskazujący na potrzebę skierowania na konsultację psychiatryczną? Czy może jest to naturalna reakcja na porzucenie przez dziewczynę? A może jest to odbicie kryzysu rozwojowego, z którym ten młody człowiek musi sobie poradzić? Może właśnie wchodzi w coraz częstsze kontakty z „dorosłymi sytuacjami”, które go nieuchronnie odsuwają od dzieciństwa? Czy zatem powinien iść do pedagoga szkolnego, do psychologa, czy też do psychoterapeuty? A może potrzebne będzie wsparcie grupy innych młodych osób, które borykają się z podobnymi rozterkami, i dlatego powinien trafić do grupy socjoterapeutycznej? Może w domu nie ma z kim porozmawiać i nauczyciel stanowi obiekt symbolizujący rodzica słuchającego dziecka i zainteresowanego jego sprawami? Te pytania można by mnożyć. W tym miejscu jednak chodzi nie tyle o same pytania, ile o możliwości udzielenia na nie takich odpowiedzi, które pozwolą zaproponować określone działania (na przykład psychoterapeutyczne lub socjoterapeutyczne) - o ile będą one w ogóle potrzebne. Przyjęcie określonych teoretycznych założeń takie możliwości stwarza - pozwala konsekwentnie poruszać się w zakresach potrzebnych definicji przy zachowaniu ciągłości znaczeń i stałości rozumienia podstaw, a co za tym idzie: umożliwia budowanie własnej tożsamości w ramach prowadzonych przez siebie socjoterapeutycznych działań. Ktoś inny może się nie zgadzać z określoną teoretyczną perspektywą, lecz nie zmienia to faktu, że dla porządku i zachowania granic w definicjach taka czy inna perspektywa powinna zostać zaproponowana i zachowana. Dopiero to gwarantuje tworzenie definicji socjoterapii czy psychoterapii, a nie socjoterapii w ogóle czy psychoterapii w ogóle. Wtedy zaś, zrozumiawszy sytuację wspomnianego młodego człowieka, który zwierzył się nauczycielowi, nie będziemy mieli wątpliwości (lub będą one zdecydowanie mniejsze), proponując odpowiedni do jego aktualnych psychologicznych potrzeb rodzaj pomocy.

1

Counselling - polskie tłumaczenie „poradnictwo” nie oddaje całego zakresu działań obejmowanych tym terminem w wielu krajach europejskich czy w Stanach Zjednoczonych; uważa się, że jest to forma profesjonalnejpomocy człowiekowi w rozumieniu i rozwiązywaniu problemów jego egzystencji, w sytuacji zagrożenia czy bezradności, jak również pomocy w osiąganiu poprawy jakości życia.

2

W psychoterapii psychodynamicznej - która posługuje się osiągnięciami współczesnej psychiatrii, neuropsychologii oraz psychoanalizy, ze szczególnym uwzględnieniem neofreudyzmu, teorii relacji z obiektem, psychologii self i psychologii ego, oraz uznaje nieświadomość za główny powód powstawania psychopatologii - kluczowym elementem jest relacja terapeutyczna. Jejdynamiczny rozwój uwzględnia procesy przeniesienio-wo-przeciwprzeniesieniowe zachodzące między pacjentem i terapeutą, możliwości internalizacji części superego terapeuty przez pacjenta, internalizacji pomocniczego ego przez pacjenta, korektywne doświadczenie zapobiegające powtórzeniu traumy, które w konsekwencji powstrzymuje nieświadomy przymus powtarzania przez pacjenta niekorzystnych dla niego wzorców relacji i zachowań. Ponadto istotne są interwencje werbalne terapeuty, czyli podawane w wyważony i przemyślany sposób interpretacje, klaryfikacje czy konfrontacje, ale także - w zależności od typu zaburzeń osoby uczestniczącej w psychoterapii - komentarze wspierające, sugestie i porady. W konsekwencji pomieszczenia przez pacjenta w relacji terapeutycznej jego dylematów intrapsychicznych, konfliktowości, popędowo-ści, mechanizmów obronnych, typów relacji z obiektami wewnętrznymi, wyprojektowa-nych nieświadomych treści i eksternalizowanych treści świadomych rozwija się relacja przeniesieniowa, której zreflektowanie, zrozumienie i przepracowanie przez terapeutę, wbrew istniejącemu nieświadomemu oporowi ze strony pacjenta, daje możliwość rozwiązywania wewnętrznych konfliktów, dylematów psychicznych w korzystniejszy dla tego ostatniego sposób. W psychoterapii psychodynamicznej zasadnicze znaczenie ma różnicowanie zaburzeń pacjenta w dynamicznym i zmiennym procesie diagnozy rozłożonej w czasie. Diagnoza ta nie odnosi się jedynie do nozologii - najważniejsze wydaje się udzielenie odpowiedzi na kilka pytań: dlaczego dany pacjent prezentuje taki obraz kliniczny? Skąd się biorą u niego takie, a nie inne rozwiązania obronne czy adaptacyjne? Z jakim typem organizacji osobowości mamy do czynienia? Główny podział w tym obszarze to podział na typ osobowości zorganizowanej neurotycznie i typ osobowości zorganizowanej psychotycznie. Pomiędzy nimi mieści się grupa pacjentów, o których będziemy mówić, że mają zaburzoną osobowość. Grupa ta jest dość trudna pod kątem diagnostycznym ze względu na fakt, że części osób z zaburzeniami osobowości będzie w charakterystyce bliżej do psychotycznego stylu funkcjonowania, a części - do neurotycznego krańca kontinuum. Różnicowanie zaburzenia struktury osobowości lub zaburzenia cech osobowości będzie w takim przypadku podstawowym dylematem diagnostycznym każdego psychoterapeuty psychody-namicznego. Dodatkowo należy podkreślić, że każdy psychoterapeuta psychodynamiczny, realizując postulaty diagnostyczne, zobowiązany jest do rozumienia i opisywania pacjenta z użyciem takich słów jak „konflikt”, „deficyt” czy „defekt” oraz do stosowania odpowiedniej dla pacjenta procedury leczenia z uwzględnieniem wyników wstępnej diagnozy.

Część 1 Kwestie pojęciowe

Rozdział 1 Rozumienie socjoterapii

1.1. Definicja socjoterapii

W literaturze przedmiotu spotykamy się - jak wspomniałem we Wprowadzeniu - z wieloma dość różnorodnymi sposobami definiowania pojęcia „socjoterapia”. Ich szczegółowy przegląd został przedstawiony w pracy zbiorowej pod redakcją Barbary Janko-wiak Socjoterapia jako forma pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Teoria i praktyka (Jankowiak, 2013). Różnorodność definicji ujętych w tym opracowaniu pokazuje, jak odległe bywają sposoby opisywania tego, czym właściwie zajmuje się socjoterapia. Możemy znaleźć takie definicje - i tych jest najwięcej - w których socjoterapia traktowana jest jako działanie polegające na stworzeniu warunków do korekcji zachowania, czyli nastawione głównie na naprawę relacji społecznych, oraz jako tak zwana terapia społeczna (John-Borys, 2005). Oprócz nich są i takie, które traktują socjoterapię jako działania zarówno psychoedukacyjne, jak i terapeutyczne czy też rozwojowe (Sobolewska, 1993, za: Jagieła, 2009), a nawet takie, które wprost określają socjoterapię jako formę terapii kładącą nacisk na czynniki społeczne, środowiskowe i interpersonalne (Reber, 2000). Swoją drogą, to ostatnie rozumienie niewiele się różni od ogólnych definicji psychoterapii, jakie można znaleźć w literaturze przedmiotu.

Definicje socjoterapii różnią się od siebie także w zakresie podmiotów oddziaływań. I tak, zdecydowana większość teoretyków i praktyków będzie się zajmowała dziećmi i młodzieżą, lokując socjoterapię w obszarze oświaty (Sawicka, 1999), a nawet zawężając docelową grupę oddziaływań socjoterapeutycznych do dzieci i młodzieży ze środowisk dysfunkcyjnych wychowawczo (John-Borys, 2005). Dlatego też w pracy zbiorowej pod redakcją Katarzyny Sawickiej (1999) znajdujemy następującą definicję:

socjoterapia to metoda leczenia zachowania i niektórych zaburzeń emocjonalnych, adresowana do dzieci i młodzieży w toku spotkań grupowych (Sawicka, 1999, s. 10).

Widać tu wyraźnie, jak słowo „leczenie” wkrada się do działań, które w innych definicjach określone zostały jako edukacyjne, rozwojowe i korekcyjne.

Socjoterapia bywa jednak również opisywana jako wsparcie działań psychoterapeutycznych w szpitalach psychiatrycznych (Pużyń-ski, 1993), a dokładniej - na szpitalnych oddziałach psychiatrycznych, gdzie relacje interpersonalne i interakcje w grupie pacjentów służą wsparciu procesu ich leczenia i rehabilitacji (Priebe i Hoffmann, 2005). W obszarze medycyny formy oddziaływań socjoterapeutycznych są licznie reprezentowane przez terapię zajęciową, terapię przez pracę, grupy zaradności życiowej, spotkania otwarte, skończywszy na społecznościach terapeutycznych prowadzonych na oddziale.

Prowadzenie działań grupowych, jakkolwiek podkreślane jako jeden z głównych wspólnych mianowników oddziaływań socjoterapeutycznych (John-Borys, 2005), będzie oczywiście inaczej rozumiane, kiedy grupę stanowią uczniowie gimnazjum czy liceum sprawiający kłopoty wychowawcze, niż kiedy jej członkami są psychotyczni adolescenci będący pacjentami oddziału psychiatrycznego i biorący udział w sesjach terapii zajęciowej czy spotkaniach społeczności terapeutycznej oddziału.

Jak wynika z pobieżnego przeglądu definicji socjoterapii, nie jest łatwo określić, czym ona właściwie jest. Wiele zależy od miejsca prowadzenia oddziaływań socjoterapeutycznych, jak również od grupy, wobec której są one stosowane. Istotne tu jednak wydaje się wyłącznie nakreślenie objaśnienia, czyli nie tyle ustalenie jedynej i słusznej definicji, ile przyjęcie jej jako pewnego punktu odniesienia, tak aby łatwiej było odróżnić działania socjoterapeutyczne od psychoterapeutycznych. Takim punktem odniesienia może być na przykład psychodynamiczna koncepcja funkcjonowania człowieka chorego, a co za tym idzie - także sposobu patrzenia na działania socjoterapeutyczne i psychoterapeutyczne (Wilk, 2013). Jest to zresztą perspektywa zdecydowanie inna od tej, która była rozwijana w działaniach socjoterapeutycznych w Polsce od początku lat osiemdziesiątych XX wieku, kiedy to socjoterapię zdominowały fenomenologia, modele tak zwanej terapii humanistycznej i egzystencjalnej czy antypsychiatria (Kitrasiewicz, 2006). Dlatego proponuję przyjęcie definicji zawartej we wspomnianej pracy pod redakcją Barbary Jankowiak (2013). Zgodnie z nią socjoterapia jest to:

forma pomocy psychologicznej w obszarze oświaty i instytucji opiekuńczo-wychowawczych, ukierunkowana na dzieci i młodzież z grup ryzyka i/lub przejawiające zaburzenia w funkcjonowaniu psychospołecznym, która polega na intencjonalnym uruchamianiu czynników pomocowych, wykorzystujących procesy grupowe w celu kompensacji potencjalnych deficytów rozwoju psychospołecznego uczestników grupy (Janko-wiak, 2013, s. 49-50).

Definicja ta wyraźnie wskazuje grupę oddziaływań, ich cel i charakterystykę, unikając jednocześnie łączenia znaczeń działań rozwojowych, korekcyjnych, psychoedukacyjnych z oddziaływaniami psychoterapeutycznymi.

1.2. Zadania i cele socjoterapii

Mimo że na potrzeby tej książki zawężono rozumienie oddziaływań socjoterapeutycznych do dzieci i młodzieży objętych tymi działaniami w obrębie instytucji oświatowych, opiekuńczo-wychowawczych, a nie medycznych, to i tak wiele jest zadań i celów, jakie są przypisywane pracy socjoterapeutycznej. Można tu wymienić zadania ogólne, polegające na osiąganiu celów rozwojowych i terapeutycznych (Reber, 2000) poprzez organizację środowiska grupowego wspomagającego procesy korekcji zachowań i procesy wsparcia w sytuacjach kryzysowych. Można też wymienić zadania szczegółowe, które wyraźnie określają zakres działań i zainteresowań socjo-terapeuty. Należą do nich:

przebudowa

negatywnych sądów o sobie (niektórzy autorzy mówią o poczuciu wartości lub obrazie własnej osoby);

uczenie

się korzystniejszych sposobów funkcjonowania w obszarze interpersonalnym czy też kształtowanie nowych wzorców zachowań;

przeżycie

korektywnego

doświadczenia, stanowiącego alternatywę dla przebytych wcześniej urazów (Strzemieczny, 1988);

rozwijanie

umiejętności rozwiązywania konfliktów (Sobolewska, 1993);

rozwijanie

umiejętności pełnienia ról społecznych;

odreagowywanie

napięć emocjonalnych (Sawicka, 1999).

Krótko mówiąc, zadania szczegółowe polegają na wykorzystywaniu procesu realizowanego w trakcie spotkań grupowych do inicjowania i kierunkowania określonych zmian u poszczególnych członków grupy.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że wymienione szczegółowe zadania socjoterapii nie stanowią zamkniętej listy - są jedynie najczęściej podawanymi w literaturze. Istotny przy tym wydaje się fakt, że raczej nie pokrywają się one z zadaniami, które pojawiają się najczęściej w opisach procesu psychoterapii. Zdecydowanie mogą zaś być uznawane za odpowiednie w obszarze psychoedukacji i pomocy psychologicznej, choć - jak się okazuje - nie jest to takie jednoznaczne.

Katarzyna Sawicka (1999), używając bardzo szerokiej definicji pomocy psychologicznej, włączyła do niej psychoterapię, trening interpersonalny, psychoedukację i socjoterapię. Wszystkie te działania autorka traktuje jako świadomą aktywność profesjonalną nakierowaną na udzielenie pomocy osobom cierpiącym psychicznie lub poszukującym własnej drogi rozwoju osobistego, społecznego czy zawodowego. Jak już wspomniałem we Wprowadzeniu, rozdzielanie definicji to nic innego, jak próba zahamowania procesu zacierania się pojęć, ponieważ często prowadzi on nie tylko do trudności w stosowaniu odpowiedniej terminologii, ale także do zaciemniania zadań i celów stojących przed osobami i instytucjami realizującymi wytyczne wynikające z niejasnych definicji. Jeśli w wymienionych procesach pomocy psychologicznej obejmujących - jak sugeruje Sawicka (1999) - psychoterapię i trening interpersonalny, zmiany korekcyjne dotyczą głębszych warstw osobowości, a w psychoedukacji i socjoterapii raczej sfery umiejętności i poznawczej, to zastanawiające okazuje się stwierdzenie, że trening interpersonalny kierowany jest do osób zdrowych psychicznie (Praszkier i Różycki, 1983). Trening interpersonalny służy bardziej rozwijaniu odpowiednich umiejętności w kontaktach z innymi ludźmi, co docelowo ma uczynić te kontakty bardziej satysfakcjonującymi. Skoro stoją przed nim takie zadania, to znaczy, że można je nazwać raczej rozwojowymi, edukacyjnymi, poprawiającymi funkcjonowanie człowieka w określonych sytuacjach i oczywiście wpływającymi na jego większe zadowolenie, nie dotyczą zaś one głębokich zmian osobowości. Jeśli nawet w wyniku działań treningowych pojawią się tak zwane efekty terapeutyczne, to sam trening nie jest na nie nakierowany i nie one są jego celem - cały czas przy założeniu, że terapię uznajemy za proces leczenia.

Jednocześnie dość specyficzną cechą oddziaływań psychoterapeutycznych