Biografia niepełna i bez przymiotnika - Barbara Płoszyńska - ebook

Biografia niepełna i bez przymiotnika ebook

Barbara Płoszyńska

0,0
16,15 zł

lub
Opis

Biografia niepełna i bez przymiotnika to dwadzieścia cztery krótkie opowiadania z życia autorki. Podzielone są na osiem tematycznych części: Uczucia, Kolonie, Kobiety, Niezwykłości, Dzieci, Szkoła, Zdarzenia i Domy. Opowiadają o ludziach, zdarzeniach i miejscach, które zostały zapamiętane, bo były ważne albo zaskakujące.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 26

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Barbara Maria Płoszyńska

Biografia niepełna i bez przymiotnika

© Barbara Maria Płoszyńska, 2021

Biografia niepełna i bez przymiotnika to dwadzieścia cztery krótkie opowiadania z życia autorki. Podzielone są na osiem tematycznych części: Uczucia, Kolonie, Kobiety, Niezwykłości, Dzieci, Szkoła, Zdarzenia i Domy. Opowiadają o ludziach, zdarzeniach i miejscach, które zostały zapamiętane, bo były ważne albo zaskakujące.

ISBN 978-83-8245-765-0

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

Zamiast dedykacji

To już tyle lat,

a jeszcze

widzę Twój uśmiech,

poznaję Twój zapach,

czuję Twój dotyk.

Jestem szczęśliwa!

bo byłeś ze mną

Synku!

Uczucia

Cześć, Jolka!

Spotkali się na ostatnim wczasowym turnusie. Mieli oboje po naście lat. Spodobali się sobie.

Okolica była piękna. Ośrodek znajdował się w parku nad jeziorem. Pływali kajakami po jeziorze, pełnym kaczek, perkozów i wodnych kwiatów. Chodzili po lesie, grali w lotki, a wieczorem oglądali razem festiwal piosenki w telewizji albo on grał dla niej na gitarze.

Pod koniec sierpnia rozjechali się do domów — w różnych miejscowościach. Rodzice poszli do pracy, oni do szkoły. Przyjechał do niej jeszcze parę razy, ale mieli do siebie zbyt daleko, a nie mieli czasu, by się częściej spotykać.

Sentymentalna dziewczyna przez parę lat wspominała tamtą znajomość. W otoczeniu szukała podobnego chłopca — blondyna o smagłej cerze i niebieskich oczach. Żaden inny jej się nie podobał. Szukała i nie znajdowała. Wreszcie postanowiła odwiedzić chłopca. Było późne popołudnie, kiedy z biciem serca, niezapowiedziana, zapukała do drzwi jego mieszkania. Chłopiec otworzył. Nic się nie zmienił. Był taki, jakim go zapamiętała, jaki jej się podobał, i … usłyszała: Cześć, Jolka!

To było jak policzek. Pomylił ją z inną dziewczyną! Wróciła do domu spokojna i wesoła. Już nie myślała o tym chłopcu. Następny był brunetem.

Chłopak z pociągu

To było przypadkowe spotkanie.

Siostry wygłupiały się w przedziale pociągu pośpiesznego, który wiózł wczasowiczów znad morza w głąb kraju. Było jej wstyd przed obcym chłopakiem, który się dosiadł i stał mimowolnym świadkiem tego żenującego przedstawienia.

Jak to się stało, że razem wyszli na korytarz? Chyba po prostu zostawili rozrabiające smarkule, żeby mieć spokój. Potem już rozmawiali i rozmawiali, choć byli obcymi ludźmi i nawet nie znali swoich imion. Samych ich to dziwiło, ale w sumie nie bardzo im przeszkadzało.

On był wysokim, przystojnym blondynem, może trochę zbyt elegancko ubranym. Ona miała miłą twarz, drobną z niebieskimi oczami. Chłopak był smutny, bo pokłócił się z dziewczyną. Ona miała do zdania trudny egzamin. Wysiadła wcześniej, chłopak pojechał dalej, na Śląsk.

W domu pomyślała, że trzeba było dać mu choć numer telefonu. Ciągle żałuje, że tego nie zrobiła, bo potem z żadnym chłopakiem już tak dobrze jej się nie rozmawiało.

Jasiek i konwalie

Ta drobna dziewczyna z niesfornymi blond kosmykami wokół głowy miała zniewalający uśmiech, ale jakby nie zdawała sobie z tego sprawy. Z powodu swojej nieśmiałości nie miała zbyt wielu wielbicieli. Tworzyła przyjemne dla oka tło — tylko tło. Nie stała w pierwszym rzędzie, wolała oglądać świat z boku.

On też nie od razu chciał się z nią umówić. Nieco ją to zdziwiło, bo niczym zewnętrznie nie przyciągał i była pewna… że się podoba temu przygarbionemu, blademu, szczupłemu chłopakowi. Nie oszołomił jej właściwie nigdy, a jednak on musiał ją zapamiętać, bo na następną wędrówkę przyszedł z jaśkiem.

To był rześki,