Wydawca: ArtVitae Kategoria: Poradniki Język: polski Rok wydania: 2008

50 przystawek o niskim indeksie glikemicznym ebook

Michel Montignac

(0)
Promocja

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo
26,00 17,99
Do koszyka

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 56 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka 50 przystawek o niskim indeksie glikemicznym - Michel Montignac

Michel Montignac twórca nowej filozofii żywienia, od ponad 20 lat dowodzi, że wybór produktów, jakie spożywamy, jest decydujący dla naszego zdrowia.
Niewielka zmiana obyczajów żywieniowych pomoże nie tylko pozbyć się nadmiaru kilogramów ale również zapobiega chorobom metabolicznym: cukrzycy typu 2 oraz schorzeniom serca i układu krążenia.
"50 przystawek o niskim indeksie glikemicznym" to jedna z czterech książek serii "Przepisy Montignaca", które pozwalają praktycznie zastosować zasady naukowo udokumentowanej Metody Montignac. Książki te są przeznaczone dla tych wszystkich, którzy troszcząc się o swoje zdrowie, pragną delektować się spożywaniem posiłków zdrowych, smacznych i jednocześnie wykwintnych.
Przepisy w nich zawarte są inspirowane kuchnią śródziemnomorską, uznaną za najzdrowszą na świecie.
Przystawki według tych przepisów wykonuje sie szybko, tak więc z ich przyrządzeniem poradzi sobie każdy, nawet początkujący adept sztuki kulinarnej.

Opinie o ebooku 50 przystawek o niskim indeksie glikemicznym - Michel Montignac

Fragment ebooka 50 przystawek o niskim indeksie glikemicznym - Michel Montignac

Od Wydawcy

Drodzy Czytelnicy,

to już 25 lat, odkąd Michel Montignac jako pierwszy na świecie odkrył korzystny wpływ niskiego indeksu glikemicznego na odchudzanie. Tę wiedzę ujął w zaleceniach żywieniowych znanych na świecie pod nazwą MetodaMONTIGNAC, która jest nadal nadzwyczaj aktualna i znalazła potwierdzenie w tysiącach publikacji medycznych. Ten sposób odżywiania zalecany jest zarówno przez diabetologów w celu profilaktyki i leczenia cukrzycy oraz kardiologów, także polskich [1]1, w zwalczaniu chorób sercowo-naczyniowych.

Jak powszechnie wiadomo stosowanie „cudownych diet” zawsze kończy się nieubłaganym efektem jo-jo. Po okresie spadku wagi ciała nadwaga powraca w zawrotnym tempie, często zwielokrotniona. Przyczyny tego zjawiska należy szukać w niesłychanej neuroplastyczności centralnego układu nerwowego (CUN). Wielu osobom stosującym hipo- i superhipokaloryczne diety coraz trudniej jest schudnąć a efekt jo-jo jest coraz szybszy i bardziej widoczny.

Ilościowo MetodaMONTIGNAC jest w zasadzie normokaloryczna, co nie zmusza nas do robienia zbędnych zapasów, natomiast jakościowo używane w niej produkty przypominają dietę naszych przodków, których profil genetyczny setki tysięcy lat dostosowywał się do czynników środowiskowych, w tym głównie pożywienia.

Z naukowych publikacji doktora Lorena Cordaina z Kolorado [2] i Jennie Brand-Miller [3], światowych autorytetów w dziedzinie żywienia, dowiemy się, że dieta przodków w znacznym stopniu różniła się od tej, którą dziś stosujemy. Spożywanie chleba (gluten) oraz produktów pochodzenia mlecznego było im obce, ponieważ dopiero dziesięć tysięcy lat temu zaczęto uprawiać zboża i udomowiono krowę. Ten okres zdaniem wymienionych naukowców jest w znaczeniu ewolucyjnym zbyt krótki, by gatunek ludzki w pełni dostosował się do zachodzących zmian. Szokiem dla naszego antycznego genomu są oczywiście żywieniowe praktyki współczesnego człowieka. W ostatnich dziesięcioleciach w niektórych przypadkach nawet 95% dostarczanej energii pochodzi z innych źródeł niż te, z których korzystali nasi przodkowie. Prowadzi to nieuchronnie do konfliktu, który skutkuje lawinowym wzrostem chorób cywilizacyjnych, takich jak otyłość, nadciśnienie, cukrzyca typu 2. Montignac w swoich książkach przestrzega przed spożywaniem produktów przetworzonych przemysłowo często zawierających nie tylko ukryte cukry, lecz także niektóre szkodliwe dla organizmu ludzkiego substancje E.

Analiza przepisów kulinarnych Montignaca potwierdza, że spełniają one zalecenia uznanych autorytetów w dziedzinie żywienia. Dotyczy to głównie spożywania tzw. dobrych węglowodanów (IG poniżej 50) i dobrych tłuszczów (tłuszcze nienasycone) oraz wystarczającej ilości błonnika (min. 20 gramów dziennie). Również stosunek ilościowy makronutrientów (białka, węglowodany, tłuszcze) jest korzystny, co zbliża tę dietę do zdrowej diety przodków, z reguły myśliwych i zbieraczy.

Michel Montignac od lat przestrzega przed spożywaniem słodyczy i słodzonych napojów chłodzących, co zyskuje z każdym rokiem zrozumienie i akceptację społeczeństwa. Wiele organizacji zakazało wręcz sprzedawania w szkolnych sklepikach napojów typu cola i słodyczy. Zwiększone spożycie świeżych owoców i picie wody mineralnej potwierdza, że wzrasta świadomość zdrowego odżywiania. Montignac uzyskał również to, co innym wydawało się niemożliwe, a mianowicie uświadomił nam, że „jesteśmy tym, co jemy”. Zwrócił naszą uwagę, jak istotne dla zdrowia jest dokonywanie właściwych wyborów żywieniowych oraz dokładne analizowanie składu produktów na etykietach.

Michel Montignac zapoczątkował nową erę zdrowego żywienia, zyskując uznanie naukowców ze świata medycznego. Dzieło to kontynuuje dziś Jego małżonka, Suzy Montignac, która również jest współautorką przepisów kulinarnych prezentowanych w tej książce.

Jako lekarz pragnę gorąco polecić kolejne spotkanie z Metodą MONTIGNAC, która już od ćwierćwiecza przywraca zdrowie i radość życia milionom ludzi na całym świecie. Seria „Przepisy Montignaca” składa się z czterech książek: 50 przystawek o niskim indeksie glikemicznym, 50 dań mięsnych o niskim indeksie glikemicznym, 50 dań rybnych o niskim indeksie glikemicznym, 50 deserów o niskim indeksie glikemicznym. Wszystkie proponowane przez Michela i Suzy Montignac dania są przede wszystkim zdrowe i smaczne a więc z pewnością spełnią oczekiwania kulinarne nawet najbardziej wybrednych koneserów, o czym przekonacie się Państwo sami.

 

Z życzeniami zdrowia i sukcesów

 

dr Tadeusz Wierzbicki

1 Patrz bibliografia na str. 128.

Porażka diety niskokalorycznej

W ciągu ostatnich stu lat liczba osób otyłych w krajach zachodnich wzrosła średnio ośmiokrotnie, przy czym rekord pobiły Stany Zjednoczone Ameryki, w których na otyłość cierpi dziś 35% populacji.

Jednak przez długi czas plaga ta zawsze dotykała wyłącznie kraje uprzemysłowione. W 1997 roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaczęła bić na alarm, ujawniając fakt, że teraz już wszystkie kraje na świecie są dotknięte tym, co określiła mianem prawdziwej epidemii.

Spróbujmy więc zrozumieć, jakie są rzeczywiste przyczyny tego zjawiska, które dotąd nie miało precedensu w historii ludzkości.

Odkrywając te rzeczywiste przyczyny, dowiemy się przy okazji, nawet jeśli nie jesteśmy otyli, dlaczego w dzisiejszych czasach mamy tendencję do tak łatwego przybierania na wadze.

A co najistotniejsze odkryjemy też, jak – stosując kilka podstawowych zasad – możemy nie tylko pozbyć się zbędnych kilogramów, lecz przede wszystkim jak już zawsze utrzymywać idealną wagę ciała, jedząc zupełnie normalne ilości różnych produktów, w tym spożywanych od święta, takich jak czekolada, wątróbka z tuczonych gęsi czy wino.

Amerykański paradoks

W latach trzydziestych XX wieku, kiedy liczba osób otyłych w Stanach Zjednoczonych Ameryki przekroczyła 8%, niektórzy lekarze w tym kraju zaczęli zastanawiać się nad przyczynami zjawiska otyłości.

Podczas gdy Stany Zjednoczone Ameryki już wtedy produkowały więcej pożywienia, niż było potrzeba, a rozpowszechnienie mechanizacji i siedzącego trybu życia ograniczyło ilości energii zużywanej przez populację, naukowcy bardzo prędko doszli do wniosku, że mieszkańcy Stanów Zjednoczonych Ameryki są coraz grubsi przede wszystkim z dwóch powodów: z jednej strony za dużo jedzą, z drugiej strony za mało się ruszają.

To właśnie w ten sposób oficjalnie zdefiniowano zasadę „równowagi energetycznej”, zgodnie z którą, jeśli chcemy stracić na wadze, powinniśmy mniej jeść (diety niskokaloryczne) i więcej ćwiczyć.

Od początku lat czterdziestych XX wieku mieszkańcy Stanów Zjednoczonych Ameryki, przekonani o prawdziwości tej koncepcji, zaczęli więc rygorystycznie przestrzegać dietetycznej teorii równowagi energetycznej.

W ten oto sposób wartość kaloryczna produktów stała się przedmiotem takiej obsesji, że blisko 80% tych ludzi spożywa dzisiaj produkty light. Mania prześladowcza tych osób, jeśli chodzi o tłuszcze, graniczy już wręcz z paranoją. Są poza tym największymi konsumentami fałszywych cukrów (syntetycznych substancji słodzących) i to właśnie oni poświęcają na sport więcej czasu niż ktokolwiek inny na całym świecie.

A tymczasem światowy rekord w dziedzinie otyłości, jaki pobiły Stany Zjednoczone Ameryki, może wzbudzić poważne wątpliwości, jeśli chodzi o skuteczność takiego postępowania.

Obsesyjne ograniczanie kalorii przez mieszkańców Stanów Zjednoczonych Ameryki w najmniejszym nawet stopniu nie przyczyniło się do spadku otyłości w ich kraju.

Liczne badania epidemiologiczne publikowane od dziesięciu lat i dotyczące obserwacji zachowań żywieniowych w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat dostarczają nam zupełnie absurdalnych informacji.

Od 1960 roku dzienna ilość kalorii spożywanych w krajach zachodnich zmniejszyła się średnio od 30 do 35%. A jednak paradoksalnie w tym samym okresie otyłość wzrosła o 400%.

To samo stwierdzono też w odniesieniu do innych kontynentów.

Badanie Suvimax prowadzone we Francji na 13 000 osób w ciągu ośmiu lat, od 1995 do 2003 roku, wykazało, że poziom otyłości podniósł się o 30%, podczas gdy w tym samym okresie dzienny dowóz kalorii zmniejszył się o 6%.

Średnie spożycie kalorii w przypadku Francuzów, a szczególnie Francuzek, jest dziś o 20% niższe, niż przewidują to oficjalne zalecenia żywieniowców, a mimo to poziom otyłości w tej populacji nie przestaje się podnosić. Różne badania (na przykład Ob. Efi 2006) pokazują wręcz, że to paradoksalnie właśnie w grupach zawodowych mających dużo ruchu fizycznego (rolnicy, rzemieślnicy, robotnicy, sprzątaczki itd.) otyłość jest najbardziej rozpowszechniona.

A skoro już o tym mowa, trzeba wiedzieć, że we wszystkich krajach zachodnich, również we Francji, dwukrotnie więcej czasu poświęca się na ćwiczenia fizyczne od 1960 roku, a tymczasem w tym samym okresie liczba osób otyłych wzrosła trzy razy.

Dzisiaj