Analiza kolorystyczna - Malvina Dunder, Małgorzata Dunder - ebook

Analiza kolorystyczna ebook

Malvina Dunder, Małgorzata Dunder

3,6

Opis

Analiza kolorystyczna” to książka do nauki pracy z chustami i rozpoznawania czterech typów urody: Wiosny, Lata, Jesieni i Zimy. Napisana dla obecnych i przyszłych kolorystek, ale na pewno osoby indywidualne skorzystają z zawartych w niej wskazówek, by odnaleźć własny typ urody i podkreślić go odpowiednimi barwami. Dzięki analizie kolorystycznej można odnaleźć najkorzystniejszy styl, zminimalizować zawartość szafy, nauczyć się odpowiednio selekcjonować części garderoby i kosmetyki.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 113

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność




Malvina DunderMałgorzata Dunder

Analiza Kolorystyczna

© Malvina Dunder, 2019

© Małgorzata Dunder, 2019

“Analiza kolorystyczna” to książka do nauki pracy z chustami i rozpoznawania czterech typów urody: Wiosny, Lata, Jesieni i Zimy. Napisana dla obecnych i przyszłych kolorystek, ale na pewno osoby indywidualne skorzystają z zawartych w niej wskazówek, by odnaleźć własny typ urody i podkreślić go odpowiednimi barwami.

Dzięki analizie kolorystycznej można odnaleźć najkorzystniejszy styl, zminimalizować zawartość szafy, nauczyć się odpowiednio selekcjonować części garderoby i kosmetyki.

ISBN 978-83-8155-878-5

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

Autor: Malwina Dunder

instagram: @malvinadunder

Makeup Art: https://malvinamakeup.portfoliobox.net

Balet: https://malvina.portfoliobox.net

Doświadczenie i makijaże: Małgorzata Dunder

facebook: @malgorzatadunderwizaz

instagram: @makeup. dunder

tel. +48 511 525 620

Zdjęcia i grafika: Jacek Ożóg (Facebook: @Jacek Ożóg Fotograf, @studio58jacekozog, @MovieStudio58); Maciej Grochala (Facebook: @Maciej Grochala Photography); Malwina Dunder; designed by Prostooleh, Teksomolika, Bedneyimages, Freepik, Kaboompics, Senivpetro, sergeycauselove, stock-world-on, asier_relampagoestudio, mrsiraphol, v. ivash, tirachard, javi_indy, Layerace, Freestockcenter, Solominphoto, Pressfoto, Javi_Indy, Kjpargeter, Pressfot, luis_molinero, Kjpargeter, kstudio, senivpetro / Freepik

Szczególne podziękowania dla fotografa Jacka Ożóga za duży wkład pracy i piękne zdjęcia. Podziękowanie dla ślicznych modelek: Patrycji, Kasi, Moniki, Sandry i Agnieszki.

Copyright © Malwina Dunder

Wszystkie prawa zastrzeżone. Treść i szata graficzna tej publikacja są chronione prawem autorskim, ich publikowanie w mediach masowego przekazu: radiu, telewizji, prasie, internecie a także powielanie, kopiowanie, przesyłanie do innych osób, sprzedawanie lub inne formy wykorzystania są zabronione.

O Nas

Malvina Dunder — przede wszystkim kocham kolory! Makijaż i analiza kolorystyczna to pasja, którą wyrażam swoją kreatywność.

Stworzyłam materiały edukacyjne: „Analiza Kolorystyczna”, która uczy jak znaleźć najkorzystniejsze kolory dla danego typu urody, „Makijaż Sceniczny” oraz „Wizaż i Stylizacja Ślubna”, gdzie spisałam tajniki tworzenia najkorzystniejszego wizerunku ślubnego, których nauczyłam się prowadząc własny salon sukien ślubnych. Zbierałam również doświadczenia pracując dla m.in. skandynawskiego webshopu Stylepit. Mam kochanego białego królika w domu i nie wspieram firm testujących na zwierzętach. Podróże i natura są dla mnie największą inspiracją. Złote piaski Californi, zorza polarna na Islandii, lawendowe pola w Provansji, zachód słońca na Bali zawsze odnajdują odzwierciedlenie w moich pracach.

Małgorzata Dunder — wizażystka, stylistka, wykładowca z pasji w „Szkole Wizażu i Stylizacji Beauty Art” oddziału w Gdańsku.

W ciągu ponad 20 lat pracy wyszkoliła tysiące wizażystek w Polsce i na świecie. Kreowała makijaże w Miami, szkoliła w Dubaju, współpracowała z irlandzką szkołą Olivia Keenan School of Aesthetics, firmą organizującą eventy „Trisha Mcdonald Pumper U” oraz wieloma fotografami i osobami z branży w Polsce i na świecie.

Pracowała przy niezliczonych sesjach zdjęciowych, spektaklach operowych, na pokazach mody i różnego rodzaju eventach, m.in. charytatywnych.

Najbardziej lubi prowadzić wykłady z dziedziny makijażu, stylizacji, analizy kolorystycznej i wielu innych, związanych ze światem mody.

Jej ideą jest podkreślanie kobiecego piękna, które każda z nas w sobie nosi, a także dzielenie się wiedzą jak to osiągnąć.

Wstęp

Dzięki odkryciu własnej palety kolorów można podkreślić swoją urodę i czuć się komfortowo w każdej sytuacji. Odpowiednie kolory sprawiają, że uśmiech, oczy i cera promienieją pięknym blaskiem.

Panuje ogromny deficyt fachowców, którzy potrafią wykonać profesjonalną analizę kolorystyczną, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Istnieje za to mnóstwo sprzecznych informacji, przez co łatwo zagubić się w tym zagadnieniu, zwłaszcza na początku drogi do wspaniałego świata kolorów.

Nie ma ładnych i brzydkich kolorów, są jedynie odpowiednie i nieodpowiednie dla danego typu urody.

Myślę, że jest to w dużym stopniu spowodowane tym, iż bardzo trudno przekazać drugiej osobie jak ma postrzegać kolory i ich odcienie. Jest to sprawa, jak się okazuje, bardzo indywidualna. Aby się o tym przekonać wystarczy porozmawiać z mężczyzną :-)

Analiza tu przedstawiona jest bardzo prosta, konkretna i logiczna. Opiera się na systemie 4 pór roku (podtypy jasne, średnie, mocne) i uważam ją za słuszną, ponieważ jest zgodna z Naturą, która jest genialna. Nauczyłam się jej od Pani Beaty Małachowskiej i mojej mamy Małgorzaty Dunder, które są mistrzyniami w tym fachu. Na tym sposobie również radzę się opierać, aby zbudować solidne fundamenty tej fascynującej wiedzy i ciekawej umiejętności. Materiał ten napisany jest dla osób, które pragną się zajmować analizą zawodowo oraz osób, które pragnę dowiedzieć się więcej na temat swojej urody.

Powodzenia!

Sens i Cel Analizy Kolorystycznej

Analiza kolorystyczna to obserwacja naturalnych barw występujących w oczach, skórze i włosach danej osoby oraz podkreślenie ich tą samą grupą kolorów.

Można tego dokonać za pomocą sprzętu (np. zestawu chust), technice ułatwiającej pracę oraz wprawnego oka.

Kolory dzielimy na 4 grupy: Wiosna, Lato, Jesień, Zima oraz podtypy: jasny, średni i mocny.

Analiza kolorystyczna oparta jest na tym co stworzyła natura i tak na prawdę każdy zna te zasady intuicyjnie. Wiosną wszystko rodzi się do życia i zaczyna robić się ciepło, trawa jest świeża i soczysta, czujemy przypływ energii. Po miesiącach intensywnego słońca barwy stają się wypłowiałe, zgaszone i ochłodzone. Poranna rosa i wrzosowe pola pięknie odzwierciedlają romantyczny nastrój lata. Jesienią wszystkie liście nabierają złotej, miedzianej, ciepłej, ale zgaszonej (po lecie) barwy. To przez wieki uważany czas zbiorów i obfitości, który można odzwierciedlić w ekstrawagancki sposób. Zimą następuje ochłodzenie, a krajobraz robi się kontrastowy. Śnieżna biel i czerń jest bardzo elegancka, gdzieniegdzie widać jeszcze zamarznięte czerwone jagody ostrokrzewu, które wyraźnie odznaczają się na krystalicznym tle.

Jedną z głównych korzyści tego systemu jest to, że pozostawia miejsce na własną indywidualność.

Każdy jest inny, nie ma dwóch takich osób na świecie, a jednak istnieje idealny porządek w podziale barw. Styl, makijaż, garderoba dla poszczególnych typów urody to pewien koncept, który można rozbudować zgodnie z własną osobowością. Myślę, że nikt nie powinien instruować w każdym detalu drugiej osoby jak ma wyglądać, czym się otaczać i przede wszystkim czego lubić, a czego nie. Można natomiast doradzać tym, którzy tego potrzebują, czują się w tym zagubieni lub po prostu nie chcą sobie tym zaprzątać głowy.

Analiza kolorystyczna to drogowskaz, by rozwinąć własne skrzydła.

W analizie kolorystycznej chodzi o to by wydobyć naturalny blask, piękno i witalność osoby. Są kolory które, jak to mówimy „gryzą się”, czyli nie pasują do siebie. Kolory ubrań na kimś mogą właśnie być niedopasowane do jej naturalnej kolorystyki, przez co tworzą dysharmonię, np. podkreślają zaczerwienienia na twarzy, cienie pod oczami, niezdrową bladość. Naturalna grupa kolorystyczna podkreśli atuty i zniweluje dysharmonię. Obserwując cechy dominujące osoby możemy określić porę roku i najkorzystniejsze dla niej odcienie.

Miliony kobiet na świecie próbują nieustannie odnaleźć swój styl. Oglądają programy z pięknymi aktorkami, przeglądają magazyny, aby sprawdzić jakie są najnowsze trendy. Śledzą każdy “fashion week” oraz popularne blogi. Są zasypywane sprzecznymi informacjami z każdej strony. Wpadają w wir szalonych zakupów. Szafa pęka w szwach, a dalej nie mają co na siebie założyć. Nic dziwnego… jak w tym wszystkim się odnaleźć?! Mamy istny natłok informacji. Każdego miesiąca jesteśmy zalewani wiadomościami co jest modne w tym sezonie, a co już “passé”. A i tak można odnieść wrażenie, że każdego sezonu modne jest to samo, np. styl boho latem, a szkocka kratka jesienią.

Branża odzieżowa i kosmetyczna musi „nakręcać” modę, inaczej nie odnotowałaby ciągłego wzrostu sprzedaży. Z tego względu próbując je dogonić można stracić swój indywidualizm i to co mamy najpiękniejsze.

Aby nie dostać obłędu w tym natłoku informacji warto przyjrzeć się najpierw sobie i swojej naturalnej kolorystyce oraz ustalić typ urody. Pomoże nam to w:

— podkreśleniu atutów

— zminimalizowaniu ewentualnych niedoskonałości

— zaoszczędzeniu czasu, pieniędzy i nerwów

— świadomym kreowaniu swojego wyglądu zależnie od okazji

— uzyskaniu poczucia piękna i własnej indywidualności

— selekcjonowaniu ubrań, które nam pasują, a które nie

— zabawie i inspiracji kolorami

— uporządkowaniu wiedzy o tym jakie kolory są dla nas korzystne

— odrzuceniu tego co nam nie odpowiada, a co za tym idzie porządek i harmonia w szafie

Warto być świadomym oraz powiedzieć naszym teraźniejszym i przyszłym klientkom, że usługa analizy kolorystycznej to inwestycja na całe życie. To wiedza, z której zawsze można korzystać. Z wiekiem wygląd ulega zmianom, ale typ urody zawsze pozostaje taki sam.

Myślę, że każdej kobiecie sprawia przyjemność uzyskanie świadomości co na siebie wkłada i jakie w tym robi wrażenie. Daje to również spokój i poczucie pewności.

Niestety wielu paniom wybór kreacji na np. jakąś szczególną okazję często spędza sen z powiek i My — profesjonalne stylistki możemy temu zapobiec.

Cenną wskazówką, jaką otrzymałyśmy od Matki Natury jest to, że styl pochodzi z wewnątrz.

Bycie na bieżąco z co raz to nowszymi trendami może narobić więcej szkody niż pożytku. Nasza naturalna kolorystyka powinna determinować nasz styl. Właściwe kolory podkreślają atuty i korygują niedoskonałości. Dzięki temu możemy sobie ułatwić codzienne życie oraz czuć się piękne i wyjątkowe.

Warto również wziąć w tym momencie za przykład osoby, które „kreują się” na np. kogoś znanego. Zazwyczaj źle kończy się to i taka osoba wygląda na „przebraną” a nie ubraną. Dzieję się tak dlatego, że zamiast spojrzeć w głąb siebie, szuka atutów u kogoś innego i stara się je podrobić. Najczęściej jednak to, co podoba nam się u innych, stanowi ich unikatowy znak charakterystyczny z jakim się urodzili i w odpowiedni sposób wyeksponowali.

Tak więc najlepiej, choćby chwilowo zapomnieć o obowiązujących trendach w tym sezonie!

Własna indywidualność i kolory będę stanowić solidną bazę, dzięki której zawsze mamy się w co ubrać. Po prawidłowo wykonanej analizie zakupy nie będą stanowić problemu, a stworzenie swojego stylu da wiele radości i korzyści. Również pozbycie się chaosu z szafy inspiruje do pozytywnych zmian.

Ogólnie podsumowując analiza kolorystyczna rozwiewa wiele wątpliwości. Jeśli dalej zastanawiasz się po co to wszystko, wyobraź sobie, że jesteś w oscarowej sukni… Czy wolisz usłyszeć „uuu, ale piękną masz suknię” lub „wow, ale pięknie wyglądasz”?

Styl, minimalizm i „capsule wardrobe”

Analiza kolorystyczna pozwala nam opracować nasz własny unikatowy styl, a dzięki temu możemy stworzyć nawet idealną „capsule wardrobe”. Pomysł na „garderobę w kapsułce” narodził się dzięki minimalistkom, zmęczonym posiadaniem ogromnej ilości ubrań, z których ciężko coś skomponować. Założeniem jest posiadanie ubrań, które pasują do urody i sylwetki, a także do siebie wzajemnie, czyli wszystko możemy mieszać, tworzyć różne zestawy i każdy będzie dobry. Myślę, że jesteśmy z każdej strony zalewani impulsami do kupowania nowych ubrań, akcesoriów oraz ogólnie wszelkich towarów. W tym wszystkim naprawdę łatwo pogubić się, zwłaszcza nie znając swojego własnego stylu. Z pomocą analizy kolorystycznej o wiele łatwiej wykreować własny styl, mądrze kupować, a w rezultacie poświęcać mniej czasu i energii przed wyjściem z domu.

Przykładem znanej minimalistki jest Bea Johnson, która prowadzi swój blog „zero waste home”. Wykłada na całym świecie i inspiruje do świadomego i ograniczonego konsumpcjonizmu. Posiada 15 sztuk odzieży, z których robi 50 zestawów (kto jest ciekawy może zobaczyć zdjęcia na blogu „zero waste home”, osobiście uważam te zestawy za bardzo pomysłowe), kupuje produkty spożywcze bez opakowań plastikowych, mieszka w pięknej willi w Californi, często podróżuje ze swoją rodziną i potrafi spakować się w 10 minut :-)

Na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że moja szafa była przeogromna i wypełniona ciuchami, które podobały mi się, ale w nich nie chodziłam. Coś mi wpadło w oko i od razu to kupowałam, coś mnie zainspirowało w magazynie modowym lub na blogu i od razu biegłam do sklepu. Te rzeczy pięknie wyglądały w szafie :-) Do tego zauważyłam przeglądając stare zdjęcia, że to co było modne kiedyś, z perspektywy czasu wyglądało wręcz komicznie, a to co było klasyczne, cały czas prezentowało się dobrze. Przez wiele lat kupowanie i posiadanie rzeczy (w szafie) sprawiało mi dużą radość. Wiem, to nazywa się zakupoholizm… Wszytko to trwało do momentu kiedy zaczęłam intensywnie podróżować po świecie. Zdałam sobie sprawę z tego, że moim pragnieniem jest kolekcjonować cudowne wspomnienia, zamiast koszulki w paski. Czułam się też wspaniale kiedy w 15 minut pakowałam swoje rzeczy w mały plecak i jechałam do Azji, gdzie w 40 stopniowym upale dobrze sobie radziłam z 5 kilogramowym bagażem, w przeciwieństwie do kobiet, które ciągnęły 30 kilogramowe walizki po piasku na plaży. Byłam również świadkiem jak walizki wpadały do wody z łodzi, więc tym bardziej byłam zadowolona ze swojego dobytku. Najlepsze jest to, że nigdy mi nic nie zabrakło! To był ciekawy eksperyment i tą samą metodę zastosowałam przebywając w zimniejszej Europie. Teraz wiem, że najlepiej wyglądam w kolorach mocnego Lata i najlepiej czuję się w jednolitych tkaninach, ponieważ najłatwiej mi je komponować. Lubię sportowy „casual”, bardziej kobiecy styl do pracy i na różne okazje, latem najbardziej odpowiada mi styl romantyczny — boho. Gdy teraz zachwycę się obszerną, militarną parką — nie kupuję jej bo to nie mój styl, jest zbyt „toporna” dla mojej sylwetki i przede wszystkim to nie wyraża mojej osobowości, poglądów i marzeń o życiu na Ziemi bez wojska i konfliktów, ani typu urody.

Oczywiście nie dla każdego jest minusem to wszystko co przedstawiłam powyżej i nie chodzi o to, abyśmy wszystkie ubrały się w minimalistyczną odzież! Nie, wręcz odwrotnie. Moim celem jest, aby dzięki analizie znaleźć kolory, w których wyglądamy świeżo i pięknie oraz stworzyć styl, który jest wygodny i ponadczasowy, pokazujący naszą własną naturę. Być sobą pod natłokiem wszystkich obecnych trendów jest na prawdę wyzwaniem, ale też wielką radością. Często jest tak, że ktoś bardzo nam spodobał się i też chcemy tak wyglądać. Jednak w przymierzalni (lub w domu przed lustrem) uświadamiamy sobie, że coś jest nie tak. Najczęściej odpowiedź jest prosta — ubranie to nie reprezentuje naszej osobowości i typu urody. Czujemy się przebrane, a nie ubrane. Tkanina przy twarzy nie pasuje do karnacji, oczu i „gryzie” się z kolorem włosów.

Bardzo lubię i doceniam różnorodność, a przykładem osoby, która mi przypadła do gustu jest m.in. Jenny Mustard, choć wiem, że sama nie czułabym się sobą w jej charakterystycznym stylu. Reprezentuje typowo skandynawski i androgeniczny styl. Czułabym się bardzo źle kopiując ją, choć lubię zaglądać na jej kanał YouTube oraz widzę, że jest w 100% sobą i dzięki temu osiągnęła sukces.

W każdym sezonie jest wiele trendów i popularnych rodzajów stylu, np. nautical, femine, pin-up, folkowy, etniczny, bohemian, sporty, glam rock, goth, sophisticated, vintage, retro, urban i wiele innych. Oczywiście warto zachować swoją osobowość i ubierać się tak jak ona nam to podpowiada, ale można dany styl łączyć ze stylem najkorzystniejszym dla pory roku. Jak już wcześniej zostało wspomniane: Analiza Kolorystyczna to drogowskaz, by rozwinąć własne skrzydła, a nie wpasować się w odpowiednią „szufladkę”. Każdy jest unikatowy i najlepiej podkreślić własne piękno, zamiast zostać klonem kogoś innego. Dlatego w tej książce nie ma narzuconego konkretnego sposobu ubierania, a jedynie pokazany jest korzystny kierunek, który należy traktować jako inspirację, a nie ścisłe wytyczne.

Jeśli podoba nam się wiele różnych wizerunków i ciężko zdecydować się na ten jeden, wtedy warto odwołać się do analizy kolorystycznej, która podpowiada najkorzystniejszy dla naszego typu urody styl.

Generalnie najlepszy styl dla odpowiednich pór roku można podsumować tak:

Wiosna — klasyczna

Lato — romantyczne

Jesień — ekstrawagancka

Zima — elegancka

Jak widać na zdjęciach poniżej, takie podsumowanie wynika z cech charakterystycznych jakie występują w naturze.

Zima rozkwita w prostej, białej koszuli jak nikt inny, to może być jej cała ozdoba. Ciemne włosy, wyraźne oczy — ona cała wygląda jak zimowy poranek. Kontrast jej nie przytłoczy. Wiosna i Lato są delikatne, mocna czerń lub krystaliczna biel przy twarzy zgasi ich urodę. Jesień to ciepła i ciemna feria kolorów. To niesamowite jak kobiety o tym typie urody pięknie wyglądają w „musztardowym” sweterku, czego zdecydowanie nie możemy powiedzieć o pozostałych typach urody.

Gdy zaczniemy kojarzyć styl z daną porą roku, szybko zaczniemy lepiej zapamiętywać i orientować się w temacie. Jedyne na co zwracam uwagę, to dość często spotykany błąd: Lato wielu osobom kojarzy się z wyraźnymi, tropikalnymi kolorami. Pomyślmy w ten sposób: jest środek lata, jest upał i słońce od miesięcy świeci na trawę i inne rośliny. Co dzieje się? Wszystko staje się wypłowiałe, a barwy zgaszone. I to jest esencja tego typu urody.

KLASYCZNA

WIOSNA

ROMANTYCZNE LATO

EKSTRAWAGANCKA

JESIEŃ

ELEGANCKA ZIMA

Systemy analizy kolorystycznej

Jest ich wiele, ale jak często bywa, najprostsze rozwiązanie jest najlepsze.

Możemy znaleźć różne metody selekcjonowania najodpowiedniejszych kolorów dla danej osoby, trafić na popularne lub mniej metody np. 8 typów urody, 12, 16, 5 żywiołów wg Donny Cognak oraz przybory takie jak ramy kolorystyczne, folie, itp.

Pojawiają się również co raz to „nowsze” techniki. Myślę, że jest to tak samo jak z pojęciem „strubbing” — technika ta istnieje od niepamiętnych lat pod wyrazem „rozświetlanie”, lecz zyskało ono nową nazwę i drugą młodość. W końcu reklama dźwignią handlu, trzeba coś wymyślać na bieżąco, aby wywołało poruszenie i sprzedawało się. Owszem warto być na bieżąco z pseudo nowościami, ale nie radzę liczyć na wiele bo można się rozczarować.

Myślę, że ciekawy jest podział na 4 typy urody i 3 podtypy w każdym z nich. Wyszczególnia typy siostrzane, opisane 6 różnymi określeniami, które mają ze sobą wiele wspólnego, choć należą do innych „typów głównych”.

12 typów kolorystycznych podzielonych jest na 6 kategorii:

1. Jasna Wiosna (Light spring)

2. Ciepła Wiosna (Warm spring)

3. Czysta Wiosna (Clear spring)

4. Czysta Zima (Clear winter)

5. Chłodna Zima (Cool winter)

6. Ciemna/głęboka Zima (Deep winter)

7. Ciemna/głęboka Jesień (Deep autumn)

8. Ciepła Jesień (Warm autumn)

9. Zgaszona Jesień (Soft autumn)

10. Zgaszone Lato (Soft summer)

11. Chłodne Lato (Cool summer)

12. Jasne Lato (Light summer)

Wiele można wyciągnąć wniosków i nauczyć się z powyższego systemu analizy. Podział ten może służyć jako inspiracja. Gdy przyjrzymy się proponowanej gamie kolorystycznej możemy zauważyć, że palety są podzielone pod względem nasycenia koloru (jaśniejsze-ciemniejsze). W systemie podziału na 4 pory roku określamy porę roku i to, czy jest mocna, umiarkowana lub delikatna/jasna.

System analizy kolorystycznej przedstawiony w tej książce również jest podzielony na podtypy jednak nazwa i zasada jest bardzo intuicyjna: jasny, średni i mocny, czyli każda z głównych pór roku może mieć różny stopień nasycenia. Razem możemy wyróżnić 12 typów urody.

Bardzo ciekawy system doboru kolorów opracował David Zyla w swojej książce „Color your style”, który uważam za ciekawy dodatek dla każdej profesjonalnie wykonującej analizę kolorystyczną osoby. David wyznacza odpowiednie kolory z naturalnej palety barw ciała, np. kolor „dramatyczny” z odcienia żyły na nadgarstku, kolor „romantyczny” z naturalnego zaczerwienienia skóry itd., co jest prostym i ciekawym podejściem. Podczas analizy metodą opisaną w książce tego autora, tak samo obserwujemy naturalne cechy charakterystyczne osoby i elementy wyglądu, jednak nazwy są inne. Poniżej cały podział.

KOLORY BAZOWE:

• Kolor formalny: nasza wersja czerni, to kolor pierścienia, otoczki wokół tęczówki oka

• Kolor elegancki: mniej formalny, ale nadal poważny, nasza wersja brązu/beżu, to kolor najciemniejszej części włosów (niefarbowanych)

• Kolor causalowy: nasza wersja khaki, pochodzi z najjaśniejszej części włosów (niefarbowanych)

KOLORY EMOCJI:

• Kolor podstawowy: Zyla nazywa go „essensce”, to najdelikatniejszy kolor z naszej osobistej palety, odzwierciedla barwę wnętrza dłoni

• Kolor romantyczny: kolor miłości i pasji, nasza wersja czerwieni, znajdziemy go przyglądając rumieńcom i zaczerwienionym miejscom na skórze

• Kolor dramatyczny: kolor, który ma zwracać na nas uwagę otoczenia, nasza wersja niebieskiego, szukamy go przyglądając się żyłom na nadgarstku

• Kolor energii: kolor, który sprawi, że będziesz postrzegane, jako osoby pełne życia, to kolor najciemniejszej części tęczówki (pomijając jej najciemniejszy obrys)

• Kolor uspakajający: nasz najbardziej wyciszony kolor, zaczerpnięty z najjaśniejszej części tęczówki

Myślę, że metoda ta sprawdzi się dobrze u osób, które nie chcą zagłębiać się bardziej w temat analizy i robią to tylko dla siebie lub jako dodatek dla profesjonalistów.

Można sobie poeksperymentować poprzez zgranie dobrej jakości zdjęcia (bez makijażu) do np. Photoshop i wyznaczenie dokładnych odcieni (pantone) z poszczególnych części ciała, co będzie bardzo dokładnie wykonane i wtedy dopasować te nasze próbki do odpowiednich kolorów emocji.

Warto pamiętać, że dla klientki analiza kolorystyczna może być w pierwszej chwili stresująca. Musi zmyć makijaż, założyć mało atrakcyjny czepek na głowę, nie zna przebiegu analizy i nie wie co się dzieje. Z tego względu ważne jest wprowadzić komfortową i miłą atmosferę. Polecam chusty do pracy, ponieważ wyglądają jak apaszki, są eleganckie i wywołują przyjemne reakcje wśród klientek.

Super podarunkiem dla klientki jest również karnet kolorów. Poręczny i zgrabny karnet napakowany niesamowicie użytecznymi informacjami. Systematyzuje wiedzę, pomaga podczas zakupów oraz rewolucji w szafie. Zawsze sprawia wiele radości i można z niego korzystać latami, w końcu typ urody się nie zmienia. Stanowi „ściągę” i esencję, z której można łatwo korzystać.

Nasz sprzęt to nasza inwestycja, która może się szybko zwrócić, zależnie od podejścia. Możemy np. analizować nasze chusty, zestawiać je, sprawdzać różnice w odcieniach, bawić się i grać nimi, poznać na pamięć każdą indywidualną chustę. Zaprzyjaźnienie się z nimi na pewno zostanie nam wynagrodzone większą pewnością i znajomością tematu.

Oprócz chust istnieją jeszcze ramy kolorystyczne, które przykłada się do twarzy i na tej podstawie wykonuje się pracę. Są one wykonane z twardego kartonu. Można z nich korzystać jako baza lub dodatek.

Analiza kolorystyczna to również trening jak każdy inny. Im więcej ćwiczymy, tym lepsze osiągamy efekty. A także jest to większa pewność siebie i satysfakcja, co wpływa również na zadowolenie klientów, rozgłos i efekty finansowe.

W dobie Internetu, kiedy mnóstwo rzeczy załatwiamy online, warto poruszyć temat analizy kolorystycznej na podstawie zdjęć oraz nauki online. Ma to swoje plusy i minusy, które opisuję poniżej i każdy może podjąć własną decyzję.

Jest wiele kursów analizy kolorystycznej online i może to być dobry pomysł w przypadku nauki teorii. Jednak jeśli chodzi o praktykę to tutaj zaczynają się schody. Doświadczenie podpowiada mi, że nie można się tego profesjonalnie nauczyć bez praktyki, ponieważ czasem nawet doświadczone specjalistki mają dylemat. Każda osoba jest inna i czasem może być ciężko z oceną, jeśli zastanawiamy się pomiędzy np. Wiosną a Latem, rudą Wiosną a Jesienią, mocną Jesienią a Zimą oraz mocnym Latem a Zimą. Na pierwszy rzut oka różnice mogą być trudne do zauważenia, a odpowiedzialność za to co mówimy jest ogromna.

Wiele