Niebezpieczeństwa onanizmu - Jacques Louis Doussin-Dubreuil - ebook
Wydawca: Słowo/obraz terytoria Kategoria: Literatura faktu, reportaże, biografie Język: polski Rok wydania: 2014

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 98 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Niebezpieczeństwa onanizmu - Jacques Louis Doussin-Dubreuil

Niebezpieczeństwa onanizmu Jacques’a Louisa Doussina-Dubreuila to – jak sam tytuł wskazuje – zatrważająca opowieść o zgubnych skutkach nałogu, który od niepamiętnych czasów wyniszcza nasze społeczeństwa. Praca wydana po raz pierwszy w 1825 roku przytacza liczne świadectwa spisane przez nadobnych młodzieńców, którzy powierzają uczonemu doktorowi sekretne szczegóły swoich niecnych praktyk oraz przerażające spustoszenia, jakie zwyczaj ten poczynił w ich życiu psychicznym i fizycznym. Powołując się na najuczeńszych mężów, od starożytnych po współczesnych, autor wyjaśnia, jak wykrywać onanistów, jak czuwać nad ich cnotą i jakie kuracje im aplikować. Opowiada też, jak wielką pomocą służy w tych zabiegach religia. Nade wszystko zaś przytacza niezliczone przykłady straszliwych dolegliwości, jakie wynikają z nałogu masturbacji – nałogu wiodącego wprost ku śmierci.

Opinie o ebooku Niebezpieczeństwa onanizmu - Jacques Louis Doussin-Dubreuil

Cytaty z ebooka Niebezpieczeństwa onanizmu - Jacques Louis Doussin-Dubreuil

Ten nieszczęsny młodzieniec, który umarł czternaście lat temu po czterdziestoośmiogodzinnej agonii, w  ostatnim roku żywota zdobył się na odwagę, by noce przepędzać w  krześle na siedząco, z  obrożą na szyi i  rękoma przywiązanymi osobno do dwóch poręczy krzesła. Powtarzał, że tylko tym sposobem zapanował w  końcu całkowicie nad nawykiem samobójczym, który do tego stopnia go zniewalał, że jego brat, który niniejsze szczegóły mi opowiedział, proszony o  pilnowanie chorego, często musiał własny, jakże czujny sen przerywać, by powstrzymywać brata wszelkimi sposobami dążącego do uwolnienia się z  więzów, by pochwycić dłońmi genitalia. Brat denata zapewnił mnie ponadto, że często choremu udawało się je zerwać.