Baśń o dębowym sercu - Artur Jasiński - ebook
lub
Opis

"Baśń o dębowym sercu" opowiada historię dzielnego i szlachetnego Antka, który postanawia przywrócić swojej rodzinnej miejscowości dawne, zielone oblicze. Na swej drodze napotyka wiele przygód i przeszkód.

Niestraszny mu jednak ani czarnoksiężnik, ani nawet smok! Dzięki pomocy przyjaciół i wierze we własne możliwości osiągnie swój cel - w wiosce znów zapanuje radość, harmonia i dostatek, na straży, których będzie stał szczęśliwy Dąb. Symbol przyjaźni łączącej człowieka z naturą.

Baśń uczy dzieci nie tylko odróżniać dobro od zła i szacunku do przyrody, ale także w przystępny sposób pokazuje istotę walki o wspólną, lepszą przyszłość i to, że nawet najmłodsi mają ogromny wpływ na jej kształt. Dziecięcą wyobraźnię pobudzi nie tylko historia odważnego Antka, pomogą w tym również przepiękne i bajeczne ilustracje przygotowane przez Pawła Kasperka, któremu autor baśni powierzył ich wykonanie.

Bajka uczy szacunku do przyrody i pokazuje, że na odwagę w życiu zdobyć się może każdy z nas – wystarczy wydobyć ją z głębi serca…

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI
PDF

Liczba stron: 28


Artur Jasiński „Baśń o dębowym sercu”

Copyright © by Artur Jasiński, 2019

Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2019

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji

nie może być reprodukowana, powielana i udostępniana

w jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.

Redaktor prowadząca: Wioletta Tomaszewska

Redakcja i korekta: dobryredaktor.pl

Skład: Joanna Barbara Gębicka

Projekt okładki: Paweł Kasperek, Jakub Kleczkowski

Ilustracje: Paweł Kasperek

Skład epub, mobi: Adam Brychcy

ISBN: 978-83-8119-499-0

Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o.

ul. Spółdzielców 3, pok. 325, 62-510 Konin

tel. (63) 242 02 02, kom. 695-943-706

http://www.psychoskok.pl/http://wydawnictwo.psychoskok.pl/ e-mail:wydawnictwo@psychoskok.pl

Książkę tę dedykuję moim kochanym dzieciom: Adasiowi i Alicji, oraz wspaniałej żonie Agnieszce, którzy są dla mnie źródłem inspiracji i największą radością życia.

Dawno, dawno temu w krainie, której nazwy nikt już nie pamięta, istniała mała wioska, wyróżniająca się w dziwny sposób. Wokół niej nie było bowiem żadnych lasów, zagajników ani nawet krzaków. Pola, na których mieszkańcy wioski uprawiali kiedyś wspaniałe zboża, soczyste i kolorowe warzywa oraz najsłodsze owoce, były teraz całkowicie puste, a ziemia spękana i sucha niczym popiół. Nie pomagał nawet deszcz. Kiedy spadł, a jego krople pokrywały jałową ziemię, w mgnieniu oka cała woda znikała jak zaczarowana, nie dając biednym mieszkańcom żadnej nadziei na plony...

W odległości stu sześćdziesięciu dwóch kroków od skraju wsi stało samotnie wielkie drzewo. Pewnie zastanawiacie się, jak to możliwe, że potrafiło oprzeć się nieznanej sile, która zmieniła całą okolicę w pustynię? To samo nurtowało przerażonych mieszkańców wsi (tej, której nazwy nikt już nie pamięta). Zastanawiali się, dlaczego spotkało ich tak wielkie nieszczęście, a także nad tym, dlaczego samotne drzewo wciąż stało i rosło, rzucając na ich wioskę czarny jak smoła cień.

Straszny Dąb – tak nazywali drzewo mieszkańcy, choć dąb z wyglądu wcale nie był straszny. Wręcz przeciwnie – jego liście, oświetlone przez słońce, mieniły się przepiękną zielenią, kora dębu była bardzo gruba i mocna, a żołędzie, usadowione na silnych gałęziach, były wielkości dorodnych śliwek. Mimo urokliwego wyglądu bywał jednak naprawdę przerażający... Kiedy ktoś próbował się do niego zbliżyć, działy się dziwne rzeczy – niebo ciemniało, zrywał się wiatr, a Dąb głośno poruszał swoimi gałęziami, zdając się mówić: „Zostawcie mnie w spokoju”.

Trwało to już kilka lat. Biedni wieśniacy ciągle wierzyli, że ich los się odmieni, a nieurodzaj i Straszny Dąb przestaną ich prześladować. Tak się jednak nie stało. Zapasy jedzenia w spiżarniach powoli się kończyły. Mieszkańcy nie wiedzieli, gdzie powinni się udać po pomoc, nie mieli pojęcia, jak daleko sięga złowroga susza. Jedyną rzeczą, która trzymała wioskę przy życiu, była studnia. Magia – powiecie – ale ona, mimo straszliwej suszy, wciąż była pełna wody...

***

Pewnego dnia na środku wioski, tuż obok studni, pojawił się najstarszy i najmądrzejszy z mieszkańców. Na imię miał Jakub. Postawił skrzynię, w której kiedyś przechowywał ziemniaki, wszedł na nią i głośno zawołał:

– Ludzie kochani! Sąsiedzi! Kobiety i mężczyźni! Starzy i młodzi! Silni i słabi! Przyjdźcie tu wszyscy!

Koniec Wersji Demonstracyjnej

Dziękujemy za skorzystanie z oferty naszego wydawnictwa i życzymy miło spędzonych chwil przy kolejnych naszych publikacjach.

Wydawnictwo Psychoskok