Wydawca: Wydawnictwo Świętego Wojciecha Kategoria: Religia i duchowość Język: polski

Biblioteka Kaznodziejska nr 06/2015 ebook

(0)

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Biblioteka Kaznodziejska nr 06/2015 -

W numerze 6. „Biblioteki Kaznodziejskiej” (listopad-grudzień) m.in.:

- homilie do dorosłych, młodzieży i dzieci na niedziele i święta;

- w Sytuacjach duszpasterskich homilie na Dzień Zaduszny, Święto Niepodległości, Niepokalane Poczęcie, Zakończenie roku kalendarzowego;

- w osobnym zeszycie pomoce homiletyczne na Roraty 

Opinie o ebooku Biblioteka Kaznodziejska nr 06/2015 -

Fragment ebooka Biblioteka Kaznodziejska nr 06/2015 -

Biblioteka Kaznodziejska nr 06/2015

Wydawnictwo "Święty Wojciech"

Od redakcji

Pod koniec września odbyło się w Niepokalanowie zebranie Stowarzyszenia Homiletów Polskich. Temat spotkania brzmiał "Głosimy Pana Jezusa Chrystusa. Treść przepowiadania". Referaty wygłosili wykładowcy homiletyki z najważniejszych uczelni teologicznych w Polsce, m.in. ks. Henryk Sławiński, przewodniczący Stowarzyszenia Homiletów Polskich, który podjął temat: "Misterium Chrystusa w przepowiadaniu. Kerygmat a dogmat", ks. Jan Twardy, który mówił o chrystologicznym głoszeniu Objawienia epoki Starego Przymierza, ks. Stanisław Dyk ("Głoszenie Chrystusa w roku liturgicznym"), ks. Leszek Szewczyk, który zajął się zagadnieniem chrystocentrycznego głoszenia zasad życia chrześcijańskiego, ks. Arkadiusz Baron ("Głoszenie Chrystusa w starożytności chrześcijańskiej"), a także ks. Tadeusz Lewandowski, który mówił o chrystocentryzmie maryjnym w przepowiadaniu i ks. Kazimierz Panuś, który zajął się chrystocentrycznym przepowiadaniem hagiograficznym. Dwa ostatnie referaty rozpoczęły drugi dzień sympozjum, którego zwieńczeniem były wystąpienia dwóch prelegentów, związanych od lat z "Biblioteką Kaznodziejską": ks. Adama Kalbarczyka, który mówił o chrystocentrycznej interpretacji ludzkiego życia oraz ks. Andrzeja Draguły, który zajął się chrystocentryczną interpretacją ludzkiej kultury.

Wszystkie wystąpienia koncentrowały się wokół osoby Jezusa Chrystusa. To Jego mamy głosić i On powinien stać zawsze w centrum przepowiadania Kościoła. Przypominamy sobie o tym w ostatnich miesiącach roku, gdy wraz z całym Kościołem rozpoczniemy (od ostatniej niedzieli listopada) realizację programu duszpasterskiego "Nowe życie w Chrystusie". Głosić nowe życie w Chrystusie, czyli głosić Chrystusa - to jest nasze zadanie na najbliższe tygodnie i miesiące, i na zawsze.

W realizacji tego zadania chce pomagać "Biblioteka Kaznodziejska" poprzez proponowane Czytelnikom materiały duszpasterskie, wśród których chcemy zwrócić uwagę przede wszystkim na przygotowane specjalnie do tego numeru pomoce homiletyczne na roraty, których autorem jest ks. Andrzej Muńko. Mamy nadzieję, że nasze propozycje pomogą duszpasterzom w Polsce głosić Chrystusa i prowadzić wszystkich do nowego życia w Chrystusie.

Nowy rok liturgiczny wiąże się również z rozpoczęciem Roku Miłosierdzia. W przeżywaniu tego roku i głoszeniu Chrystusa miłosiernego, niech nam pomagają słowa papieża Franciszka: "Kiedy jesteśmy już blisko rozpoczęcia Roku Miłosierdzia, módlmy się, aby Pan pozwolił nam zrozumieć, jakie jest Jego serce, co znaczy «miłosierdzie», co znaczy to, co On powiedział: «Miłosierdzia chcę, a nie ofiary!». I dlatego w kolekcie dzisiejszej Mszy modliliśmy się tym pięknym wyrażeniem: «Okaż nam swoje miłosierdzie», bo miłosierdzie Boże rozumie się tylko wówczas, kiedy zostało nam okazane, kiedy zostało wylane na nasze grzechy, na nasze nędze".

FORUM HOMILETYCZNE

Program duszpasterski

w perspektywie teologicznej

"Nowe życie w Chrystusie"

Program przepowiadania na rok 2015/2016

Program duszpasterski w perspektywie teologicznej

Danuta Stankiewicz

Autorka jest doktorem teologii. Wykłada w Gdańskim Archidiecezjalnym Kole gium Teologicznym w Gdyni.

Celem tegorocznego pośrednictwa zbawczego jest ściślejsze zjednoczenie z Chrystusem, aby czystym sercem obchodzić w duchu wdzięczności, prawdy i miłości 1050. rocznicę Chrztu Polski.

Skoro człowiek i świat są częścią składową Objawienia, to należy poznać ich problemy, czyli uchwycić to, co zbliża do Boga lub oddala, tj. odczytać istotne pytania człowieka i poznać jego środowisko.

"Nowe życie w Chrystusie" zaczyna się od momentu chrztu, rozwija się poprzez wzrost łaski uświęcającej i cnót Boskich, współpracę z darami Ducha Świętego i udział w sakramentach, szczególnie w Eucharystii. W konsekwencji doskonalimy się indywidualnie i społecznie, tj. dążymy do świętości i podejmujemy pracę ewangelizacyjną.

Odczytanie znaków czasu

Dlatego Jezus pyta: kogo szukacie w życiu? Czy tylko Mnie? Jak szukacie? Czy szukacie wytrwale i z miłości, aby znaleźć? Gdy prawdziwie podejmiemy trud szukania Chrystusa, to i On nas szuka, ponieważ nas stworzył, odkupił i uświęca nieustannie. Choć Jezus został uwielbiony, to pozostał nadal dobrym Pasterzem i zna swą owczarnię.

W rzeczywistości, życie jest wędrówką ku Bogu, bo tęsknimy za nieskończonością. Bez Boga życie nie ma sensu. Tylko Słowo Wcielone może napełnić serce szczęściem, ponieważ jest dawcą miłości. Gdy z pokorą przyjmiemy Chrystusa, to uczucia zwrócą się ku Niemu, a On zamieszka w duszy. W wyniku Jego obecności: rozproszą się ciemności poznania; otrzymamy siłę trwania przy dobru i skłonność kochania Go, abyśmy osiągnęli szczęście na ziemi i w niebie. Toteż należy się odrodzić wewnętrznie, ponieważ Chrystus oczekuje naszej miłości. Przeto trzeba przemienić serca kamienne w miłosne, aby przeżyć tajemnicę paschalną jak On, tj. uczestniczyć w Jego zmartwychwstaniu, abyśmy nie pozostali martwi.

Przyjęcie daru chrztu

Pragnienie znalezienia Pana zostało spełnione. Spotykamy Go nie tylko obok siebie, ale i w sobie. Jezus jest źródłem życia, tj. źródłem łaski uświęcającej i innych łask, jak poznania i miłości. Łaski te otrzymaliśmy przez dary Ducha Świętego na chrzcie. Łączą nas z Chrystusem i sprawiają, że uczestniczymy w naturze Bożej i życiu Trójcy Świętej. Tak więc, już na ziemi jednoczymy się ze Zbawicielem przez wiarę i miłość, a w niebie - przez widzenie uszczęśliwiające. Ponadto dzięki łasce z chrztu otrzymaliśmy nowy "zmysł Boży", pozwalający poznać Boga i Jego tajemnice, nie przez rozumowanie i dowodzenie, lecz doświadczenie. Ten nowy "zmysł" odnosi się do tego, co boskie i przekonuje o tym, iż Bóg zasługuje na największą miłość. A zatem, wszelkie pragnienie: nieskończoności, prawdy, sprawiedliwości, pokoju, szczęścia i posiadania Boga może spełnić tylko Chrystus. Tylko dzięki Niemu rozwiniemy życie nadprzyrodzone - będziemy wzrastać duchowo i nie ustaniemy w drodze do świętości.

Podjęcie pokuty

Życie wewnętrzne jest podtrzymywane przez umartwienie. Pokuta jest niejako zrywem miłości ku Bogu, która otwiera nas na łaski chrztu i czyni gotowymi na przyjęcie natchnień Bożych. Natomiast wzrost miłości osiągniemy przez usunięcie grzechów i niedoskonałości, aby oderwać się od własnego "ja" i od tego, co ziemskie. Ponadto należy rozwijać cnoty: szczególnie pokorę i miłość. A środkiem, podtrzymującym rozwój cnót w działaniu, jest pełnienie woli Bożej, aby otrzymać nowe łaski, zasłużyć na jeszcze większą miłość Bożą i postęp na drodze doskonałości. Słowem, trzeba się otworzyć na dary Ducha Świętego, ponieważ Chrystus pragnie być i działać w duszy. Dlatego nie można stwarzać przeszkód dla łaski uświęcającej i łask, pozwalających poznać Boga i modlić się do Niego gorącym sercem.

Ożywienie modlitewne

Łaski chrzcielne rozwijają się także przez rozmyślanie i modlitwę. Istotnie, medytacja nad objawieniem i dziełami zbawczymi staje się przyczyną wielkodusznego wzrostu miłości ku Trójcy Świętej. Podobnie modlitwa pozwala obficiej czerpać łaski, płynące z nadprzyrodzonego poznania i miłości Boga. Dlatego rozmyślanie i modlitwa nie mogą być mechaniczne i bezmyślne. Tylko przez posłuszeństwo natchnieniom Ducha Świętego otrzymamy dar kontemplacji. A dzięki niej modlitwa staje się jeszcze głębsza i poufniejsza, przyczyniając się do wzrostu życia wewnętrznego. Skoro celem życia duchowego jest miłość, to kontemplacja jest środkiem do niej, tym samym rozwija w nas świętość i przybliża do Pana. Dlatego należy poznać siebie samego, ocenić stan duszy i poprzez rachunek sumienia dostrzec grzechy, które oddalają od Chrystusa. Następnie trzeba się nawrócić, aby całkiem się odrodzić w żywym Chrystusie obecnym w pokucie i Eucharystii, aby znów posiadł nasze serce. W końcu należy pamiętać, iż zjednoczenie z Bogiem odbywa się etapami i trwa przez całe życie. Podejmując wysiłek szukania i kochania Pana, powrócimy do nowości życia (zob. Rz 6,4).

Umiłowanie Ojca Niebieskiego

Prawdziwie, cały Bóg jest miłością, miłuje miłością najczystszą i chce naszego dobra, udzielając go bezinteresownie, ponieważ stwarza w nas i miłuje własne dobro. Tylko grzech może sprawić, iż utracimy godność dziecka Bożego, ale zasadniczo Bóg nie opuszcza nigdy, podtrzymując istniejący byt. Dlatego miłość nasza będzie doskonała, gdy ze wszystkich sił będziemy dążyć do najwyższego i wiecznego Dobra. Nawet, gdy Bóg zsyła cierpienie, to miłuje szczerze. Praktycznie trzeba się uwolnić od siebie samych, ponieważ miłość nie może być nieuporządkowana. Stąd motywem powrotu do Ojca jest przyjęcie miłości nieskończonej bez zastrzeżeń, ponieważ Bóg pierwszy nas umiłował oraz umożliwił poznanie i kochanie siebie Samego.

Dążenie do świętości

Przez akt miłości Boga podczas chrztu stajemy się Jego dziećmi. Z kolei wiara ożywiona miłością z naszej strony podtrzymuje łączność z Chrystusem. Ponadto chrzest wprowadza nas do Kościoła, który uczy, zbawia, uświęca i umożliwia osiągnięcie doskonałości osobistej i społecznej. W konsekwencji trzeba się nawracać nieustannie, ponieważ od wyznawców Odkupiciel wymaga życia chrześcijańskiego. Toteż za Jego przykładem należy pełnić wolę Ojca. Przyjęta z miłości wola Boża przyniesie nie tylko chwałę Bogu, ale i nasze uświęcenie, a ludziom pomoże być lepszymi. Przeto celem życia na ziemi jest dążenie do świętości na miarę możliwości przez miłość ku Bogu, która powoduje wzrost łaski uświęcającej, przekształcającej nas w Niego. Praktycznie, trzeba Panu okazać dobrą wolę w dążeniu do Niego, wtedy On zjednoczy się z nami przez swojego Ducha, który będzie w nas działał dzięki darom chrzcielnym, które pomogą wzrastać w cnotach. Tym samym należy być posłusznym natchnieniom Ducha Ożywiciela, ponieważ jest dla nas jedynym Nauczycielem świętości. Albowiem trzyma nas niejako za rękę i prowadzi do Chrystusa, upodobniając do Niego, a Chrystus, który jest Światłością i Życiem samą świętością, odda nas Ojcu Niebieskiemu.

"Nowe życie w Chrystusie" podstawą życia Bożego, jak i ewangelizacji

Jezus mógłby sam zbawić i uświęcić człowieka. Jednak postanowił, abyśmy z Nim współpracowali przez widzialny Kościół w każdym czasie i służyli sobie nawzajem w drodze do świętości. Stąd ewangelizacja jest konieczna, odpowiedzialna i zaszczytna. Przeto w rodzinie i świecie można ewangelizować w sposób wewnętrzny lub zewnętrzny. Chrystus zbawił nas przede wszystkim przez życie wewnętrzne - przez milczenie, modlitwę, posłuszeństwo, pokutę i ofiarę krzyża. I my, będąc samotni i chorzy apostołujemy wewnętrznie, gdy jesteśmy w łasce uświęcającej, rozwijamy ducha modlitwy i ofiary, praktykujemy cnoty, z miłością pełnimy wolę Bożą i wzbudzimy wyraźną intencję uświęcenia bliźnich. Podobnie apostołujemy zewnętrznie poprzez przykład życia, słowo, dobre uczynki i udział w życiu kościelnym, gdy trwamy w łasce chrztu i towarzyszy nam intencja uświęcenia dusz dla wzrostu chwały Bożej.

"Nowe życie w Chrystusie" Program przepowiadania na rok 2015/2016

ks. Andrzej Ziółkowski CM

Wprowadzenie pochodzi z Programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce "Nowe życie w Chrystusie", Wydawnictwo Święty Wojciech, Poznań 2015, s. 75-85.

Przyjęty przez Episkopat program duszpasterski na rok 2015/2016 "Nowe życie w Chrystusie" jest częścią realizowanego w latach 2013-2017 czteroletniego programu duszpasterskiego Kościoła, dotyczącego przede wszystkim odnowy tożsamości chrzcielnej. Hasło programu brzmi: "Przez Chrystusa, z Chrystusem, w Chrystusie. Przez wiarę i chrzest do świadectwa". Wyjątkowym kontekstem obecnego roku duszpasterskiego jest 1050. rocznica Chrztu Polski oraz Światowe Dni Młodzieży i planowana wizyta papieża Franciszka w naszym kraju. Dochodzi do tego Rok Święty Bożego Miłosierdzia, który rozpocznie się 8 grudnia. Głównym celem roku duszpasterskiego 2015/2016 jest odnowa życia w Chrystusie, które otrzymujemy na chrzcie świętym, a jego najważniejszymi priorytetami są: sakrament chrztu świętego, nowy człowiek i duchowość chrzcielna.

W propozycjach homilijno-pastoralnych na ten rok zostaną podkreślone następujące elementy: odnowa życia w Chrystusie, sakrament chrztu świętego jako dar od Boga, pogłębienie rozumienia istoty sakramentu chrztu świętego, godność człowieka ochrzczonego jako dziecka Bożego, udział ludu Bożego w kapłaństwie, formacja Nowego Człowieka i dar miłosierdzia Bożego.

Tak jak w poprzednich programach pytania pastoralne, będące jednocześnie wektorami całorocznego przepowiadania, dotyczą m.in.: konsekwencji przyjętego sakramentu chrztu świętego, funkcji Kościoła, zadań chrześcijanina, odkrycia swojego powołania, doświadczenia tajemnicy Bożego miło sierdzia, znaczenia symboli i tradycji, przygotowania i celebracji Światowych Dni Młodzieży.

Poszczególne propozycje Programu przepowiadania uwzględniają przede wszystkim perykopę Ewangelii. Krótkie motto, wzięte z nauczania ojców Kościoła, stanowi komentarz do słowa natchnionego. Każda jednostka Programu... jest pomocą w przepowiadaniu. Zadaniem homilisty jest odpowiednio wykorzystać pomoce, dostosowując je do rzeczywistych potrzeb duchowych wspólnoty wiernych.

Okres Adwentu: "Nabierzcie ducha i podnieście głowy" (Łk 21,28)

Cały okres Adwentu prowadzi do radosnego spotkania z Panem, który "przychodzi". Naszym zadaniem jest przygotować się na to spotkanie przede wszystkim poprzez aktywny udział w mszach świętych niedzielnych, roratnych, w rekolekcjach adwentowych, dniach skupienia. Efektem jest pogłębiona modlitwa (indywidualna i wspólnotowa) oraz sakramentalna spowiedź. Adwent wzmacnia chrześcijańską radość ducha, pobudza do działania apostolskiego, a przede wszystkim ukazuje wartość i potrzebę więzi rodzinnej, szczególnie podczas świątecznych dni Narodzenia Pańskiego. Poszczególne niedziele w tym okresie przygotowują i wzmacniają powyższe wezwania.

Pierwsza niedziela Adwentu kieruje nas ku wezwaniu: „Nabierzcie ducha i podnieście głowy" (Łk 21,28). Wprawdzie tekst Ewangelii dotyczy tego, co się wydarzy w przyszłości, a język jest apokaliptyczny, jednak to nie sprawia, że popadamy w przygnębienie i strach. Dzieje się wręcz odwrotnie: wierni Chrystusowi nabieramy odwagi i otuchy, ufając, że wraz z Jego ponownym przyjściem zostaniemy wyzwoleni od zła i posiądziemy niebo.

Druga niedziela Adwentu akcentuje Boże zbawienie. Jan głosi chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów (Łk 3,3). Słuchamy proroka, jego nauczanie osadzamy w  historycznym kontekście i tym samym wpisujemy się w kontekst dziejów zbawienia.

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny modlimy się słowami Maryi: "Oto ja, służebnica Pańska" (Łk 1,38). Rozpoczyna się Rok Miłosierdzia. Trwać będzie do niedzieli Chrystusa Króla Wszechświata - 20 listopada 2016 roku.

W trzecią niedzielę Adwentu z Córą Syjońską wyśpiewujemy z radością, iż Pan jest pośród swojego ludu (I czytanie). Z uwagą słuchamy Jana Chrzciciela pouczającego tłumy, celników i żołnierzy. Prorok wylicza "owoce nawrócenia" (Łk 3,8). Napomnienia prorockie dotyczą także nas, bo i my mamy głosić Dobrą Nowinę.

Czwarta niedziela Adwentu finalizuje okres oczekiwania na liturgiczną pamiątkę narodzin Chrystusa. Wybieramy się z Maryją "do pewnego miasta w pokoleniu Judy" (Łk 1,39), aby być świadkami spotkania Maryi i Elżbiety. Dotykamy także tajemniczego „spotkania" ich synów, jeszcze nienarodzonych. Zachwyt Elżbiety nad tą niezwykłą tajemnicą udziela się także nam. Przyjmujemy Boga w radości i pokorze. My również "wydajemy okrzyk" i z zachwytem wielbimy miłosierdzie Pańskie, które zmienia nasze życie.

Okres Narodzenia Pańskiego: "Abyśmy stali się w nadziei dziedzicami życia wiecznego" (Tt 3,7)

Okres Narodzenia Pańskiego wprowadza nas w tajemnicę Wcielenia. Liturgia poszczególnych dni akcentuje radość z przyjścia Zbawiciela na świat. Zachwyceni postawą Maryi, Józefa, aniołów, pasterzy, Mędrców udajemy się do Betlejem, aby z dziecięcą ufnością wyśpiewać "Chwałę Bogu na wysokościach". Radością świąt dzielimy się ze wszystkimi, których spotykamy na drodze swego życia - ten aspekt jest próbą odkrywania swojego powołania i zdolności do głoszenia Ewangelii.

Na powyższy dar niezwykłej łaski zwracamy uwagę w homilii podczas pasterki i w uroczystość Narodzenia Pańskiego. Podobnie jak Maryja, rozważamy wszystko to, co czyni nam Bóg w swoim niezgłębionym miłosierdziu. Wdzięczni za dar Wcielenia głosimy w ludzki sposób "słowo": składamy sobie życzenia, obdarzamy się prezentami, wspólnie się modlimy, śpiewamy kolędy. Jest także drugi, głębszy aspekt - wraz z Janem Chrzcicielem głosimy prawdę, że Słowo stało się ciałem (J 1,14).

W drugi dzień świąt akcentujemy potrzebę modlitwy w intencji prześladowanych ze względu na wiarę chrześcijan, jesteśmy bowiem świadkami szczególnego okrucieństwa względem tych, którzy należą do Chrystusa. Święty Szczepan widzi "niebo otwarte i Syna Człowieczego po prawicy Boga" (Dz 7,56). Współcześni męczennicy są dla przykładami niezwykłej odwagi w wyznawaniu wiary.

W święto Świętej Rodziny akcent w przepowiadaniu kładziemy na rodzinę, aby jej radość wypływała z głębokiej wiary, a swoją siłę czerpała z czystości obyczajów. Ukazujemy godność dziecka Bożego, która najlepiej rozwija się w pełnej rodzinie. Warto ukazać także zadania rodziny w Kościele oraz jej podstawowe funkcje.

Uroczystość Bożej Rodzicielki przybliża nam jeszcze bardziej osobę Maryi. Z Nią idziemy w nowe dni roku kalendarzowego. Zawierzamy Jej siebie samych, rodziny, wspólnoty. Obdarzamy siebie znakiem pokoju, modlimy się o miłość między poszczególnymi ludźmi, plemionami, narodami, państwami. Łączymy się w tym dniu z papieżem Franciszkiem, który z uwagą prowadzi Kościół i ludzi dobrej woli do Chrystusa.

W drugą niedzielę po Narodzeniu Pańskim ukazujemy wiernym wartość słowa: ludzkiego i Bożego. Oba słowa wzajemnie się przenikają. Konsekwencją tego jest dialog między nami a Bogiem. Dominantą w homilii winno być nauczanie Jana Chrzciciela.

W uroczystość Objawienia Pańskiego ukazujemy potrzebę ewangelizacji, szczególnie tam, gdzie o Dobrej Nowinie zapomniano. Najczęściej jest to problem odejścia od wiary w Chrystusa, ale także wstydu. W Europie coraz bardziej dominuje indywidualizm, a najczęściej liberalizm. Dlatego wciąż poszukujemy nowych form głoszenia Ewangelii - dostosowanych do współczesnej mentalności. Wzmacniamy ideę Orszaku Trzech Króli, która dociera do wielu wspólnot, szczególnie miejskich.

W święto Chrztu Pańskiego w sposób szczególny rozwijamy tegoroczny temat programu duszpasterskiego: Nowe życie w Chrystusie. Podkreślamy dziecięctwo Boże, które otrzymaliśmy w czasie sakramentu chrztu. Dar wiary trzeba wciąż wzmacniać w chrześcijańskim życiu.

Okres Wielkiego Postu: "Poznaj swoją godność, chrześcijaninie!" (św. Leon Wielki)

Czas Wielkiego Postu jest niezwykle cenny dla chrześcijanina. Popielec otwiera bramę do zjednoczenia się z Chrystusem, który każdemu z nas daje nowe życie i propozycje życia zgodnego z Ewangelią (Mt 6,16-18). Jednocześnie, zgodnie z ideą Roku Miłosierdzia, wchodzimy z wiernymi w głąb tajemnicy miłosiernego Ojca. Już w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu kierujemy się nie tylko wskazaniami Mojżesza, ale wpatrujemy się w samego Chrystusa, który, odrzucając pokusy diabła, daje nam przykład, jak zachować swoją godność chrześcijanina (Łk 4,1-13).

Tajemnica nawrócenia znajduje się także w czytaniach drugiej niedzieli Wielkiego Postu. Nie zapadamy w głęboki sen, jak to miało miejsce w przypadku Abrahama, lecz wzorem św. Pawła „stoimy mocno w Panu" (Flp 4,1) – czuwamy i tacy idziemy z Chrystusem na Górę Przemienienia.

Godność chrześcijanina, którą mamy od chrztu świętego, sprawia, iż Bóg objawia się nam w naszym wnętrzu - na wzór owego biblijnego płonącego krzewu, który widział Mojżesz. Owe płomienie są w każdym, kto wydaje owoce nawrócenia. W homilii na trzecią niedzielę Wielkiego Postu podkreślamy fakt, iż chrześcijanin żyjący Ewangelią na co dzień nie tylko nie wyjaławia ziemi, lecz - wręcz odwrotnie - on użyźnia świat! Wypada wspomnieć współczesnych męczenników za wiarę w Chrystusa.

Radość spotkania z miłosiernym Ojcem (Łk 15,1-3.11-32) stanowi myśl przewodnią homilii czwartej niedzieli Wielkiego Postu. Można także wykorzystać Ewangelię o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia (J 9,1-41). W obu zawarta jest tajemnica otrzymania nowego życia - życia w miłości do Chrystusa.

W piątą niedzielę Wielkiego Postu Izajasz woła: "Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy" (Iz 43,18). Niezwykle pouczające słowa! Chrześcijanin zostawia "stare życie", lecz otrzymawszy łaskę nawrócenia, kieruje się ku "nowemu życiu". Jest to niezwykle wymowne w kontekście Ewangelii: Jezus nie potępił grzesznej kobiety, ale jej powiedział: "Idź, a od tej chwili już nie grzesz" (J 8,11). W homilii uwzględniamy konieczność ludzkiego nawrócenia. Na ile tylko potrafi my, na tyle dbamy o nową jakość życia.

Niezwykle bogata w czytania Niedziela Palmowa kieruje nasz umysł i serce ku Chrystusowi, który podejmuje dla nas mękę i śmierć. Jezus jest nie tylko cierpiącym Mesjaszem, ale i Sługą względem wszystkich nas, który zgadza się na śmierć krzyżową. Jest królem pokoju dzięki ofierze z własnego życia.

Wzmocnieni opisem Męki Pańskiej wchodzimy w tajemnice Wielkiego Tygodnia. Przygotowujemy się do przeżycia Paschy.

Okres Paschalny: "Odkupił swe owce Baranek bez skazy" (Sekwencja)

Najcenniejszym darem dla chrześcijanina jest zmartwychwstanie Chrystusa. Śpiewem alleluja głosimy radość z otrzymanej godności i wolności dziecka Bożego. Uroczystość Zmartwychwstania sprawia, że razem z Chrystusem powstajemy z martwych do nowego życia. Wraz z Apostołami jesteśmy świadkami tego wszystkiego, co uczynił Jezus przed i po swym zmartwychwstaniu. Homilia powinna wzywać do nowego życia w Chrystusie, co jest naturalną konsekwencją chrztu świętego, wszak w Jego śmierci zostaliśmy zanurzeni. Umocnieni widokiem pustego grobu, podobnie jak apostołowie i niewiasty udajemy się do Galilei, aby tam spotkać Chrystusa i umocnić się Jego obecnością.

Druga niedziela okresu Wielkanocy ogniskuje w sobie te zagadnienia, które są przedmiotem rozważań Roku Miłosierdzia. W homilii akcentujemy główne przesłania, jakie od 8 grudnia podajemy wiernym pod rozwagę. Wiele znaków i cudów powinno się dziać także przez nasze ręce, ale brak nam tak silnej wiary, jaką mieli Apostołowie. Wciąż "drzemie" w nas duch "niewiernego Tomasza" (J 20,19-31). W naszym wnętrzu wciąż jest owa antynomia między zmysłami (dotknięcie ran Chrystusa) a wiarą (błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli – J 20,29).

Odwaga głoszenia Ewangelii przez Apostołów zadziwia po dziś dzień i sprawia, że w sercu naszym rodzi się chęć pójścia za Jezusem na przekór wszystkim i wszystkiemu. Przecież "trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi" (Dz 5,29). W trzecią niedzielę okresu Wielkanocy pragniemy wraz z Jezusem usiąść nad jeziorem, wpatrywać się w Jego oblicze, słuchać Jego słów i spożywać z Nim posiłek.

Wydaje nam się, iż Ewangelię zna już cały świat. A jednak tak nie jest. Gorzej się dzieje, bo jesteśmy świadkami odejścia wielu ochrzczonych od Jezusa i Ewangelii. Daleko szukać nie trzeba... W czwartą niedzielę Wielkanocy akcentujemy potrzebę modlitwy o powołania kapłańskie, a także umiejętnego odkrycia swego powołania. Wzór dają nam święci Barnaba i Paweł, którzy w Antiochii Pizydyjskiej, napotkawszy opór Izraelitów, zwrócili się z ewangelicznym przesłaniem do pogan, którzy stając się "owcami Chrystusa", słuchali Jego głosu (J 10,27).

W piątą niedzielę Wielkanocy otrzymujemy zadanie do wypełnienia: otrzymawszy od Chrystusa "nowe przykazanie" (J 13,34), powinniśmy je nie tylko głosić, ale je wypełnić. Trudno jest nam w tym dziele dosłownie naśladować świętych Pawła i Barnabę. Przez tyle lat świat się zmienił, inne są dzisiejsze realia, ale nie zmienił się człowiek i jego pragnienie życia w miłości. Ludzie wciąż szukają sensu życia, czyli szukają Boga, bo tylko On może nadać życiu sens. Jezus daje nam "nowe przykazanie", abyśmy lepiej wypełnili swoje zadania w dziele głoszenia Dobrej Nowiny.

Coraz bardziej przesuwa się akcent z radości ze zmartwychwstania Chrystusa na tajemnicę wniebowstąpienia i zesłania Ducha Pocieszyciela. Ewangelia szóstej niedzieli Wielkanocy przygotowuje nas na przeżycie tych tajemnic. Wzmianka o roli Ducha Świętego w pierwszej wspólnocie chrześcijan jest także w pierwszym czytaniu (Dz 15,28). W homilii przypominamy o sakramencie bierzmowania i darach, które otrzymujemy od Ducha Pocieszyciela.

Ewangelia na uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego podkreśla, iż Duch Święty jest obietnicą Ojca. Jezus poucza i zarazem umacnia Apostołów, świadom, że zostaną sami z wielkim dziełem do wypełnienia. Wydarzenie na drodze ku Betanii podkreśla dar błogosławieństwa i tajemnicę wniebowstąpienia Chrystusa.

Pełna radości uroczystość Zesłania Ducha Świętego ukazuje dynamiczny rozwój Kościoła na samym początku jego powstania. Ewangelia z wigilii uroczystości opisuje dary Ducha, które zostaną wylane na wierzących w Chrystusa. Czytania z niedzieli uroczystości koncentrują się przede wszystkim na cudzie zesłania Ducha Świętego (Dz 2,1-11). Święty Paweł poucza, że Duch Święty jest źródłem jedności chrześcijan, Sekwencja wylicza dary i ich działanie, w Ewangelii zaś jest mowa, jak to Jezus daje Ducha Świętego Apostołom. W homilii koncentrujemy się na powyższych prawdach.

Okres zwykły: "Zaufałem Twemu miłosierdziu" (Ps 13,6)

Okres zwykły roku C, cykl II, jest "rokiem Łukasza". W niedzielę Chrztu Pańskiego w homilii akcentujemy przede wszystkim konsekwencje chrztu świętego, a następnie przybliżamy znaczenie cudu w Kanie Galilejskiej, odważne rozpoczęcie działalności mesjańskiej Chrystusa i powołanie Szymona Piotra.

Po okresie wielkanocnym, zgodnie z przyjętą ideą Roku Miłosierdzia Bożego, rozpoczynamy przepowiadanie od ukazania miłosierdzia Bożego względem cudzoziemca, maluczkich i wszystkich grzeszników oraz wzywamy do naśladowania Jezusa (9-12 niedziela zwykła). Do 20 niedzieli zwykłej tematyka homilii obejmuje tajemnice i obietnice królestwa Bożego: kogo naśladować i co trzeba czynić, aby być zdolnym do naśladowania Jezusa miłosierny Samarytanin, Marta, Maria, modlitwa "Ojcze nasz", siła wiary w Bożą opatrzność.

Następne siedem niedziel dotyczy pouczeń na temat warunków, jakie trzeba spełnić, aby wiernie naśladować Chrystusa: praca nad własnym wnętrzem, pokora, radykalizm ewangelicznego stylu życia, unikanie przywiązania do bogactw, życie z wiary. Od niedzieli 28 do 31 homilie dotyczą istoty królestwa Bożego, które jest w nas. Przykładem są: wdzięczny Samarytanin, wdowa i sędzia, celnik i faryzeusz, Zacheusz.

Ostatnie trzy niedziele kończące czytania mszalne w roku C, dotyczą zagadnienia wiary w życie wieczne, wytrwałości w przeciwnościach oraz miłosierdzia Bożego w uniżeniu Syna, Jezusa Chrystusa jako Króla Wszechświata.

SUGESTIE HOMILETYCZNE

Nawracajcie się

i wierzcie w Ewangelię

Nowe życie w Chrystusie

Wszystkich Świętych • 1 XI

1 listopada 2015

rok B

I czytanie: Ap 7,2-4.9-14

Psalm: 24

II czytanie: 1 J 3,1-3

Ewangelia: Mt 5,1-12a

WSZYSTKICH

ŚWIĘTYCH

Dzień przyjaciół Chrystusa

Pierwszy dzień listopada, to dzień przyjaciół Chrystusa. Autor Apokalipsy przedstawia nam wizję wielkiej rzeszy zbawionych, idących na spotkanie z Barankiem. Podaje także symboliczną liczbę stu czterdziestu czterech tysięcy, co odpowiada dwunastu pokoleniom Izraela - ich liczba zostaje spotęgowana. Mówi, że ujrzymy Boga takim, jaki jest; i że kiedy Bóg się objawi, my będziemy do Niego podobni.

"Należy czcić świętych, ponieważ są przyjaciółmi Chrystusa oraz dziećmi i dziedzicami Boga (...). Bo cześć, jaką się okazuje najlepszym współsługom, jest dowodem miłości względem wspólnego Pana. Byli też oni niby skarbnicami i czystymi mieszkaniami Boga i stali się miejscem Jego przebywania" (św. Jan Damasceński).

„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”

Program duszpasterski Kościoła w Polsce

Sugestie słuchacza

Danuta Stankiewicz

Wielu nie myśli o niebie lub myśli źle albo buduje królestwo niebieskie na ziemi.

Istnienie nieba potwierdził Pan Jezus, ucząc: "Ojcze nasz, któryś jest w niebie". Rozum godzi się na istnienie nieba, ponieważ umysłem nie można zrozumieć Niewidzialnego, Niepojętego i Nieogarnionego Boga. Ponadto akt stworzenia człowieka na obraz Boży domaga się istnienia nieba. Skoro Bóg jest Wszechmocny i pełen Miłości, to wszystko urządził celowo i doskonale, ponieważ nie tylko "miłuje, kiedy daje życie. Miłuje także, kiedy to życie zabiera" (Leon XIII). Wreszcie z przyjęciem nieba wszystko staje się zrozumiałe: tak cierpienie życia, jak i pragnienie szczęścia na wieki.

Natomiast nie wiemy, jak wygląda niebo, ponieważ nie jesteśmy czystymi duchami. Wprawdzie św. Paweł w ekstatycznym uniesieniu widział coś z nieba i to przekazał, mówiąc: "To, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują" (1 Kor 12,27).

Wspominani dziś Święci, ci Błogosławieni: ubodzy w duchu, smutni, cisi, pragnący sprawiedliwości, miłosierni, czystego serca, czyniący pokój i prześladowani byli za życia nieustannie wpatrzeni w niebo, pragnęli go i działali, aby pokonać wszelkie trudności w jego osiągnięciu. Troszczyli się o to, aby w doczesności imię Boże było święte, aby rozszerzało się Jego Królestwo i spełniała się wola Boża. Stąd wzrastali w miłości do Niego, pracowali nad tym, aby świątynia Ducha Świętego w ich duszy była czysta i czynili postęp w cnotach: szczególnie w pokorze i miłości.

Skoro bycie w niebie nie jest podarunkiem, lecz nagrodą za życie święte, to już na ziemi łączmy się z Panem poprzez łaskę uświęcającą i miłość nadprzyrodzoną. Dlatego niebo jest sposobem istnienia, polegającym na obecności Trójcy Świętej w duszy sprawiedliwego, w której jest Bóg i do którego zdąża ona po śmierci. W konsekwencji służąc Bogu, modląc się, pracując zgodnie z Jego wolą, cierpiąc i pokutując jak dzisiejsi Święci, żyjemy z Chrystusem już na ziemi, a po śmierci będziemy w niebie włączeni na zawsze do wielkiej rodziny Bożej.

HOMILIA DO DOROSŁYCH

Święci są przyjaciółmi Chrystusa

ks. Jan Augustynowicz

Pismo Święte mówi, że w niebie są przede wszystkim aniołowie, którzy nieustannie wielbią Boga Najwyższego. Jest tam Królowa Aniołów i Wszystkich Świętych - Najświętsza Maryja Panna. W niebie cieszą się dzisiaj naszą uroczystością święci Kościoła, ci kanonizowani i beatyfikowani. Obok tych filarów świętości są tam nasi patronowie i nasze patronki a także rzesze nieznanych nikomu chrześcijan.

Jaka to wspaniała i wielka rzecz, że w naszym świecie, w którym zdaje się dominować zło, grzech, przemoc i nienawiść, żyli i żyją święci. Tylko nieliczni z nich zostali oficjalnie wyniesieni na ołtarze, a większość z nich została nierozpoznana, ukryta w zwyczajności dnia powszedniego.

Dla świętych - być człowiekiem, oznaczało być wolnym od złego, z wyraźną inklinacją ku dobrze pojętemu człowieczeństwu. A gdy nawet zło samo się narzucało, to święci umieli się nawrócić, "opłukać swoje szaty i wielbić je we krwi Baranka". Święci zwalczają istniejące w świecie zło, jednakże nie przez bezproduktywne narzekanie, niekończące się jałowe dyskusje czy rozdzieranie szat, jak to było w zwyczaju u Żydów, ale wnoszą w ten świat Chrystusowe światło. Święci, mimo niełatwych czasów (zresztą - tak naprawdę - które czasy można uznać za łatwe?), w których przychodziło im żyć, nigdy nie zatracali orientacji życiowej, mieli głęboko zakorzenioną świadomość, że w każdej chwili mogą i muszą być przewodnikami Ludu Bożego, prowadzącymi go do królestwa niebieskiego. Ktoś mądry słusznie zauważył, że im większe widzimy zło w otaczającym świecie, tym większe powinno być nasze zaangażowanie po stronie dobra i tym samym większa powinna być nasza świętość. Natomiast zniechęcenie, pesymizm, rezygnacja - to wynik zatracenia widzenia dobra. A przecież nie możemy nigdy rezygnować ze świętości i marnować łaski uświęcającej, którą dał nam Pan.

Święta Urszula Ledóchowska była przekonana, że "świętość nie polega na nadzwyczajnych pokutach, na długich modlitwach, na heroicznych aktach cnót, ale na cichym, spełnieniu woli Bożej". Johann Heinrich Pestalozzi uważał, że "droga do nieba prowadzi przez wypełnianie codziennych obowiązków na ziemi". Podobnie sądził św. Josemaria Escriva: "Bycie świętym nie oznacza dziwactwa, lecz wewnętrzną walkę z samym sobą i bohaterskie, doskonałe spełnianie obowiązków".

"Doskonałe spełnienie woli Bożej jest dojrzałością w świętości, tu na wątpliwości nie ma miejsca. Otrzymać światło Boże, poznawać czego Bóg od nas żąda, a nie czynić tego jest wielką zniewagą majestatu Bożego. Dusza taka zasługuje, żeby ją Bóg opuścił zupełnie; jest podobna do Lucyfera, który miał wielkie światło, a nie pełnił woli Bożej. Dziwny spokój wstąpił w duszę moją, kiedy rozważałam, że pomimo wielkich trudności zawsze szłam wiernie za poznaną wolą Bożą" (św. Faustyna Kowalska, Dzienniczek 666).

W wizji św. Jana mowa jest o 144 tysiącach opieczętowanych, co odpowiada dwunastu pokoleniom Izraela. Tę liczbę należy traktować symbolicznie, jako cały Lud Boży, wspólnotę zbawionych. Słowo "pieczęć" oznacza odcisk pierścienia czy sygnetu. W starożytności, urzędnik, który pragnął delegować komuś władzę celem wypełnienia przezeń jakiegoś zadania, pozwalał, by podwładny używał jego pieczęci. Podobnie jak dokumenty lub towary były opieczętowane i ostemplowane w celu zabezpieczenia ich zawartości lub uniemożliwienia dokonania fałszerstwa, słudzy Boży zostali oznaczeni jako należący do Boga.

W końcowej części perykopy postawione jest pytanie: "Ci przyodziani w białe szaty, kim są i skąd przybyli?". Białe szaty noszono pełniąc służbę liturgiczną w świątyni. Wybielenie szat we krwi Baranka jest znakiem rytualnym. W Starym Testamencie, krew ofiar oczyszczała paramenty liturgiczne, a biel jest kolorem szat wymaganym przez liturgię, także w czasach Nowego Testamentu.

Zawarty w Apokalipsie opis wizji, którą miał św. Jan Apostoł, ukazuje wielką rzeszę zbawionych. Jest to obraz przyszłej chwały, jaka się objawi, gdy Jezus przyjdzie na końcu czasów. W tym objawieniu dostrzegamy nie tylko Zbawiciela świata i człowieka, wszystkich świętych, ale i siebie samych. Przecież wszyscy jesteśmy wezwani do chwały niebieskiej.

Ewangelia zawiera osiem błogosławieństw. Są one umieszczone we wstępie Kazania na górze, w którym zgromadzone są pouczenia Zbawiciela tworzące "nowe prawo". Szczęście należenia do królestwa Bożego nie zależy od wypełnienia drobiazgowych przepisów Prawa. Jezus głosi Dobrą Nowinę o Bożej interwencji, która daje szczęście tym, którzy go nie mają i potrzebują wybawienia. Ogłasza przynależność do królestwa Bożego wszystkich mających serce ukierunkowane na dobro. Chodzi o ludzi prawego serca, czyniących pokój i miłosierdzie, cierpiących dla sprawiedliwości.

Ci wszyscy, którzy z powodu uczciwego życia doznają prześladowań, stają się godnymi królestwa niebieskiego. Chodzi o świętość, którą daje Jezus. Nagrodą jest życie wieczne. Wszelkie prześladowania spotykające uczniów ze względu na Jezusa stanowią istotny, motyw nagrody, jaką otrzymają w niebie.

"Świętym jest ten, kto usunął egoizm, zazdrość i pozwolił Bogu działać przez siebie, by mógł się nim posługiwać. Święty otworzył się całkowicie na działanie Pana Boga i niewidzialny Bóg staje się poprzez niego widzialny na ziemi" (ks. Jan Twardowski, "Myśli", Poznań 2002, 247).

Program ośmiu błogosławieństw jest wciąż aktualny i dotyczy każdego z nas, byśmy jak święci byli przyjaciółmi Chrystusa.

Kto szuka Cię, już znalazł Ciebie;

Już Cię ma, komu Ciebie trzeba;

Kto tęskni w niebo Twe, jest w niebie;

Kto głodny go, je z Twego chleba.

Leopold Staff

HOMILIA DO DOROSŁYCH

Nikt nie rodzi się świętym

ks. Marcin Chudzik

Ewangelia o błogosławieństwach jest jednym z najbardziej znanych fragmentów Pisma Świętego. Ta swego rodzaju litania, podpowiada nam - co to znaczy być "błogosławionym", może być postrzegana jako ostateczny plan dla naszego chrześcijańskiego życia. W kontekście dzisiejszej uroczystości mówi nam jak można stać się świętym.

Ale czy naprawdę rozumiemy, co to znaczy? Kusi nas dzisiaj, aby świętych umieścić na jakimś piedestale. Wystarczy rozejrzeć się po naszych kościołach. Widzimy świętych w witrażach, widzimy figury z drewna, z marmuru. Zbieramy świętych na obrazkach, mamy ich obrazy w swoich domach. Nie możemy myśleć o świętych tylko jako o dekoracjach, ale właśnie dzisiaj musimy podjąć ryzyko podjęcia świętości w naszym życiu.

Ta uroczystość Wszystkich Świętych jest nam konieczna. Musimy usłyszeć, co ona do nas mówi. Jest to wezwanie i wyzwanie dla każdego i każdej z nas. To święto mówi do nas: odważ się być świętym. Niektórzy z nas może się teraz uśmiechnęli, inni może zastanowili. Świętość jest szlachetną ambicją, ideałem. Ale czy świętość jest do zdobycia przeze mnie tutaj realnie, tutaj na ziemi? Krótka odpowiedź brzmi: tak.

Zapominamy często o wielkiej prawdzie o świętych, oni wszyscy byli tacy jak my. Ciało i krew, siła i słabość. Byli to ludzie ze swoimi pragnieniami, ambicjami, często może rozczarowaniami, marnościami i dziwactwami. Byli zwykłymi grzesznikami, podobnie jak my wszyscy.

Tacy byli jak się wszystko zaczynało, ale to nie było wszystko. Pocieszającym jest fakt, że pomimo wielu legend, opowiadań, podań - nikt nie rodzi się świętym. Świętym trzeba się stawać. Powtórzmy to sobie - nikt nie rodzi się świętym, trzeba nim zostać, trzeba nim się stawać każdego dnia od nowa. Czasami ci, których świat odrzucił na margines życia, ci, którzy w oczach świata tracili wszyscy - to właśnie oni tutaj na ziemi stawali się świętymi.

Święci są bliżej, niż nam się wydaje. Ich życie było takie samo jak nasze, wszyscy zmagali się z grzechami i pokusami. Ale wybrali drogę ku świętości, czasami były potknięcia, czasami upadali, ale zawsze powracali na właściwą drogę. Chcieli coś zrobić lepiej, chcieli ciągle celować wyżej. (Można przedstawić życiorys świętego/świętej - związanego z parafią, ukazać dochodzenie do świętości, a czasami przejście z grzesznego życia do życia z Bogiem).

Święci przypominają nam o tym, kim jesteśmy - ale także podpowiadają kim możemy być. Stare powiedzenie mówi o tym w ten sposób: każdy święty ma swoją przeszłość i każdy grzesznik ma przyszłość. Żyli tymi słowami, które nam dzisiaj proponuje Ewangelia. Aby być ubogim w duchu. Aby być pokornym. Być miłosiernym. Dążyć do pokoju. W ten sposób zaczyna się to, co Jezus nazywa "błogosławiony", i to, co Kościół nazywa świętością.

Nie ma co ukrywać - to trudne zadanie szczególnie we współczesnym świecie. Wezwanie do świętości, to zarazem wezwanie do wielkości człowieka, wielkości naszej wiary, wielkości siły woli. Ale mimo wszystko dzisiejsza uroczystość przypomina nam - świętość może być naszym celem. Ten rodzaj wielkości jest w naszym zasięgu, w zasięgu naszych możliwości. Dzień Wszystkich Świętych wzywa nas do czegoś pięknego. Przypomina nam o naszym wielkim potencjale, o wspaniałej obietnicy, obietnicy świętości.

To jest obietnica, która dla wielu została spełniona. Ta obietnica, którą czcimy dzisiaj w świętych, w naszych towarzyszach w drodze do Boga, w ich i naszych aspiracjach, w naszych przewodnikach, we Wszystkich Świętych, którzy dają nam błogosławioną nadzieję. Ponieważ zapewniają nas raz po raz: nikt nie rodzi się świętym. Ale każdy z nas, dzięki łasce Boga, może stać się jednym z nich.

HOMILIA DLA MŁODZIEŻY

Być świętym

o. Marcin Wrzos OMI

Dziś jest dzień przyjaciół Jezusa. Bo tak można, a nawet trzeba nazywać świętych. Dzień bardzo radosny. W naszej polskiej tradycji najczęściej spędzany na cmentarzach. A przecież wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych jest jutro. Dziś mamy zachwycać się świętością. Tymi, którzy są w niebie, a może i pomyśleć, że cel naszego życia jest właśnie tam.

Święty to ktoś, kto praktykuje na co dzień miłość Boga i bliźniego. W nagrodę za takie życie będzie w niebie z Bogiem na zawsze. Tyle definicji. A co na ten temat mówią czytania? Ewangelista Mateusz, podchodzący praktycznie do życia, bo był przecież celnikiem, chce definicję przełożyć na praktyczne wskazania. Pisze, że jeśli chcemy być kimś szczęśliwym na zawsze, czyli dostać się do nieba, to powinniśmy być ubogimi w duchu, powinniśmy pragnąć sprawiedliwości, mieć czyste serce, wprowadzać pokój, nie walczyć zawsze o swoje, być ludźmi sprawiedliwymi. To i tak dużo. Pewnie myślisz, że to nas przerasta, że się nie uda.

Jan Apostoł w pierwszym czytaniu z Apokalipsy mówi zupełnie co innego. Ta księga pisana była w więzieniu. Jej fragmenty były przemycane przez zaprzyjaźnionych z chrześcijanami strażników, a były zapisane swoistym kodem, zaczerpniętym ze Starego Testamentu, który rozumieli Żydzi. Natomiast gdyby ten tekst dostał się w ręce Rzymian trzymających Jana w więzieniu, niewiele by z tego zrozumieli. Dlatego i dla nas jej język i symbolika jest trudna. Jan pisał o stu czterdziestu czterech tysiącach opieczętowanych w niebie. Ta liczba dla Żydów oznaczała nieskończoność. Do tego wspomina o tłumie, którego nikt nie jest w stanie policzyć. Ten tłum oznacza osoby, które dostaną się do nieba. Znajdzie się tam miejsce dla każdego: i dla ciebie, i dla mnie.

W drugim czytaniu usłyszeliśmy ponownie Jana Apostoła, który pisze list o tym, że każdy z nas jest dzieckiem Bożym powołanym do bycia na wieki w niebie - do ujrzenia Boga twarzą w twarz, czyli do bycia świętym. Kościół mówi o powszechnym powołaniu do świętości. Zaproszony jest do niej każdy: ty i ja.

Wiemy już, że do świętości powołany jest każdy i że jest tak wiele miejsc w niebie, że starczy dla każdego z nas. Bywa, że myślimy, iż święci to ci ludzie z obrazków albo malowideł w kościele. Czasem w nienaturalnych pozach, chodzących zawsze z aureolą - aby każdy z daleka mógł zobaczyć, że są święci, czy z oczyma tak nienaturalnie wpatrzonymi w niebo, że jakby szli po ziemi, to zaraz by się przewrócili czy wpadli do jakiegoś dołu. Artyści zrobili świętym sporo krzywdy, pokazując ich nie jak zwykłych ludzi, borykających się z codziennością, ale jak kogoś nie z tego świata.

Ze świętych szczególnie cenię św. Franciszka, syna biznesmena z Asyżu, znanego wpierw z głośnych imprez, a po spotkaniu Boga, z ubogiego i radykalnego życia. Mówi się, że chciał tak upodobnić się do Jezusa, że na początku swego nawrócenia stanął nagi na rynku w Asyżu, na złość ojcu pokazując, że wyzbył się wszystkiego dla Chrystusa. Lubię św. Klarę, piękną i bogatą dziewczynę, która ścięła olśniewające włosy i włożyła ubogi habit. Przejmujący jest Juan Diego, wyśmiewany przez wszystkich Indianin, który nie bał się stanąć przed biskupem i opowiedzieć mu o objawieniach Maryi w Gwadelupie. Ciekawym świętym jest Stanisław Kostka. Uciekając z domu, pokonał wpierw 600 km, a potem 1000 km pieszo, aby stać się jezuitą. Był na tyle sprytny, że gdy uciekał w przebraniu żebraka, nie rozpoznał go własny brat. Jego listy do ojca, który chciał go sprowadzić do domu, nie należą do najłagodniejszych. Lubię wspominać o. Damiana de Veustera, który na Hawajach zamieszkał na wyspie trędowatych. Był dla nich stolarzem, murarzem, lekarzem i czym się dało. Święty Dominik Savio, to 15-latek, dla którego drogą świętości była radość i wprowadzanie jej wokół siebie. Żył ciągle w obecności Jezusa i Maryi. Lubię też Małą Teresę, która była tak uparta, że jako piętnastolatka wstępuje do klasztoru. Nieważne, że biskup się nie zgodził. Poszła z tą prośbą do papieża. Ciekawą postacią jest Edyta Stein. Niewierząca Żydówka, filozofka, która nawróciła się na chrześcijaństwo. Inną postacią jest bł. Karolina Kózkówna, mieszkająca na wsi, ciężko pracująca. Bardzo dobrze organizowała swój czas, pomagała innym. Walczyła do końca o swoją czystość i niewinność. Kolejnym waszym rówieśnikiem jest bł. Piotr Frassati, który kochał ludzi, góry, chodził na imprezy, a jednocześnie założył stowarzyszenie "Ciemnych Typów" - młodych ludzi, studentów, którzy oprócz wypraw górskich modlili się i starali się żyć według przykazań. Na ogłoszenie błogosławionym czeka Guido z Brazylii, mistrz surfingu i wrażliwego serca. Zajmował się ubogimi na przedmieściach.

Można wymieniać i wymieniać świętych i błogosławionych. Dziś Bóg mówi do nas, że dobrze by było, aby każdy z nas nim został, aby każdy z nas dostał się do nieba. A wystarczy praktykować miłość do Boga i ludzi, a także dobroć na co dzień: w domu, szkole, na uczelni, wśród znajomych. To mało, ale jednocześnie bardzo dużo.

HOMILIA DO DZIECI

Największe szczęście

Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej

32 niedziela okresu zwykłego • 8 XI

8 listopada 2015

rok B

I czytanie: 1 Krl 17,10-16

Psalm: 146

II czytanie: Hbr 9,24-28

Ewangelia: Mk 12,38-44

32

NIEDZIELA

OKRESU ZWYKŁEGO

Dostępne w wersji pełnej

33 niedziela okresu zwykłego • 15 XI

15 listopada 2015

rok B

I czytanie: 15 listopada

Psalm: 16

II czytanie: Hbr 10,11-14.18

Ewangelia: Mk 13,24-32

33

NIEDZIELA

OKRESU ZWYKŁEGO

Dostępne w wersji pełnej

Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata • 22 XI

23 listopada 2015

rok B

I czytanie: Dn 7,13-14

Psalm: Ps 93

II czytanie: Ap 1,5-8

Ewangelia: J 18,33b-37

JEZUSA CHRYSTUSA

KRÓLA WSZECHŚWIATA

Dostępne w wersji pełnej

1 niedziela adwentu • 29 XI

29 listopada 2015

rok C

I czytanie: Jr 33,14-16

Psalm: 25

II czytanie: 1 Tes 3,12-4,2

Ewangelia: Łk 21,25-28.34-36

1

NIEDZIELA

ADWENTU

Dostępne w wersji pełnej

2 niedziela adwentu • 6 XII

6 grudnia 2015

rok C

I czytanie: Ba 5,1-9

Psalm: 126

II czytanie: Flp 1,4-6.8-11

Ewangelia: Łk 3,1-6

2

NIEDZIELA

ADWENTU

Dostępne w wersji pełnej

3 niedziela adwentu • 13 XII

13 grudnia 2015

rok C

I czytanie: So 3,14-18

Psalm: Iz 12,2-6

II czytanie: Flp 4,4-7

Ewangelia: Łk 3,10-18

3

NIEDZIELA

ADWENTU

Dostępne w wersji pełnej

4 niedziela adwentu • 20 XII

20 grudnia 2015

rok C

I czytanie: Mi 5,1-4a

Psalm: 80

II czytanie: Hbr 10,5-10

Ewangelia: Łk 1,39-45

4

NIEDZIELA

ADWENTU

Dostępne w wersji pełnej

Narodzenie Pańskie • 25 XII

25 grudnia 2015

rok C

I czytanie: Iz 52,7-10

Psalm: 98

II czytanie: Hbr 1,1-6

Ewangelia: J 1,1-18

NARODZENIE

PAŃSKIE

Dostępne w wersji pełnej

Świętego Szczepana • 26 XII

26 grudnia 2015

rok C

I czytanie: Dz 6,8-10;7,54

Psalm: 60

Ewangelia: Mt 10,17-22

ŚWIĘTEGO

SZCZEPANA

Dostępne w wersji pełnej

niedziela Świętej Rodziny • 27 XII

27 grudnia 2015

rok C

I czytanie: Syr 3,2-6.12-14

Psalm: 128

II czytanie: Kol 3,12-21

Ewangelia: Łk 2,41-52

NIEDZIELA

ŚWIĘTEJ RODZINY

Dostępne w wersji pełnej

SYTUACJE DUSZPASTERSKIE

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych

Święto Niepodległości

Niepokalane Poczęcie NMP

Wspomnienie św. Juana Diego

Zakończenie roku kalendarzowego

Homilie obrzędowe

Materiały formacyjne dla ministrantów

Godzina Święta

Pierwszy piątek

Spotkanie wspólnoty różańcowej

Apostolstwo modlitwy

Komentarze na dni powszednie

WSPOMNIENIE WSZYSTKICH WIERNYCH ZMARŁYCH • 2 XI

Sugestie programowe

Dostępne w wersji pełnej

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI • 11 XI

Spod znaku orła

Dostępne w wersji pełnej

NIEPOKALANE POCZĘCIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY • 8 XII

Sugestie programowe

Dostępne w wersji pełnej

WSPOMNIENIE ŚW. JUANA DIEGO • 9 XII

"Mówiący Orzeł"

Dostępne w wersji pełnej

ZAKOŃCZENIE ROKU KALENDARZOWEGO • 31 XII

Zaproś Jezusa

Dostępne w wersji pełnej

HOMILIA ŚLUBNA

Miejcie odwagę iść pod prąd

Dostępne w wersji pełnej

HOMILIA POGRZEBOWA

Dzień bezsilności wiedzy i zwycięstwa wiary

Dostępne w wersji pełnej

APOSTOŁOWIE NA DZIŚ • MATERIAŁY FORMACYJNE DLA MINISTRANTÓW NA LISTOPAD

Artykuł prasowy o św. Andrzeju

Dostępne w wersji pełnej

GODZINA ŚWIĘTA

Pierwszy czwartek listopada

Dostępne w wersji pełnej

HOMILIA PIERWSZOPIĄTKOWA DO DOROSŁYCH • 6 XI

Requiem aeternam

Dostępne w wersji pełnej

Spotkanie wspólnoty różańcowej

Dostępne w wersji pełnej

Apostolstwo modlitwy

Dostępne w wersji pełnej

Rozważania

Dostępne w wersji pełnej

Wszystkich Świętych • 1 listopada

Dostępne w wersji pełnej

RORATY

Wprowadzenie

Dostępne w wersji pełnej

Dostępne w wersji pełnej

WYDAWCA

Święty Wojciech Dom Medialny sp. z o.o

ul. Chartowo 5

61-245 Poznań

www.swietywojciech.pl

Redakcja "Biblioteki Kaznodziejskiej"

www.bkaznodziejska.pl

tel. 61 659 37 44

bkaznodziejska@swietywojciech.pl

Prenumerata

tel. 61 659 37 56

prenumerata@swietywojciech.pl

ISSN 0208-7413

Plik opracował i przygotował Woblink