Rotmistrz Pilecki. Ochotnik do Auschwitz - Adam Cyra - ebook
Wydawca: Wydawnictwo RM Kategoria: Literatura faktu, reportaże, biografie Język: polski

Rotmistrz Pilecki. Ochotnik do Auschwitz ebook

Adam Cyra

4 (2)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 760

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 26 godz. 9 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Zabezpieczenie: watermark

Opis ebooka Rotmistrz Pilecki. Ochotnik do Auschwitz - Adam Cyra

Pileckiemu przyszło żyć w niezwykle burzliwych czasach. Każda ze zmieniających się epok historycznych odcisnęła na nim swoje piętno. Był uczestnikiem wojen w 1920 i 1939 roku, jednak to lata 1940–1943, kiedy jako ochotnik stał się twórcą konspiracji wojskowej w KL Auschwitz, stanowią najistotniejszy element jego życiorysu. Za swoje zasługi nie doczekał się za życia żadnej nagrody – wyrokiem komunistycznych władz został skazany na śmierć, a następnie robiono wszystko, by o jego postaci i dokonaniach zapomniano. W ostatnich latach dzięki staraniom rodziny i historyków rotmistrz (w 2013 roku awansowany na pułkownika) Pilecki wraca do świadomości narodowej. Książka skupia się przede wszystkim na działalności Witolda Pileckiego w organizowaniu konspiracji wojskowej w Auschwitz, zawiera również słynny raport z 1945 roku napisany po ucieczce z obozu.

Opinie o ebooku Rotmistrz Pilecki. Ochotnik do Auschwitz - Adam Cyra

Cytaty z ebooka Rotmistrz Pilecki. Ochotnik do Auschwitz - Adam Cyra

Ppor. Zygmunt Mączyński, aplikant WSR w Warszawie, tak zapamiętał atmosferę, która panowała w tym sądzie w pierwszych latach po wojnie: „W lecie 1947 r. kierownictwo sądu uległo kolejnej rotacji. […] Wkrótce prezesem sądu został – przeniesiony z Wrocławia – płk Aleksander Warecki, prawnik. I teraz znów rozpoczęły się terror i bezprawie. Płk Warecki i szef departamentu śledczego MBP, Różański, szybko znaleźli wspólny język, rozpoczynając «uzdrawianie» wymiaru sprawiedliwości PRL. […] Płk Aleksander Warecki wprowadził «zwyczaj» meldowania się sędziów z aktami sprawy przed rozpoczęciem sesji, w godzinach 8–9 rano. Każdy z nich informował, jakiej przewodniczy rozprawie; pułkownik wyciągał wówczas wokandę i mówił: «W tej sprawie wolna ręka». Albo: «Tu musi być kara śmierci». Albo – w najważniejszych – «Musi być kara śmierci, bo tak sobie życzy sam płk Różański». Sędziowie, którzy nie zdołali się wyzbyć resztek sumienia i poczucia przyzwoitości bardzo przeżywali takie «rozkazy». Ale znaczna część pozbawiona była jakichkolwiek uczuć oprócz żądzy awansu i tych owo postępowanie zupełnie nie raziło” [56]