Tajemnica cierpiacego slugi - Mitch Glaser - Mitch Glaser - ebook
Wydawca: Bogulandia Kategoria: Religia i duchowość Język: polski Rok wydania: 2014

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 172 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Tajemnica cierpiacego slugi - Mitch Glaser - Mitch Glaser

Masz pytania związane z sensem życia i duchowością? Może już czas, aby zwrócić się do samego źródła i ponownie przemyśleć swoją relację ze Stwórcą? Książka „Tajemnica cierpiącego Sługi. Izajasza 53” pomoże ci rozpocząć twoją osobistą życiową pielgrzymkę i zapozna cię z rozdziałem Biblii Hebrajskiej, który jest w stanie zrewolucjonizować twoje życie!

Izajasza 53 czyni przesłanie Biblii zrozumiałym. Książka w praktyczny i rzeczowy sposób wyjaśnia, jak nawiązać związek z Bogiem. Ujawnia nieoczekiwany klucz umożliwiający taką więź ze Stwórcą, dzięki której człowiek jest w stanie doświadczyć wewnętrznego pokoju.

Książka „Tajemnica cierpiącego Sługi. Izajasza 53” jest napisana w bardzo zrozumiały i przystępny sposób! Pomogła mi ona czytać i rozumieć Biblię tak, jak nigdy przedtem.

Steve z Manhattanu

Poszukiwałem Boga, a wtedy przyjaciel polecił mi przeczytanie 53. rozdziału Księgi Izajasza w Biblii Hebrajskiej. Wkrótce opisywana tam postać Sługi Pana zawładnęła moją duszą w sposób, którego zupełnie się nie spodziewałem!

Robynne z New Jersey

Czytałem 53. rozdział Księgi Izajasza i kompletnie odmienił on moje życie! W końcu udało mi się pojąć, co powstrzymuje mnie przed nawiązaniem osobistej relacji z Bogiem. Ten rozdział dał mi nadzieję graniczącą z pewnością!

Menachem z Brooklynu

Opinie o ebooku Tajemnica cierpiacego slugi - Mitch Glaser - Mitch Glaser

Fragment ebooka Tajemnica cierpiacego slugi - Mitch Glaser - Mitch Glaser







Tytuł oryginału:

Isaiah 53 Explained

Copyright© 2010 by Mitch Glaser

Edited and used by permission from Chosen People Ministries Inc.

All rights reserved

Tłumaczenie: Sławomir Ryżyk

Redakcja i korekta: Włodzimierz Tasak

Projekt okładki: Radosław Krawczyk

Skład: Mikrograf s.c. www.mikrograf.pl

Druk i oprawa: Drukarnia ReadMe Łódź

Copyright © 2014 for the Polish edition by Wydawnictwo Bogulandia, Warszawa 2014. All rights to the Polish edition reserved

Książka, ani żadna jej część, nie może być przedrukowywana ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana czy powielana mechanicznie, fotooptycznie, zapisywana elektronicznie lub magnetycznie, ani odczytywana w środkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody wydawcy. W sprawie zezwoleń proszę zwracać się do:

Wydawnictwo Bogulandia

tel. 603 072 828

wydawca@bogulandia.pl

Wszelkie cytaty tłumaczone z Biblii Hebrajskiej pochodzą z: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu © Edycja Świętego Pawła, 2011

ISBN 978-83-63097-24-0

Książkę wydano staraniem Piotra i Daniela Olszewskich

Książka do nabycia:

Księgarnia i Hurtownia wysyłkowa „Bogulandia”

ul. Ząbkowska 23/25 lok. 53, 03-736 Warszawa

info@bogulandia.pl

www.bogulandia.pl

Opracowanie wersji elektronicznej:

Karolina Kaiser


Przedmowa

Jeden z rozdziałów Biblii naprawdę może zmienić twoje życie! To pięćdziesiąty trzeci rozdział Księgi Izajasza, a bestsellerowa książka, w której on się znajduje, to Biblia, konkretnie zaś święte Pisma Żydów, zwane też Biblią Hebrajską lub Starym Testamentem.

Ta niewielka książka została napisana głównie z myślą o ludziach niewyznających żadnej religii. Z uwagi na to, że pięćdziesiąty trzeci rozdział Księgi Izajasza znajduje się w Biblii Hebrajskiej, jest on adresowany przede wszystkim do żydowskiego czytelnika. Nie miała być czytana wyłącznie przez Żydów. Tak jak Jerozolima jest żydowskim miastem ważnym dla wyznawców wielu religii, Biblia Hebrajska, początkowo zbiór żydowskich ksiąg, uznawana jest za święte Pisma również przez chrześcijan. Stary Testament jest też wspomniany w Koranie. Mimo że Księga Izajasza skierowana jest głównie do Żydów, mam nadzieję, że będzie czytana i rozumiana również przez ludzi innych religii: chrześcijan, muzułmanów, buddystów, hinduistów oraz tych, którzy nie czują się związani z żadną formalną religią, ale starają się pogłębiać swoją relację z Bogiem.

Jest wiele powodów, dla których Izajasza 53 może zmienić twoje życie. Jako rozdział Biblii Hebrajskiej, tekst ten opisuje naszą historię, etykę, religię i podstawy naszego żydowskiego dziedzictwa. Stary Testament zawiera też mnóstwo informacji dotyczących miłości Boga do pogańskich narodów oraz planów, jakie dla nich przewidział. Bez względu na to, czy jesteś Żydem, osobą religijną czy też nie, mam nadzieję, iż czytając i rozumiejąc Izajasza 53, będziesz doświadczać zmiany w swoim życiu.

Drogi Czytelniku, pozwól, że przedstawię kilka istotnych powodów, dla których uważam, że pięćdziesiąty trzeci rozdział Księgi Izajasza może okazać się dla ciebie znaczący. Wierzę, że ten rozdział Biblii:

  • pomoże ci zrozumieć pewne rzeczy o sobie samym, zwłaszcza o twojej relacji z Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba,
  • pokaże ci, że Biblii można ufać,
  • zaprezentuje ci Boga, który przepowiada przyszłość oraz sprawia, że zgodnie z tymi zapowiedziami ona następuje,
  • ukształtuje twoje oczekiwania co do tego, kim jest Mesjasz. Odkryjesz, jak ten rozdział Biblii wypełnił się w życiu Tego, którego wielu nazywa „największym Żydem, jaki kiedykolwiek żył”.

Książka ta została napisana przez mesjańskiego Żyda, wierzącego w to, że Jezus (Jeszua) jest Mesjaszem Izraela i wypełnieniem się proroctwa z Izajasza 53. Autor jest też osobą, której życie na skutek tej wiary zostało całkowicie przemienione.

Będąc wychowanym w tradycyjnym żydowskim domu, w pełni rozumiem, jakim wyzwaniem jest przyjęcie postawy otwartej na możliwość uznania faktu, że Jezus może być Mesjaszem. Tak wielu Żydów poszukuje jakiejś głębszej duchowości i pragnie bliskiej, osobistej relacji z Bogiem. Wielu z nas nie znalazło tego w żydowskiej religii, mimo że nigdy nie chcielibyśmy odrywać się od naszej żydowskiej społeczności.

Kiedy wiele lat temu uwierzyłem, że Jeszua jest Mesjaszem, zdecydowanie nie miałem zamiaru porzucenia swojej żydowskiej tożsamości. Poszukiwałem autentycznej duchowości. Wydaje mi się, że i ty masz podobne pragnienia. Mam nadzieję, że byłbyś w stanie odłożyć na bok – choćby na chwilę – powszechne przekonanie, że nie można być Żydem i wierzyć w Jezusa.

W końcu, jeśli jeden z największych żydowskich proroków przepowiedział pewne szczególne cechy i wydarzenia, które wypełnił właśnie Jeszua, to z pewnością może to być podstawą do przekonania, że można być Żydem i wierzyć w Jezusa.

Mam nadzieję, że gdy będziesz czytać tę niewielką książkę, Bóg dotknie twojej duszy. Modlę się, aby twoje duchowe poszukiwania głębszej i bliższej relacji ze Stwórcą zamieniły się w upragnioną rzeczywistość, tak jak stało się to w moim życiu. W całym świecie nie istnieje bardziej radosna i dająca większe spełnienie relacja niż więź z Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba.

Celem tej książki nie jest to, by przekonać cię do zmiany religii, a raczej zainspirować do odkrycia nowej relacji z Tym, który stworzył cię na swój obraz, z myślą o tej właśnie relacji. Nie znać Boga – to jak nie znać swojej matki i ojca; pozostawia to próżnię w twojej duszy, którą można wypełnić tylko poprzez odkrycie, skąd się właściwie wziąłeś. Nie znając Boga, trudno jest odpowiedzieć na podstawowe życiowe pytanie: Dlaczego się tu pojawiłem? Jaki jest cel mojego życia? Jak powinienem żyć, aby doświadczyć jak największego spełnienia, a przy tym stawać się coraz lepszą osobą? To pytania, które albo nas prześladują, albo kierują w ramiona Stwórcy.

Dr Mitch Glaser

Jerozolima, maj 2010


Przedmowa do polskiego wydania

Sponsorując wydanie tej książki oddajemy chwałę Bogu Abrahama, Izaaka i Jakuba, który wybrał naród izraelski, by na jego przykładzie pokazać innym narodom swoją wielkość, moc i realne działanie w całej historii ludzkości. Bóg wybierając Izrael, dał dowód swojego istnienia. My to dostrzegliśmy i doceniamy powołanie Izraela i jego rolę w błogosławieniu narodów świata.

Daniel i Piotr Olszewscy


Wprowadzenie

Jeśli jesteś Żydem – niezależnie od tego, czy praktykującym – zapewne w jakimś stopniu utożsamiasz się z historią naszego narodu. Prawdopodobnie nie byłbyś skłonny zrobić niczego, co według ciebie mogłoby cię od tego dziedzictwa odwieść lub przynieść mu jakąś ujmę. To właśnie przemknęło mi przez myśl, gdy ktoś zasugerował mi, że Jezus był obiecanym Mesjaszem Izraela. Wtedy pomyślałem: „Nigdy nie skłonisz mnie, bym w to uwierzył, chyba że przedstawisz mi swoje racje w oparciu o żydowską kulturę i tradycję. Pokaż mi to, powołując się na nasze święte Pisma, a wtedy z uwagą je rozważę. Ale nie cytuj mi przypadkiem Nowego Testamentu!”.

Moje niewypowiedziane głośno wyzwanie spotkało się wkrótce ze stosownym odzewem. Jednym z fundamentalnych fragmentów Starego Testamentu (tzw. Biblii Hebrajskiej), który zrewolucjonizował moje myślenie o Jezusie, był pięćdziesiąty trzeci rozdział Księgi Izajasza. Uwierz mi, nie było łatwo przyjąć, że Jezus jest Mesjaszem oraz wypełnieniem wszystkiego, na co my, Żydzi, z tęskną nadzieją przez wieki oczekiwaliśmy! To była prawdziwa walka, zwłaszcza że to starodawne proroctwo opisuje Mesjasza w sposób, którego się nie spodziewałem. Zamiast Mesjasza przychodzącego jako król-wojownik, pokonujący naszych najeźdźców (takie wyobrażenie od dziecka mi wpajano), ten rozdział Biblii ukazuje Go jako pokornego człowieka, który ponosi niewysłowione cierpienia za grzechy całej ludzkości, zakończone Jego śmiercią.

Na początku wydawało się, że nic w tej koncepcji do siebie nie pasuje. Może teraz masz podobne odczucia. Jezus – czy Jeszua, jak Go po hebrajsku nazywamy – może wydawać ci się najmniej odpowiednią osobą spośród tych, które pasowałyby do twojego wyobrażenia o Mesjaszu. A ja miałem jeszcze inny problem, mianowicie trudno mi było obiektywnie myśleć o Jezusie z powodu krzywd, jakie w tym imieniu zadali Żydom Jego tak zwani naśladowcy. To naturalne, że jesteśmy podejrzliwi wobec kogoś, kto ma naśladowców (choćby rzekomych) postępujących tak destruktywnie i okrutnie.

Największym z moich argumentów był niezaprzeczalny fakt, że obraz Jezusa, jaki mi przedstawiano, gdy dorastałem, całkowicie odbiegał od idei żydowskiego Mesjasza. Ma to wszakże swoje przyczyny: większość opisów ukazujących Jeszuę obca jest żydowskiej mentalności i kulturze. Dlatego właśnie 53. rozdział Księgi Izajasza zdjął mi przysłowiowe łuski z oczu.

Wielu Żydów, nawet religijnych, nie jest zapoznanych z tym fragmentem, bo rozdział ten nie znajduje się pośród tekstów zwanych haftarą1, które co tydzień odczytuje się w synagodze.

Nie sugeruję, że pomijanie tego fragmentu Biblii w haftarze było świadomym aktem jakiejś zmowy, ale dość zagadkowe jest to, że cykliczne czytania w synagodze zawierają rozdziały: pięćdziesiąty drugi i pięćdziesiąty czwarty Księgi Izajasza, natomiast rozdział pięćdziesiąty trzeci jest pomijany. I każdy z nas, bez żadnych przeszkód, może snuć swoje domysły, dlaczego nasi mędrcy i starszyzna postanowili, że rozdział ten w haftarze nie będzie czytany.

Prawdą jest, że uczciwi żydowscy teologowie przez długi czas zmagali z tym fragmentem (Izajasza 53), aż ostatecznie zdecydowali, że tekst ten nie będzie interpretowany jako odniesienie do Jezusa z Nazaretu. Być może niektórzy postanowili tym się nie zajmować, chcąc uniknąć swoistej stygmatyzacji w swoim środowisku.

Chciałbym, żebyś na moment odsunął wszelkie uprzedzenia, bez względu na to, czym spowodowane, i uważnie rozważył to, co napiszę dalej. Mam nadzieję, że czytając to, wykażesz się otwartym umysłem i wyciągniesz swoje własne wnioski. Sugeruję, żebyś poprosił Boga, aby objawił ci całą prawdę o tym intrygującym rozdziale Biblii.


ROZDZIAŁ 1
JESTEM ŻYDEM… I CO TERAZ?

Jeśli większość współcześnie żyjących Żydów miałaby być zupełnie szczera, to być może czulibyśmy się zakłopotani całą tą ideą, że jesteśmy wybranym narodem Boga. Sama myśl, że bycie Żydem wiąże się z czymś już ze swej natury szczególnym, bywa trudną do pełnego zaakceptowania.

Z pewnością łatwiej przychodzi to Żydom religijnym. Według nich jesteśmy wybrani, aby być wierni Bogu Izraela poprzez życie wypełnione posłuszeństwem Jego prawom, które zostały objawione w postaci Tory na górze Synaj.

Jednak większość z nas nie jest religijna. Tak naprawdę ta elitarna wyjątkowość, do której poczuwają się Żydzi uważający, że Bóg nasz naród wybrał, jest czymś, co w swoisty sposób nam ciąży.

Patrząc poprzez pryzmat naszego nowoczesnego, wielokulturowego świata, łatwo o ocenę, że uznanie, iż Żydzi są narodem wybranym przez Boga, to przejaw arogancji i zawężonych horyzontów myślowych. Nie ma problemu, by podkreślać swoją unikalność w kategorii grupy etnicznej. Możemy cieszyć się pięknem naszego dziedzictwa narodowego, tak jak Amerykanie pochodzenia polskiego, włoskiego, afrykańskiego czy latynoamerykańskiego. Jednak postrzeganie siebie samych jako naród wybrany sprawia, że wkraczamy w naszej dyskusji na dość grząski grunt.

Ciężar bycia wybranym

Co czyni Żydów wyjątkowymi pośród innych narodów świata? Wiem, że nie jest to pytanie, które zadajemy sobie i innym na co dzień, ale większość z nas, których wychowano jako Żydów, chciałaby to lepiej rozumieć. Być może nie pokazujemy innym, jak to dla nas ważne, ale wiemy, że jesteśmy Żydami i z różnych względów wiele nas to kosztowało. Jednak ci, którzy żyli przed nami, płacili za to znacznie większą cenę. Wiemy o pogromach i wyprawach krzyżowych w bardziej odległej przeszłości. Nawet w XXI wieku my, Żydzi, żyjemy ze stale obecną w nas świadomością Holokaustu. Może sami go nie doświadczyliśmy ani nie jesteśmy potomkami jego bezpośrednich ofiar, ale znamy historie tych, którzy go przeżyli, i widzieliśmy zdjęcia tych, którym to nie było dane.

Holokaust pod wieloma względami ukształtował nasze życie oraz poczucie tożsamości. Przetrwanie narodu żydowskiego jest dla nas ważne, bo jesteśmy Żydami. Większość z nas pragnie to pielęgnować, podobnie jak i żywą pamięć o naszej historii oraz dalszy niezakłócony rozwój naszej kultury. Tak wiele straciliśmy w ubiegłym wieku, że przetrwanie Żydów, narodu Izraela, naszej kultury i religii – nawet gdy nie jesteśmy szczególnie religijni – jest dla nas jako Żydów istotne. I trudno się z tym nie zgadzać, prawda?

Co znaczy być Żydem, kiedy nie bierze się pod uwagę tysięcy naszych dowcipów na temat własnych cech narodowych? Rosół z kury na przeziębienie, same piątki i szóstki w szkole – wszyscy znamy podobne do tych stereotypy postrzegania nas samych. Jestem jednak przekonany, że w tej właśnie kwestii poszukujemy też głębszych i bardziej wnikliwych odpowiedzi.

W większości przypadków nasze poczucie żydowskiej tożsamości, pojmowane grupowo czy też indywidualnie, nadal ma wpływ na to, jak podchodzimy do różnych typowo żydowskich rytuałów przejścia z dzieciństwa w dorosłość. Bycie Żydem pociąga za sobą określony sposób odnoszenia się do otaczającego nas świata. Mimo że trzymamy się kulturowych norm, których uczyły nas matki, wiemy, że bycie Żydem to coś znacznie więcej.

Być może jedno z najważniejszych pytań, jakie należy zadać, powinno brzmieć: Co to znaczy być wybranym?

Jeden z jaskrawych przykładów tego, jak niejednoznacznie Żydzi rozumieją bycie wybranym, znajdujemy choćby w filmie „Skrzypek na dachu”. Jest tam poruszająca scena, kiedy Tewje Mleczarz podnosi oczy ku niebu i mówi: „Wiem, wiem. Jesteśmy Twoimi wybranymi. Ale czy raz na jakiś czas nie mógłbyś wybrać kogoś jeszcze?”.

Żydowskie pojmowanie bycia wybranym przez Boga jest dość ulotne i zagadkowe. Wydaje się, że bycie wybranym dodało nam raczej brzemion do niesienia niż powodów do radości. Przyniosło więcej kłopotów niż tryumfu i było główną przyczyną niemal permanentnych prześladowań. Niektóre narody posługiwały się ideą wybrania Żydów jako podstawą do swojego antysemityzmu.

To odbiło się szczególnie niekorzystnie na stosunkach Żydów z ludźmi uważającymi się za chrześcijan, i to nawet bardziej niż na relacjach Żydów z muzułmanami. Na przestrzeni wieków doszło do wytworzenia się bardzo szkodliwej rywalizacji pomiędzy tymi dwiema wielkimi światowymi religiami. Wyznawcy obu z nich uważają, że to oni, a nie ci drudzy, są narodem wybranym przez Boga.

Te napięcia doprowadziły do tego, że kraje kultury chrześcijańskiej uznały, iż Żydzi nie są już narodem wybranym, i że jako naród zostali nawet osądzeni przez Boga za odrzucenie Jezusa. To przekonanie sprawiło, że przez stulecia nominalni chrześcijanie uważali, że złe traktowanie Żydów jest częścią ich służby Bogu. To nie jest już tak powszechne w dzisiejszych czasach, ale nadal pozostają pewne napięcia, które nie pozwalają na wzajemne zrozumienie.

Czy może więc dziwić to, że trudno nam oswoić się z myślą, iż nasza własna Biblia mogłaby zapowiadać tego samego Mesjasza, który jest uważany za założyciela chrześcijaństwa?2. Zważywszy na naszą historię, prawie niemożliwe wydaje się, żebyśmy uznawali to nominalne chrześcijaństwo za nurt wywodzący się z judaizmu, który starał się docierać również do pogan. Jeśli wierzymy, że Jezus jest żydowskim Mesjaszem, to znaczy, że nasze pojmowanie chrześcijaństwa musieliśmy poważnie przeobrazić i zacząć je postrzegać jako coś w swej istocie żydowskiego, a nie obcego i pogańskiego. Dla wielu z nas coś takiego jest niewyobrażalnie trudne.

Patrząc z perspektywy historycznej, nawet dopuszczenie myśli, że Mesjasz miałby cierpieć i umrzeć, zanim zacząłby rządzić jako król, wydaje się trudne. Jak zobaczysz w rozdziale dziesiątym, ślady takiego rozumowania znajdują się w części Talmudu, zwanej Miszną oraz w innych pismach rabinicznych, które również to właśnie sugerują. Wiem jednak, że niełatwo nam otworzyć umysł na taką ewentualność, wiedząc, że miałoby to prowadzić do zaakceptowania tego Mesjasza, którego czcili prześladowcy naszych praojców.

Z tego też powodu bardzo trudno jest nam obiektywnie spojrzeć na fragment Izajasza 53. Ponadto, jeśli Jezus jest Mesjaszem Żydów, a jednocześnie pogan, to na czym miałoby polegać nasze szczególne wybranie przez Boga? Jakie jest wtedy przeznaczenie i cel narodu żydowskiego?

Wybrani bez wybierającego

W Izraelu kiedyś popularna była reklama piwa marki Maccabi. Widniejące na niej hasło głosiło: „Piwo Maccabi – piwo, które wybiera Naród Wybrany”. Status, a nawet racja bytu narodu żydowskiego zostały sprowadzone do chwytliwego sloganu reklamowego wykorzystywanego w marketingu piwa! Nie powinno to jednak dziwić. Jego tekst został zapewne wymyślony przez izraelskiego copywritera, który w małym stopniu zdawał sobie sprawę, co znaczy być narodem wybranym.

W dzisiejszych czasach sama idea, że jakiś naród może być wybrany, uchodzi za bulwersującą, a przynajmniej niestosowną. Wszystkie wielkie ruchy polityczne, począwszy od Rewolucji Francuskiej, miały na celu zerwać z wszelkimi koncepcjami propagującymi istnienie klas uprzywilejowanych. Z tego powodu idea narodu wybranego uznana została za wsteczną.

Tak się składa, że w pierwszych szeregach tych ruchów społecznych, działających we Francji, Rosji czy w Stanach Zjednoczonych, jest wielu Żydów. W rzeczywistości społeczeństwo bezklasowe jest dla nich często wyższą wartością niż myśl o tym, że Bóg wybrał ich do pewnych, być może specjalnych celów.

Jako Amerykanie żydowskiego pochodzenia, z dumą deklarujemy, że jednym z naszych fundamentalnych ideałów jest traktowanie wszystkich ludzi i narodów jako równych. Dlaczego więc jakaś grupa ma być postrzegana jako „wybrana”? To stoi w jaskrawej sprzeczności z samą filozofią, na której zbudowano nasze społeczeństwo, jak i większość społeczeństw kultury zachodniej.

Pytanie o bycie wybranymi bywa dla Żydów powodem głębokich refleksji nad własną tożsamością. Jakie byłyby skutki, gdybyśmy faktycznie uwierzyli, że istnieje Bóg, który stworzył nas jako jednostki i jako naród dla pewnego Bożego celu? Z pewnością chcielibyśmy odkryć, jak ten plan miałby się przekładać na nasze życie, czyż nie?

Gdzie szukać odpowiedzi

Koncepcja podkreślająca fakt, że zostaliśmy wybrani, nieuchronnie wskazuje, że musiał być ktoś wybierający. Jak mamy pojąć ideę naszego wybrania, nie identyfikując wcześniej tej właśnie osoby? Wiemy, że Żydzi są narodem szczególnym. Mamy swoją unikalną historię i pewne wspólne cechy kulturowe, które splotły się z cechami narodów, wśród których przez wiele stuleci się osiedlaliśmy. Bez względu na to, czy jesteś Żydem sefardyjskim czy aszkenazyjskim, z byłego Związku Radzieckiego, Izraela, Polski czy Afryki Północnej, jesteśmy ze sobą, jako Żydzi, powiązani. Jednakże idea bycia wybranym oznacza nieporównanie więcej niż te same religijne uroczystości, narodowe potrawy czy historycznie uwarunkowane więzy etniczne.

Jest coś znacznie głębszego niż to, co leży u podstaw naszego narodowego dziedzictwa. Tym czymś jest idea, że zostaliśmy wybrani przez Stwórcę dla szczególnego, uświęconego celu. Dlatego dopóki tego celu nie poznamy, przede wszystkim przez zbudowanie relacji z Tym, który nas wybrał, nie spełnimy się ani jako Żydzi, ani jako jednostki.

Być może, nie czytając Biblii, próbowałeś już określić znaczenie bycia Żydem i znalazłeś odpowiedzi, które oceniasz jako płytkie i mało konkretne. Jest tak dlatego, że tylko poprzez Biblię możemy zrozumieć zagadkę naszego bycia wybranymi, bo właśnie tam idea ta pojawia się po raz pierwszy i zostaje w niej w pełni rozwinięta. Czytając Pisma, odkrywamy Boga, który nas wybrał, i powody, dla których to uczynił, jak też cele, jakie wyznaczył innym narodom.

To będą poszukiwania, które naprawdę warto podjąć, a jeśli w nich wytrwasz, twoje życie zostanie bardzo ubogacone. Kiedy zrozumiemy i docenimy wybranie narodu żydowskiego zgodnie z tym, jak prezentuje je Biblia, zaczniemy też pojmować, co znaczy być Żydem. Tak czy inaczej, poszukiwanie to może doprowadzić cię do zupełnie zaskakującego miejsca, dlatego zachowaj otwarty umysł!

W rzeczywistości tylko poprzez zrozumienie naszego wybrania przez Boga możemy zacząć ogarniać umysłem cud naszego nieprzerwanego istnienia jako narodu. Wcale nie wątpię w to, że przy ewentualnym, nieco odmiennym rozwoju historii świata, naród żydowski mógłby już należeć do wymarłych. Jednak nie tylko przetrwaliśmy, ale też doszliśmy do wielkiego rozkwitu; dzisiaj znów jesteśmy na swojej ziemi, mówimy własnym językiem i wywieramy znaczący wpływ na arenie międzynarodowej.

Znany agnostyk i sceptyk, Mark Twain, wiedział, że nieprzerwane istnienie narodu żydowskiego było zjawiskiem zgoła niezwykłym i wyjątkowym. W roku 1899, w periodyku Harper's Magazine napisał takie oto słowa:

Egipcjanie, Babilończycy i Persowie powstali, wypełnili planetę dźwiękiem i wspaniałością, później rozpłynęli się w snach i zniknęli; Grecy i Rzymianie przyszli po nich, sprawili ogromny hałas i nie ma ich; inne ludy powstały i trzymały swoją pochodnię wysoko przez jakiś czas, ale się wypaliła i teraz siedzą w półmroku lub zniknęły. Żyd widział ich wszystkich, zwyciężył ich wszystkich i jest dziś tym, czym był zawsze, nie pokazując po sobie ani dekadencji, ani niemocy wieku, ani zmęczenia, ani zwolnienia swojej energii, ani znudzenia swojego pobudzonego i agresywnego umysłu. Wszystko jest śmiertelne poza Żydem: wszystkie moce przemijają, ale on trwa. Co jest tajemnicą jego nieśmiertelności?3

Napisał to pół wieku przed powołaniem do życia współczesnego państwa Izrael. Co jeszcze bardziej niezwykłe, było to na długo przed Holokaustem. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak bardzo wzmocniłoby to jego przekonanie o „nieśmiertelności” narodu żydowskiego, gdyby cokolwiek wiedział o tych dwóch wydarzeniach.

Ani dominacja innych państw, ani wyprawy krzyżowe, ani powtarzające się prześladowania w Europie Wschodniej, ani w końcu ostateczne i zbrodnicze rozwiązanie kwestii żydowskiej przez Hitlera nie mogły unicestwić narodu żydowskiego jako takiego.

Nawet jeśli nie pojawiliśmy się w synagodze od dnia, kiedy nasz rabbi orzekł: „Od dzisiaj jesteś mężczyzną (lub kobietą, gdy bar micwa dotyczyła dziewcząt)”, nie możemy zaprzeczyć, że jest w tym coś nadprzyrodzonego, jeżeli chodzi o nieprzerwane istnienie narodu żydowskiego.

Aby przeczytać tę książkę w całości, kup ją w księgarni www.legimi.com.