Wydawca: GWP Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Kategoria: Poradniki Język: polski Rok wydania: 2013

Asertywność. Sięgaj po to, czego chcesz, nie raniąc innych ebook

Robert Alberti, Michael Emmons

4 (1)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 363 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Asertywność. Sięgaj po to, czego chcesz, nie raniąc innych - Robert Alberti, Michael Emmons

Ponad milion sprzedanych egzemplarzy! Bezczelna czy pewna siebie? Asertywny czy agresywny? Cienka jest granica pomiędzy tymi postawami. Jak więc wyrażać swoje uczucia i potrzeby, nie raniąc innych? Na te i wiele innych pytań odpowiedzą autorzy tej książki. Asertywność zapoczątkowała rewolucję w relacjach partnerskich. Psychologowie polecają ją jako najbardziej kompletny, praktyczny i kompetentny kurs asertywności. Najnowsze wydanie zostało poszerzone o nowy materiał: podejmowanie decyzji, aby wyrazić siebie, wyrażanie gniewu, leczenie lęków. Ten przetłumaczony na kilkanaście języków poradnik krok po kroku prezentuje pokonywanie przeszkód na drodze do asertywnego myślenia i działania. Nie daj się! Tak w skrócie można opisać sztukę bycia asertywnym. Przede wszystkim jest to umiejętność tworzenia zdrowych relacji, której trzeba się po prostu nauczyć. A do nauki potrzebny jest DOBRY podręcznik!

Opinie o ebooku Asertywność. Sięgaj po to, czego chcesz, nie raniąc innych - Robert Alberti, Michael Emmons

Fragment ebooka Asertywność. Sięgaj po to, czego chcesz, nie raniąc innych - Robert Alberti, Michael Emmons

Ty­tuł ory­gi­na­łu: Your per­fect ri­ght. A gu­ide to as­ser­ti­ve li­ving

Co­py­ri­ght © 1970, 1974, 1978, 1982, 1986, 1990, 1995, 2001, 2008

by Ro­bert E. Al­ber­ti and Mi­cha­el L. Em­mons.

Pu­bli­shed by ar­ran­ge­ment with Im­pact Pu­bli­shers, Inc. P.O. Box 6016,

Ata­sca­de­ro, Ca­li­for­nia 93423 U.S.A.

Co­py­ri­ght © for the Po­lish edi­tion by Gdań­skie Wy­daw­nic­two Psy­cho­lo­gicz­ne, So­pot 2012.

Wszyst­kie pra­wa za­strze­żo­ne. Książ­ka ani żad­na jej część nie może być prze­dru­ko­wy­wa­na ani w ża­den spo­sób re­pro­du­ko­wa­na lub od­czy­ty­wa­na w środ­kach ma­so­we­go prze­ka­zu bez pi­sem­nej zgo­dy Gdań­skie­go Wy­daw­nic­twa Psy­cho­lo­gicz­ne­go.

Wy­da­nie trze­cie w ję­zy­ku pol­skim

Prze­kład: Ma­ciej Adam Mi­chal­ski

Re­dak­cja po­lo­ni­stycz­na: Agniesz­ka Ły­sik

Ko­rek­ta: Pa­try­cja Pa­cy­niak

Skład: Mi­ro­sław Toj­za

Pro­jekt okład­ki: Mo­ni­ka Pol­lak

Zdję­cie na okład­ce: © pho­to­cu­isi­ne/Cor­bis

ISBN 978-83-7489-445-6

Gdań­skie Wy­daw­nic­two Psy­cho­lo­gicz­ne Sp. z o.o.

ul. J. Bema 4/1a, 81-753 So­pot

tel./faks 58 551 61 04

e-mail:gwp@gwp.pl

www.gwp.pl

www.wy­daw­nic­two­gwp.pl

Skład wersji elektronicznej:

Virtualo Sp. z o.o.

Podziękowania

Dzie­więć wy­dań1 książ­ki, pra­wie pół­to­ra mi­lio­na sprze­da­nych eg­zem­pla­rzy, prze­kła­dy na po­nad dwa­dzie­ścia ję­zy­ków, mnó­stwo po­chleb­nych opi­nii czy­tel­ni­ków. Fakt, że na­sza pra­ca wpły­nę­ła na tak wie­lu lu­dzi, daje dużą sa­tys­fak­cję. To za­szczyt sły­szeć, że w cią­gu ostat­nich czte­rech de­kad tak licz­ne gro­no czy­tel­ni­ków, re­cen­zen­tów czy te­ra­peu­tów zna­la­zło coś war­to­ścio­we­go dla sie­bie w na­szej książ­ce.

Oczy­wi­ście nie osią­gnę­li­śmy tego sami. Set­ki (a może i ty­sią­ce) ko­le­gów, zna­nych i nie­zna­nych, pra­cu­ją­cych w dzie­dzi­nie psy­cho­lo­gii lub w in­nych sfe­rach opie­ki nad ludź­mi, wnio­sły wkład w udo­sko­na­le­nie tej książ­ki dzię­ki kry­ty­ce, wspar­ciu, po­chwa­łom i re­ko­men­da­cjom da­nym swo­im klien­tom. Je­ste­śmy bar­dzo wdzięcz­ni, że uwa­ża­cie tę pra­cę za naj­lep­szą z wie­lu po­świę­co­nych aser­tyw­no­ści i wio­dą­cą wśród po­rad­ni­ków. Mamy na­dzie­ję, że ni­niej­sze dzie­wią­te wy­da­nie bę­dzie nadal sta­no­wić war­to­ścio­wy ma­te­riał dla wa­szych klien­tów.

Wie­le osób w cią­gu tych wszyst­kich lat przy­czy­ni­ło się do wzbo­ga­ce­nia na­szej wie­dzy i do suk­ce­su tej książ­ki. Choć spró­bu­je­my po­dzię­ko­wać tym, któ­rzy bez­po­śred­nio nam po­mo­gli, z pew­no­ścią ko­goś po­mi­nie­my. Je­śli nie wy­mie­ni­li­śmy was tu­taj, przyj­mij­cie, pro­si­my, na­sze prze­pro­si­ny. Nie wy­ni­ka to z tego, że nie do­ce­nia­my wa­szej po­mo­cy; po pro­stu nie je­ste­śmy do­sko­na­li. Szcze­gól­ne po­dzię­ko­wa­nia niech przyj­mą: Nan­cy Au­stin, Al­bert El­lis (już nie­ży­ją­cy), Kay Em­mons, Cy­ril

Franks, Ca­rol Geer, W. Ha­rold Grant, Chuck Hil­lin­ger, Ar­nold La­za­rus, La­chlan Mac­Do­nald, Ca­ri­ta i Char­les Mer­ke­ro­wie (już nie­ży­ją­cy), Stan­lee Phelps, wszy­scy nasi przy­ja­cie­le z wy­daw­nic­twa Re­se­arch Press (czę­ścio­wo dla­te­go, że nie opu­bli­ko­wa­li na­szej książ­ki), Mike Ser­ber (już nie­ży­ją­cy), Ja­net Wol­fe, Jo­seph Wol­pe (już nie­ży­ją­cy) i pra­cow­ni­cy Im­pact Pu­bli­shers.

Na koń­cu, ale za to naj­bar­dziej, Ro­bert pra­gnie szcze­gól­nie po­dzię­ko­wać De­bo­rah Al­ber­ti za pięć­dzie­siąt lat wspie­ra­nia i part­ner­stwa. Mi­cha­el dzię­ku­je swo­jej żo­nie Ja­net za jej po­moc w prze­kła­da­niu lek­cji aser­tyw­no­ści na co­dzien­ne wy­zwa­nia zwią­za­ne z ro­dzi­ciel­stwem, pra­cą i mi­ło­ścią.

R. E. A.

M. L. E.

Ata­sca­de­ro i San Luis Obi­spo, Ka­li­for­nia

Luty 2008

Nota wy­daw­cy

Ce­lem tej książ­ki jest do­star­cze­nie do­kład­nych i kom­pe­tent­nych in­for­ma­cji do­ty­czą­cych aser­tyw­no­ści. Pu­bli­ku­jąc ją, wy­daw­ca nie miał na celu udzie­la­nia psy­cho­lo­gicz­nej, me­dycz­nej czy in­nej po­mo­cy pro­fe­sjo­nal­nej. Je­śli ko­niecz­na jest fa­cho­wa kon­sul­ta­cja, na­le­ży zwró­cić się do spe­cja­li­sty.

Część 1Ty i twoje prawo do wyrażania siebie

Rozdział 1Asertywność i ty

Bądź uczci­wy w sto­sun­ku do in­nych, ale uwa­żaj na nich, do­pó­ki nie sta­ną się uczci­wi w sto­sun­ku do cie­bie.

Alan Alda

Czy lu­bisz lody Ben & Jer­ry’s? Co po­wiesz o sma­ku Chun­ky Mon­key, Chub­by Hub­by, Cher­ry Gar­cia albo Whi­te Rus­sian? (Swo­ją dro­gą, chcie­li­by­śmy za­py­tać pro­du­cen­tów, co się sta­ło z tym ostat­nim sma­kiem?).

W po­rząd­ku, wy­star­czy, to pod­stęp­ne py­ta­nie. Kto nie lubi prze­pysz­nych, bar­dzo dro­gich lo­dów (oczy­wi­ście poza tymi nie­szczę­śni­ka­mi, któ­rzy nie to­le­ru­ją lak­to­zy)? Py­ta­my, po­nie­waż za suk­ce­sem Ben & Jer­ry’s – nie­gdyś kra­jo­wej, te­raz już mię­dzy­na­ro­do­wej mar­ki – kry­je się in­te­re­su­ją­ca hi­sto­ria.

W 1984 roku, gdy Ben Co­hen i Jer­ry Gre­en­field cie­szy­li się już god­ną po­zaz­drosz­cze­nia re­pu­ta­cją w No­wej An­glii za spra­wą do­sko­na­łe­go pro­duk­tu „do­mo­wej ro­bo­ty” i umie­ści­li na ety­kiet­ce kro­wy z Ver­mont, fir­ma była bli­ska za­mknię­cia. W tym cza­sie lody mar­ki Ben & Jer­ry’s za­czy­na­ły być roz­po­zna­wa­ne. Wio­dą­ca w tej bran­ży fir­ma Pil­ls­bu­ry – pro­du­cent lo­dów Ha­agen-Dazs, za­gro­żo­na, za­czę­ła su­ge­ro­wać swo­im kon­tra­hen­tom, że nie mogą sprze­da­wać pro­duk­tów Ben & Jer­ry’s, je­śli chcą mieć w ofer­cie jed­no­cze­śnie jej wy­ro­by. Jak moż­na przy­pusz­czać, atak fir­my Pil­ls­bu­ry wy­stra­szył skle­pi­ka­rzy; więk­szość była go­to­wa zre­zy­gno­wać z przy­sma­ku z Ver­mont.

Na szczę­ście dla mi­ło­śni­ków lo­dów, fir­ma Ben & Jer­ry’s nie dała się za­stra­szyć. Oprócz praw­nych dzia­łań an­ty­mo­no­po­lo­wych roz­po­czę­ła kam­pa­nię me­dial­ną pod ha­słem „Cze­go oba­wia się Do­ugh­boy2?”. Za po­mo­cą ulo­tek, T-shir­tów i na­kle­jek eki­pa Ben & Jer­ry’s pro­wa­dzi­ła kam­pa­nię PR, pod­czas gdy za­trud­nio­na przez nich naj­lep­sza kan­ce­la­ria praw­ni­cza z Bo­sto­nu pro­wa­dzi­ła an­ty­mo­no­po­lo­we ne­go­cja­cje na pierw­szej li­nii fron­tu. Po la­tach pro­ce­sów, ape­la­cji i re­kla­my ogól­no­kra­jo­wej spra­wa zo­sta­ła roz­wią­za­na, a mar­ka Ben & Jer­ry’s sta­ła się wio­dą­cą wśród pro­du­cen­tów lo­dów.

Żeby była ja­sność: to nie jest książ­ka o lo­dach, pro­ce­sach an­ty­mo­no­po­lo­wych ani na­wet o wal­ce Da­wi­da z Go­lia­tem (no, może tro­chę o Da­wi­dzie i Go­lia­cie). Nie pro­po­nu­je­my ci me­to­dy osił­ka, któ­ry zno­kau­tu­je ko­goś, kto syp­nie mu pia­skiem w oczy. Nie na­uczy­my cię też tech­nik roz­py­cha­nia się łok­cia­mi lub wy­gry­wa­nia przed są­dem. Je­śli chcesz na­uczyć się ma­ni­pu­lo­wa­nia in­ny­mi, czy­tasz nie­wła­ści­wą książ­kę. Wy­da­je się nam, że w dzi­siej­szym świe­cie jest za dużo ta­kich prak­tyk.

Na­szym ce­lem jest za­chę­ce­nie lu­dzi do sta­wa­nia w obro­nie swo­ich praw – tak jak zro­bi­li to Ben Co­hen i Jer­ry Gre­en­field w sto­sun­ku do Pil­ls­bu­ry w la­tach osiem­dzie­sią­tych ubie­głe­go wie­ku. Pro­sta me­to­da, któ­rą wy­pra­co­wa­li­śmy przez po­nad czter­dzie­ści lat, po­mo­że ci tak po­stę­po­wać. Za­le­ca­my aser­tyw­ność jako na­rzę­dzie słu­żą­ce temu, by two­je re­la­cje z in­ny­mi sta­ły się bar­dziej rów­no­rzęd­ne – by unik­nąć ne­ga­tyw­nych emo­cji jed­nej ze stron, ja­kie czę­sto się po­ja­wia­ją, gdy ko­muś nie uda się wy­ra­zić tego, co czu­je. To po­dej­ście do re­la­cji mię­dzy­ludz­kich re­spek­tu­je god­ność każ­de­go, po­ma­ga­jąc słab­szym wy­rów­nać szan­se i wy­ra­żać sie­bie przy jed­no­cze­snym uwzględ­nie­niu praw in­nych osób. Co wię­cej, po­zwa­la ko­mu­ni­ko­wać in­nym swo­je po­zy­tyw­ne od­czu­cia oraz bro­nić wła­sne­go sta­no­wi­ska.

Jak to dzia­ła?

Opi­sa­ny tu pro­ces sam w so­bie jest bar­dzo pro­sty. Do­star­czy­my ci kil­ku pod­sta­wo­wych in­for­ma­cji i przy­kła­dów oraz ze­sta­wu spe­cjal­nych tech­nik po­stę­po­wa­nia, któ­re mo­żesz wy­ko­rzy­stać. Do cie­bie bę­dzie na­le­ża­ło – je­śli zde­cy­du­jesz się wy­pró­bo­wać na­szą me­to­dę – uważ­ne prze­czy­ta­nie przed­sta­wio­nych za­le­ceń i do­sto­so­wa­nie się do nich. Za­no­si się na dużo pra­cy? Wca­le nie. Po­trzeb­ne będą tyl­ko wy­trwa­łość i de­ter­mi­na­cja, aby two­je ży­cie sta­ło się lep­sze!

Oto jesz­cze je­den przy­kład tego, o czym już pi­sa­li­śmy.

Adam spoj­rzał na ze­ga­rek: była 19.15. Wie­dział, że Lau­ra albo bę­dzie wście­kła, albo za­cznie się za­mar­twiać. Szef zja­wił się przy jego biur­ku o 16.55 i po­pro­sił go o przy­go­to­wa­nie ra­por­tu na ze­bra­nie za­rzą­du, któ­re od­bę­dzie się na­stęp­ne­go dnia o go­dzi­nie 8.15. Taka sy­tu­acja nie zda­rza­ła się pierw­szy raz…

Złość, za­kło­po­ta­nie, a na­wet po­czu­cie bez­rad­no­ści – oto emo­cje, ja­kie są skut­kiem ta­kich sy­tu­acji. Co moż­na zro­bić? Jak po­wie­dzieć o swo­ich uczu­ciach, kie­dy po­ja­wia się tego ro­dza­ju fru­stra­cja? Nie ma ła­twych od­po­wie­dzi, ale ja­kieś roz­wią­za­nia ist­nie­ją, je­śli tyl­ko je­steś go­tów do pod­ję­cia od­po­wied­nie­go wy­sił­ku. Być może bę­dzie to wy­ma­ga­ło od cie­bie do­ko­na­nia zmian w two­im ży­ciu.

Zmie­nia­nie sa­me­go sie­bie to cięż­ka pra­ca, ale je­steś w sta­nie ją wy­ko­nać, a my po­ka­że­my ci, jak to zro­bić. Ta książ­ka za­wie­ra spraw­dzo­ny pro­gram – ogól­nie zwa­ny tre­nin­giem aser­tyw­no­ści – udo­sko­na­la­nia krok po kro­ku swo­ich re­la­cji z oto­cze­niem. Je­ste­śmy prze­ko­na­ni, że je­śli po­pra­cu­jesz nad wpro­wa­dze­niem go w ży­cie, to bę­dzie ci do­brze słu­żył. Dzię­ki temu pro­gra­mo­wi mi­lio­ny lu­dzi na­uczy­ły się wy­ra­żać sie­bie w spo­sób bar­dziej efek­tyw­ny i osią­gać wię­cej ce­lów ży­cio­wych.

Być może bę­dziesz zdu­mio­ny – tak jak i my by­li­śmy, kie­dy na­sze ba­da­nia zo­sta­ły opu­bli­ko­wa­ne – gdy się do­wiesz, że mózg czło­wie­ka po­sia­da zna­ko­mi­ty sys­tem sie­ci neu­ro­no­wych, któ­re mają zna­czą­cy wpływ na za­cho­wa­nia spo­łecz­ne. Do­pie­ro w ostat­niej de­ka­dzie ba­da­cze zaj­mu­ją­cy się mó­zgiem od­kry­li w nim klu­czo­we ukła­dy. Są one waż­ne z punk­tu wi­dze­nia na­szej zdol­no­ści do sku­tecz­ne­go wy­ra­ża­nia emo­cji wo­bec in­nych.

Aser­tyw­ność i mózg

W ostat­nich la­tach prze­pro­wa­dzo­no ty­sią­ce ba­dań nad roz­wo­jem mó­zgu i jego funk­cja­mi. Jak do­wo­dzą na­ukow­cy, zdol­ność jed­nost­ki do two­rze­nia szczę­śli­wych re­la­cji spo­łecz­nych roz­wi­ja się na wcze­snym eta­pie ży­cia i zo­sta­je do­słow­nie za­pi­sa­na po­przez sie­ci neu­ro­nal­ne w mó­zgu. Na pod­sta­wie tych ba­dań psy­cho­lo­go­wie twier­dzą, że w mniej­szym lub więk­szym stop­niu ro­dzi­my się z tem­pe­ra­men­tem – czymś po­dob­nym do tego, co kie­dyś dość luź­no na­zy­wa­no oso­bo­wo­ścią.

Te mó­zgo­we wzor­ce spo­łecz­nej in­te­li­gen­cji sku­pia­ją się na dwóch kwe­stiach:

■ wraż­li­wo­ści na uczu­cia in­nych osób (np. zdol­no­ści do roz­po­zna­wa­nia uczuć in­nych i wczu­wa­nia się w nie);

■ be­ha­wio­ral­nych umie­jęt­no­ściach wła­ści­we­go re­ago­wa­nia na te uczu­cia (np. umie­jęt­no­ściach spo­łecz­nych).

Wzor­ce re­ak­cji usta­lo­ne w mó­zgu na wcze­snym eta­pie roz­wo­ju trud­no zmie­nić, ale moż­na to zro­bić. To zna­czy, że każ­dy może się na­uczyć bar­dziej efek­tyw­ne­go wy­ra­ża­nia sie­bie. Wy­ni­ka z tego tak­że, że bę­dziesz mu­siał uwzględ­nić swój tem­pe­ra­ment i styl ucze­nia.

Lu­dzie, dla któ­rych cen­tral­ną spra­wą jest wraż­li­wość na uczu­cia in­nych osób, będą mu­sie­li roz­wi­nąć zdol­ność roz­po­zna­wa­nia sy­gna­łów (spo­łecz­nych wska­zó­wek) od nich po­cho­dzą­cych i od­kryć, jak roz­po­zna­wać i ro­zu­mieć ich po­trze­by, uczu­cia i za­cho­wa­nie. (In­te­re­su­ją­cy jest fakt, że psy­cho­lo­go­wie wy­ko­na­li ogrom­ną pra­cę na tym polu, za­nim uda­ło się zba­dać wzor­ce za­ko­rze­nio­ne w mó­zgu; w la­tach sześć­dzie­sią­tych i sie­dem­dzie­sią­tych XX wie­ku na­zy­wa­li­śmy to tre­nin­giem wraż­li­wo­ści).

Lu­dzie, któ­rzy po­win­ni się na­uczyć be­ha­wio­ral­nych umie­jęt­no­ści wła­ści­we­go re­ago­wa­nia na uczu­cia in­nych osób, od­kry­ją, że aser­tyw­ność – umie­jęt­ność, o któ­rej do­wiesz się z tej książ­ki – jest głów­ną kom­pe­ten­cją spo­łecz­ną.

Ba­da­nia mó­zgu pod ką­tem re­la­cji spo­łecz­nych są nowe, bar­dzo eks­cy­tu­ją­ce, sta­le się roz­wi­ja­ją i są bar­dzo zło­żo­ne. Da­lej na­pi­sze­my jesz­cze wię­cej na ten te­mat.

Kto po­trze­bu­je aser­tyw­no­ści?

Jo­an­na bar­dzo się iry­to­wa­ła, kie­dy jej są­siad przy­cho­dził do niej i plot­ko­wał o in­nych są­sia­dach przez czter­dzie­ści pięć mi­nut bez prze­rwy. Głów­nie złos’ciła się na sie­bie, gdyż po­zwa­la­ła, by cała sy­tu­acja po­wta­rza­ła się po raz ko­lej­ny.

Czy ni­niej­sza książ­ka jest prze­zna­czo­na głów­nie dla lu­dzi, któ­rzy tak ja­kJo­an­na nie są w sta­nie sa­mo­dziel­nie bro­nić wła­snych praw? Tyl­ko w pew­nej mie­rze. Dla nich na­pi­sa­li­śmy pierw­szą jej wer­sję, wy­da­ną w 1970 roku. Jed­nak przez te wszyst­kie lata wie­le się na­uczy­li­śmy i jed­no wie­my na pew­no: każ­dy po­trze­bu­je cza­sa­mi po­moc­nej dło­ni, by le­piej ukła­dać so­bie sto­sun­ki z ludź­mi.

Je­śli je­steś jak więk­szość z nas, two­ja oso­bi­sta moc jest co­dzien­nie osła­bia­na – w domu, w pra­cy, w szko­le, w skle­pach i re­stau­ra­cjach, na spo­tka­niach w klu­bach – me­to­da­mi za­rów­no ba­nal­ny­mi, jak i zna­czą­cy­mi. Wie­lu lu­dzi czu­je się za­gu­bio­nych, nie znaj­du­jąc wła­ści­we­go spo­so­bu po­stę­po­wa­nia. Jak na przy­kład re­agu­jesz, kie­dy:

■ chcesz prze­rwać sło­wo­tok dzwo­nią­ce­go do cie­bie akwi­zy­to­ra?

■ twój współ­pra­cow­nik trak­tu­je cię z góry?

■ twój part­ner ob­rzu­ca cię nie­przy­zwo­ity­mi spoj­rze­nia­mi?

■ wie­ża ste­reo u są­sia­da dud­ni o trze­ciej nad ra­nem?

■ jed­no z two­ich dzie­ci od­no­si się do cie­bie opry­skli­wie?

Czy po­tra­fisz wy­ra­zić cie­płe, po­zy­tyw­ne uczu­cia wo­bec in­nej oso­by? Czy bez pro­ble­mu roz­po­czy­nasz kon­wer­sa­cję z nie­zna­jo­mym na przy­ję­ciu? Czy cza­sem masz po­czu­cie, że je­steś nie­sku­tecz­ny przy po­ka­zy­wa­niu in­nym, cze­go pra­gniesz? Czy mó­wie­nie „nie” oso­bom, któ­re po­tra­fią sku­tecz­nie prze­ko­ny­wać, sta­no­wi dla cie­bie trud­ność? Czy czę­sto znaj­du­jesz się na dole gru­po­wej hie­rar­chii, po­py­cha­ny przez in­nych? Czy też może sam je­steś tym, któ­ry roz­py­cha się łok­cia­mi, aby wy­szło na two­je?

W tych i wie­lu in­nych po­dob­nych sy­tu­acjach wszy­scy po­trze­bu­je­my pew­nej stra­te­gii prze­trwa­nia: spo­so­bów po­stę­po­wa­nia, któ­re – przy usza­no­wa­niu god­no­ści każ­dej ze stron – uzmy­sło­wią in­nym lu­dziom, że coś jest nie tak. Nie­któ­rzy ra­dzą so­bie w ta­kich sy­tu­acjach, dła­wiąc emo­cje, po­grą­ża­jąc się w mil­cze­niu i ogar­nia­ją­cej ich iry­ta­cji. Inni z ko­lei ob­rzu­ca­ją agre­so­ra prze­kleń­stwa­mi, usi­łu­jąc go uka­rać lub od­zy­skać prze­wa­gę.

Są­dzi­my, że jest na to lep­szy spo­sób. Je­ste­śmy zwo­len­ni­ka­mi rów­no­ści jako sty­lu po­stę­po­wa­nia. Nie sta­wia­nia na swo­im. Nie od­pła­ca­nia pięk­nym za na­dob­ne. Ale też nie nad­sta­wia­nia dru­gie­go po­licz­ka. Uwa­ża­my, że bar­dzo waż­ne jest utwier­dza­nie każ­de­go, z kim mamy kon­takt, w po­czu­ciu wła­snej war­to­ści.

Aser­tyw­ność to na­rzę­dzie, któ­re spra­wi, że two­je re­la­cje z in­ny­mi sta­ną się rów­no­rzęd­ne.

Cho­ciaż nie ma jed­ne­go wła­ści­we­go spo­so­bu ra­dze­nia so­bie w ta­kich sy­tu­acjach, jest kil­ka pod­sta­wo­wych za­sad, któ­re po­mo­gą ci od­zy­skać pew­ność sie­bie i sku­tecz­ność w two­ich re­la­cjach z in­ny­mi. Do­wiesz się o tych za­sa­dach z tej książ­ki. Na­uczysz się, jak wy­pra­co­wy­wać i sto­so­wać tak­ty­ki, któ­re są uczci­we i spra­wia­ją, że po­czu­cie god­no­ści obu stron nie zo­sta­je na­ru­szo­ne.

Nie mu­sisz onie­śmie­lać in­nych, by sa­me­mu nie ulec onie­śmie­le­niu. Nie mu­sisz się go­dzić na to, by kto­kol­wiek tobą po­mia­tał. Dzię­ki opa­no­wa­niu tech­nik sku­tecz­nej aser­tyw­no­ści bę­dziesz umiał uczci­wie i bez­po­śred­nio ra­dzić so­bie w ta­kich sy­tu­acjach oraz po­zo­sta­wać z każ­dym na rów­nej sto­pie – przy­najm­niej w więk­szo­ści wy­pad­ków. W ram­ce 1.1 przed­sta­wia­my wię­cej przy­kła­dów co­dzien­nych sy­tu­acji wy­ma­ga­ją­cych aser­tyw­no­ści.

Ram­ka 1.1.

Po­wszech­ne sy­tu­acje wy­ma­ga­ją­ce aser­tyw­no­ści

■ Chciał­byś, żeby twój part­ner czę­ściej ini­cjo­wał zbli­że­nia.

■ Je­steś zmę­czo­ny ro­dzin­ny­mi kłót­nia­mi przy obie­dzie.

■ Chciał­byś, żeby two­je do­ro­słe dzie­ci czę­ściej cię od­wie­dza­ły.

■ Masz za­strze­że­nia do spo­so­bu, w jaki trak­tu­je się star­szych pa­cjen­tów w two­jej przy­chod­ni.

■ Twój współ­lo­ka­tor zbyt czę­sto ma go­ści, któ­rzy sie­dzą do póź­na, za­kłó­ca­jąc twój spo­kój.

■ Otrzy­ma­łeś e-mail, któ­ry wy­da­je ci się obe­lży­wy.

■ Twój współ­pra­cow­nik zbyt­nio in­te­re­su­je się two­im ży­ciem pry­wat­nym.

■ Twój szef ma nad­mier­ne wy­ma­ga­nia an­ga­żu­ją­ce twój wol­ny czas.

■ Do­wie­dzia­łeś się o nie­le­gal­nych prak­ty­kach ma­ją­cych miej­sce w two­im miej­scu pra­cy.

■ Two­ja fir­ma zaj­mu­je sta­no­wi­sko po­li­tycz­ne, z któ­rym się nie zga­dzasz.

■ Bar­dzo zde­ner­wo­wa­ła cię ostat­nia de­cy­zja rady szko­ły.

■ Twój pra­co­daw­ca nie pła­ci ta­kich sa­mych pen­sji za tę samą pra­cę ko­bie­tom i męż­czy­znom.

■ Me­cha­nik sa­mo­cho­do­wy wy­ko­nał na­pra­wę, na któ­rą nie wy­ra­zi­łeś zgo­dy.

■ Go­spo­darz domu od­ma­wia zro­bie­nia ko­niecz­nych na­praw w two­jej klat­ce.

■ Twoi są­sie­dzi urzą­dza­ją gło­śne przy­ję­cia trwa­ją­ce do rana.

■ Wi­dzo­wie w ki­nie roz­ma­wia­ją zbyt gło­śno w trak­cie se­an­su.

■ Wiesz, że dziec­ko są­sia­da znę­ca się nad two­ją po­cie­chą.

■ Wi­dzia­łeś, jak inni ścią­ga­ją na eg­za­mi­nie.

■ Jako na­uczy­ciel chcesz zwięk­szyć dys­cy­pli­nę na lek­cjach.

■ Chciał­byś umieć otwar­cie wy­ra­żać mi­łość i uzna­nie.

■ Two­je dziec­ko jest ofia­rą znę­ca­nia w dro­dze ze szko­ły.

■ Nie umiesz od­ma­wiać in­nym przy­słu­gi i od­rzu­cać za­pro­szeń.

■ Kie­dy pro­szą cię o wy­ra­że­nie zda­nia, czę­sto mó­wisz: „Nie ob­cho­dzi mnie to”.

■ Na au­to­stra­dzie inni kie­row­cy czę­sto za­jeż­dża­ją ci dro­gę.

■ Bo­isz się oka­zy­wać złość.

■ W re­stau­ra­cji masz pro­blem z pro­sze­niem o ob­słu­że­nie.

■ Sprze­daw­cy czę­sto usil­nie na­kła­nia­ją cię do ku­po­wa­nia rze­czy, któ­rych nie po­trze­bu­jesz.

Aser­tyw­ność jako al­ter­na­ty­wa

Pau­li­na iMi­chał nie byli pew­ni, czy kel­ner o nich za­po­mniał, igno­ro­wał ich, czy po pro­stu był bar­dzo za­ję­ty. Nie po­ja­wiał się przy ich sto­li­ku co naj­mniej od pięt­na­stu mi­nut. A oni mie­li bi­le­ty do te­atru…

Aser­tyw­ność to al­ter­na­ty­wa dla oso­bi­stej bez­sil­no­ści i ma­ni­pu­la­cji. Znaj­dziesz w tej książ­ce opis pro­gra­mu, któ­ry po­ma­ga kształ­to­wać wia­rę we wła­sne siły i sza­cu­nek dla in­nych. Moc­no wie­rzy­my w rów­ną war­tość wszyst­kich lu­dzi. W tej książ­ce hoł­du­je­my temu prze­ko­na­niu i po­pie­ra­my po­zy­tyw­ne re­la­cje mię­dzy ludź­mi, któ­rzy sza­nu­ją i ce­nią sie­bie na­wza­jem.

Jest wie­le – być może to­bie zna­nych – po­pu­lar­nych po­glą­dów na te­mat aser­tyw­no­ści. Nie zga­dza­my się z więk­szo­ścią z nich! Na przy­kład ko­miks Zig­gy z lat sie­dem­dzie­sią­tych sta­no­wi ilu­stra­cję nie­for­tun­ne­go po­dej­ścia, któ­re prze­ję­ło wie­le osób. Ob­ra­zek przed­sta­wiał bo­ha­te­ra zbli­ża­ją­ce­go się do drzwi z na­pi­sem: „Kurs szko­le­nia aser­tyw­no­ści”. Pod tą wy­wiesz­ką wid­nia­ła kart­ka: „Nie za­wra­caj so­bie gło­wy pu­ka­niem, ła­duj się pro­sto do środ­ka!”. (Praw­do­po­dob­nie do­my­ślasz się, ja­kie jest na­sze zda­nie: roz­py­cha­nie się to nie jest aser­tyw­ność!).

W nie­któ­rych po­pu­lar­nych po­rad­ni­kach pi­sze się o aser­tyw­no­ści jako tech­ni­ce po­zwa­la­ją­cej sta­wiać na swo­im. To nie jest nasz cel. Nie znaj­dziesz w tej książ­ce sztu­czek ma­ni­pu­lo­wa­nia in­ny­mi. W za­mian pro­pa­gu­je­my mniej agre­syw­ny po­gląd na au­to­ek­spre­sję i pró­bu­je­my sko­ry­go­wać to błęd­ne mnie­ma­nie o aser­tyw­no­ści. Po­mo­że­my ci ja­sno okre­ślić two­je oso­bi­ste cele i po­ka­że­my, jak za­pa­no­wać nad wła­snym ży­ciem bez chę­ci kon­tro­lo­wa­nia in­nych.

Agre­sja i aser­tyw­ność czę­sto są my­lo­ne, ale za­cho­wa­nie aser­tyw­ne nie spro­wa­dza się do po­mia­ta­nia in­ny­mi ludź­mi, kwe­stio­no­wa­nia ich praw czy też znę­ca­nia się nad nimi. Aser­tyw­ność od­zwier­cie­dla praw­dzi­wą tro­skę o pra­wa każ­de­go czło­wie­ka.

Oto na­sza de­fi­ni­cja zdro­wej aser­tyw­nej re­ak­cji:

[bq]Aser­tyw­na au­to­ek­spre­sja to bez­po­śred­nie, zde­cy­do­wa­ne, po­zy­tyw­ne, a kie­dy to ko­niecz­ne – nie­ustę­pli­we dzia­ła­nie sprzy­ja­ją­ce kształ­to­wa­niu rów­no­ści w re­la­cjach mię­dzy­ludz­kich. Aser­tyw­ność umoż­li­wia nam dzia­ła­nie w na­szym naj­lep­szym in­te­re­sie, obro­nę wła­sne­go sta­no­wi­ska bez nad­mier­ne­go lęku, eg­ze­kwo­wa­nie wła­snych praw bez na­ru­sza­nia praw in­nych osób oraz swo­bod­ne i szcze­re wy­ra­ża­nie uczuć (np. przy­wią­za­nia, mi­ło­ści, przy­jaź­ni, nie­za­do­wo­le­nia, iry­ta­cji, zło­ści, żalu, smut­ku).

Więk­szość lu­dzi ma skłon­ność do mało aser­tyw­nych re­ak­cji w trud­nych sy­tu­acjach i roz­wa­ża po wszyst­kim, ja­kie po­stę­po­wa­nie by­ło­by wte­dy naj­wła­ściw­sze. Inni z ko­lei za­cho­wu­ją się agre­syw­nie i wy­wie­ra­ją sil­ne ne­ga­tyw­ne wra­że­nie, cze­go póź­niej czę­sto ża­łu­ją. Po­sze­rza­jąc re­per­tu­ar bar­dziej sto­sow­nych aser­tyw­nych za­cho­wań, bę­dziesz mógł w róż­no­rod­nych sy­tu­acjach wy­bie­rać wła­ści­we i sku­tecz­ne re­ak­cje.

Prze­szko­dy w au­to­ek­spre­sji

Po­ma­ga­jąc wie­lu lu­dziom na­uczyć się ce­nie­nia i wy­ra­ża­nia sie­bie w spo­sób szcze­ry i bez­po­śred­ni, od­kry­li­śmy trzy szcze­gól­nie kło­po­tli­we prze­szko­dy w uzna­wa­niu wła­snej war­to­ści:

■ wie­le osób nie wie­rzy, że ma pra­wo do aser­tyw­no­ści;

■ wie­le osób jest peł­nych nie­po­ko­ju lub lęku przed by­ciem aser­tyw­ny­mi;

■ wie­lu oso­bom bra­ku­je umie­jęt­no­ści sku­tecz­nej au­to­ek­spre­sji.

Do­dat­ko­wo ostat­nie ba­da­nia z dzie­dzi­ny neu­ro­bio­lo­gii rzu­ca­ją nowe świa­tło na oma­wia­ne tu kwe­stie. Na przy­kład na­ukow­cy ba­da­ją­cy mózg twier­dzą obec­nie, że nie­któ­rzy z nas ro­dzą się z ge­ne­tycz­ny­mi pre­dys­po­zy­cja­mi do nie­śmia­ło­ści lub spo­łecz­ne­go wy­co­fa­nia. Jed­nak na­wet taką prze­szko­dę moż­na po­ko­nać dzię­ki skru­pu­lat­ne­mu sto­so­wa­niu pro­ce­dur, któ­re tu opi­su­je­my. Sku­pi­li­śmy się szcze­gól­nie wła­śnie na prze­szko­dach w ko­rzy­sta­niu z siły oso­bi­stej i utrzy­my­wa­nia zdro­wych re­la­cji, przed­sta­wia­jąc jed­no­cze­śnie spraw­dzo­ne i sku­tecz­ne me­to­dy ich po­ko­na­nia.

W dal­szych roz­dzia­łach za­cho­wa­nie agre­syw­ne, aser­tyw­ne i nie­aser­tyw­ne są zi­lu­stro­wa­ne dużą licz­bą przy­kła­dów i za­le­ceń, któ­re po­ka­żą ci, jak po­słu­gi­wać się tymi roz­róż­nie­nia­mi.

War­to wspo­mnieć o jesz­cze jed­nym po­zy­tyw­nym fak­cie: ba­da­nia mó­zgu wy­ka­za­ły tak­że, że je­ste­śmy wy­po­sa­że­ni w ko­mór­ki, któ­re na­ukow­cy na­zy­wa­ją neu­ro­na­mi lu­strza­ny­mi, a któ­re po­zwa­la­ją nam na­śla­do­wać za­cho­wa­nia in­nych osób, po­ma­ga­ją uczyć się spo­łecz­nie ak­cep­to­wa­nych za­cho­wań i efek­tyw­nie re­ago­wać. Po­nie­waż dużo do­wie­dzie­li­śmy się o ludz­kiej sile i sła­bo­ściach, me­to­dy au­to­ek­spre­sji, któ­rych na­uczy­my cię za spra­wą tej książ­ki, będą dla cie­bie po­tęż­nym źró­dłem oso­bi­stej sku­tecz­no­ści.

Ja­kie ko­rzy­ści od­nie­siesz z lek­tu­ry tej książ­ki?

Na­uka aser­tyw­nych re­ak­cji zre­du­ku­je lęk, jaki mo­żesz od­czu­wać w kon­tak­tach z in­ny­mi. Być może po­czu­jesz się le­piej tak­że pod in­ny­mi wzglę­da­mi. Na­wet ta­kie fi­zycz­ne do­le­gli­wo­ści, jak ból gło­wy, ogól­ne zmę­cze­nie, za­bu­rze­nia żo­łąd­ko­we, wy­syp­ka i ast­ma, mogą być zwią­za­ne z nie­moż­no­ścią wy­kształ­ce­nia aser­tyw­nych za­cho­wań. Aser­tyw­ność może ci po­móc unik­nąć ta­kich ob­ja­wów.

Set­ki ba­dań wy­ka­za­ły, że dzię­ki roz­wi­nię­ciu zdol­no­ści do obro­ny wła­snych ra­cji i dzia­ła­nia z wła­snej ini­cja­ty­wy mo­że­my zmniej­szyć stres i zwięk­szyć po­czu­cie wła­snej war­to­ści. Nie­zli­czo­na licz­ba lu­dzi, któ­rzy mie­li pro­ble­my z wy­ra­ża­niem uczuć, osią­gnę­ła speł­nie­nie dzię­ki opa­no­wa­niu sku­tecz­nych aser­tyw­nych za­cho­wań.

Mo­żesz stać się zdrow­szy, le­piej się kon­tro­lo­wać w re­la­cjach z in­ny­mi, mieć wię­cej śmia­ło­ści i spraw­no­ści w dzia­ła­niu, a tak­że bar­dziej spon­ta­nicz­nie wy­ra­żać swo­je uczu­cia. I praw­do­po­dob­nie od­kry­jesz, że je­steś tak­że bar­dziej po­dzi­wia­ny przez in­nych.

Nie­za­leż­nie do tego, czy two­je cele mają cha­rak­ter oso­bi­sty, to­wa­rzy­ski, za­wo­do­wy, czy też wią­żą się ze zmia­ną świa­ta, prze­ko­nasz się, że uważ­ne prze­stu­dio­wa­nie i za­sto­so­wa­nie opi­sa­nych w tej książ­ce me­tod i prak­tycz­nych za­le­ceń po­mo­że ci wy­pra­co­wać bar­dziej sku­tecz­ne spo­so­by au­to­ek­spre­sji i two­rzyć zdrow­sze re­la­cje.

W tej książ­ce nie znaj­dziesz sztu­czek ma­ni­pu­lo­wa­nia in­ny­mi.

Cie­szy nas nie­zwy­kle fakt, że ty­sią­ce te­ra­peu­tów po­le­ci­ły tę książ­kę swo­im klien­tom jako po­ży­tecz­ną lek­tu­rę. Być może wła­śnie dla­te­go i ty ją czy­tasz. To sa­tys­fak­cjo­nu­ją­ce, że w trzech nie­za­leż­nych an­kie­tach prze­pro­wa­dzo­nych wśród prak­ty­ku­ją­cych spe­cja­li­stów na­sza pu­bli­ka­cja otrzy­ma­ła naj­wyż­sze oce­ny spo­śród naj­czę­ściej re­ko­men­do­wa­nych po­rad­ni­ków.

Za­nim przej­dziesz do na­stęp­ne­go roz­dzia­łu, po­myśl choć chwi­lę o wła­snych ce­lach. Czy szu­kasz po­mo­cy w okre­ślo­nych sfe­rach ży­cia, na przy­kład w pra­cy lub re­la­cjach ro­dzin­nych? Pod ja­kim wzglę­dem two­je ży­cie mia­ło­by się zmie­nić? Usta­la­niem ce­lów wła­sne­go roz­wo­ju za­ję­li­śmy się w roz­dzia­le 7, ale już te­raz po­myśl przez chwi­lę, co chcesz uzy­skać dzię­ki lek­tu­rze tej książ­ki. Gdy bę­dziesz już go­to­wy, śmia­ło czy­taj da­lej, by do­wie­dzieć się, czym wła­ści­wie jest aser­tyw­ność.

Rozdział 2Jak bardzo jesteś asertywny?

Nie ma wiel­ko­ści tam, gdzie brak pro­sto­ty, do­bro­ci i praw­dy.

Lew Toł­stoj

Za­nim za­cznie­my wy­ja­śniać, na czym po­le­ga aser­tyw­ne za­cho­wa­nie i jak może ci ono po­móc pro­wa­dzić bar­dziej sa­tys­fak­cjo­nu­ją­ce ży­cie, po­wi­nie­neś naj­pierw zba­dać swój styl au­to­ek­spre­sji. W tym roz­dzia­le pre­zen­tu­je­my krót­ki kwe­stio­na­riusz, któ­ry po­wie ci wię­cej o two­jej sku­tecz­no­ści w re­ago­wa­niu na co­dzien­ne sy­tu­acje.

Co wiesz o wła­snej aser­tyw­no­ści? Wska­zów­ka­mi mogą być re­ak­cje in­nych osób. Two­ja cio­cia po­wie­dzia­ła: „Je­steś bez­czel­ny!”. Szef mówi ci, abyś był bar­dziej prze­ko­nu­ją­cy w roz­mo­wach z klien­ta­mi. Być może two­je dzie­ci uwa­ża­ją, że chcesz zbesz­tać me­cha­ni­ka, a może ty sam pró­bo­wa­łeś ostrzej ode­zwać się do sprze­daw­cy, któ­ry ob­rzu­cił cię po­gar­dli­wym spoj­rze­niem. Cho­ciaż ta­kie co­dzien­ne ko­men­ta­rze i re­ak­cje wy­zna­cza­ją two­je po­stę­py w za­kre­sie aser­tyw­no­ści, mamy na­dzie­ję, że bę­dziesz bar­dziej sys­te­ma­tycz­ny i do­kład­ny w ob­ser­wo­wa­niu sie­bie.

Naj­pierw po­win­ni­śmy za­zna­czyć, że mie­rze­nie aser­tyw­no­ści jest jed­nym z naj­trud­niej­szych pro­ble­mów, przed ja­ki­mi już na sa­mym po­cząt­ku sta­ją za­rów­no oso­by pro­wa­dzą­ce tre­ning aser­tyw­no­ści, jak i tre­nin­go­wi się pod­da­ją­ce. Stwo­rzo­no w tym celu wie­le te­stów, ża­den jed­nak nie spra­wił, że mie­rze­nie aser­tyw­no­ści jest do­kład­niej­sze czy bar­dziej pre­cy­zyj­ne.

Kwe­stio­na­riusz Aser­tyw­no­ści za­miesz­czo­ny w ram­ce 2.1 też nie jest do­sko­na­ły, ale uwa­ża­my, że po­mo­że ci on le­piej zro­zu­mieć sa­me­go sie­bie i osią­gnąć więk­szą sa­mo­świa­do­mość.

Ram­ka 2.1.

Kwe­stio­na­riusz Aser­tyw­no­ści

Ro­bert E. Al­ber­ti i Mi­cha­el L. Em­mons

Po­niż­sze py­ta­nia po­mo­gą ci oce­nić two­ją aser­tyw­ność. Od­po­wiedz na nie uczci­wie. Za­kreśl kół­kiem nu­mer od­po­wie­dzi, któ­ra naj­le­piej cie­bie opi­su­je. Dla nie­któ­rych py­tań ko­niec ska­li to 0, dla in­nych 3.

0 ozna­cza „nie” lub „nig­dy”.

1 ozna­cza „cza­sa­mi” lub „do pew­ne­go stop­nia”.

2 ozna­cza „zwy­kle” lub „dużo”.

3 ozna­cza „prak­tycz­nie za­wsze” lub „cał­ko­wi­cie”.

(1)

Czy zwra­casz gło­śno uwa­gę, kie­dy ktoś jest bar­dzo nie­uczci­wy?

0 1 2 3

(2)

Czy po­dej­mo­wa­nie de­cy­zji spra­wia ci trud­no­ści?

0 1 2 3

(3)

Czy otwar­cie kry­ty­ku­jesz po­my­sły, opi­nie i za­cho­wa­nie in­nych lu­dzi?

0 1 2 3

(4)

Czy re­agu­jesz, kie­dy ktoś wpy­cha się przed tobą w ko­lej­kę?

0 1 2 3

(5)

Czy czę­sto uni­kasz lu­dzi lub sy­tu­acji z oba­wy przed za­kło­po­ta­niem?

0 1 2 3

(6)

Czy prze­waż­nie masz za­ufa­nie do wła­snych są­dów?

0 1 2 3

(7)

Czy na­le­gasz, żeby twój współ­mał­żo­nek spra­wie­dli­wie dzie­lił z tobą obo­wiąz­ki do­mo­we?

0 1 2 3

(8)

Czy masz skłon­ność do uno­sze­nia się?

0 1 2 3

(9)

Czy trud­no ci po­wie­dzieć „nie”, kie­dy sprze­daw­ca bar­dzo się sta­ra sprze­dać ci to­war, któ­re­go fak­tycz­nie nie chcesz ku­pić?

0 1 2 3

(10)

Czy zwra­casz gło­śno uwa­gę w sy­tu­acji, gdy ktoś, kto przy­szedł po to­bie, zo­stał ob­słu­żo­ny w pierw­szej ko­lej­no­ści?

0 1 2 3

(11)

Czy nie­chęt­nie za­bie­rasz głos w dys­ku­sji lub de­ba­cie?

0 1 2 3

(12)

Czy zwra­casz uwa­gę oso­bie, któ­ra zwle­ka z od­da­niem po­ży­czo­nych od cie­bie pie­nię­dzy (lub książ­ki, ubra­nia, cze­goś war­to­ścio­we­go)?

0 1 2 3

(13)

Czy prze­cią­gasz kłót­nię, mimo że dru­ga stro­na ma już dość?

0 1 2 3

(14)

Czy na ogół wy­ra­żasz to, co czu­jesz?

0 1 2 3

(15)

Czy wpra­wia cię w za­kło­po­ta­nie fakt, że ktoś ob­ser­wu­je cię przy pra­cy?

0 1 2 3

(16)

Czy zwra­casz uwa­gę oso­bie, któ­ra ko­pie two­je krze­sło lub stu­ka w nie w ki­nie albo na wy­kła­dzie?

0 1 2 3

(17)

Czy trud­no ci pod­trzy­mać kon­takt wzro­ko­wy z oso­bą, z któ­rą roz­ma­wiasz?

0 1 2 3

(18)

Czy pro­sisz kel­ne­ra o inną por­cję, gdy w do­brej re­stau­ra­cji otrzy­mu­jesz po­si­łek przy­go­to­wa­ny lub po­da­ny nie­wła­ści­wie?

0 1 2 3

(19)

Czy zwra­casz uszko­dzo­ny to­war lub pro­sisz o zwrot pie­nię­dzy, gdy od­kry­jesz, że jest wa­dli­wy?

0 1 2 3

(20)

Czy wy­ra­żasz swój gniew, wy­zy­wa­jąc lu­dzi lub za­cho­wu­jąc się nie­przy­zwo­icie?

0 1 2 3

(21)

Czy na spo­tka­niach to­wa­rzy­skich pod­pie­rasz ścia­ny lub sta­rasz się wto­pić w tło?

0 1 2 3

(22)

Czy na­le­gasz, aby go­spo­darz domu (me­cha­nik, kon­ser­wa­tor itp.) do­ko­nał na­pra­wy, re­gu­la­cji czy wy­mia­ny, co na­le­ży do jego obo­wiąz­ków?

0 1 2 3

(23)

Czy czę­sto in­ge­ru­jesz w spra­wy in­nych osób i po­dej­mu­jesz za nich de­cy­zje?

0 1 2 3

(24)

Czy po­tra­fisz wy­ra­żać otwar­cie mi­łość i przy­wią­za­nie?

0 1 2 3

(25)

Czy po­tra­fisz po­pro­sić swo­ich przy­ja­ciół o drob­ne przy­słu­gi lub po­moc?

0 1 2 3

(26)

Czy uwa­żasz, że za­wsze znasz pra­wi­dło­wą od­po­wiedź?

0 1 2 3

(27)

Czy po­tra­fisz bro­nić swo­je­go punk­tu wi­dze­nia, kie­dy masz od­mien­ne zda­nie niż oso­ba, któ­rą sza­nu­jesz?

0 1 2 3

(28)

Czy umiesz od­mó­wić, gdy przy­ja­cie­le mają w sto­sun­ku do cie­bie wy­gó­ro­wa­ne żą­da­nia?

0 1 2 3

(29)

Czy chwa­le­nie ko­goś lub gra­tu­lo­wa­nie ko­muś spra­wia ci trud­ność?

0 1 2 3

(30)

Czy re­agu­jesz, gdy prze­szka­dza ci ktoś pa­lą­cy pa­pie­ro­sy obok cie­bie?

0 1 2 3

(31)

Czy krzy­czysz lub sto­su­jesz tak­ty­kę ty­ra­ni­zo­wa­nia in­nych, aby uzy­skać od nich to, cze­go so­bie za­ży­czy­łeś?

0 1 2 3

(32)

Czy koń­czysz zda­nie za inną oso­bę, gdy ona mówi?

0 1 2 3

(33)

Czy an­ga­żu­jesz się w bój­ki, szcze­gól­nie z nie­zna­jo­my­mi?

0 1 2 3

(34)

Czy kie­ru­jesz roz­mo­wą pod­czas ro­dzin­nych po­sił­ków?

0 1 2 3

(35)

Czy pierw­szy przed­sta­wiasz się i za­czy­nasz roz­mo­wę, kie­dy po­zna­jesz obcą oso­bę?

0 1 2 3

Praw­dzi­wy pro­blem z mie­rze­niem aser­tyw­no­ści po­le­ga na tym, że jest ona bar­dzo nie­uchwyt­nym zja­wi­skiem. Nie ma ani jed­nej ludz­kiej ce­chy, na któ­rą mo­gli­by­śmy wska­zać i po­wie­dzieć: „To jest aser­tyw­ność!”. To zło­żo­ny fe­no­men, któ­ry za­le­ży za­rów­no od oso­by, jak i od kon­kret­nej sy­tu­acji.

Do­kład­na oce­na aser­tyw­no­ści opie­ra­ła­by się na bar­dziej ade­kwat­nej de­fi­ni­cji po­ję­cia, ja­kim się po­słu­gu­je­my. I mu­sia­ła­by uwzględ­niać czte­ry wy­mia­ry, o któ­rych pi­sa­li­śmy wcze­śniej: sy­tu­acje, po­sta­wy, za­cho­wa­nia, prze­szko­dy. Pro­sty test roz­wią­zy­wa­ny za po­mo­cą pa­pie­ru i ołów­ka ra­czej nie­zbyt do­brze speł­nia tak skom­pli­ko­wa­ne za­da­nie!

Nie zna­czy to jed­nak, że po­win­ni­śmy zre­zy­gno­wać z wszel­kich wy­sił­ków zmie­rza­ją­cych do usta­le­nia, na czym po­le­ga aser­tyw­na au­to­ek­spre­sja. Bar­dzo war­to­ścio­wa może być sys­te­ma­tycz­na ob­ser­wa­cja wła­sne­go ży­cia i roz­po­zna­wa­nie swo­ich sła­bo­ści i moc­nych stron. Tyl­ko nie wrzu­caj wszyst­kie­go do jed­ne­go wor­ka i nie mów: „Zdo­by­łem 73 punk­ty. To zna­czy, że je­stem oso­bą bar­dzo aser­tyw­ną!”.

Po­święć te­raz kil­ka mi­nut na wy­peł­nie­nie Kwe­stio­na­riu­sza Aser­tyw­no­ści. Bądź ze sobą szcze­ry! Kie­dy już od­po­wiesz na wszyst­kie py­ta­nia, prze­czy­taj omó­wie­nie wy­ni­ków oraz za­le­ce­nia co do dal­sze­go po­stę­po­wa­nia, aby z re­zul­ta­tów wy­ni­ka­ły prak­tycz­ne kon­se­kwen­cje. Kwe­stio­na­riusz nie jest psy­cho­te­stem, roz­luź­nij się za­tem i baw się do­brze pod­czas tego krót­kie­go ba­da­nia swo­jej zdol­no­ści wła­ści­we­go wy­ra­ża­nia sie­bie.

Jak już pi­sa­li­śmy, kwe­stio­na­riusz wyda ci się co naj­mniej nie­do­sko­na­ły. Nie­któ­re py­ta­nia nie od­no­szą się do two­je­go ży­cia. Być może bę­dziesz chciał od­po­wie­dzieć: „Co to zna­czy?” lub: „To za­le­ży od sy­tu­acji”. Nie po­zwól, aby kry­ty­cyzm wo­bec py­tań prze­szko­dził ci w od­po­wia­da­niu na nie. Je­śli po­świę­cisz tro­chę cza­su, by uczci­wie na nie od­po­wie­dzieć, ta an­kie­ta może się stać po­moc­nym na­rzę­dziem na dro­dze do aser­tyw­no­ści.

„Jak wy­pa­dłem?”

Kie­dy od­po­wiesz na py­ta­nia z kwe­stio­na­riu­sza, praw­do­po­dob­nie bę­dzie cię ku­si­ło, aby po­li­czyć, ile punk­tów uzy­ska­łeś. Nie rób tego! To na­praw­dę nie ma zna­cze­nia. Z ba­da­nia nie wy­ni­ka ża­den ogól­ny po­ziom aser­tyw­no­ści. Jak pi­sa­li­śmy w po­przed­nim roz­dzia­le i co z pew­no­ścią wiesz z wła­sne­go do­świad­cze­nia, na py­ta­nie: „Czym jest aser­tyw­ność?” na­le­ży od­po­wie­dzieć, bio­rąc pod uwa­gę oso­bę i sy­tu­ację.

Jak już wspo­mnie­li­śmy, Kwe­stio­na­riusz Aser­tyw­no­ści nie jest ujed­no­li­co­nym te­stem psy­cho­lo­gicz­nym; nie prze­pro­wa­dzo­no jesz­cze ba­dań wy­ma­ga­nych do do­kład­nej oce­ny i za­apro­bo­wa­nia te­stu. Za­tem pod­li­cza­nie wy­ni­ku nie jest dzia­ła­niem naj­waż­niej­szym i naj­wła­ściw­szym.

Ana­li­za two­je­go wy­ni­ku

Su­ge­ru­je­my, byś ana­li­zo­wał swo­je od­po­wie­dzi w na­stę­pu­ją­cej ko­lej­no­ści:

(1) Przyj­rzyj się kon­kret­nym wy­da­rze­niom w swo­im ży­ciu, an­ga­żu­ją­cym szcze­gól­ne oso­by lub gru­py, i w od­nie­sie­niu do nich prze­ana­li­zuj swo­je moc­ne i sła­be stro­ny.

(2) Przyj­rzyj się swo­im od­po­wie­dziom na py­ta­nia: 1, 2, 4, 5, 6, 7, 9, 10, 11, 12, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 21, 22, 24, 25, 27, 28, 30 i 35. Mają one wy­ło­nić nie­aser­tyw­ne za­cho­wa­nia. Czy z tych od­po­wie­dzi wy­ni­ka, że rzad­ko bro­nisz swo­ich ra­cji? A może zda­rza­ją się ta­kie spe­cy­ficz­ne sy­tu­acje, któ­re oka­zu­ją się dla cie­bie kło­po­tli­we?

(3) Przyj­rzyj się swo­im od­po­wie­dziom na py­ta­nia: 3, 8, 13, 20, 23, 26, 29, 31, 32, 33 i 34. Mają one wy­ło­nić skłon­no­ści do za­cho­wań agre­syw­nych. Czy z two­ich od­po­wie­dzi wy­ni­ka, że roz­sta­wiasz in­nych po ką­tach bar­dziej niż ci się wy­da­wa­ło?

Więk­szość lu­dzi po wy­ko­na­niu tych trzech kro­ków przy­zna­je, że ich aser­tyw­ność ma cha­rak­ter sy­tu­acyj­ny. Nikt nie jest przez cały czas nie­aser­tyw­ny, agre­syw­ny lub aser­tyw­ny! Wszy­scy za­cho­wu­je­my się na każ­dy z tych trzech spo­so­bów w róż­nych oko­licz­no­ściach. Moż­li­we, że masz cha­rak­te­ry­stycz­ny styl, któ­ry bar­dziej skła­nia cię w jed­ną stro­nę. Być może od­kry­jesz swój sła­by punkt, co po­zwo­li roz­po­cząć pro­ces zmia­ny.

Prze­czy­taj po­now­nie kwe­stio­na­riusz i za­no­tuj w swo­im dzien­ni­ku uwa­gi do­ty­czą­ce uczuć, ja­kie to­wa­rzy­szą każ­de­mu py­ta­niu. (Nie pi­sa­li­śmy jesz­cze o dzien­ni­ku, ale bądź cier­pli­wy – pi­sze­my o nim w na­stęp­nym roz­dzia­le). Oto przy­kład:

Py­ta­nie 1: Czy zwra­casz gło­śno uwa­gę, kie­dy ktoś jest bar­dzo nie­uczci­wy?

Od­po­wiedź: 0.

Uwa­gi: Oba­wiam się, że je­śli coś po­wiem, ta oso­ba wpad­nie w złość. Być może stra­cę przy­ja­cie­la lub ktoś na mnie na­krzy­czy. To bar­dzo mnie de­pry­mu­je.

Rzuć okiem na wszyst­kie in­for­ma­cje uzy­ska­ne dzię­ki omó­wio­nej ana­li­zie i spró­buj wy­cią­gnąć ja­kieś ogól­ne wnio­ski. Przyj­rzyj się szcze­gól­nie czte­rem aspek­tom:

■ Któ­re sy­tu­acje spra­wia­ją ci trud­no­ści? A z któ­ry­mi ra­dzisz so­bie z ła­two­ścią?

■ Jaki masz sto­su­nek do wy­ra­ża­nia sie­bie? Czy na ogół czu­jesz się z tym do­brze?

■ Co prze­szka­dza ci za­cho­wy­wać się aser­tyw­nie? Czy oba­wiasz się kon­se­kwen­cji? Czy inni lu­dzie w two­im ży­ciu utrud­nia­ją ci by­cie aser­tyw­ną oso­bą?

■ Czy two­je umie­jęt­ne za­cho­wa­nia za­le­żą od pra­cy, któ­rą wy­ko­nu­jesz? Czy po­tra­fisz być pe­łen eks­pre­sji, kie­dy mu­sisz?

Zba­daj uważ­nie te czte­ry za­gad­nie­nia. Za­no­tuj w dzien­ni­ku ko­men­ta­rze pod­su­mo­wu­ją­ce two­je ob­ser­wa­cje. Je­śli te­raz po­świę­cisz tro­chę cza­su na prze­my­śle­nie tych czte­rech aspek­tów wła­sne­go sty­lu wy­ra­ża­nia sie­bie, po­mo­że ci to wy­raź­niej do­strzec swo­je po­trze­by, wy­zna­czyć cele (wię­cej na ten te­mat w roz­dzia­le 7) i okre­ślić, któ­rą dro­gą po­dą­żać, re­ali­zu­jąc wła­sny pro­gram ćwi­cze­nia aser­tyw­no­ści.

W na­stęp­nym roz­dzia­le po­mo­że­my ci za­ło­żyć oso­bi­sty dzien­nik, abyś mógł śle­dzić swo­je po­stę­py w pro­ce­sie sa­mo­roz­wo­ju.

Rozdział 3Obserwuj własny rozwój

To, gdzie się uro­dzi­łam i gdzie oraz jak ży­łam, nie jest waż­ne. Waż­ne jest, co zro­bi­łam z tym, gdzie by­łam, i to po­win­no sta­no­wić przed­miot mo­je­go za­in­te­re­so­wa­nia.

Geo­r­gia O’Ke­ef­fe

Chcie­li­by­śmy za­chę­cić cię do za­ini­cjo­wa­nia w tej chwi­li in­dy­wi­du­al­ne­go pro­ce­su roz­wo­ju w kie­run­ku bar­dziej efek­tyw­nej au­to­ek­spre­sji dzię­ki za­ło­że­niu dzien­ni­ka in­dy­wi­du­al­ne­go roz­wo­ju. Nie musi to być nic szcze­gól­nie wy­myśl­ne­go – po pro­stu zwy­kły ze­szyt do ro­bie­nia no­ta­tek do­ty­czą­cych prze­bie­gu two­ich spraw od mo­men­tu roz­po­czę­cia wę­drów­ki ku więk­szej aser­tyw­no­ści.

Co­dzien­ne za­pi­ski do­ty­czą­ce aser­tyw­no­ści po­mo­gą ci oce­nić po­stę­py z dłuż­szej per­spek­ty­wy. Jak się prze­ko­nasz, po kil­ku ty­go­dniach do­star­czą ci one bo­ga­tych in­for­ma­cji o two­jej roz­wi­ja­ją­cej się aser­tyw­no­ści. Na­ma­wia­my cię do za­opa­trze­nia się w spe­cjal­ny no­tat­nik, blo­czek, tecz­kę – co­kol­wiek, w czym mo­żesz za­pi­sy­wać swo­je my­śli, ob­ser­wa­cje, od­czu­cia i po­stę­py3.

Za­pi­ski w two­im dzien­ni­ku mogą obej­mo­wać tak­że opi­sy au­to­ana­li­zy, no­tat­ki do­ty­czą­ce lek­tur, cele… Wszyst­ko, cze­mu chciał­byś się przyj­rzeć. Prze­znacz tro­chę miej­sca dla pię­ciu wy­mia­rów swo­je­go ży­cia, któ­re są zwią­za­ne z aser­tyw­no­ścią: (1) sy­tu­acji, któ­re się wy­ła­nia­ją; (2) lu­dzi obec­nych w two­im ży­ciu; (3) two­ich po­staw, my­śli i prze­ko­nań; (4) two­ich za­cho­wań oraz (5) prze­szkód w wy­ra­ża­niu sie­bie.

Przy­kła­do­wa stro­na z two­je­go dzien­ni­ka może wy­glą­dać tak jak ta przed­sta­wio­na w ram­ce 3.1.

Ram­ka 3.1.

Dzien­nik in­dy­wi­du­al­ne­go roz­wo­ju

dzień ……………………………

Sy­tu­acje ………………………………………………………………………………………

Lu­dzie

Po­sta­wy/my­śli/prze­ko­na­nia

Za­cho­wa­nia

Prze­szko­dy ………………………………………………………….

Uwa­gi (po­stę­py/pro­ble­my/ko­men­ta­rze/cele)

Je­śli bę­dziesz pro­wa­dzić swój dzien­nik re­gu­lar­nie, sta­nie się on bar­dzo waż­nym na­rzę­dziem w pro­gra­mie two­je­go in­dy­wi­du­al­ne­go roz­wo­ju – oka­że się za­rów­no miej­scem re­je­stro­wa­nia po­stę­pów, jak i czyn­ni­kiem mo­ty­wu­ją­cym do kon­ty­nu­owa­nia pra­cy nad sobą.

Za­mie­rza­jąc do­ko­nać szcze­gól­nych zmian w swo­im ży­ciu, być może ze­chcesz pro­wa­dzić do­kład­niej­sze no­tat­ki. Po­moc­ne mogą się wte­dy oka­zać na­stę­pu­ją­ce roz­wią­za­nia:

(1) Być może ze­chcesz się od­wo­łać do Kwe­stio­na­riu­sza Aser­tyw­no­ści (zob. roz­dział 2). Z któ­ry­mi sy­tu­acja­mi i z ja­ki­mi oso­ba­mi sku­tecz­nie da­jesz so­bie radę, a któ­re spra­wia­ją ci kło­po­ty? Za­no­tuj wnio­ski w swo­im dzien­ni­ku. Zwróć szcze­gól­ną uwa­gę na wszel­kie wzor­ce po­ja­wia­ją­ce się w two­im ży­ciu. Na przy­kład: czy je­steś bar­dziej aser­tyw­ny w sto­sun­ku do ob­cych niż do bli­skich, czy też prze­ciw­nie? Czy po­tra­fisz w ja­sny spo­sób bro­nić swo­ich praw, ale masz trud­no­ści z wy­ra­ża­niem uczuć? Czy ta­kie czyn­ni­ki jak wiek, płeć lub funk­cja (np. zwią­za­na z wła­dzą) in­nej oso­by są dla cie­bie istot­ne?

(2) Pre­cy­zyj­ne oce­nia­nie po­staw jest bar­dzo trud­ne, a szcze­gól­nie kło­po­tli­we oka­zu­je się obiek­tyw­ne spoj­rze­nie na sie­bie sa­me­go. Mimo to za­chę­ca­my cię do za­pi­sy­wa­nia w dzien­ni­ku od­czuć do­ty­czą­cych pra­wa do aser­tyw­ne­go za­cho­wa­nia. Przyj­rzyj się róż­nym sy­tu­acjom i lu­dziom w kon­tek­ście de­fi­ni­cji aser­tyw­ne­go za­cho­wa­nia (zob. roz­dział 1) oraz sy­tu­acji opi­sa­nych w Kwe­stio­na­riu­szu Aser­tyw­no­ści (zob. roz­dział 2). Na przy­kład: czy uwa­żasz, że re­ak­cja na kry­ty­kę sze­fa lub na­uczy­cie­la jest na miej­scu?

(3) Oce­na wła­sne­go za­cho­wa­nia nie jest trud­na, ale może za­jąć tro­chę cza­su. W roz­dzia­le 5 opi­su­je­my szcze­gó­ło­wo kil­ka ele­men­tów za­cho­wa­nia, któ­re są czę­ścią każ­de­go aser­tyw­ne­go dzia­ła­nia. Je­śli za­czniesz uważ­nie ob­ser­wo­wać swo­je za­cho­wa­nie przez ja­kiś czas (ty­dzień lub nie­co dłu­żej wy­star­czy w zu­peł­no­ści) i re­gu­lar­nie za­pi­sy­wać spo­strze­że­nia w dzien­ni­ku, bę­dziesz mieć po­ję­cie o sku­tecz­no­ści na­wią­za­ne­go przez sie­bie kon­tak­tu wzro­ko­we­go, przy­bie­ra­ne­go wy­ra­zu twa­rzy, po­sta­wy cia­ła i in­nych ele­men­tów za­cho­wa­nia. Po­moc­ne może być ob­ser­wo­wa­nie lu­dzi, któ­rych uwa­żasz za sku­tecz­nych i aser­tyw­nych, za­tem opisz tak­że w swo­im dzien­ni­ku nie­któ­re z za­let ich za­cho­wa­nia.

(4) Prze­szko­dy mogą być naj­ła­twiej­szym przed­mio­tem ob­ser­wa­cji. Więk­szość lu­dzi chce dzia­łać aser­tyw­nie, ale ist­nie­je wie­le ba­rier, któ­re to utrud­nia­ją. Naj­czę­ściej wy­stę­pu­ją­ce prze­szko­dy we­wnętrz­ne moż­na po­dzie­lić na dwie ka­te­go­rie:

■ lęk – oba­wa przed moż­li­wy­mi kon­se­kwen­cja­mi (być może dru­ga oso­ba mnie nie po­lu­bi, ude­rzy mnie lub po­my­śli, że je­stem sza­lo­ny; zro­bię z sie­bie głup­ca; nie uda mi się otrzy­mać tego, cze­go pra­gnę; po pro­stu się boję!);

■ brak umie­jęt­no­ści (nie wiem, jak po­de­rwać dziew­czy­nę; co ro­bić, by dać wy­raz swo­im prze­ko­na­niom po­li­tycz­nym; nig­dy nie na­uczy­łem się wy­ra­ża­nia swo­ich uczuć).

Być może naj­trud­niej­szy­mi ze­wnętrz­ny­mi prze­szko­da­mi są dla cie­bie inni lu­dzie (ro­dzi­ce, przy­ja­cie­le, part­ner, współ­lo­ka­to­rzy i inni ma­ją­cy in­te­res w utrud­nia­niu ci zmia­ny, na­wet je­śli wie­rzą, że chcą, byś był bar­dziej aser­tyw­ny). Opi­suj w swo­im dzien­ni­ku te prze­szko­dy, któ­re two­im zda­niem utrud­nia­ją ci sta­wa­nie się bar­dziej aser­tyw­ną oso­bą.

Jak spra­wić, by dzien­nik był po­moc­ny?

Je­śli po­świę­cisz czas i wy­si­łek na pi­sa­nie dzien­ni­ka oraz do­wiesz się o aser­tyw­no­ści tyle, by kon­ty­nu­ować uważ­ną i do­kład­ną sa­mo­oce­nę, od­kry­jesz, że efek­ty tych dzia­łań po­mo­gą ci pre­cy­zyj­nie okre­ślić, cze­go po­trze­bu­jesz, aby zwięk­szyć pew­ność sie­bie. W każ­dym mo­men­cie mo­żesz pod­jąć de­cy­zję, czy da­lej re­ali­zo­wać pro­gram in­dy­wi­du­al­ne­go roz­wo­ju i jaki kie­ru­nek obrać. A wy­bór jest prze­cież klu­czo­wym ele­men­tem aser­tyw­no­ści!

Mniej wię­cej raz na ty­dzień uważ­nie przej­rzyj za­pi­ski w swo­im dzien­ni­ku: sy­tu­acje, po­sta­wy, za­cho­wa­nia, prze­szko­dy, uwa­gi. Szu­kaj wzor­ców. Pa­mię­taj o oce­nia­niu za­rów­no swo­ich moc­nych stron, jaki sła­bo­ści.

Za­pi­ski z pierw­sze­go ty­go­dnia lub dwóch po­win­ny dać ci peł­ny ob­raz tego, jak so­bie ra­dzisz obec­nie, i będą pod­sta­wą do wy­zna­cze­nia two­ich ce­lów. Po­nie­waż pro­ces sys­te­ma­tycz­ne­go wy­zna­cza­nia ce­lów opi­su­je­my da­lej (w roz­dzia­le 7), te­raz za­chę­ca­my cię do prze­my­śle­nia swo­ich szans na po­pra­wie­nie aser­tyw­no­ści i do za­pi­sy­wa­nia uwag w dzien­ni­ku.

Z two­je­go dzien­ni­ka może wy­ni­kać, że masz trud­no­ści z prze­ło­żo­ny­mi – nie wie­rzysz w swo­je pra­wo do obro­ny wła­snych ra­cji, nie po­tra­fisz pod­trzy­mać z nimi do­bre­go kon­tak­tu wzro­ko­we­go, a w ich to­wa­rzy­stwie ogar­nia cię lęk. Mo­żesz pra­co­wać nad tymi pro­ble­ma­mi in­dy­wi­du­al­nie, ko­rzy­sta­jąc ze spo­so­bów po­stę­po­wa­nia opi­sa­nych w tej książ­ce.

Zmie­nia­nie dłu­go utrwa­la­nych za­cho­wań – agre­syw­nych, nie­aser­tyw­nych czy in­nych – jest trud­ne. Dzien­nik może być de­cy­du­ją­cy w pro­ce­sie zmia­ny. Kie­dy uświa­do­misz so­bie, ja­kie są two­je wzor­ce za­cho­wań, bę­dziesz mógł za­cząć wy­bie­rać świa­do­mie i dzia­łać w spo­sób słu­żą­cy re­ali­za­cji two­ich ce­lów. Gdy two­je pierw­sze nie­zręcz­ne pró­by do­ma­ga­nia się uzna­nia zo­sta­ną na­gro­dzo­ne („Hej, to za­dzia­ła­ło!”), od­kry­jesz, że do­ko­ny­wa­nie aser­tyw­nych wy­bo­rów bę­dzie co­raz ła­twiej­sze.

Roz­pocz­nij dzi­siaj pro­wa­dze­nie dzien­ni­ka, za­pi­su­jąc uwa­gi do­ty­czą­ce do­tych­cza­so­wej lek­tu­ry tej książ­ki. Ko­rzy­staj z nie­go przez cały czas w trak­cie jej czy­ta­nia oraz póź­niej. Rób do­kład­ne no­tat­ki na te­mat tego, jak uda­je ci się sto­so­wać pre­zen­to­wa­ne tu po­my­sły. Twój dzien­nik bę­dzie sta­no­wił punkt od­nie­sie­nia, abyś mógł ob­ser­wo­wać swój roz­wój. Zwięk­szy to two­ją mo­ty­wa­cję do pra­cy nad po­stę­pa­mi. Przy­po­mni ci, jak da­le­ko już za­sze­dłeś, co oka­że się szcze­gól­nie cen­ne wte­dy, gdy za­czniesz my­śleć, że wciąż sto­isz w miej­scu! Lek­tu­ra dzien­ni­ka upew­ni cię, że ro­bisz po­stę­py, na­wet je­śli na­stę­pu­ją one po­wo­li. Dzię­ki pro­wa­dze­niu co­dzien­nych za­pi­sków ła­twej ci bę­dzie sys­te­ma­tycz­nie pra­co­wać nad aser­tyw­no­ścią. A to może mieć klu­czo­we zna­cze­nie!

Kie­dy do­wiesz się cze­goś no­we­go o so­bie, być może od­kry­jesz po­waż­ne man­ka­men­ty w za­cho­wa­niach, któ­re oma­wia­li­śmy. W ta­kim wy­pad­ku mo­żesz po­trze­bo­wać pro­fe­sjo­nal­nej po­mo­cy w osią­gnię­ciu celu. Je­śli do­świad­czasz bar­dzo sil­ne­go lęku przed aser­tyw­nym dzia­ła­niem, su­ge­ru­je­my, byś skon­tak­to­wał się ze spe­cja­li­stą: psy­cho­lo­giem, psy­chia­trą czy te­ra­peu­tą.