Anioł Michał - Łukasz Zygmunt Knyziak - ebook

Anioł Michał ebook

Łukasz Zygmunt Knyziak

0,0
20,00 zł

lub
Opis

„Czegoś bardzo istotnego cię, Stasiu, nauczę.
Słowo ASERTYWNOŚĆ będzie rozwiązania tego kluczem.
— Asertywność? Pierwsze słyszę, co to znaczy?
— Bądź cierpliwy, w swoim czasie Anioł Michał wszyściutko ci wytłumaczy".

Anioł Michał to niezwykła opowieść o wspaniałej przyjaźni ośmioletniego Stasia z jego osobistym Aniołem stróżem.

Dzięki tej publikacji młody czytelnik nauczy się pojęcia asertywności. Dowie się również, że tę cechę można w sobie wypracować, ulepszając tym samym jakość swojego życia. W tym właśnie celu Anioł Michał tytułowy bohater, przedstawił Stasiowi Koniecznemu swojemu podopiecznemu nieziemsko prosty i jakże pomocny przykład do praktykowania na co dzień — jak odmawiać w grzeczny sposób.

Książka została napisana zrozumiale dla dzieci od 7 roku życia, to idealna pozycja na pierwszą samodzielną lekturę.

Ilustracje: Izabela Madeja

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI
PDF

Liczba stron: 16




Copyright by Łukasz Zygmunt Knyziak 2020

ISBN: 978-83-955166-4-1

Wydawca: W zakamarkach wyobraźni

Okładka i ilustracje: Izabela Madeja

Korekta i skład: PanDawer www.pandawer.pl

SPIS TREŚCI

Rozdział 1. UMIEJĘTNOŚĆ ODMAWIANIA

Rozdział 2. ODWAGA ODWAŻA

Rozdział 3. DWIE PIECZENIE

Rozdział 4. SKRUSZONE ANIOŁY

Rozdział 5. WIELKI MECZ

Rozdział 6. USKRZYDLONY

Rozdział 7. GENERATOR — WIARA W SIEBIE

Polecamy

Halince, Ali i Amelce.

Niech Wasi Aniołowie

mają Was w opiece.

Rozdział 1UMIEJĘTNOŚĆ ODMAWIANIA

— Aniele Boży, stróżu mój,

     Ty zawsze przy mnie stój...

— O Matko! Czemu właśnie teraz?! 

Trzy Anioły rozgrywały partyjkę w pokera.

— Ale jaki grzeczny, czyj to podopieczny?

— To mój! — Od stołu wstał Anioł Michał.

— Ma już lat osiem, to Stasio Konieczny.

     Panowie wybaczą, obowiązki wzywają.

     Powodzenia w grze, bracia, i wieczoru miłego!

— Wzajemnie, kolego! — Do następnego!

     — Odłożył karty i pracą się zajął.

Pstryk! — i w pokoju był już ze Stasiem.

Ten klęczał na łóżku przed świętym obrazem.

— Aniele, proszę, daj mi odwagę,

     przybądź tu do mnie na Starą Pragę.

     Mam do Ciebie jedną bardzo ważną sprawę.

     Próbowałem już w tej kwestii poprosić o radę mamę...

     Zagadnąłem o to samo równie nieskutecznie tatę,

     ale dla dorosłych takie rzeczy są niezwykle błahe.

     Przecież też mają swoje problemy i jak sami mówią — niełatwą pracę...

     Nie mam przyjaciół, nie umiem odmawiać

     i w ogóle w szkole nikt mnie nie lubi!

— Ja ciebie lubię!

Staś się wzdrygnął, nim zapytał: — Kto to do mnie mówił?

U Anioła Stróża trwała pełna konsternacja.

Staś nie miał prawa go widzieć. Udał, że to była zamierzona akcja...

Skrzydlaty chłopiec machał nogami, siedząc przy kwiatku na parapecie:

— To ja! Jestem twoim Aniołem Stróżem, wzywałeś mnie przecież.

     Mimo iż widzisz mnie po raz pierwszy, jestem przy tobie od dnia twych narodzin,

     kiedy się tylko dzieje coś złego, zostaję przy tobie na kilka godzin.

     Pragnę ci pomóc... Widzę to po twoich oczach, znam cię dobrze...

     Chcesz zapytać, jak to zrobię?

     Otóż uporządkujemy kilka szuflad w twojej głowie.

     Czegoś bardzo istotnego cię, Stasiu, nauczę.

     Słowo ASERTYWNOŚĆ będzie rozwiązania tego kluczem.

— Asertywność? Pierwsze słyszę, co to znaczy?