Obnażeni - Nikki Gemmell - ebook
Wydawca: WAB Kategoria: Obyczajowe i romanse Język: polski Rok wydania: 2013

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 292 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Obnażeni - Nikki Gemmell

 

Książka, która obnażyła całą prawdę o kobietach, zanim ukazało się Pięćdziesiąt twarzy Greya.

Mężatka, znudzona swoim życiem i monotonnym małżeństwem, pewnego dnia odkrywa, że mąż zdradza ją z jej najlepszą przyjaciółką. To dla niej impuls, żeby zacząć żyć bardziej samolubnie i realizować własne marzenia i pragnienia. W jej życiu pojawia się Gabriel – nieco staroświecki i wrażliwy młody artysta, jak się okazuje… prawiczek. Kobieta krok po kroku wprowadza go w świat seksu, uczy go kochać się tak, jak pragną tego kobiety. Kreuje mężczyznę, o którym marzą wszystkie kobiety.

Spotkanie z Gabrielem otwiera drzwi do świata seksu, pełnego ekscytującej namiętności, ale też i pełnego niebezpieczeństw.

Ta książka to ucieczka od codzienności w świat namiętności i ekscytującej gry. To opowieść o kobiecie, która odnajduje swoje prawdziwe ja. To kronika seksualnego przebudzenia.

Stworzyłaś kochanka marzeń każdej kobiety, który wie wszystko o tym, czego one pragną, a czego nie.

Ale czego tak naprawdę pragną kobiety?

Opinie o ebooku Obnażeni - Nikki Gemmell

Cytaty z ebooka Obnażeni - Nikki Gemmell

Obudziło cię nawoływanie do modlitwy i nie możesz ponownie zasnąć. Masz ochotę szeroko otworzyć drzwi wiodące na balkon – tak szeroko, jak tylko się da – i upajać się dziwnym pustynnym świtem. Ale twój mąż, Cole, obudzi się i zacznie narzekać, jeśli to zrobisz. Więc… kładziesz dłoń na jego biodrze, wdychasz słodko-kwaśny zapach jego snu i uśmiechasz się delikatnie w ciemnościach. Trącasz czubkiem nosa jego kark. Nigdy w życiu nikogo tak nie kochałaś. Wymykasz się na balkon. Jest gorąco. Co najmniej dwadzieścia
ostrożnie się w nią zagłębiasz. Pamiętasz zimno wolno pełznące po twoim ciele, ucisk w żołądku i twoją matkę, zawsze krok przed tobą, uśmiechającą się, namawiającą cię, wyciągającą do ciebie ręce i cofającą się powoli. Potem nagle zaczynasz się unosić. Woda, niczym zwoje liny, podtrzymuje twój brzuch i twoje nogi. Jest silna, balsamiczna i taka jedwabista.