W dżungli zdrowia - Beata Pawlikowska - ebook
Wydawca: Burda Książki (dawniej G+J Gruner +Jahr) Kategoria: Poradniki Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 260 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 7 godz. 28 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka W dżungli zdrowia - Beata Pawlikowska

Zmieniałam się podczas podróży. Obserwowałam jak działa moje ciało i umysł w różnych krajach, gdzie inaczej żyje się na co dzień, używa się innych składników i przypraw do gotowania jedzenia. W niektórych częściach świata ludzie byli szczupli, zwinni i bardzo uważni. W innych – otyli, powolni i zatrzaśnięci w schematach. To było fascynujące. Eksperymentowałam na własnym organizmie i odkrywałam coraz to bardziej zdumiewające rzeczy. Od czego zależy zdrowie, siła ducha i bystrość umysłu? Zapraszam w podróż przez dżunglę zdrowia.

Opinie o ebooku W dżungli zdrowia - Beata Pawlikowska

Cytaty z ebooka W dżungli zdrowia - Beata Pawlikowska

A  wrażliwość jest umiejętnością odczuwania. W  każdym sensie tego słowa. Człowiek bardziej wrażliwy mocniej czuje – ból, strach, zachwyt, wdzięczność, piękno, brzydotę, dobro i  zło. Ten, kto jest bardziej wrażliwy, umie wczuć się w  sytuację drugiego człowieka i  zrozumieć jego nieszczęście, głód, tęsknotę albo potrzebę.
Czerwona soczewica szybko rozgotowuje się na  papkę, więc jest idealna na  gęsty gulasz. Zielona i  brązowa soczewica pozostaje w  całych ziarnach, więc jest świetna do  gorących dań i  sałatek. Fasola mung jest zielona i  szybko się gotuje. Białą fasolę trzeba namoczyć przed gotowaniem, ale jest pyszna w  zupie. Z  czerwonej fasoli robię fantastyczny gulasz z  warzywami. Ciecierzyca smakuje jak orzechy laskowe. Zielony groszek (świeży albo suszony) jest idealny do  zupy, ziemniaków albo soczewicy.
KASZE I  ZBOŻA! Tak dobrze zastępują mi  chleb, że  wcale mi  go nie brakuje. Uwielbiam wszystkie kasze – gryczaną, jęczmienną, pęczak (do  krupniku), jaglaną (codziennie dodaję jej do  płatków owsianych na  śniadanie). Do  tego genialna peruwiańska kasza quinoa, czyli komosa ryżowa, którą jadali wojownicy inkascy, żeby zachować siłę podczas walki.
WARZYWA STRĄCZKOWE. Soczewica, groch, fasola, a  wszystkie w  wielu odmianach, różnych smakach i  różnych zastosowaniach. Czerwona soczewica szybko rozgotowuje się na  papkę, więc jest idealna na  gęsty gulasz. Zielona i  brązowa soczewica pozostaje w  całych ziarnach, więc jest świetna do  gorących dań i  sałatek. Fasola mung jest zielona i  szybko się gotuje. Białą fasolę trzeba namoczyć przed gotowaniem, ale jest pyszna w  zupie. Z  czerwonej fasoli robię fantastyczny gulasz z  warzywami. Ciecierzyca smakuje jak orzechy laskowe. Zielony groszek (świeży albo suszony) jest idealny do  zupy, ziemniaków albo soczewicy.
WARZYWA. Najczęściej jem gotowane (patrz poniżej). Zestawiam warzywa ze  strączkowymi i  kaszami, i  komponuję z  tego pyszne dania. Czerwona fasola z  kalafiorem i  ziemniakami. Czerwona soczewica z  marchewką i  kalafiorem. Ciecierzyca z  kolendrą i  kaszą quinoa. Dzisiaj zjadłam ziemniaki z  brokułami i  cukinią, a  wczoraj kapustę kiszoną duszoną z  grzybami. Możliwości są  setki, więc codziennie jem coś nowego.
OWOCE. Cudowne, naturalnie słodkie, uwielbiam owoce! Najwięcej świeżych owoców jem latem, kiedy jest gorąco. Zimny arbuz albo melon genialnie ochładzają. Czasem piję koktajl ze  świeżych owoców. Uwielbiam banany, ale jem je  tylko w  tropikach. Przestałam jeść banany w  Polsce, bo  są  zalewane chemicznymi substancjami, które hamują dojrzewanie, a  potem zalewane innymi chemicznymi płynami, które zmuszają je  do  sztucznego dojrzewania. Bardzo lubię też suszone owoce – i  to  one zastąpiły mi  cukier i  wszystkie słodycze. Tylko uwaga – dobra suszona morela i  rodzynka powinna być brązowa. Jeśli jest pomarańczowa, to  znaczy, że  została zakonserwowana siarką.
NASIONA I  ORZECHY . Siemię lniane, pestki dyni i  nasiona słonecznika – codziennie ich używam do  gotowania. Jem wszystkie rodzaje orzechów. Dziewczyny! To  absolutnie nieważne ile kalorii mają orzechy! Ja  kiedyś też myślałam, że  orzechy są  zbyt kaloryczne, żeby je  jeść. To  nieprawda!!! Orzechy są  bardzo dobre dla twojej diety – mają tylko i  wyłącznie naturalne składniki, czyli takie, których twój organizm potrzebuje i  które umie najlepiej wykorzystać.
PRZYPRAWY. Najlepsze są  najzwyczajniejsze, najprostsze przyprawy stosowane od  lat w  polskiej kuchni: liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, gorczyca. Do  tego trochę przypraw z  dalekiego wschodu: cynamon, kurkuma, curry, imbir. ŚWIEŻE ZIOŁA. Te najprostsze: koperek, nać pietruszki, kolendra, bazylia, majeranek. 3. JEM PRAWIE WYŁĄCZNIE CIEPŁE,
Jest pięć grup żywności nazywanych pięcioma żywiołami: 1. Drzewo , do  którego należą rzeczy o  smaku kwaśnym (np.  pomidor, truskawka, pszenica, kefir, jogurt, twaróg) 2. Ogień , do  którego należą rzeczy o  smaku gorzkim (np.  gorąca woda, zielona herbata, kawa, bazylia, sałata) 3. Ziemia , do  którego należą rzeczy o  smaku słodkim (np.  marchew, kalafior, banan, gruszka, jajka, masło) 4. Metal , do  którego należą rzeczy o  smaku ostrym (np.  czosnek, curry, owies, ryż, herbata miętowa, imbir) 5. Woda , do  którego należą rzeczy o  smaku słonym (np.  soczewica, zimna woda, ryby, krewetki, fasola, groch) Nie chodzi o  to, w  jaki sposób człowiek postrzega te smaki, tylko o  to, jak je  odbiera organizm, bo  każdy smak wywołuje w  organizmie określone działanie. W  praktyce chodzi o  to, żeby podczas gotowania umieszczać w  garnku składniki w  odpowiedniej kolejności i  zadbać o  to, żeby w  potrawie znalazło się wszystkich pięć smaków. Tylko tyle.
16. WCZEŚNIE KŁADĘ SIĘ SPAĆ I  WCZEŚNIE WSTAJĘ Eksperymentalnie potwierdzone. Kiedyś kładłam się spać jak już padałam ze  zmęczenia. Potem żyłam trochę zdrowiej i  szłam spać około 23. Tak jak większość moich znajomych. Właściwie powinnam powiedzieć: tak jak większość moich niezdrowych znajomych. Słyszałeś kiedykolwiek o  tym, że  „najzdrowszy jest sen przed północą”? Każdy lekarz to  powtarza. A  najzabawniejsze jest to, że  prawie żaden lekarz się do  tego nie stosuje, bo  zwykle „nie ma  czasu”. Podobnie jak jego pacjenci. I  dlatego właśnie są  pacjentami, którzy chorują i  muszą przychodzić do  lekarza – bo  nie przestrzegają prostych zasad zdrowego trybu życia. A  dbanie o  zdrowy sen jest jedną z  nich.