Sen mistrza - Michał Maj - ebook
Wydawca: Złote Myśli Kategoria: Specjalistyczne Język: polski Rok wydania: 2011

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 77 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze PDF
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Sen mistrza - Michał Maj

Człowiek jest Panem Świata. Sportowcy biją rekordy szybkości siły i wytrzymałości. Naukowcy wciąż przesuwają granice poznania i tego, co możliwe. 100 lat temu tylko najśmielsi pisarze i futurolodzy mogli snuć marzenia choćby o osiągnięciach techniki i medycyny, które dziś są niemal naszym chlebem powszednim. Jednak jest jeszcze 1 granica, której od tysięcy lat ludzkość nie jest w stanie przesunąć…

Wszyscy potrzebujemy snu!

Mimo cywilizacyjnego skoku, jaki wykonała ludzkość we wszystkich niemal dziedzinach życia, człowiek, podobnie jak każda inna istota na Ziemi, nie jest w stanie funkcjonować bez zmrużenia oka. Powszechnie panuje przekonanie, że optymalny czas snu to 8 godzin na dobę. Zatem my, Władcy Świata, przesypiamy ok. 1/3 naszego istnienia.

Czyż to nie potworne marnotrawstwo czasu, szczególnie teraz, gdy każdy z nas wydaje się mieć go coraz mniej? Michał Maj w swoim poradniku postanowił zmierzyć się z tym wyzwaniem, korzystając z doświadczeń nie byle kogo, bo samego Leonarda da Vinci.

Według niektórych źródeł Mistrz Da Vinci był w stanie pozostawić po sobie tak wielki dorobek artystyczny i naukowy, ponieważ zdołał pokonać sen. Ograniczył jego niezbędną ilość do niespełna 2 godzin na dobę jednocześnie w każdym momencie swego dnia czuł się rześki i wypoczęty!

Michał Maj, nie tylko poznał sekret Snu Mistrza, ale także wypróbował go w praktyce i opisał dla Ciebie w swoim poradniku, razem z wieloma innymi bardzo praktycznymi wskazówkami na temat poprawy Twojego snu. Czego dokładnie dowiesz się z tego poradnika?

Gdzie i jak należy sypiać, by jak najlepiej odpocząć?

Co zrobić, by wstawać wcześniej, a jednocześnie być bardziej wypoczętym?

Dlaczego po 8 godzinach snu czujesz się jak „Zombie”?

Czym jest sen polifazowy, stosowany przez Mistrza Leonarda, i jak przygotować się do jego stosowania?

Jak uciąć sobie „Energetyczną drzemkę” działającą lepiej niż mocna kawa?

Jak działa „cichy budzik” i dlaczego warto go stosować?

Co zrobić, by pamiętać swoje sny i… kontrolować je?

Dzięki tej książce będziesz w stanie zdecydowanie szybciej i skuteczniej naładować akumulatory swojego organizmu, śpiąc krócej i wstając bardziej wypoczętym. Co najważniejsze, stosując opisane w poradniku metody, wreszcie zyskasz dodatkowe godziny w ciągu dnia i znajdziesz czas na to, co do niedawna zmuszony byłeś odkładać na później. Poznaj sekret Snu Mistrza.

Opinie o ebooku Sen mistrza - Michał Maj

Cytaty z ebooka Sen mistrza - Michał Maj

Najlepiej po prostu pisać, jak czułeś się po przebudzeniu, czy było Ci ciężko wstać, jak czułeś się w ciągu dnia. Badania takie prowadź dotąd, aż otrzymasz zadowalające efekty, tzn. znajdziesz swój najlepszy czas senny.
Cały szkopuł polega na tym, aby mieć 2 budziki — jeden, którego dźwięk będzie bardzo cichy i w miarę krótki, aby Cię całkowicie nie obudził — i drugi, standardowy. Ustawiasz 2 budziki — pierwszy, cichy, około 20 minut przed planowaną pobudką i drugi, normalny, na godzinę właściwą. Sam na początku miałem problemy z pierwszym budzikiem. Często sypiam czujnie, dlatego budziłem się przy pierwszej próbie. Z czasem jednak organizm przyzwyczaił się do tego.
Ciekawą modyfikacją power nap jest tak zwana drzemka kofeinowa. Jest to mój ulubiony sposób popołudniowego ładowania akumulatorów. Działanie jest bardzo proste. Przygotowujesz swoją ulubioną kawę, w ulubionej filiżance bądź kubku. Możesz dodać cukier, czekoladę lub co lubisz — to nie ma znaczenia, bo tak naprawdę nie będziesz się nią delektował. Cały plan polega na tym, aby wypić tę kawę w miarę szybko. Nie, nie chodzi o to, aby ciekło Ci po brodzie. Po prostu nie siedź nad nią kilkunastu minut, wypij paroma łykami, a potem połóż się na
łykami, a potem połóż się na 20 minut. Kofeina wprowadzona w Twój organizm zacznie stopniowo działać i pomoże Ci obudzić się po upływie określonego czasu. Dzięki temu jeszcze bardziej zwiększysz swoje obroty.
Modafinil — jest to środek, który wzbudził wiele kontrowersji na świecie. Wynaleziony został w latach 70. we Francji i tak naprawdę nikt nie wie, jak działa. Wiadomo, że podnosi poziom dopaminy i w efekcie pozwala na wytężoną pracę przez 48 godzin.
Teobromina — często mylona z kofeiną, choć nią nie jest. Działa dłużej niż kofeina, ale przy tym łagodniej. Możesz ją znaleźć w ziarnach kakao czy w czekoladach. Żeń-szeń — w XIX wieku suchy korzeń tej rośliny był wart więcej niż złoto. Dodaje energii, skraca czas reakcji, poprawia umiejętność koncentracji i zapamiętywanie. Dostępny w aptece. Znajdziesz go także między
Yerba mate — zdrowie i pobudzenie w jednym. Moja przygoda z „yerbą” zaczęła się niedawno. Gdzieś przeczytałem, obejrzałem, a że jestem otwarty na ciekawostki ze świata, postanowiłem spróbować. Wydałem ponad 80 złotych na sprzęt i swoją pierwszą herbatę. Pierwsze „zalania” były tragiczne. Strasznie obrzydliwe. Ale postanowiłem sobie: „Wydałeś na to 80 złotych, masz wypić chociaż to, co kupiłeś!”. Teraz półkilogramowa torba kończy się, a mi yerba naprawdę smakuje. Dlatego i Tobie chciałbym ją polecić. Ale czym w ogóle jest yerba mate? Yerba mate to herbata z Ameryki Południowej, przysmak Indian Guarani, wysuszone, zmielone liście ostrokrzewu paragwajskiego. Yerba mate pije się ze specjalnego naczynka przez specjalną rurkę — bombillę. Nie tylko pobudza, ale także ma dobry wpływ na nasze zdrowie. Obniża napięcie mięśni, stymuluje pracę serca, reguluje ciśnienie krwi, pozytywnie wpływa na nasze włosy i paznokcie. Ale to, co najważniejsze i na co chciałbym zwrócić uwagę — yerba mate ma właściwości pobudzające. Po pierwszym zalaniu czuję się maksymalnie obudzony. Codziennie rano wstaję, parzę „yerbę” i potem przez resztę dnia dolewam tylko wodę.
Mam dla Ciebie propozycję — spróbuj to robić przez 30 dni. Postanów, że od dziś (nie od jutra, bo jutro tak naprawdę nigdy nie nadchodzi) przez 30 dni będziesz wykonywał czynność, którą chcesz zamienić w nawyk. Nie więcej, nie mniej. Dokładnie 30 dni. Jeżeli nie spodoba Ci się, to po 30 dniach wrócisz do starych przyzwyczajeń.
Zawsze od końca. Najpierw pamiętasz ostatni moment przed wybudzeniem, a później krok po kroku cofasz się, aby przypomnieć sobie jak najwięcej. Warto więc takie przypominanie poćwiczyć. Codziennie przed snem, gdy już leżysz, spróbuj przypomnieć sobie, co robiłeś danego dnia od końca. Czyli od momentu położenia się cofasz myśli aż do samego poranka. Powoli, bez pośpiechu, chwytaj każdą czynność, jaką wykonywałeś. Spróbuj przypomnieć sobie, co jadłeś na obiad, co robiłeś po śniadaniu itp., od tyłu. Wykonaj to ćwiczenie, aż do momentu, gdy obudziłeś się danego dnia.

Fragment ebooka Sen mistrza - Michał Maj





Wstęp

Sen to coś niesamowicie tajemniczego. Zobacz, człowiek był w kosmosie, na dnie Rowu Mariańskiego, dokonuje przeszczepów, lata z ogromną prędkością i pokonuje wiele innych barier, a nie może pokonać bariery snu. Nie jest przecież możliwym nie spać przez długi czas. Chcąc nie chcąc, każdy z nas musi dać odpocząć swojemu organizmowi. Bez jedzenia istota ludzka jest zdolna przeżyć około 3 tygodni, bez wody — około tygodnia, a bez snu?

W 1959 roku radiowy prezenter Peter Tripp, zbierając pieniądze na cele dobroczynne, postanowił nie spać przez całe 200 godzin. Psychologowie i naukowcy postanowili wykorzystać tę okazję do przeprowadzenia badań. Była to przypadkowa osoba, dlatego badania są miarodajne, a efekty bardzo ciekawe. Już po 50 godzinach Peter zaczął być poirytowany i zdenerwowany. Zaczęły się również pewnego rodzaju halucynacje. Po 100 godzinach pacjent uwierzył, że garnitur jednego z lekarzy to kłębek gąsienic. Z godziny na godzinę było coraz gorzej, Peter zaczął wyobrażać sobie, że stał się obiektem spisku doktorów. Doświadczenia bohatera próbowano jeszcze „przetrzymać” za pomocą środków pobudzających, ale eksperyment zakończono, ponieważ obawiano się, że Peter może stracić życie. Eksperyment pokazał jednak, jak ludzki organizm wyczulony jest na potrzebę snu.

To nie koniec tajemnic. Zauważ, że wszystkie żywe istoty na świecie potrzebują snu. Jedne z nich spędzają w objęciach Morfeusza około 20 godzin, inne 2, ale nie ma stworzenia, które potrafiłoby działać bez przerwy na odpoczynek. U niektórych zwierząt (na przykład u foki) półkule mózgowe „śpią” na zmianę. Objawia się to zamknięciem oka przez śpiącą półkulę. Foki śpią w ten sposób, żeby wynurzać się w celu zaczerpnięcia powietrza.

Myślę, że zdajesz sobie sprawę z tego, jak mało wiemy na temat snu. To dziwne, bo przecież średnio każdy z nas 20 lat swojego życia spędza… śpiąc. Jak więc robić to efektywnie i skutecznie? Jak nauczyć się śnić piękne sny? Jak wykorzystać ten czas produktywnie, a przy tym nie stracić na zdrowiu? Te pytania i zwykła ciekawość sprawiły, że postanowiłem napisać tę książkę. Pragnę w jednym miejscu zebrać całą wiedzę na temat spania, po to, aby było to użyteczne nie tylko mnie, ale również innym osobom. Poznasz więc tajniki wczesnego wstawania, nauczysz się mówić nie ciepłej kołdrze o poranku, uczynisz początek swojego dnia wielkim świętem, odkryjesz sekrety znanych osobistości, otrzymasz wiedzę, jak kontrolować swoje sny i jak sypiać 2 godziny na dobę i nie umrzeć. Pewnie zapytasz, dlaczego akurat sen, skoro jest tyle ciekawych rzeczy na świecie?

Rozwiązanie jest proste. Od najmłodszych lat miewałem różne ciekawe historie związane ze snem. Przez długi okres lunatykowałem, miewałem sny kontrolowane, życie zmuszało mnie do niespania przez kilkadziesiąt godzin. Mówienie przez sen zdarza mi się do tej pory (również w językach obcych). Mam nadzieję, że moje doświadczenie będzie przydatne również i Tobie. Musisz jednak pamiętać, że nie wszystko, co zostało tutaj napisane, sprawdzi się również u Ciebie. Sen to bardzo indywidualna sprawa, każdy z nas potrzebuje innej jego długości. Ponadto musisz wiedzieć, że niektóre przedstawione tutaj techniki i metody nie zostały w 100% przetestowane przez naukowców (np. sen polifazowy). Wspomniałem o nich w celach naukowych, bo wiedzieć więcej nigdy nie zaszkodzi, ale proszę, podchodź do tego ostrożnie i z rozwagą.

Tadeusz Kotarbiński mówił, że sen to skracanie sobie życia w tym celu, aby je wydłużyć. Nie traćmy więc czasu. Zapraszam Cię na krótką podróż, która uzmysłowi Ci, jak spać krócej a efektywniej, jak sprawić, aby pamiętać swoje sny czy jak kontrolować nasze marzenia senne. Do dzieła!


Twoje otoczenie — przystosuj je

Każdy z nas marzy o tym, aby spać wygodniej i lepiej. Przypomnij sobie, ile razy budziłeś się rano po kilku godzinach snu i wciąż czułeś się zmęczony. Na pewno w pamięci masz dni, kiedy mimo najlepszych chęci nie mogłeś zmrużyć oka. Problemy ze snem ma większość ludzi na tym globie. Niewielu jednak zauważa, że większość kłopotów wynika z trybu życia, warunków i złych nawyków. Na początku książki chciałbym przedstawić Ci kilka ważnych elementów, o których zapominamy, a które są bardzo ważne.

  • Cisza — wiele osób uważa, że hałas nie sprawia im problemów i mogą spokojnie spać w głośnych pomieszczeniach. Owszem, można, co ja niestety często praktykuję. Uwielbiam podróże i bardzo często zdarza mi się usypiać w autobusach, samochodach, na lotniskach czy dworcach. Nie mam z tym problemów, ponieważ nauczyłem się łatwego usypiania, ale z autopsji wiem, że nie jest to efektywny sen. Pamiętasz może sytuację, gdy hałas Cię wybudził? Zapewne ciężko było Ci potem usnąć, znów się męczyłeś. Dlatego bardzo ważne jest, by spać w miejscach cichych i spokojnych. Postaraj się o to, aby inni domownicy w tym czasie zachowywali ciszę, wyłącz wszystkie urządzenia elektroniczne. Często udręką są dźwięki z zewnątrz. Jeżdżące samochody, latające samoloty, muzyka od sąsiada — cywilizacja sprawiła, że mamy większe zaburzenia snu. Stąd też pojawiają się choroby XXI wieku, takie jak choćby depresja. Mimo tych wszystkich przeszkód postaraj się zbudować swoją małą oazę spokoju, do której nie będzie dobiegał głos świata zewnętrznego. Jeżeli jednak nie jesteś w stanie tego osiągnąć, spróbuj to zagłuszyć. Pomocna może być tutaj muzyka. Unikaj jednak mocnych brzmień, energetycznych kawałków i porywających do tańca utworów. Poszukaj czegoś spokojnego i nastrojowego. Przydatna może okazać się tu strona: stereomood.com. Jest to niesamowity wynalazek. Wpisujesz, jaki masz nastrój, a komputer automatycznie dobierze dla Ciebie piosenki. Muzyka ma sprawić, że zamiast denerwować się na hałaśliwych współlokatorów, skupisz się na spokojnych i lekkich brzmieniach.
  • Światło — kwestia bardzo sporna. Jedni uważają, że okna powinny być zasłonięte, że najlepsze są sypialnie z oknami na zachód, i że powinien panować w nich półmrok. Jest też druga szkoła — moja. Uwielbiam, gdy rano słońce wpada do mojego pokoju i od razu uderza mnie w twarz. Wtedy mój organizm dostaje znak, że pora się budzić i zacząć kolejny dzień życia. Osobiście stosuję obydwie metody. We własnym domu posiadam pokój jasny, z oknami na wschód. U rodziców, których często odwiedzam, jest odwrotnie. Słońce wpada dopiero po południu. Zauważyłem, że zdecydowanie łatwiej budzę się we własnym domu, gdzie dostęp do światła jest natychmiastowy. Myślę, że wersja ze słońcem jest bardziej optymistyczna. Nic tak nie poprawia humoru jak promienie wpadające do pokoju. Chwilę później włączam muzykę, przeciągam się i zaczynam cieszyć się kolejnym dniem.
  • Łóżko do spania — wśród wielu znajomych zauważyłem pewną rzecz, którą przez długi okres powtarzałem również ja. Prawie każdego wieczoru zabierałem laptopa, książki i inne rzeczy służące do pracy — do łóżka. Rozkładałem wszystko na pościeli i pracowałem do późna w nocy. Tym samym wszystkie swoje problemy i kłopoty, które mnie trapiły, zabierałem ze sobą pod kołdrę. Ze złymi nawykami trzeba walczyć, wprowadzając w ich miejsce dobre. Teraz pracę i naukę zostawiam na biurku. Do łóżka chodzę jedynie spać. Dlaczego to tak ważne? Nasz mózg zbudowany jest schematycznie. Nawyk buduje się szybko, często nieświadomie, opierając się na wielu skojarzeniach. Nasz organizm powinien kojarzyć łóżko (jako obiekt) tylko ze snem. Jeżeli będziesz rozmyślał w nim o problemach i kłopotach, będziesz miał większe trudności z zasypianiem, a złe myśli nie dadzą Ci spokoju aż do rana. Dodatkowo praca w łóżku jest niewygodna i niezdrowa dla Twojego kręgosłupa. Ustal więc, że od dziś łóżko to miejsce odpoczynku. Praca, obowiązki i kłopoty zostają na biurku, najlepiej w innym pokoju.
  • Powietrze — moja „mania prześladowcza”. Jestem bardzo wrażliwy na wszelkiego rodzaju zapachy, na przykład nie lubię zapachu dymu papierosów. Nie od dziś wiadomo, że świeże powietrze jest bardzo ważne dla naszego mózgu. Jak myślisz, czemu często powtarza się, że spanie na jachcie lub pod namiotem jest zdrowe? Ponieważ ciągle masz dostęp do świeżego powietrza. Dlatego zawsze przed snem postaraj się przewietrzyć pokój. Otwórz na kilka minut okno, a latem, gdy na zewnątrz jest ciepło, śpij cały czas przy uchylonym. Nie zapomnij od czasu do czasu wynieść kołdry i poduszek na zewnątrz. Już pierwszej nocy po takim „wietrzeniu” poczujesz, że usypiasz łatwiej i szybciej.
  • Twoje łóżko — człowiek przeciętnie 20 lat swojego życia przesypia. Zastanów się, czy chcesz spędzić tak długi okres w miejscu niewygodnym i niekomfortowym. Przemyśl, czy Twoje łóżko jest na pewno dobre? Czy materac nie jest za twardy lub za mały? Może warto pomyśleć o kupnie czegoś nowego? Jeżeli po przebudzeniu czujesz ból w plecach lub w innych częściach ciała, miewasz bóle głowy lub karku, powinieneś wymienić materac. I wcale nie musisz wydawać na niego fortuny. Nie jest konieczne kupowanie specjalnie przystosowanych łóżek znanych z reklam telezakupów. Musisz się na nim po prostu czuć dobrze. Pamiętaj, że jeśli materac jest supermiękki, wcale nie oznacza to, że jest wygodny. Wręcz przeciwnie. Znam osoby, które śpią na samych deskach, przełożonych jedynie kocem lub matą. Bardzo to sobie cenią.
  • Temperatura — to kolejna istotna sprawa, o której wiele osób zapomina. Jak wygląda Twój sen? Czy nie budzisz się w nocy z powodu zbyt niskiej lub wysokiej temperatury? Przeanalizuj ten punkt i zobacz, gdzie śpisz. Miejsca przy oknie i grzejniku mogą spowodować, że zimą będzie zbyt gorąco. Do tego dochodzi także kołdra i pościel. Być może jest za cienka lub za gruba? Postaraj się w jakiś sposób kontrolować temperaturę w pokoju poprzez uchylanie okna lub ustawianie jej na wyższą.

Przedstawione powyżej aspekty dobrego spania mogą wyglądać na błahe, jednak są naprawdę bardzo istotne. Przypomnij sobie, ile razy budziłeś się ze względu na hałas, niewygodę lub zbyt wysoką temperaturę.


Dlaczego warto wstawać wcześniej?

Aby przeczytać całą książkę, odwiedź www.legimi.com