WebShows: Sekrety Wideo w Internecie - Krzysztof Gonciarz - ebook
Wydawca: KG Tofu Media Kategoria: Nauka i nowe technologie Język: polski Rok wydania: 1

WebShows: Sekrety Wideo w Internecie ebook

Krzysztof Gonciarz

4.64285714285714 (14)

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka WebShows: Sekrety Wideo w Internecie - Krzysztof Gonciarz

Od Minecrafta aż po vlogi - dzięki sile Internetu, jeden człowiek może mieć oglądalność większą niż stacja telewizyjna, a mikrofon i kamerka internetowa wystarczą, żeby zdobywać serca milionów.

 

WebShows: Sekrety Wideo w Internecie to książka, która ukazuje kulisy pracy nad sieciowym wideo i pomaga zrozumieć zasady, które nim rządzą, a także służy jako poradnik dla początkujących twórców.

W książce znajdziesz rady i opinie takich znanych osób polskiej sceny YouTube, jak: LekkoStronniczy, RockAlone2k, ROJO, CTSG czy Wonziu.Jeśli codziennie spędzasz czas oglądając filmiki na YouTube, dzięki tej książce dowiesz się jak one powstają, a także zobaczysz, że i Ty możesz zostać twórcą sieciowego wideo!Jeśli chcesz wykorzystać wideo w sieci przy kreacji wizerunku swojej firmy i pójść o krok dalej niż media społecznościowe, oto pierwsza na polskim rynku publikacja, która powie ci, jak zmienić setki wyświetleń w setki tysięcy - i dlaczego nie osiągniesz tego przez zakup lepszego sprzętu.Czas standardowej telewizji dobiega końca - nadszedł czas wideo, który może tworzyć każdy.

 

O Autorze:

Krzysztof Gonciarz jest jednym z najbardziej doświadczonych producentów webowego video w Polsce. Od 2007 roku nadzorował produkcję ponad 2500 wideo, które łącznie oglądano w Polsce niemal 100 milionów razy. Jest głównym producentem tvgry.pl, jednej z najpopularniejszych w Polsce internetowych telewizji tematycznych, zarządza też jednymi z najchętniej oglądanych kanałów na polskim YouTube.Produkował publicystykę, komedię, vlogi, reportaże, serie podróżnicze i virale. Jest autorem książki "Wybuchające Beczki: Zrozumieć gry wideo", która pozostaje jedyną w Polsce książką o krytycznej analizie elektronicznej rozrywki, a także anglojęzycznego ebooka "U MAD? The Internet's Guide to Idiots", który trafił do Top 100 pobieranych książek na Amazon Kindle Store.

 

 

 

Opinie o ebooku WebShows: Sekrety Wideo w Internecie - Krzysztof Gonciarz

Cytaty z ebooka WebShows: Sekrety Wideo w Internecie - Krzysztof Gonciarz

papierowej: Przemysław Dzierzbicki, bloopoint.pl Kontakt z autorem: www.facebook.com/kgonciarz www.krzysztofgonciarz.com Wydanie elektroniczne Wszelkie prawa, włącznie z prawem do reprodukcji tekstów i ilustracji w całości lub w części, w jakiejkolwiek formie – zastrzeżone. Copyright © Krzysztof Gonciarz Kraków, 2012
Wiele osób obawia się, że mają zbyt mało do powiedzenia na dany temat, że musieliby poświęcić zbyt dużo czasu na przygotowanie się, żeby nagrywanie wideo było dla nich w ogóle osiągalne. W tym samym momencie ktoś o jednej dziesiątej ich kompetencji robi na YouTube karierę
Wiele osób obawia się, że mają zbyt mało do powiedzenia na dany temat, że musieliby poświęcić zbyt dużo czasu na przygotowanie się, żeby nagrywanie wideo było dla nich w ogóle osiągalne. W tym samym momencie ktoś o jednej dziesiątej ich kompetencji robi na YouTube karierę i doprowadza ich tym samym do białej gorączki.
Osoby rozpoczynające pracę dziennikarską w Internecie, zakładające swojego pierwszego bloga bądź otwierające działalność na YouTube, często próbują nachalnie demonstrować, jak bardzo się znają na swojej materii. Pokora przychodzi z wiekiem i doświadczeniem,
Z uwagi na osobisty charakter większości vlogów, ważna jest praca oczu – nawiązanie kontaktu z odbiorcą – a także mimika. W większości przypadków vlogi kręcone są w półzbliżeniu (kadr sięgający po pierś) bądź zbliżeniu (twarz), widzowie dostaną więc dużo czasu, by przyjrzeć się Twojej facjacie.
Monologi są trudne do prowadzenia, bo trzeba w nich kontrolować tempo, żeby nie zacząć przynudzać. Cała odpowiedzialność za rytm materiału spoczywa na prezenterze (chyba, że stosujemy potem ostry montaż bądź mamy przebitki ilustrujące poruszaną tematykę), więc trzeba cały czas słuchać samego siebie i systematycznie się pobudzać (kiedy słyszymy, że tempo siada, próbujemy się rozkręcić!).
Dobrą praktyką jest jednozdaniowe przedstawienie się na początku vloga (by powitać nowych widzów), po którym powinno się jak najszybciej przejść od razu do rzeczy. Pierwszych kilkanaście sekund materiału wideo decyduje o tym, czy widzowie połkną haczyk, czy też wyłączą Twoje nagranie – nie zwlekaj więc z przejściem do sedna. Przedstawianie planu wypowiedzi („dzisiaj opowiem Wam o...”) nie jest niezbędne, często wręcz niepotrzebnie zajmuje czas. Jeśli zaś chodzi o końcówkę, musisz nauczyć się samodyscypliny i kończyć bez niepotrzebnego przeciągania. Skończ mocno, a ludzie włączą następny Twój film
przygodę z nagrywaniem swojego głosu trzeba zacząć od poznania podstaw emisji głosu oraz przerobienia pewnej ilości ćwiczeń dykcyjnych. Ćwiczenia na dykcję mają postać trudnych do wymówienia zestawień głosek, które wypowiadamy bardzo dokładnie, ze zwiększanym w miarę postępów tempem (popularne w Internecie „łamacze języka” nie są prawdziwymi ćwiczeniami, a bardziej rodzajem zabawy i sposobem na sprawdzenie własnych postępów). Ważne jest, by zlokalizować połączenia, które sprawiają nam szczególny problem (każdy ma inne niedoskonałości dykcyjne, a warto skupić się na tym, co u nas brzmi źle). Znakomitym utrudnieniem jest wykorzystanie korka od wina wsadzanego do ust (bądź na początku jego połówki, gdyż cały może być zbyt trudny dla nieprzyzwyczajonych). Trzymamy korek w zębach i wykonujemy ćwiczenia tak, jakby go nie było – kiedy po 15 minutach go wyjmiemy, poczujemy niesamowitą swobodę aparatu mowy i od razu usłyszymy różnicę. Aby zmiany były stałe, a nie rozeszły się „po kościach” po kilku minutach, potrzeba regularnego treningu. Systematyczność jest ważna niczym podczas ćwiczeń fizycznych, bo tym w istocie jest trening aparatu mowy.
Spróbuj wydobyć głośne, przeciągłe „mmm” przy zamkniętych ustach, poczuj wibracje swojego głosu i spróbuj przenieść je po aparacie mowy, niech rezonują płuca, gardło, a następnie wargi. Twoja jama ustna jest jak pudło akustyczne od gitary – kiedy
amerykańscy prezenterzy telewizyjni „wsiadają” na widzów już od pierwszych sekund: mówią szybko, z wewnętrzną siłą i spokojem, ale jednak z pośpiechem – charakterystyczną niecierpliwością, która podkreśla, że zaraz będzie się działo coś ciekawego. W większości internetowych formatów powinno się uśmiechać już od samego początku
W określeniu jakości produkcyjnej, którą chcemy osiągnąć, należy uwzględnić kilka czynników: jakiej oglądalności możemy się spodziewać, jakie źródła przychodu jesteśmy w stanie powiązać z tym formatem, co chcemy osiągnąć pod względem wizerunkowym oraz ile chcemy przeznaczyć czasu na realizację poszczególnych odcinków.
Walter Murch w książce W mgnieniu oka. Sztuka montażu filmowego , poświęconej zagadnieniom w większości wykraczającym poza zakres sieciowego wideo, stawia mruganie jako centralny punkt odniesienia dla montażysty oraz sygnalizację naturalnego rytmu obrazu (z badań wynika nawet, że widownia na sali kinowej czasami synchronizuje swoje mruganie z oglądanymi właśnie
wargi. Twoja jama ustna jest jak pudło akustyczne od gitary – kiedy wypełnisz ją w ten sposób dźwiękiem, znacząco wzmocni twój głos. Ważne jest, by świadomie sterować wibracjami podczas mówienia i poznać swój organizm pod tym kątem. Kiedy zaczniemy świadomie sterować wibracjami powietrza w naszym aparacie mowy, automatycznie pozbędziemy się nawyku mówienia przez nos
Przed przystąpieniem do nagrania warto jest rozruszać mięśnie ust i języka – dwie, trzy minuty w zupełności wystarczą. Porozciągaj usta wydając różne głupie odgłosy, wymów wszystkie samogłoski po kolei, przesadnie układając aparat mowy pod każdą z nich. Przeczytaj kilka akapitów tekstu z karykaturalnie dokładną dykcją. Wystaw język i spróbuj nim dotknąć czubka nosa. To wszystko pozornie głupie i dziwne ćwiczenia, które mimo wszystko potrafią znacząco podnieść jakość naszego nagrania.
Mówienie bez namysłu trenować można w dowolnych okolicznościach, nawet idąc po ulicy: wystarczy zadać sobie temat i zacząć pod nosem go omawiać. Koniecznie na głos (choćby szeptem), gdyż przerabianie tekstu w myślach nie da nam pożądanych efektów. Jeśli zabraknie nam pomysłów na kontynuowanie zadanego sobie tematu, przechodzimy płynnie do kolejnego bądź mówimy rzeczy oczywiste, powtarzamy się, w skrajnym przypadku mówimy absolutne byle co. Ta metoda ćwiczeń przypomina to, do czego Mark Levy zachęca w swojej książce Accidental Genius
podejmowanie dyskusji z hejterami jest okazywaniem słabości, pokazaniem, że faktycznie boli nas to, co piszą na nasz temat. Ludzie oczekują od osób występujących w Internecie szczerości, w takim wypadku jednak zdecydowanie nie możesz być szczery. Nie wolno ulegać czysto ludzkiej pokusie odszczekania komuś, kto ma ogromne złudzenia co do własnej wiedzy. Odpowiedzialnością dojrzałego twórcy jest branie krytyki „na klatę” i wyciąganie z niej wniosków. Nie powinno się występować w obronie swojej twórczości – ta niech w przyszłości broni się sama.
Mięśnie twarzy muszą być aktywne, bo dzięki temu sprawiamy wrażenie dużo bardziej świadomych tego gdzie jesteśmy i co robimy. Wśród amatorskich nagrań na YouTube bardzo często zobaczyć można osoby, które mówią do kamery tak, jakby w ogóle nie dostrzegały jej istnienia – spróbuj zauważyć, czym ich mimika różni się od tej stosowanej przez profesjonalnych prezenterów. Popatrz w lustro, uśmiechnij się. Nie sztucznie, nie na siłę – uśmiechnij się tak, jak to robisz, kiedy naprawdę masz do tego powód. Podnieś brwi delikatnie do góry, otwórz delikatnie usta, rozruszaj mięśnie twarzy. Od razu będziesz wyglądał na bardziej obecnego we własnym ciele. Kiedy mówisz, otwieraj usta śmiało i szeroko, uśmiechaj się i nie bój się robienia czytelnych wyrazów twarzy. Przechylenie głowy delikatnie do tyłu nada ci wygląd osoby autorytatywnej (nie zawsze jest to efekt pożądany), przechylenie do przodu – osoby otwartej na bezpośrednią konfrontację.
Walter Murch w książce W mgnieniu oka. Sztuka montażu filmowego , poświęconej zagadnieniom w większości wykraczającym poza zakres sieciowego wideo, stawia mruganie jako centralny punkt odniesienia dla montażysty oraz sygnalizację naturalnego rytmu obrazu
Kiedy nagrywasz, pamiętaj, żeby po skończonej wypowiedzi odczekać mniej więcej dwie sekundy patrząc w obiektyw (z uśmiechem b ą dź bez, w zależności od klimatu sceny). Dzięki temu materiał będzie można dużo ładniej wykończyć na etapie montażu. Wyprostuj się, przyjmij pozycję, w której okazujesz widzom zainteresowanie.
dobry mail to krótki mail. Niech Twój przekaz będzie klarowny, nie próbuj się popisywać dowcipem, nonszalancją czy wirtuozerią słowną. Bądź konkretny i jasno wyjaśnij, jakiej akcji oczekujesz od drugiej strony.