10 minut uważności - Goldie Hawn, Wendy Holden - ebook
Opis

Zachwyć swoje dziecko rzeczywistością!

Czy nosisz w sercu wspomnienie tej przejmującej radości, kiedy wreszcie nauczyłeś się jeździć na rowerze?
Czy pamiętasz jak cudowny, wielki i niezbadany był świat, kiedy byliśmy dziećmi?
Czy pragniesz, by twoje dziecko wspominało swoje dzieciństwo jeszcze lepiej?

Niestety – dziś nasze dzieci są przytłoczone, zestresowane i nadmiernie pobudzone. Wiele z nich zmaga się z depresją i innymi problemami psychicznymi.

Potrzeba rozwiązań umożliwiających jednoczesne rozwijanie umiejętności społecznych i emocjonalnych.

Wieloletnie zainteresowanie praktykowaniem świadomej troski oraz zaangażowanie na rzecz dobrostanu dzieci skłoniło Goldie Hawn do założenia Hawn Foundation*, która wspiera badania naukowe służące rozwijaniu sposobów pomagania dzieciom w odnajdywaniu szczęścia i poprawianiu wyników w nauce oraz wykorzystywaniu własnego potencjału. Opracowany przez fundację program MindUP, realizowany przez nauczycieli z całego świata, służy przekazywaniu dzieciom wiedzy na temat funkcjonowania mózgu oraz tego, jak myśli i uczucia wpływają na zachowanie. Program ten daje dzieciom narzędzia społeczne i emocjonalne ułatwiające radzenie sobie ze stresem i negatywnymi uczuciami, umożliwiające wyciszenie umysłu, utrzymanie skupienia oraz rozwijanie współczucia i empatii – a w ostatecznym rozrachunku osiągnięcie szczęścia.

Książka 10 minut uważności jest równie praktyczna, jak inspirująca. Stanowi odzwierciedlenie niezwykłego sukcesu programu MindUP, który:

- promuje proste techniki, takie jak świadome oddychanie, odczuwanie i myślenie,
- w łatwych krokach pokazuje rodzicom i dzieciom, jak skupiać się na wdzięczności, uprzejmości i optymizmie w celu poprawy relacji międzyludzkich,
- pokazuje, jak zwiększyć wydajność dzięki lepszej koncentracji
- oraz prowadzić zdrowe emocjonalnie, szczęśliwe życie!

***

Goldie Hawn jest założycielką Hawn Foundation oraz międzynarodową działaczką na rzecz praw dzieci, a także entuzjastyczną promotorką świadomego życia. Ta nagrodzona Oscarem aktorka, producentka i reżyserka jest także spełnioną matką i szczęśliwą babcią. Jej bestsellerowa autobiografia ukazała się w 2005 roku pod tytułem A Lotus Grows in the Mud („Lotos wyrasta w błocie”).

Wendy Holden jest dziennikarką i autorką ponad 25 książek, w tym powieści The Sense of Paper, opublikowanej w 2006 roku. Była także współautorką wspomnień Goldie Hawn, zatytułowanych A Lotus Grows in the Mud.

***

10 minut uważności to mistrzowskie połączenie wyników najnowszych badań naukowych i prostych, zrozumiałych rad z rzadkimi retrospekcjami dotyczącymi olśnień, które sprawiły, że Goldie zajęła się kwestią szczęścia wśród dzieci. To frapująca lektura obowiązkowa dla wszystkich rodziców pragnących wychować skupione, zrównoważone i szczęśliwe dzieci.
Dan Buettner, „New York Times”, autor bestselerów The Blue Zone i Thrive

Książka [Goldie] może pomóc wszystkim dorosłym – rodzicom, dziadkom i nauczycielom – podwójnie wykorzystać chwile spędzane z ukochanymi dziećmi i wspaniale przeżywać czas poświęcany na kształtowanie ich umysłów w taki sposób, by mogły przez całe życie być szczęśliwe i odporne na stres.
Daniel Goleman, autor książki Inteligencja emocjonalna

Goldie wspaniale łączy osobiste refleksje i praktyczne wskazówki z przystępnym wyjaśnieniem mechanizmu funkcjonowania układów mózgu odpowiedzialnych za skupianie uwagi i emocje. Korzystając z dorobku neurologii, promuje ważną kulturową zmianę w dziedzinie rodzicielstwa i edukacji.
dr Amishi Jha, neurolog i wykładowca psychologii na Uniwersytecie Miami

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 236

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Tytuł oryginału: 10 MINDFUL  MINUTES: Giving Our Children – and Ourselves – the Social and Emotional Skills to Reduce Stress and Anxiety for Healthier, Happier Lives

Przekład: Michał Lipa

Redakcja: Elżbieta Wojtalik-Soroczyńska

Korekta: Ewa Skuza 

Projekt okładki: Amadeusz Targoński, targonski.pl

Zdjęcia na okładce: © Luis Louro – Fotolia.com, © Valenty – Fotolia

Ilustracja na stronie 48 copyright © by Steve Karp

Skład: Shift-Enter

Copyright © 2011 by Rutledge Productions Inc

All rights reserved including the right of reproduction in whole or in part in any form. This edition published by arrangement with Perigee, a member of Penguin Group (USA) Inc.

Copyright © 2012 for the Polish edition by MT Biznes Ltd.

All rights reserved.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentów niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci zabronione. Wykonywanie kopii metodą elektroniczną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym, optycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Niniejsza publikacja została elektronicznie zabezpieczona przed nieautoryzowanym kopiowaniem, dystrybucją i użytkowaniem. Usuwanie, omijanie lub zmiana zabezpieczeń stanowi naruszenie prawa.

Wydanie w nowej szacie graficznej.

Warszawa 2019

MT Biznes Sp. z o.o.

www.mtbiznes.pl

handlowy@mtbiznes.pl

ISBN 978-83-8087-693-4 (format epub)

ISBN 978-83-8087-694-1 (format mobi)

Dla wszystkich rodziców, którzy pragną, aby wewnętrzne światło w ich dzieciach nigdy nie zgasło

Aby skierować dziecko na właściwą drogę, musisz nią podążać razem z nim.

Josh Billings

Przedmowa

Filmowa kariera Goldie Hawn trwała prawie cztery dziesięciolecia. Autorka niniejszej książki jest lubianą aktorką, ale także nowatorską producentką i reżyserką mającą w dorobku ponad 20 filmów. Pracowała też w teatrze i opublikowała wspomnienia, które stały się bestsellerem. Niemniej największą pasją Goldie jest walka o dobrostan i bezpieczeństwo dzieci. Od wczesnej młodości współpracuje z wieloma organizacjami charytatywnymi i ośrodkami naukowymi zajmującymi się badaniem i zaspokajaniem potrzeb najmłodszych na całym świecie. Prywatnie jest oddaną matką czworga dzieci i uważa, że to najważniejsza rola w jej życiu. Niedawno została też babcią, a jej serce „przepełnia radość tak wielka, że nawet nie można jej wyrazić słowami”, jak sama mówi.

Znam Goldie osobiście i mogę z głębokim przekonaniem powiedzieć, że jest osobą bardzo życzliwą, twórczą i inteligentną, oddaną przy tym idei rozpowszechniania wiedzy o rozwoju dzieci i dbałości o to, by proces ich wychowywania był pełen ciepła i miłości. Z wielkim entuzjazmem przyjąłem wiadomość, że jej wieloletnie zaangażowanie publiczne i prywatne na rzecz dzieci i ich dobrostanu zaowocowało wprowadzeniem do szkół publicznych programu MindUP, wspieranego przez jej fundację. Celem tego wyjątkowego programu, stworzonego na podstawie wyników badań naukowych, jest uczenie najmłodszych „uważności”, bowiem – co udowodniono – to dobry sposób wspierania rozwoju inteligencji społecznej i emocjonalnej. Poprzez trening skupiania uwagi, ćwiczenia stanowiące trzon programu MindUP rozwijają umysł i zwiększają empatię oraz zdolność okazywania współczucia w relacjach międzyludzkich. Uważność sprzyja także rozwojowi mózgu. Nie dość, że Goldie stworzyła innowacyjny program, to jeszcze zadbała o to, by za pomocą badań naukowych sprawdzić, czy taka strategia edukacyjna przynosi widoczne efekty. Oczywiście okazało się, że tak: dzieci uczestniczące w programie nie tylko łatwiej skupiają uwagę i lepiej sobie radzą w relacjach międzyludzkich, ale są także odporniejsze na stres, o czym świadczą wyniki badań medycznych.

Program opracowany przez Hawn Foundation umożliwia prezentowanie w łatwy i praktyczny sposób najnowszej wiedzy na temat funkcjonowania mózgu, dzięki czemu uczniowie mogą wykorzystać zdobyte informacje w życiu codziennym. Program MindUP jest realizowany w coraz większej liczbie szkół w Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych.

Świadomość tego, że Goldie interesuje się badaniami mózgu i stara się uwzględniać w swoim programie ich wyniki, jest bardzo budująca. Wspólnie wystąpiliśmy na konferencji Technol­ogy, Entertainment, Design – Medicine (TED–MED), a nasza prezentacja dotycząca łączenia starożytnych praktyk rozwoju świadomości ze współczesną wiedzą spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem. Krótko mówiąc, dlaczego nie mielibyśmy pomagać dzieciom w rozwijaniu umysłu, zamiast karmić je suchymi faktami? Dlaczego nie mielibyśmy wyjść poza utarty schemat nauczania czytania, pisania oraz matematyki i wzbogacić go o rozwijanie zdolności do refleksji, a w dalszej perspektywie także zdolności budowania relacji i odporności na stres? Ten punkt widzenia został zaprezentowany też kuratorom szkół publicznych oraz organizacjom zajmującym się rozwojem u dzieci inteligencji społecznej, emocjonalnej i akademickiej.

Jako psychiatra i doświadczony ojciec uważałem, że następnym etapem tej pracy powinno być stworzenie zestawu praktycznych ćwiczeń, które mógłby wykonywać każdy, komu leży na sercu dobro dzieci – nie tylko po to, by uczyć swoje pociechy, ale także po to, by samemu rozwijać w sobie zdolność do refleksji. Odporność, świadomość własnych możliwości i zdolność okazywania współczucia to ważne umiejętności, których można się nauczyć. W rzeczywistości uczenie się i nauczanie ich może okazać się warunkiem koniecznym skierowania ludzkiej ewolucji na nowe, lepsze tory. Refleksja nie jest już luksusem dla wybranych, lecz istotnym warunkiem przetrwania naszego gatunku.

Książka 10 minut uważności może zmienić kierunek, w jakim podąża nasze społeczeństwo, wzmacniając umysły następnego pokolenia. Na jej kartach znajdziesz wiele pouczających (i zabawnych) historii opartych na naukowych podstawach, przedstawiających praktyczne strategie rozwoju świadomości dzieci i rodziców. Razem ze swoim dzieckiem możesz nauczyć się żyć inaczej: cieszyć się chwilą, odrzucić osądy i oczekiwania oraz być bardziej otwartym na innych i na siebie samego.

Ta książka dowodzi, że najlepszym nauczycielem swojego dziecka jesteś wtedy, gdy stajesz się wzorem do naśladowania i własnymi czynami raz za razem potwierdzasz to, co mówisz o zwracaniu uwagi na innych ludzi. Uważność pozwala swobodnie odbierać świat wszystkimi zmysłami – rozkoszować się jedzeniem, czuć zapach powietrza, słuchać z uwagą, patrzyć na otoczenie świeżym, badawczym wzrokiem, przystanąć na chwilę i zachwycić się pięknem motyla znalezionego przez dziecko na chodniku w drodze do szkoły. Uczmy się cenić najzwyklejsze czynności i szukać w nich możliwości przekazania odrobiny wiedzy – dzięki temu to, co zwyczajne, może się stać zupełnie niezwykłe.

Dzięki regularnym ćwiczeniom możemy przekształcić stan chwilowej świadomości w życiowy nawyk. Nawet 10 minut ćwiczeń dziennie może poprawić sposób funkcjonowania naszego mózgu. Wystarczy wykonać kilka prostych kroków, żeby uwolnić się spod wpływu wewnętrznego „automatycznego pilota” i otworzyć się na bieżące doświadczenia. Ćwiczenie wzmacnia zdolność refleksyjnego uczenia się i postrzegania świata w nowy sposób.

Jest jakaś magia w zdobywaniu wiedzy na temat tego, jak wzbogacić swoje życie za pomocą siły umysłu. W mojej branży używamy terminu psychowzroczność na określenie procesu, za pomocą którego możemy się nauczyć skupiania uwagi na wewnętrznym świecie umysłu w taki sposób, by dosłownie zmienić budowę mózgu. Ta umiejętność pozwala zrozumieć, w jaki sposób nasze umysły regulują przepływ informacji, w jaki sposób obwody mózgu umożliwiają jego rozwój, oraz jak wykorzystujemy przepływ informacji w naszych relacjach z innymi ludźmi. Dzięki psychowzroczności możemy się przebudzić i zadbać o swój mózg, umysł oraz relacje z innymi ludźmi. Stanowi ona klucz do inteligencji emocjonalnej i społecznej. Pod wieloma względami książka 10 minut uważności jest czymś w rodzaju podstawowego przewodnika pozwalającego nauczyć się krok po kroku, jak wieść bardziej uważne życie i rozwijać psychowzroczność w rodzinie.

Badania dotyczące relacji między rodzicami a dziećmi ujawniają, że jednym z najważniejszych czynników wpływających na rozwój maluchów jest umiejętność odzwierciedlania przez rodziców wewnętrznego świata umysłu. Rodzice, którzy ją opanowali, potrafią z większą jasnością wyczuwać umysł swój i swoich dzieci. Badania naukowe poświęcone kwestii przywiązania emocjonalnego dowodzą, że dzieci rodziców, którzy są świadomi własnego umysłu, myślą w kategoriach umysłu i mówią o nim, lepiej się rozwijają w wymiarze społecznym, emocjonalnym i poznawczym. Dzieci poznają swój oraz rodziców krajobraz mentalny poprzez to, w jaki sposób my – rodzice, nauczyciele i inni opiekunowie – angażujemy się w relacje z nimi. Silne przywiązanie emocjonalne, będące wynikiem uważnej troski, staje się czymś w rodzaju „emocjonalnej szczepionki”, zwiększającej odporność dorastających dzieci. Oczywiście nie możemy zagwarantować wystąpienia tego efektu, ale korzystanie z odkryć naukowych dotyczących potęgi refleksji i mówienie o niej może zapewnić dzieciom dobry punkt wyjścia do zdrowego życia emocjonalnego.

Jako ojciec i psychiatra dziecięcy przekonałem się zarówno na własnej skórze, jak i w pracy zawodowej, jak wielkim wyzwaniem może być rodzicielstwo. Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebują rodzice, jest kolejna bezużyteczna książka, która będzie tylko zajmowała miejsce na stoliku nocnym, a jej lektura okaże się stratą czasu. Jednak każda lekcja i każda opowieść zawarta w tej książce sprawi, że dążenie do świadomości stanie się odrobinę łatwiejsze. Znajdziesz w niej garść podstawowych, ale bardzo ważnych, informacji na temat funkcjonowania mózgu, podanych w lekkiej formie, dzięki którym lepiej zrozumiesz działanie mózgu twojego dziecka oraz siły kierujące jego zachowaniem. Książka zawiera również opis praktycznych sposobów modelowania i uczenia świadomości. W trakcie lektury odkryjesz – lub przypomnisz sobie – jak wielką radość może sprawiać dbanie o dobre samopoczucie psychiczne twojego dziecka i twoje.

dr med. Daniel J. Siegel

Dążenie matki do uważności

Nie wystarczy mieć dobry rozum, przede wszystkim trzeba go dobrze używać.

KARTEZJUSZ

PILOT

Od dnia narodzin mojego pierwszego dziecka wiedziałam, że przynajmniej w jednej roli nie mogę zawieść – w roli matki. Rozumiałam, że największym i najważniejszym wyzwaniem w moim życiu będzie odpowiednie ukształtowanie tej małej istoty, obdarzonej ogromnym potencjałem.

Zawody, znajomi, a czasem nawet życiowi partnerzy mogą się zmieniać, ale dziecko jest z nami związane na zawsze – nawet jeśli w życiu pożegluje daleko od domu rodzinnego. Kiedy wyrusza w samodzielną podróż w dorosłość, zadajemy sobie pytania: Czy zawsze byliśmy przy nim, kiedy byliśmy potrzebni, skoro tak ciężko pracowaliśmy? Czy wystarczająco często przychodziliśmy na jego mecze, występy oraz przyjęcia urodzinowe i czy zawsze czuwaliśmy przy nim, gdy było chore? Czy potrafiliśmy cieszyć się razem z nim, kiedy dostawało dobre oceny w szkole i opanowywało nowe umiejętności? Czy nie dawaliśmy mu zbyt mało lub zbyt dużo siebie? Czy poświęcaliśmy mu wystarczająco dużo uwagi, żeby wyczuć to, o czym nie chciało mówić i rozpoznać bez słów, kiedy odczuwało złość, smutek lub ból? Miliardy pytań roją się w naszych głowach, gdy bezsilnie patrzymy, jak statek wiozący nasz największy skarb wypływa na nieznane wody, podczas gdy jego pilot pozostaje na nabrzeżu.

Porównanie z pilotem jest dość dobre, ponieważ pełni on bardzo ważną funkcję, wyprowadzając statki z portu. Rolą rodziców jest kochać i prowadzić dzieci oraz dbać o ich rozwój emocjonalny, żeby w odpowiednim momencie potrafiły rozpocząć szczęśliwe, zdrowe i produktywne życie z dala od nas. W dzisiejszym szalonym świecie niełatwo jednak być dobrym pilotem. To wymaga skupienia, uwagi i dużego poświęcenia. Trudno to osiągnąć, kiedy oboje rodzice pracują na cały etat, by związać koniec z końcem, gdy nowoczesne technologie okradają nas z rodzinnej prywatności, a inne wyzwania nie pozwalają nam w pełni zaangażować się w dbanie o bezpieczeństwo i dobrostan naszych pociech. Trudy wychowywania dzieci mogą być źródłem większego stresu, niż kiedykolwiek sobie wyobrażaliśmy. Mimo to nie ma na świecie żadnej pracy i żadnego zadania ważniejszego niż dbanie o rozwój emocjonalny dzieci, które powołaliśmy do życia.

Kiedy byłam małą dziewczynką, nie mogłam się doczekać, kiedy zostanę matką. Czesałam moją lalkę, udawałam, że ją karmię i śpiewałam jej kołysanki, kładąc się z nią wieczorem do łóżka. Rysowałam domy otoczone płotami z białych sztachet, obrośnięte czerwonymi różami. Drzwi domu zawsze były otwarte dla wszystkich dzieci z sąsiedztwa. Moja wizja wydawała mi się idealna, a życie było w moich wyobrażeniach niezwykle łatwe. Chciałam gotować, piec ciasta i prowadzić dom, a moje dni miały być wypełnione szczęściem i radością. Cóż za idylla! I wiecie co? Nic z tego się nie ziściło.

Mój syn Oliver omal nie umarł w chwili narodzin. Kiedy jego młodsza siostra Kate miała dwa lata, rozwiodłam się z ich ojcem, pogrążając dzieci w smutku i niepewności. Wtedy się przekonałam, że dzieci to nie lalki, a bycie matką jest naprawdę dużym wyzwaniem. Sława i bogactwo nie ułatwiają zadania – wręcz przeciwnie, sprawiają, że wychowywanie dzieci jest jeszcze trudniejsze. Największą radość w tych trudnych chwilach sprawiło mi odkrycie, że mimo ogromnej odpowiedzialności związanej z opieką nad maluchami, moje serce nie tylko urosło, ale wręcz rozszerzyło się do rozmiarów mogących pomieścić nieskończoną ilość miłości i czułości.

Czasem jednak miłość matki nie jest wystarczająca. Samotne wychowywanie dzieci było wielkim wyzwaniem, ponieważ starałam się za wszelką cenę pogodzić obowiązki zawodowe z opieką nad nimi. Przez jakiś czas byłam nawet asystentką trenera piłki nożnej, mimo że ledwo znałam zasady gry. Dziś się z tego śmieję, ale wtedy zdarzało się, że leżąc samotnie w łóżku, roniłam gorzkie łzy i z rozpaczą szukałam odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego mój cudowny sen się nie ziścił. Zastanawiałam się, czy kiedykolwiek znajdę mężczyznę, którego pokocham z wzajemnością i który pokocha moje dzieci. Wydawało mi się to niemożliwe, ale pewnego dnia zdarzył się cud: spotkałam Kurta Russella. Kurt pojawił się w naszym życiu nagle i chętnie otoczył nas swoją ciepłą, ojcowską miłością. Razem z jego synem, a moim pasierbem, Bostonem stworzyliśmy prawdziwą rodzinę. Trzy lata później urodził się Wyatt. Jego pojawienie się na dobre scementowało nasz związek. Dziś jestem dumną babcią Rydera, Wildera i Bodhi’ego, a czwarty wnuk jest w drodze. Mam taką rodzinę, o jakiej zawsze marzyłam. Jak widać, cuda się zdarzają. Patrzę na moje dzieci i nie mogę się nadziwić, że po tylu próbach i niepowodzeniach wreszcie się udało.

Bycie matką wymagało ode mnie używania wielu narzędzi. Niektóre z nich miałam, innych mi brakowało. Na szczęście miałam wspaniałych rodziców, którzy bardzo się angażowali w wychowywanie mnie i mocno mnie wspierali, mimo że sami dużo pracowali zawodowo. Przede wszystkim bardzo mnie kochali. Byli dla mnie wspaniałym wzorem do naśladowania, ale to nie wystarczyło. Mimo wszystko brakowało mi odpowiedzi na wiele ważnych pytań. Poszukując ich, zdobyłam wiedzę i lepiej zrozumiałam swoją psychikę. Nauczyłam się wyciszać umysł i skupiać uwagę.

Zdałam sobie sprawę z tego, że muszę stać się wzorem do naśladowania dla moich dzieci. Że muszę być odważna i szczera wobec siebie. To nie było łatwe. Wędrówka w głąb siebie i odkrywanie tego, kim naprawdę jesteśmy, to bardzo ważny moment w życiu. Kiedy już to wiemy, odnajdujemy w sobie ogromne pokłady empatii i zrozumienia, dzięki którym możemy wskazać dzieciom drogę do samopoznania.

FLAGA

Był zwykły poranek, jakich wiele. W pewnej chwili zadzwonił telefon. Moja przyjaciółka powiedziała tylko: „Włącz wiadomości”. Po chwili stałam z otwartymi ustami przed telewizorem, patrząc na płonące nowojorskie wieżowce. Od razu pomyślałam o moich dzieciach. Czternastoletni Wyatt właśnie przygotowywał się do wyjścia do szkoły. Kate i Oliver przebywali w Los Angeles, podobnie jak Kurt. Wszyscy byliśmy bezpieczni.

Niczym krewni gromadzący się przy łożu śmierci bliskiej osoby, siedzieliśmy przed telewizorami, patrząc, czekając i szlochając. Wraz z każdym nowym obrazem i każdą powtórką w zwolnionym tempie coraz wyraźniej uzmysławialiśmy sobie, że życie, jakie znamy, kończy się bezpowrotnie. To była prawda. Wrześniowy zamach zmienił rzeczywistość. Podzielił ludzi różnych ras i wyznań we wszystkich krajach. Świat już nigdy nie miał być taki sam. Reakcja na to wydarzenie obiegła cały świat, wywołując falę podejrzeń i strachu. Widziałam przyszłość rysującą się przed nami i ona mnie przerażała.

Wróciły wspomnienia z okresu, gdy miałam 11 lat. Pewnego dnia podekscytowana wbiegłam w szkole do sali audiowizualnej przekonana, że w czasie lekcji będziemy oglądać film o rolnictwie albo o sztuce. Tymczasem, ku mojemu zdumieniu, na ekranie pojawił się zegar wyświetlający cyfry od 9 do 0. Następnie groźny, tubalny głos oznajmił: „Oto, co się stanie, gdy dojdzie do ataku wroga!”, a naszym oczom ukazały się sceny zniszczenia i śmierci. Oglądaliśmy film zrealizowany przez służbę ochrony cywilnej, pokazujący konsekwencje ewentualnego zrzucenia bomby atomowej na Amerykę. My, dzieci, miałyśmy w takiej sytuacji kucnąć pod stolikami, zasłonić rękami głowę i odwracać oczy od oślepiającego światła. „Kucnij i kryj się” – brzmiał prosty komunikat.

Świat, który – jak sądziłam – dobrze znałam, zmienił się w jednej chwili. Mój młody mózg na zawsze zapamiętał potworne, niezrozumiałe obrazy. Moje ciało zaczęło drżeć w niekontrolowany sposób i wybuchłam płaczem. W panice uciekłam z klasy i pobiegłam do domu. Zadzwoniłam do mamy i szlochając opowiedziałam o tym, co się stało, a ona szybko przyjechała, żeby mnie uspokoić.

Nigdy tak naprawdę nie zapomniałam o tym doświadczeniu z dzieciństwa. Jeszcze przez długi czas musiałam zostawać w domu, opuszczając lekcje w szkole, kiedy w ramach ćwiczeń obrony cywilnej w mieście rozlegał się dźwięk syren. Ziarno strachu zasiane przez ten film dało początek głęboko zakorzenionemu lękowi, który nawet w okresie wczesnej dorosłości wywoływał u mnie ataki obezwładniającej paniki. Ów lęk sprawiał, że bałam się nawet o tym mówić, więc cierpiałam w milczeniu.

Czterdzieści lat później, obserwując w telewizji rozwój wydarzeń podczas wrześniowych zamachów, płakałam. Wiedziałam, że ta tragedia odciśnie piętno na wrażliwych umysłach dzieci oglądających amerykańską flagę powiewającą na dymiących gruzach wieżowców. Czy będą w stanie zrozumieć, co się stało? W jaki sposób te obrazy i wywołany przez nie strach wpłyną na ich przyszłość?

Sięgnęłam po koszyk z robótkami ręcznymi i znalazłam czerwoną, białą i niebieską włóczkę. Robienie na drutach zawsze było dla mnie formą medytacji, zatem zaczęłam robić amerykańską flagę. Kiedy siedziałam w fotelu, a łzy kapały na moje druty, podjęłam ważną, bardzo emocjonalną decyzję. Czułam potrzebę, by zrobić coś bardziej znaczącego i trwałego niż splecenie kilku wełnianych nici, nawet gdyby nie był to zbyt doniosły czyn.

Mój patriotyzm nie ma nic wspólnego z opowiadaniem się po którejś ze stron sceny politycznej. Nie potrafiłabym go nazwać jednym słowem. Jego istotą jest moja miłość do naszego kraju, zrozumienie jego ogromnego potencjału oraz szacunek dla naszego narodowego charakteru. Bez względu na to, jak mały byłby to gest, wierzę, że każdy z nas może coś zrobić, by uczynić ten świat lepszym.

Gdybym mogła pomóc przynajmniej jednej dziewczynce lub jednemu chłopcu uporać się z obrazami, które przeraziły nas wszystkich, byłby to cenny dar. Pamiętając swój własny lęk z dzieciństwa, nie mogłam się wprost doczekać, aż będę mogła pokazywać dzieciom, w jaki sposób odzyskać naturalną radość życia, zrozumieć wartość emocji i nauczyć się odczuwać empatię wobec innych ludzi. Nie miałam jeszcze pojęcia, jak to zrobić, ale wiedziałam, że muszę coś wymyślić. Sądziłam, że być może nie dam dzieciom szczęścia, lecz tylko nadzieję, ale mimo wszystko czułam, że muszę spróbować.

MOJE POSZUKIWANIA

Zawsze fascynowała mnie siła i odporność ludzkiego ducha, a jako osoba dążąca przez całe życie do samopoznania, wyznaczyłam sobie cele. Zaczęłam jeździć na konferencje i seminaria neurologiczne oraz poznawać tajniki współzależności funkcjonowania serca i mózgu. Wkroczyłam do zupełnie nowego dla mnie świata i dowiedziałam się, jak działa ludzki mózg i w jaki sposób reaguje na informacje w zależności od aktualnego stanu emocjonalnego.

Odkryłam, że krajobraz naszego umysłu jest niezwykle fascynujący. Im więcej wiedzy zdobywałam, tym większe podniecenie wywoływała myśl, że mogę wykorzystać niemal nieograniczony potencjał mózgu. Nie dość, że badacze i naukowcy dostarczają nam niepodważalnych dowodów nieustannego rozwoju mózgu, to jeszcze ich odkrycia pozwalają na sformułowanie twierdzenia, że wpływając na swój umysł, wszyscy możemy swobodnie kształtować sposób, w jaki nawiązujemy interakcje z otoczeniem, aby jak najlepiej korzystać z życia. Udowodnili, że kiedy my – lub nasze dzieci – jesteśmy zestresowani, zalęknieni, znudzeni lub nieszczęśliwi, maleje nasza zdolność rozwiązywania problemów i przyswajania nowych informacji. Nasze mózgi zamykają się jak zaciśnięta pięść. Kiedy zaś jesteśmy szczęśliwi, zrelaksowani i zaciekawieni światem, otwierają się jak kwiaty, a to nie tylko ułatwia zapamiętywanie i przetwarzanie informacji, ale także zwiększa zdolność radzenia sobie ze stresem.

Szukając drogi do lepszego zrozumienia tego zagadnienia, spotkałam kilku niezwykłych innowatorów, którzy podzielali moją wizję dobrostanu dzieci. Uprzejmie zaprosili mnie do swojego wyjątkowego świata. Ci eksperci stali się wkrótce moimi nauczycielami i przewodnikami. Dzięki ich pomocy i inspiracji, w 2003 roku założyłam Hawn Foundation – organizację typu non profit, która zainicjowała w szkołach podstawowych program edukacji społecznej i emocjonalnej pod hasłem MindUP. Postanowiliśmy skupić się na szkole, ponieważ jest ona miejscem, w którym dzieci spędzają większość czasu. Tworząc w klasie małą społeczność, budujemy bezpieczną przystań, pełną optymizmu i radości, zwłaszcza dla tych uczniów, którzy nie dostają niezbędnego wsparcia emocjonalnego w domach rodzinnych.

Istotą programu MindUP jest przekazywanie dzieciom wiedzy na temat funkcjonowania ludzkiego mózgu. Choć ogólny program edukacji zakłada uczenie się na pamięć nazw wszystkich ważnych kości i mięśni tworzących ludzki organizm – zaczynając od kości piszczelowej, kończąc na bicepsie – dzieci niewiele się dowiadują o funkcjonowaniu mózgu, który jest przecież naszym najważniejszym organem. W ramach programu MindUP dzieci dowiadują się, w jaki sposób część mózgu odpowiedzialna za emocje może zawładnąć częścią racjonalną, która dba o nasz spokój i skupienie. Odkrywanie sposobu działania mózgu pozwala dzieciom zrozumieć, skąd biorą się emocje. Uczniowie stają się bardziej świadomi własnego zachowania i uczą się opanowywać i zmniejszać stres. Program skutecznie uczy tego, jak kontrolować sposoby reagowania na otoczenie zewnętrzne.

Po zdobyciu podstawowej wiedzy na temat działania mózgu, dzieci uczą się, jak ich myśli i uczucia wpływają na zachowanie. Poznają wpływ oddychania na mózg. Uczą się rozpoznawać doznania zmysłowe i wywoływane przez nie reakcje. Na końcu analizują własne stany emocjonalne i opanowują umiejętności społeczne oraz interpersonalne. W pewnym sensie program MindUP zaspokaja duchowe potrzeby dzieci.

Po sformułowaniu podstawowych zasad poprosiliśmy kilku najwybitniejszych przedstawicieli świata nauki o pomoc w stworzeniu programu, który można by włączyć do normalnego planu zajęć w szkołach publicznych. Następnie wysłaliśmy specjalnie przeszkolonych przedstawicieli do placówek edukacyjnych w całym kraju. Program MindUP został wdrożony w całej Ameryce Północnej i w Wielkiej Brytanii, wprowadzając do „optymistycznej klasy szkolnej” radosną naukę i przyjazne dla mózgu strategie nauczania. Żeby z powodzeniem kształcić całą istotę ludzką, dodajemy czwartą dziedzinę do tych, które do tej pory uważano za najważniejsze – czytania, pisania i arytmetyki – jest nią umiejętność refleksji. Jak napisał dr Dan Siegel w przedmowie do niniejszej książki: „Refleksja nie jest już luksusem dla wybranych, lecz istotnym warunkiem przetrwania naszego gatunku”.

Podczas krótkich zajęć uzupełniających poszczególne lekcje szkolne, mających na celu wzbogacenie doświadczenia edukacyjnego, dzieci są zachęcane do:

poznawania

reakcji mózgu na emocje, tak aby umiały same się wyciszyć i odzyskać równowagę;

robienia

codziennych „przerw dla mózgu” i skupiania się na oddychaniu;

praktykowania

uważnego odczuwania – doświadczania wrażeń wzrokowych, smakowych, zapachowych, słuchowych i ruchowych;

dostrzegania

różnicy między optymizmem a pesymizmem;

rozkoszowania

się szczęściem;

podejmowania

praktycznych prób rozwiązywania konfliktów i krytycznego myślenia;

uczenia

się spoglądania na rezultaty działań z różnych punktów widzenia;

skupiania

się na współczuciu i empatii;

odkrywania

znaczenia hojności i odpowiedzialności społecznej;

okazywania

dobroci i życzliwości.

Ten przełomowy program łączy wymienione umiejętności ze standardowymi zajęciami przewidzianymi w planie nauczania realizowanym przez nauczycieli. Właśnie dlatego program MindUP jest przystępny dla kadry pedagogicznej – jest bowiem zintegrowany z właściwym programem nauczania, i nie stanowi wyłącznie dodatku. Dzieci również są zadowolone z takiego rozwiązania, o czym świadczą wyniki różnych badań.

WYNIKI

Hawn Foundation sfinansowała badania mające na celu oszacowanie efektywności programu MindUP. Wyniki były bardzo dobre. Z zadowoleniem stwierdziłam, że większość dzieci objętych jednym z badań uznała, że lubi program MindUP przede wszystkim dlatego, że uczy, jak stać się szczęśliwym. Badanie zostało przeprowadzone przez dr Kimberly Schonert-Reichl z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej.

Oto najważniejsze konkluzje dotyczące efektów realizacji programu:

wyższe

oceny

z czytania;

mniejsza

absencja w szkole;

25-procentowe

zmniejszenie agresji podczas zabawy;

zwiększenie koncentracji;

wzrost

szybkości reakcji podczas odpowiadania na pytania i rozmowy z nauczycielem;

rozwój

relacji

interpersonalnych;

zwiększona umiejętność

radzenia

sobie ze stresem;

63-procentowy

wzrost optymizmu wśród uczestników badania.

W czasie badania, którym objęto ponad 200 tys. dzieci uczestniczących w podobnych programach, organizacja CASEL (Collab­orative for Academic, Social, and Emotional Learning) odkryła, że zachowania w klasie szkolnej poprawiły się, a uczniowie zaczęli silniej angażować się w naukę. Nastąpił spadek często­tliwości występowania stanów depresyjnych u dzieci oraz rozwój umiejętności kontrolowania emocji. Doszło nawet do zmniejszenia prawdopodobieństwa sięgnięcia przez uczniów po narkotyki, a ponieważ umiejętności emocjonalne i społeczne mają duży wpływ na wyniki w nauce, zwiększyła się efektywność nauczania. Uczniowie biorący udział w programach kształtowania umiejętności społecznych i emocjonalnych plasowali się w testach kompetencji co najmniej o 10 punktów procentowych wyżej niż ci, którzy nie brali w nich udziału.

Podczas kolejnego badania uzyskano podobne wyniki, a oprócz tego stwierdzono, że dzieci uczestniczące w programie MindUP były oceniane przez rówieśników jako:

grzeczniejsze

;

bardziej

godne zaufania;

uczynne

;

bardziej

lubiane;

mniej

skłonne do łamania zasad i wywoływania konfliktów.

Dzieci biorące udział w programie miały lepszą pamięć krótkoterminową i łatwiej przystosowywały się do zmian. W rzeczywistości świadoma praktyka sprzyja stymulowaniu tych obszarów mózgu, które są odpowiedzialne za formułowanie opinii i podejmowanie decyzji.

Podczas innego badania zmierzono zawartość w ślinie dzieci hormonu stresu – kortyzolu. Poziom tego hormonu waha się w ciągu dnia. Kortyzol, którego wydzielanie jest bezpośrednią reakcją organizmu na stres, jest podejrzewany o wywoływanie różnych chorób, zaczynając od schorzeń serca, na nowotworach kończąc. Dzięki świadomemu skupieniu, dzieci uczestniczące w programie potrafiły obniżyć poziom tego hormonu, co wskazuje na to, że lepiej radzą sobie ze stresem. To bardzo wartościowa umiejętność, ponieważ stres zmniejsza sprawność pamięci. Kiedy poziom kortyzolu w naszym organizmie spada, możemy się skoncentrować i lepiej przypominać sobie zapamiętane informacje. Kiedy mózg dziecka jest rozgorączkowany lub zestresowany, uczeń ma duże trudności z uczeniem się i zapamiętywaniem nowych wiadomości. Z drugiej strony, kiedy dziecko jest pełne entuzjazmu i zainspirowane cudami otaczającego je świata, jego umysł jest bardzo podatny na nauczanie.

„Muszę przyznać, że na początku byłam sceptyczna – powiedziała mi dr Schonert-Reichl – ale ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że uczniowie [czwarto- i piątoklasiści] oraz nauczyciele bardzo szybko przekonują się do programu i do proponowanych ćwiczeń. Dzieci od razu zrozumiały o co chodzi i wręcz wydawały się złaknione rozwiązań, które mogłyby im ułatwić kontrolowanie stresu. (…) W ciągu 20 lat poświęconych na badanie społeczno-ekonomicznych uwarunkowań uczenia się nigdy nie spotkałam się z tak skutecznym programem. Musiałam ponownie przeanalizować wyniki, żeby się upewnić, że nie popełniłam błędu”.

Ta wiadomość była ogromnie ekscytująca. Przedsięwzięcie, którego zalążkiem był pomysł zrodzony w chwilach smutku, rozwinęło się wspaniale i przyniosło nadspodziewanie dobre wyniki. Program spełnił nadzieje, które w nim pokładałam. Dowody uznania ze strony rodziców i uczniów (wiele z nich przytoczono w niniejszej książce) tylko zachęcają mnie do dalszego działania, ponieważ okazuje się, że dzieci starają się przekazywać zdobytą wiedzę swoim rodzinom. Pewna dziewczynka opowiedziała mi dość zabawną historię. Jej mama odwoziła ją któregoś dnia do szkoły. Na ulicach „był duży ruch i mnóstwo samochodów”, jak powiedziała moja mała rozmówczyni, a jej mama przeklinała, krzyczała i bardzo się denerwowała, ponieważ obawiała się, że dziecko spóźni się na lekcje. W pewnej chwili dziewczynka nachyliła się w stronę mamy, popatrzyła na nią i powiedziała: „Mamusiu, weź głęboki oddech, odpręż się i zacznij uważnie oddychać. Może wtedy nie będziesz mówiła tylu brzydkich słów”.

TA KSIĄŻKA

Dzięki sukcesowi programu MindUP spotkałam wielu rodziców pragnących dowiedzieć się więcej i przenieść jego pozytywne oddziaływanie na własną rodzinę. Bardzo wielu rodziców – nawet tych, których dzieci nie uczestniczyły w programie – mówiło, że chce poznać narzędzia promowane w ramach programu i zadawało mi pytania typu: „Jak możemy się wyciszyć? Jak możemy być mniej reaktywni? Gdzie możemy dowiedzieć się czegoś więcej?”

Program MindUP pomógł mi w wielu sytuacjach, takich jak przesypianie nocy, jedzenie, czerpanie radości z chodzenia do szkoły i bronienie się przed moją dokuczliwą siostrą.

 

William, 12 lat

Pod ich wpływem postanowiłam napisać tę książkę. Nie jestem specjalistką, a z całą pewnością nie jestem naukowcem. Zrozumienie symfonii mózgu zajęłoby mi całe lata. Niemniej to, czego dowiedziałam się do tej pory, jest bardzo ekscytujące. Chcę podzielić się z wami ogromną wiedzą ludzi, którzy całe życie poświęcili na zgłębianie społecznych i emocjonalnych uwarunkowań uczenia się oraz psychologii pozytywnej w nadziei na to, że następne pokolenia czeka lepsza przyszłość.

Nie chcę mówić ludziom, jak mają kierować swoim życiem i jak wychowywać dzieci. Nie jestem idealną matką, ale to nie znaczy, że nie powinnam dążyć do perfekcji. Wiem jednak, że jeśli program MindUP sprawdza się w przypadku dzieci, może też sprawdzić się w przypadku rodziców. Mam nadzieję, że dzięki tej książce wszyscy staniemy się bardziej samoświadomi, nauczymy się radzić sobie ze stresem i będziemy lepiej korzystać z własnego życia oraz dawać więcej siebie naszym dzieciom.

Zawsze wydawało mi się, że idealną metaforą dobrego rodzicielstwa jest instrukcja przekazywana pasażerom linii lotniczych przez stewardessy, by w razie potrzeby najpierw samemu założyć maskę tlenową, a dopiero potem zakładać maskę dziecku. To samo dotyczy bycia rodzicem. Musimy sami mieć siłę, by z pełną świadomością umożliwić dziecku jak najlepszy start w życiu. Przyjmując bardziej świadomą postawę i ucząc się wyciszania umysłu oraz redukowania stresu, przejmujemy kontrolę nad emocjami i reakcjami. To bardzo pomaga nie tylko w rodzicielstwie, ale także w sferze relacji interpersonalnych i w miejscu pracy oraz ogólnie ułatwia życie.

Spokojne, szczęśliwe dziecko to pierwszy krok w stronę spokojnego, szczęśliwego świata. Mam nadzieję, że ta książka pomoże rodzicom spojrzeć na swoje emocjonalne zmagania z właściwej perspektywy i ponownie odnaleźć szczęście, które wszyscy w sobie nosimy.

Odkrywając radość rodzicielstwa, możemy nie tylko wykorzystać w pełni możliwości naszego umysłu, ale także pielęgnować uczucia. Możemy stać się wzorem do naśladowania dla naszych dzieci. Możemy być optymistami i skupiać się na sobie oraz na dzieciach. Możemy pielęgnować ich poczucie dobrostanu i umożliwiać im rozwijanie samoświadomości oraz kontrolowanie stanu umysłu. Możemy zwiększać nasze poczucie komfortu i dawać dzieciom wskazówki ułatwiające poruszanie się w świecie po opuszczeniu rodzinnego domu.

Dzieci są dzisiaj małą częścią nas, ale to one będą kiedyś decydowały o przyszłości świata. Moja misja polega na podsycaniu poczucia szczęścia, sukcesu i emocjonalnej samokontroli wśród tych, którzy kiedyś odziedziczą świat ze wszystkimi jego wadami i zaletami. Budząc to poczucie w sobie możemy na własnym przykładzie pokazać dzieciom, jak żyć radośnie i spokojnie.

Proszę, przyłączcie się do mnie i razem realizujmy to ważne zadanie. Z głębi serca dziękuję za pomoc w pielęgnowaniu wewnętrznego światła w naszych dzieciach.

Goldie Hawn

EKSPERCI

Materiał przedstawiony w tej książce to dopiero początek. Ci, którzy pomagali w jej pisaniu, starannie zgłębili temat i zachęcam do zapoznania się z ich pracami wymienionymi w bibliografii umieszczonej na końcu książki (znajduje się tam także krótki słowniczek najważniejszych terminów). Zrobiłam co w mojej mocy, żeby jak najlepiej wytłumaczyć ich odkrycia oraz pokazać, w jaki sposób możemy z nich korzystać w codziennym życiu. Eksperci, którzy podzielili się ze mną swoją wiedzą i odkryciami to lekarze, neurolodzy i psycholodzy. Wszyscy są jednocześnie matkami, ojcami, ciotkami, wujkami i dziadkami, pragnącymi – podobnie jak ja – znaleźć najlepszy sposób wychowywania zdrowych, szczęśliwych ludzi. Każdy, kto kocha dzieci i martwi się o kondycję naszego społeczeństwa, powinien zapoznać się z niezwykłymi wynikami ich pracy naukowej. Kiedy zaczniemy je poznawać, odkryjemy kierunek, w którym powinniśmy podążać.

W książce cytuję wielu ekspertów. Poniższa lista zawiera nazwiska tych, których badania i rady wydały mi się najbardziej pomocne. Najważniejsze i najbardziej adekwatne wyniki ich pracy znalazły odzwierciedlenie w tekście książki.

 

Dr med. Daniel Amen, wykładowca psychiatrii klinicznej na wydziale medycyny Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine, autor książek The Amen Solution, Zmień swój mózg, zmień swoje życie i wielu innych.

 

Sharon Begley, dziennikarka naukowa, autorka książek The Plastic Mind orazTrain Your Mind, Change Your Brain.

 

dr Mihaly Csikszentmihalyi, psycholog, dyrektor Quality of Life Research Center działającego przy Uniwersytecie Claremont.

 

dr Richard Davidson, wykładowca psychologii i psychiatrii na Uniwersytecie Michigan, założyciel Center for Investigat­ing Healthy Minds.

 

dr Adele Diamond, wykładowca neurologii na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej, współprekursorka kognitywnej neurologii rozwojowej.

 

dr Daniel Goleman, psycholog, autorInteligencji emocjonalnej i wielu innych książek.

 

dr Amishi Jha, wykładowca psychologii na Uniwersytecie Miami.

 

dr Jon Kabat-Zinn, emerytowany wykładowca medycyny, współzałożyciel i dyrektor Stress Reduction Clinic oraz Center for Mindfulness in Medicine, Health Care, and Society, działających przy wydziale medycyny Uniwersytetu Massachusetts.

 

dr Susan Kaiser Greenland, nauczycielka, twórczyni programu zwiększania świadomości Inner Kids, autorka książki Dziecko wolne od stresu.

 

mgr Linda Lantieri, specjalistka w dziedzinie społecznych i emocjonalnych uwarunkowań uczenia się, przedstawicielka organizacji CASEL (Collaborative for Academic, Social, and Emotional Learning).

 

dr Madeline Levine, psycholog, autorka książki The Price of Priviledge.

 

dr Helen Neville, wykładowca psychologii i neurologii na Uniwersytecie Oregonu, dyrektorka Brain Development Lab oraz Center for Cognitive Neuroscience, działających przy tej uczelni.

 

dr Kimberly Schonert-Reichl, wykładowca pedagogiki na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej.

 

dr Daniel J. Siegel, wykładowca psychiatrii klinicznej na wydziale medycyny Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles, współdyrektor Mindful Awareness Research Center.

 

dr Kathryn Wentzel, wykładowca rozwoju człowieka na Uniwersytecie Maryland, przedstawicielka Maryland Literacy Research Center.

 

dr med., mgr pedagogiki Judy Willis, neurolog, nauczycielka, autorka książki How Your Child Learns Best.

1 DLACZEGO MUSIMY DZIAŁAĆ SZYBKO?

Umysł jest jak spadochron – działa tylko wtedy, kiedy jest otwarty .

FRANK ZAPPA

UTRATA RADOŚCI

Z badań wynika, że niemowlę uśmiecha się 50–70 razy dziennie, a trochę starsze, raczkujące dziecko robi to około 600 razy na dobę. Jestem pewna, że przynajmniej część z nas zadaje sobie pytanie, gdzie znika ten uśmiech, gdy dorastamy. Kto nam go odbiera? W tym rozdziale znajdziesz kilka alarmujących faktów na temat tego, w jaki sposób nasze dzieci wraz z uśmiechem tracą szczęście. Okazuje się, że sytuacja jest naprawdę bardzo poważna i musimy działać szybko i zdecydowanie.

Według UNICEF amerykańskie dzieci zajmują drugie miejsce na liście najmniej szczęśliwych dzieci na świecie, ustępując pod tym względem tylko małym Brytyjczykom. Ten fakt powinien wstrząsnąć nami do głębi. Jak to możliwe, że w dwóch najbogatszych krajach na świecie występuje tak duży deficyt szczęścia wśród najmłodszych? Szczęście nie jest zagadnieniem błahym. To naprawdę poważna sprawa. Każdy z nas ma prawo do szczęścia, zadowolenia i dobrostanu. Samo powzięcie zamiaru odnalezienia szczęścia nawet w trudnych czasach jest pierwszym krokiem do jego odzyskania. Niestety, istnieją dane statystyczne świadczące o tym, że problem nie jest błahy.

Problemy emocjonalne. Uważa się, że aż 8 procent amerykańskich dzieci ma problemy emocjonalne. U.S. Public Health Serv­ice szacuje, że 6–9 milionów dzieci w Stanach Zjednoczonych cierpi na możliwe do zdiagnozowania zaburzenia psychiczne, utrudniające normalne funkcjonowanie. Aż 20 procent nastolatków cierpi na zespół nadpobudliwości psychoruchowej (ADHD) lub zespół deficytu uwagi (ADD).

Depresja. Diagnozuje się ją nawet u trzyletnich dzieci. Niektórzy badacze sugerują, że na depresję może cierpieć nawet 1/8 nastolatków. Według American Academy of Child and Adoles­cent Psychiatry (AACAP) odsetek dzieci dotkniętych depresją wynosi około 5 procent.

Używanie i nadużywanie środków farmakologicznych. W ciągu ostatniej dekady wykorzystanie środków farmakologicznych w leczeniu zaburzeń emocjonalnych wzrosło o 68 procent wśród dziewczynek i o 30 procent wśród chłopców. Według American Psychiatric Association odsetek ten wzrasta co roku.

Słabe wyniki w nauce. Jak wynika z raportu OECD z 2003 roku, amerykańskie piętnastolatki zajmują 23. miejsce na świecie pod względem umiejętności czytania, 28. pod względem znajomości matematyki oraz 27. pod względem znajomości przedmiotów ścisłych.

Odsetek uczniów niekończących szkoły. Według America’s Promise Alliance w pięćdziesięciu największych miastach Stanów Zjednoczonych aż 48 procent uczniów nie kończy szkoły średniej.

Samobójstwa. Od lat pięćdziesiątych XX wieku liczba przypadków samobójczej śmierci wśród nastolatków zwiększyła się czterokrotnie. W 2009 roku 8 procent uczniów szkół średnich przyznało się do prób samobójczych, a 17 procent stwierdziło, że „poważnie myśli” o odebraniu sobie życia. Takie dane podaje organizacja U.S. Centers for Disease Control and Prevention. Dane statystyczne opublikowane przez AACAP świadczą o tym, że samobójstwa zajmują trzecie miejsce wśród przyczyn śmierci osób należących do przedziału wiekowego 15–24 lat. Młodzi ludzie ponoszą śmierć z własnej ręki 1,5 raza częściej niż w wyniku zabójstwa. W grupie wiekowej 5–14 lat samobójstwa zajmują szóste miejsce wśród przyczyn śmierci.

Zmniejszający się poziom szczęścia. Aż 60 procent amerykańskich dzieci odczuwa brak zaangażowania w szkole. Podczas jednego z badań 61 procent czwartoklasistów zgodziło się ze stwierdzeniem: „Jestem zadowolony z życia”. Wśród siódmoklasistów ten odsetek wynosił już tylko 36 procent.

NIEWIDOCZNE CIERPIENIE

Najbardziej zagrożone są te dzieci, które nie mają żadnych objawów i u których nie zdiagnozowano żadnych zaburzeń. Ich cierpienie jest albo niewidoczne, albo nie jest zauważane, a tak się składa, że to właśnie one najbardziej potrzebują pomocy. W największych opałach są zwłaszcza dzieci z bogatych rodzin, ponieważ albo padają ofiarą mikrozarządzania, i nie mają ani chwili dla siebie w ciągu dnia, albo są zasypywane dobrami materialnymi, które mają im zrekompensować brak psychicznego i emocjonalnego wsparcia ze strony zapracowanych rodziców. To może wywoływać poczucie niezrozumienia i pustki. Te dzieci często mówią o sobie, że są „znudzone i nudne”. Ponieważ brakuje im odporności psychicznej, nie potrafią poradzić sobie nawet z drobnymi problemami. Brak entuzjazmu pociąga za sobą apatię. Takie dzieci często po prostu udają, że robią to, czego się od nich oczekuje. Większość prędzej czy później musi sięgnąć po alkohol albo po leki, żeby przetrwać jakoś dzień. Mówi się o nich, że są „straconym pokoleniem zaniedbanych”.

Suniya S. Luther, wykładowca psychologii i pedagogiki na Uniwersytecie Columbia, przeprowadziła szereg badań dotyczących odporności psychicznej i wrażliwości wśród nastolatków. Uważa, że nadużywanie substancji psychoaktywnych oraz zaburzenia emocjonalne wśród nastolatków nie są wcale problemami rodem z ubogich dzielnic, nękającymi głównie biedaków i wykluczonych. Najwyższy odsetek dotkniętych nimi osób występuje wśród bogatych nastolatków, zwłaszcza płci żeńskiej.

Dzieci – zarówno siedmio-, jak i siedemnastoletnie – są mistrzami w ukrywaniu swoich prawdziwych uczuć, szczególnie gdy te uczucia nie są zgodne z naszymi oczekiwaniami albo gdy nie zwracamy na nie uwagi, zajęci własnymi sprawami. To naturalne, że chcemy, aby nasze dzieci żyły w dobrobycie i szczęściu, ale powinniśmy uważać, żeby nie skupiać się bardziej na tym, co im nie wychodzi, niż na tym, co robią dobrze. Czasem zwracamy uwagę tylko na oceny z testów, ale niektóre dzieci nie potrafią ich rozwiązywać – są bardzo mądre i kreatywne, a mimo to mają niskie oceny. Często paraliżuje je stres, utrudniający krytyczne myślenie i zapamiętywanie faktów. To ważne, abyśmy zdawali sobie sprawę z napięcia, z jakim nasze dzieci muszą się zmagać każdego dnia. Musimy zajrzeć głębiej i dostroić się do dzieci, żeby móc szybko zauważać objawy cierpienia i umieć je neutralizować. Czyż nie pragniemy, aby nasze dzieci były szczęśliwe?

REFLEKSJE

Syn mojej bliskiej przyjaciółki, wraz z kilkoma kolegami, został przyłapany na ściąganiu. Z jakiegoś powodu tylko on miał zostać ukarany. Przyjaciółka wezwana do gabinetu dyrektora szkoły musiała patrzeć, jak jej załamane dziecko przyznaje się do tego, co zrobiło razem z dziesięcioma innymi uczniami. Kiedy po wszystkim wsiadła z synem do samochodu, oboje płakali. Widziała, jak zmieszany, nękany wyrzutami sumienia i zraniony był jej syn. „Wszyscy ściągają, mamo – mówił. – Boimy się, że nie dostaniemy szóstek i piątek”. Narzekał, że szkoła ma specjalne programy terapeutyczne dla dzieci zażywających narkotyki i pijących alkohol, ale nie ma ich dla uczniów, którzy ściągają. „Powinni coś takiego stworzyć, bo u nas wszyscy ściągają i wszyscy się boją” – dodał. Kiedy opowiedziała mi tę historię zrozumiałam, jak duży stres przeżywają nasze dzieci i jak ogromnej presji sukcesu są poddawane. Nikt nie zastanawia się nad tym, dlaczego normalni, dobrze zachowujący się uczniowie ryzykują wydalenie ze szkoły, łamiąc zasady i ściągając na sprawdzianach. Być może winne są zbyt wysokie oczekiwania rodziców, a może chodzi o wygórowane oczekiwania szkoły. Być może też uczniowie odczuwają potrzebę, by sprawiać wrażenie równie inteligentnych, jak niektórzy koledzy. Rozwój emocjonalny jest tak samo ważny – a może nawet ważniejszy – niż znajomość przedmiotów ścisłych. Opisane zachowanie jest przejawem niedojrzałości emocjonalnej i może być dużym problemem w życiu dorosłym, jeśli nie zostanie zawczasu skorygowane.

2 CUDA MÓZGU

Kiedy dziecko zaczyna rozumieć, jakie znaczenie ma umysł, sposób przyswajania informacji zmienia się diametralnie. Ta świadomość zwiększa radość ze zdobywania wiedzy i wpływa na doświadczenie uczenia się.

DR MED. DANIEL J. SIEGEL

ODKRYWANIE POTĘGI MÓZGU

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach – rodzice, nauczyciele i przedstawiciele władzy zaczynają rozumieć, że stare paradygmaty straciły moc. Wszyscy wiemy, że musimy ponownie przemyśleć sposób wychowywania przyszłych pokoleń i doprowadzić do poprawy jakości życia emocjonalnego naszych dzieci (albo do wzrostu ich inteligencji emocjonalnej, by użyć terminu spopularyzowanego przez Daniela Golemana). Przyszłość jest w naszych rękach, a wkrótce będzie w rękach następnego pokolenia.

Zanim w pełni zrozumiemy znaczenie uważności we wszystkich jej aspektach, musimy poznać kilka ważnych faktów dotyczących ludzkiego mózgu. Wiedząc o tym, jakie struktury mózgu są odpowiedzialne za myślenie, uczenie się i uczucia, możemy nauczyć się wykorzystywania mocy umysłu do zwiększania emocjonalnego dobrostanu. Co ważniejsze, będziemy potrafili w przystępny sposób wytłumaczyć dzieciom, jak działa mózg, dzieląc się z nimi naszą wiedzą w czasie zwyczajnej rozmowy przy stole, w samochodzie albo w drodze do szkoły – w każdych okolicznościach, które uznamy za odpowiednie. Będziemy mogli nauczyć dzieci, że to one kontrolują mózg, a nie na odwrót.

Pionierzy neurologii, behawiorystyki i psychologii cały czas odkrywają ten zmienny, rozszerzający się krajobraz ludzkiego mózgu. Dużym wyzwaniem jest zadanie polegające na wybieraniu najaktualniejszych i najbardziej wiarygodnych wyników badań oraz najbardziej przydatnych technik stosowania tych wyników w codziennym życiu. Mam jednak nadzieję, że uda mi się wybrać z ich prac to, co najważniejsze, i pokazać, że mózg i emocje – a także umiejętność skupiania się, kontrolowania stresu i uczenia się – są wzajemnie powiązane. Zacznę od zdefiniowania dziedzin nauki, którymi zajmują się naukowcy i nauczyciele, z którymi się konsultowałam podczas pisania tej książki. Następnie przejdę do opisu sposobu działania mózgu, łącząc wiedzę naukową z jej zastosowaniem w życiu codziennym.

NEUROLOGIA KOGNITYWNA

Dużą rolę we współczesnych badaniach dotyczących rozwoju i funkcjonowania mózgu odgrywają techniki obrazowania, takie jak elektroencefalografia (EEG), rezonans magnetyczny (MRI) czy tomografia pozytronowa (PET), dzięki którym możemy tak naprawdę zobaczyć, jak przebiega myślenie. Kolorowe obrazy pojawiające się na ekranie komputera pokazują przepływ krwi i aktywność elektryczną w mózgu osoby pobudzonej emocjonalnie albo wyciszonej i spokojnej. Dzięki nim możemy zajrzeć do naszego świata wewnętrznego, którego nigdy wcześniej nie mogliśmy zobaczyć. Neurolodzy uzyskują zaś dowody na istnienie związku przyczynowo-skutkowego między aktywnością mózgu a różnymi stanami emocjonalnymi.

INTELIGENCJA SPOŁECZNA I EMOCJONALNA

To, w jaki sposób radzimy sobie każdego dnia z myślami, uczuciami, emocjami i naszymi relacjami z innymi ludźmi, było przedmiotem wnikliwych badań w ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci. Zaczynamy rozumieć, że inteligencja emocjonalna – oraz związana z nią koncepcja ilorazu inteligencji emocjonalnej (EQ) – jest tak samo ważna jak IQ.

Udowodniono, że ludzie, którzy dysponują silniej rozwiniętymi umiejętnościami społecznymi i emocjonalnymi, lepiej sobie radzą w życiu – bez względu na inteligencję.

Można wyodrębnić pięć podstawowych zespołów kompetencji składających się na tak zwaną inteligencję społeczno-emocjonalną:

samoświadomość:

znajomość własnych myśli i uczuć oraz ich wpływu na nasze działania i decyzje;

samokontrola:

umiejętność radzenia sobie z trudnymi emocjami w taki sposób, żeby nie powodowały problemów; zdolność wyznaczania celów i pokonywania przeszkód;

odpowiedzialne podejmowanie decyzji:

umiejętność znajdowania rozwiązań problemów oraz rozpoznawania konsekwencji naszych działań odczuwanych przez nas samych i przez innych ludzi;

świadomość społeczna:

rozumienie myśli, uczuć i punktów widzenia innych ludzi oraz rozwijanie empatii;

pielęgnowanie relacji:

umiejętność rozwiązywania konfliktów, silne więzi z innymi ludźmi, umiejętność przeciwstawiania się negatywnej presji rówieśników.

PSYCHOLOGIA POZYTYWNA

Relatywnie nowa dziedzina badań, jaką jest psychologia pozytywna, opiera się na założeniu, że lepiej dbać o zdrowie psychiczne, niż skupiać się negatywnych aspektach chorób psychicznych i innych problemów emocjonalnych. Według Ośrodka Psychologii Pozytywnej, działającego przy Uniwersytecie Pensylwanii, a założonego przez dr. Martina Seligmana, który jest uważany za ojca tego nowoczesnego ruchu, „Psychologia pozytywna polega na naukowym badaniu mocnych stron i zalet, umożliwiających jednostkom i społecznościom osiągnięcie pełni rozwoju. (…) Istnieją trzy główne obszary zainteresowania psychologii pozytywnej: pozytywne emocje, pozytywne cechy indywidualne oraz pozytywne instytucje. Zrozumienie pozytywnych emocji wymaga badania zadowolenia z przeszłości, szczęścia odczuwanego w teraźniejszości oraz nadziei na przyszłość. Zrozumienie pozytywnych cech indywidualnych polega na badaniu mocnych stron i zalet, takich jak zdolność do miłości i pracy, odwaga, współczucie, odporność psychiczna, kreatywność, ciekawość, uczciwość, samowiedza, umiar, samokontrola i mądrość. Zrozumienie pozytywnych fundamentów wymaga badania mocnych stron, sprzyjających budowaniu lepszych społeczności – uczciwości, odpowiedzialności, życzliwości, rodzicielstwa, chęci wychowywania dzieci, etyki pracy, umiejętności przywódczych, umiejętności pracy zespołowej, celowości działania, tolerancji”.

Sprawiając, że wiadomości są przyjemniejsze w odbiorze i silniej odwołują się do zmysłów, proponując dzieciom gry i aktywność ruchową, możemy wywołać przepływ informacji wprost do sprawniej działającej części mózgu.

 

dr med. Judy Willis

Specjaliści od psychologii pozytywnej są przekonani, że każdy człowiek podświadomie chce zrealizować się w życiu i osiągnąć coś znaczącego. Ich celem jest stworzenie dziedziny naukowej, dzięki której rodziny i szkoły będą mogły zapewnić dzieciom warunki do harmonijnego rozwoju, pracodawcy będą potrafili zapewnić pracownikom możliwość osiągnięcia satysfakcji i dużej produktywności, a społeczeństwa będą zachęcały ludzi do aktywności obywatelskiej.

UWAŻNOŚĆ

Ostatni, ale z całą pewnością nie najmniej ważny, obszar zainteresowań badaczy, o którym chcę wspomnieć, można zaliczyć do jednego z korzystnych doświadczeń wymienianych przez zwolenników psychologii pozytywnej. Uważność jest jednak także ważnym środkiem dążenia do spełnienia i szczęścia. Uważność to celowa świadomość naszych bieżących myśli, uczuć i otoczenia oraz akceptowanie tej świadomości z otwartością i ciekawością, bez osądzania. Oznacza skupianie się na „niedziałaniu”, co jest bardzo ważną umiejętnością w naszych szalonych czasach. Musimy uczyć siebie i dzieci sztuki koncentracji, byśmy mogli odzyskać świadomość po chwilowej utracie skupienia oraz utrzymywać koncentrację przez dłuższy czas. Odkrywając cuda takich technik, jak uważne oddychanie, pomagających zrównoważyć układ nerwowy, możemy stworzyć idealny klimat do zdrowego funkcjonowania mózgu.

Z badań wynika, że ludzie bardziej uważni potrafią lepiej regulować swoje poczucie dobrostanu dzięki większej świadomości emocjonalnej, zrozumieniu, akceptacji oraz umiejętności korygowania lub zmieniania nieprzyjemnych stanów nastroju. (…) Zdolność umiejętnego regulowania wewnętrznych doświadczeń emocjonalnych w danej chwili może się przekładać na lepsze zdrowie psychiczne w długim okresie.

 

dr Jeffrey M. Greeson

3 JAK DZIAŁA MÓZG?

Edukacja to odkrywanie mózgu. (…) Człowiek, któremu brakuje starannego, całościowego zrozumienia architektury, celu i najważniejszych sposobów funkcjonowania mózgu, jest tak samo nienowoczesny, jak projektant samochodów, który nie rozumie dobrze zasady działania silnika.

LESLIE HART, Human Brain, Human Learning

Mózg, wraz z rdzeniem kręgowym i systemem nerwowym, kontroluje wszystkie procesy myślowe i działania fizyczne. To niewiarygodnie skomplikowana struktura, składająca się z niemal nieskończonej liczby elementów współpracujących ze sobą harmonijnie podczas wykonywania wszystkich funkcji mentalnych, fizycznych i emocjonalnych.

Dla uproszczenia opiszę mózg bardzo ogólnie, skupiając się na tych aspektach, które są bardziej lub mniej związane z uważnością.

Ciało migdałowate: struktura w kształcie migdała, pełniąca w mózgu funkcję stróżującego psa.

Hipokamp: część układu limbicznego, wspomagająca pamięć i orientację przestrzenną.

Układ limbiczny: nazywany także „mózgiem emocjonalnym”, stanowi główny obszar odpowiedzialny za emocje, pamięć długoterminową i zachowanie.

Kora przedczołowa: stara mądra sowa, która usadowiła się na przodzie mózgu i odpowiada za skomplikowane procesy myślowe (myślenie krytyczne).

Gadzi mózg: najstarsza część mózgu, nazywana czasem „mózgiem z epoki kamienia”, zarządza naszymi automatycznymi reakcjami i działaniami, takimi jak jedzenie i oddychanie.

Prawa i lewa półkula: dwie połowy mózgu połączone ciałem modzelowatym.

PÓŁKULE

Najbardziej oczywistą częścią układu nerwowego – tą, która w pierwszej kolejności przychodzi nam na myśl, gdy mówimy o naszej „jednostce centralnej” – jest największa część mózgu, podzielona na prawą i lewą półkulę, kontaktujące się ze sobą poprzez coś w rodzaju mostka. Półkule bez przerwy wymieniają się informacjami, ale każda z nich przetwarza je w inny sposób i każda z nich odgrywa inną rolę.

Niektórzy z nas mają skłonność do korzystania głównie z lewej półkuli, odpowiedzialnej przede wszystkim za myślenie liniowe, logiczne i oparte na języku. Ta strona mózgu odpowiada za odróżnianie dobra od zła oraz rozumienie związków przyczynowo-skutkowych.

Prawa półkula jest bardziej intuicyjna i odpowiada za nieliniowe myślenie holistyczne. Specjalizuje się w intensywnych emocjach i orientacji przestrzennej, odbiera i wysyła sygnały niewerbalne oraz daje nam poczucie siebie i innych. Dzieci myślą głównie prawą półkulą mózgu i działają bardzo emocjonalnie, co często utrudnia rodzicom (posługującym się głównie lewą półkulą) rozmowę z nimi. Lewa półkula włącza się mniej więcej po osiągnięciu wieku czterech lat – wtedy maluch zaczyna rozwijać zdolność logicznego myślenia i nazywania własnych uczuć, a rodzice zyskują możliwość w miarę racjonalnego, logicznego i „dorosłego” porozumienia się z dzieckiem.