Ocean na końcu drogi - Neil Gaiman - ebook
Wydawca: MAG Kategoria: Fantastyka i sci-fi Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 219 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 6 godz. 19 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Ocean na końcu drogi - Neil Gaiman

"Ocean na końcu drogi" to książka o pamięci, magii i przetrwaniu, o potędze opowieści i mroku skrytym w każdym z nas, dzieło niezrównanej wyobraźni Neila Gaimana. "Ocean na końcu drogi" to baśń, nadająca nowe ramy współczesnej fantasy: poruszająca, przerażająca i poetycka - czysta jak sen, delikatna jak skrzydełko motyla, niebezpieczna jak klinga w ciemności - owoc geniuszu narracyjnego Gaimana.

Dla naszego narratora wszystko zaczęło się czterdzieści lat temu, kiedy lokator, wynajmujący pokój u jego rodziców, ukradł im samochód i popełnił w nim samobójstwo, budząc tym czynem pradawne moce, które lepiej byłoby zostawić w spokoju. Pojawiają się mroczne stwory spoza naszego świata i nasz narrator potrzebuje wszystkich sił i sprytu, by nie stracić życia w obliczu pierwotnej grozy, zarówno tej przyczajonej w rodzinnym domu, jak i sił, które gromadzą się, by ją zniszczyć.

Pomocy może szukać wyłącznie u trzech kobiet z farmy na końcu drogi. Najmłodsza z nich twierdzi, że jej staw to ocean. Najstarsza pamięta Wielki Wybuch.

Opinie o ebooku Ocean na końcu drogi - Neil Gaiman

Cytaty z ebooka Ocean na końcu drogi - Neil Gaiman

Zastanawiałem się, jak często w tym wieku, kim właściwie jestem i co dokładnie patrzy na moją twarz w lustrze. Jeśli ta twarz to nie ja, a wiedziałem, że mną nie jest, bo wciąż byłem sobą niezależnie od twarzy, to czym dokładnie jestem? I co na mnie patrzy?
Był z ciebie mały potworek – powtarzało kilka ciotek przy różnych okazjach, gdy osiągnąłem bezpieczny wiek męski i mogły już wspominać moje straszne dziecięce lata z cierpkim rozbawieniem. Ale ja sam nie pamiętam, żebym był potworem. Pamiętam tylko, że zawsze chciałem postawić na swoim. Małe dzieci uważają się za bogów, przynajmniej niektóre. Zadowala je dopiero to, że reszta świata poddaje się ich kaprysom.
Historie dla dorosłych nigdy nie miały sensu i zaczynały się strasznie powoli. Odnosiłem wrażenie, że kryją się w nich tajemnice, masońskie, mityczne tajemnice dorosłości. Dlaczego dorośli nie chcieli czytać o Narnii, o tajemniczych wyspach, przemytnikach i niebezpiecznych wróżkach?
Nigdy o nich nie zapomnisz, w głębi serca nigdy nie przestaniesz szukać czegoś, czego mieć nie możesz, czegoś, czego nie potrafisz nawet sobie wyobrazić, a czego brak będzie ci mącił sen, psuł jawę i życie,
Śpiewałem pod nosem, raz po raz powtarzając słowa: ...boś zdrowotny dziś wrak, kiedy leżysz na wznak, chrapiesz, to żaden cud, głowa leci ci w przód, mrówek w łydce masz rój, czy to leż, czy to stój, lewa noga ni rusz, ścierpła cała i cóż, kurcze masz w palcach stóp, nosa swędzi cię czub, w płucach piecze cię coś, język pali na złość, bardzo pić ci się chce i pojmujesz już, że nocy tej nie przespałeś wśród róż.
są jak kurczaki, które uciekły z kurnika, takie dumne z siebie, nadęte i ważne, zachwycone, że mogą jeść wszystkie dżdżownice, żuki i gąsienice, jakie tylko zechcą, że nawet przez moment nie pomyślą o lisach.
Byłem normalnym dzieckiem – co oznacza: samolubnym i nie do końca przekonanym o istnieniu rzeczy niebędących mną, i pewnym, absolutnie, niewzruszenie pewnym, że jestem najważniejszą istotą w całym wszechświecie. Nie istniało nic ważniejszego dla mnie ode mnie samego.
Och, potwory się boją – nie zgodziła się Lettie. – Dlatego właśnie są potworami. A co do dorosłych... – Umilkła i potarła palcem piegowaty nos. – Powiem ci coś ważnego. Wewnątrz dorośli też nie wyglądają jak dorośli. Na zewnątrz są wielcy, bezmyślni i zawsze wiedzą, co robią. W środku wyglądają tak jak zawsze. Jak wtedy, gdy byli w twoim wieku. Tak po prawdzie dorośli nie istnieją. Nie ma żadnego na całym wielkim świecie. – Zastanawiała się chwilę, po czym dodała z uśmiechem: – Oczywiście, oprócz babci.