Wilk z Wall Street - Jordan Belfort - ebook
Wydawca: Świat Książki Kategoria: Obyczajowe i romanse Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 714 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 20 godz. 15 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Wilk z Wall Street - Jordan Belfort

Satyryczna rekonstrukcja jednej z najbardziej zwariowanych karier w historii światowego biznesu

W latach 90-tych XX wieku Jordan Belfort był jednym z najbardziej znanych ludzi w Stanach Zjednoczonych. Za dnia zarabiał tysiące dolarów na minutę. Nocą wydawał je równie błyskawicznie na narkotyki, seks i zagraniczne podróże. Prowadząc interesy na krawędzi prawa bądź je łamiąc, zwrócił na siebie uwagę amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, lecz nawet wtedy nie zrezygnował z hulaszczego trybu życia. W ten sposób rozpoczęła się emocjonująca gra w kotka i myszkę z FBI oraz instytucjami nadzorującymi nowojorską Wall Street.

Jego historia została przeniesiona na ekran kinowy przez Martina Scorsese, a w rolę Belforta brawurowo wcielił się Leonardo DiCaprio.

Tak, jest prostacka, grubiańska i wulgarna… i czyta się ją jednym tchem. Dostarcza rozrywki jak literatura brukowa i jest namacalnie prawdziwa niczym akt oskarżenia

- "Kirkus Reviews"

Wybuchowe skrzyżowanie Fajerwerków próżności Toma Wolfe'a i Chłopców z ferajny Scorsese'a

- "Sunday Times"

Dla nie znających Wall Street to ważna lektura. Dla obeznanych po prostu świetna zabawa

- TheStreet.com

Opinie o ebooku Wilk z Wall Street - Jordan Belfort

Cytaty z ebooka Wilk z Wall Street - Jordan Belfort

podwyższał poziom hormonów wątrobowych. Powiedziałem jej, że prozac osłabił mój pociąg seksualny, że zasychało mi po nim w  ustach, więc zacząłem brać salagen na pobudzenie ślinianek i  johimbinę na impotencję, ale w  końcu rzuciłem i  to, wracając do metakwalonu, do moich „cytrynek”, jedynego lekarstwa, po którym ból całkowicie ustępował.
człowiekiem. Boję się tylko, że pozwalasz, by pieniądze kontrolowały ciebie, a  tak być nie powinno. To kielnia jest narzędziem, nie murarz. Pieniądze pomogą ci znaleźć znajomych, ale nie prawdziwych przyjaciół. Kupisz sobie za nie luksusowe życie, ale nie spokój ducha.
ale fałszerz i  jego szlachetna małżonka uparli się, żeby nakarmić mnie szwajcarskimi czekoladkami, francuskimi ciasteczkami, gęstym puddingiem i  śmierdzącym serem. Było tego tyle, że z  przejedzenia zdechłby nawet szwajcarski pies pasterski.
– I  zachowujcie się! Zachowujcie się tak, jakbyście byli już bogaci, wtedy na pewno dorobicie się fortuny. Niech bije z  was niezachwiana pewność siebie, wtedy ludzie bez zastrzeżeń wam zaufają. Zachowujcie się tak, jakbyście mieli niezrównane doświadczenie, bo wtedy pójdą za waszą radą. Zachowujcie się tak, jakbyście mieli na koncie sto wielkich sukcesów, i  sukcesy te na pewno przyjdą!
Boję się tylko, że pozwalasz, by pieniądze kontrolowały ciebie, a  tak być nie powinno. To kielnia jest narzędziem, nie murarz. Pieniądze pomogą ci znaleźć znajomych, ale nie prawdziwych przyjaciół. Kupisz sobie za nie luksusowe życie, ale nie spokój ducha.
W  każdym razie, ponieważ są wiecznie spłukani, łatwiej mi ich kontrolować. Pomyśl tylko: dosłownie każdy z  nich siedzi po uszy w  długach, bo pobrali kredyty na te wszystkie samochody, domy i  jachty, na całe to gówno, więc jeśli stracą
To takie prostackie. Gdzie jest mój gulfstream? I  jak długo spałem? Ile „cytrynek”... O  Chryste! Temazepam! Lekarz ostrzegał mnie przed mieszaniem „cytrynek” z  temazepamem. Śpi się potem i  śpi. Obłęd.
Co rano wypalał w  łóżku trzy kenty, potem przez pół godziny stał pod prysznicem, a  jeszcze potem się golił – zawsze tradycyjną brzytwą – z  jednym papierosem w  ustach, drugim na umywalce. Już ogolony zaczynał się ubierać, najpierw wkładając białe bokserki, potem sięgające kolan czarne skarpetki, na końcu lakierki – bokserki, skarpetki i  buty, ale nie spodnie. I  chodził tak po mieszkaniu. Jadł śniadanie, znowu wypalał kilka papierosów, po czym przepraszał nas i  szedł do klopa na wielką kupę.
już do Londynu i  miałem nadzieję, że wypiwszy do lunchu pięć szklaneczek irlandzkiej whisky, czuła się w  samolocie znacznie lepiej, niż lecąc do Genewy. A  Danny... To już inna historia. Ostatni raz widziałem
Bo przeklinał naprawdę pięknie, jak wkurwiony Szekspir. W  Stratton Oakmont, gdzie rzucanie mięsem uchodziło za formę sztuki, powiedzieć, że ktoś umie łączyć przekleństwa, było największym komplementem.
Panie Belfort, gdyby się pan zastanawiał, w  pańskim organizmie wykryto ślady kokainy, metakwalonu, benzodiazepiny, amfetaminy, MDMA, opiatów i  marihuany. Nie wykryto jedynie środków halucynogennych. Co się stało? Nie lubi ich pan?
Ale moim ulubionym był Wilk z  Wall Street, bo to byłem ja, co do joty. Wilk w  owczej skórze, wilk doskonały: wyglądałem jak młody chłopak, zachowywałem się jak młody chłopak, ale nim nie byłem. Miałem trzydzieści jeden lat, czułem się jak sześćdziesięciolatek i  starzałem się jak pies – siedem lat na rok. Ale byłem również bogaty i  potężny, miałem wspaniałą żonę i  czteromiesięczną córeczkę, uosobienie żyjącego, oddychającego ideału.