W świecie Porozumienia bez Przemocy. Praktyczne narzędzia do budowania więzi i komunikacji - Dr Marshall B. Rosenberg - ebook
Wydawca: MiND Kategoria: Poradniki Język: polski Rok wydania: 2013

W świecie Porozumienia bez Przemocy. Praktyczne narzędzia do budowania więzi i komunikacji ebook

Dr Marshall B. Rosenberg

5 (1)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 254 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 6 godz. 41 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze PDF
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka W świecie Porozumienia bez Przemocy. Praktyczne narzędzia do budowania więzi i komunikacji - Dr Marshall B. Rosenberg

Oto najnowsza ksiazka twórcy Porozumienia bez Przemocy. Marshall B. ROSENBERG podsumowuje w niej swoje wieloletnie doswiadczenie w praktycznym zastosowaniu rewolucyjnej metody komunikacji.

· Pokazuje, jak dotrzeć do sedna konfliktów i rozwiązywać je bez uzycia przemocy.

· Podkresla znaczenie swiadomosci swoich potrzeb oraz umiejetnosci

empatycznego rozumienia potrzeb innych ludzi.

· Uczy znajdowania strategii działania, które zaspokajaja potrzeby wszystkich stron.

· Radzi, jak przekształcic złosc w pozytywne działanie.

· Dzieli sie swoja technika prowadzenia warsztatów i pracy z ludzmi.

· Z jego doswiadczenia skorzystaja psychologowie, terapeuci, nauczyciele, rodzice, menedzerowie oraz osoby szukajace inspiracji w rozwoju osobistym.

 

Marshall B. ROSENBERG (ur. 1934) dr psychologii, twórca Porozumienia bez Przemocy. Od ponad czterdziestu i poprawiac wzajemna komunikacje. Pracował jako mediator w zubożałych dzielnicach miast, wiezieniach i krajach dotknietych konfliktami zbrojnymi. Szkolił nauczycieli, pracowników socjalnych, policjantów i menedzerów. Jest załozycielem Center for Nonviolent Communication, miedzynarodowej organizacji prowadzacej szkolenia w kilkudziesieciu krajach swiata.

Opinie o ebooku W świecie Porozumienia bez Przemocy. Praktyczne narzędzia do budowania więzi i komunikacji - Dr Marshall B. Rosenberg

Cytaty z ebooka W świecie Porozumienia bez Przemocy. Praktyczne narzędzia do budowania więzi i komunikacji - Dr Marshall B. Rosenberg

wiele bardziej cieszy mnie osoba, z  którą wiodę wspólne życie, jeżeli nie myślę o  niej jako o  „swojej żonie”, ponieważ takie określenie sugeruje prawo własności. Tak przejawia się we mnie obyczajowość, w  której zostałem wychowany. Porozumienie bez Przemocy
nie robimy dla partnera nic tylko dlatego, że tak „powinno się” albo „należy” robić, lub partner tego żąda. Lista podobnych motywów jest dłuższa: wstyd, niewiedza, lęk, przymus, poczucie obowiązku. Jeżeli działamy z  takich pobudek, przegrywają obie strony. Jeżeli dostajemy coś z  takich pobudek, będziemy musieli za to kiedyś zapłacić, ponieważ otrzymaliśmy to czyimś kosztem. Mnie interesuje taki proces dawania, w  którym obdarowujemy się z  potrzeby serca. Jak możemy nauczyć się takiego
1.  P  o  w  i  e  d  z  m  i,  k  t  ó  r  a  z  r  z  e  c  z  y,  k  t  ó  r  e  r  o  b  i  ę  j  a  k  o  t  w  ó  j  p  a  r  t  n  e  r  l  u  b  p  r  z  y  j  a  c  i  e  l,  s  p  r  a  w  i  a,  ż  e  t  w  o  j  e  ż  y  c  i  e  n  i  e  w  y  d  a  j  e  c  i  s  i  ę  w  s  p  a  n  i  a  ł  e?
zostały wyrażone językiem Porozumienia bez Przemocy, nie powinno być w  nich ani jednego słowa, które ktoś mógłby odebrać jako krytykę. Wprawdzie w  pierwszej odpowiedzi odnosicie się do czyichś zachowań, ale nie krytykujecie ich, tylko je opisujecie.
„Proszę, zrób to, ale zrób to dobrowolnie. Nigdy nie rób dla mnie niczego swoim kosztem. Nigdy nie rób dla mnie nic z  lęku, winy, wstydu, urazy lub rezygnacji. W  przeciwnym razie będziemy cierpieć oboje. Proszę, uwzględnij moją prośbę tylko wówczas, kiedy dawanie jest dla ciebie darem wynikającym z  potrzeby serca”.
„Czuję się sfrustrowana i  urażona, bo oglądasz telewizję”. Nie obciążyła partnera winą za swoje uczucia. Przypisała je własnym potrzebom: „Czuję się tak i  tak, bo potrzeba mi tego i  tego”.
trzy kroki radzenia sobie ze złością według Porozumienia bez Przemocy. • Identyfikacja bodźca, który prowadzi do złości, i  odróżnienie go od przyczyny złości. • Identyfikacja obrazu albo oceny, które wywołują złość. • Przekształcenie tego obrazu lub oceny w  świadomość potrzeby, która za nimi stoi. Te trzy kroki przechodzi
Kiedy do ciebie mówię, a  ty oglądasz telewizję, czuję się sfrustrowana i  urażona, bo naprawdę chciałabym trochę uznania i  uwagi dla moich słów. Czy byłbyś skłonny patrzeć na mnie w  tym czasie, a  potem powtórzyć to, co usłyszałeś, i  dać mi szansę, żebym skorygowała to, co być może powiedziałam wbrew własnym intencjom?
jeżeli ja jestem znudzony rozmową, to najpewniej tak samo czuje się mój rozmówca. To zwykle znaczy, że zamiast skupiać się na uczuciach i  potrzebach, powtarzamy banały i  kultywujemy towarzyski zwyczaj zanudzania siebie nawzajem.
Prawdopodobnie chodzi o  to, że nie lubimy ryzykować – powiedziałem – żeby poruszyć temat, który nas naprawdę interesuje. Co w  istocie znaczy, że nie przykładamy wagi do naszego życia. Zastanówmy się: czy naprawdę żyjemy tak, jak chcemy? Jeżeli nie, zróbmy coś z  tym. Każda chwila jest zbyt cenna, by ją tracić.
Porozumienie bez Przemocy nie formułuje żadnych ocen na temat ludzi, ponieważ oceny to tylko dramatyczny wyraz czegoś całkiem innego. Kiedy mówimy o  sobie: „Jestem taka lub inna” i  szufladkujemy siebie, często prowadzi to do samospełniających się przepowiedni. Myśląc, że my (albo ty, on, ona, ono) jesteśmy tacy lub inni, zaczynamy działać w  sposób, który sprawia, że tym czymś się stajemy.
Możemy po prostu słuchać tego, co czują, nie zapominając o  własnym punkcie widzenia. Możemy słuchać, czego chcą, i  okazywać im empatię, ale nie musimy robić tego, czego chcą. Słuchanie i  respektowanie ich potrzeb to jedno – a  zgoda na robienie tego, o  co proszą, to drugie. Dlatego zawsze warto mieć świadomość, czego potrzebujemy.
chęć zemsty nie jest niczym innym jak wypaczonym wołaniem o  empatię. Sprawiając ból komuś, kto wcześniej sprawił ból nam, chcemy pokazać, jak bardzo cierpimy i  że zachowanie tej osoby do tego doprowadziło.
pierwszym krokiem do większej samoświadomości jest zrozumienie, że czyny innych ludzi nie są przyczyną naszych uczuć. Co więc o  nich decyduje? Według mnie, jest to interpretacja, jaką nadajemy ich postępowaniu.
Złość to rezultat myślenia odseparowanego od potrzeb. Dowodzi, że zdecydowaliśmy się na analizę postępowania innych ludzi i  szukanie winnych, a  nie na troskę o  siebie. Złoszcząc się, pozostajemy nieświadomi, czego potrzebujemy. Nasza świadomość zostaje skierowana na poszukiwanie wad i  zła w  innych.
Cały ten proces wymaga jedynie, żeby się zamknąć! To nie jest chyba jakiś heroiczny wyczyn. Po prostu zamknąć się i  nie mówić nic, co byłoby wymierzone w  drugą osobę. Nie karać nikogo za swoją złość. Po prostu zatrzymać się, oddychać i  przejść cztery kroki radzenia sobie ze złością. Ale pierwsza rzecz to się zamknąć! U  c  z  e  s  t  n  i  k: Tak, ale weźmy
zawsze, kiedy chce się kogoś przymusić do określonego postępowania, natrafia się na opór, niezależnie od tego, o  co chodzi. I  dotyczy to w  równej mierze dwulatków, co dziewiętnastolatków.
Stawiając sobie za cel uzyskanie czegoś od ludzi albo zmuszenie ich do zrobienia tego, na czym nam zależy, kwestionujemy ich autonomię i  prawo wyboru tego, co chcą robić. A  gdy ludzie czują, że odbiera im się wolność wyboru, mają skłonność do przeciwstawiania się, nawet jeśli rozumieją cel, na którym nam zależy, i  normalnie zrobiliby to, o  co ich prosimy. Potrzeba chronienia swojej autonomii jest tak silna, że wszelkie próby decydowania za nas, co jest dla nas dobre, niezależnie od tego, co sami chcemy robić i  jak się zachować, tylko wywołują nasz sprzeciw. Granice przymusu
tworzymy atmosferę wzajemnej troski i  szacunku; jeśli obie strony mają na uwadze swoje potrzeby, a  zarazem świadomość współzależności tych potrzeb z  potrzebami i  dobrem innych.
Jednym z  negatywnych skutków zmuszania dzieci do robienia tego, czego chce rodzic, jest fakt, że zaczynają one odbierać prośby dorosłych jako żądania. A  kiedy człowiek słyszy żądanie, przestaje myśleć o  wartości danego czynu, który w  innym wypadku nawet chętnie by wykonał, bo czuje zagrożenie dla swojej autonomii.