Wydawca: Burda Książki Kategoria: Specjalistyczne Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 208 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Siła Spokoju - Jacek Santorski

Trudno być spokojnym, w stanie zrelaksowanej koncentracji, dysponować naturalną pewnością siebie - żebyś nie wiem ile i jakimi metodami pracował -. gdy chodzi ci o ciebie/siebie. "Ja", które jest w centrum takich praktyk, zawsze powie ci "za mało", "nie tak". Będzie - bo taka jest natura ego – porównywać i oceniać.

Zauważ, że łatwiej pozwolić sobie na gniew, sprzeciw, a także na odwagę, heroizm - gdy chodzi o kogoś innego, choćby własne dziecko. Ludzie sfrustrowani w których sączy się gniew, szukają "słusznej sprawy", żeby móc go użyć i wyładować. To często mechanizm neurotyczny, ale może być też tak, że znajdujesz "słuszną sprawę" - ważny cel, wizje czy odruch współczucia - w imię których angażujesz się, "odkrywasz" determinację, jesteś uważny i skoncentrowany. "Siła Spokoju" pojawia się gdy "zapominasz" o swoim "ja". Odchodzi, gdy "ja" powraca. Badaj ten proces. Badaj swoje działania i stan ducha, gdy realizujesz wizje, gdy pomagasz, gdy kochasz..

Nasza książka jest o paradoksach - jeśli twój umysł jest spokojny możesz pędzić jak wicher - jeśli niespokojny – zwolnij. Zamiast przepychać się z życiem - przyjmuj je - i kieruj. Jeśli chcesz być dobry - poznaj i przyjmij i bestię i piękność w sobie - potem decyduj, którą żywisz. Chcesz zbudować dobrą współpracę, wkładaj w nią całe serce - i na każdym etapie bądź gotów do rozstania. Pełne szacunku „nie” to doskonałe otwarcie dla dobrego związku, porządek wypływa z chaosu, niepokój - to nieugruntowane pragnienie…

Tytuł „Siła Spokoju, którego nie ma” paradoksalnie uczula na to, że pułapką jest dążenie do spokoju czy wyciszenia, aby coś dobrze robić czy być szczęśliwym. Chodzi w istocie o to, by przytomnie i z sercem działać także w zgiełku i niepewności. A to jest możliwe, gdy jestem (samo)świadomy, kiedy ja mam niepokój i pomimo niego działam, a nie on (niepokój) ma mnie.

To w jaki sposób rozumiemy „siłę spokoju”, to nie technika autotrankwilizacji, lecz  skutek  roztropnego życia opartego na bezwarunkowej akceptacji dla siebie i innych, na samoświadomości, wartościach i działaniu na rzecz pozaosobistych celów, współczuciu oraz wspaniałomyślności.

"„Siła Spokoju” to książka dla osób już poszukujących, lecz zdezorientowanych w gęstwinie poradników, kursów i prostych recept, które nie działają. Ale.. dajmy już „spokój”. Zapraszamy do lektury!"

Jacek Santorski i Jarek Szulski

Opinie o ebooku Siła Spokoju - Jacek Santorski

Cytaty z ebooka Siła Spokoju - Jacek Santorski

To dwie różne narracje, za którymi stoją dwa różne czynniki. Za hejtem pełnym nienawiści stoi poczucie bezradności, a za hejtem pełnym pogardy poczucie niskiej wartości. Dobrze więc wiedzieć, że jeżeli ktoś zachowuje się wobec mnie pogardliwie, to znaczy, że ma dramatyczny problem ze swoją godnością i wartością. A jeżeli zachowuje się wobec mnie agresywnie, obraża mnie, atakuje, to znaczy, że doświadcza czy doświadczył w dzieciństwie bezradności, choćby wobec siebie samego.
Mnie się wydaje, że gdyby w szkołach wszystkie zaangażowane strony, czyli uczniowie, nauczyciele, rodzice i dyrektor, zrozumieli działanie tej gry psychologicznej, tj. „trójkąta dramatycznego”, to naprawdę niskim kosztem można by zmienić oblicze polskiej oświaty. Nauczyciele w większości mają taką wspólną rysę, która polega na ponadprzeciętnym poziomie wrażliwości i dramatyzmu, to zazwyczaj dobrzy i empatyczni ludzie i być może dlatego mają skłonności do wchodzenia w rolę ratownika. Jacek: Tego heroicznego wybawiciela. Jarek: Tak jak szybko wpadają w rolę ratownika, tak w naturalny sposób rodzi się w nich frustracja. Wiąże się ona z poczuciem nierównowagi – nazwijmy to terminem ekonomicznym – w wymianie między nimi a uczniami. Wydaje im się, że strasznie dużo dają (chociaż nie upewniają się, czy uczniowie w istocie tego wszystkiego potrzebują), a niewiele otrzymują w zamian. I są dziesiątki przykładów, chociażby szkolnych akademii, w których działalność nauczycieli polega na wypruwaniu sobie żył po to, żeby uczniowie zrobili coś, czego nie chcą – i tak przechodzą od roli ratownika poprzez ofiarę aż do prześladowcy. Mają poczucie krzywdy, oskarżają i obwiniają cały świat odpowiedzialnością za swoje nieszczęścia.
Początkowo szybko rosły, a ich liczebność podwajała się co 55 dni – po 315 dniach wynosiła 620 osobników, jednak odnotowywano stopniowy spadek liczby urodzin. Ostatnia mysz, której udało się przeżyć, urodziła się w 600. dniu. W okresie między 315. dniem od zasiedlenia a 600. odnotowano załamanie się typowych relacji społecznych i znaczne zmiany w zachowaniu. Badacze zaobserwowali: – wydalanie młodych z gniazd, zanim stały się samodzielne, – ranienie młodych, – niezdolność dominujących samców do obrony terytorium i samic, – wzrost agresywności samic, – wzrost bierności samców niedominujących, spowodowany wzrostem na nie ataków. Po 600. dniu od zasiedlenia rozpad interakcji społecznych trwał nadal, a populacja zaczęła zmierzać ku wymarciu. W tym okresie zanikło rodzenie młodych. Samce wycofały się zupełnie i już ani nie zalecały się do samic, ani nie walczyły.
eksperymenty: psu najpierw instalowano odruch warunkowy, a potem dzwoniono dzwonkiem i jednocześnie kopano go prądem. Okazało się, że pies wydzielał wprawdzie ślinę, ale potem był agresywny, podenerwowany, nie mógł zasnąć, zdarzało się, że ugryzł asystenta. Nazwano to nerwicą eksperymentalną. Jeżeli komuś serwujemy bodźce niejednorodne, które z jednej strony go wiążą i uwodzą, a z drugiej napawają strachem i bólem, to w efekcie, nie mogąc tego wszystkiego ogarnąć, człowiek zaczyna świrować. W tym sensie użyłem metafory, że wielość bodźców ze świata, z których jedne nas uwodzą, a inne straszą i blokują, możemy porównać do opisanej sytuacji z laboratorium. I w tym sensie, jeżeli jedziesz do Nepalu i tam słyszysz tylko ten dzwonek, a nikt cię nie kopie prądem, to przynajmniej przez jakiś czas masz szansę, żeby wszystko wróciło na swoje miejsce. I o tyle medytacja może być wówczas łatwiejsza.
Tak, zauważam, ile serca w to włożyłeś, i jest to dla mnie bardzo ważne, choć wynik jeszcze nie jest świetny. Wiele badań współczesnej psychologii i badań nad mózgiem dowodzi, że pokazanie dziecku, że się dostrzega jego intencje, wysiłek i wkład, dużo mocnej motywuje do dalszych poszukiwań, niż nagradzanie sukcesów. Także musimy tę lekcję w pewnym sensie odrobić od nowa.
Nieszczęśliwi rodzice nie mogą wychować szczęśliwych dzieci. Sztywni, przestraszeni, niedowartościowani nauczyciele nie mogą wychować elastycznych, wierzących w siebie i radosnych dzieci. Wszyscy musimy zacząć i należy zaczynać od siebie. Ludzie, którzy myślą strategicznie o edukacji czy o organizacji biznesowej, stoją przed wielkim wyzwaniem. Jak nie przeszkadzać w tego rodzaju poszukiwaniach albo jak tworzyć takie warunki brzegowe, które umożliwią takie powstawania i upadania, poszukiwania nowej filozofii bycia i życia.
Amerykanie często przytaczają takie powiedzenie: „Pięciokrotnie zbankrutował, dwukrotnie przegrał wybory, raz zachorował na depresję i się wyleczył, a potem został prezydentem Ameryki”. Jarek: Abraham Lincoln.
Aikido to połączenie ciała, umysłu i oddechu. Jest sztuką samodoskonalenia poprzez ciągłe budowanie harmonijnych relacji z samym sobą, swoim partnerem oraz – w szerszym kontekście – z otaczającym nas światem.
Aikido to połączenie ciała, umysłu i oddechu. Jest sztuką samodoskonalenia poprzez ciągłe budowanie harmonijnych relacji z samym sobą, swoim partnerem oraz – w szerszym kontekście – z otaczającym nas światem.
„Nie podzielam tej opinii…” jest techniką słowną, zaczerpniętą z obszaru asertywności. Gdybyśmy działali bardziej w obszarze Nonviolent Communication (model komunikacji bez przemocy) Rosenberga, powiedzielibyśmy bardziej empatycznie: „Rozumiem, że jesteś wzburzony, i tym bardziej chcę, żebyś mi powiedział, w jaki sposób doszedłeś do tej opinii”.
Jacek: Nie byłoby też abstrakcją, żeby znaleźć taki projekt, może nawet unijny albo japoński, który do stu polskich szkół wprowadziłby aikido z elementami indywidualnymi. I po czterech latach porównać, jak zmienił się poziom agresji, kreatywności, zdrowia w różnych wymiarach, a nawet absencji uczniów w tych szkołach.
jeżeli ktoś zachowuje się wobec mnie pogardliwie, to znaczy, że ma dramatyczny problem ze swoją godnością i wartością. A jeżeli zachowuje się wobec mnie agresywnie, obraża mnie, atakuje, to znaczy, że doświadcza czy doświadczył w dzieciństwie bezradności, choćby wobec siebie samego.