Tajemna księga katarów - Andrzej Sarwa - ebook
Wydawca: Armoryka Kategoria: Religia i duchowość Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 138 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze PDF
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Tajemna księga katarów - Andrzej Sarwa

Dokładne opracowanie historii, wierzeń i rytuałów oraz pierwszy pełny polski przekład oryginalnych świętych tekstów „Tajemnej księgi katarów” („Interrogatio Johannis”) i „Wniebowstąpienia Izajasza”

Opinie o ebooku Tajemna księga katarów - Andrzej Sarwa

Fragment ebooka Tajemna księga katarów - Andrzej Sarwa




Dedykacja

Moim córkom Joannie i Marcie


Manicheizm

Omawianą religię w najogólniejszym zarysie można scharakteryzować jako starożytną perską naukę o odwiecznej walce między siłami Światłości i Ciemności, między kosmicznymi początkami dobra i zła.

Ale nie do końca, bowiem manicheizm to jednak nie tylko dualistyczna, ale również i synkretyczna religia.

Wykształciła się ona w III wieku n.e. na Bliskim i Środkowym Wschodzie, na obszarze imperium sasanidzkiego, a konkretnie na terenie Mezopotamii oraz Iranu. Sasanidzi byli dynastią panującą w Persji w latach 224-651 naszej ery. Za jej założyciela uznaje się legendarnego króla Sasana.

Manicheizm, w odróżnieniu od większości współczesnych mu kultów był jedną z niewielu religii, całkowicie stworzonych przez jednego człowieka – i to religią stworzoną świadomie, do czego wykorzystał on wiele współczesnych mu wierzeń. Chociaż oczywiście nie wolno zapominać, że impulsem do jej stworzenia było objawienie jakiego doznał Mani. Bez owego objawienia zapewne nigdy by do tego nie doszło.

Manicheizm stał się rzeczywistą, w pełni rozwiniętą religią, która miała bardzo wielu wyznawców i entuzjastów, nawet wśród wybitnych osobistości, a która istniała przynajmniej przez tysiąc lat.

Mimo bardzo licznych zewnętrznych podobieństw do chrześcijaństwa manicheizm jest jednak "czystą" religią gnostycką ofiarująca człowiekowi zbawienie przede wszystkim przez gnozę – wiedzę i wiarę, a nie tylko uczynki

Bo właśnie wszystkie gnostyckie prądy religijnedążyły do wybawienia człowieka ze zniewalających więzów materialnej egzystencji dzięki gnosis, czyli poznaniu i wiedzy. Wiedza ta była różna, chociaż zwykle zajmowała się intymnym związkiem ludzkiego "ja" z transcendentnym źródłem wszelkiego bytu i była przekazywana przez jakiegoś objawiciela.

Bardzo charakterystyczne dla nowej religii było to, że jej twórca, Mani, nie uważał się za jedynego proroka. Twierdził, że przed nim działali już inni – Zaratusztra, Budda, Jezus. On zaś był zarówno ich spadkobiercą, jak i kontynuatorem. (Podobnie twierdził później również Mahomet, ten jednakże ani Zaratusztry, ani tym bardziej Buddy, nie uważał za proroków, za takowych uznawał jedynie proroków starotestamentowych i Jezusa).

Wcześniej wspomniane rejony Iranu i Mezopotamii to w starożytności miejsca styku rozmaitych kultur, tradycji i religii. Najbardziej liczącą się spośród tych ostatnich był zaratusztrianizm, oraz jego heretycka odmiana zurwanizm. Ponadto występowały również: mandeizm i chrześcijaństwo, jak również wciąż były żywe pogańskie kulty babilońskie, asyryjskie, greckie, a pewnie też i egipskie. W owym religijnym tyglu wierzenia mieszały się ze sobą w przedziwny sposób, dając początek rozmaitym, często dziwacznym grupom wyznaniowym. Co nie znaczy, że ich twórcy i uczestnicy muszą być oceniani jednoznacznie negatywnie. Byli oni bowiem "produktem" danego miejsca i czasu. I w tamtym właśnie regionie, miejscu i czasie uformował się manicheizm.

A powstał on – co już wspominano – jako religia synkretyczna zawierająca w sobie elementy zaratusztrianizmu, zurwanizmu, chrześcijaństwa, buddyzmu, dżinizmu (dżainizmu), taoizmu, neoplatonizmu, gnostycyzmu (zarówno o zabarwieniu chrześcijańskim, jak i żydowskim) i wierzeń babilońskich. Zawierał też nieliczne elementy szamanizmu.

Nowareligia rozprzestrzeniła się z czasem na ogromnym obszarze – od wschodniego Turkiestanu, Chin, Tybetu i Malabaru w Indiach na Wschodzie, po Egipt, Afrykę prokonsularną, Italię, południową Francję i Półwysep Iberyjski na Zachodzie. Oczywiście religia owa – w takim właśnie kształcie – mogła powstać właśnie w Mezopotamii, która w tym czasie, w III wieku n.e. była jednym z najbardziej liczących się centrów kulturowych i religijnych Wschodu. Był to kraj wielonarodowościowy i obszar ścierania się wpływów najrozmaitszych tradycji i wierzeń.

Jak już wspomniano, manicheizm był szeroko rozpowszechniony w pierwszym tysiącleciu naszej ery – od Afryki Północnej i Hiszpanii po Chiny. Była to zatem ponadnarodowa religia światowa, a przynajmniej pretendowała do miana takiej (w ówczesnym rozumieniu, o czym będzie jeszcze niżej), która istniała – choć nie do końca w swej pierwotnej, "czystej" formie od III do XV-XVI wieku. W rzeczywistości manicheizm zanikł – na Zachodzie – w wieku XI, a do wieku XV przetrwały wywodzące się z niego – bogomilizm i kataryzm, na Wschodzie manicheizm przetrwał dłużej.

Lecz kim był ten przedziwny człowiek, który stworzył naukę, której pozostałości spotyka się i dzisiaj w Iranie, Chinach, Rosji, w południowej Francji? Niestety, historia przechowała o nim tylko fragmentaryczne wiadomości.

Owego założyciela nazywano Manim, a żył on w latach 216 – 277 n.e. Tak na dobrą sprawę niewiele o nim wiadomo. Jego przeciwnicy (a miał ich bez liku) ukazują go w sposób karykaturalny, zwolennicy zaś w wyidealizowany. Z tej przyczyny trudno o obraz obiektywny.

Rodzice Maniego byli arystokratami i wywodzili się z Partii, z miasta Ekbatany (obecnie Chamadan). Z całą pewnością wiadomo, że jego matka należała do partyjskiego królewskiego rodu. Partią w starożytności nazywano wyżynę zamieszkałą przez irański lud Partów. Znajdowała sie ona między Medią a Baktrią (dzisiejszy Chorasan), ze stolicą Hekatompylos. Początkowo była to satrapia perska, zaś po upadku imperium Achemenidów, Patrowie utworzyli własne, niezależne państwo. Jego założycielem był Arsakes (Arszak) 248-247 p.n.e., od którego wzięła się nazwa dynastii Arsacydów.

Mani urodził się w Ktezyfonie, mieście założonym przez Partów w Babilonii, w mieście o doskonałym położeniu nad rzeką Tygrys, w mieście, które w III w. stało się stolicą królów partyjskich, a następnie perskich szachów z dynastii Sasanidów, którego ludność stanowiła mieszankę osób najróżniejszych narodowości, języków, wyznań i tradycji kulturowych. Wszystko to – mnogość wierzeń, tradycji i ludzkich charakterów – w niemałym stopniu wpłynęło na formowanie się światopoglądu Maniego. Państwową religią był tu zaratusztrianizm, ale Partowie bardzo tolerancyjnie odnosili się i do innych wierzeń. Na przykład, oficjalnymi językami były także, obok języka narodowego, grecki i aramejski, w nich to urzędnicy pisali sprawozdania i doniesienia dla władcy, a na równi z tymi językami funkcjonowało w ludzkiej świadomości mnóstwo greckich i babilońskich mitów, wierzeń i podań.

W manicheizmie występuje też niemało motywów biblijnych. Najprawdopodobniej wynika to z faktu, iż Prorok w młodości obcował z przedstawicielami dużej żydowskiej, wspólnoty, która w III w. poczęła aktywnie rozwijać się w Mezopotamii. Jej podstawę stanowili uciekinierzy z Palestyny, którzy udali się do rozmaitych krajów po zburzeniu wspaniałej świątyni jerozolimskiej przez Tytusa, syna rzymskiego imperatora Wespazjana. Uciekinierzy owi przynieśli ze sobą wiele żydowskich i chrześcijańskich wierzeń, wcześniej nieznanych w Persji. Rozliczne judeo-chrześcijańskie sekty mnożyły się z roku na rok i coraz więcej Persów znajdowało się pod ich wpływem.

Skoro już naświetlone zostało tło religijno-historyczne można przejść do następnego zagadnienia. Oto jak przyszło do pojawienia się Maniego na świecie:

Żył w Medii pewien książę o nieustalonym do końca imieniu: Fatak, Babak, Patekios (jest to grecka wersja imienia księcia: ??????<;), Patak bądź Patik, mający żonę, pochodzącą także z książęcej rodziny, której imię dotrwało do naszych czasów w różnych wersjach: Mes, Utachim, Marmarjam, lub Karossa, a być może brzmiało ono Miriam. Ów Patik nie był takim sobie, zwyczajnym arystokratą, któremu życie upływa na płochych uciechach. Był to człowiek o silnych religijnych skłonnościach. On szukał prawdy i drogi nadprzyrodzonej. I oto stało się, iż Bóg dostrzegł Patika. W czasie, gdy wyjechawszy z Medii, osiedlił się na stałe w Babilonie, usłyszał głos – jak sądził – Najwyższego. Miało to miejsce w świątyni babilońskiej, w której często przebywał, oddając się modlitwom i nabożnym rozmyślaniom. Głos zażądał, by książę zrezygnował z uciech stołu i łoża – by stronił od kobiet, mięsa i wina, a ten nie omieszkał usłuchać wezwania. I stał się przez to czysty.

Na temat jego nawrócenia na nową wiarę opowiadano ciekawą historię:

Otóż pewnego razu Patik poszedł, jak zwykle, do świątyni oddać cześć miejscowym bogom (wrozumieniu żydowskim czy chrześcijańskim – pogańskim bałwanom). I oto naraz usłyszał, że ktoś mu nakazuje, by nie jadł mięsa, nie pił wina i powstrzymał się od kobiet. Patik próbował odpędzić – jak mu się zdawało – przywidzenie i wybiegł ze świątyni. Lecz następnego dnia, gdy ponownie przyszedł się modlić uprzednio zasłyszany głos powrócił, teraz z jeszcze większa mocą i uporczywie powtarzał wszystko to, co mówił poprzednio. Trwało to przez kilka dni, głos nie ustawał w apelach kierowanych do Patika, który w końcu usłuchał owego dziwnego – boskiego, jak przypuszczał – głosu.

Dołączył zatem do religijnej grupy noszącej miano Mughtasilah (dosłownie — «chrzczących samych siebie»), założonej przez proroka znanego jako Elchasai i żył odtąd ściśle przestrzegając ich zasad. To była jedna z tych licznych grup religijnych, która najwięcej uwagi poświęcała przede wszystkim zakazom, nakazom i zaleceniom «prawdziwego życia», które miały zagwarantować zbawienie. Patik dał się także poznać jako reformator religijny i w ten sposób można go chyba uznać za poprzednika, zwiastuna sławnego syna.

Niezbyt długo po nawróceniu się Patika z bałwochwalstwa, jego żona, Miriam, urodziła dziecko płci męskiej (Miriam zaszła w ciążę jeszcze przed nawróceniem Patika), które później znane było jako Mani. Stało się to najprawdopodobniej 14 kwietnia 215 lub 216 roku po Chrystusie. Niektórzy uważają, że w Ktezyfonie (ruiny miasta znajdują nad rzeką Tygrys w środkowym Iraku), mieście będącym stolicą imperium Sasanidów. Inni natomiast twierdzą, że wydarzenie miało miejsce gdzie indziej, w Mardanie (Mardinu) (w Babilonii) – ta druga opinia jest powszechniejsza.

Matka Maniego pochodziła z arystokratycznej rodziny partyjskiej, która była spokrewniona z Arsacydami, co do ojca, to nie ma pewności, czy był on Persem, czy może Aramejczykiem, i czy ród swój wiódł z Ktezyfonu, czy też z Chamadanu (Ekbatany). Mani, po aramejsku znaczy "jasny", "rozpromieniony", "niosący światłość" (niewykluczone, że przeciwnicy Maniego w późniejszym okresie, mając go za demona, kojarzyli owo słowo z Lucyferem, którego imię oznacza dosłownie: "Nosiciel Światłości") i prorok (bo za takiego się podawał) pod tym właśnie imieniem zapisał się w dziejach świata. Prócz najpowszechniej używanej formy "Mani", zachowały się również i inne – Manys, Manytos, Manentos, Manou, Manichios, Manes, Manetis, Manichaeus. Istnieje też wiele fantastycznych etymologii i interpretacji imienia proroka: „obłąkany”, „maniak”, lecz również „kamień szlachetny”, czy też Mani chauua – „Mani żywy”. Jest to jednak bardziej tytuł i wyraz szacunku niż imię własne. Jego znaczenie nie jest całkowicie pewne, prócz wyżej podanego wyjaśnienia, można go też wywodzie od babilońsko-aramejskiego: Mana, którym mandejczycy określali "Świetlistego Ducha", lub Mana rabba oznaczającego "Świetlistego Króla". Ów tytuł został zaakceptowany i przyjęty przez samego proroka, całkowicie zastępując jego imię własne, tak że właściwe brzmienie tego ostatniego nie przetrwało do dziś. (Mandejczycy to wyznawcy mandeizmu, czyli synkretycznej religii monoteistycznej łączącej w sobie wierzenia: gnostyckie, żydowskie, chrześcijańskie, zaratusztriańskie, i elementy mitologii egipskiej. Mandejczycy, których nazwa – "manda" oznacza "gnozę" twierdzą, iż wywodzą się od Jana Chrzciciela, a Jezusa z Nararetu uważaja za zdrajcę i uzurpatora. Niewielka ich liczba (około 10 – 15 tys.) jest dziś jedyną żywą religią gnostycką. Są także jedyną grupą ludnościową posługującą się wymarłym już gdzie indziej językiem aramejskim).

Rodzice wszakże nadali mu imię inne, imię, które znamy wyłącznie w jego zlatynizowanej formie – Ubricus bądź Cubricus. Niewykluczone, iż pochodzi ono od dość rozpowszechnionego indoirańskiego imienia Szuriasz (Shuraik).

Chłopiec wyrastał w domowej atmosferze przepojonej wielką pobożnością, a nawet mistycyzmem. Ponoć zainteresowania religijne obudziły się w nim dość wcześnie. Zapewne sprzyjało temu, prócz szczególnych predyspozycji psychicznych i przykładu ojca, również obcowanie z wyznawcami najrozmaitszych religii, których przecież w tym regionie świata nie brakowało.

Świadectwa na temat wyglądu Maniego są bardziej niż skąpe, i na domiar złego mocno rozbieżne. Wyznawcy i zwolennicy proroka określali go jako obdarzonego nadziemskim boskim pięknem, natomiast kapłani zaratusztriańscy, twierdzili, iż był wyjątkowo szpetny, a na dodatek ułomny i obdarowywali go obraźliwym epitetem – "kulawy diabeł". Można domniemywać, iż Mani rzeczywiście był chromy, czy to jednak od urodzenia, czy na skutek wypadku jakiego doznał w późniejszym okresie – nie wiadomo.

Mimo iż Patak był już żonaty, a żona spodziewała się dziecka, po nawróceniu podjął decyzję by odejść z domu i osiedlić się wśród członków wspólnoty "czystych". We wspólnocie osiągnął wysoką rangę, a z czasem stał się autorem kilku traktatów, które weszły później do kanonu manichejskiego. Od czasu do czasu odwiedzał dom i finansowo wspierał żonę, która sama wychowywała syna. Zapewne w jakiś sposób uczestniczył także w wychowywaniu swego dziecka, będąc mu przykładem w życiu religijnym, i wskazując drogę w określonym kierunku duchowego rozwoju.

Wychowywanie Maniego przez samotną matkę nie trwało wszakże długo, kiedy bowiem ukończył on cztery lata ojciec zabrał go ze sobą i zamieszkali razem w owej wspólnocie, do której przeniósł się Patik po odejściu od rodziny. Syna zabrał po to, by od wczesnego dzieciństwa uczyć go podstaw nowej wiary, pragnąc uczynić z chłopaka gorliwego zwolennika wyznawanej przez siebie idei.

Ale oto stało się coś nadzwyczajnego. Przyszły prorok wszedł w kontakt z nadprzyrodzonym!

Mani zetknął się ze światem nadnaturalnym jeszcze w dzieciństwie. W wieku 12 lat zaczął miewać wizje. Objawiał mu się i prowadził z nim rozmowy anioł, którego Mani nazwał Taum – «Sobowtór» lub «Bliźniak». Posłaniec oświadczył, że Mani powinien opuścić dotychczasową wspólnotę religijną, ponieważ jest mu przeznaczone coś innego, wielka misja. To właśnie Maniego wyznaczono na tego, który ma przynieść ludziom wieść o zbawieniu.

Ale z publicznym wystąpieniem miał powstrzymać się do czasu, aż dorośnie i dojrzeje. Któż bowiem zechciałby słuchać dziecka?

Potem przez długie lata Mani nie zetknął się już z nadprzyrodzonym. Ale oto, gdy osiągnął wiek dwudziestu czterech (symboliczne: dwa razy dwanaście) lat (około 239 – 240 roku n.e.) miał kolejne objawienie. Znów przybył doń anioł Taum (Bliźniak), przynosząc powołanie i wiedzę o nadprzyrodzoności od samego Króla Świetlistego Raju. Ten polecił mu zerwać z wyznawaną przez Patika religią i powołał go na apostoła najwyższej i jedynej prawdy. Mani przyjął to objawienie, lecz z publicznym wystąpieniem zwlekał jeszcze dwa lata.

W dwudziestym szóstym roku życia wygłosił swoje pierwsze kazanie w Gundiszapurze (Gundesapor), w czasie koronacji szacha Szapura I, gdzie ogłosił się mesjaszem Babilonii, który – wedle jego słów – "przyszedł, jak przychodzili: Budda w Indiach, Zaratusztra w Persji, i Jezus na ziemiach Zachodu". Mani nie ogłosił się Bogiem, lecz "Apostołem prawdziwego Boga" Wcześniej nowy prorok przebywał już w Indiach, gdzie miał okazję zapozna – nia się z hinduizmem (w jego najrozmaitszych odmianach) oraz buddyzmem i wykorzystania ich elementów w swojej nauce.

W niedługi czas po publicznym wystąpieniu w Persji zmuszony był z powrotem udać się do Indii, bo jego nauka nie cieszyła się w kraju szachinszacha zainteresowaniem.

Szachinszach – "król królów" – to oficjalny tytuł władcy Iranu.

Pod wpływem objawień, a także i głębokich studiów teologicznych Mani sformułował oryginalną doktrynę religijną i przedsiębrał podróże misyjne, w czasie których swoją naukę rozwijał i szczegółowo opracowywał. Na terenie Persji wystąpił publicznie dopiero po objęciu tronu przez szacha Szapura I (241 – 273 r. n.e.), a i to początkowo – o czym wspomniano wyżej – bez większego powodzenia. Lecz będąc popieranym przez "króla królów", uzyskał jego akceptację dla swojej religii. Mówią o tym niektóre, lecz bynajmniej nie wszystkie źródła. Wówczas to ukształtowała się hierarchia manichejska, powstały liczne gminy wyznaniowe, a popularność proroka stała się ogromna. Nie ograniczał się on bowiem do rozsyłania misjonarzy, ale sam podróżował, nauczał, nawracał. A na trasach swoich wędrówek ustawicznie spotykał się z uwielbieniem tłumów.

Lecz przecież nie zawsze tak było. Po jakimś czasie Mani powrócił do Persji i tu rozpoczął działalność misyjną. Początkowo w Ktezyfonie, gdzie czynnie wspierał go ojciec. A ten ostatni zajmował się apostołowaniem na rzecz religii syna nie tylko na terytorium imperium Sasanidów, ale także wyjeżdżał poza jego granice – do Rzymu i Egiptu. Nowy prorok bowiem od samego początku z rozmachem rozwijał swoją działalność. Początkowo Mani próbował dla swojej nauki pozyskać osoby sprawujące władzę. I w pierwszym okresie mu się to udawało.

Mimo, iż stanowił konkurencję dla rodzimej religii perskiej, zaratusztrianizmu, Sasanidzi na jego działalność patrzyli przychylnie, podobnie zresztą, jak patrzyli przez palce na działalność różnorodnych sekt na terytorium ich państwa.

Aby przeczytać całą książkę, odwiedź www.legimi.com