Opis

13 Flotylla (Szajetet) to elitarna jednostka izraelskich komandosów morskich. Przez wiele lat samo istnienie tej jednostki nie było podawane do publicznej wiadomości – wiele z jej akcji bojowych wciąż jest utajniona. Wieloletni żołnierz Flotylli, w latach 1968–71 jej dowódca, a w latach 1979–86 dowódca Marynarki Wojennej Izraela – admirał Ziw Almog opisał przełomowy okres jej istnienia: podniesienie się z zapaści prowadzącej do porażek w wojnie sześciodniowej (1967 r.), działania w wojnie na wyczerpanie (1968–70) i wojnie Jom Kippur (1973 r.).

Ta relacja o niezwykłych dokonaniach izraelskich komandosów morskich w tym okresie jest o tyle cenna, że za podstawę do publikacji posłużył cykl wykładów wygłoszonych w latach 2004–2005 w Centrum Studiów Obronnych Galiliego na kursie poświęconym operacjom specjalnym. Stąd też, poza kronikarskim zapisem, Czytelnik znajdzie tu szczegółowe analizy rajdów na Adabijję i Zieloną Wyspę, zatopienia dwóch egipskich kutrów torpedowych przez zespoły nurków bojowych używających miniokrętów podwodnych (tzw. świń) podczas wojny na wyczerpanie oraz działań 13 Flotylli na Morzu Czerwonym i w Zatoce Sueskiej podczas wojny Jom Kippur.

Rzadko można znaleźć kampanie wojenne tak bardzo potwierdzające maksymę Napoleona, że na wojnie siły duchowe mają się do sił materialnych jak 3:1. Książka ukazała się po hebrajsku oraz po angielsku, wydana w USA przez Naval War College. Jest ona uważana za klasyczne już opracowanie dotyczące morskich operacji specjalnych. Wydanie polskie zostało wzbogacone informacjami uzyskanymi od admirała Ziwa Almoga podczas wielogodzinnego wywiadu przeprowadzonego w 2016 r. w Izraelu. Dotyczył on szczegółów dotyczących transformacji 13 Flotylli w oddział o niezwykłych osiągnięciach bojowych i wysokim morale oraz wyszkoleniu, a także biografii autora. Warto wspomnieć, że rodzice admirała Almoga wyemigrowali z Polski w latach 30. XX wieku. Książka zawiera 85 zdjęć oraz 29 szkiców i map.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 306

lub

Tytuł oryginału:Flotilla 13. Israeli Naval Commandos in the Red Sea, 1967–1973
Tłumaczenie:Jan Szkudliński
Redakcja:Tadeusz Zawadzki, Krzysztof Kubiak
Redakcja wywiadu z adm. Ze’ewem Almogiem:Łukasz Przybyło
Współpraca redakcyjna i korekta:Jolanta Wierzchowska
Projekt graficzny serii i okładki:Teresa Oleszczuk
DTP, mapy:Tadeusz Zawadzki
Copyright © 2017 by Ze’ev Almog Copyright © 2017 by Tetragon sp. z o.o.
Ilustracja na okładce: Izraelski miniaturowy pojazd podwodny, tzw. świnia (Clandestine Immigration and Israel Navy Museum, Haifa/he.wikipedia.org)
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Książka ani żadna jej część nie może być przedrukowywana ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana czy powielana mechanicznie, fotooptycznie, zapisywana elektronicznie lub magnetycznie, ani odczytywana w środkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody wydawcy.
Wydawca: Wydawnictwo Tetragon Sp. z o.o. 00-836 Warszawa, ul. Żelazna 41 lok. 21 e-mail:[email protected]
Książki można zamówić na:www.tetragon.com.pl
ISBN 978-83-63374-76-1
Konwersja:eLitera s.c.
.

Książki Wydawnictwa Tetragon

Seria „Monografie”:

Jarosław Centek, Reichsheer ery Seeckta (1921–1926)

Jarosław Centek, Korpus Gwardii w bitwie pod Gorlicami

Waldemar Rezmer, Operacyjna służba sztabów Wojska Polskiego w 1939 roku

Robert Citino, Ewolucja taktyki Blitzkriegu. Niemcy bronią się przed Polską 1918–1939

Przemysław Benken, Ap Bac 1963

Przemysław Benken, Hamburger Hill 1969

Emile Allehaut, Walka piechoty. Studium ilustrowane konkretnymi wypadkami z wojny 1914–1918 roku

William Balck, Rozwój taktyki w ciągu Wielkiej Wojny

Frédéric-Georges Herr, Artyleria. jaka była, jaka jest i jaka powinna być

Pascal-Marie-Henri Lucas, Rozwój myśli taktycznej we Francji i w Niemczech podczas wojny 1914−1918 r.

Giulio Douhet, Panowanie w powietrzu. Przypuszczalne formy przyszłej wojny oraz ostatnie artykuły

Kamil Anduła, 1. Warszawska Brygada Pancerna im. Bohaterów Westerplatte

Klemens Nussbaum, Historia złudzenia. Żydzi w Armii Polskiej w ZSRR 1943–1945

Juliusz S. Tym, Pancerni i ułani generała Andersa. Broń pancerna i kawaleria pancerna Polskich Sił Zbrojnych na Środkowym Wschodzie i we Włoszech 1941–1946

Juliusz S. Tym, Szkolić…, Doskonalić…, Być w gotowości do…

Juliusz S. Tym, Wielkopolska Brygada Kawalerii w kampanii 1939 roku

Juliusz S. Tym, Najnowocześniejsza armia II Rzeczypospolitej. Rzecz o motoryzacji wojska Polskich Sił Zbrojnych

Łukasz Przybyło, Doktryny wojnne. Historia i ocena

Seria „Morska”:

Michał Glock, Flota Czerwona na Morzu Czarnym, t. 1: Wielka improwizacja 1941–1942

Michał Glock, Flota Czerwona na Morzu Czarnym, t. 2: Wymęczone zwycięstwo 1943–1944

Michał Glock, Flotylla Kaspijska 1722–1945. Zarys dziejów

Krzysztof Kubiak, Rajd na St. Nazaire. Między strategią a taktyką

Krzysztof Kubiak, W rytmie monsunu. Indyjsko-pakistańska rywalizacja na morzu 1947–1971

Ze’ew Almog, 13 Flotylla. Komandosi izraelskiej marynarki wojennej na Morzu Czerwonym 1967–1973

Seria „Żołnierze”:

Piotr Jaźwiński, Koń, koniak i kobiety. Tradycje i zwyczaje oficerów kawalerii II Rzeczpospolitej

Erich Ludendorff, Moje wojenne wspomnienia, cz. 1: 1914–1916

Erich Ludendorff, Moje wojenne wspomnienia, cz. 2: sierpień 1916–1917

Erich Ludendorff, Moje wojenne wspomnienia, cz. 3: sierpień 1917–październik 1918

Teodor Cetys, Z Warszawy do Warszawy. Zapiski cichociemnego

Paweł Sztama, Generał August Emil Fieldorf – biografia wojskowa

Awigdor Kahalani, Wyżyny odwagi

Seria „Dokumenty i Relacje”:

Andrzej Wesołowski (red.), Obrona Lwowa. Tom 1: Dokumenty 1–16 września

Andrzej Wesołowski (red.), Obrona Lwowa. Tom 2: Dokumenty 17–22 września

Andrzej Wesołowski (red.), 14. Wielkopolska Dywizja Piechoty. Relacje i wspomnienia

Wstęp do wydania polskiego

Konflikt izraelsko-arabski w zasadzie stał się nieuchronny w chwili, kiedy Teodor Herzl opublikował swoją książkę Państwo żydowskie (1896 r.), a Kongres Syjonistyczny rozpoczął starania o poparcie idei osadnictwa żydowskiego w Palestynie. Dopóki jednak pozostawała ona pod panowaniem tureckim, jakikolwiek szerszy ruch emigracyjny nie miał szans powodzenia. Sytuację zmieniła I wojna światowa, klęska Turcji i objęcie brytyjskim mandatem Palestyny. Zasadnicze znaczenie miała deklaracja Balfoura. Zapowiadała stworzenie „żydowskiej siedziby narodowej” w Palestynie, co zostało zrozumiane przez Żydów jako zapowiedź stworzenia państwa. Utworzenie państwa żydowskiego w Palestynie stało w jawnej sprzeczności z obietnicami brytyjskimi wobec Arabów, którymi skusili ich do udziału w wojnie przeciw Turkom. Kolejne alije (fale emigracji żydowskiej do Palestyny) spowodowały, że w chwili deklaracji niepodległości Izraela, 14 maja 1948 r., w Ziemi Świętej znajdowało się już ponad 600 tys. Żydów – sześćdziesiąt pięć lat wcześniej było ich tylko około 25 tysięcy.

Pierwsze żydowskie organizacje samoobrony zostały utworzone już w 1909 roku – był to Ha-Szomer, w 1920 r. wchłonięty przez Haganę[1]. Po I wojnie światowej, kiedy Brytyjczycy przejęli panowanie nad Palestyną, na podstawie mandatu Ligi Narodów, konflikt żydowsko-arabski cały czas się zaostrzał. Po wybuchu powstania palestyńskiego w 1936 r. społeczność żydowska zawarła niepisany i chwiejny sojusz z Brytyjczykami. Uległ on zacieśnieniu po wybuchu II wojny światowej. Już w 1940 r. SOE wysłała do Palestyny mjr. Palmera, który utworzył z żydowskich ochotników pierwszy oddział morskich komandosów. Ich pierwsza misja była zarazem ostatnią. Na pokładzie policyjnego ścigacza „Sea Lion” znalazło się 23 żołnierzy Hagany razem z mjr. Palmerem. Wyruszyli na akcję bojową przeciw Trypolisowi, portowi i rafinerii ropy w Libanie, kontrolowanym wówczas przez rząd Vichy. Ślad po okręcie zaginął i do dziś nie wiadomo, co się z nim stało. Przywódcy Hagany i elitarnego Palmachu[2] zdawali sobie sprawę, że stworzenie quasi-marynarki oraz morskich oddziałów sabotażowo-dywersyjnych jest koniecznością. Dlatego w 1943 r. powstaje Paljam (kompania morska), którego jednym z pierwszych członków był Izzi Rahaw, który miał spory wpływ na autora niniejszej książki. Największym sukcesem morskich palmachowców było uszkodzenie transportowca „Empire Rival”. Statek ten używany był do deportacji zatrzymanych przez Brytyjczyków żydowskich uchodźców do obozów na Cyprze.

Zwi Spector, dowódca morskich komandosów Palmachu, i mjr Anthony Palmer, ich brytyjski dowódca i szkoleniowiec, 1939–1941 (Palmach Archive via the PikiWiki)

Paljam odegrał niezwykle istotną rolę w okresie po zakończeniu II wojny światowej, a przed ustanowieniem Państwa Izrael. Właśnie ta organizacja przemycała przez brytyjską blokadę ocalałych z Holokaustu europejskich Żydów, broń dla podziemnej armii oraz prowadziła działania dywersyjno-sabotażowe przeciw Brytyjczykom. Po niedawnym sojuszu nie było śladu. Wojna z Palestyńczykami i państwami arabskimi toczyła się już od 1947 roku, a zakończyła się dopiero w 1949 r. Po zajęciu Hajfy w 1948 r. powstała Marynarka Wojenna Izraela, a jednym z jej elementów była jednostka komandosów morskich[3]. Pierwszym jej dowódcą był, wywodzący się z Paljamu, Jochai Ben-Nun. Za jego sprawą i pod jego dowództwem izraelska marynarka wojenna odniosła swój największy sukces w czasie wojny o niepodległość Izraela[4]. 22 października 1948 roku oddział komandosów zaatakował trzema motorówkami wyładowanymi materiałami wybuchowymi egipski okręt flagowy „Emir Farouk” i towarzyszący mu trałowiec[5]. Atak zakończył się pełnym sukcesem. Zatopiono „Emira Farouka”, a trałowiec został poważnie uszkodzony. W czasie ataku ranny został Ben-Nun, ale były to jedyne straty Izraelczyków. Dowódcy komandosów nadano tytuł Bohatera Izraela – najwyższą wówczas izraelską nagrodę wojskową[6].

Pierwsza morska jednostka komandosów izraelskiej marynarki wojennej w tzw. małym obozie. Od lewej: Jaakow Ritow, Jochai Ben-Nun, Izzi Rahaw, Zalman Abramow, Gerszon Karlinsky, Eitan Szpusznik, Atlit, 1950 (Palmach Archive via the PikiWiki)

Po wojnie o niepodległość marynarka wojenna znalazła się na szarym końcu pod względem finansowania zakupów sprzętu oraz dostępu do zasobów ludzkich nowo powstałego państwa. Kupowano co prawda przestarzałe okręty od innych państw, ale flota była biedną kuzynką innych rodzajów sił zbrojnych. W czasie kampanii sueskiej[7] Izraelczykom udało się przechwycić, a potem wcielić do własnej marynarki jeden z egipskich niszczycieli. Poza tym udział Wielkiej Brytanii i Francji w wojnie przeciw Egiptowi spowodował, że izraelska marynarka wojenna nie stanęła przed żadnymi wyzwaniami, ze względu na absolutne panowanie sprzymierzeńców na morzu. Po 1956 r. pojawiły się cztery koncepcje rozwoju sił morskich Izraela:

1. Kontynuacja rozwoju marynarki opartej na niszczycielach pamiętających II wojnę światową.

2. Rozwój sił podwodnych.

3. Oparcie floty na jednostkach specjalnych (13 Flotylli).

4. Budowa nowego typu floty opartej na okrętach rakietowych[8].

W każdej koncepcji rozwojowej komandosi morscy odgrywali większą lub mniejszą rolę. Jednak dowództwo marynarki (o szefostwie sił zbrojnych nie wspominając) jasnej koncepcji rozwoju, elitarnych przecież, sił specjalnych nie miało. Dodatkowo specjalistyczne szkolenie zabierało tyle czasu, że żołnierze 13 Flotylli mogli w pełni poświęcić swoim obowiązkom mniej niż rok z obligatoryjnej trzyletniej służby. Improwizowane i nieco chaotyczne metody szkolenia i prowadzenia operacji uległy znacznej poprawie po nawiązaniu współpracy z brytyjską SBS[9], a następnie (po 1957 r.) z francuskimi komandosami morskimi. Niemniej gotowość bojowa była niska, a szkolenie komandosów morskich nie było w pełni profesjonalne.

JOCHAI BEN-NUN

(National Photo Collection)

Ur. 17 XII 1924 roku w Hajfie, ojciec był emigrantem z południa Rosji, a matka urodziła się w rodzinie emigrantów, ale już na terenie Palestyny. Po ukończeniu szkoły średniej wstąpił do Hagany w 1940 r., a następnie został przeniesiony do Palmachu. W 1944 r. został urlopowany i rozpoczął studia medyczne. W 1945 r. po zakończeniu wojny został członkiem Paljamu. W 1946 r. zespół Ben-Nuna uszkodził statek „Empire Rival”. Przed wybuchem wojny Ben-Nun organizował oddziały samoobrony w Hajfie, a następnie walczył w brygadzie „Harel”, ochraniając konwoje z zaopatrzeniem dla Jerozolimy. Podczas tych działań został poważnie ranny. Po wybuchu wojny o niepodległość awansowany do stopnia majora Ben-Nun został wysłany do Jugosławii po czołgi zakupione w Czechosłowacji, które miały być dostarczone drogą morską, lecz jego misja się nie powiodła. W 1948 r. pełnił obowiązki dowódcy oddziału komandosów morskich i na ich czele zatopił „Emira Farouka”.

W styczniu 1950 r. został dowódcą jednostki sił specjalnych – 13 Flotylli stacjonującej w Atlit. W latach 1950–54 studiował inżynierię i architekturę na Massachusetts Institute of Technology. W styczniu 1956 objął dowodzenie niszczycielem INS „Jafo”. Podczas kryzysu sueskiego uczestniczył w przechwyceniu egipskiego niszczyciela „Ibrahim el Awal” (później INS „Haifa”). W październiku 1957 r. Ben-Nun ponownie objął dowództwo nad 13 Flotyllą.

W dniu 1 marca 1960 otrzymał awans na komandora i nominację na szóstego dowódcę Marynarki Wojennej Izraela. Po sześciu latach zakończył służbę i odszedł na emeryturę. Podczas wojny sześciodniowej (1967) oraz wojny Jom Kippur (1973) na ochotnika zgłosił się do służby. Po odejściu z marynarki Ben-Nun został dyrektorem Israel’s Oceanographic and Limnological Research Ltd. (1968–1982). Zmarł 6 VI 1994 r. w Nowym Jorku w 1994 r. i został pochowany w kibucu Ma’agan Micha’el.

Katastrofa przyszła w czasie wojny sześciodniowej. 13 Flotylla otrzymała zadanie neutralizacji arabskich flot. Misja w Syrii po prostu nie została przeprowadzona, ponieważ dowódca zrezygnował z wykonania zadania. Infiltracja Port Saidu przez nurków udała się, ale nie znaleziono celów (okrętów) do zniszczenia. Najgorszy przebieg miała akcja w Aleksandrii, gdzie Egipcjanie złapali sześciu nurków, którzy przedostali się do portu. Po wojnie dowództwo Izraelskich Sił Obrony w ogóle zastanawiało się nad sensem dalszego istnienia oddziału komandosów morskich. Wtedy dowódcą 13 Flotylli mianowano Ze’ewa Almoga.

Łukasz Przybyło

Szkolenie z francuskimi komandosami morskimi w Tulonie zapoczątkowane przez dowódcę 13 Flotylli Izziego Rahawa (na zdjęciu ze swoim francuskim odpowiednikiem), odbywało się – z małymi wyjątkami – corocznie w latach 1956–1967. (z arch. Ze’ewa Almoga)

Wojownik

W dniach 21–24 września 2016 r. admirał Ze’ew Almog udzielił wielogodzinnego wywiadu czteroosobowej grupie badaczy: prof. Krzysztofowi Kubiakowi, dr. hab. płk. Juliuszowi Tymowi, dr. Łukaszowi Przybyło i red. Tadeuszowi Zawadzkiemu. Ponadto dodatkowe informacje dotyczące biografii Ze’ewa Almoga oraz historii 13 Flotylli pochodzą z książek: Ze’ev Almog, Flotilla 13: Israeli Naval Commandos in the Red Sea, 1967–1973, Annapolis 2010; Samuel M. Katz, Night Riders, Nowy Jork 1997; Abraham Rabinovich, The boats of Cherbourg, Nowy Jork 1988; hebrajskiego i angielskiego biogramu na Wikipedii, a także wielu stron internetowych.

Morskie operacje specjalne, czyli istota działania 13 Flotylli, to jeden człowiek – Ze’ew Almog. To wszystko, co chciałem powiedzieć.

Ami Ajalon, dowódca MW Izraela w latach 1992–95 na spotkaniu wszystkich żyjących żołnierzy 13 Flotylli w 1993 r.[1].

Ze’ew Almog urodził się 1 lutego 1935 r. w Tel Awiwie w rodzinie emigrantów z Polski. Po roku od jego urodzenia rodzice przeprowadzili się do Hajfy. Zamieszkali w dzielnicy Bat Galim niedaleko portu, przy samej plaży. Rodzina Ze’ew była bardzo religijna, a szczególnie bliskie stosunki łączyły go z dziadkiem, który wyemigrował do Palestyny kilka lat wcześniej niż jego dzieci.

Ze’ew Almog: Mieszkaliśmy na skraju plaży. Spędziłem tam 12 lat, kochałem morze, większość dnia spędzałem na plaży pływając, łowiąc ryby i grając w piłkę wodną – byłem dzieckiem natury. Najwięcej czasu spędzaliśmy na basenie o olimpijskich wymiarach, który miał też wieżę do skoków z trzema piętrami: 3, 5 i 10 metrów. W Bat Galim chodziłem do przedszkola i ukończyłem cztery klasy szkoły podstawowej. Potem mój ojciec chciał, żebym uczęszczał do szkoły religijnej, więc do piątej i szóstej klasy chodziłem do szkoły w górnej Hajfie. Potem moi rodzice przeprowadzili się do Kirjat Mockin, kilka kilometrów na północ od Hajfy. Zanim się wyprowadziliśmy, miało miejsce zdarzenie, które szczególnie mocno zapamiętałem. W lutym 1947 r. „Chaim Arlosoroff”[2] – statek z 1938 imigrantami ze Szwecji i Włoch osiadł na skałach dokładnie naprzeciwko mojego domu. „Chaim Arlosoroff” osiadł po „cywilnej” stronie, bo kilkanaście metrów dalej był płot oddzielający port wojenny, w którym stacjonowali Brytyjczycy. Paljam przemycił tych emigrantów do Palestyny, zanim Brytyjczycy zdążyli zareagować. Tak swoją drogą to w domu obok mieszkali brytyjscy żołnierze – często się z nimi bawiłem, a oni mnie bardzo lubili – chyba przypominałem im o domu. Ja też ich lubiłem. Zaraz za moim domem zaczynała się dzielnica arabska. Często biliśmy się z arabskimi dzieciakami, ale nie nazbyt poważnie.

Luty 1947 r. – dwunaste urodziny Ze’ew, statek „Chaim Arlosoroff”, osadzony na plaży w Bat Galim w Hajfie dokładnie naprzeciwko domu, w którym mieszkał Ze’ew Almog. Pasażerowie – żydowscy uchodźcy (1938 osób) zabrani ze Szwecji i Włoch, zostali przeszmuglowani do Palestyny przez Paljam, zanim Brytyjczycy mogli ich internować i wysłać na Cypr. (z arch. Ze’ewa Almoga)

Byliśmy biedni, a moi rodzice bardzo ciężko pracowali. Bardzo im współczułem. Tylko dlatego, że moi rodzice otrzymali 50% rabatu na przedszkole, mogłem do niego uczęszczać. Normalnie nie byłoby ich na to stać, ale i tak ojciec musiał zrezygnować z przejazdu do pracy autobusem i chodził tam piechotą. Miałem dwóch młodszych braci, młodszy z nich niestety zmarł w wieku 62 lat. Podczas służby wojskowej był w marynarce wojennej i pływał na jednostkach zwalczania okrętów podwodnych. Odszedł z wojska po wojnie sześciodniowej w stopniu młodszego chorążego. Potem skończył studia rolnicze i wyspecjalizował się w uprawie bawełny. W swoim kibucu zajął się gospodarką wodną i zarządzał budową stacji odsalania wody.

Kura mieszkała na drzewie przy domu i Ze’ew zbudował dla niej gniazdo w jego koronie. Codziennie rano kura składała jajko z podwójnym żółtkiem, które Ze’ew wypijał, żeby (jak mówiła jego matka) „śpiewał tak pięknie jak dziadek”, który był kantorem (z arch. Ze’ewa Almoga).

Mój drugi brat też chciał służyć w marynarce wojennej, w szczególności zaś w 13 Flotylli – a byłem wtedy jej oficerem operacyjnym. Prosił mnie o wsparcie, ale odpowiedziałem mu, że nie mogę ingerować w procedury – przecież to by się obróciło przeciwko niemu, gdyby coś poszło nie tak. Okazało się jednak podczas komisji lekarskiej, że jest daltonistą i nie ma mowy, żeby mógł służyć w marynarce. Służbę odbył w wojskach pancernych jako szeregowiec – w żelaznej dywizji gen. Tala. Podczas wojny sześciodniowej został ranny w nogę nad Kanałem Sueskim, kiedy odwiedziłem go w szpitalu, cały czas był na mnie obrażony. Uważał, że razem z matką uknuliśmy spisek, żeby nie dostał się do 13 Flotylli. Do dziś mieszka w Los Angeles, przyjeżdża co roku do Izraela.

Niedaleko naszego domu w Kirjat Mockin, miałem wtedy 12 lat, ćwiczyła kompania Palmachu. Któregoś razu, kiedy Brytyjczycy jeszcze stacjonowali w Palestynie, śledziłem ich. Próbowali mnie przegonić, ale się nie dałem. Kazali mi nie przeszkadzać i być blisko nich. Okazało się, że urządzili zasadzkę na konwój z bronią, który jechał z Akki do Hajfy. Oglądałem tę potyczkę z bliska. Potem policzyłem ciała arabskich żołnierzy. Było ich 18. Widziałem, jak jeden z żołnierzy Palmachu wskoczył do kabiny ciężarówki i zabił kierowcę. Gdy siadał za kierownicą, ciężarówka wyleciała w powietrze zabijając żołnierzy naokoło. Następnego dnia dyrektor szkoły wezwał mnie do siebie i zażądał, żebym oddał pistolet, który zabrałem wczoraj z pola walki. Odpowiedziałem, że nic nie wziąłem stamtąd i żadnego pistoletu nie mam. „Jeśli mi go nie oddasz, wyrzucę cię ze szkoły” – zagroził mi dyrektor. Odpowiedziałem, że podoba mi się takie rozwiązane (śmiech). Po tygodniu moja mama przekonała dyrektora, żeby mnie przywrócił w prawach ucznia. Takie było moje pierwsze doświadczenie bojowe.

Paszport rodziców wystawiony przez starostwo we Włodzimierzu Wołyńskim (z arch. Ze’ewa Almoga).

Mój dziadek, podziwiałem go bardzo, był niezwykle dzielnym człowiekiem. Służył w armii carskiej, był ordynansem generała. Ponieważ wielu Żydów unikało służby wojskowej, generał sobie z niego żartował – np. jeśli chcesz mieć szabat, musisz zabić Turka. A mój dziadek był zezowaty – nawet jakby chciał, to nie potrafiłby trafić w cokolwiek. Śmiał się z tego i mówił, że jedno oko służyło mu do celowania, a drugie do obserwacji otoczenia. Niemniej dziadek był niezwykle odważnym człowiekiem. Kiedyś pojechaliśmy z dziadkiem „żelaznym autobusem”, czyli takim opancerzonym autobusem, do Hajfy. Arabowie strzelali do nas. Wszyscy padli na ziemię, a on cały czas siedział prosto i czytał psalmy. W wieku ponad 70 lat pełnił nocną służbę wartowniczą – był bardzo dzielnym człowiekiem. Moi rodzice to też było inne pokolenie – nie bali się niczego. Mama nie niepokoiła się o mnie, kiedy zacząłem służbę wojskową, była dumna z tego powodu. Mimo że nie wiedziała, gdzie jestem, i nie miała ode mnie wiadomości całymi miesiącami. Mój ojciec był kierowcą wozu dowodzenia w czasie wojny o niepodległość, przez cały rok nie było go w domu. Nauczył mnie prowadzić ciężarówkę, kiedy miałem 8–9 lat.

ICCHAK „IZZI” RAHAW

Komandor Izzi Rahaw jako dowódca flotylli niszczycieli. To on ściągnął Ze’ewa Almoga do Szajetet, a później został jego przyjacielem. Izzi należał do małej grupy, która dołączyła do Jochaia Ben-Nuna, tworząc Paljam, a później 13 Flotyllę (z arch. Ze’ewa Almoga).

Ur. w 1926 r. w Jerozolimie jako Icchak Rabinowicz, w 1944 wstąpił do Palmachu, po ukończeniu kursu dowódców drużyn w 1946 r. przeniesiony do Paljamu. Brał udział w ataku na brytyjski statek „Empire Rival”, który został uszkodzony. Po ukończeniu kursu dowódców plutonów uczestniczył w akcjach sabotażowych przeciw brytyjskiej flocie, a następnie tworzył oddziały samoobrony w Hajfie. Od połowy 1947 r. do połowy 1948 r. uczestniczył w walkach wokół Jerozolimy, w szeregach brygady Harel, w której służył również Jochai Ben-Nun. Od lipca 1948 r. powrócił w szeregi komandosów morskich, prowadził kursy pływania i używania motorówek wybuchowych. W maju 1950 r. objął dowództwo 13 Flotylli. W 1951 r. skierowany do pracy wywiadowczej na terenie Egiptu, gdzie budował siatkę szpiegowską. Od 1953 r. do 1957 r. ponownie dowodził 13 Flotyllą. W 1957 r. objął dowodzenie niszczycielem INS „Eilat”, a następnie flotyllą niszczycieli (1 Flotylla) składającą się z dwóch okrętów. Urlopowany z armii, odbył w latach 1962–66 studia ekonomiczne i ze stosunków politycznych na uniwersytecie jerozolimskim. W 1966 r. został zastępcą dowódcy marynarki i szefem operacji morskich. Po wojnie sześciodniowej przeszedł na emeryturę, w stopniu komandora, ze względu na różnice w poglądach na rolę marynarki wojennej z dowódcą floty Szlomo Erelem. W latach 1968–77 zarządzał portem w Hajfie. Po 1977 r. zajmował wiele stanowisk zarządczych i w radach nadzorczych w spółkach giełdowych i w sektorze bankowym. Od 1977 r. mieszkał z żoną w Ramat Ha-Szaron, miał dwoje dzieci. Zmarł w 2015 r.

ISRAEL „TALIK” TAL

(Milner Moshe/National Photo Collection)

Ur. 13 IX 1924 w Safedzie w rodzinie, której korzenie w Ziemi Świętej sięgały 1777 r., kiedy przodkowie jego matki osiedli się w Palestynie. W wieku pięciu lat, razem z matką i siostrami, ledwo uszedł z życiem z pogromu, jaki Arabowie urządzili w Safedzie. Rodzina przeniosła się do Beer Towijja. W wieku 17 lat zgłosił się na ochotnika do armii brytyjskiej i służył w Egipcie i na Pustyni Zachodniej, a pod koniec wojny walczył na froncie włoskim w Brygadzie Żydowskiej. Podczas wojny o niepodległość Izraela najpierw służył w Sztabie Generalnym jako specjalista od broni ciężkiej (ckm i moździerze), często wyruszając na front, żeby uczyć żołnierzy efektywnego jej używania. Następnie został dowódcą plutonu i kompanii w brygadzie „Giwati”. Po wojnie, aż do 1951 r., dowodził 54 batalionem piechoty. Od 1952 r. był szefem wyszkolenia w Sztabie Generalnym, a po studiach wojskowych w Wielkiej Brytanii został mianowany komendantem szkoły piechoty i dywizji szkolnej. Podczas kampanii synajskiej zastąpił dowódcę 10 brygady piechoty. Po wojnie przeniósł się do korpusu wojsk pancernych i w 1959 r. został dowódcą 7 brygady pancernej. W 1961 r. Tala mianowano zastępcą szefa Wydziału Operacyjnego Sztabu Generalnego (którym zarządzał Icchak Rabin). Po dwóch latach urlopowany – odbył studia na Uniwersytecie Jerozolimskim na wydziałach filozofii i nauk politycznych. W 1964 r. zastąpił na stanowisku dowódcy wojsk pancernych swojego przyjaciela Dawida „Dado” Elazara, a rok później został mianowany na stopień generała majora. Podczas wojny sześciodniowej dowodził 84 dywizją (tzw. żelazną dywizją) na Synaju odnosząc duże sukcesy. Był twórcą izraelskiej doktryny wojsk pancernych. Po 1969 r., kiedy zdał dowodzenie nad wojskami pancernymi, zajął się pracami rozwojowymi dotyczącymi pierwszego produkowanego w Izraelu czołgu (Merkawa). Po mianowaniu Elazara na szefa Sztabu Generalnego został mianowany szefem Wydziału Operacyjnego i na tym stanowisku uczestniczył w wojnie Jom Kippur. Na przełomie 1973 i 1974 r. mianowany dowódcą Dowództwa Południowego. W 1974 r. opuścił armię, ale jako cywil, pracując na różnych stanowiskach w Ministerstwie Obrony, dalej wspierał rozwój różnych typów broni, a także przygotował nową strukturę sił zbrojnych. Wielokrotnie odznaczany. Zmarł 8 IX 2010 r.

W 1940 r. siostra mojego ojca przyjechała do Palestyny i zamieszkała z nami. Uciekła w ostatniej chwili z Włodzimierza Wołyńskiego. Pomagała nam, jak mogła, jak już powiedziałem, byliśmy bardzo biedni. Pozostałe rodzeństwo mojego taty (siostry i jeden brat) i cała jego rodzina zginęła w Holokauście. Moja mama też miała siostrę, która przybyła do Palestyny przed nią razem z ojcem, a moim dziadkiem. Mama miała jeszcze dwóch braci. Jeden z nich – Szulim, został uznany za zabitego w Holokauście. Mój dziadek nigdy się z tym nie pogodził i cały czas uważał, że jego syn żyje. W testamencie zapisał Szulimowi swoją bibliotekę. Okazało się, że służył w Armii Czerwonej, a potem NKWD deportowała go do kopalni złota na Syberii. W końcu udało mu się uciec i po 14 latach w obozie udało mu się dostać do Izraela w 1956 r. Pierwszy list od Szulima przyszedł dokładnie w rok po śmierci dziadka. Mój wujek był kopalnią niezwykłych historii i dykteryjek, poza tym był niezwykle inteligentny.

* * *

W sierpniu 1952 roku, po ukończeniu religijnej 11-klasowej szkoły Jawne[3], Ze’ew Almog zgłosił się na ochotnika do wojska. Pierwsze lata służył w Nahalu[4], szukając okazji, aby znaleźć się w jednostce działającej na morzu. W końcu udało mu się trafić do 13 Flotylli dowodzonej wówczas przez Izziego Rahawa. W 1955 Ze’ew Almog zakończył szkolenie podstawowe i specjalistyczne zostając certyfikowanym komandosem, a w 1957 r. po ukończeniu kursu oficerskiego promowano go na podporucznika. Przez pięć lat pełnił różne funkcje we Flotylli, by w 1962 r. otrzymać urlop i skierowanie na studia cywilne. Almog studiował na dwóch kierunkach: geografii i stosunkach politycznych. W 1965 r. obronił pracę pt. „Geomorfologia wybrzeża Atlit”. Na studiach poznał m.in. gen. Israela Tala, jednego z najważniejszych żołnierzy w historii Izraelskich Sił Obrony, i zaprzyjaźnił się z nim. W tym samym roku Almog został oficerem operacyjnym 13 Flotylli. W 1966 r. odszedł z jednostki i został dowódcą kutra torpedowego.

Ze’ew Almog: Chciałem służyć w jednostce związanej z morzem, najlepiej w oddziale specjalnym. A jednak trafiłem do Nahalu, jakoś tak wyszło, wynikało to z mojego uczestnictwa w ruchu młodzieżowym, po trosze z atmosfery mojej szkoły. Większość czasu spędzaliśmy na pracy w polu, od czasu do czasu mieliśmy ćwiczenia wojskowe. Wtedy poznałem swoją żonę, która była w mojej drużynie. Tak w ogóle, to było to strasznie nudne. Przeszedłem kurs dowódców drużyn, najtrudniejszy jaki kiedykolwiek odbyłem. Instruktorzy byli sadystami i traktowali nas, jakbyśmy byli w obozie koncentracyjnym – nie podobało mi się to, a ponadto wysłano mnie tam wbrew mojej woli. Chciałem się stamtąd wydostać, ale nie chcieli mnie wypuścić, zacząłem więc włoski strajk. Dostawałem ciągle kary, aż w końcu wezwał mnie do siebie dowódca kompanii porucznik Supapo[5] i powiedział mi, że na nic moje wysiłki i będę musiał kurs odbyć do końca, tyle że dostanę stopień młodszego kaprala, a nie kaprala. Mniej więcej w połowie kursu wypadało święto Paschy i dostaliśmy urlopy. Ojciec poprosił mnie, żebym był dobrym żołnierzem, jak w tym powiedzeniu, że gdy opór zda się na nic, to trzeba współpracować. W sumie nie miałem wyboru, po prostu byłem wkurzony, że wysłali mnie na ten kurs wbrew mojej woli. Kiedy wróciłem po świętach na kurs, zmieniłem się całkowicie. Po jego zakończeniu byłem bardzo dobrym żołnierzem piechoty. Supapo wezwał mnie do siebie pod koniec szkolenia i powiedział, że gdybym tak sprawował się od początku, to skończyłbym z wyróżnieniem. Kiedy przypadkowo spotkałem go jako dowódcę plutonu w 890 batalionie spadochronowym[6], a byłem już wtedy w 13 Flotylli, chciał, żebym został w jego oddziale.

Kapral Ze’ew – pierwsze dni w 13 Flotylli (z arch. Ze’ewa Almoga).

Po ukończeniu kursu dowódców drużyn zostałem wysłany na kolejne szkolenie. Był to kurs wychowania fizycznego i walki wręcz. Po ich ukończeniu zostałem instruktorem odpowiedzialnym za wyszkolenie fizyczne mojego batalionu Nahalu. Wysyłano nas na granicę z Gazą żeby przeciwdziałać przenikaniu fedainów na teren Izraela. W tym czasie mój dowódca kompanii powiedział mi, że zgłosił się na ochotnika do 13 Flotylli, której istnienie było tajne. Od razu wypełniłem formularze dotyczące ochotniczego zgłoszenia się do służby w tej jednostce.

Z lewej: świadectwo ukończenia przez Ze’ewa Almoga z wyróżnieniem kursu instruktorskiego wychowania fizycznego w Szkole Piechoty IDF, 21 XII 1953 r. Z prawej: Ćwiczenia podczas kursu dla komandosów – forsowanie Jordanu. (z arch. Ze’ewa Almoga).

Zabrało mi 10 miesięcy, zanim dostałem się do Flotylli. Dowódcą był wtedy Izzi Rahaw. Nahal nie chciał mnie wypuścić, łamiąc przy tym zasady, jakimi kierowano się wtedy w Izraelskich Siłach Obrony – tzn. jeżeli zgłaszałeś się na ochotnika do oddziału, który chciał cię przyjąć, to jednostka, w której służyłeś, musiała cię wypuścić. Mój dowódca batalionu uznał, że jestem kluczowym żołnierzem. Izzi w końcu się wkurzył i zabrał mnie swoim samochodem do Jaffy do wydziału personalnego Nahalu i tam powiedział szefowi wydziału: „Widzisz tego żołnierza? On już nie jest w Nahalu, od teraz jest w mojej jednostce”. Tak się dostałem do 13 Flotylli. Później dowiedziałem się, że Izzi powiedział oficerom swojego sztabu, że mam wielki potencjał i będę w przyszłości dowodził Flotyllą, a może nawet osiągnę wyższe stanowiska we flocie.

Izzi zrobił coś niespotykanego, prawie połowę żołnierzy 13 Flotylli wysłał na 2,5 roku na kurs oficerski. Połowę! Miał wizję 13 Flotylli. Chciał mieć kadrę oficerską, która umożliwi rozbudowę oddziału w przyszłości. Szkolenie na kursie kadeckim było świetne, choć zdarzały się i nudne przedmioty – jak to w szkole. Kurs oficerski zakończyłem z pierwszą lokatą. Przez pięć lat doskonaliłem swoje umiejętności i zdobyłem wszystkie możliwe specjalności: minera, operatora świni, nurka bojowego.

Po moim powrocie z uniwersytetu nowy dowódca Flotylli [Dov Shafir – przyp red.] dał mi wybór – mogłem zostać zastępcą dowódcy albo oficerem operacyjnym w sztabie. Zastępca dowódcy zajmuje się wszystkimi tymi nudnymi rzeczami – logistyką, administracją – nie chciałem tego robić. Zostałem więc oficerem operacyjnym Flotylli. Atmosfera w jednostce nie podobała mi się. Znaliśmy przecież wszystkie cele, Aleksandrię znałem na pamięć, trzeba było zaplanować szkolenie tak, żebyśmy mogli od razu przejść do działań bojowych we wrogich portach. A tak się nie działo. Dowództwo jakoś nie było zainteresowane podnoszeniem naszej zdolności bojowej i nie zachowywało się profesjonalnie. Zdecydowałem się opuścić oddział. Przeszedłem kurs na dowódców okrętów i otrzymałem dowództwo kutra torpedowego. Podobała mi się atmosfera panująca na okręcie.

* * *

W 1967 r. Ze’ew Almog zdał dowodzenie kutrem torpedowym i wrócił do 13 Flotylli. Gdy wybuchła wojna sześciodniowa, dowodził oddziałem nurków, któremu udało się wtargnięcie do Portu Said[7].

Ze’ew Almog: Niszczyciel „Yaffo” i trzy kutry torpedowe towarzyszyły nam do Port Said. Ich działania były słabo skoordynowane nie tylko z nami, ale też między sobą. Zespołem okrętów dowodził kmdr Benjamin „Bini” Telem. Ten brak koordynacji sprawił, że okręty działały zupełnie niezależnie. Zespół Biniego Telema miał nas odebrać z redy portu o 3.00 nad ranem. A on nas zostawił! O 2.40 odpłynął. Powinien był czekać na nas, a on po prostu zniknął. Uciekaliśmy gumowym pontonem, aż do Al-Arisz na Synaju, ponad 40 mil od Port Said.

BENJAMIN „BINI” TELEM

(Rubinger David/National Photo Collection)

Ur. 30 VII 1928 r. w Dessau w Niemczech jako Benjamin Blumenthal wyemigrował z rodzicami do Hajfy w Palestynie w 1933 r. W 1947 r. ukończył morską szkołę średnią w Hajfie (która później przekształci się w szkołę akademicką, czyli w Akademię Morską w Akrze) i wstąpił do Paljamu. Uczestniczył w przemycie Żydów i broni do Palestyny, a po ogłoszeniu Deklaracji Niepodległości Izraela został oficerem marynarki wojennej. W 1948 r. brał udział w operacji „Bukanier”, podczas której zatopiono statek z czeską bronią dla Syrii, a drugi z uzbrojeniem dla Egiptu został przechwycony i opanowany przez Izraelczyków. Po wojnie o niepodległość Izraela Telem służył na okrętach obrony wybrzeża. W latach 1951–54 służył na kutrach torpedowych, najpierw jako dowódca okrętu, następnie szef sztabu oraz zastępca dowódcy flotylli. Od 1955 do 1956 r. służył w wydziale operacyjnym sztabu floty, również podczas kampanii synajskiej. W 1957 r. na dwa lata objął dowodzenie niszczycielem INS „Yaffo”. Po tym okresie został skierowany na studia do Greenwich w Wielkiej Brytanii. Od 1964 r. dowodził flotyllą niszczycieli. W czasie wojny sześciodniowej dowodził zespołem wspierającym atak 13 Flotylli na Port Said. Po 1967 r. zajmował się projektem „Cherbourg”, czyli rozwojem izraelskich okrętów rakietowych. W 1972 r. został dowódcą MW Izraela i na tym stanowisku dowodził niąpodczas wojny Jom Kippur, odnosząc wielkie sukcesy. W 1976 r. po przejściu w stan spoczynku został ambasadorem w Afryce Południowej. W latach 1980–91 był prezesem IMI (Israeli Military Industries). Zm. 16 VI 2008 r.

AWRAHAM „BREN” ADAN

(Milner Moshe/National Photo Collection)

Ur. 5 X 1926 r. w Kfar Gileadi jako Awraham Eidelson, w 1943 r. wstąpił do Palmachu, w czasie wojny o niepodległość Izraela dowódca kompanii w brygadzie „Negew”. Od 1949 r. w wojskach pancernych, kolejno dowódca 82 batalionu pancernego, 7 brygady pancernej i w końcu 162 rezerwowej dywizji pancernej. Na przemian pełnił też funkcje dowódcze w korpusie wojsk pancernych – oficera operacyjnego, zastępcy dowódcy i dowódcy. Uczestniczył we wszystkich wojnach Izraela od 1948 do 1973 r. W 1974 r. szefował Dowództwu Południowemu. Dosłużył się stopnia generała majora (aluf). W latach 1974–1977 attaché wojskowy w Waszyngtonie. Zm. 28 IX 2012 r.

Bini nie tylko nas zostawił, ale też przestraszył się dwóch egipskich kutrów typu Osa, które mógł przechwycić i zniszczyć. Nie zrealizował zadania, które przed nami postawiono. Co prawda w dokach Port Said nie było egipskich okrętów i moi nurkowie nie mogli nic zniszczyć, ale mogliśmy dorwać te okręty na morzu. Ostatecznie, naszym zadaniem było przecież zatopienie egipskich jednostek – a sposób był wtórny. To smutna historia, która rzuciła cień na moje stosunki z Binim na lata. Szczególnie kiedy Telem został dowódcą marynarki. Musiał doceniać i akceptować, to co robię, ale przychodziło mu to z trudem, bo byłem chodzącym wyrzutem sumienia, bo byłem świadkiem chyba jego największej klęski zawodowej, więc najchętniej by się mnie pozbył.

• Epilog: Dowódca Marynarki Wojennej Izraela

Po wojnie Jom Kippur Ze’ew Almog został skierowany w 1974 r. na studia do Stanów Zjednoczonych do Naval War College (NWC)[8] w Newport. Był drugim Izraelczykiem, który studiował w tej szkole.

Ze’ew Almog: Roczne studia były podzielone na trzy trymestry. Pierwszy to zajęcia ze strategii, polityki i stosunków międzynarodowych, drugi – dowodzenie i zarządzanie, trzeci obejmował sztukę operacyjną. Studia były doskonale zorganizowane, a przygotowane zagadnienia niezwykle interesujące. Wielu wykładowców uczyło też na Harvardzie, tak że profesorowie byli z najwyższej półki – to działało również w drugą stronę, bo oficerowie z NWC wykładali na Harvardzie. Trymestr dotyczący strategii oraz nasze seminaria prowadził prof. Philip P. Crowl. Korespondowaliśmy nawet po zakończeniu studiów, bo byliśmy w bardzo dobrych stosunkach. Ten semestr był bardzo interesujący – musieliśmy zanalizować 12 przypadków różnych przejawów strategii na przestrzeni historii, np. kryzys kubański. Metodologia seminariów strategicznych polegała na tym, że 10–12 oficerów z różnych krajów (w mojej grupie był m.in. błyskotliwy Pakistańczyk[9] i Chilijczyk[10], oczywiście z przewagą Amerykanów, dyskutowało nad tymi zagadnieniami. Po raz pierwszy NWC „wymieszał” oficerów z różnych krajów z oficerami US Navy, wychodząc z założenia, że taka mieszanka przyniesie lepsze rezultaty dla nauczania zagadnień strategicznych. I tak rzeczywiście było.

Było nas z zagranicy 38 – z Bliskiego Wschodu i Południowo-Wschodniej Azji, każdy z innego kraju. Sześciu studentów było z Bliskiego Wschodu – oczywiście byli to muzułmanie. Dwóch z nich (Tunezyjczyk[11] i Egipcjanin[12]) było z krajów, które po raz pierwszy wysłały studentów do NWC. Tunezyjczyk w przyszłości zostanie dowódcą marynarki wojennej swojego kraju. Egipcjanin, w stopniu komandora por., był moją najlepszą bronią propagandową. Był tak głupi i nielubiany wśród wszystkich studentów, że wszyscy się od niego odsuwali i zaczęli o nim opowiadać kawały. W końcu musiałem poinformować komendanta NWC o ciągłych propagandowych atakach Egipcjanina na Izrael. No, ale on był dowódcą kutrów rakietowych w czasie wojny Jom Kippur, więc w sumie się mu nie dziwię, bo izraelska marynarka zatopiła Egiptowi i Syrii 10 takich jednostek. Komendant NWC musiał zagrozić Egipcjaninowi usunięciem, jeśli nie przestanie prowadzić antyizraelskiej propagandy. To byłby duży wstyd dla Egiptu, gdyby pierwszy student oficer z ich kraju wyleciał z uczelni, więc w końcu przestał. Kiedy z wizytą do NWC przyjechał izraelski attaché wojskowy gen. Awraham Adan, dowódca NWC zapytał, czy mam jakieś życzenia. Odpowiedziałem, że chciałbym mieć w grupie oficera z państwa arabskiego. Szef NWC odpowiedział: „po pierwsze, nie mogę, po drugie, i tak byś go zjadł na śniadanie, więc nie ma to sensu”.

Pożegnalne spotkanie w Naval War College. Izraelską piosenkę ludową pt. Pustynia grają na gitarach Gal Almog (po lewej) i Oz Almog, za nimi stoi kmdr Ze’ew Almog towarzyszący im na harmonijce ustnej (z arch. Ze’ewa Almoga).

Amerykanów było 180, ze wszystkich rodzajów sił zbrojnych, a nawet ze Straży Przybrzeżnej, FBI i CIA. Oczywiście najwięcej było marynarzy, którzy dzielili się na trzy plemiona: pilotów, podwodniaków i tych z floty nawodnej. Fascynująca mieszanka, a atmosfera była świetna. Przyjaźnie tam zawarte trwały latami. Holenderski oficer[13] pomógł mi po latach w rozwoju i badaniach nad korwetą Sa’ar 5, Chilijczyk z kolei został szefem misji ds. zakupu w Izraelu dwóch korwet Sa’ar 4. Te Sa’ary przepłynęły trzy oceny do Chile zupełnie nietknięte – sami byliśmy tym trochę zaskoczeni, podczas tak długiego i wyczerpującego dla maszyn rejsu istniało przecież niezwykle duże prawdopodobieństwo, że coś się popsuje. Oficer z Pakistanu, były podwodniak, kiedy sprowadził swoją rodzinę do USA, zamieszkał w tym samym bloku co ja z rodziną (choć byliśmy po przeciwnych stronach barykady) – stwierdził, że to najbezpieczniejsze miejsce do mieszkania. Mieszkaliśmy na zewnątrz kampusu, pośród zwykłych Amerykanów, poznaliśmy „amerykański sposób życia” – to było też świetne doświadczenie.

Minister obrony Ezer Weizman oraz szef Sztabu Generalnego Rafael „Raful” Eitan mianują admirała Almoga na stanowisko dowódcy Marynarki Wojennej Izraela (z arch. Ze’ewa Almoga).

Przez trzy semestry zajmowaliśmy się analizą studiów przypadków odpowiednio dla strategii, zarządzania i sztuki operacyjnej. Były one bardzo dobrze dobrane i niezwykle ciekawe. Bardzo dużo się wtedy nauczyłem. W ostatnim trymestrze otrzymałem do analizy lądowanie pod Inchon w Korei. Jako dowódca marynarki użyłem tej analizy w 1982 w Libanie.

Izarelski desant pod Sydonem w Libanie podczas operacji „Pokój dla Galilei”, 1 VII 1982 r. (National Photo Collection)

Od początku studiów miałem swojego amerykańskiego opiekuna (sponsora), każdy ze studentów zagranicznych miał takiego. Moim był komandor US Navy, ocalały z Holokaustu w Polsce, wspaniały człowiek Abe Greenberg – zmarł niestety dwa lata temu. Świat to jednak małe miejsce. Mój opiekun przygotował dla nas mieszkanie i podczas rozmowy okazało się, że jedyna jego żyjąca krewna, Miriam, jest nauczycielką matematyki mojego starszego syna! Abe zajmował się symulatorami w Naval War College, funkcję mojego opiekuna pełnił „po godzinach”.

* * *

Kuter patrolowy typu Szaldak (Alpert Nathan/National Photo Collection)

Armia Izraela zlikwidowała powstały w 1964 r. National Defence College (szkołę dla wojskowych wyższych stopni w typie akademii Sztabu Generalnego) w 1967 r. Po dziesięciu latach Ze’ew Almog znalazł się w grupie oficerów i generałów, których zadaniem było odtworzenie tej instytucji. Przez pierwszy rok działania nowego National Defence College pełnił tam też funkcję wykładowcy.

Ze’ew Almog: Przed wojną sześciodniową premier Eszkol zdecydował się na rozwiązanie National Defence College, bo uznał, że to strata czasu i pieniędzy. To było sprzeczne z poglądami Ben-Guriona, który wspierał powstanie tej uczelni. Po wielkim zwycięstwie w wojnie sześciodniowej Eszkol uważał, że jego diagnoza dotycząca wyższego szkolnictwa wojskowego całkowicie się sprawdziła. Natomiast po wojnie Jom Kippur uznano, że konieczne jest odtworzenie czegoś w rodzaju akademii Sztabu Generalnego. Ówczesny szef Sztabu Generalnego Motta Gur stwierdził, że mamy wielu doświadczonych oficerów, ale oni nie rozumieją strategii. Gur uznał, że trzeba to zmienić. Do tego zadania skierowano dziesięciu generałów – byłem w ich gronie. Musieliśmy przygotować plan i rekomendacje do stworzenia nowej szkoły. Podzieliliśmy się pracą. Ja byłem odpowiedzialny za obszar stosunków międzynarodowych, inne obszary obejmowały sprawy wewnętrzne, gospodarkę i ekonomię itp. Niedawno wróciłem ze studiów w USA w Naval War College, dlatego w naturalny sposób wszedłem w skład zespołu, który miał stworzyć na nowo National Defence College.

DAWID „DADO” ELAZAR

(Bruner Ilan/National Photo Collection)

Ur. 27 VIII 1925 r. w Sarajewie wyemigrował do Palestyny w 1940 r. Wyróżnił się w czasie wojny o niepodległość Izraela, którą zakończył na stanowisku dowódcy batalionu w brygadzie „Harel”. Po kampanii synajskiej został przeniesiony do korpusu wojsk pancernych, w którym pełnił w latach 1956–1964 funkcje zastępcy dowódcy i dowódcy. Od 1964 szefował Dowództwu Północnemu. W czasie wojny sześciodniowej odegrał kluczową rolę w pokonaniu wojsk jordańskich na Zachodnim Brzegu oraz zdobyciu Wzgórz Golan. W 1972 r. został mianowany Szefem Sztabu Generalnego. Po wojnie Jom Kippur obarczony przez Komisję Agranata winą za nieprzygotowanie Izraela do wojny, został zmuszony do rezygnacji. Wkrótce potem, 15 IV 1976 r., zmarł na atak serca.

CHAIM „KIDONI” BAR-LEW

(Cohen Fritz/National Photo Collection)

Ur. 16 XI 1924 r. w Wiedniu jako Chaim Broclewski wyemigrował do Palestyny w 1939 r. Od 1942 r. w Haganie i Palmachu, podczas wojny o niepodległość Izraela dowodził 8 batalionem zmechanizowanym w brygadzie „Negew”. Podczas kampanii sueskiej był dowódcą 27 brygady pancernej, a po jej zakończeniu otrzymał stanowisko dowódcy wojsk pancernych. Od 1964 pełnił funkcję szefa wydziału operacyjnego, a następnie zastępcy szefa Sztabu Generalnego. Po wojnie sześciodniowej został Szefem Sztabu Generalnego (1968–71). Po przejściu w stan spoczynku w 1971 r. był aktywny politycznie pełniąc funkcję Ministra Handlu i Przemysłu. Podczas wojny Jom Kippur powołany do służby, zastąpił gen. mjr. Szmula Gonena na stanowisku dowódcy Frontu Południowego. Po wojnie kontynuował karierę polityczną, zostając m.in. sekretarzem generalnym Partii Pracy i Ministrem Spraw Wewnętrznych. W 1992 r. zakończył działalność polityczną i został ambasadorem w Rosji. Zmarł w Tel Awiwie 7 V 1994 r.

Pierwszym komendantem szkoły był gen. Menachem „Mendi” Meron. To był intelektualista. W czasie wojny Jom Kippur dowodził rezerwową dywizją pancerną na Synaju[14], już po zakończeniu swojej misji w National Defence College był attaché wojskowym w Waszyngtonie, a potem pracował jako dyrektor generalny w Ministerstwie Obrony. Aprobował mój budżet na rozwój korwet Sa’ar 5 i okrętów podwodnych typu „Delfin”. Przyjaźniliśmy się.

* * *

W styczniu 1979 r. Ze’ew Almog został mianowany dowódcą Marynarki Wojennej Izraela, zastępując na tym stanowisku Michaela Barkai, otrzymując automatycznie awans na wiceadmirała[15]. Był on najdłużej piastującym to stanowisko oficerem i zakończył swoją misję w 1985 r., przechodząc na emeryturę. Za jego kadencji Marynarka Wojenna Izraela, zmieniła swoją strukturę, sposób działania, wprowadziła do służby nowe typy okrętów, a także uczestniczyła w wojnie libańskiej rozpoczętej w 1982 r.

Ze’ew Almog: Kiedy byłem dowódcą marynarki wojennej położyłem fundamenty pod dzisiejszą Marynarkę Wojenną Izraela. Zainicjowałem projekty takie jak Sa’ar 4,5, Sa’ar 5, okręty podwodne typu Delfin, śmigłowce morskie czy szybkie łodzie patrolowe typu Szaldak. Dlaczego rozpoczęliśmy te projekty? Sytuacja na śródziemnomorskim teatrze działań wojennych zmieniła się gwałtownie po 1973 r. To była kombinacja wielu czynników.

Pierwszy to broń – marynarki arabskie nabyły nowe, zaawansowane uzbrojenie, szczególnie rakiety z zasięgiem ponad 100 km. Oznaczało to, że rakiety mogą być odpalone z morza daleko od naszych brzegów i trafić w najważniejsze instalacje wojskowe Izraela lub skupiska ludności cywilnej. Ponadto rakiety te mogły być odpalane z okrętów podwodnych. Jedynym sposobem żeby ustrzec Izrael przed taką ewentualnością było posiadanie okrętów rakietowych, które będą w stanie znaleźć, rozpoznać i zniszczyć zagrożenie. Okręty takie musiały też posiadać zdolności zwalczania okrętów podwodnych na otwartym morzu. To były korwety Sa’ar 5. Dodatkowym zabezpieczeniem miałyby być nasze okręty podwodne – stanowiące wysuniętą linię obrony. Tak powstała koncepcja połączonych działań morskich. Korwety rakietowe miały ściśle współpracować z okrętami podwodnymi, odsuwając zagrożenie ataku od strony morza na Izrael jak najdalej.

Geula i Ze’ew Almogowie podczas wizyty w Polsce, Kielce, maj 2015 r. (fot. Krzysztof Kubiak)

Drugi czynnik to ataki terrorystyczne, które prowadzone były od strony morza. W marcu 1978 r. miał miejsce największy akt terroru w historii Izraela. Palestyńczycy dostali się do Izraela morzem i porwali autobus z pasażerami, przejechali nim kilkadziesiąt kilometrów, zanim zostali zabici lub pojmani. Bilans ofiar był ogromny 32 ludzi zginęło, a 75 zostało rannych. Przez 10 lat od końca wojny sześciodniowej nasza marynarka wojenna nie była w stanie powstrzymać tych morskich rajdów terrorystycznych. Od kiedy zostałem dowódcą marynarki, nie było już więcej takich ataków[16].