Tonąca dziewczyna - Caitlin R. Kiernan - ebook
Wydawca: MAG Kategoria: Fantastyka i sci-fi Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 457 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Tonąca dziewczyna - Caitlin R. Kiernan

"Spektakularne osiągnięcie literackie... arcydzieło".

 - Peter Straub

"Jedna z najważniejszych autorek mrocznej prozy".

- The New York Times

"Ostra jak brzytwa, przepiękna i wykonana z idealną precyzją układanki, 'Tonąca dziewczyna' zapiera mi dech w piersi".

 - Holly Black, autorka bestsellerowej "Red Glove"

"To arcydzieło. Zasługuje, by przeczytali je nie tylko miłośnicy gatunku - i by czytali je, i czytali".

 - Elizabeth Bear, autorka ksiązki "Grail"

India Morgan Phelps - dla przyjaciół Imp - to schizofreniczka. Nie ufa już własnemu umysłowi, albowiem święcie wierzy, że wspomnienia w jakiś sposób ją zdradziły, zmuszając do zakwestionowania własnej tożsamości.

Zmagając się ze swą percepcją rzeczywistości, Imp musi odkryć prawdę na temat spotkania z bezlitosną syreną albo bezradnym wilkiem, który przybył do niej pod postacią dzikiej dziewczyny - albo może z żadną z tych istot, lecz czymś znacznie, znacznie dziwniejszym...

Opinie o ebooku Tonąca dziewczyna - Caitlin R. Kiernan

Cytaty z ebooka Tonąca dziewczyna - Caitlin R. Kiernan

– Jak mówiłam, śmieję się z tego, kiedy tylko mogę. Śmieję się, by nie dopuścić do siebie wilków. Śmieję się, by nie dopuścić do siebie wilków. Czy pan się śmiał, panie Saltonstall? A pan, panie Perrault, żeby odegnać swoje wilki? Czy tak robiliście, a potem obaj zapomnieliście jak? A może wilki zanadto urosły? Stały się zbyt wielkie, zbyt groźne, więc dmuchały i chuchały i, rany, jakie masz wielkie oczy, aż w końcu jeden z was spadł z tego konia, drugi rozbił ten motocykl. Matko, słyszałaś wilki? Caroline, a ty? „Przestań”, napisała Imp, uderzając w klawisze nieco zbyt mocno, tak że „o” pozostawiło w papierze okrągłe
rozżarzone węgle bądź pozostawianiu na dworze w mroźną noc. (Patrz: „Dziwne i tajemne ludy: elfy, wróżki i wiktoriańska świadomość”, autorstwa Carole G. Silver [Oxford University Press, 1999], rozdział 2). Ale nie przyznałam
Wracałam właśnie po pracy do domu z przystanku autobusowego. Był to jeden z owych ostatnich chłodnych, czerwcowych dni, nim pogoda się zmienia i robi się gorąco i paskudnie. Pod chmurami powietrze było słodkie, a drzewa wydawały się niemal zbyt nierzeczywiście zielone. Nie – nie w kiczowaty, krzykliwy sposób, bynajmniej, nie wyglądały jak sztuczne, lecz raczej jakby osiągnęły poziom zieleni tak bardzo zielonej, tak soczystej, że nie mogła istnieć w naturze. A