Uzdrawianie duszy i ciała - Doreen Virtue - ebook
Wydawca: ILLUMINATIO Łukasz Kierus Kategoria: Poradniki Język: polski Rok wydania: 2013

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 255 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Uzdrawianie duszy i ciała - Doreen Virtue

Najnowsza książka jasnowidzącej doktor Doreen Virtue, którą czytelnicy poznali dzięki bestsellerowej serii książek o aniołach.

W trakcie swej wieloletniej pracy terapeutycznej z pacjentami Doreen odkryła, że istnieje niezdrowe połączenie między emocjonalnym bólem a skłonnością do objadania się. Okazało się, że ofiary psychicznego i fizycznego wykorzystywania bardzo często sięgały po nadmierne ilości jedzenia, aby znaleźć pocieszenie i akceptację.

Dzięki zrozumieniu tej zależności Doreen oferuje cenne porady w kwestii uporania się ze zbędnymi kilogramami i chęcią jedzenia.

To książka dla wszystkich, którzy nie potrafią powstrzymać się przed jedzeniem, pomimo że umysł krzyczy Przestań, nie jedz! Dla tych, którzy stosowali przeróżne diety i programy odchudzające, ale nadal nie mogą zrzucić zbędnych kilogramów. Może to oznaczać, że w rzeczywistości są jakieś nierozwiązane problemy, a każdy zbędny kilogram odzwierciedla ciężar w sercu. Może chodzi o problemy finansowe, sytuację w pracy lub związku, a nawet kłopoty z czasów dzieciństwa.

Jeśli objadanie się wynika ze stresu, lęków, depresji, ta książka podpowie, jak zerwać niezdrowe emocjonalne relacje z jedzeniem i uwolnić się od poczucia winy, które z jakiegoś powodu uniemożliwia pozbycie się kilogramów.

Opinie o ebooku Uzdrawianie duszy i ciała - Doreen Virtue

Cytaty z ebooka Uzdrawianie duszy i ciała - Doreen Virtue

Każdy, kto przeżył bolesny związek, traumę lub miał do czynienia z silnym stresem, będzie automatycznie szukać sposobów, by poczuć się lepiej. Jedzenie pełni wtedy rolę schronienia przed świadomością bolesnych wspomnień i niewygodnych
Zamiast tego proszę, byś postarała się zrozumieć swoją przeszłość, najpierw intelektualnie – poprzez stawienie czoła wspomnieniom. Następnie ogarnij ją emocjonalnie: zrozum, że jako mała dziewczynka nie byłaś odpowiedzialna za czyny dorosłych lub starszych dzieci – wszystkich, którzy cię skrzywdzili. Zdystansuj się wobec przeszłości.
Każdy z nas głęboko w podświadomości nosi wyobrażenie tego, jak powinno wyglądać jego życie. Jeśli nasza rzeczywistość ostro kontrastuje z tym wyidealizowanym wizerunkiem, doświadczamy wewnętrznego konfliktu – wtedy wpędzamy się w chorobę lub jemy i pijemy za dużo, chcąc uniknąć przyznania przed samym sobą, że nasze życie różni się od marzeń
Becky doświadczyła jednocześnie dwóch silnych uczuć – podniecenia seksualnego i strachu, więc w jej umyśle wytworzyło się skojarzenie tych emocji. Kiedy dorastała, przeżycie z dzieciństwa miało wpływ na jej relacje z przedstawicielami płci przeciwnej. W wieku czternastu lat, gdy pierwszy raz całowała się z chłopakiem, podniecenie wywołało u niej strach.
stota twojej osobowości to ktoś, kto czuje się bezpieczny i szczęśliwy: beztroska, pełna miłości mała dziewczynka, która kocha życie, cieszy się z jego darów, jest wyrozumiała i szczodra zarówno wobec siebie, jak i swoich towarzyszy. Potrafi odnaleźć równowagę pomiędzy obowiązkami a zabawą i nie czuje się winna, gdy przychodzi czas na relaks i ładowanie akumulatorów.

Fragment ebooka Uzdrawianie duszy i ciała - Doreen Virtue








Strona redakcyjna


WSTĘP

O napisaniu niniejszej książki po raz pierwszy pomyślałam w roku 1991. Pracowałam wtedy w szpitalu psychiatrycznym dla kobiet, w którym przebywały głównie ofiary molestowania seksualnego. Prawie każda pacjentka musiała radzić sobie z poważnymi problemami emocjonalnymi: stresem, rozpaczą, depresją, gniewem i niezadowoleniem z pracy, małżeństwa czy życia. Wszystkie kobiety pytały mnie: „Czy moje życie już zawsze będzie tak wyglądać?”. Bardzo często jedzenie było dla nich pocieszeniem, zapewniało im psychiczne bezpieczeństwo lub też pełniło rolę kary, którą kobiety same na siebie nakładały. Wiele z nich było przekonanych, że jeśli zgubią choć kilka kilogramów, ból minie. Okazało się jednak, że gdy pozbyły się bólu, problem nadwagi także odszedł w niepamięć.

Na początku mojej pracy w roli psychoterapeutki zajmującej się zaburzeniami odżywiania dość naiwnie postrzegałam kwestię patologicznych rodzin. Nigdy w życiu nie byłam molestowana, czego nie mogłam powiedzieć o moich pacjentkach! Kobiety opisywały mi najróżniejsze stosowane wobec nich formy przemocy, takie jak zaniedbania emocjonalne, ataki werbalne, molestowanie, kazirodztwo, gwałt czy wymuszona przynależność do sekt. Po roku pracy miałam za sobą spotkania z setkami kobiet, które cierpiały z powodu nadwagi.

Dzięki mojej pomocy pacjentkom zawsze udawało się zredukować wagę. W rezultacie kobiety zaczęły przychodzić do mnie właśnie w tej sprawie. Każda z nich miała doświadczenie z wieloma rodzajami tradycyjnych diet, ale zawsze kończyło się to dla nich powrotem do nadwagi.

Wychowałam się w niezwykle inteligentnej i metafizycznie ukierunkowanej rodzinie. Mój ojciec jest pisarzem, a matka była członkiem Stowarzyszenia Chrześcijańskiej Nauki i doradcą w organizacji Weight Watchers. Nic dziwnego, że dorastając, przejmowałam cechy obojga rodziców. W pracy terapeutki bardzo często wykorzystuję umiejętności, których nauczyli mnie rodzice: wizualizacje, afirmacje, wyobraźnię, medytację, zdrowe nawyki żywieniowe oraz ćwiczenia fizyczne. W wieku dwudziestu lat z powodzeniem wykorzystałam zdobytą w ten sposób wiedzę, by całkowicie odmienić własny los i zmienić pełną nieszczęść egzystencję w życie jak ze snu (więcej o mnie przeczytacie w dalszej części książki).

W latach osiemdziesiątych zastanawiałam się, dlaczego kobiety jedzą więcej, niż należy, zamiast skupiać się na tym, co powinny jeść. W ówczesnych czasach było to dość kontrowersyjne podejście, ale dziś nikogo już nie dziwi. Moja druga książka The Yo-Yo Syndrome Diet (później wydana jako The Yo-Yo Diet Syndrome) powstała w oparciu o przeprowadzone przeze mnie badania nad zależnościami między emocjami a zaburzeniami odżywiania.

W książce, którą masz w rękach, opisałam techniki, które wykorzystałam w pracy z ofiarami molestowania, zmagającymi się z problemem objadania się. Zawiera ona nie tylko informacje, ale także konkretne porady.

Większa część mojej pracy poświęcona jest problemom kobiet, a niniejsza publikacja dobrze to odzwierciedla. Uzdrawianie duszy i ciała. Schudnij z Doreen to pozycja dla kobiet, które objadają się w wyniku stresu, depresji, lęków, problemów w związkach z partnerami oraz trudności w życiu zawodowym. Mimo to pomoc znajdą tu również mężczyźni cierpiący z powodu podobnych problemów, gdyż nadwaga wywołana cierpieniem nie dotyczy tylko jednej płci. Większość osób zwracających się do mnie o pomoc to jednak kobiety, dlatego też w książce postanowiłam używać zaimków „ona” i „jej”, zamiast pisać „on lub ona” albo „jego lub jej”.

Gdy zaczęłam mówić i pisać o korelacji między byciem molestowanym w dzieciństwie a objadaniem się, pomysł ten spotkał się z chłodnym przyjęciem. Obecnie teza ta nie wydaje się już tak nieprawdopodobna, ale niektórzy terapeuci korzystają ze zbyt radykalnych metod. Wydaje się, iż w ierzą, że każda osoba z zaburzeniami odżywiania była w dzieciństwie molestowana seksualnie, nawet jeśli sam zainteresowany nie pamięta takich przypadków.

Nie każda objadająca się osoba była w dzieciństwie molestowana! Ból, który objawia się dodatkowymi kilogramami, może mieć wiele źródeł. Opis niektórych z nich znajdziecie w dalszych częściach niniejszej książki.

Są jednak osoby, które próbując radzić sobie z traumatycznymi przeżyciami, wypierają je z pamięci. Obawiam się, że zainteresowanie mediów tematami „fałszywych wspomnień” i wysyp terapeutów stawiających diagnozy zbyt pochopnie wpływa negatywnie na decyzje osób, które naprawdę potrzebują pomocy.

Jak zwykle jedynym właściwym podejściem do problemu jest dokładne zbadanie jego objawów i źródeł. Gdy zdefiniujemy źródło bólu, należy się go pozbyć. Zrzucenie ciężaru emocjonalnego pociągnie za sobą spadek wagi ciała.

Wierzę, iż lekkość ciała i duszy jest dla nas stanem naturalnym i domyślnym. Powinniśmy cieszyć się z życia i być szczęśliwi nawet podczas wykonywania codziennych obowiązków. Nie należy ślepo akceptować bólu – to przecież sygnał, że coś jest nie tak i trzeba dokonać zmian. Wszyscy powinniśmy mieć zdrowe ciało i być wolni od nadwagi.

Książka, którą trzymasz w rękach, pokaże ci, jak osiągnąć równowagę poprzez wyzbycie się cierpienia i nadwagi.

– dr Doreen Virtue

Laguna Beach, Kalifornia


PODZIĘKOWANIA

Jestem niezwykle wdzięczna Louise Hay za jej niesamowitą wizję i niezwykłe dokonania. Udało jej się osiągnąć sukces, pomagając milionom osób. Pozostała przy tym szczera wobec samej siebie i wierna własnym przekonaniom. Brawo!

Dziękuję również Reidowi Tracy’emu za entuzjazm, energię i pomoc przy wydaniu mojej książki. Dziękuję Jill Kramer za redakcję oraz wiarę w mój projekt. Specjalne podziękowania należą się Danowi Olmosowi, który był ze mną od samego początku i… który na zawsze pozostanie w moim sercu.


CZĘŚĆ I

Zrozumieć
przyczynę nadwagi


ROZDZIAŁ 1

WIĘCEJ NIŻ EFEKT JO-JO

Życie, którego nie przeżywamy świadomie,
nie jest nic warte.

– SOKRATES

Każdy zbędny kilogram to dodatkowy ciężar w twoim sercu. Niniejsza książka pomoże ci zrzucić wagę poprzez uwolnienie się od bólu.

Jeśli stosowałaś już wiele diet i wciąż wracasz do dawnych niezdrowych nawyków, wiedz, że zarówno twój problem, jak i jego rozwiązanie mają związek z psychiką. Pomogłam już tysiącom objadających się kobiet i mężczyzn. Ich przypadłość zawsze miała związek z traumą po nieprzyjemnych wydarzeniach z przeszłości (takich jak czyny kazirodcze, gwałt, śmierć rodzica, dziadka lub babci, partnera lub małżonka), problemami w pracy lub trudnościami finansowymi.

Bolesne przeżycia działają jak tkwiąca pod skórą zadra. Ludzie, z którymi pracowałam, żyli z zadrą tak długo, że nie wydawała im się ona niczym niezwykłym. Przyjmowali ból jako konieczność. Bólu nigdy nie należy jednak akceptować, a normalną reakcją cierpiącego człowieka jest szukanie lekarstwa. Dla wielu osób takim lekarstwem jest jedzenie.

Z kolejnych stron dowiesz się, co zrobili moi pacjenci, by uwolnić się od cierpienia. Gdy nie ma bólu, nadmierny apetyt nie jest już potrzebny i waga spada w sposób naturalny. Nie jest to żadne uproszczenie. Teza ta opiera się na moim własnym doświadczeniu klinicznym oraz na udokumentowanych badaniach przeprowadzonych na renomowanych uniwersytetach i w laboratoriach na całym świecie.

W kolejnych rozdziałach dowiesz się właśnie o wspomnianych wyżej badaniach. Materiał opracowany na podstawie spotkań z pacjentami i osobami uczęszczającymi na moje warsztaty pokaże ci, w jaki sposób wykorzystać nowo nabytą wiedzę.

Podczas pracy miałam do czynienia z niemalże cudownymi przypadkami wyleczenia pacjentów z kompulsywnego objadania się i bardzo się cieszę, że mogę opowiedzieć ci historie tych niezwykłych kobiet i mężczyzn. Wykazali się oni niebywałą odwagą i determinacją w pozbywaniu się swych bolesnych zadr. Owszem, cierpieli, ale tylko przez pewien czas. Gdy zadra zniknęła, ból ustąpił.

Być może czytając tę książkę, przypomnisz sobie o wydarzeniach, które wolałabyś wymazać z pamięci. Ból z przeszłości nie ma dla mnie żadnego znaczenia i nie pragnę zagłębiać się w twoje bolesne dzieciństwo. Wiele osób wykorzystuje swoją traumatyczną przeszłość jako wymówkę dla przerwanej edukacji czy bezbarwnej kariery.

Drążenie przeszłości ma tylko jeden cel, a jest nim określenie poczucia winy, które sami w sobie wzbudziliśmy i które podcina nam skrzydła. To smutna prawda, że większość wykorzystywanych dzieci obwinia siebie, myśląc: „Na pewno byłam bardzo niegrzeczną dziewczynką, skoro tatuś tak się na mnie gniewa”. Nawet gdy molestowane dziecko dorośnie, wciąż będzie żyć z tym samym poczuciem winy.

Głównym celem mojej książki jest odszukanie i zniszczenie niepotrzebnego poczucia winy, które powstrzymuje cię przed życiem pełnym blasku i lekkości.

Normalna waga to twój naturalny stan

Szczęśliwa osoba je umiarkowane ilości pożywienia i utrzymuje dobrą kondycję fizyczną. Być może jej ciało nie jest smukłe jak u modelki, ale nie zależy jej na byciu doskonałą. Szczęśliwa osoba ma normalne ciało, a pożywienie jest dla niej jedynie źródłem energii niezbędnej do codziennego funkcjonowania. Jedzenie nie służy w takim przypadku rozrywce lub pocieszeniu.

Każdy, kto przeżył bolesny związek, traumę lub miał do czynienia z silnym stresem, będzie automatycznie szukać sposobów, by poczuć się lepiej. Jedzenie pełni wtedy rolę schronienia przed świadomością bolesnych wspomnień i niewygodnych emocji. Jest to jednak narzędzie, które z byłej ofiary robi obecną. Otyłość pociąga za sobą konsekwencje społeczne, które także sprawiają ból.

Nie ma nic złego w pragnieniu schudnięcia i posiadaniu zdrowego ciała. Jak napisałam w książce The Yo-Yo Diet Syndrome (Hay House, 1997), gdy tyjesz i chudniesz, zaczynasz dostrzegać sposób, w jaki świat patrzy na otyłych. Gdy jesteś szczupła, ludzie traktują cię z szacunkiem, podziwem i uwagą. Mężczyźni otwierają przed tobą drzwi i prawią ci komplementy. Gdy jednak cierpisz na nadwagę, znikasz dla świata. Nie jesteś już wyjątkowa – jesteś jedynie przeciętna.

Niepokojące jest, jaką wagę większość społeczeństwa przykłada do wyglądu zewnętrznego i nic nie wskazuje na to, żeby coś w tej kwestii miało się zmienić. Badania potwierdzają to, co od zawsze wiedzieliśmy: osoby szczupłe funkcjonują na innych prawach. Mają większe szanse na zatrudnienie, a gdy już znajdą pracę, zapewne otrzymają większe wynagrodzenie niż osoby otyłe. Szczupli są postrzegani jako mądrzejsi i milsi.

Osoby z nadwagą są jawnie i niejawnie dyskryminowane zarówno przez dzieci, jak i dorosłych. Żyją w świecie pełnym cierpienia. Bolesne wydarzenie z przeszłości, takie jak molestowanie seksualne, zaniedbania emocjonalne, nieszczęśliwe małżeństwo czy niesatysfakcjonująca praca, skłaniają osobę otyłą do objadania się. Gdy przybiera na wadze, społeczeństwo karze ją za otyłość.

Przez dziesięć lat pracowałam jako psychoterapeutka z ludźmi zmagającymi się z problemem nałogowego objadania się. Wysłuchałam setek opowieści pełnych cierpienia – od historii nieszczęśliwych małżeństw po przypadki wykorzystywania dzieci.

Sfrustrowani pacjenci nie zrzucali winy za swoją otyłość na innych, lecz próbowali po prostu odnaleźć spokój ducha. Ból doprowadził ich do sytuacji, w której dominującymi uczuciami były: brak akceptacji własnej osoby, smutek, napięcie, strach i tłumiony gniew. Bardzo trudno żyć w ten sposób. Jedzenie pozwalało tym ludziom na chwilę zapomnieć o problemach, ale gdy już się najedli, pojawiały się żal i poczucie winy z powodu nadwagi.

Oto w jaki sposób Rebecca, jedna z moich pacjentek, opisała błędne koło swoich przeżyć: Chcę po prostu być szczęśliwa, ale nie wiem, jak to osiągnąć. Szczęście wydaje mi się jakimś abstrakcyjnym pojęciem – czymś, co widuję tylko w filmach. Zdarzało mi się być szczęśliwą, na przykład kiedy chodziłam na randki z moim przyszłym mężem albo gdy urodził się mój syn. Szczęście to chwile wolne od pustki i smutku – uczuć, które odczuwam najczęściej.

Rebecca powiedziała, że spokój ducha odczuwa w zasadzie tylko wtedy, gdy je. Jednak nawet wtedy nie jestem w stu procentach szczęśliwa. Część mnie widzi, jak się obżeram i czuje do siebie odrazę. Wiem, co robi ze mną obżarstwo, ale czasem tylko jedzenie jest w stanie poprawić mi humor.

Na szczęście Rebecca i wiele innych osób zamieniła objadanie się na ćwiczenia, które naprawdę pomogły jej odzyskać spokój ducha. W dalszej części książki opiszę proces, przez który przeszła, by zrzucić zbędne kilogramy.

Radzenie sobie z nierozwiązanymi problemami

Czy wciąż walczysz z nadwagą? Czy czasem czujesz, że nie potrafisz się oprzeć, mimo iż twój mózg zdaje się krzyczeć: „Nie jedz tego!”? Czy diety i specjalne programy ćwiczeń zdają się w twoim przypadku nie działać?

Jeśli odpowiedziałaś „tak” na przynajmniej jedno pytanie, jestem pewna, że masz w życiu jakieś nierozwiązane problemy. Być może chodzi o kłopoty z czasów dzieciństwa, trudności finansowe lub sytuację w pracy albo związku. Uświadomienie sobie problemu to właściwy pierwszy krok, ale sama świadomość nie uwolni cię od kompulsywnego objadania się.

W książce zatytułowanej The Yo-Yo Diet Syndrome opisałam zależność między emocjami a objadaniem się i wytłumaczyłam, w jaki sposób stres, gniew, nuda i zazdrość uruchamiają uczucia, które stłumić może tylko jedzenie. Znalazło się tam także wytłumaczenie zależności między niską samooceną a nałogowym objadaniem się, ale temat ten można znacznie rozwinąć.

W niniejszej książce zagłębiam się w czynniki, które sprawiają, że ludzie tracą umiar w jedzeniu. Opisuję także, w jaki sposób przypadki alkoholizmu w rodzinie powodują, iż częściej sięgamy po produkty zawierające cukier lub mąkę. Znajdziesz tu także wyniki badań pokazujących, dlaczego traumatyczne przeżycia seksualne potrafią zniszczyć samoocenę. Na przykład dziewczyna, która przeżyła traumę o podłożu seksualnym, będzie chciała ukryć swoją zdrową i naturalną seksualność poprzez tycie lub głodzenie się.

Lektura mojej książki uaktywni procesy, które pomogą ci uwolnić się od ciężaru nadwagi. Odpowiadając sobie na pytania zawarte na kolejnych stronach, poznasz niektóre techniki psychoterapeutyczne, których skuteczność sprawdziłam podczas prowadzenia terapii.

Czytając o kobietach podobnych do ciebie, wzbudzisz w sobie nowe uczucia. Być może niektóre historie zasmucą cię lub sprawią, że poczujesz się nieswojo, ale to bardzo cenne emocje, których nie należy unikać. Obiecuję ci, że dyskomfort zostanie wyparty przez spokój. Spróbuj przedrzeć się przez tymczasowe przeszkody i czytaj dalej, a na końcu drogi odnajdziesz tęczę. Jesteś tego warta.

Różne drogi do tego samego celu

Zdumiewa mnie wyrazistość ścieżki bólu, którą podążają osoby nałogowo objadające się. Gdy zaczynałam pracę jako doradca, nie miałam zamiaru koncentrować się na szukaniu źródła tego problemu. Prawda objawiła mi się sama.

Każda znana mi osoba z nadwagą lub mająca obsesję na punkcie swojej wagi miała ten sam problem, o którym pisałam już wcześniej. Wszyscy szukali ukojenia, spokoju i samoakceptacji. Różnił się jedynie sposób, w jaki do niego dążyli.

Wiele osób miało traumatyczne przeżycia o podłożu seksualnym: gwałt podczas randki, kazirodztwo, molestowanie lub terror psychiczny. Inni wiedli pozornie normalne życie – bez molestowania czy alkoholu. Okazało się jednak, że rodzice tych osób zajęci karierą lub sprawami osobistymi zaniedbali swoje dzieci emocjonalnie.

Osoby szukające pocieszenia w jedzeniu często nie znajdują szczęścia w związkach. Dorastając, nie nauczyły się czerpania przyjemności z interakcji z ludźmi. Ich najwierniejszym towarzyszem było jedzenie lub dobra materialne.

Annette, 43-letnia menadżerka i rozwiedziona matka dwójki dzieci powiedziała mi, że zawsze uważała się za nieatrakcyjną kobietę. Nigdy nie wierzyła mężczyznom, którzy mówili jej: „kocham cię”. Annette podejrzewała, że każdy mężczyzna wcześniej lub później ją porzuci, by być z inną, piękniejszą partnerką. Wydawało się jej, że nie można uważać się za ładną, mając przy niewielkim wzroście blisko czternastokilogramową nadwagę.

Niska samoocena Annette nie wynikała jednak z nadwagi. Podczas terapii zrozumiała, że jest zupełnie na odwrót. Po wielu tygodniach terapii i pisania pamiętników Annette pojęła, że głodny potwór narodził się w niej w wieku ośmiu lat, gdy wujek starał się zmusić ją do stosunku seksualnego.

Annette powiedziała mi: Mój wujek opiekował się mną i moją siostrą. Robił mi różne rzeczy, które kazał nazywać „naszymi tajemnicami”. Na początku jego zaloty jedynie graniczyły z molestowaniem – kąpał mnie i całował w usta. Potem wujek Frank zaczął dotykać moich genitaliów, najpierw na zewnątrz, a potem wkładając mi palce do pochwy.

Pamiętam, że byłam bardzo przestraszona. Bałam się go. Przekonywał mnie, że moi rodzice pokłócą się i rozwiodą, gdy zdradzę im nasze tajemnice. Nikomu nic nie powiedziałam.

Dopiero teraz rozumiem, ile obrzydzenia wzbudzają we mnie te wspomnienia i dlaczego zmieniły się w nienawiść do samej siebie. Winiłam się za to, co się stało, bo za słabo starałam się powstrzymać wujka Franka. Co mogłam jednak zrobić? Byłam tylko dzieckiem, a molestowanie sprawiło, że dziś czuję się jak wielkie grube zero!

Wypaczony obraz samej siebie wpłynął na wszystkie aspekty życia Annette. Nie oczekiwała od ludzi szacunku i nie miała zbyt wielu przyjaciół. Nie układały jej się także stosunki z rodzicami i rodzeństwem, gdyż czuła, że została zdradzona, gdy do jej opieki wybrano właśnie wujka Franka. Krótkotrwałe małżeństwo skończyło się, gdy Annette odkryła, że jej mąż ma romans. Mąż winił za to właśnie ją, mówiąc: „Nigdy nie masz ochoty na seks”.

Jedzenie okazało się przyjacielem, na którego Annette mogła liczyć w trudnych sytuacjach – gdy cierpiała z powodu samotności, pełniło rolę towarzysza, a gdy była znudzona, zapewniało rozrywkę. Annette pragnęła jednak związku z innym człowiekiem i uwierzyła, że kluczem do tego jest praca nad własnym wyglądem. Raz lub dwa razy do roku przechodziła na dietę. Gdy jednak rozstawała się ze swoim najlepszym przyjacielem – jedzeniem – pojawiały się uczucia wywołane traumą z dzieciństwa, czyli gniew, frustracja i nienawiść do samej siebie. Dopiero kiedy kobieta poddała się terapii, udało jej się stracić czternaście kilogramów i utrzymać wagę.

Gdy ktoś jest uwięziony w cyklu przygnębienia i obżarstwa, trudno mu samodzielnie wybrnąć z opresji. W kolejnych rozdziałach odkryjesz metody pozwalające zmniejszyć głód emocjonalny i wyeliminujesz złe nawyki żywieniowe napędzane depresją, rozpaczą, poczuciem winy, gniewem lub stresem.

Głównym celem niniejszej książki jest zmniejszenie twojego głodu emocjonalnego. Problem nadwagi wynika wyłącznie z zaburzeń apetytu. Jeśli nie będzie cię dręczył emocjonalny głód, nie będziesz jadła tak wiele i twoja waga utrzyma się na akceptowalnym poziomie.

Wyodrębniłam cztery główne rodzaje emocji prowadzące do objadania się. Są to: strach, gniew, napięcie i wstyd. Uczucia te to najczęstsze objawy nierozwiązanych problemów dotyczących bycia wykorzystywaną. Czytając niniejszą książkę, dowiesz się, w jaki sposób zmienić strach, gniew, napięcie i wstyd w przebaczenie, akceptację i zaufanie do samej siebie. Co więcej, po uwolnieniu się od bólu i towarzyszących mu kilogramów, zapomnisz o wszystkich problemach!

Najpierw jednak poproszę cię, byś przypomniała sobie wydarzenia, o których nie chcesz pamiętać. Badanie źródeł bólu nie należy do przyjemnych zadań, ale ma określony cel. Jeśli nie objadasz się nałogowo lub nie zdradzasz objawów nierozwiązanych problemów (depresja, bezsenność, problemy w związku itp.), powiedz sobie: „Zapomnij o przeszłości i zostaw ją daleko za sobą!”.

Jeżeli jednak cierpisz na kompulsywne obżarstwo, a tradycyjne diety nie pomagają, zanim postanowisz pozbyć się swojej przeszłości, musisz najpierw wyciągnąć z niej wnioski. Twoje cierpienie związane z dawnymi wydarzeniami uruchamia mechanizmy każące ci jeść bez umiaru. Zachęcam, byś odkryła źródło tego bólu, gdyż ograbia cię on ze szczęścia. W twojej przeszłości z pewnością wydarzyło się coś, co wzbudziło w tobie gniew i nieufność. Jeśli nałogowo się objadasz, prawdopodobnie bierze się to z gniewu, który skierowałaś przeciwko sobie. To właśnie skrywane uczucia z przeszłości wywołują depresję, strach i brak poczucia bezpieczeństwa.

Wracając do pierwotnej traumy, nawet na krótką chwilę, odbierzemy moc napędzającą twój gniew i skierujemy go na zewnątrz. Następnie zajmiemy się zwiększaniem poziomu zaufania do samej siebie oraz do innych godnych tego osób.

Gdy osiągniemy powyższe cele, uwolnisz się od przeszłości i powiązanego z nią bólu. Zapomnisz o negatywnych uczuciach. Gdy wyzwolisz się od cierpienia, tłuszcz i nadmierny apetyt przestaną być potrzebne. Nie będziesz już dłużej koncentrować się na gniewie ani bólu. Nie będzie potrzeby, by skrywać te niszczycielskie emocje pod osłoną jedzenia i zbędnego tłuszczu. Twój apetyt się unormuje i stracisz na wadze w sposób naturalny.

Terapia, której poddasz się podczas lektury niniejszej książki, zmniejszy twój głód emocjonalny. Zrzucisz zbędne kilogramy, bo po prostu będziesz rzadziej zaglądać do lodówki. Zasady opisane w książce Uzdrawianie duszy i ciała dają się bez problemu zastosować w przypadku każdej diety niskotłuszczowej (o średniej ilości spożywanych kalorii), połączonej z programem ćwiczeń.

Badania przeprowadzone przez ośrodki, takie jak Uniwersytet w Manchesterze (Wielka Brytania), Cornell Medical Center oraz Uniwersytet Oksfordzki ukazują wyraźne zależności między molestowaniem seksualnym a zaburzeniami nastroju i depresją. Według tych samych badań objadanie się stanowi główny mechanizm kompensacyjny w przypadku ofiar wykorzystywania seksualnego. Według specjalistów z centrum Cornell prawdopodobieństwo wystąpienia zaburzeń nastroju u takich osób jest pięciokrotnie wyższe niż w przypadku ludzi o normalnej wadze.

Inne badania przeprowadzone na prestiżowych uniwersytetach ukazują dalsze zależności między cierpieniem a nadwagą:

  • Dziesięciokrotnie więcej kobiet niż mężczyzn pada ofiarą wykorzystywania seksualnego. Taki sam współczynnik odnosi się do stosunku liczby mężczyzn i kobiet z zaburzeniami odżywiania (Devine, 1980).
  • Badanie przeprowadzone na 54 otyłych osobach uczestniczących w programie redukcji wagi wykazało, iż osoby te pięciokrotnie częściej niż reszta społeczeństwa cierpią na zaburzenia nastroju i choroby psychiczne, takie jak depresja i dystymia (Goldsmith, S. J. 1992).
  • Kobiety, które odbyły stosunek seksualny w młodym wieku (przed 14 rokiem życia) wbrew swojej woli, pięciokrotnie częściej cierpią na zaburzenia odżywiania niż kobiety, u których inicjacja seksualna przebiegła później oraz/ lub była dobrowolna (Calam, 1989).
  • Prawdopodobieństwo wystąpienia przypadków wykorzystywania seksualnego jest od dwóch do czterech razy większe w przypadku osób z zaburzeniami odżywiania niż u reszty społeczeństwa (Tice [et al.], 1989).
  • Około 20% kobiet w Ameryce cierpi na zaburzenia odżywiania. Jestem przekonana, że to, iż 20% Amerykanek jest również ofiarami wykorzystywania seksualnego (Burgess, 1985), nie jest przypadkowe.
  • Osoby nałogowo objadające się częściej niż inne uskarżają się na stres. Przeprowadzone badania dowodzą, iż objadające się nastolatki mają do czynienia z dwieście pięćdziesiąt razy większym stresem niż rówieśniczki odżywiające się normalnie.

Leczenie nieszczęścia

Gdy piszę tę książkę, w społecznym podejściu do kwestii molestowania dzieci wyczuwa się pewnego rodzaju dualizm. Z jednej strony bardzo otwarcie dyskutuje się na tematy kazirodztwa i gwałtu, z drugiej – pojawia się rosnące podejrzenie, iż terapeuci starają się wmówić łatwowiernym pacjentom, że byli w dzieciństwie molestowani. Innymi słowy, ludzie coraz częściej sądzą, że terapeuta niesłusznie zaszczepia w umyśle pacjenta sugestie dotyczące molestowania.

Widziałam, ile złego mogą wyrządzić niedoświadczeni i zdezorientowani specjaliści i spotkałam się także z wieloma wątpliwymi przypadkami domniemanego molestowania, ale mimo wszystko nie wierzę, że fałszywe wspomnienia w umysłach fałszywych ofiar to norma. Czemu ktoś miałby tworzyć wspomnienia o molestowaniu? Żeby usprawiedliwić swoją zgryzotę? Ktoś taki musiałby być naprawdę nieszczęśliwy. Jeśli zaś dana osoba naprawdę jest do tego skłonna, musi mieć w sobie olbrzymie pokłady żalu i być może naprawdę była wykorzystywana.

Dzieci wychowane w miłości i poczuciu bezpieczeństwa w sposób naturalny wyrastają na szczęśliwych dorosłych, ponieważ to właśnie szczęście jest dla człowieka domniemanym stanem. Osoby takie mogą czasem doświadczać wahań nastroju, ale jest to zupełnie normalne i zazwyczaj ma związek z czynnikami zewnętrznymi. Przez większość życia normalny człowiek odczuwa zadowolenie. Jeśli zbyt długo jesteśmy nieszczęśliwi, z pewnością coś jest z nami nie tak.

Leczenie zgryzoty nie oznacza jednak zrzucania winy za swoją przeszłość na innych. Chodzi tu raczej o zrozumienie i wyciągniecie wniosków – zaakceptowanie i uświadomienie sobie bólu, który sprawił, że tyjemy, a następnie podjęcie kroków niezbędnych do naprawienia błędu.

Kolejne rozdziały opisują różne bolesne sytuacje, najczęściej związane z nałogowym objadaniem się, oraz zawierają sugestie dotyczące tego, w jaki sposób przełamać zależność między bólem a zbędnymi kilogramami. Sytuacje te są czasem dość poważne, a niekiedy pozornie zwyczajne, ale skutek zawsze jest ten sam: tendencja do kompulsywnego objadania się.

Starałam się, by moje propozycje były praktyczne i łatwe do wdrożenia. Wiem, że niektóre poradniki zawierają wiele skomplikowanych rad, których sama nigdy nie zdołałam wykorzystać. Wskazówki, które tu znajdziecie, to te same terapeutyczne zalecenia, które proponowałam pacjentom przez wszystkie lata mojej pracy. Jest tu także wiele rad, których udzielałam osobom uczęszczającym na moje warsztaty. Zdecydowanie pomogły one uczestnikom zajęć w pozbyciu się bolesnego ciężaru nadwagi.


ROZDZIAŁ 2

IDEALNE DZIECIŃSTWO
I INNE MITY

Najważniejszą lekcją, jakiej każdy z nas powinien się nauczyć,
jest bezwarunkowa miłość nie tylko do innych,
lecz także do samego siebie.

– ELISABETH KÜBLER-ROSS

Wykorzystywanie emocjonalne
i psychiczne w dzieciństwie

Przyjmując nową pacjentkę i słuchając jej historii, często spotykałam się ze stwierdzeniami typu „Miałam idealne dzieciństwo. Nikt mnie nie bił, moi rodzice nie byli alkoholikami”. Nie jestem pesymistką szukającą problemów tam, gdzie ich nie ma, ale z doświadczenia wiem, że kiedy ktoś w trakcie terapii – zwłaszcza terapii depresji – opowiada o „idealnym” dzieciństwie, zwykle potem wychodzi na jaw, że znęcano się nad nim emocjonalnie. Podobnie jak inne rodzaje nadużyć, wykorzystywanie emocjonalne jest subtelne, nienamacalne i zazwyczaj jego skutki widoczne są dopiero w dorosłym życiu, gdy poszukujemy źródła swoich problemów.

Oczywiście wszyscy rodzice popełniają błędy przy wychowywaniu dzieci. Nie ma ludzi bez wad. Żaden rodzic, jeśli nie jest chory psychicznie lub uzależniony od narkotyków czy alkoholu, celowo nie skrzywdzi swojego potomstwa. Dlatego też od razu chciałabym odróżnić emocjonalne znęcanie się od zwykłych rodzicielskich niedociągnięć. Główna różnica polega na tym, że molestowanie emocjonalne skutkuje długotrwałymi urazami i negatywnymi zmianami osobowości. Intencje osoby dorosłej – dobre czy złe – nie decydują o tym, czy dana czynność nosi znamiona wykorzystywania. Nie formułuję tych definicji, by wytykać palcami złych rodziców czy przyklejać komukolwiek etykietę sadysty – po co miałabym to robić? Próbujemy tu poznać samych siebie oraz swoją historię.

Zacznijmy od dość powszechnej formy wykorzystywania emocjonalnego, jaką jest zaniedbanie. Zapoznając się z poniższymi przykładami, postaraj się skupić na swoim własnym dzieciństwie. Nie wpędzaj się w poczucie winy z powodu złych relacji ze swoimi dziećmi. Nie czas na analizowanie własnych umiejętności rodzicielskich (gdyż zostały one wyuczone). Zamartwiając się swoimi nawykami rodzicielskimi, kierujesz tok myślenia na inne tory i unikasz stawienia czoła własnym problemom, co jest często stosowaną formą zaprzeczania i minimalizacji.

Na razie skup się na sobie. To może ci na dłuższą metę pomóc. Kiedy dojdziesz do ładu ze sobą, automatycznie staniesz się szczęśliwszym, zdrowszym rodzicem.

Zaniedbana miłość

Wszystkie kobiety, o których za chwilę tu przeczytasz, doświadczyły w dzieciństwie zaniedbania i lekceważenia (najpowszechniejszych form wykorzystywania emocjonalnego). Nie są to użalające się nad sobą pesymistki – wręcz przeciwnie: to dumne i niezależne kobiety. Wszystkie jednak nałogowo objadają się oraz borykają z problemami w swoich związkach. Takie są konsekwencje zaniedbania w dzieciństwie.

Pierwsza z nich to Melanie:

– Gdy Melanie wspomina swoje dzieciństwo, przywołuje obraz ciągle zajętej odkurzaniem i sprzątaniem matki. „Dosłownie w każdej chwili sprzątała dom – wspomina Melanie. – Zawsze się spieszyła i wciąż była w złym nastroju, bo sprzątała po mnie i moich braciach. Pamiętam, że kiedy zmywała naczynia za każdym razem, gdy coś zjedliśmy, czułam się winna”.

Matka Melanie wykazywała pedantyczny, wręcz obsesyjny stosunek do prac domowych. Kobieta tłumaczyła sobie, że utrzymując dom w sterylnej czystości, jest dobrą matką i żoną. Było to związane z uwarunkowaniami kulturowymi, które funkcjonują do dziś. Istnieje jednak różnica między utrzymywaniem domostwa w czystości a spędzaniem każdej chwili na szorowaniu i polerowaniu. W tym ostatnim przypadku domownik stara się za wszelką cenę czymś zająć, by uniknąć kontaktu z innymi ludźmi. Obsesyjne sprzątanie, podobnie jak pracoholizm i inne nałogi, jest sposobem unikania bliskości z innymi.

Dzieci czują naturalną potrzebę emocjonalnego związku z rodzicami, więc te wychowywane przez „wzorowe gospodynie domowe” często są zagubione. Wydawałoby się, że mają wspaniałe mamy, które gotują im pyszne posiłki i prasują ich ubranka. W oczach świata tego typu matki uchodzą za idealne, gdyż utrzymują dom w nienagannym stanie i gotują jak profesjonalny szef francuskiej kuchni. Pomimo to dzieci wychowywane w takich domach dorastają z poczuciem pustki wywołanym brakiem emocjonalnej więzi z matką (przeciwieństwo więzi fizycznej).

Gdy owe dzieci dorastają, starają się wypełnić pustkę na przykład jedzeniem (co chwilowo daje im poczucie zaspokojenia i obojętności) lub dobrami materialnymi, często kupowanymi nałogowo. Mogą nawet wykorzystywać innych ludzi do wypełnienia tej pustki – niektóre kobiety kolekcjonują partnerów, zamiast zaangażować się w monogamiczny, intymny związek.

Oto kilka przypadków kobiet, które zgłosiły się na terapię z powodu problemów z nadwagą. Każda z nich czuła się pusta, niespełniona i niezadowolona z siebie i swojego życia. Zaczęły więc kompulsywnie się objadać, daremnie usiłując wypełnić w ten sposób wewnętrzną pustkę. Oczywiście uczucie pokarmowej sytości tymczasowo odsuwa tę pustkę na dalszy plan, lecz gdy pokarm zostanie strawiony, uczucie braku powraca… a wraz z nim pojawia się obrzydzenie do siebie z powodu ulegania pokusie gwałtownego objadania się.

Jak przekonamy się za chwilę, każda ze wspomnianych kobiet doświadczyła w dzieciństwie braków w obszarze emocji i psychiki. Ich rodzice byli obecni tylko fizycznie:

– Wanda była zaniedbywana przez matkę, choć ta przebywała cały czas w domu. Często bywało tak, że gdy dziewczynka wracała ze szkoły, jej matka leżała na kanapie pijana. Wanda musiała sama znaleźć sobie rozrywkę, gdyż wstydziła się zapraszać znajomych do domu. Raz musiała nawet sprzątnąć wymiociny po libacji matki. Kobieta fizycznie była przy córce każdego dnia, lecz nigdy nie zapewniała jej opieki emocjonalnej.

– Matka Edwiny była uzależniona od pewnych substancji chemicznych. Kobieta nie przyznawała się do swojej przypadłości, ponieważ narkotyki przepisywał jej lekarz. Jednak zażywane środki uspokajające wpływały na jej nastrój, w wyniku czego często krzyczała na Edwinę i jej siostrę z błahych powodów, a przez większość czasu w wyniku odurzenia lekami po prostu gapiła się tępo przed siebie.

Ból, który przeżyła Joyce, aż nazbyt dobrze rozumie wiele kobiet. Chociaż teoretycznie nie doświadczyła ona bezpośredniego zaniedbania, postanowiłam opisać w tym miejscu jej przypadek ze względu na powszechność tego zjawiska:

– Joyce nigdy nie czuła emocjonalnej więzi z ojcem. W dorosłym życiu wybierała więc mężczyzn, którzy go przypominali: powściągliwych, odległych, nieuczuciowych. Podświadomie szukała w nich ojcowskiej miłości i aprobaty. Próbowała zmienić swoich pełnych rezerwy partnerów w ciepłych, czułych kochanków. Wierzyła, że jeśli wystarczająco się w to zaangażuje, zachowanie mężczyzn się zmieni. Niestety, partnerzy nie spełniali emocjonalnych potrzeb Joyce. Nic dziwnego, że po jakimś czasie kobieta ich porzucała.

Nie winię ojców za ten powszechnie spotykany scenariusz. Nie twierdzę też, że byli źli ani że celowo odgrywali rolę emocjonalnych twardzieli. Jednak faktem jest, iż wiele kobiet czuje pustkę i żal, ponieważ ojcowie nie okazywali im wystarczająco dużo miłości, przywiązania i akceptacji.

– Ojciec Mary Ann cierpiał na zespół maniakalno-depresyjny – chorobę psychiczną będącą dużym obciążeniem dla członków rodziny. Raz był energiczny, charyzmatyczny i przyjacielski, innym razem zaś izolował się od domowników, chowając się za zamkniętymi drzwiami swojej sypialni. Mary Ann nigdy nie wiedziała, czego spodziewać się po zmiennych nastrojach taty, więc starała się omijać go z daleka, bowiem w każdej chwili mógł go ogarnąć jeden z „tych” nastrojów. Do dziś kobieta ma problemy z odprężeniem się w towarzystwie mężczyzn zajmujących wysokie stanowiska.

Aby przeczytać tę książkę w całości, kup ją w księgarni www.legimi.com.