Arose - Sha Dhar - ebook

Arose ebook

Sha Dhar

0,0
14,13 zł

lub
Opis

Sztuka Miłości jest sztuką alchemii… czyli o tym, jak TO robić, by serce otworzyło przed nami swój ogród zmysłowości. Wyzwolisz Duszę, tylko gdy pozwolisz żyć ciału, nie krępując go żadnymi sznurami — bez wstydu i winy, bezbronnie i odważnie. Otwórz swoją różę i przyjmij jej owoc: Eksplozję Radości! Arose to nie tylko erotyczna poezja, przeplatana seksualnymi wskazówkami. Najważniejsza jest obecna tu zupełnie nowa energia. Przyjmij ją i odkryj, że seks to coś znacznie głębszego, niż myślisz.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 50




Sha Dhar

Arose

Sztuka Miłości

IlustratorAnna Sarbok

© Sha Dhar, 2019

© Anna Sarbok, ilustracje, 2019

Sztuka Miłości jest sztuką alchemii… czyli o tym, jak TO robić, by serce otworzyło przed nami swój ogród zmysłowości. Wyzwolisz Duszę, tylko gdy pozwolisz żyć ciału, nie krępując go żadnymi sznurami — bez wstydu i winy, bezbronnie i odważnie. Otwórz swoją różę i przyjmij jej owoc: Eksplozję Radości! Arose to nie tylko erotyczna poezja, przeplatana seksualnymi wskazówkami. Najważniejsza jest obecna tu zupełnie nowa energia. Przyjmij ją i odkryj, że seks to coś znacznie głębszego, niż myślisz.

ISBN 978-83-8189-290-2

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

Dla wszystkich bogiń, czarownic i wiedźm — a szczególnie dla tej jednej, która odmieniła moje życie! Dziękuję!

Zakazany owoc

Miłość jest dzisiaj smakiem zakazanym. Okrytym całunem wstydu i winy. Wszyscy jej pragniemy bardziej, niż czegokolwiek innego, a jednak boimy się. Uprawiamy skrycie, z rezerwą, brudni w oczach boga.

Rozumiem, czemu tak jest. Całe tysiąclecia braku zrozumienia, barbarzyńskich obyczajów i kłamstw, sączonych przez “świętych” myślicieli, zrobiły swoje. Utkały ten ponury gobelin, maskując jeden z najjaśniejszych brylantów Życia — seks.

Niechęć do seksualności jest nam wpajana od najmłodszych lat. Chyba największym tego przykładem jest biblijna historia o wygnaniu z raju. Mówi ona, że bóg wypędził Adama i Ewę z ogrodów Edenu, skazując ich na wieczną tułaczkę przez ból i trudy życia. A dlaczego „dobry bóg” to zrobił?

Ponieważ Adam skusił się na jabłko Ewy. I choć w tej bajce jest to pokazane symbolicznie, to podświadomie wszyscy wiemy, czym naprawdę było to jabłko. W jakiś sposób, na intuicyjnym poziomie, myślmy sobie, że to słodkie, zakazane jabłko było… ponętnym tyłeczkiem Ewy.

A „zły wąż”, to nic innego, jak seksualna energia, której przebudzeniu uległa najpierw Ewa, by potem skusić swym urokiem Adama. Jest to energia znana w każdej kulturze pod różnymi nazwami. Hindusi mówią Kundalini; szamani południowo-amerykańscy określili ją mianem Pierzastego Węża; żydzi — Shekinah, a buddyści Candali. Paradoksalnie, gdy się temu przyjrzeć, jest to nic innego jak chrześcijański odpowiednik Ducha Świętego.

Wygnanie z Raju to na wskroś symboliczna opowieść, która sprawia, że człowiek przez całe życie czuję się czymś mniej niż boskim, w jakiś sposób przeklętym. Wierzy, że musi dostąpić odpuszczenia swego grzechu pierworodnego, grzechu tego, że w ogóle istnieje. I choć chrześcijański chrzest niby załatwia tą sprawę, to i tak przez resztę życia, podświadomie wierzymy, że jest z nami coś nie tak. A wszystko to wina… Ewy i jej uroczego jabłuszka oraz Adama, i jego słabości na jej słodkie wdzięki.

Bóg wypędził ich z Edenu, aby dalej uprawiali swój nierządny akt i płodzili przeklęte potomstwo. Adam i Ewa zostali okryci szarym gobelinem wstydu i winy, a ich miłość stała się grzeszna.

I ja urodziłem się pod tym groteskowym gobelinem. I na mnie nałożono szare koce zwątpienia i wstydu. Przesłonięto oczy opaską strachu, wytrenowano do unikania pełnej rozkoszy głębi miłości. Stępiono język na jej rajskie smaki. I mnie poczęstowano tym „jabłkiem przeklętym”, nasączonym winą, i pewnie tak by pozostało, gdyby…

Gdyby nie to, o czym piszę w tej swoistej pracy naukowej — to, że po wielu latach duchowych eksploracji odkryłem miłość bez granic, bez wstydu, bez poczucia winy, bez kłamstw. Miłość słodką i namiętną.

Miłość, która zamiast być czarną polewką, pełną gorzkiego poczucia winy, stała się przepełnioną aromatycznym, słodkim winem. Winem pełnym pasji, starannie „utkanym” z owoców słonecznego, a zarazem ekstatycznie wilgotnego lata.

Chcę się podzielić z Tobą tą miłością, bo może i w Tobie otworzy magiczne wrota do świata marzeń, kreatywnych wizji i najcenniejszej słodyczy Życia. A wtedy świat ludzki z pewnością będzie trochę bliższy nieba. Kobiecość zaś i męskość zostaną uznane za naturalną, rdzenną, pierwotną świętość — przejaw boskiej kreatywności.

Ich unia jest tym, co stworzyło wszystko. Nawet dziś to widać, bo jeśli czytasz te słowa i czujesz ten rytm, który bije z Serca samego Życia, to znaczy, że również Ciebie spłodziła święta unia miłosnego uniesienia między kobietą i mężczyzną. Inaczej przecież nie byłoby Cię na tym świecie! Nie byłoby niczego w ogóle.

Za swój język obrałem głównie poezję, bo gdy czuję, jak rodzi się we mnie ta nowa energia miłości, czasem tylko tak potrafię wyrazić Prawdę, jaka z niej płynie.

Miłość to, wbrew pozorom współczesnego postępu, wciąż owoc zakazany, którego pragniemy, lecz boimy się zarazem. Z pewnością tez nie do końca rozumiemy. Nie znamy tajników sztuki miłości i św.[1] seksu. Trzeba jednak przyznać, że w ciągu ostatnich stu lat zaszła na tym polu fantastyczna transformacja.

I choć wielu wciąż tak twierdzi, to owoc ów wcale nie jest powodem końca Edenu. Nie! Seks tak naprawdę jest początkiem nowej ery, renesansu wolności ludzkiego życia, kreatywności bijącej niczym czyste źródło wewnątrz każdego z nas. Seks ma w sobie niesamowity potencjał oświecenia i transformacji ludzkiej świadomości. Miłość jest nadzieją na przyszłość… piękną i radosną przyszłość, której przecież w głębi Serca wszyscy pragniemy.

[1] Św. to skrót od świadomy. Świętość nie kojarzy się mi najlepiej. Ale paradoksalnie, świadomość sprawia, że odkrywa się również prawdziwą świętość, czyli po prostu harmonię, równowagę, radość i godność.

Nowy rok

Płatki róży otwierają się

Gdy klękam przed Tobą

Moja modlitwa jest bez słów

Mój język sięga wgłąb różowej toni

Lekko muska chłonąc słodką woń

Czuję jak drżysz

Powiewa bryza świętych energii

Dotykam twoich łodyg

Są bez kolców

Odmładzają moje dłonie

Dając natchnienie do życia

Wzbiera w nas ogień

Ocean burzy się

Moja łódź chce zawitać w Twoim ogrodzie

Żagle na maszt!

Z pieca bucha żar!

Głęboko oddychamy

Płyniemy razem wśród gwiazd…

A gdy wchodzisz na mój okręt

Świat staje się najpiękniejszym miejscem pod Słońcem

Wybucha szampan

Ten rok będzie wspaniały!

Uwolnienie blokad

Aby móc otworzyć się na tą jakość miłości słodkiej i przyjemnej poza wszelkim wyobrażeniem, należy oczyścić się z kłamstw i iluzji, jakie zostały w nas zaprogramowane przez ślepy światopogląd naszych przodków.

Po prostu je odziedziczyliśmy, nauczyliśmy się wraz z całą resztą systemów wierzeń i uprzedzeń, wpajanych nam od najmłodszych lat. Te psychiczne, generalnie podświadome konstrukty, są niczym tamy na rzece życiowej energii.

A to własnie płynąca nieskrępowanie życiowa energia