Wydawca: Wydawnictwo Świętego Wojciecha Kategoria: Religia i duchowość Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 25000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku (w tym Kindle) kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 402 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Biblioteka Kaznodziejska nr 06/2016 -

W numerze 6. „Biblioteki Kaznodziejskiej” (listopad-grudzień) m.in.:

- homilie do dorosłych, młodzieży i dzieci na wszystkie niedziele i święta listopada i grudnia;

- w Sytuacjach duszpasterskich - homilie na: Dzień Zaduszny, Święto Niepodległości,  św. Jozafata, św. Elżbiety Węgierskiej, bł. Karoliny Kózkówny, św. Andrzeja Apostoła, Niepokalane Poczęcie NMP, Świętej Rodziny;

- homilie na zakończenie roku kalendarzowego;

- Adoracja Najświętszego Sakramentu oraz Pierwszy piątek miesiąca;

Uwaga! Suplement – Roraty – a w nim szkice homilii do projektu duszpasterskiego na roraty dla dzieci.

Opinie o ebooku Biblioteka Kaznodziejska nr 06/2016 -

Fragment ebooka Biblioteka Kaznodziejska nr 06/2016 -

Biblioteka Kaznodziejska nr 06/2016

Święty Wojciech Dom Medialny sp. z o.o.

Od redakcji

Kończy się Rok Święty Miłosierdzia, kończy się kolejny rok pracy duszpasterskiej Kościoła w Polsce, któremu towarzyszyły słowa „Nowe życie w Chrystusie”. Wkrótce rozpoczniemy kolejny rok, który tym razem przebiegać będzie w myśl Chrystusowego nakazu „Idźcie i głoście”.

Przełom listopada i grudnia jest więc dobrym momentem do podsumowania ważnego etapu naszej pracy duszpasterskiej i podjęcia nowych inicjatyw. W bulli „Misericordiae vultus” Franciszek napisał: „Są chwile, w których jeszcze mocniej jesteśmy wzywani, aby utkwić wzrok w miłosierdziu, byśmy sami stali się skutecznym znakiem działania Ojca. Z tego właśnie powodu ogłosiłem Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia jako pełen łaski czas dla Kościoła, by uczynić świadectwo wierzących jeszcze mocniejszym i skuteczniejszym”. Trzeba zatem zapytać, czy nasz wzrok był rzeczywiście utkwiony w miłosierdziu? Czy przez ten rok staliśmy się skutecznym znakiem działania Ojca i czy nasze świadectwo stało się jeszcze mocniejszym i skuteczniejszym?

W cytowanej bulli Franciszek wspomina też o zakończeniu tego nadzwyczajnego czasu: „Rok Jubileuszowy zakończy się w uroczystość liturgiczną Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata, 20 listopada 2016 roku. W tym dniu, zamykając Drzwi Święte, będziemy kierować nasze myśli z wdzięcznością i dziękczynieniem do Trójcy Przenajświętszej za to, że udzieliła nam tego szczególnego czasu łaski. Powierzymy Chrystusowi Panu życie Kościoła, całej ludzkości i ogromnego kosmosu, prosząc o wylanie Jego miłosierdzia jak rosy porannej, aby owocna stała się historia, którą mamy tworzyć w najbliższej przyszłości z zaangażowaniem wszystkich. O jakże pragnę, aby nadchodzące lata były naznaczone miłosierdziem tak, byśmy wyszli na spotkanie każdej osoby, niosąc dobroć i czułość Boga! Do wszystkich, tak wierzących jak i tych, którzy są daleko, niech dotrze balsam miłosierdzia jako znak Królestwa Bożego, które jest już obecne pośród nas”. Papieskie słowa jednoznacznie pokazują nam co mamy robić po zakończeniu Roku Świętego: wyjść na spotkanie każdej osoby, niosąc dobroć i czułość Boga, wyjść z balsamem miłosierdzia, jak pięknie określa to Franciszek. Czyż te słowa i te zadania nie korespondują z Programem duszpasterskim Kościoła w Polsce na rok 2016/2017? „Idźcie i głoście”, jak mówił Chrystus do swoich uczniów, „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię”, idźcie do świata i opowiadajcie wszystkim o Bogu, który jest pełen dobroci i czułości. To zadanie dla wszystkich ochrzczonych. Każdy, kto przyjął chrzest ma „iść i głosić”. „Wszyscy, niezależnie od wieku, mogą aktywnie włączyć się w misję głoszenia Ewangelii. Zrozumiałe, że jest to zadanie przede wszystkim dla dorosłych, ale potrzebne są w Kościele także entuzjazm i zaangażowanie młodzieży i dzieci” – czytamy we wprowadzeniu do Programu, a we wspomnianej bulli „Misericordiae vultus” Franciszek przypomina, że dla całego Kościoła głoszenie miłosierdzia jest najważniejszym zadaniem: „Kościół bardzo silnie odczuwa pilną potrzebę głoszenia miłosierdzia Boga. Życie Kościoła jest autentyczne i wiarygodne, gdy czyni z miłosierdzia swoje pełne przekonania przesłanie. Kościół wie, że jego pierwszym zadaniem, przede wszystkim w takim momencie jak obecnie, pełnym wielkich nadziei i silnych przeciwieństw, jest wprowadzenie wszystkich w wielką tajemnicę miłosierdzia Boga, kontemplując oblicze Chrystusa. Kościół jako pierwszy jest wezwany do tego, aby stał się wiernym świadkiem miłosierdzia, wyznając je i żyjąc nim jako centrum objawienia Jezusa Chrystusa”.

Za kilka tygodni zakończy się Nadzwyczajny Jubileusz, ale przesłanie, z którym wszyscy mamy iść do świata wciąż pozostaje aktualne: „Z serca Przenajświętszej Trójcy, z nieprzeniknionych głębokości tajemnicy Boga, wytryska i nieprzerwanie płynie wielka rzeka miłosierdzia. To źródło nigdy się nie może wyczerpać, bez względu na to, jak wielu do niego przyjdzie. Za każdym razem, gdy ktoś będzie go potrzebował, będzie mógł do niego przystąpić, ponieważ miłosierdzie Boga nie ma końca”.

„Biblioteka Kaznodziejska” proponuje materiały na listopad i grudzień, które pomogą w realizacji zadań duszpasterskich. Są homilie niedzielne i świąteczne, jest wprowadzenie do programu przepowiadania, są szkice homilii okolicznościowych i nabożeństw. Na msze święte roratne dla dzieci przygotowaliśmy specjalny materiał, który drukujemy w osobnym zeszycie (jest on częścią projektu duszpasterskiego z planszą i obrazkami dla dzieci). Idźmy więc i głośmy wszystkim, że „miłosierdzie Boga nie ma końca”.

FORUM HOMILETYCZNE

„Idźcie i głoście” Program przepowiadania na rok 2016/2017

„Idźcie i głoście”Program przepowiadania na rok 2016/2017

ks. Andrzej Ziółkowski CM

Wprowadzenie pochodzi z Programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce „Idźcie i głoście”, Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań 2016, s. 49-55.

Program Duszpasterski na rok 2016/2017 przyjął przewodnie motto „Idźcie i głoście” i został przyjęty przez Episkopat. W ten sposób realizujemy czteroletni program duszpasterski Kościoła w latach 2013-2017. Dotyczy on przede wszystkim odnowy tożsamości chrzcielnej. Hasło całego programu brzmi: „Przez Chrystusa, z Chrystusem, w Chrystusie. Przez wiarę i chrzest do świadectwa”. Wyjątkowym kontekstem obecnego roku duszpasterskiego jest dawanie świadectwa, które jednocześnie jest misją kapłańską, prorocką i królewską. Szczególny znak stanowi olej, którym posługujemy się podczas namaszczenia.

W propozycjach homilijno-pastoralnych zostaną podkreślone kwestie: a) co to znaczy przyjąć dar łaski, b) potrzeba rozumienia, że jesteśmy ciągle w drodze, c) aktualność bycia świadkiem Chrystusa, d) sens ciągłej przemiany świata, e) istota wezwania „Idźcie i głoście”. Każda propozycja zawiera: a) temat wraz z biblijnym mottem, b) egzystencjalne nawiązanie do treści Ewangelii, c) biblijny aspekt przepowiadania, d) dostosowaną do treści myśl ojca Kościoła, e) istotny czynnik przepowiadania, f) propozycje pastoralne z akcentem na główną myśl homilii.

Propozycje pastoralne, tak jak w poprzednich programach, są jednocześnie wektorami całorocznego przepowiadania i zawierają m.in.: a) istotne myśli homilii, b) powiązanie treści czytań z życiem codziennym, c) nawiązanie do przypadającego święta, wspomnienia, rocznicy, d) propozycje zadań dla kandydatów do przyjęcia sakramentu bierzmowania, e) przypomnienie ważnego wydarzenia w Kościele, f) propozycje aktywnego udziału wiernych w życiu parafii, g) propozycje poszerzenia orientacji w życiu Kościoła lokalnego i powszechnego, h) propozycje poszerzenia odpowiedniej formacji laikatu.

Każdą propozycję „Programu przepowiadania” otwiera parę zdań na temat tego, co jest aktualne w danym momencie („coś z życia”). Następnie docieramy do istoty danego fragmentu Ewangelii. Krótkie motto, zaczerpnięte z nauczania ojców Kościoła, jest komentarzem do Ewangelii. Kilka myśli końcowych stanowi esencję zakończenia homilii.

Zadaniem homilisty jest odpowiednio wykorzystać wskazówki i dostosować je do rzeczywistych potrzeb duchowych wspólnoty wiernych. Uważna lektura „Programu przepowiadania” ujawni konkretne wskazania także dla katechetów oraz dla duszpasterstwa ogólnego (propozycje pastoralne).

Okres Adwentu: „Pan przybywa... przygotujcie drogę... radujcie się...”

Czytania pierwszej niedzieli Adwentu kierują naszą uwagę na tajemnicę powtórnego przyjścia Chrystusa. Razem z Izajaszem wchodzimy w głębię tajemnicy Boga, który jest źródłem pokoju, szczęścia i pojednania. W homilii ukazujemy prawdziwy pokój serca wypływający z bliskości Stwórcy.

Dlatego już w drugą niedzielę Adwentu jesteśmy wszyscy zaproszeni do nawrócenia. Jan Chrzciciel pomaga nam przygotować serca na przyjście Pana. Warto wykorzystać treść czytań i przygotować homilię dotyczącą chrztu w Duchu Świętym.

Radość płynąca z bliskiego przyjścia Mesjasza jest nadrzędnym tematem w czytaniach trzeciej niedzieli Adwentu. Oczekujemy Pana, który jest już blisko. O tym świadczą cuda, których dokonuje Chrystus. Są one spełnieniem zapowiadanych wcześniej proroctw. Wskazujemy na bliskość Chrystusa w Eucharystii.

W ostatnim tygodniu Adwentu czytamy o ukazaniu się Boga, który spełnia swoje obietnice. Jakże nie przyjąć takiego daru? W przepowiadaniu podkreślamy, że podczas Eucharystii doświadczamy obecności „Boga z nami” – Emmanuela.

Okres Narodzenia Pańskiego: „A Słowo stało się ciałem...”

Okres Narodzenia Pańskiego jest przede wszystkim czasem radości, że Bóg przyszedł na ziemię. W przepowiadaniu akcentujemy dobroć Boga, który posyła nam swoje Słowo, które staje się Ciałem. W drugim dniu świąt Powinniśmy powiedzieć o tym, iż każdy z nas może być prześladowany za Chrystusa. W naszych czasach prześladowania bardzo się wzmogły, dlatego warto zapoznać wiernych z aktualną sytuacją (dane statystyczne są zawarte w „Raporcie na temat prześladowań”).

O podejmowaniu daru głoszenia Ewangelii najlepiej mówić w święto Świętej Rodziny, zaś w uroczystość Bożej Rodzicielki (1 stycznia) wskazujemy na Maryję jako Tę, która podjęła misję głoszenia swojego Syna i wypełniła ją do końca. O świadectwie i misji nauczamy w uroczystość Objawienia Pańskiego, a niedziela Chrztu Pańskiego pozwala nam otworzyć się na dary i charyzmaty.

Okres Wielkiego Postu: „Nie samym chlebem...”

W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu historia potrójnego kuszenia Chrystusa uświadamia nam drogę, jaką musi przebyć Syn Boży, aby wypełnić wolę Ojca. W homilii można posłużyć się obrazem pustyni, którą odkrywamy w każdej Eucharystii. Karmimy się słowem Bożym i nową „Manną z nieba” – ciałem Chrystusa.

Czytania drugiej niedzieli wielkopostnej zawierają symbolikę światła. Idziemy z Panem na Górę Tabor, na której jaśnieją Jego szaty. Na tej górze doświadczamy tajemnicy, a przemieniamy się w życiu codziennym.

Natchnione słowo trzeciej niedzieli Wielkiego Postu ubogaca nas dzięki dialogowi Jezusa z Samarytanką. W homilii podkreślamy dar Ducha udzielony nam w Eucharystii. My już uczestniczymy w tym, co było zapowiedzią – zostaliśmy bowiem zanurzeni w „wodzie życia”.

Cud uczyniony względem niewidomego od urodzenia jest przedmiotem czytań czwartej niedzieli wielkopostnej. Homilia powinna zawierać podstawową prawdę wynikającą z chrztu św.: działają w nas owoce łaski chrztu, dlatego widzimy nie tylko wzrokiem (zewnętrzny dar), ale i wnętrzem (duszą). Wiara jest podstawą otrzymania wszelkich darów Ducha.

W piątą niedzielę Wielkiego Postu jesteśmy świadkami wskrzeszenia Łazarza – dotykamy więc daru życia, a tym samym daru życia wiecznego. Ono dokonuje się w spotkaniu z Chrystusem w sakramentach.

Niedziela Męki Pańskiej przygotowuje nas do głębokiego przeżywania Triduum Sacrum. Zwracamy uwagę na tajemnicę udziału w kapłaństwie Chrystusa, sens wydarzeń na Golgocie i radość ze spotkania ze Zmartwychwstałym.

Okres Paschalny: „Niech idą do Galilei...”

Tak jak ewangeliczne niewiasty, który spotkały Pana u grobu, tak i my mamy iść do Galilei, aby głosić wielką radość ze zmartwychwstania Chrystusa. Radość wielkanocnego poranku przedłuża się aż do momentu zesłania Ducha Świętego. Zmartwychwstały obdarza radością, pokojem, nowym życiem. Pouczamy o tym, że trzeba przylgnąć do Chrystusa, aby otrzymać radość i nadzieję. Jego miłosierdzie bowiem nie zna granic (druga niedziela wielkanocna).

Pan objawia nam się w Eucharystii. Poi nas swoją Krwią będącą źródłem odkupienia, ofiarą za nasze grzechy. W czasie Eucharystii rozpoznajemy Chrystusa zarówno ukrzyżowanego, jak i zmartwychwstałego (trzecia niedziela wielkanocna). W czwartą niedzielę wielkanocną wskazujemy na Chrystusa Dobrego Pasterza – modlimy się o powołania oraz o dar ich przyjęcia, o rozeznanie drogi życia. W piątą niedzielę wielkanocną skupiamy się na Chrystusie, który jest drogą prowadzącą do Ojca. On nam daje Ducha Pocieszyciela (uwaga: w nowym wydaniu czytań występuje słowo Paraklet). Ponadto Chrystus stale jest z nami (szósta niedziela wielkanocna).

Tajemnica Wniebowstąpienia przygotowuje nas do przeżywania uroczystości Zesłania Ducha Świętego.

Okres zwykły: „Idźcie i głoście...”

Okres zwykły Roku A, cykl I, jest „rokiem Mateusza”. W niedzielę Chrztu Pańskiego w homilii akcentujemy przede wszystkim posłuszeństwo Chrystusa wyprowadzającego człowieka z niewoli grzechu. Jest On barankiem Bożym i głosi bliskość królestwa Bożego (druga i trzecia niedziela zwykła).

Kolejne niedziele (od czwartej po dziewiątą) zawierają prawdy wynikające z nauczania na górze oraz odpowiedź na pytanie, jaki powinien być uczeń Chrystusa: ubogi duchem, promieniujący dobrocią, postępujący ewangelicznie, miłujący nieprzyjaciół, wypełniający wolę Ojca. Od niedzieli dziesiątej do czternastej homilie opieramy na temacie misji głoszenia królestwa Bożego. Pomaga nam w tym osoba celnika Mateusza. Cykl przypowieści (trzy następne niedziele) wskazują na rodzące się w sercu ludzkim królestwo Boże. Homilie do dwudziestej czwartej niedzieli zwykłej opierają się na czynach i mowach dotyczących królestwa Bożego: rozmnożenie chleba, uratowanie Piotra, prośba Kananejki, wyznanie Piotra, zapowiedź Męki, upomnienie braterskie. Dziesięć ostatnich niedziel wzbogaca nas o zapowiedź przyjścia królestwa Bożego, która zawiera się w przypowieściach: o robotnikach w winnicy, o dwóch synach, o przewrotnych rolnikach, o uczcie królewskiej, o płaceniu podatków, o dwóch największych przykazaniach, o miłości i pokorze, o czujności w oczekiwaniu na przybycie Króla, o talentach. Ostatnia niedziela okresu zwykłego dotyka tematu tajemnicy Sądu Ostatecznego.

Sugeruję, aby w całorocznym przepowiadaniu uwzględnić możliwość celebracji: odkrycia swego powołania, otwarcia się na dary i charyzmaty oraz posłanie do głoszenia słowa Bożego. Proszę zwrócić uwagę na znak – olej – namaszczenie. Pouczamy o konsekwencjach bycia namaszczonym, tłumaczymy, czym jest znak poświęconej oliwy.

SYTUACJE HOMILETYCZNE

Nowe życie w Chrystusie Idźcie i głoście

WSZYSTKICH

ŚWIĘTYCH

1 listopada 2016

rok C

I czytanie: Ap 7,2-4.9-14

Psalm: 24

II czytanie: 1 J 3,1-3

Ewangelia: Mt 5,1-12a

Wielka jest wasza nagroda w niebie

Za uczciwie wykonaną pracę należy się zapłata. To jedna z podstawowych zasad w życiu, którymi kieruje się ludzkość. Czcimy dziś wszystkich Świętych, którym Pan „zapłacił” za ich dobre, święte i błogosławione życie. Błogosławieni są nie tylko ci, których dzisiaj wspominamy, ale także my, jeżeli naszym życiem, wypełnionym Ewangelią, budujemy świątynię Bożą – Kościół święty. Wszyscy Święci dali nam przykład ewangelicznego stylu życia, nawrócenia, heroizmu, oddania bez reszty, poświęcenia. Oni przebywają już z Trójjedynym. Oddajemy chwałę Bogu i cieszymy się razem ze wszystkimi Świętymi. Tak bardzo jesteśmy do nich podobni.

„Należy czcić świętych, ponieważ są przyjaciółmi Chrystusa oraz dziećmi i dziedzicami Boga (…) Cześć, jaką się okazuje najlepszym współsługom, jest dowodem miłości wspólnego Pana.

Byli też oni niby skarbnicami i czystymi mieszkaniami Boga i stali się miejscem Jego przebywania” (św. Jan Damasceński).

W homilii nawiązujemy do postaci Świętych i Błogosławionych, którzy są dla nas przykładem wcielenia w życie błogosławieństw.

„Nowe życie w Chrystusie”

Program duszpasterski Kościoła w Polsce

Sugestie słuchacza

Anna Lipczyńska

Mam marzenie: chciałabym kiedyś dołączyć do grona wszystkich świętych. Oczywiście absolutnie nie zależy mi na uroczystej beatyfikacji, bo i po co mi to? Ale chcę należeć do grona tych opieczętowanych, co to stoją przed tronem i przed Barankiem.

Ale mam też problem: nie wiem, czy dam radę…

Na przykład nie rozumiem, co to znaczy, że mam być uboga w duchu. Materialnie nie jestem bogata, ani o bogactwie nie marzę. Owszem, posiadam mniej więcej tyle ile mi potrzeba, ale może powinnam jeszcze bardziej ograniczyć swoje potrzeby i znacznie bardziej ubogo żyć? No tak, tylko że Pan Bóg nie potępia dóbr materialnych. Abraham miał liczne stada, Hiobowi Bóg błogosławił wielkimi dobrami. A może oni byli ubodzy w duchu? Coraz mniej z tego rozumiem.

Albo, czy muszę być smutna, abym była błogosławiona? Przecież powiedział ktoś mądry, że „święty smutny – to smutny święty”. Przyznam się, że pragnę być radosna i to znacznie bardziej niż jestem. Czy nie powinnam?

Cisi… Hm, a podobno to właśnie gwałtownicy osiągną królestwo niebieskie. Więc jaka jest prawda?

Pragnąć sprawiedliwości… No tak, tu się zgadzam. Pragnę być sprawiedliwie oceniana, dobrze traktowana… Tylko, czy na pewno o takie pragnienie chodzi Panu Jezusowi, gdy mówi: Błogosławieni…

Miłosierni… Tyle ostatnio mówi się o miłosierdziu. No cóż, jest Rok Miłosierdzia… Ale czy ja naprawdę wiem co to znaczy być miłosierną? Jak konkretnie świadczyć miłosierdzie każdego dnia?

Czyste serce… Choćby nawet cała homilia została poświęcona tylko temu jednemu błogosławieństwu, to i tak nie byłoby za dużo. Ja ciągle nie wiem, jak zadbać o to, aby zawsze być człowiekiem czystego serca.

Wprowadzać pokój. A jeśli pojawi się dyskusja na tematy etyczne, to co? Powiedziałam w gronie znajomych, że katoliccy rodzice nie mogą zgadzać się na to, aby córka zamieszkała pod ich dachem ze swoim konkubentem – i wywołałam burzę. Wprowadziłam niepokój zamiast pokoju. To źle?

Być prześladowanym dla sprawiedliwości? Nie daj Boże!

Cieszyć się, jeśli kłamliwie będą mówić wszystko złe o mnie? Nie, na to naprawdę mnie nie stać…

To co, jak z tym moim marzeniem o świętości? Nie mam żadnych szans?

Homilia do dorosłych

Święci z obrazu

ks. Maciej Szczepaniak

W książce o. Dominika Widera, karmelity, zainspirowanej naukami św. Jana od Krzyża, czytamy: „Istnieje metoda modlitwy oparta na wpatrywaniu się w pobożny obraz lub figurę, szczególnie zaś w zapatrzenie się w Ukrzyżowanego. Obrazy bowiem przypominają o Bogu, Jego tajemnicach, o miłości ukrzyżowanego Zbawiciela, o samych Świętych i ich drodze do Boga. Mogą więc pośredniczyć w oddawaniu czci Bogu i Świętym; są także zdolne poruszyć i pobudzić wolę do pobożności. Jasną jest rzeczą, że w takim wypadku niewiele znaczy dla woli sama piękność obrazu czy jego wartość artystyczna. Doborem obrazów na modlitwie rządzą subiektywne odczucia. Zwyczajny papierowy obrazek może człowiekowi nagle uzmysłowić głęboką treść, którą przedstawia, i pomóc mu w podjęciu przemiany życia” (D. Wider, Do pełni miłości, Kraków 1985, s. 35).

Chyba każdy z nas doświadczył już w życiu takiego zapatrzenia się w obraz religijny, który pomógł mu spotkać Boga na drodze wiary. Wizerunek Matki Bożej Boreckiej, Częstochowskiej czy Świętogórskiej, obrazki ze świętym patronem, szczególnie nam bliskim, krzyż na ścianie, przy drodze, w kościele. Liturgia dzisiejszej uroczystości też proponuje nam jeden wielki obraz: wszyscy święci, wielki tłum zbawionych, którzy widzą Boga. Ten obraz uzmysławia nam głęboką prawdę wiary o świętych obcowaniu i pomaga w podjęciu przemiany życia. Obraz świętych pomaga nam dziś w modlitwie.

W uroczystość Wszystkich Świętych zazwyczaj odwiedzamy cmentarze, zapalamy znicze na grobach i modlimy się za naszych zmarłych. Ale nie zatrzymujemy się na śmierci i nieuchronności przemijania ziemskiego życia. Pragniemy zachwycić się obrazem nieba, życia z Bogiem i świętości. Wspominamy zmarłych, bo wiemy, że i nas czeka ta paschalna droga przejścia do nowego życia. Nasza modlitwa za tych, którzy odeszli, jest wołaniem o świętość dla nich i dla nas.

Drogę wskazał nam sam Chrystus w kazaniu na górze. Papież Franciszek podczas pielgrzymki do Polski nazwał ten fragment Ewangelii „protokołem”, na podstawie którego wszyscy będziemy sądzeni. Mówił, że Chrystus uczy nas konkretności, bliskości, uczynków miłosierdzia (por. Franciszek, Spotkanie z polskimi biskupami, 27.7.2016). Błogosławieństwa uczą nas poprzestawania na tym, co niezbędne, pokładania nadziei i ufności w Bogu, przestrzegania wiernie Jego przykazań. Błogosławieni niekiedy doświadczają smutku, obmowy, cierpienia i prześladowań, ale są szczęśliwi, bo nadzieję pokładają w Bogu. To ludzie cierpliwi i łagodni, panujący nad własnym gniewem, sprawiedliwi, miłosierni. To ludzie czystego serca, którzy wprowadzają pokój. Oni są błogosławieni, wielka jest ich nagroda w niebie, do nich należy królestwo niebieskie, oni Boga oglądać będą i będą nazwani synami Bożymi.

Powoli kończy się Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia. W tym czasie mieliśmy wiele okazji, aby przechodząc przez jubileuszowe Bramy Miłosierdzia albo wypełniając uczynki miłosierdzia względem duszy czy względem ciała, uzyskać odpust zupełny dla naszych zmarłych. Czy skorzystaliśmy z tej okazji?

Jeden z uczynków miłosierdzia brzmi: „umarłych pogrzebać”. W jakimś sensie mamy w nim swój udział zawsze wtedy, kiedy nawiedzamy groby naszych bliskich. Starajmy się w tych dniach dostrzegać w naszej obecności na cmentarzu nie tylko doroczny rytuał, polegający na uprzątnięciu nagrobka i zapaleniu znicza. Dostrzegajmy w tym także uczynek miłosierdzia względem naszych zmarłych. Dokonajmy przemiany naszego życia, pójdźmy do spowiedzi, przyjmijmy Komunię św. w ich intencji, ofiarujmy za nich dar odpustu.

Kontemplujemy dziś obraz wszystkich świętych, ale wiemy, że ich życie nie było jak z obrazka. Obrazy, które pomagają nam modlić się do Boga, są zaproszeniem do kroczenia drogą świętości, choć wcale nie jest ona usłana różami, złotem ram i aureolą. Wizja św. Jana z Apokalipsy, którą dziś usłyszeliśmy i zobaczyliśmy oczyma wyobraźni, to wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków: odziani są w białe szaty i głosem donośnym wołają: „Zbawienie Bogu naszemu, Zasiadającemu na tronie, i Barankowi” (Ap 7,9-10). Niektórzy z nich przyszli z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili. Ciągle przychodzą nowi: tłum już stoi przed Bogiem, a zarazem wciąż powiększa się o tych, którzy przybywają do Jego tronu. Jest to obraz Kościoła przed Bogiem w jedności z Kościołem pielgrzymującym, do którego i my należymy. Nasza pielgrzymka ku Bogu trwa. Pragniemy wypełniać na tej drodze wskazania ośmiu błogosławieństw, stawać się ludem wiernym, szukającym Boga, jak śpiewaliśmy w psalmie responsoryjnym. Jesteśmy dziećmi Bożymi, choć jeszcze się nie ujawniło czym będziemy – przekonywał nas dziś św. Jan w drugim czytaniu. Jesteśmy dziećmi Bożymi, jeżeli trwa w nas Boże życie łaski, zadatek wieczności, jeżeli w świetle wiary poznajemy godność dzieci Bożych, jeżeli staramy się – choćby wpatrując się w pobożny obraz – podjąć drogę błogosławieństw.

Homilia do dorosłych

Odnaleźć siebie w „mozaice” świętości Kościoła

ks. Zbigniew Kosik

W czasie trwania Światowych Dni Młodzieży 30 lipca w Brzegach, podczas czuwania modlitewnego, miało miejsce przedstawienie duchowej drogi życia św. Faustyny w kilku epizodach. Na zakończenie każdego fragmentu inscenizacji, widzowie zgromadzeni wokół ojca św. Franciszka, mogli zobaczyć niezwykłą panoramę fotografii ludzkich twarzy, które zebrane w całości tworzyły obraz Jezusa Miłosiernego. Wymowna artystyczna wizja przedstawiająca cudowny obraz w postaci mozaiki połączonych zdjęć różnych ludzi.

Dzisiaj, w uroczystość Wszystkich Świętych mamy okazję, aby w podobny sposób dostrzec piękno i bogactwo Bożej łaski, które tworzą połączone ze sobą ludzkie losy tych, którzy cieszą się już pełnią chwały nieba. Podobnie jak w obrazie Miłosiernego Jezusa dostrzegamy różnorodne kolory, tak w mozaice ludzkich istnień widzimy ich poszczególne odbicia. Jest w niej czerwień – mówiąca o męczeństwie, jest biel – wskazująca na czystość, jest czerń i fiolet – symbol cierpienia, bólu. Od początku istnienia Kościoła, każdy ludzki los tworzy ten wyjątkowy, żywy obraz Jezusa Miłosiernego. Jest on szczególnie wyrazisty dziś, gdy przywołując postacie Świętych wszystkich miejsc i czasów, zachwycamy się jego niezwykłym pięknem.

Na drodze osobistej świętości każdy człowiek pozostawia po sobie jakiś ślad. Bardziej czy mniej wyraźny; dostrzegalny przez innych lub wręcz niezauważalny. Zawsze jednak jest on wymownym dowodem, jak Bóg dyskretnie prowadzi człowieka ku sobie po wyznaczonej tylko dla niego ścieżce życia (Ap). Podążając nią poprzez czas i miejsce, według ewangelicznych wskazań – błogosławieństw, wszyscy święci na tej wyjątkowej drodze potwierdzali każdego dnia swoją przynależność do świata zbawionych (1 J). Do niego dotarli bezgranicznie ufając i zawierzając Bogu we wszystkim; dostrzegając w sobie Jego realne odbicie. Patrząc na obraz Jezusa Miłosiernego, trzeba zobaczyć ich wszystkich – to ci, którzy dali się porwać Miłości Miłosiernej.

Gdy w tych dniach stajemy nad grobami swoich bliskich, stawiamy zapalone świece, lampiony, znicze. Mają one wyrazić naszą pamięć, przywiązanie, miłość; naszą nieustanną bliskość wobec tych, którzy bezpowrotnie już odeszli spośród nas. Ale jednocześnie, to samo światło, zwraca się w naszą stronę, mówiąc: twoje życie, jak pamiątkowe zdjęcie, czeka na swoje ukończenie, aby być wkomponowanym w Bożą całość obrazu Jezusa Miłosiernego – jest w nim jeszcze miejsce, niezajęte, gotowe. Pamiętaj, że Twoja podobizna nabiera zawsze właściwego kształtu, dzięki Eucharystii, modlitwie. Znaleźć się w tej mozaice wieczności, obok wszystkich świętych, także swoich bliskich zmarłych – oto wyzwanie, które niezwykle mocno dociera do naszych serc.

Homilia do młodzieży

Czy mogę być świętym?

s. Urszula Kłusek SAC

Zapewne każdy z nas, jak daleko sięga pamięcią wstecz wie, że w dniu dzisiejszym wędrujemy na cmentarze, nawiedzamy groby naszych bliskich zmarłych i ogarniamy ich modlitwą. To sprawia, że czasem w naszej świadomości, pomijamy fakt, że dziś jest dzień, w którym Jezus, przez głos Kościoła zaprasza nas do głębokiego zamyślenia się nad prawdą, że każdy z nas jest powołany do świętości, czyli do tego, aby osiągnął zbawienie. Jak to zrobić, mamy wzór w świętych, których dziś czcimy i wspominamy. Jutro natomiast jest święto zmarłych, za których modlimy się, mając nadzieję na to, że i oni zostaną zbawieni, a jeśli czegoś jeszcze im brakuje do osiągnięcia zbawienia, my im w tym pomagamy, naszą modlitwą, udziałem we Mszy św. i ofiarowaną za nich Komunią Świętą lub zamówieniem intencji Mszy św. Ważną i dobrą jest modlitewna pamięć o zmarłych, za których się modlimy.

Dziś jednak mamy przede wszystkim przypomnieć sobie o tym, co jest powołaniem i darem dla nas wszystkich. Każdy z nas jest przez Pana Boga powołany i uzdolniony do tego, aby przyjąć dar zbawienia, a więc życie wieczne. Bez względu na to, co myślimy o życiu, co uważamy za najważniejsze w naszym życiu, ostatecznym naszym celem jest świętość, czyli życie wieczne. Od chwili chrztu świętego droga do życia wiecznego stoi otworem dla każdego, kogo przez chrzest i w chrzcie świętym Bóg nazwał (jak niegdyś Jezusa) swoim ukochanym dzieckiem. Bóg w każdej chwili troszczy się o swoje dzieci, dlatego do nich mówi i pragnie prowadzić z każdym nieustanną rozmowę. Rozmowę, przez którą chce nawiązać z tobą i ze mną intymną więź miłości i przyjaźni. Bóg każdego dnia mówi do nas, ale nasz problem polega na tym, że Go nie słyszymy i nie słuchamy. Dlaczego? Jest kilka powodów. Dziś o jednym z nich. Nie słyszymy tego, co mówi Bóg, nie myślimy o świętości, bowiem mamy o niej zupełnie inne wyobrażenie, niż to, czym świętość jest w rzeczywistości. Człowiek święty jawi się nam, jako ktoś oderwany od życia i rzeczywistości. Ktoś, kto ma oczy wzniesione ku niebu, ręce złożone do modlitwy i jest całkowicie obojętny na to, co dzieje się wokół niego. Taki święty to człowiek bez grzechu, bez pokus i bez problemu. Dlatego, gdy ktoś nas pyta, czy chcemy zostać świętymi mówimy z zażenowaniem: „Ja? Nie! Ja nie! To nie dla mnie!”. Ale jeśli świętość nie jest dla ciebie, to co jest dla ciebie? Piekło? Potępienie? Przecież innej drogi nie ma! Życie to wybór, między wiecznością z Bogiem, a więc zbawieniem, a między wiecznością bez Boga, a więc potępieniem. Co wybierzesz? Pamiętaj innego wyboru nie ma! A bez względu na to, ile masz lat, kiedyś obecne życie się skończy i staniesz na rozstaju dróg ostatecznego wyboru.

Pewnie niektórzy z was myślą teraz: „Ale jak to, ja świętym? Przecież mam tyle problemów, tyle grzechów, tyle niepowodzeń! Nie nadaję się na świętego!”. Jeśli tak myślisz wróć do domu i raz jeszcze przeczytaj dzisiejszy fragment Ewangelii wg św. Mateusza rozdział 5 zdania od 1 do 12.

Jezus wyszedł na górę i nauczał tłum. A kto był w tym tłumie? Ludzie sukcesu? Ci, którym wszystko się udawało? Ludzie bez grzechu, bez pokus? Nic podobnego! W tym tłumie byli chorzy, grzesznicy, nieudacznicy życiowi, ludzie żądni sukcesu, władzy i lepszego losu. Nawet nie wiemy, czy szukali Boga. Może po prostu słyszeli, że Jezus czyni cuda i dlatego szli za Nim. Szli i szukali Go, żeby coś dla siebie zyskać? Tego nie wiemy. Ale wiemy, że Jezus ich nauczał. Mówił, jakie wartości mają ich prowadzić przez życie, na czym ma im zależeć i kim mają się stawać, aby byli błogosławieni, to znaczy w pełni szczęśliwi szczęściem, które daje Bóg. A Bóg to Miłość i Życie, i dając na siebie samego, daje nam miłość i życie. Co to znaczy być świętym? To znaczy, słuchać Jezusa, wcielać w życie Jego słowa, zaufać Mu bezgranicznie i żyć Jego Miłością. Ktoś może zapytać: A co z grzechami? Przecież staram się, a przecież grzeszę. Jezus to wie. Wie, że każdy z nas jest człowiekiem tak bardzo ubogim wewnętrznie, że aż nie potrafimy czynić dobra – to nam mówi: Błogosławieniu ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Człowiek ubogi w duchu, wie, że nie ma własnych sił, dlatego całego siebie powierza Bogu i całe bogactwo swojego dobrego życia czerpie od Boga.

Jezus mówi – błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Czyż nie mamy okazji, aby podejść do naszych bliźnich z gestem miłosierdzia? Miłosierdzia, które nie jest tanią i poniżającą innych litością, ale przyjęciem innego człowieka takim, jakim jest, również wtedy, gdy mnie zrani i muszę walczyć z sobą, aby mu przebaczyć. Jezus, przebacza ci wiele razy w ciągu każdego dnia i tej zdolności będzie cię uczyć, gdy będziesz słuchać Jego słów i stawać się Jego uczniem. Pragniesz szczęścia? Pragniesz wiecznego życia? Słuchaj Jezusa. Rozważaj Jego słowa i staraj się żyć tym, co ci powie Jezus. Wtedy na końcu drogi życia usłyszysz: „Ciesz się i raduj, bo Twoja nagroda wielka jest w niebie”.

Homilia do dzieci

Czy tak jak mój patronjestem podobny do Pana Jezusa

bp Antoni Długosz

Proponowane pomoce: I – obraz papieża Franciszka, obraz chrztu dziecka, obraz ze Świętymi, kalendarz; II – obraz wielu świętych, obraz św. Dominika Savio, obraz św. Stanisława Kostki, obraz św. Agnieszki; III – napis: MIŁOSIERDZIE, obraz Jezusa Miłosiernego.

28 lipca wraz z papieżem Franciszkiem (obraz) dziękowaliśmy za 1050 lat chrześcijaństwa w naszym kraju. Gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu – nie istnielibyśmy na mapie Europy, nie bylibyśmy silnym państwem. Przy tej okazji warto także przypomnieć sobie nasz chrzest (obraz), jaki miał miejsce na początku naszego życia. W tym sakramencie otrzymaliśmy trzy dary od Pana Boga: staliśmy się kościołem Pana Jezusa, otrzymaliśmy dar wiary i Pan Bóg przyjął nas za swoje dzieci. Dlatego z radością śpiewamy: „Dzieckiem Bożym jest ja!”. W sakramencie chrztu rodzicie wybrali nam imię św. patrona (obraz). Dlatego w dniu jego urodzin dla nieba – w dniu jego śmierci obchodzimy nasze imieniny. O imieninach świętych przypomina nam kalendarz (pokazać). Z radością oczekujemy na dzień naszych imienin, ponieważ w tym dniu otrzymujemy wiele prezentów.

Dzisiaj 1 listopada mamy wspólny dzień imienin, ponieważ jest to dzień wszystkich Świętych (obraz). Są święci dziadkowie, rodzice, dzieci, młodzi, lekarze, nauczyciele, malarze, szewcy, krawcy, aktorzy, piosenkarze, sportowcy. Łączy ich wszystkich jedna wspólna cecha, że radosne, bolesne i podniosłe momenty życia przeżywali w łączności, czyli przyjaźni z Panem Bogiem: zawsze byli Jego dziećmi. Pan Jezus nazywa ich błogosławionymi, czyli szczęśliwymi, a także świętymi. Życiorysy niektórych świętych były połączone z niedostatkiem, biedą, a nawet ubóstwem. Takie życie miał św. Dominik Savio (obraz), św. Bernadetta, bł. Hiacynta i Franciszek z Fatimy. Inni przeżywali cierpienia choroby – jak św. Stanisław Kostka (obraz). Byli tacy, którzy zostali zabici za wierność Panu Jezusowi: to św. Agnieszka (obraz), św. Tarsycjusz, św. Maria Goretti, bł. Karolina Kózkówna. Te przykre sytuacje nie odłączyły ich od Pana Boga: pozostali Jego dziećmi. Wszyscy święci nieśli pomoc ludziom w potrzebie, czyli okazywali miłosierdzie. Zabiegali o zgodę i pokój wśród ludzi. Możemy powiedzieć, że mieli oni oczy, ręce i serce Pana Jezusa.

Wprawdzie kończy się rok pod hasłem Bożego Miłosierdzia, ale nie kończy się nasza troska o spełnienie prośby Pana Jezusa, który mówi: „Bądźcie miłosierni jak mój Ojciec jest miłosierny!” (napis). Warto dzisiaj przeczytać sobie życiorys naszego patrona i postawić pytanie: w czym jestem podobny do niego? Każdy święty naśladuje słowa i czyny Pana Jezusa, przez co Jezus żyje w Nim. Czy możemy powiedzieć: moje słowa i czyny są działaniem Jezusa! Czy jestem Bożym dzieckiem, bo tylko wtedy staję się błogosławionym, szczęśliwym, czyli świętym. Szczególnie warto zapytać: jak przeżywam niepowodzenia w życiu? Czy tak, jak święci nie zrywam łączności z Panem Jezusem? Przez całe życie naszym postępowaniem piszemy swój życiorys. Trzeba w nim oczami Jezusa (obraz) patrzeć na ludzi, mieć ręce Jezusa i nimi pomagać ludziom oraz tak ich kochać, jak kocha ich Jezus. Wtedy do nas Pan Jezus skieruje słowa: „Jesteście błogosławionymi, szczęśliwymi, czyli świętymi. Cieszcie się i radujcie, ponieważ otrzymujecie ode Mnie nagrodę: mieszkanie w niebie!”.

32

NIEDZIELA

OKRESU ZWYKŁEGO

6 listopada 2016

rok C

I czytanie: 2 Mch 7,1-2.9-14

Psalm: 17

II czytanie: 2 Tes 2,16-3,5

Ewangelia: Łk 20,27-38

Są równi aniołom i są dziećmi Bożymi

„Wiara rodzi się ze słyszenia” – owszem, ale potrzebuje także dobrego przykładu. Wobec dzieci ów przykład najlepszy jest ze strony rodziców. Kto jak kto, ale najlepszy przykład życia z wiary dają rodzice. Pomagają w tym dziadkowie, krewni, starsi przyjaciele, nauczyciele, wychowawcy, katecheci, duchowni, sąsiedzi, chorzy, pokorni. Ale najlepszym przykładem do wzrastania w wierze są rodzice.

Opis męczeństwa matki i jej synów dotyczy okresu prześladowań machabejskich. Bohaterowie stali się wzorem dla Izraelitów. Umiłowali Boga i oddali Jemu cześć. Bracia wraz ze swą matką są przykładem stałości w wierze i wierności w wypełnianiu praktyk religijnych. Wierzą niezachwianie w to, że Bóg wynagrodzi ich cierpienia, mękę i śmierć w dniu zmartwychwstania. Są świadkami wiary nie tylko dla Izraelitów, ale także dla świata pogan. Przeciwwagą sprawiedliwych są bezbożni, dla których nie ma zmartwychwstania.

W homilii akcentujemy biblijne motto: „Są równi aniołom i są dziećmi Bożymi” (Łk 20,36).

Przypominamy o godności chrześcijańskiej wypływającej z chrztu świętego. Zachęcamy do udziału w katechumenacie pochrzcielnym.

„Nowe życie w Chrystusie”

Program duszpasterski Kościoła w Polsce

Sugestie słuchacza

Danuta Stankiewicz

Saduceusze z Ewangelii twierdzili, że po śmierci jest nicość, że dusze giną wraz z ich ciałem, że świat duchów nie istnieje. Dziś wielu myśli, że lepiej wie od Kościoła i twierdzi, iż historia człowieka kończy się na ziemi i że „nadajemy się” tylko do śmierci.

Jednak życie wieczne wynika z tego, że źródłem nieśmiertelności całego człowieka jest wszechmoc i miłość Boża. Świat przyszły jest nowym stworzeniem Bożym, innym od teraźniejszego – jest nowy sposób życia, nie ma związków małżeńskich, człowiek jest równy aniołom. Mamy udział w wieczności, ponieważ jesteśmy umiłowanymi dziećmi Bożymi, dlatego nie możemy umrzeć. Ponadto nasz Bóg jest Bogiem żywych, nie umarłych. Otacza się żywymi i jest czczony przez żywych. Mojżesz nazywa Boga Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba, ponieważ oni żyją. Wreszcie, Bóg zna nas osobiście i miłuje. Stąd nowe życie ma charakter osobowy i wspólnotowy.

Ostatecznie nieśmiertelność człowieka opiera się na związku z Bogiem żywym. Jesteśmy Jego partnerami. A Jego moc i miłość jest silniejsza od śmierci, zapewniając nam nieśmiertelność.

W końcu liturgia pogrzebowa przypomina, iż śmierć nie jest końcem, a początkiem nowego życia w Bogu i z Bogiem.

Dodatkowo stwierdza się, iż człowiek to ciało i dusza. Dusza jest stworzona i przeznaczona, aby żyć razem z ciałem. Jest to stan naturalny. Śmierć rozłącza ciało od duszy na pewien czas. Tak więc, cud zmartwychwstania ciała wynika z woli Bożej.

Żyjmy nadzieją zmartwychwstania, ponieważ przez Chrystusa wracamy do pierwotnego szczęścia rajskiego. Przystępujmy do Komunii św., bo jest zadatkiem wieczności. Jako miłujący Boga i kochający bliźnich nie umieramy, lecz żyjemy. Bez wiary w zmartwychwstanie ciała tracimy wszystko.

Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej

33

NIEDZIELA

OKRESU ZWYKŁEGO

13 listopada 2016

rok C

I czytanie: Ml 3,19-20a

Psalm: 98

II czytanie: 2 Tes 3,7-12

Ewangelia: Łk 21,5-19

Dostępne w wersji pełnej

JEZUSA CHRYSTUSA

KRÓLA WSZECHŚWIATA

20 listopada 2016

rok C

I czytanie: 2 Sm 5,1-3

Psalm: 122

II czytanie: Kol 1,12-20

Ewangelia: Łk 23,35-43

Dostępne w wersji pełnej

1

NIEDZIELA

ADWENTU

27 listopada 2016

rok A

I czytanie: Iz 2,1-5

Psalm: 122

II czytanie: Rz 13,11-14

Ewangelia: Mt 24,37-44

Dostępne w wersji pełnej

2

NIEDZIELA

ADWENTU

4 grudnia 2016

rok A

I czytanie: Iz 11,1-10

Psalm: 72

II czytanie: Rz 15,4-9

Ewangelia: Mt 3,1-12

Dostępne w wersji pełnej

3

NIEDZIELA

ADWENTU

11 grudnia 2016

rok A

I czytanie: Iz 35,1-6a.10

Psalm: 146

II czytanie: Jk 5,7-10

Ewangelia: Mt 11,2-11

Dostępne w wersji pełnej

4

NIEDZIELA

ADWENTU

18 grudnia 2016

rok A

I czytanie: Iz 7,10-14

Psalm: 24

II czytanie: Rz 1,1-7

Ewangelia: Mt 1,18-24

Dostępne w wersji pełnej

NARODZENIE

PAŃSKIE

25 grudnia 2016

rok A

I czytanie: Iz 52,7-10

Psalm: 98

II czytanie: Hbr 1,1-6

Ewangelia: J 1,1-18

Dostępne w wersji pełnej

ŚWIĘTEGO

SZCZEPANA

26 grudnia 2016

rok A

I czytanie: Dz 6,8-10; 7,54-60

Psalm: 31

Ewangelia: Mt 10,17-22

Dostępne w wersji pełnej

SYTUACJE DUSZPASTERSKIE

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych Święto Niepodległości Świętego Jozafata Pierwszych polskich męczenników Świętej Elżbiety Węgierskiej Błogosławionej Karoliny Kózkówny Święto Apostoła Andrzeja Niepokalane Poczęcie NMP Świętej Rodziny Zakończenie roku kalendarzowego Homilie obrzędowe Godzina święta

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

Od redakcji

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

WYDAWCA

Święty Wojciech Dom Medialny sp. z o.o.

ul. Chartowo 5

61-245 Poznań

www.swietywojciech.pl

Redakcja „Biblioteki Kaznodziejskiej”

www.bkaznodziejska.pl

tel. 61 659 37 44

bkaznodziejska@swietywojciech.pl

Prenumerata

tel. 61 659 37 56

prenumerata@swietywojciech.pl

ISNN 0208-7413

Plik opracował i przygotował Woblink

woblink.com