14 osób interesuje się tą książką

Opis

Proste i pouczające historie przedstawione po polsku i po angielsku pomogą dziecku uczyć się słówek, konstrukcji gramatycznych i żywego języka angielskiego, dając przy tym przyjemność ze szlifowania umiejętności językowych. Krótkie i często zabawne opowiadania o ludziach, zwierzętach, roślinach czy zjawiskach przyrodniczych mają na celu nie tylko bawić oraz uczyć języka, lecz także przekazywać dziecku piękne i ważne prawdy na temat miłości, szczęścia, przyjaźni czy przesadnej ambicji. Doskonała pomoc dla dzieci, które posiadły już umiejętność czytania i uczą się języka angielskiego, oraz dla ich rodziców.

Janusz Niżyński – z wykształcenia inżynier, z zamiłowania: meloman i publicysta - od blisko dwudziestu lat uprawia działalność literacką na jednej z najstarszych stron w zasobach polskiego Internetu: Janusz.Nizynski.pl
W dorobku autora są m.in. takie formy jak: powieści, netowiska i bajki, w tym także dla dorosłych. Publikował też liczne felietony w prasie ogólnopolskiej i korporacyjnej. Niniejszy tomik bajek dla dzieci jest jego literackim debiutem na tradycyjnym rynku księgarskim.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 91

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Bajka o malutkim Michałku

Malutki Michałek postanowił zmienić świat.

Ale świat taki wielki, a Michałek taki malutki…

Dlatego stwierdził, że nie będzie zmieniał świata, ale tylko swoje miasto.

Ale i miasto takie wielkie, a Michałek taki malutki. Toteż ostatecznie postanowił zmienić przynajmniej swoją rodzinę!

Ale i rodzina wcale nie taka mała: samych dzieci jest pięcioro. Dlatego Michałek uznał w końcu, że jedynym, co może zmienić, będąc takim malutkim Michałkiem, jest on sam.

Ale przecież jest jeszcze taki malutki… Zaczeka, aż troszkę podrośnie.

Little Michael

Little Mikey wanted to change the world. But the world is huge and little Mikey is so small. In the end, he decided not to change the world but just his town.

But the town is so big and Mikey is so small. In the end, he decided to change his family!

But the family isn’t small at all: only counting the kids, there are five of them. As Mikey is so little, he decided that the only thing he can do is to change himself.

But he is so little… He’s going to wait until he grows up.

Bajka o gwiezdnej iskierce

Pewna Gwiazdka z nieba postanowiła przybyć na Ziemię, by pomagać ludziom.

– Gwieździe nie wolno zbliżać się do Ziemi. Twój ogień spaliłby ją – powiedziała gwiazdce mama gwiazda. – Możesz co najwyżej podarować ludziom małą iskierkę ze swego żaru, by zapłonęła w ich sercach.

I Gwiazdka tak uczyniła: wysłała swą gwiezdną iskierkę na Ziemię i rozpaliła gwiezdnym ogniem tysiące serc. Ludzie popodnosili głowy, ich oczy rozbłysły i rzekli:

– Napiszę poemat, który wypełni świat miłością i pięknem!

– A ja zbuduję majestatyczną świątynię!

– Ja posadzę na jałowej pustyni przepiękny sad!

Minął czas i mała Gwiazdka zobaczyła, że tylko nieliczni zostali prawdziwymi twórcami, a pozostali zapomnieli o swoich marzeniach.

Gwiazdka wróciła do swojej rodziny na niebie i zapłakała:

– Mój ogień okazał się zbyt słaby. Co z tego, że rozpalił tysiące serc, skoro z czasem wiele z nich pogasło.

– Nie martw się, Gwiazdeczko – powiedziała mama gwiazda. – Zrobiłaś, co mogłaś. Jedną iskrą można zapalić tysiące lamp, i tak właśnie uczyniłaś. Ale żeby płomienie nigdy nie gasły, potrzeba, by każda lampa podtrzymywała ogień swym własnym paliwem.

Story about stellar sparkle

Once upon a time a Star from Heaven decided to visit Earth to help people.

‘You can’t go close to Earth. Your fire would burn it’, said mommy-star to her child. ‘You can only give people a small spark from your cinders to light their hearts.’

And so she did: she sent one stellar spark to Earth and she lit thousands of hearts with stellar fire. The people of Earth raised their heads, their eyes went bright and said:

‘I will write a poem that will fill the world with love and beauty!’

‘And I will build a majestic temple!’

‘I will grow a beautiful orchard in the barren desert.’

Time passed and little Star saw that very few people became real creators and the majority of them forgot about their dreams.

Little Star went back to her family in the sky and cried:

‘My fire turned out to be too small. What’s the point in using it to light thousands of hearts if a lot of them fade away?’

‘Don’t worry my little Star’, said mommy-star. ‘You did what you could. With one spark you can light thousands of lamps and that’s what you did. But the fire won’t last for long unless each lamp sustains itself.’

Bajka o Ubóstwie i Bogactwie

Do pewnej mądrej sowy przyszły Ubóstwo z Bogactwem, aby rozstrzygnęła, które z nich jest piękniejsze?

Przestraszona sowa myśli: „Jeśli wskażę na Ubóstwo – Bogactwo pogniewa się i odejdzie. Jeśli powiem: piękniejsze jest Bogactwo – Ubóstwo się obrazi i mnie zadręczy. I tak źle, i tak niedobrze”.

Myślała, myślała, aż wymyśliła:

– Gdy tak stoicie w miejscu, nie umiem zadecydować. Musicie zacząć chodzić.

Ubóstwo i Bogactwo zaczęły więc spacerować tam i z powrotem.

W końcu, przyjrzawszy się im przez chwilę, mądra sowa orzekła:

– Ty, Ubóstwo, jesteś bardzo ładne z tyłu, gdy odchodzisz. A ty, Bogactwo, bardzo piękne, gdy przybywasz.

Story about Poverty and Wealth

Once upon a time Poverty and Wealth went together to visit the clever owl, and ask her to decide which one of them was more beautiful.

Terrified, the owl thought to himself: ‘If I say that Poverty is more beautiful, Wealth will be offended and leave, if I say Wealth is more beautiful then Poverty will be offended and will torment me. Any answer I give would be wrong.’

She kept thinking and thinking and then said: ‘I can’t decide when you are both standing still, you need to walk around.’

Poverty and Wealth started to walk back and forth together.

At last the clever owl made up her mind and said, while looking at both of them:

‘Poverty, you are beautiful when you’re leaving. And Wealth, you are beautiful when you are arriving.’

Bajka o Miłości

Dawno, dawno temu była sobie na morzu wyspa, na której mieszkały wszystkie duchowe wartości. Ale pewnego dnia wyspa zaczęła tonąć. Wszystkie wartości wsiadały na swe statki i zaczynały odpływać. Na wyspie została tylko Miłość. Nie miała ona własnego statku. Czekała, aż ktoś zaprosi ją na swój pokład.

Kiedy jednak nie było już na co czekać – postanowiła zwrócić się o pomoc do Bogactwa.

– Och, wziąłbym cię na mój statek – odpowiedziało Bogactwo – ale mam tyle klejnotów i złota, że na nic nie mam już miejsca.

Gdy odpływał statek Smutku, prosiła o to samo Smutek, ale ten odpowiedział:

– Przepraszam, kochanie, jestem taki smutny, że muszę zostać sam.

Potem zobaczyła, jak odpływa Duma. I ją poprosiła o pomoc, ale ta z kolei odpowiedziała, że zakłóci to harmonię na jej statku. Przepływała też w pobliżu Radość, ale była tak zajęta zabawą, że nie usłyszała nawoływań Miłości.

Gdy sytuacja Miłości stała się już dość rozpaczliwa, nagle gdzieś z tyłu usłyszała głos:

– Zapraszam cię tutaj, chodź! Zabiorę cię ze sobą!

Miłość odwróciła się i zobaczyła starego człowieka. Pomógł on jej przeprawić się przez morze i wysadził ją bezpiecznie na ląd. Kiedy już odpłynął, Miłość uświadomiła sobie, że zapomniała spytać o jego imię. Zwróciła się więc do Wiedzy:

– Powiedz mi, Wiedzo, kto mnie uratował? Kim był ten stary człowiek?

Wiedza spojrzała na Miłość.

– To był Czas – odparła.

– Czas?! – zdziwiła się Miłość. – Ale dlaczego mnie uratował?

Wiedza ponownie spojrzała na Miłość, a potem w kierunku zachodzącego słońca, w stronę którego odpłynął stary człowiek:

– Bo tylko Czas wie, jak ważna jest w życiu Miłość.

Story about Love

Once upon a time there was an island in the sea, where all moral values lived. But one day the sea started to swell and flood the island. All values began to flee on their own ships. Only Love stayed on the island. She didn’t have her own ship. She was waiting for someone to invite her on board.

When time had almost run out she asked Wealth for help.

‘I would take you on board’ – Wealth said – ‘But I’ve got so much treasure and gold that there is no space for anything else.’ When Sorrow’s ship was leaving, Love asked Sorrow the same question but he only answered: ‘I am sorry, my dear, I am so sad that I need to stay on my own.’ Then Love saw that Pride was leaving. So she asked her for help but heard in reply that it would disturb the harmony on her ship. Joy was floating nearby, however she was so busy playing and laughing that she didn’t hear Love’s desperate calls.

When the situation was turning from bad to worse Love suddenly heard a voice at her back:

‘Come with me! Come here! I’ll take you with me.’ Love turned around and saw an old man. He took her across the sea and got her ashore safely. Only when he left Love realized she didn’t get the chance to ask his name. So she asked Knowledge:

‘Tell me Knowledge, who saved me? Who was this old Man?’

Knowledge looked at Love:

‘It was Time’ – she said.

‘Time?’ – said Love with surprise in her voice – ‘but why did he save me?’

Knowledge looked at Love and looked in the direction that the old Man had left, the direction of the Sun which was going down and answered:

‘Because only Time knows the importance of Love in life.’

Bajka o czarodziejskim kwiecie miłości

W pobliżu królewskiego pałacu zebrali się oblubieńcy, aby obserwować, jak rozkwita czarodziejski kwiat miłości. Ziarno czarodziejskiego kwiatu z poruczenia bogini zakochanych zasadził w pałacowym ogrodzie Amor, nadworny elf bogini. Teraz rozpoczynała się uroczystość. Przy dźwiękach subtelnej muzyki setki młodych oczu patrzyło z zapartym tchem, jak z ziemi kiełkuje łodyga i jak na niej wznosi się czarodziejski kielich. Elf Amor zatrzepotał skrzydłami i krzyknął:

– Wypowiedzcie teraz najpiękniejsze zdania o miłości, a kielich przy tych słowach się rozwinie!

Do przodu wysunął się najdzielniejszy młody chłopak i rzekł:

– Miłość! Najcudowniejsze niebo skryte w jednym spojrzeniu!

Z kielicha otworzył się pierwszy delikatny płatek.

– Miłość! Cały ocean w jednej łzie! – powiedział drugi chłopiec i na kwiatku otworzył się drugi płatek.

– Burza w jednym westchnieniu!

– Ogromna błyskawica w jednym dotyku!

– Cała wieczność zamknięta w jednej chwili!

Jeden za drugim wypowiadali piękne zdania o miłości. Kielich coraz szerzej otwierał swe kolorowe płatki, wypełniając powietrze czarodziejskimi aromatami miłości. Wreszcie, gdy wszystkie sentencje zostały już wypowiedziane, otwarty kwiat nagle opuścił głowę, a jego płatki pociemniały. Tłum zamarł. W tym momencie jedna z dziewcząt podbiegła do kwiatu i zaczęła błagać:

– Jeśli zwiędniesz, kwiecie, i ja umrę bez miłości.

Do dziewczyny podszedł młody chłopak, objął ją i przysiągł:

– Kocham cię, nie pozwolę ci umrzeć.

Kwiat podniósł główkę i rozświetlił swe płatki jeszcze bardziej niż na początku.

– Słowa o miłości są piękne, ale miłość jest piękniejsza niż jakiekolwiek słowa – szepnął.

Story about the magical flower of Love

Near the royal palace the betrothed gathered to observe how the magical flower of love blossoms. The seeds of the magical flower were planted in the palace garden by the elf – Amor – on the orders of the Goddess of Love. Now the celebrations had started. With subtle sounds of music, hundreds of young people with bated breath observed how a stream of flowers was shooting from the ground with its magical cup on the top. Elf Amor fluttered his wings and shouted:

‘Let everyone speak the most beautiful sentences of love and the cup will open with these words!’

The bravest young man stepped forward and said:

‘Love! It’s a beautiful heaven in one gaze!’

One petal opened.

‘Love! It’s the ocean in one tear!’, said a second boy and another petal opened.

‘It’s a storm in one sight!’

‘It’s lightning in one touch!’