Wydawca: Armoryka Kategoria: Edukacja Język: polski Rok wydania: 2008

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 242 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze PDF
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Bieszczady z historią i legendą w tle - Mariusz Głuszko

Bardzo fachowo, a zarazem interesująco i przystępnie napisane dzieje Bieszczadów.

Opinie o ebooku Bieszczady z historią i legendą w tle - Mariusz Głuszko

Fragment ebooka Bieszczady z historią i legendą w tle - Mariusz Głuszko

MARIUSZ GŁUSZKO

BIESZCZADY

Z HISTORIĄ I LEGENDĄ W TLE

Armoryka

Sandomierz 2008

Redaktor: JOANNA SARWA 

Projekt okładki, skład i łamanie: ANDRZEJ SARWA

Autorem i właścicielem zdjęć na okładce oraz w tekście książki jest MARIUSZ GŁUSZKO

Copyright © 2008 by Mariusz Głuszko

ISBN 978-83-60276-96-9

Wydawnictwo ARMORYKA ul. Krucza 16, 27-600 Sandomierz, tel (0-15) 833 21 41 e-mail: wydawnictwo.armoryka@interia.plhttp://www.armoryka.strefa.pl/

Druk: Drukarnia Diecezjalna w Sandomierzu ul. Żeromskiego 4, 27-600 Sandomierz

Konwersja do formatu EPUB: Virtualo Sp. z o.o.virtualo.eu

Dedykacja

Córce Zuzannie oraz

Bartkowi i Ewelinie

Bieszczadzkie dygresje

Mój kolega Mariusz Głuszko z Myczkowiec… W latach osiemdziesiątych startowaliśmy razem w pierwszej klasie, „naszej klasie” chociaż wtedy nikt o tym portalu nie słyszał, Internetu wszak nie było. Był za to internat. Nasza klasa mieściła się wtedy w Liceum Ogólnokształcącym w Lesku imienia Karola Świerczewskiego. W czasach ancient regime, wszystko w Bieszczadach było imienia Świerczewskiego, wszyscy też znaliśmy tę potworną piosenkę jak to „ziemia spadła na ciało i zapachniało jak wiosenny sad”. Jeśli dodać do tego banknot 50 złotowy i znaczki pocztowe – na których dorysowywało się bohaterowi wojny domowej w Hiszpanii, długie włosy – to można powiedzieć, że strach było otwierać lodówkę aby z niej nie wyskoczył Karol Świerczewski. Takiego patrona zafundowała Bieszczadom tak zwana komuna. Każdy kto przejeżdżał przez miejscowość Jabłonki, mógł zobaczyć pomnik Waltera, zresztą stoi ten postument tam do dziś, tak jak w Baligrodzie stoi czołg. Ten czołg to jeszcze inna historia, przed naszym spotkaniem. Jeździłem z Ojcem do Leska, jak to większość wtedy blue Jelczem, na zakupy i ten czołg był obiektem, wtedy kilkuletniego chłopca, westchnień. Jak bardzo on mi się podobał, podobał się pewnie wszystkim chłopcom w moim wieku, wszak wychowaliśmy się na „Czterech pancernych”. Czołg zresztą może podobać się chłopcom nawet teraz, na przykład mojemu czteroletniemu synkowi. Gorzej gdy podoba się chłopcom kilkudziesięcioletnim, wtedy bywają smutne konsekwencje takiego zauroczenia. Że pomnik stoi niewzruszony, że czołg spoczywa na cokole, wiedzą wszyscy, którzy przejeżdżają przez Baligród i Jabłonki na przykład do Wetliny. Słyszałem, że w czasach PRL mieszkańcy Baligrodu, którzy rano szli do pracy, kierowali lufę tego pojazdu wprost na budynek MO. Włodarze Baligrodu nie mogąc pozwolić sobie na tak jawną prowokację, zespawali wieżyczkę.

Wróćmy jednak do Leska A.D.1985. On z Myczkowiec ja z Wetliny, razem z Bieszczadów. On znad wody a ja z gór. Miejscowości znane nie tylko w Bieszczadach. O Myczkowcach piosenki nie było, była o Solinie o zielonych wzgórzach a to blisko. Była natomiast piosenka o Wetlinie, piosenka Trubadurów „…Wieje wiatr od połonin od gór, od Wetliny, pisze list do dziewczyny.”

Wracając do internatu, do Leska, punktu zbornego, miejsca gdzie krzyżowały się nasze drogi. Przyszło nam uczyć się wspólnie w klasie B, razem też, przez kilka lat zamieszkiwać wspólny pokój w leskim internacie. Grube, ponure mury, opiekunowie bardzo specyficzni, małe psikusy nasze i naszych kolegów. Rygor i pierwsze problemy – „Uczciwy człowiek ma zawsze problemy” – jak twierdził jeden z bohaterów Filmu „Henry Fool”. To zesłanie internatowe, do dziś mi się śni, ta chęć wyrwania się z tego miejsca, do Wetliny miałem aż 50 km.

A więc poznaliśmy się z Mariuszem, on zafascynowany wtedy najbardziej historią, pamiętam, że szczególnie czasami napoleońskimi. Zafascynowany pozostał muzą Klio, do dziś. Czego przykładem ta i poprzednie książki wydane przez Mariusza Głuszko. Razem uczęszczaliśmy do Liceum, on je skończył, ja zakończyłem na 3 klasie, poznając później inne licea, przenosząc się do innych miejsc. I tak jakoś się odnaleźliśmy po tylu latach i wcale nie dzięki „Naszej klasie”. Odnaleźliśmy się bo tak pewnie nie było nigdzie zapisane..

Mariusz Głuszko pozostał w Bieszczadach, pozostał mentalnie, uczuciowo, bo mieszka w Rzeszowie a to wbrew temu co niektórzy sądzą, nie są Bieszczady. Mariusz z zawodu historyk, zajmował się wieloma tematami, tak jak np. jedna z jego książek o konserwatystach krakowskich. Szuka, szpera, rozmawia z ludźmi, którzy pamiętają… Jest fascynatem, lecz fascynatem z głęboką wiedzą o poruszanym temacie, dbałością o faktograficzną rzetelność. To chyba jedyny obecnie autor, który pisze o historii Bieszczadów, historię tę znając i ustawicznie odkrywając, bo temat to pełen białych plam, niedopowiedzeń i przemilczeń. Temat eksploatowany nie zawsze na poważnie, nie zawsze z historyczną dbałością, choć tym stemplem właśnie historycznym opatrzonym. U tego autora znajdziemy odkrycia, znajdziemy dogłębną analizę, niekoniecznie skierowaną na tani poklask, ani blichtr. To po prostu solidne rzemiosło historyczne, poparte czuciem i wiarą.

Mój kolega Mariusz Głuszko, napisał książkę, po którą nie tylko warto sięgnąć ale którą trzeba koniecznie mieć na swojej półce.

Bartłomiej Kierzkowski

Mariusz Głuszko, Bartłomiej Kierzkowski – spotkanie po latach A.D. 2008

Początki osadnictwa w Bieszczadach

Najstarsze ślady archeologiczne z obszaru dorzecza górnego Sanu sięgają epoki neolitu i brązu, a pochodzą z miejscowości: Lesko, Stefkowa, Załuż, Rajskie. Odkryto też kilka miejsc, gdzie istniały ślady osadnictwa grodowego m.in. w Myczkowcach (Grodzisko), Łukawicy, Hoczwi, i Horodku. Położenie wymienionych miejscowości świadczy o ogromnej roli doliny Sanu w osadnictwie czasów wczesnych. Wskazują na to również i najstarsze wiadomości pisane.

Pierwsze wzmianki o osadach tej części dorzecza Sanu dostarczają nam dwa akty rozgraniczenia dóbr. Pierwsze rozgraniczenie przeprowadził starosta sanocki Benedik w 1376 r. pomiędzy wsią Terpiczów (obecnie Srednia Wieś) należącą do braci Jacka, Jurka i Iwanka, a wsią Myczkowce, należącą do niejakiego Oleśka. Drugie rozgraniczenie jak podaje profesor Adam Fastnacht miało miejsce w 1400 r. Zostało ono dokonane przez starostę Klemensa pomiędzy wsiami Hoczew i Terpiczów należącymi do Jacka, sędziego sanockiego z jednej, a lasami królewskimi nad Osławą i w Bieszczadzie, czyli w przygranicznym paśmie Karpat, z drugiej strony. W obu opisanych przypadkach przebieg granic wskazywali ludzie starsi (viri antiqui) a więc osiedli w tych wsiach od dłuższego czasu. Rozgraniczenia dotyczyły nie tylko samych wsi lecz także terenów należących do nich, a sięgających daleko w góry. Wybitny badacz dziejów Ziemi Sanockiej, prof. A. Fastnacht zauważył, że dokumenty z lat 1376 i 1400 nie wspominają poza wymienionymi o innych wsiach, dalej w górach położonych, co świadczy, że najprawdopodobniej jeszcze ich nie było.

Kolejne wiadomości o osadach na tym terenie pochodzą z pierwszej połowy XV w. W tym okresie na tym terenie posiadał już swe włości ród Kmitów, który od 1389 r. posiadał znaczne obszary w okolicy Dubiecka i Bachórza. A. Fastnacht wyraził przypuszczenie (choć brak na to dowodów źródłowych), że Kmitowie uzyskali dobra nad górnym Sanem jeszcze z końcem XIV lub na początku XV w. Może o tym świadczyć zapiska sądowa z 1424 r., według której Jan Doliński oświadczył przed sądem sanockim, że nieżyjący już wówczas jego ojciec sprzedał wieś Postołów za 300 grzywien Piotrowi Kmicie, kasztelanowi lubelskiemu. Wiadomo, że wspomniany Piotr Kmita nie żył już w 1409 r., a więc transakcja ta musiała nastąpić wcześniej. Wydaje się wielce prawdopodobne, że Kmitowie wcześniej na drodze nadania królewskiego otrzymali w tej okolicy pewne tereny, a kupno Postołowia miało na celu powiększenie posiadanych terenów.(W 1436 r. Mikołaj Kmita został oskarżony przez swą bratanicę o przywłaszczenie przywilejów na te dobra).

Głównym ośrodkiem dóbr Kmitów w ciągu XV wieku był zamek Sobień, położony nad Sanem między Załużem a Manastercem. Pierwsza pewna wiadomość o zamku Sobień pochodzi z 1415 r., którego właścicielem był wtedy podczaszy sandomierski Piotr Kmita z przydomkiem Lunak.

Liczniejsze wiadomości o poszczególnych wsiach przynoszą akta sądowe z pierwszej połowy XV w, co świadczy, że osadnictwo w dobrach Kmitów nabierało tempa. Pojedyncze informacje dotyczą wsi Rajskie – 1425 r.; Zasław – 1432 r. czy Załuż – 1433 r. Zapiska z 1436 r. wymienia jako należące do Kmitów następujące miejscowości: „Zaslawicze (Zasław), Zalusche, Monastirz (Manasterzec), Lukawicze, Leszco, Wrzele (Huzele), Uhercze, Olschanicze, Miczkowicze, Rayske, Cherebuth (Chrewt), Solina, Postolow et cum Wolya trzech kusznyerzow”. Dokument z 1441 r. obok powyższych miejscowości wymienia jeszcze Jankowce, Bóbrkę i Wolę obok Postołowa. W 1442 r. Wola obok Postołowa nosiła już nazwę Postołowska Wola. Jak ustalił A. Fastnach kolejne pojawiające się w dokumentach wsie to Żurawin – 1444 r.; Tworylne – 1456 r. i nie znana później wieś Tharnawye.

Doniosłą rolę w kolonizacji terenów bieszczadzkich odegrał także węgierski ród Balów, który od XV w. posiadał całe dorzecze Hoczewki i znaczną część dorzecza Solinki. Należały do nich: Hoczew i Średnia Wieś, zwana Terpiczowem (z 1427 r.), Zachoczewie (1435 r.), Mchawa i Berezka zwana Brzoską Wolą (1463 r.), Dziurdziów, Żernica Niżna, zwana Starą i Bereźnica Wyżna (1480 r.), Stężnica i Jabłonki (1498 r.). W ten sposób osadnictwo przed 1500 r. osiągnęło źródła Hoczewki. Nad Solinką Balowie posiadali: Wołkowyję i Terkę (1463 r.), Górzankę, zwaną Wołkowyją Małą (1480 r.) oraz Bukowiec i Zawóz, zwany Olchowcem (1498 r.). W I połowie XVI w. Powstawały kolejne wsie w dobrach Balów: Żernica Wyżna, zwana Nową (1511 r.), Żerdenka, Cisowiec, Kiełczawa, Roztoki Dolne, Huczwice, Rabe, Bystre, Kołonice oraz „Woronków”, zapewne przedmieście Baligrodu (1522 r.) – wszystkie w dorzeczu Hoczwi. Ok. 1522 r. posiadali nad Solinką: Rybne, Wolę Górzańską, Radziejową, Tyskową, Łopienkę, Buk, Dołżycę, Krywe, Cisnę i Zawój oraz świeżo założone – Kalnicę, Przysłup, Żubracze i Liszną, zwaną Ruszinow. W II połowie XVI w. Balowie lokowali kolejne miejscowości: Wolę Matiaszową, Polanki i Strubowiska (1567r), Bereźnicę Niżną i Myczków (1580 r.), Habkowce (1589 r.) oraz Łubne (1598 r.). Wreszcie na początku XVII w. Powstał Baligród (pierwotna nazwa Balówgród) ostatnia osada w dorzeczu Hoczwi. Miasteczko to założył Piotr II Bal, podkomorzy sanocki, któremu król Władysław IV nadał w 1634 r. prawo magdeburskie oraz przywileje na targi, jarmarki i składowanie wina.

Franciszek Siarczyński tak opisał działalność podkomorzego Piotra II Bala herbu Gozdawa, syna Matjasza III: „Mając swe włości w górach karpackich położone, wiele do oświecenia i uobyczajnienia góralów przyłożył się. On Beszkidy z opryszków oczyścił, on ku bezpieczeństwu mieszkańców od rozboju hultajów, miasto Baligród z zamkiem wystawił i tam żołnierzy utrzymywał, on po wsiach kościoły i szkółki pozakładał, kapłanów osadził”.

Osadnictwo w Bieszczadach na przykładzie wsi Myczkowce

Myczkowce (ok.360m n.p.m) – położone u stóp Grodziska (556 m) i Michałowca (464 m) są jedną z najstarszych wsi w Bieszczadach.

Nazwa Myczkowce ma pochodzić od imienia Myczko czyli Mikołaj. Pierwsza historyczna wzmianka o Myczkowcach pochodzi z 1376 r.Wówczas to starosta sanocki Benedik przeprowadził rozgraniczenie dóbr pomiędzy wsią Terpiczów Jacka, Jurka i Iwanka a Myczkowcami Oleski „m.in. z góry Berdo (a Berdya) przez Myczkow aż do Peredniego potoku”. Warto zwrócić uwagę na fakt, że nazwa wsi w dokumentach nie zawsze brzmiała tak samo m.in.:

1376 r. – Miczkowcze, Myczkowycze

1436 r. – Miczkowicze

1479 r. – Myczkouicze, Myczkowcze

1484 r. – Myczkowycze

1496 r. – Miczkowicze

1497 r. – Myczkowszkye, Myczkowscze.

Dokument z 1376 r. i dokonany podział został zatwierdzony przez króla Władysława Jagiełłę w 1425 r. przywilejem królewskim (wieś występuje pod nazwą Myczkowcze).

1436 r. – Jan Goligyan jako zastępca swej żony Małgorzaty wystąpił do sądu grodzkiego w Sanoku przeciw Mikołajowi Kmicie kasztelanowi przemyskiemu, który zajął gwałtem dobra ojczyste Małgorzaty, przypadłe jej prawem bliższości po bracie rodzonym zm. Janie Kmicie i jego dzieciach z Bachórza, tj. zamek Sobień z wsiami i wolami doń należącymi: Olszanica, Myczkowce, Rajskie i inne.

1441 r. – na podstawie podziału między Małgorzatą, żoną Mościca z Koźmina Wielkiego, a jej stryjem Mikołajem Kmitą z Wiśnicza kasztelanem przemyskim, Małgorzata odstąpiła Mikołajowi i jego synom zamek Sobień z wsiami do zamku należącymi: Huzele, Myczkowce, Uherce i inne.

1445 r. – Jan Kmita z Wiśnicza ręczy Jerzemu Czeszykowiczowi z Bukowa za zapłacenie przez Jana Kuropatwę starostę sandomierskiego reszty z sumy 150 grzywien intromisją we wsie Myczkowce i Uherce. Rok później tenże ręcząc jak wyżej na kwotę 110 grz., zobowiązuje się dać Jerzemu za kwotę 220 grz. w posiadanie własną wieś Myczkowce.

1449 r. – Jan Kmicic z Sobnia kasztelan lwowski gwarantuje Piotrowi Smolickiemu kasztelanowi sandomierskiemu terminowy zwrot długu 75 grz. zastawem wsi Myczkowce. Cztery lata później Myczkowce ponownie zostały zastawione jako poręczenie za zaciągniętą pożyczkę.

1456 r. – Myczkowce wraz z innymi wsiami klucza dóbr sobieńskich ponownie zostały gwałtem najechane i siłą zajęte przez Jana Kmitę z Wiśnicza, kasztelana lwowskiego. Nowi właściciele zajętych dóbr (w tym Myczkowiec) – Stanisław, Mikołaj i Jan, bracia niedzielni z Wiśnicza i synowie Mikołaja z Sobnia dochodzili w sądzie swych praw do dóbr sobieńskich przypadłych im „sorte vulgariter loszem”: tj. zamku Sobień i wsi Lesko, Myczkowce, Uherce, Olszanica i innych.

1477 r. – źródła (Archiwum m. Leska) podaje wiadomość o „via antiqua Mieczkowska” w Lesku.

1479 r. – Jan i Stanisław Kmitowie dziedzice na Sobieniu pożyczyli od Piotra z Rytarowiec, podkomorzego sandomierskiego 200 grz. za które zastawili wsie Myczkowce i Bóbrkę, młyn w Myczkowcach i wszystkie łąki należące do dworu w Myczkowcach. Piotr miał otrzymywać po 12 kłód pszenicy, żyta, owsa, a na przyszłą zimę Kmitowie winni zasiać role należące do folwarku w Myczkowcach. Obaj bracia zobowiązali się chronić Piotra przed innymi swymi braćmi (Piotrem i Andrzejem), a gdyby dokonali podziału dóbr Jan i Stanisław zabezpieczali te 200 grz. na swych działach, na kmieciach płacących 20 grzywien.

1483 r. – Jan Kmita dziedzic z Sobienia zabezpieczył swemu bratu ks. Stanisławowi kanonikowi sandomierskiemu pożyczone od tegoż 1000 grzywien na czterech wsiach należących do zamku Sobień: Myczkowce, Uherce, Solina i Bóbrka.

1488 r. – nowym właścicielem Myczkowiec i wsi klucza sobieńskiego jest Stanisław Kmita, dziedzic z Sobienia. W tym też roku Maciej Bal podkomorzy sanocki i ks. Piotr Bal (bracia rodzeni) pozwali do sądu tegoż Stanisława Kmitę za to „że nie chciał sypać granic między wsiami tam, gdzie ich brak było i odnawiać dawnych granic między ich wsiami tj. oba Terpiczowy, Berezka, Wołkowyja i Terka z jednej, a swoimi wsiami Myczkowce, Orelec, Bóbrka, Solina, Rajskie, Tworylne z drugiej strony.

1489 r. – Stanisław Kmita, kasztelan sanocki zapisał swej żonie Katarzynie, córce Jana Amora z Tarnowa 6000 złotych węgierskich na połowie swych dóbr: tj. zamku Sobień, miasta Leska, wsi Myczkowce, Rajskie i inne.

1490 r. – Stanisław Kmita, kasztelan przemyski gwarantuje Mikołajowi Biernaszowskiemu terminowy zwrot 186 zł węgierskich intromisją w wieś Myczkowce.

1491 r. – Myczkowce zmieniły na kilkanaście lat właścicieli. Stanisław Kmita, kasztelan przemyski odstąpił księżnej Jarochnie z Przedzielnicy – wdowie po księciu Iwanie drogą sprzedaży i zamiany 3 wsie: Myczkowce, Olszanicę i Stefkową Wolę położone w dobrach sobieńskich ziemi sanockiej na 4 wsie: Przedzielnicę, Hubice, Grabownicę i Lacką Wolę w ziemi przemyskiej dopłacając księżnej 1000 zł. Ponadto zamienił on z księżną Jarochną kniaźstwo we wsi Uherce z dopłatą 700 grzywien za wsie Myczkowce, Olszanica i Stefkowa Wola. Te trzy wsie miały wrócić do Kmity dopiero po wypłaceniu księżnej, jej synowi Jaczkowi lub ich spadkobiercom 400 złotych.

W latach 1496 – 1499 wieś Myczkowce dzierżawił szlachcic Andrzej Racławski ożeniony z Elżbietą, córką Mikołaja Tyrawskiego. Stanisław Kmita, kasztelan przemyski gwarantował Racławskiemu terminowy zwrot 100 grz. intromisją i zastawem wsi Myczkowce.

1497 r. – Andrzej Racławski zapisał swej żonie Elżbiecie 100 grz. na wsi Myczkowce.

1499 r. – 1500 r. – Stanisław Kmita, kasztelan przemyski zwraca Racławskiemu i jego żonie 100 grz. zapisanych na wsi Myczkowce. W 1499 r. tenże pozywa szlachcica Juryja („Iuryi”) z Radyłowic, który winien był przyprowadzić do sądu ziemi sanockiej swego wuja księcia Mikołaja (syna Jarochny), aby skreślił zapis na 400 zł posiadany po swym bracie (Jaczku) na wsiach Olszanica, Stefkowa i Myczkowce.

1500 r. – Kmita odzyskał Myczkowce. Jednak już w tym samym roku zastawił wieś Annie, żonie szlachcica Marcina Turskiego, za pożyczone 270 grz. Obok Myczkowiec Kmita zastawił także sołectwo w Uhercach i dał intromisję.

1503 r. – Anna i Marcin Turscy gwarantowali Elżbiecie, żonie Andrzeja Racławskiego terminowy zwrot 60 grz. intromisją w swą dzierżawę wieś Myczkowce.

1515 r. – Myczkowce ponownie wróciły do dóbr leskich Kmity sobieńskiego.

W latach 1518 – 1519 Myczkowce wraz z innymi wsiami stanowiły własność Piotra i Stanisława Kmitów.

1526 r. – źródła podają, że Myczkowce posiadały młyn i karczmę, podobnie jak Uherce.

1530 r. – w Myczkowcach i Uhercach wymieniani są popi, co może oznaczać, że w obu miejscowościach były cerkwie.

1531 r. i 1536 r. – źródła dwukrotnie podają, że Myczkowce i pobliskie Uherce rządziły się prawem wołoskim i posiadały dworzyszcza wołoskie („ville iuris valachici”). Posiadały też 15 i 1 łana „areae valachicae”, 2 młyny, 2 karczmy, 2 popów.

1541 r. – Piotr Kmita zapisał swej żonie Barbarze z Felsztyna, córce Jana Herburta 5000 złotych na dobrach Bachórz i przynależnych, Myczkowcach i innych wsiach w okolicy.

Po Kmitach dobra te przeszły w posiadanie Herburtów, którzy wznieśli m.in. w Uhercach dwór obronny „Fortalitium”.

W 1885 r. Myczkowce należały do parafii rzym – kat. w Uhercach, wieś posiadała cerkiew drewnianą i murowaną kaplicę gr-kat., należącą do parafii w Bóbrce. Murowana cerkiew greckokatolicka została wzniesiona w Myczkowcach w latach 1910-1912, p.w. św. Jerzego1. Po wkroczeniu wojsk sowieckich na te tereny we wrześniu 1939 roku, świątynia została zamieniona na kino. Koniec wojny nie oznaczał końca problemów. W pierwszych latach powojennych budynek zamieniono na magazyn miejscowej spółdzielni produkcyjnej. Dziś jest to kościół rzymsko-katolicki, p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej. Od 1979 r. jest to kościół parafialny (do parafii należy jeszcze wieś Zwierzyń). Pierwszym proboszczem w Myczkowcach był ks. Stanisław Wacnik. Do roku 1945 we wsi znajdował się dwór, którego właścicielem był hr. Klemens Dzieduszycki. Pamiątką po zabudowie dworskiej jest zabytkowy kamienny spichlerz z XIX w., jedyny ocalały element spalonego w 1947 roku zespołu dworskiego (dziś w ruinie). Jego osobliwością był czterokolumnowy portyk przed głównym wejściem, rzecz niezmiernie rzadka w obiektach gospodarczych.

Ruiny spichlerza w Myczkowcach.

Ponad Wszystkim Niech Będzie Miłość" – brama wejściowa do Centrum Kultury Ekumenicznej

Myczkowce leżą u stóp wzgórza Grodzisko. Nazwa wywodzi się od grodu, który znajdował się w tym miejscu. We wczesnym średniowieczu gród ten pełnił rolę warowni obronnej, strzegącej bezpieczeństwa kupców na „szlaku solnym” prowadzącym z Gór Słonnych doliną Sanu na Ruś. Istnienie grodu potwierdziły prowadzone przez profesora Michała Parczewskiego badania archeologiczne. W latach 70-tych objęto nimi dolinę górnego Sanu, a w 1988 r. przełom tej rzeki w rejonie Myczkowiec, Zwierzynia i Średniej Wsi.

Myczkowce są przykładem wsi, gdzie obowiązywało prawo wołoskie. W Polsce prawo to upowszechniło się w końcu XV w. Lokowanie wsi na tym prawie było procesem społecznym, a nie etnicznym. Osady tego typu lokowano na terenach górzystych i trudnych w uprawie. Osadnictwo polegało tu na przejmowaniu pasterskich form prawnych i gospodarczych (mieszkańcy tego typu wsi płacili czynsz w naturze; istniała też większa wolność w przemieszczaniu się i zmiany osady). W przeciwieństwie do prawa niemieckiego prawo wołoskie nie przybyło do Polski w wykształconej już ostatecznie formie. Nie miało ono również, jak tamto, tradycji dłuższego stosowania na innych ziemiach polskich we wczesnym średniowieczu. Ziemia sanocka należała do tych obszarów, na których najwcześniej zaczęło być ono stosowane przez przybyłych od południowego wschodu pasterzy wołoskich. Wczesna osada wołoska składała się podobnie jak osada lokowana na prawie niemieckim z ok. 17 kolonów (z łac. colonus – wieśniak), sołtysa – tzw. kniazia, posiadała karczmę oraz popa. Nazwa prawa wołoskiego wskazuje na związek z ludnością wołoską. W najstarszym znanym przywileju wsi Hadle z r.1377, pisanym po rusku, zwie się ono „wołoskoje prawo”.

Wykaz wsi na prawie wołoskim

Hadle – własność królewska; przywilej lokacyjny z 1377r. – „saditi soło u wołoskojeprawo"

Mokre (Mrochowska Wola) -  wł.pr. 

Bóbrka – wł.pr.

Chrewt – wł.pr.

Odrzechowa – wł. kr. 

Serednica – wł.pr.

Szczawne – wł.kr. 

Żurawin – wł.pr.

Płonna – własność prywatna 

Rajskie – wł.pr.

Markowce – wł.pr. 

Solina – wł.pr. 1482 r. – „knyasz de Solyna Mayko".

Radoszyce – wł.kr. 

Olszanica – wł.pr. 1443 r. - „Steppek Walachus de Olschanycza".

Tworylne – wł.pr.

Polana – wł.pr. 1486 r. – „Iwanko knyasz de Polyana”.

Lipa – wł.pr. 

Zawadka Rymanowska – wł.biskupia

Łubno – wł.pr. 

Żohatyn – wł.pr. 

Uherce – wł.pr. 1491 r. – „sculteciam suam alias kszyasthwo in villa Huhercze".

Wołkowyja – wł.pr. 1536 r. – „ville iuris Valachici… Vylkovya”. 

Wola Sękowa – wł.pr.

Mchawa – wł.pr. 

Czarna – wł.pr.

Morochów – wł.pr. 

Smolnik (nad Osławą) – wł.kr.

Komańcza – wł.kr. 

Berezka – wł.pr. 1536 r. – „ville iuris valachici… Brzozka"

Wisłoczek – wł.pr.

Ropienka – wł.pr. 1513 – przywilej lokacyjny „villam iurevalachico gaudentem radicitus locare debet". 

Dwernik – wł.pr.

Lipowiec – wł.b.

Stężnica – wł.pr.

Wola Wyżna – wł.b.

Czystohorb – wł. kr. 

Boberka – wł.pr.

Łopków – wł.kr. 

Tarnawa Niżna – wł.pr.

Rzepedź – wł.kr. 

Tarnawa Wyżna – wł.pr.

Moszczaniec – wł. kr. 

Dźwinicz Dolny – wł.pr.

Szklary (pow.Sanok) – wł.b. 

Sokołowa Wola – wł.pr.

Daliowa – wł.b. 

Sakowczyk – wł.pr.

Czeremcha – wł.b. 

Równia – wł.pr.

Osławica – wł.kr. 

Kamionka – wł.b.

Kreców – wł.pr. 

Wola Niżna – wł.b.

Myczkowce – wł.pr. 1531 r. -„Myczkowcze valachica”; 1536 r. – „ville iuris valachici… Myczkowcze".

Jawornik (pow.Sanok) – wł.kr.

Wola Michowa – wł.kr.

Kulaszne – wł.kr.

 Dołżyca – wł.kr.

Wańkowa – wł.pr. 

Zubeńsko – wł.kr.

Teleśnica Sanna – wł.pr. 

Surowica – wł.kr.

Teleśnica Oszwarowa – wł.pr. 

Polany Surowiczne – wł.kr.

Stefkowa – wł.pr. 1531 r. – „Stephkowa valachica".

Balnica – wł.kr.

Królik Wołoski – wł.b.

Stuposiany – wł.pr. 

Maniów – wł.kr.

Ustianowa – wł.pr. 

Romanowa Wola – wł.pr.

Paniszczów – wł.pr. 

Wołosate – wł.kr. 1557 r. – „Wołoschatka wyesz… w ktoreiszam kniasz anno Domini 1557 zasziadl".

Weremień (Gruszka) – wł.pr.

Łobozew – wł.pr. 

Bezmiechowa – wł.pr. 1536 r.– „ville iuris valachici… Bezmyhovka". 

Prełuki – wł.kr.

Jasiel – wł.kr.

Zawóz – wł.pr. 

Wisłok Wielki – wł.pr.

Terka – wł.pr. 1536 r. – „ville iuris valachici… Ternka".

Ratnawica – wł.pr. 1561 r. – „u kniazia w Ratnawicy”.

Bukowiec – wł.pr. 

Turzańsk – wł.kr.

Żernica – wł.pr. 

Solinka – wł.kr.

Roztoki Górne – wł.kr. 

Mików – wł.kr. 

Wernejówka – wł.kr. 

Darów – wł.kr. 

Banniczka – wł.kr. 

Sabanka (?) – wł.kr. 

Magorzyca (?) – wł.kr. 

Osławica (?) – wł.kr. 1565 r. -„Mikolaia Czikowskiego… starosti szanoczkiego… Banniczka, Sabanka,… Magorzicza,… Osławicza”. 

Matiaszowa Wola – wł.pr. 

Rybne – wł.pr. 

Wola Górzańska – wł.pr. 

Łopienka – wł.pr. 

Tyskowa – wł.pr. 

Radziejowa – wł.pr. 

Jabłonki – wł.pr. 

Kołonice – wł.pr. 

Rabe (k.Baligrodu) – wł.pr. 

Huczwice – wł.pr. 

Dołżyce (k.Cisnej) – wł.pr. 

Cisna – wł.pr. 

Krywe – wł.pr. 

Zawój – wł.pr.

Łuh – wł.pr. 

Buk – wł.pr. 

Polanki – wł.pr. 

Kalnica – wł.pr. 

Strubowiska – wł.pr. 

Liszna – wł.pr. 

Przysłup – wł.pr. 

Żubracze – wł.pr. 

Rostoki Dolne – wł.pr. 

Puławy – wł.kr. 

Duszatyn – wł.kr.

Rudawka Jaśliska – wł.b.

Skorodne – wł.pr. 1580 r. – „Wssi wołoskye Skorodne z Roszochatem dwie za iedne”.

Rosochate – wł.pr.

Lutowiska – wł.pr. 1580 r. -„wssi wołoskye… Lithowiska”.

Krywka – wł.pr.

Rosolin – wł.pr.

Beniowa – wł.pr.

Bukowiec – wł.pr.

Dźwiniacz Górny – wł.pr.

Smolnik (k.Lutowisk) – wł.pr.

Procisne – wł.pr.

Wetlina – wł.pr. 1580 r. – „wssi wołoskye… Wethlina”

Smerek – wł.pr.

Jaworzec – wł.pr.

Krywe (k. Tworylnego) – wł.pr.

Hulskie – wł.pr.

Zatwarnica – wł.pr.

Serednie Małe – wł.pr.

Szandrowiec – wł.pr.

Sianki – wł.pr.

Sokoliki – wł.pr.

Dydiowa – wł.pr.

Łokieć – wł.pr.

Berehy Górne – wł.pr.

Ustrzyki Górne – wł.pr. 1580 r. – „wssi wołoskye… Ustryki”.

Chmiel – wł.pr.

Ruskie – wł.pr.

Kielczawa – wł.pr. 

Habkowice – wł.pr. 

Leszczowate – wł.pr.

Maćkowa Wola – wł.pr. 

Bereźnica Niżna – wł.pr.

Strwiążyk – wł.pr. 

Horodek – wł.pr. 

Studenne – wł.pr. 

Olchowiec – wł.pr.

Myczków – wł.pr.

Polanczyk – wł.pr. 

Dołhyłuh – wł.pr.

Szczerbanówka – wł.kr. 1618 r. – „wies Szczerbanowka… kniaz z lanow 4”.

Górzanka – wł.pr.

Bereźnica Wyżna – wł.pr. 1598 r. – „po pod lan kniaski Berezniczkiej”.

Moczarna – wł.kr. 1618 r. – „wies Moczarne… kniaz z łanu 1”.

Rozmieszczenie terytorialne wsi prawa wołoskiego wskazuje na związek ich przede wszystkim z obszarami bardziej górzystymi. W większej części dorzecza Osławy oraz w przeważającej części dorzecza Sanu powyżej ujścia Osławy prawo wołoskie panowało niemal powszechnie. Jedynie na odcinku doliny Sanu pomiędzy Osławą a Średnią Wsią prawo wołoskie rzadko występowało, były tam bowiem starsze osady prawa niemieckiego, bądź prawdopodobnie prawa ruskiego (np. dawny Terpiczów). Jednak w dolinie Sanu powyżej Średniej Wsi, a zwłaszcza nad jego dopływami osadnictwo na prawie wołoskim panowało wszechwładnie.

1W Myczkowcach znajduje się ośrodek CARITAS, na którego terenie w 2007 r. zostało otwarte CENTRUM KULTURY EKUMENICZNEJ. Na terenie Centrum można zobaczyć wiele obiektów sakralnych z krótką historią każdego z nich.