Parszywa dwunastka - Janet Evanovich - ebook
Wydawca: Fabryka Słów Kategoria: Kryminał Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 310 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 8 godz. 52 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Parszywa dwunastka - Janet Evanovich

Janet Evanovich jest jedną z najlepiej zarabiających pisarek Ameryki. Jej kryminały przetłumaczono na 27 języków, a każdy kolejny trafia w USA na listy bestsellerów.

Zuzanna O’Brien – Twój Styl

Książki o Stephanie Plum są śmieszne i wciągające jak kolejne odcinki serialu. Każda kolejna to inna historia oraz nowe przygody trzydziestolatki z Jersey, która pracuje jako łowczyni nagród.

W trakcie kolejnego śledztwa Stephanie Plum odkrywa, że jest prześladowana przez uzbrojoną i niezrównoważoną psychicznie kobietę. W dodatku w jakiś tajemniczy sposób powiązaną z Komandosem: obrońcą, mistrzem i przyjacielem, który ukrywa co nieco przed Stephanie.  Robi się niewesoło, trzeba ścigać mordercę i powstrzymać narastającą falę zbrodni. Czy Stephanie Plum zdąży tego dokonać nim zegar wybije parszywe dwanaście razy?

Opinie o ebooku Parszywa dwunastka - Janet Evanovich

Cytaty z ebooka Parszywa dwunastka - Janet Evanovich

Obudziłam się całkowicie wtulona w Komandosa. – Ups – stwierdziłam. – Przepraszam! Faktycznie się na ciebie pakuję. Komandos pocałował mnie w szyję i zsunął ramiączko mojej koszulki. I nagle jego dłoń znalazła się pod koszulką i palce musnęły moją pierś. Pocałował mnie, nasze języki się dotknęły, a jego usta przesunęły się niżej i niżej... i niżej! Tego właśnie dowiedziałam się o Komandosie tej nocy, którą spędziliśmy kiedyś razem. Komandos uprawiał miłość, nie seks. I lubił całować. Całował wszędzie. Dużo.
Otworzył butelkę, nalał mi na dłoń kropelkę olejku i roztarł ją palcem. – I co? – To jest ciepłe! – Na butelce jest napisane, że ma wiśniowy smak. Dotknął końcem języka wnętrza mojej dłoni i poczułam, że jestem wilgotna, a moje kolana zaczęły żyć własnym życiem.