Wydawca: Wydawnictwo Świętego Wojciecha Kategoria: Religia i duchowość Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 25000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku (w tym Kindle) kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 331 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Biblioteka Kaznodziejska nr 01/2017 -

W numerze 1. „Biblioteki Kaznodziejskiej” (styczeń-luty) m.in.:

- homilie do dorosłych, młodzieży i dzieci na wszystkie niedziele i święta stycznia i lutego;

- na każdą niedzielę Homilie z Owieczką Magdą

- w Sytuacjach duszpasterskich - homilie okolicznościowe na: Dzień Babci i Dziadka, Nawrócenie św. Pawła, Ofiarowanie Pańskie, Światowy Dzień Chorego, Świętych Cyryla i Metodego, Święto Katedry św. Pawła;

- homilie obrzędowe;

- Adoracja Najświętszego Sakramentu oraz Pierwszy piątek miesiąca;

Uwaga! Nowy cykl autorstwa ks. Pawła szpyrki SJ pt. Idźcie i głoście! Słuchając Franciszka…

Opinie o ebooku Biblioteka Kaznodziejska nr 01/2017 -

Fragment ebooka Biblioteka Kaznodziejska nr 01/2017 -

Biblioteka Kaznodziejska nr 01/2017

Święty Wojciech Dom Medialny sp. z o.o

Polecam troskę o kaznodziejstwo!

„W każdą niedzielę słowo Boże jest głoszone we wspólnocie chrześcijańskiej, aby dzień Pański był rozjaśniony światłem, które promieniuje z tajemnicy paschalnej (por. Sacrosanctum Concilium , 106). W celebracji eucharystycznej możemy być świadkami prawdziwego dialogu między Bogiem a Jego ludem. W proklamacji czytań biblijnych ponownie bowiem przebywamy historię naszego zbawienia poprzez nieustanne dzieło miłosierdzia, które zostało ogłoszone. Bóg także dziś z nami rozmawia jak z przyjaciółmi, «przestaje z nami» ( Dei verbum , 2), aby nam towarzyszyć i ukazać nam drogę życia. Jego słowo staje się wyrazicielem naszych potrzeb i trosk oraz owocną odpowiedzią, abyśmy mogli konkretnie doświadczyć Jego bliskości. Jak ważna staje się homilia , w której «prawda idzie w parze z pięknem i dobrem» ( Evangelii gaudium , 142), wywołując drżenie serca wierzących w obliczu wspaniałości miłosierdzia! Bardzo polecam przygotowywanie homilii i troskę o kaznodziejstwo. Będzie ono tym bardziej owocne, im bardziej kapłan doświadczy na sobie miłosiernej dobroci Pana. Przekazywanie pewności, że Bóg nas kocha, nie jest ćwiczeniem retorycznym, ale warunkiem wiarygodności samego kapłaństwa. Życie miłosierdziem jest zatem najlepszą drogą, by stało się ono prawdziwym głoszeniem pocieszenia i nawrócenia w życiu duszpasterskim. Homilia, podobnie jak katecheza, muszą być zawsze wspierane tym pulsującym sercem życia chrześcijańskiego” (Franciszek, Misericordia et misera , 6).

***

„Bardzo polecam przygotowywanie homilii i troskę o kaznodziejstwo. Będzie ono tym bardziej owocne, im bardziej kapłan doświadczy na sobie miłosiernej dobroci Pana. Przekazywanie pewności, że Bóg nas kocha, nie jest ćwiczeniem retorycznym, ale warunkiem wiarygodności samego kapłaństwa” – proponuję, abyśmy te słowa papieża Franciszka z Listu Apostolskiego Misericordia et misera , opublikowanego 20 listopada 2016 roku na zakończenie Roku Świętego Miłosierdzia, uczynili programem naszej wspólnej pracy w rozpoczynającym się roku. Przygotowywanie homilii i troska o kaznodziejstwo bardziej owocne – czyż nie jest to cel, któremu od 110 lat służy „Biblioteka Kaznodziejska”? Czyż nie to samo pragnienie – tylko w nieco innych słowach wyraził abp Florian Stablewski, powołując do życia nasze czasopismo, którego pierwszy numer ukazał się pod koniec 1906 roku: „Wyrażam nadzieję, że [wydawnictwo to] będzie dążyło nie tylko do ułatwienia pracy duchowieństwu parafialnemu, ale także do podniesienia jeszcze poziomu kaznodziejstwa oraz zastosowania go do potrzeb religijnych doby obecnej”. To on „gorąco pragnął, aby wszyscy kapłani w jego archidiecezji troszczyli się [tak jak on] o nieprzeciętny poziom słowa Bożego” i dlatego zdecydował o powstaniu „Biblioteki Kaznodziejskiej”, zwanej wtedy „Nową Biblioteką Kaznodziejską”. Arcybiskupowi Stablewskiemu, który nie doczekał ukazania się pierwszego numeru pisma (zmarł w listopadzie 1906 roku), towarzyszyło przekonanie, że „przemawiać trzeba często, a na dostateczne przygotowanie się nieraz nie staje czasu”.

Cieszymy się, że w grudniu minionego roku mogliśmy doczekać 110. urodzin „Biblioteki Kaznodziejskiej”! Dziękujemy wszystkim, którzy razem z nami tworzą to czasopismo, dziękujemy autorom i prenumeratorom! Z wdzięcznością wspominamy wszystkich, którzy tworzyli je na przestrzeni ponad 110 lat, jak i tych, którzy z naszych pomocy korzystali przed laty i korzystają dzisiaj. Dziękujemy za papieża Franciszka, który swoimi słowami – przytoczonymi na wstępie – mobilizuje nas do dalszej pracy. Mamy nadzieję, że „Biblioteka Kaznodziejska” z nową okładką, na nowym papierze i w zmieniającej się szacie graficznej nadal będzie wspierać wielu duszpasterzy w przygotowywaniu homilii i trosce o kaznodziejstwo!

ks. Maciej K. Kubiak

SUGESTIE HOMILETYCZNE

Idźcie i głoście

Świętej Bożej Rodzicielki Maryi • 1 I

1 stycznia 2017

rok A

I czytanie: Lb 6,22-27

Psalm: 67

II czytanie: Ga 4,4-7

Ewangelia: Łk 2,16-21

ŚWIĘTEJ BOŻEJ

RODZICIELKI MARYI

Rozważała wszystkie te sprawy…

W pierwszy dzień roku kalendarzowego mamy tak wiele życzeń dla bliskich, przyjaciół, sąsiadów, że brakuje czasu na wizyty, spotkania, obdarowanie drobnymi prezentami. Nic więc dziwnego, że coraz częściej „wisimy na telefonie”, odpowiadamy na e-maile, piszemy SMS-y, MMS-y. Brakuje nam czasu także dla siebie samych, na refleksję, wyciszenie po „sylwestrze”. Ewangelia koncentruje się nie tylko na pasterzach i na ósmym dniu życia Niemowlęcia, ale także na tym, co przeżywała Maryja.

Ewangelista Łukasz zapisał takie zdanie: „Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu”. Naśladujemy więc Niepokalaną i rozważamy to wszystko, co dzieje się wokół nas i w naszym wnętrzu.

Warto zaakcentować w homilii potrzebę dzielenia się z ludźmi pokojem wynikającym z wiary.

„Idźcie i głoście”

Program duszpasterski Kościoła w Polsce

Sugestie słuchacza

Sławomir Zatwardnicki

Ostatecznie Bóg, powiada autor Listu do Hebrajczyków , przemówił przez Syna. Co mówi w takim razie przez to Niemowlę leżące w żłobie? I co usłyszała Matka Jego, kiedy kontemplowała to Dziecię? Czy Maryja potrzebowała usłyszeć to, co referowali pasterze? Łukasz mówi, że zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A przecież ten sam ewangelista w poprzednim rozdziale opowiadał o zwiastowaniu. Wydawałoby się, że wszystko tam zostało już powiedziane. Być może należałoby zatem zreformować nasze myślenie o Maryi – i położyć większy nacisk na „ciemności” wiary, w których przyszło Jej mówić „amen”. Matka wierzących potrzebowała natchnień i nawiedzeń Bożych (zwiastowanie), obserwacji wydarzeń (wizyta mędrców) i czujnego słuchania tego, co Bóg mówi przez innych (pasterze, Symeon i Anna). Wszystko to chowała w sercu i nosiła, aż wydało owoc.

To prawdopodobnie dobry punkt wyjścia dla przedstawienia trudnej drogi, jaką Maryja musiała przejść. Wydaje mi się, że zwłaszcza w dzisiejszych czasach słuchacze potrzebują rzetelnego przedstawienia Matki Bożej, zgodnego z biblijnym punktem widzenia oraz korespondującego z życiem duchowym wierzących. Jak w chrystologii potrzeba współcześnie odkrywać ludzką naturę Chrystusa, tak również w mariologii należałoby kłaść nacisk na „ludzkość” Maryi. Prawdopodobnie najtrudniejsze – i dla słuchaczy, i dla głoszących – jest pogodzenie „Maryi historii” i „Maryi wiary” wyznawanej przez Kościół. Owszem to jedna i ta sama Osoba, ale mamy tendencję, żeby obecny stan życia Wniebowziętej przerzucać na Jej historyczny żywot, wyjmując Ją niejako z warunków ziemskich. Traci wtedy kontakt z nami Ta, która ma być dla nas wzorem życia.

Co to w ogóle znaczy: zachowywać sprawy i rozważać je w sercu? Na pewno powinniśmy naśladować tę postawę Matki Bożej. Chciałbym usłyszeć, jak to czynić? Może kaznodzieja mógłby złożyć świadectwo w tym temacie – jak to w jego życiu się dokonuje. Pasterze z dzisiejszej ewangelii nie pojawiają się już więcej na scenie historii zbawienia. Czyżby nie zostali wyznawcami Pana? Może brakło im właśnie tej „maryjnej” brzemienności serca. Opowiedzieli Matce o tym, co zostało im objawione o Dziecięciu, ale nie posłuchali milczenia Matki i Niemowlęcia.

HOMILIA DO DOROSŁYCH

Prostota w codzienności

ks. Franciszek Zawadzki

Jakie dziś obchodzimy święto? W nocy witaliśmy nowy rok 2017. Niektórzy z nas uczestniczyli pewnie w sylwestrowych balach, wielu z nas oglądało kolorowe fajerwerki, podnosiliśmy w toaście kieliszki napełnione szampanem. W mediach mogliśmy widzieć transmisje z różnych stron świata pokazujące bawiących się ludzi, wysłuchać mogliśmy wypowiedzi podsumowujących minione wydarzenia, i prognoz polityczno-ekonomicznych na nadchodzący rok. Dziś mówimy – mamy Nowy Rok i myślimy już o uroczystym obiedzie czy kolacji, które przygotujemy, lub na które się udamy jako zaproszeni goście. Warto jednak pamiętać, że dzisiejszy dzień to uroczystość Maryi – Bożej Rodzicielki, która, jak podała nam Ewangelia: „…zachowywała wszystkie te sprawy (sprawy narodzin swego syna, sprawy chórów anielskich pod Betlejem i odwiedzin pasterzy) i rozważała je w swoim sercu”. Pokora i cichość Maryi kontrastują z tamtymi wydarzeniami, które miały miejsce w Betlejem w noc narodzenia Pańskiego. Jej spokój i cierpliwość także dziś nie pasują do naszej sylwestrowo-noworocznej atmosfery, ale jakże są wymowne. Może i my potrzebujemy trochę więcej zadumy i skupienia na tym co duchowe?

Koniec roku kalendarzowego i pierwszy dzień nowego roku nastrajają do refleksji o przemijaniu. Mimo blasku sylwestrowych kreacji i fajerwerków, nie uciekniemy od doświadczenia ulotności czasu. I może już planujemy jak być bardziej efektownymi w pracy w kolejnym roku, jak podołać wszystkim planom i zadaniom, które przed nami postawi życie, jak jeszcze bardziej przyspieszyć tempo naszego życia, by ze wszystkim zdążyć i nadrobić stracony wcześniej czas. Może właśnie dlatego na dzisiejszy dzień mówimy – Nowy Rok, zapominając o tym, że to dzień Maryi, która z pokorą i zadumą pochyla się nad swoim nowonarodzonym synem. Nowy Rok, brzmi bowiem jak – start, pomaga odpowiednio energicznie zabrać się nam za nasze sprawy. Czy jednak w ten sposób staniemy się szczęśliwsi – bardziej błogosławieni?

Możemy też jednak wybrać szczęście, które uosabia Maryja. Musimy tylko zaufać, że cichość, pokora, wiara, pochylenie się nad sprawami Jezusa Chrystusa i Jego królestwa to najlepszy plan na nadchodzący rok.

Ciągle jeszcze w naszych kościołach ustawione są bożonarodzeniowe szopki wprowadzające nas w przeżywanie tajemnicy Boga, który „dla nas i dla naszego zbawienia stał się człowiekiem”. Zacznijmy nasze podążanie drogą wskazaną nam dziś przez Maryję od tego, by każdy z nas znalazł dziś lub w najbliższych dniach chwilę na modlitwę i zadumę nad tajemnicą Bożego Narodzenia. Pochylmy się nad Jezusem dla nas narodzonym, tak jak Maryja to czyniła w owej szopie pod Betlejem. Boże Narodzenie nastraja do prostoty. Odkrył to doskonale św. Franciszek z Asyżu, który jako pierwszy budował bożonarodzeniowe szopki, odkrywa to także obecny papież, który przyjął imię tego świętego. Nie zatraćmy pośród codziennego zabiegania czasu na modlitwę, na rozważanie w sercu Bożych tajemnic na wzór Maryi. Pamiętajmy, że najważniejsze sprawy w życiu – miłość, przyjaźń, uczciwość, czyste sumienie cechuje prostota. Niech bożonarodzeniowa atmosfera udziela nam się każdego dnia nowego roku, dbajmy o nią a nasze serca napełnią się prawdziwą radością i pokojem.

Rozważanie w sercu Bożych spraw przez Maryję jest dla nas także zachętą, byśmy w nowym roku znaleźli czas na lekturę Biblii, dobrej książki, obejrzenie wartościowego filmu, wyjście na dobry koncert, spotkanie ze sztuką, która czyni serce bardziej otwartym na prawdziwie ludzkie wartości. Warto też przemyśleć czy nie marnujemy czasu na rozrywkę, która nie przynosi pożytku naszemu duchowi a nawet nie pozwala nam efektywnie odpoczywać.

Postawa Maryi, to także otwartość na innych ludzi – szczególnie tych najsłabszych i najbardziej potrzebujących pomocy. Maryja to ta, która w szopie pod Betlejem potrafiła przyjąć zarówno mędrców ze Wschodu, którzy przynieśli bogate dary, jak i prostych pasterzy, którzy wpadli w odwiedziny oderwani wprost od swoich codziennych zadań. Nowy rok, który możemy przeżyć w prostocie dającej prawdziwe szczęście, to także dobra okazja, by zadbać o relacje z bliźnimi, by otworzyć się na drugiego człowieka, by celebrować codzienne spotkania z drugim człowiekiem przy kawie, na wspólnej budującej rozmowie… To także wezwanie, by bardziej niż o karierę zadbać o uleczenie tych wszystkich ran, które zadaliśmy sobie nawzajem w naszym dotychczasowym zabieganiu. Znajdźmy czas dla drugiego człowieka i odkryjmy w nim twarz samego Boga, który zawsze przychodzi do nas na bożonarodzeniowy sposób – w prostocie nowonarodzonego Dziecka.

Maryja, którą opisują nam ewangelijne opowieści mówiące o Bożym narodzeniu to także ta, która nie boi się trudów codzienności i która ochoczo podejmuje najbardziej prozaiczne zadania, jakie stawia przed nią życie, a raczej Bóg w swoich zbawczych zamierzeniach. Ona widzi sens w wędrowaniu przez górską okolicę, by odwiedzić swoją krewną – Elżbietę. Z cierpliwością podróżuje do Betlejem ze swoim mężem Józefem, następnie do Egiptu, by wreszcie wrócić do Nazaretu i zbudować dla Jezusa dom, w którym jej syn będzie mógł wzrastać w mądrości i łasce u Boga i u ludzi. Dostrzeżmy i my, że często ważniejsze od sukcesu, jaki reklamuje nam współczesny świat są: pracowitość, troska o bliźniego, codzienne prace, które można wykonać z miłością i czerpać radość z dobrze posprzątanego domu, umytego samochodu, skoszonej trawy w ogródku czy upieczonego ciasta.

Nie zapomnijmy, że dzisiaj jest święto Maryi, która z zadumą i prostotą pochyla się nad swoim nowonarodzonym synem w Betlejem. Planując zaś nowy rok, spróbujmy wziąć pod uwagę rady Maryi, która pośród sylwestrowo-noworocznego zabiegania wzywa nas do modlitwy, wiary, bliskości z drugim człowiekiem, prostoty. Już jutro czekają nas nowe zadania, nowe troski i wyzwania. Podejmijmy i to wyzwanie, by podążać śladami Maryi, która jest uwielbiana jako błogosławiona, czyli szczęśliwa.

HOMILIA DO DOROSŁYCH

Wobec nieznanego

ks. Zbigniew Kosik

Co jest po drugiej stronie lustra? – pytają małe dzieci. Co kryje się za zakrętem? – zastanawia się niejeden kierowca. Dokąd prowadzi nieznany szlak? – wątpliwości ma podróżnik. Pytania, które domagają się odpowiedzi, bowiem odsłaniający się nieznany świat, może skrywać groźne przeszkody czy niebezpieczeństwa. Jednakże ciekawość, pewność siebie, a i niekiedy wiara we własne zdolności i umiejętności nie pozwala się człowiekowi zatrzymać. Zasłona tego co zakryte musi opaść, bo w człowieku jest ukryta siła, która będzie go popychać zawsze do przodu.

Maryja prawzorem zawierzenia

W pierwszy dzień nowego 2017 roku, stajemy przy ołtarzu Pana składając na nim swoją nadzieję na lepszy, niż ten poprzedni, czas, który jest przed nami. Kierujemy wzrok wiary na Maryję – Świętą Bożą Rodzicielkę, którą Kościół przywołuje dziś w swej liturgii. Jej szczególną rolę ukazuje św. Łukasz: wobec rozgrywających się niezwykłych wydarzeń związanych z przyjściem Mesjasza na ziemię, Ona rozważa je w sercu szukając odpowiedzi na wiele pytań: Co to wszystko oznacza? Jaki jest ich sens? (Łk). Stając wobec nieznanej przyszłości, Maryja zanurzona w bieżącej, niezwykłej przecież historii, odnajduje pokój ducha zawierzając w pełni Bożej Opatrzności. Nie zatrzyma przy sobie Daru niebios; nowonarodzone Dziecię Jezus ukaże światu w całej pełni. Odtąd stanie się prawzorem Kościoła, który będzie spełniał to samo posłannictwo: pójdzie i będzie głosił orędzie Dobrej Nowiny. Mimo wielu niepewności, niepokoju i lęku wobec nieznanego świata wyłaniającego się z mgły nadchodzącej przyszłości, z pełną ufnością jak Maryja, wprowadza nas w kolejny nowy rok.

Chrześcijanin wobec nieznanego

Nikt z nas nie wie, co przyniesie przyszłość. Nie ma człowieka na ziemi, który byłby w stanie przewidzieć i zaplanować wszystko. Zbyt pewna jest niepewność jutra, która jak w soczewce skupia się w jednym słowie: nieznane – czas, wydarzenia, człowiek, przyszłość. A jednak uczeń Chrystusa patrzy o wiele głębiej niż inni, sięga wzrokiem wiary dalej niż inni. Kilka dni temu stanęliśmy z pasterzami przy żłobku Pana, zachwyciliśmy się niezwykłą betlejemską atmosferą z Maryją i Józefem. Tego wszystkiego, czym nasze serce dało się porwać, nie wolno zamknąć w sobie. Idąc z nadzieją w nowy rok – przekazać ją tym, którzy już ją dawno utracili; wchodząc z pokojem serca w nieznany świat kolejnego roku kalendarzowego – podać go dalej tym, którzy nieustannie żyją w obawie o przyszłość z powodu braku pracy, niepewności jutra – oto, do czego wezwany jest chrześcijanin. Idź i czyń – jeśli zobaczyłeś i uwierzyłeś. Noworoczna Eucharystia, którą dziś przeżywamy w ten szczególny i wyjątkowy dzień, pierwszy w nowym 2017 roku, niesie ze sobą mocną nadzieję, trwały pokój, duchową pewność, że skoro z nami i przy nas Bóg, to któż przeciwko nam (Rz 8,31)?

HOMILIA DLA MŁODZIEŻY

Daj z siebie wszystko!

ks. Łukasz Figurski

Ludzie są nierozsądni,

nielogiczni i zajęci sobą,

KOCHAJ ICH MIMO TO.

Jeśli uczynisz coś dobrego,

zarzucą ci egoizm i ukryte intencje,

CZYŃ DOBRO MIMO TO.

Jeśli ci się coś uda,

zyskasz fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów.

STARAJ SIĘ MIMO TO.

Dobro, które czynisz,

jutro zostanie zapomniane.

CZYŃ DOBRO MIMO TO.

Uczciwość i otwartość

wystawią cię na ciosy.

BĄDŹ MIMO TO UCZCIWY I OTWARTY.

To, co zbudowałeś wysiłkiem wielu lat,

może przez jedną noc lec w gruzach.

BUDUJ MIMO TO.

Twoja pomoc jest naprawdę potrzebna,

ale kiedy będziesz pomagał ludziom,

oni mogą cię zaatakować.

POMAGAJ IM MIMO TO.

Daj światu z siebie wszystko,

a wybiją ci zęby.

MIMO TO DAJ ŚWIATU Z SIEBIE WSZYSTKO.

„Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”.

Tak żyła i pisała Matka Teresa z Kalkuty.

W codziennym naszym życiu wielokrotnie spotykamy się ze złem. Prawie codziennie słyszmy o jakichś konfliktach, wojnach. Czasami możemy je zobaczyć na ekranie naszych telewizorów czy przeczytać o nich w codziennych gazetach lub Internecie.

Ile razy jest tak, że to zło nas przeraża. Pytamy samych siebie: „Skąd w człowieku tyle nienawiści, skąd tyle podłości, skąd tyle zła”?

Bywa i tak, że to zło dotyka nas osobiście, zwłaszcza wtedy, kiedy my albo ktoś z naszych najbliższych, stanie się jego ofiarą. To zło właśnie przynosi cierpienie i wojny. Zdarza się i tak, niestety, że to my jesteśmy źródłem zła i niepokoju.

W dzisiejszą uroczystość Bożej Rodzicielki i Światowym Dniu Pokoju bardzo mocno brzmią te słowa z Pisma Świętego: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca Waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi”.

Pewnie wielu z nas zastanawia się nad tym, co te słowa oznaczają i czy taka postawa jest w ogóle możliwa do osiągnięcia. Czy człowiek w ogóle jest w stanie miłować swoich wrogów, co więcej modlić się za nich i o pokój na całym świecie. Pewnie wielu z nas powie, że to nie jest możliwe. Czy na pewno?

Mały Janek pierwszy raz w życiu odszedł trochę dalej od domu na łąkę pod lasem. Zaczął bawić się wesoło. Gdy krzyknął: Hop! Hop! – jakiś głos z lasu odpowiedział mu też: Hop! Hop! Myśląc, że to jakiś łobuz go przedrzeźnia, zawołał ze złością: Głupi! Głupi! Natychmiast głos z lasu powtórzył mu dwukrotnie te same słowa. Janek, który miał żywy temperament zaczął, jak mu się zdawało, łobuzowi z lasu dokuczać, używając różnych wyzwisk i brzydkich słów. Głos z lasu odpowiadał mu takimi samymi wyzwiskami, tylko wiele głośniej. Widząc, że nie przekrzyczy swego wroga, Janek z płaczem wrócił do domu. Zaczął się skarżyć: Mamo, jakiś łobuz, ukryty w lesie, wykrzykiwał na mnie różne wyzwiska i brzydkie słowa. Mama od razu zrozumiała, że to było tylko echo. Smutno jej się zrobiło, że syn używa takich słów. Zwróciła mu uwagę: Gdybyś zamiast wyzwisk powiedział spokojnie: „Nie gniewaj się i nie kłóćmy się” – chłopiec z lasu odpowiedziałby tak samo. Z lasu bowiem nie wołał nikt tylko ty sam.

Coś podobnego zdarza się wielu ludziom i nie tylko pod lasem, ale w pracy, na ulicy, u koleżanki na kawie. Gdy jakaś koleżanka woła na przyjaciółkę: „Głupia jesteś”! – to ta zwykle jak echo odpowiada: „Ty też jesteś głupia!”.

To czego żąda od nas Chrystus jest bardzo trudne. Ale jest to droga jedynie słuszna i prawdziwa. Powinniśmy przebaczać wyrządzone nam przez naszych nieprzyjaciół zło i krzywdy, ponieważ czyni tak sam Najświętszy Bóg, który nieustannie przebacza nam nasze grzechy. Powinniśmy również unikać nienawiści i przebaczać, ponieważ nienawiść i zło powraca do nas jak to echo z historii Janka. Jeżeli nauczymy się przebaczać, zło przezwyciężać dobrem, nienawiść – miłością, obmowy – milczeniem, tak jak uczy nas Chrystus, to nie tylko uspokoimy nasze serce, ale również wpłyniemy pozytywnie na tych ludzi, którzy nam zło wyrządzili i może w końcu zapanuje prawdziwy pokój, który potrzebny jest każdemu z nas.

W pierwszy dzień roku kalendarzowego mamy tak wiele życzeń dla bliskich, przyjaciół, sąsiadów, że brakuje czasu na wizyty, spotkania, obdarowanie drobnymi prezentami. Nic więc dziwnego, że coraz częściej „wisimy na telefonie”, odpowiadamy na e-maile, piszemy SMS-y, MMS-y. Brakuje nam czasu także dla siebie samych, na refleksję, wyciszenie po „sylwestrze”. Ewangelia koncentruje się nie tylko na pasterzach i na ósmym dniu życia Niemowlęcia, ale także na tym, co przeżywała Maryja. Ewangelista Łukasz zapisał takie zdanie: „Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu”. Naśladujemy więc Niepokalaną i rozważamy to wszystko, co dzieje się wokół nas i w naszym wnętrzu. Wiele spraw pozostawiajmy dla samych siebie. Wiele wojen zwyciężajmy pokojem. Na zakończenie pomódlmy się jeszcze słowami św. Cyryla Aleksandryjskiego: „Witaj! Tyś w świętym dziewiczym łonie ogarnęła Nieograniczonego. Dzięki Tobie wielbimy Trójcę, dzięki Tobie raduje się niebo (…). Któż by zdołał godnie wysłowić przechwalebną Maryję? Ona jest Matką i Dziewicą. Co za dziw! Cud ten wprawia mnie w zdumienie”.

HOMILIA DO DZIECI

Noszę imię Bożego dziecka

bp Antoni Długosz

Proponowane pomoce: I – obraz papieża Franciszka, obraz Mieszka I, obraz chrztu dziecka; II – obraz św. Pawła, obraz małego Jezusa, napis: JEZUS, obraz pasterzy przy żłóbku; III – obraz dorosłego Jezusa, obraz uzdrowienia chorego przez Jezusa, obraz Jezusa na krzyżu, obraz chrztu św., obraz Bożych przykazań.

W minionym roku razem z papieżem Franciszkiem ( obraz ) dziękowaliśmy za 1050 lat chrześcijaństwa w Polsce. Mieszko I ( obraz ) wraz z naszymi przodkami przyjął chrzest, by cały naród Polski stał się rodziną Pana Jezusa.

Przed naszymi narodzinami rodzice wybrali imię, które uroczyście otrzymaliśmy podczas naszego chrztu ( obraz ). W tym sakramencie otrzymaliśmy szczególne dary od Pana Boga: staliśmy się Kościołem Pana Jezusa, otrzymaliśmy dar wiary oraz Pan Bóg przyjął nas za swoje dzieci.

Święty Paweł ( obraz ) przypomina, że dzięki przyjściu na ziemię Pana Jezusa, który nakazał chrzcić wszystkich ludzi – z niewolników staliśmy się Bożymi dziećmi. Dlatego możemy mówić do Pana Boga: „mój Ojcze!”. Tak nazywamy Pana Boga, gdy odmawiamy modlitwę, jakiej nas nauczył Pan Jezus. W pierwszym dniu Nowego Roku uczestniczymy w nadaniu imienia Panu Jezusowi ( obraz ), jakie ma miejsce w świątyni jerozolimskiej. Pan Jezus ma zaledwie osiem dni, gdy otrzymuje imię Jezus ( napis ). To imię znaczy: Zbawiciel, Odkupiciel, Syn Boży. Kiedy pasterze dowiadują się o narodzinach Pana Jezusa biegną do groty, gdzie na sianie leży mały Jezus ( obraz ). Składają Mu pokłon. Przynoszą Mu dary, ponieważ wierzą, że to małe dziecko, jest Bożym Synem, zapowiedzianym Zbawicielem.

W całym swoim życiu Pan Jezus potwierdza, że jest naszym Zbawicielem. Uzdrawia chorych ludzi ( obraz ), przebacza nam grzechy. Szczególną troskę o nas pokazuje na krzyżu ( obraz ), gdy oddaje swoje życie za każdego człowieka. W sakramencie chrztu ( obraz ) stajemy się Bożymi dziećmi. Czy potwierdzamy to imię naszymi słowami i czynami? A może przez uleganie słabościom jesteśmy niewolnikami grzechów?

W pierwszym dniu nowego roku postanowimy, by Jezusowy przepis na życie, którym są wezwania Bożych przykazań ( obraz ) był solidnie wykonywany przez nas. Na każdą propozycję przykazań będziemy odpowiadali „tak” i realizowali je słowami i czynami. Wtedy zasłużymy na imię „Bożego dziecka”. Niech przez cały rok pomaga nam wstawiennictwo patronów, których imiona otrzymaliśmy na chrzcie św.

Homilia do dzieci • „Niedziela z Owieczką”

Moja mama – Maryja

ks. Andrzej Muńko

WPROWADZENIE

Ledwie wczoraj mieliśmy rok 2016, a dziś o północy zaczął się nowy rok – 2017. Składaliśmy sobie w nocy życzenia, aby ten nadchodzący czas był lepszy niż poprzedni. Gromadząc się dziś rano na Eucharystii prosimy Boga o pomyślność w nowym roku. Patronuje nam dziś i razem z nami wznosi modlitwy do Boga – Boża Rodzicielka Maryja. Prośmy przez jej ręce o pomyślność dla nas i dla całej parafii w tym 2017 roku.

CEL HOMILII i POTRZEBNE REKWIZYTY

Celem homilii jest uświadomienie dzieciom, że Maryja jest mamą nie tylko Pana Jezusa, ale także każdego z nas. Przygotowujemy tablicę, na której narysowana jest kobieta, u góry podpis idealna mama , puste kartki lub karteczki z cechami mamy (pozytywne lub negatywne – do wyboru przez dzieci). Przykłady takich cech: uczynna, kochająca, troskliwa, empatyczna, wrażliwa, pomocna, przygnębiona, złośliwa, rozczarowana, opryskliwa, często krzycząca, leniwa, nerwowa. Na obrazku dla dzieci Owieczka Magda przygląda się obrazowi Maryi z małym Jezusem.

SUGESTIE DO HOMILII

Na początku składamy dzieciom życzenia noworoczne. Szczególnie akcentujemy wspólne życzenie, abyśmy jeszcze bardziej potrafili w tym roku przylgnąć do Jezusa.

Pytamy jak im poszło wykonanie zeszłotygodniowego zadania (miały urządzić wspólne śpiewanie kolęd). Przypominamy, że śpiewanie kolęd, to wspaniały zwyczaj, który trzeba podtrzymywać. Jeśli komuś nie udało się pośpiewać z rodzicami kolęd, zachęcamy, aby uczyniły to dzisiaj.

Razem z dziećmi zastanawiamy się nad słowami z dzisiejszej ewangelii: „Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu”. Uświadamiamy dzieciom, że Maryja od samego początku, czyli od zwiastowania wierzyła Bogu, że będzie Bogarodzicą , czyli mamą Boga.

Warto ukazać dzieciom, że tak samo jak nasze mamy troszczą się o nas, tak samo Maryja troszczyła się o małego Jezusa: karmiła Go, bawiła się z Nim, śpiewała Mu kołysanki, tuliła Go, układała do snu itd.

Przyglądamy się Owieczce Magdzie, która patrzy na obraz, na którym jest Maryja z małym Jezusem. Ukazujemy dzieciom, że Maryja z ogromną czułością dbała o małego Jezusa, tak jak nasze mamy dbają o nas. Wspólnie z nimi wpisujemy cechy idealnej mamy.

Zwracamy szczególną uwagę, że każdy z nas oprócz tej ziemskiej mamy, ma także mamę w niebie Maryję, która także się o nas troszczy. Gdy obchodzimy takie święto jak dzisiaj i prosimy Maryję, żeby nas chroniła jako mama Pana Jezusa, to ona jest z nami i nieustannie wstawia się za nami u swego Syna.

PRZYKŁAD

Ukazujemy dzieciom tablicę z narysowaną kobietą. Na górze widnieje podpis mama . Prosimy, aby dzieci podały jakie cechy ma idealna mama. (W przypadku trudności z wykonaniem tego zadania, dobrze mieć przygotowane karteczki z napisanymi przykładowymi cechami mamy, mogą być zarówno pozytywne jak i negatywne). Puste karteczki – wpisujemy cechy idealnej mamy, tak, aby dookoła postaci, którą mamy na tablicy stworzyć słoneczko z dobrych cech.

Zapisane karteczki – pokazujemy dzieciom cechy zapisane na kartkach. Wspólnie z nimi zastanawiamy się czy daną cechę powinna mieć idealna mama. Przyklejamy dookoła narysowanej kobiecej postaci cechy wskazane przez dzieci. Następnie podsumowujemy, że nasze mamy też bardzo często mają wszystkie te cechy i za to powinniśmy im dziękować każdego dnia.

Warto zaakcentować, że niezmiernie ważne jest w naszym życiu, abyśmy także w Maryi widzieli naszą mamę, bo przecież Ona także nas kocha ogromną miłością.

Uwaga! Można zachęcić dzieci na końcu kazania, aby podeszły do swoich mam i mocno się do nich przytuliły jako podziękowanie za ogromną miłość, jaką nas darzą.

ZADANIE DLA DZIECI

Narysuj portret swojej mamy i daj jej w prezencie.

SŁOWO DLA RODZICÓW

Dziś każdy z nas ma plany na nadchodzący rok. Chcemy, aby nasze życie i życie naszych bliskich w tym rozpoczynającym się roku było lepsze. Aby tak się stało powierzajmy siebie i nasze rodziny Bogu i Jego Matce Maryi. Przecież ona chce mieć nadal nas w swojej opiece. Nie ma dla niej znaczenia czy mamy 5, czy może 45 lat. Maryja jest Bogarodzicą, ale także i naszą mamą.

Objawienie Pańskie • 6 I

6 stycznia 2017

rok A

I czytanie: Iz 60,1-6

Psalm: 72

II czytanie: Ef 3,2-3a.5-6

Ewangelia: Mt 2,1-12

OBJAWIENIE PAŃSKIE

Gdzie jest Nowonarodzony?

Jak i gdzie szukać sensu życia? Jest to jedno z trudniejszych pytań, jakie stawia sobie człowiek. Odpowiedzi jest wiele i także one są trudne. Wszelkie idee, nurty filozoficzne, poszukiwania naukowe, dociekania twórców, prace artystów – przez wszystko to próbujemy odpowiedzieć na pytanie o sens życia, o szczęście.

Mędrcy ze Wschodu, jako uczeni ludzie, dowiedzieli się o nowo narodzonym Królu żydowskim. Nie wiemy od kogo. Może studiowali natchnione Pisma i wczytywali się w teksty mesjańskie?

A może by tak spróbować, choćby w małym ułamku, naśladować Mędrców? Szukać miejsca, gdzie jest Nowonarodzony? Pokłonić się Jemu? Ofiarować jakiś dar? Inną drogą wrócić do siebie? Spróbujmy nie bać się współczesnego herodowego plemienia.

Dziś obchodzimy Dzień Pomocy Misjom i Misyjny Dzień Dzieci. Przypominamy o tym, że chrześcijanie głoszą całemu światu Dobrą Nowinę o zbawieniu.

„Idźcie i głoście”

Program duszpasterski Kościoła w Polsce

Sugestie słuchacza

Danuta Stankiewicz

Człowiek często szuka szczęścia poza Bogiem. Są to jednak okruchy przyjemności. To tak jakby kopać studnię tam, gdzie nie ma wody.

Mędrcy ze Wschodu pomogą dojść do szczęścia. Bóg wybrał ich na przewodników. Dlatego stworzył świecący meteor. Ponadto pouczył wewnętrznie, iż narodził się Mesjasz. Przez pustynię, Jerozolimę przybyli do Betlejem. Wierzą, iż Dziecię jest Bogiem. Oddali cześć Boską.

Od dwudziestu jeden wieków podziwiamy Mędrców, którzy klęcząc przed Bogiem-Człowiekiem pokazali prawdziwą mądrość. Wróciwszy do ojczyzny stali się Apostołami Mesjasza, ponieważ przeżyli największy cud na ziemi.

Mędrcy ze Wschodu dali wierzącym właściwy program na całe życie, ponieważ człowiek jest wielki wtedy, gdy jest blisko Boga i ugina przed Nim kolana. Wtedy świat „dziki, (…) przekształca [się] w świat ludzki, a z ludzkiego w Boski” (Pius XXII).

Toteż, będąc w kościele wzbudźmy akt wiary, chęć świętości i klęknijmy przed Najświętszą Hostią.

Mędrców Bóg prowadził, a chrześcijan informuje Kościół przez kapłanów. Słuchając pasterzy, wzrastamy w mądrości i miłości Bożej. Dlatego miejmy dobrą wolę, aby współpracować z Kościołem w dążeniu do szczęścia. Wtedy będziemy wzrastać duchowo, ponieważ przez życie pójdziemy z Chrystusem.

Gdy podejmiemy trud szukania Boga, to Pan będzie o wiele więcej szukał nas, ponieważ jest Odkupicielem i nadal pozostał Dobrym Pasterzem, znając każdego z nas.

Ostatecznie życie jest wędrówką ku Bogu. Tęsknimy za nieskończonością i szczęściem. Bez Boga nie potrafimy żyć w prawdzie, nie osiągniemy dobra i szczęścia. Tylko On może zaspokoić serce, ponieważ jest źródłem i dawcą miłości.

Dopiero, gdy zbliżymy się do majestatu Bożego z pokorą i wiarą ożywioną miłością, wówczas wszystkie uczucia zwrócą się ku Najwyższemu i nie będzie w nas innej miłości, jak miłość do Niego. W wyniku takiego stanu ducha Bóg zamieszka w sercu i je uszczęśliwi.

Gdy znajdziemy Pana, to pokochamy Go i odrzucimy przywiązanie do stworzeń. Należy jednak zachować poczucie czci względem Najwyższego, ponieważ Bóg, oddając się duszy, pozostaje zawsze Bogiem.

HOMILIA DO DOROSŁYCH

Jaśniejący blaskiem Boga

o. Wojciech Jędrzejewski OP

Czy zdarzyło się wam mieć niesmak do samych siebie, po tym jak w towarzystwie staraliście się zabłysnąć, a stało się kosztem poniżenia innego człowieka? Pokazując czyjąś głupotę – tym wyżej mogliśmy podnieść naszą oświeconą głowę. Odsłaniając czyjś upadek, mieliśmy szansę zajaśnieć własną prawością. Takie obrazki nie są rzadkością i ilekroć się zdarzają powinny budzić niesmak i zażenowanie.

Bóg nigdy nie świeci kosztem naszego poniżenia. Nigdy nie znajduje chwały w tym, że kogoś „zglebi”. Z Bogiem jest dokładnie odwrotnie. Podnosi człowieka i w ten sposób objawia swe światło. Sprawiając, że człowiek odkrywa swą godność – ma szansę wysoko wznosić blask swej chwały.

Powstań, świeć Jeruzalem, bo przyszło Twe światło i chwała Pana rozbłyska nad tobą – woła prorok (Iz 60,1).

Bóg jakby mówił: – Chcę by zajaśniało moje piękno w Twoich oczach, które zwracasz ku mnie z miłością. Nie kontempluj swego grzechu – wpatruj się w objawione Piękno i Mądrość, którymi chcę cię obdarzyć. Gdy pozwalasz mi podnosić cię z upokorzenia – mam szansę pokazać światu bogactwo mojej chwały, którą przywracam stworzeniu. Pozwól mi się kochać, stań przede mną w czułej otwartości – a odsłonię twoją godność, w której odbija się mój blask jako twego Stwórcy.

Godność człowieka – w której Bóg objawia prawdę o sobie – wyraża się także w używaniu swojego rozumu, intuicji, wolności – aby szukać prawdy. Mędrcy wyruszają w taką właśnie podróż. Angażują swoją wiedzę, pragnienia, czas, odwagę i intuicję – a w ten sposób wchodzą w oświecające spotkanie z Objawiającym. Nie zakopują swych talentów pod pozorem fałszywej pokory, lecz używają otrzymanych darów swojego człowieczeństwa i w ten sposób uczestniczą w objawieniu samego Boga.

Bóg nas wywyższa i stajemy się wówczas pochodnią, która może przynosić światło Jego objawienia tym wszystkim, którzy leżą na ziemi w poczuciu swej niegodności i niewiary w Boże zbawienie.

HOMILIA DO DOROSŁYCH

Światło Bożego Serca

s. Noela Wojtatowicz CSFN

Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej

SYTUACJE DUSZPASTERSKIE

Wspomnienie św. Agnieszki

Homilia okolicznościowa na Dzień Babci i Dziadka

Nawrócenie Świętego Pawła

Ofiarowanie Pańskie

Światowy Dzień Chorego

Świętych Cyryla i Metodego

Święto Katedry św. Pawła

Homilia ślubna

Homilia pogrzebowa

Godzina święta

Pierwszy piątek

Spotkanie wspólnoty różańcowej

Apostolstwo modlitwy

Idźcie i głoście! Słuchając Franciszka…

Komentarze na dni powszednie

WYDAWCA

Święty Wojciech Dom Medialny sp. z o.o

ul. Chartowo 5

61-245 Poznań

www.swietywojciech.pl

Redakcja "Biblioteki Kaznodziejskiej"

www.bkaznodziejska.pl

tel. 61 659 37 44

bkaznodziejska@swietywojciech.pl

Prenumerata

tel. 61 659 37 56

prenumerata@swietywojciech.pl

ISSN 0208-7413

Plik opracował i przygotował Woblink