Wydawca: Sine Qua Non Kategoria: Fantastyka i sci-fi Język: polski Rok wydania: 2012

Będziesz to prać! ebook

Jakub Ćwiek

3.42307692307692 (26)
0,00
Do koszyka

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Zabezpieczenie: watermark

Opis ebooka Będziesz to prać! - Jakub Ćwiek

Darmowe opowiadanie z książki "Chłopcy" Jakuba Ćwieka.

Rykiem silników, hukiem wystrzałów i głośnym: BANGARANG! – tak zwiastują swoje przybycie Zagubieni Chłopcy, najbardziej niezwykły gang motocyklowy na świecie. Niegdyś wierni towarzysze Piotrusia Pana, dziś odziane w skórzane kurtki zakapiory pod wodzą zabójczo seksownej Dzwoneczek. Zrobią wszystko, by przetrwać… i dobrze się przy tym bawić. Bez względu na cenę.

Jakub Ćwiek powraca z nową wystrzałową historią! Przekonajcie się, co wyjdzie z połączenia ciężkiego klimatu rodem z popularnego serialu Sons of Anarchy z bajkowymi postaciami klasycznej powieści Jamesa M. Barriego Piotruś Pan. Ilustracje do książki wykonał Robert Adler.

Opinie o ebooku Będziesz to prać! - Jakub Ćwiek

Cytaty z ebooka Będziesz to prać! - Jakub Ćwiek

sam. Ale spoko, tragedii nie ma, starszaki chyba odpuściły. Tylko się nie zgub po drodze i nie daj pobić, bo nam mama nogi z dup powyrywa. Milczek wyszczerzył zęby i zasalutował. – No – Stalówka odpowiedział
mogła sobie pozwolić na gorącą, relaksującą kąpiel z pianą. Po prostu kładła się w wannie, bez żadnej książki, bez muzyki w tle, w całkowitej ciemności. Pozwalała, by woda wypłukała z niej zmęczenie, by usunęła ból z mięśni.

Fragment ebooka Będziesz to prać! - Jakub Ćwiek

Drodzy,

znowu gdzieś z oddali dochodzi ryk silników, a to znak, że „Chłopcy 2: Bangarang” już wkrótce zawitają do Waszych domów, czy gdzie tam ich wpuścicie. Tym, którzy znają, przedstawiać nie trzeba, ci, którzy zmarnowali ostatnie osiem miesięcy, mają szansę teraz załapać się na pierwszą działkę gratis. Reszta w książce, znajdziecie bankowo w księgarniach. Przy okazji, jeśli się Wam spodobało, możecie zagłosować na ten tekst, nominując go do tegorocznej Nagrody im. Janusza A. Zajdla (możecie też inne, rzecz jasna). To zawsze fajnie, gdy doceniacie moją pracę, bo w końcu dla Was w dużej mierze te opowieści powstają. Ja już je znam... Tak czy owak, głosować możecie tutaj: http://zajdel.art.pl/o-nagrodzie.html

Ważniejsza sprawa to tegoroczny Rock&Read Festival – największa, najbardziej rockowa trasa promo w Polsce. W zeszłym roku promowaliśmy „Chłopców”, jeżdżąc po Polsce kamperem, w tym roku zachęcamy wszystkich, by wyrwali dla siebie kawałek września, wsiadali paczką w samochód i pomogli nam rozpieprzyć system w największym na świecie literackim KONWOJU. Macie kapelę, bawicie się w stand up, lubicie dobrą zabawę i życie „w drodze”. Znajdźcie się na naszej trasie i dołączcie do nas. Pretekstem niech będą właśnie „Chłopcy 2: Bangarang”, którzy pojawią się już we wrześniu.

Co właściwie znowu sprowadza nas do tego tekstu. Bierzcie i czytajcie. Spojrzałem nań bowiem raz jeszcze i uznałem... że jest dobry. W sam raz dla Was, którzy nie czytacie byle Greya…

Kuba Ćwiek

BĘDZIESZ TO PRAĆ!

Tej nocy spłonęła niemal cała karuzela z kucykami.

Chociaż stało się to za sprawą Kędziora i Milczka, Dzwoneczek i tak wiedziała, że nie może winić nikogo oprócz siebie. W końcu to ona wysłała po drewno na ognisko dwóch największych obiboków w całej Drugiej Nibylandii. Mogła przecież, jak zwykle, pogonić któregoś z Dzieciaków i pewnie każdy zrobiłby to z ochotą, dumny, że go zauważono. Ale nie, musiała być mądrzejsza. Musiała pokazać, kto tu rządzi.

– No i teraz mam – westchnęła, patrząc na stos czerniejących końskich łbów, na ich lakierowane korpusy porąbane na kawałki i trawione przez ogień. Cholera, kiedyś naprawdę lubiła tę karuzelę!

Chłodny wiatr od strony jeziorka sprawił, że zadygotała i objęła się ramionami. Wiedziała, że to najprawdopodobniej ostatnie ognisko w tym roku. Według kalendarza wciąż jeszcze trwało lato, ale noce robiły się już chłodne, a wiatr coraz bardziej przeszywający. Lada chwila lunapark pokryje się kolorowymi liśćmi, a potem śniegiem… o ile zima w tym roku znowu nie da dupy.

Do Dzwoneczka przysiadł się Stalówka. Bez słowa podał jej kij z nabitym nań rzędem śnieżnobiałych pianek, a drugi taki badyl wycelował w płomienie.

– Zapomniałeś o krakersach – upomniała go. – I czekoladzie.

Albinos wolną ręką poklepał się po wypchanej kieszeni.

– Spokojnie, wszystko jest. Będą s’more’y jak się patrzy.

Obrócił patyk, by nadtopić pianki również z drugiej strony, po czym cofnął rękę i oparł kij na kolanie. Sięgnął do kieszeni.

– Nie wiesz, co się dzieje z Kruszyną? – zapytał.

Wyciągnął z kieszeni przygotowane uprzednio pół tabliczki czekolady i dwa krakersy. Następnie rozsmarował nadtopioną piankę na czekoladzie i złożył wszystko razem w chrupiącą kanapkę.