Wydawca: SBM Kategoria: Dla dzieci i młodzieży Język: polski Rok wydania: 2013

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Bajki rymowanki - Opracowanie zbiorowe

"Bajki rymowanki" to zbiór wspaniałych rymowanych bajeczek i wierszy napisanych przez czołowych polskich poetów, m.in. Marię Konopnicką, Adama Mickiewicza, Ignacego Krasickiego i Aleksandra Fredrę. Ta wyjątkowa, bogato i kolorowo ilustrowana kolekcja wierszy przeniesie maluchy i ich rodziców do krainy poezji dziecięcej, dzięki takim znanym i lubianym tekstom, jak choćby "Stefek Burczymucha", "Małpa w kąpieli", "Paweł i Gaweł", "Kruk i lis" oraz "Przyjaciele".

Opinie o ebooku Bajki rymowanki - Opracowanie zbiorowe

Fragment ebooka Bajki rymowanki - Opracowanie zbiorowe

© Co­py­ri­ght by SBM Sp. z o.o.

War­sza­wa 2013

Wy­da­nie II

Ilu­stra­cje:

Agniesz­ka Kamińska

Ka­ro­li­na Rosołek

Woj­ciech Górski

Opra­co­wa­nie gra­ficz­ne:

Agniesz­ka Kamińska, Zie­lo­ne A 

Wy­dru­ko­wa­no w Pol­sce

Wy­daw­nic­two SBM Sp. z o.o.

www.wy­daw­nic­two-sbm.pl

ul. Sułkow­skie­go 2/2

01-602 War­sza­wa

Skład wersji elektronicznej:

Virtualo Sp. z o.o.

Czy to baj­ka, czy nie baj­ka

Czy to baj­ka, czy nie baj­ka,

Myślcie so­bie, jak tam chce­cie.

A ja prze­cież wam po­wia­dam:

Kra­sno­lud­ki są na świe­cie.

Naród wiel­ce oso­bli­wy.

Drob­ny – niby ziarn­ka w bani:

Jeśli które z was nie wie­rzy,

Niech za­py­ta sta­rej nia­ni.

W górach, w ja­mach, pod ka­my­kiem,

Na za­piec­ku czy w ko­mo­rze

Siedzą so­bie Kra­sno­lud­ki

W byle ja­kiej my­siej no­rze.

Pod ko­mi­nem czy pod pro­giem –

Wszędzie ich na­po­tkać można:

Cza­sem który za ku­charkę

Po­obra­ca pie­czeń z rożna…

Cza­sem skwarków po­rwie z ryn­ki

Albo liźnie cu­kru nie­co

I po­zbie­ra okru­szyn­ki,

Co ze stołu w obiad zlecą.

Cza­sem w staj­ni z bi­cza trzaśnie,

Ko­niom spląta długie grzy­wy,

Cza­sem dzie­ciom pra­wi baśnie…

Ist­ne cuda! Ist­ne dzi­wy!

Gdzie chce – wej­dzie, co chce – zro­bi,

Jak cień chyżo, jak cień ci­cho,

Nie odżegnać się od nie­go,

Ta­kie spryt­ne małe li­cho!

Zresztą myślcie, jako chce­cie,

Czy kto chwa­li, czy kto gani,

Kra­sno­lud­ki są na świe­cie!

Spy­taj­cie się tyl­ko nia­ni.

Szkoła

Szkoła pani Ma­tu­so­wej

głośne w świe­cie ma przy­mio­ty,

uczęszczają do niej wszyst­kie

do­brze wy­cho­wa­ne koty.

Już to sam nie­bosz­czyk Ma­tus

był wy­bor­nym pe­da­go­giem

i pro­wa­dził przez lat wie­le

znaną pensję „Pod Ba­to­giem”.

Kot to był uczo­ny wiel­ce:

a sia­dy­wał na za­piec­ku,

po­mru­kując so­bie z ci­cha

po łaci­nie i po grec­ku.

Osie­ro­cił wszakże szkołę

i zo­sta­wił żonę wdowę,

go­spo­darną, za­bie­gliwą,

jej­mość panią Ma­tu­sową.

Szkoła da­lej szła swym try­bem,

tyl­ko znak jej „Pod Ba­to­giem”

usu­nięty zo­stał ze drzwi,

a zro­bio­ny: „Kot z Pie­ro­giem”.

Łatwo pojąć, jak ta zmia­na

roz­sze­rzyła pen­sji sławę,

młode kot­ki na naukę

biegły jak­by na za­bawę.

Jed­na mat­ka syn­ka wiodła,

dru­ga swą córeczkę małą

byle każde z pen­sji godła

choć kru­szynkę sko­rzy­stało.

Nic mil­sze­go bo­wiem dziat­ki,

jak kot pięknie wy­cho­wa­ny,

taki, jak go tu wi­dzi­cie,

nad mi­seczką od śmie­ta­ny.

Sposób na la­leczkę

Moja mamo, z tą la­leczką

Nie wy­trzy­mam chy­ba dłużej!

Ciągle stoi przed lu­ster­kiem,

Ciągle tyl­ko oczki mruży.

To się mu­ska, to się pu­szy,

To su­kien­ki wciąż od­mie­nia,

A co znisz­czy ka­pe­lu­szy!

Same, same utra­pie­nia.

Ni do książki, ni do igły,

Tyl­ko różne stroi miny,

Już do­praw­dy, proszę mamy,

Nie wy­trzy­mam i go­dzi­ny!

Klapsów chy­ba dam jej kil­ka

Albo w kącie ją po­sta­wię;

Dzień jest prze­cież do ro­bo­ty

A ta myśli o za­ba­wie!

Na to mama: – Już ja to­bie

Po­dam sposób na la­leczkę;

Usiądź so­bie tu­taj przy mnie

I do ręki weź książeczkę.

Nie