Wydawca: Wydawnictwo Sine Qua Non Kategoria: Humanistyka Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 327 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Coldplay. Życie w trasie - Matt McGinn

Coldplay. Życie w trasie to opowieść o życiu i pracy razem z gwiazdami światowego formatu. Przeczytacie o podróżach, występach, zespole i relacjach w nim panujących, o sławie, triumfach i porażkach oraz o wspólnie wypitym piwie po trudnym, obfitującym w przygody dniu.

Spłukany, łysiejący gitarzysta pod trzydziestkę pozostaje bez perspektyw na dalsze granie. Znając się trochę na gitarach i nie mając zupełnie doświadczenia, łapie posadę roadie nikomu nieznanej kapeli grającej jako support przed Muse. Tak zaczyna się przygoda jego życia! Bo dziwna banda byłych studentów w beznadziejnych spodniach już wkrótce zawojuje cały świat jako Coldplay.

Życie w trasie jest książką wyjątkową, tak jak Coldplay jest wyjątkowym zespołem. Muzycy przebyli długą i bardzo wyboistą drogę na sam szczyt, a ich wierny roadie był przy nich przez cały czas – niezależnie od sukcesów i niepowodzeń. Wyobraźcie sobie tylko, jakich wydarzeń był świadkiem…

Matt McGinn serwuje nam historie z pierwszej ręki, które są tak niesamowite, że czasami aż trudno w nie uwierzyć. Huragany, fale upałów, loty helikopterem i prywatnym odrzutowcem, szaleni łowcy kostek gitarowych – to zaledwie wierzchołek góry lodowej, jaką jest Życie w trasie. Lecz przecież niezależnie od przeszkód przedstawienie musi trwać!

Matt McGinn jest członkiem naszej rodziny od samego początku.

Coldplay

Wnikliwe i świeże spojrzenie na przemysł rockowy. To pierwsza i jedyna książka pobłogosławiona przez Coldplay.

Waterstones

Chris Martin, Guy Berryman, Jonny Buckland i Will Champion od półtorej dekady zaopatrują świat w melodie. Wpadające w ucho, skonstruowane z niezwykłą starannością czy zwyczajnie poruszające. Przykładami można żonglować do woli.

Piotr Stelmach, Program III Polskiego Radia

Będziesz się śmiać, będziesz również płakać. Matt odkrywa wszystkie karty w swoim bezkompromisowym sprawozdaniu z życia w trasie.

The Guardian

Dokładny opis współpracy i niekończącej się podróży z jednym z największych zespołów na świecie. Autor dzieli się intymnymi, ujmującymi i często zabawnymi anegdotami pochodzącymi wprost zza kulis.

popmatters.com

Absolutnie kocham tę książkę! Cóż za zabawna i odkrywcza lektura.

Goodreads

Pełen humoru zapis więzi, jaka wytworzyła się między Mattem a zespołem podczas wspólnej drogi na szczyt.

Amazon

Uwierzyliśmy w Coldplay tak jak Matt McGinn, autor tej książki. Uwierzył w nich już w trakcie słuchania pierwszej piosenki i do dzisiaj czerpie z tego faktu satysfakcję. Coldplay stali się jego nową rodziną, a miejsca koncertów i kulisy scen – nowym domem. Sytuacje z koncertowego życia ekipy opisał bez strachu i zbędnej pompatyczności. Gratka dla każdego fana Coldplay, również dla nas.

Krzysztof Dokładny & Aleksandra Kielichowska

coldplace.eu

Opinie o ebooku Coldplay. Życie w trasie - Matt McGinn

Fragment ebooka Coldplay. Życie w trasie - Matt McGinn

Dla Mags, mojej prawdziwej miłości, najlepszej przyjaciółki i najwspanialszej mamy na świecie. I dla naszej cudownej Mary, która, mam nadzieję, pewnego dnia przeczyta tę książkę i w końcu zrozumie, gdzie przez ten cały czas znikał jej Głupi Jajogłowy Stary Tatuś.

Przedmowa

Matt McGinn – różni ludzie mówią o nim różne rzeczy:

genialny gitarzysta o legendarnych początkach,

który bardziej przypomina jajo niż człowieka.

Żartowniś ciągle opowiadający stare dowcipy.

Niepohamowany flirciarz.

Oddany miłośnik cydru.

Tego jednak jesteśmy pewni:

jest członkiem rodziny Coldplay od samego początku istnienia zespołu,

bardzo go kochamy

i przynajmniej połowa tej książki to pewnie prawda.

Coldplay

The Bakery, listopad 2009

Podziękowania

Trudno uwierzyć, że w czasach, kiedy większość tego typu wspomnień spisywana jest przez ghostwriterów, napisałem tę książkę samodzielnie. Jednak żaden roadie nie jest samotną wyspą, a w szczególności dotyczy to mnie. Dlatego na wstępie chciałbym podziękować kilku osobom i wyrazić dla nich swoje uznanie.

Po pierwsze, muszę uczciwie przyznać, że ta książka nie powstałaby bez pomocy mojego uciążliwego kumpla Grega Parmleya, który nie dawał mi spokoju, namawiał mnie do jej napisania, organizował mi pracę i podjął się zredagowania tekstu. Spojrzał na to przedsięwzięcie z szerszej perspektywy i dzięki niemu dotarło do mnie, że jeśli ta książka nie powstanie, to będę kompletną pipą. Dlatego doszedłem do wniosku, że lepiej po prostu wziąć się do pracy i mieć to za sobą. Dzięki, stary. Czek wysłałem pocztą.

Pozdrowienia dla wszystkich kolegów z tras, o których wspominam i którzy pojawiają się na zdjęciach, a także dla tych, o których w tej książce nie ma ani słowa. Nikt nie został pominięty celowo, po prostu tak wyszło. (Pomimo wysiłków fantastycznych fotografów, których zdjęcia z dumą i wdzięcznością wykorzystałem w tej książce, nie znalazłem praktycznie ani jednego dobrej jakości zdjęcia licznej żeńskiej ekipy, która jeździła z zespołem. Mam nadzieję, że fotka Vicki Taylor wam to wynagrodzi, drogie panie).

Jestem bardzo wdzięczny Jeffowi Drayowi, który w 1996 roku podjął ryzyko zatrudnienia mnie, kompletnego amatora. Dziękuję Nige’owi, Kevowi, Kentowi i wszystkim z Matt Snowball Music za wzięcie mnie pod swoje cenione, doświadczone skrzydła. Muszę również wspomnieć o całej ekipie z mieszczącej się po drugiej stronie ulicy firmy John Henry Enterprise. A także o Mike’u Hillu (efekty i wzmacniacze), Grahamie Nodenie (naprawa gitar), Joem i Flea z Vintage & Rare Guitars i każdym, kto kiedykolwiek coś dla mnie naprawił, sprzedał mi kostkę czy pożyczył vana.

To przypomina mi o podziękowaniach dla zespołów Ballroom, Cuba, JJ72 i wszystkich innych formacji, które mnie zatrudniły i przy których zbierałem doświadczenia w czasach przedcoldplayowych. Muszę też powiedzieć o tych, którzy przez lata ze mną wytrzymywali, co nie było łatwe. Być może nie poświęciłem wam zbyt wiele miejsca w tej książce, ale wszyscy jesteście częścią mojej opowieści. Spędziliśmy razem wiele wspaniałych chwil i o nikim nie zapomniałem.

Chcę również wspomnieć o tych, których nigdy nie zobaczyłem na własne oczy. O chłopaku, który prowadził na dwie zmiany busa z Barcelony do Manchesteru. O dziewczynie, która przez osiem godzin pilnowała tylnej klatki schodowej na Wembley Arenie. O innym roadie, który rzucał wszystko, czym właśnie się zajmował, i wpuszczał nas do schowka na sprzęt. O niej, za to, że tam była, śmiała się od czasu do czasu i stanowiła ważną część tego wszystkiego.

Dziękuję ludziom z Portico, a w szczególności Malcolmowi Croftowi, za to, że spodobał mu się pomysł napisania tej książki i że podtrzymywał mój entuzjazm. Wielki szacunek dla Jo z Russells za nawigowanie tej skrzypiącej łajby przez mgłę oraz dla Phila Harveya za nieodzowne wsparcie i otuchę. Wielkie podziękowania należą się Caroline Michel – gdziekolwiek teraz jest – która kazała mi zrezygnować z kwiecistego języka i pisać tak, jak mówię. Mam nadzieję, że będziesz się dobrze bawić, czytając tę książkę.

Uznanie dla koncertowych weteranów, którzy poświęcili mnie i Gregowi swój czas i zgodzili się udzielić nam wywiadów: Boba Younga, Scratchy’ego Myersa, Tima Butchera i Robbiego Wilsona. Ich wypowiedzi, które wykorzystałem, dodały całości kolorytu i pozwoliły na spojrzenie z innej perspektywy. Bardzo dziękuję, panowie.

Wielkie dzięki dla Debs Wild i Chrisa Salmona prowadzących stronę internetową Coldplay za to, że pomogli nam odpocząć od tej książki, kiedy razem z Gregiem najbardziej tego potrzebowaliśmy. Pozdrowienia dla Roadie 42, który – i mówię to po raz ostatni – nie jest mną. OK?!

Dziękuję Rolling Stones, Clash, Stray Cats, Jam, Ash, Stranglers, Foals, Kylie, Pixies… ta lista nie ma końca. Sprawialiście, że co chwilę przez trzy i pół minuty świat nabierał sensu. Zresztą dalej tak jest.

Na koniec wielki uścisk dla Jonny’ego i chłopaków z Coldplay za to, że dali mi najlepszą pracę na świecie. W sumie to w tej kategorii mamy remis. Posada w barze Steve’a i Wendy w Village Inn, kiedy miałem piętnaście i pół roku, jako jedyna może się z tym równać.

Z miłości do Coldplay

Krzysztof Dokładny & Aleksandra Kielichowska –coldplace.eu

Rok 2005. Poznałem Speed of Sound – utwór, który w trakcie słuchania przenikał mnie, wywołując ciarki. Mimo setek odtworzeń ciarki czuję do dziś. Co ciekawe, od razu wiedziałem, że to moja muzyczna droga. Droga, którą chcę podążać coraz dalej i dalej. Szukałem w sieci miejsca, w którym mógłbym podzielić się tą wspaniałą nowiną: „Tak, ja też uwielbiam Coldplay!”. Nigdzie jednak nie zostałem na dłużej, wszędzie czułem się obco. W 2008 roku wpadłem na pomysł założenia forum. Na początku było trudno, ale nie poddawałem się. Moim największym marzeniem było poprowadzenie go w taki sposób, aby stało się najpopularniejszym w Polsce miejscem dla fanów Coldplay. Dzięki pomocy, wsparciu i zaangażowaniu wielu osób moje marzenie się spełniło. Dzisiaj strona i forum Coldplace jest obowiązkowym miejscem odwiedzin każdego miłośnika muzyki Coldplay. Jest czymś na kształt społeczności. Organizujemy zloty, dzięki którym użytkownicy podtrzymują w „prawdziwym” świecie relacje zawiązane w Internecie. Znane są mi również przypadki, kiedy wspólna pasja do muzyki Coldplay połączyła ludzi w pary. Czy to nie piękne?

Uwierzyliśmy w Coldplay tak, jak Matt McGinn, autor tej książki. Uwierzył w nich już w trakcie słuchania pierwszej piosenki i do dzisiaj czerpie z tego faktu satysfakcję. Coldplay stał się jego nową rodziną, a miejsca koncertów i kulisy scen – nowym domem. Kim jest roadie, czym się zajmuje, jak odróżnić go od „zwykłego” technicznego? Na te wszystkie pytania Matt odpowiada nadzwyczaj barwnie i interesująco. Oprócz ciekawostek na temat technicznej strony świata koncertów dowiadujemy się wielu faktów o samym zespole i jego członkach. Możemy cieszyć się informacjami, które wcześniej nie ujrzały światła dziennego. Sytuacje z koncertowego życia ekipy opisane są odważnie i bez zbędnej pompatyczności. Ta książka to gratka dla każdego fana Coldplay, również dla nas.

Najpiękniejsze piosenki na świecie

Piotr Stelmach (Program Trzeci Polskiego Radia)

Kiedy latem 2000 roku ukazał się debiutancki album grupy Coldplay, czułem niekłamaną ekscytację. I właściwie od 14 lat nic się nie zmieniło. Parachutes to wciąż moja ulubiona płyta ekipy z Londynu. Nieefektowna, a przynajmniej nie zawsze efektowna muzycznie, ale za to niezwykle oddziałująca na emocje.

Bo czy ten zespół wymyślił muzykę na nowo? Czy nagle okazało się, że właśnie wynaleziono kilka gramów prochu, a my, słuchając piosenek z kolejnych płyt kwartetu, obcujemy z odkrywcami, jakich świat dotąd nie znał? Pewnie nie. Chris Martin, Guy Berryman, Jonny Buckland i Will Champion od półtorej dekady zaopatrują świat w melodie. Wpadające w ucho, skonstruowane z niezwykłą starannością lub zwyczajnie poruszające. Przykładami można żonglować do woli: Don’t Panic, Yellow, Politik, In My Place, Speed Of Sound, Talk, Things I Don’t Understand, Fix You i wiele innych.

Kiedy po kilku latach stali się jednym z największych zespołów na świecie, przypomniałem sobie pierwszy utwór z Parachutes. Wciąż fascynujące jest dla mnie zestawienie tej dwuminutowej miniatury z faktem, że niewiele później Coldplay był już marką przewodzącą wielkim festiwalom i koncertom, których zorganizowanie równało się wynajęciu największych, oddychających wielotysięcznym tłumem obiektów. Zgarnęli imponującą publiczność, stali się istotnym elementem muzycznej kultury masowej nowego tysiąclecia, zachowując przy tym swoją artystyczną tożsamość i pamiętając, skąd przyszli. Ta książka i postać autora, Matta McGinna, wciąż zresztą o tym przypominają.

Pamiętam tę radochę szalonego kolekcjonera, kiedy parę lat temu podczas porządkowania płyt w jednym z kartonowych pudeł odnalazłem zaginiony – wydawało się, że bezpowrotnie – egzemplarz singla Shiver. Pamiętam ekscytację swoją i moich kolegów z Redakcji Muzycznej Trójki, kiedy ukazywał się każdy kolejny album Coldplay. Jej apogeum miało miejsce tuż przed premierą płyt X&Y i Viva La Vida Or Death And All His Friends, kiedy to próbowaliśmy odgadnąć, co kryje w sobie materiał zapowiadany jako „najpiękniejsze piosenki na świecie”. Piszę o tym, bo te premiery zawsze były swego rodzaju świętem. Nie najważniejszym, nie narodowym, ale jednak świętem. Naszym. Słuchaczy. Fanów.

Matt McGinn nie napisał biografii zespołu Coldplay. Odbieram tę lekturę bardziej jako pamiętnik. Bo ktoś, kto pełni trudną i zarazem barwną funkcję zespołowego roadie, wie najlepiej, jak działa taki artystyczno-towarzyski organizm. Fani, studio, single, płyty, trasy, kluby, koncerty, spotkania, rozmowy, kłótnie… Działo się! I wszystko wskazuje na to, że to nawet nie półmetek. A zatem, szerokości!

Matt McGinn

Roadie. My life on the road with COLDPLAY

Copyright © Matt McGinn 2010

The moral right of the author has been asserted.

Copyright © for the Polish edition by Wydawnictwo SQN 2014

Copyright © for the translation by Karolina Wanat 2014

Redakcja i korekta–Joanna Mika-Orządała, Kamil Misiek /Editor.net.pl

Opracowanie typograficzne i skład–Joanna Pelc

Okładka–Paweł Szczepanik / BookOne.pl

Front cover photograph:© Don Arnold(Getty Images)

Photgraphy section ©Guy Berryman, Clare Bristow, Nick ‘Mystic’ Davies, Dan Green, Penny Howle, Carrie Levy, Matt Miller, Kit Simon, John Sault, Tom Sheehan, Sarah Stockton, Kevin Tachman

First published in Great Britain in 2010 by Portico,

An imprint of Anova Books Company Limited, 10 Southcombe Street, London, W14 0RA

All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Książka ani żadna jej część nie może być przedrukowywana ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana czy powielana mechanicznie, fotooptycznie, zapisywana elektronicznie lub magnetycznie, ani odczytywana w środkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody wydawcy.

Wydanie I, Kraków 2014

ISBN EPUB: 978-83-7924-215-3

ISBN MOBI: 978-83-7924-216-0