Morderstwo pod cenzurą - Marcin Wroński - ebook
Wydawca: WAB Kategoria: Kryminał Język: polski Rok wydania: 2010

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 324 Przeczytaj fragment ebooka

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi na:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Posłuchaj fragmentu audiobooka Czas: 5 godz. 17 min Lektor: Tomasz Sobczak

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Morderstwo pod cenzurą - Marcin Wroński

Komisarz Maciejewski wraca! W związku z przyszłoroczną premierą trzeciej części cyklu kryminałów retro Marcina Wrońskiego, "A na imię jej będzie Aniela", wydawnictwo W.A.B. wznawia pierwszy i drugi kryminał z komisarzem Maciejewskim. W listopadzie 2010 roku ukaże się "Morderstwo pod cenzurą", a w styczniu 2011 - "Kino Venus". Lublin na kilka dni przed 11 listopada 1930 roku jest ogarnięty przygotowaniami do patriotycznego święta. Tymczasem redaktor naczelny lokalnej prawicowej gazety zostaje brutalnie zamordowany we własnym mieszkaniu. Śledztwo prowadzi Zygmunt „Zyga" Maciejewski, 30-letni policjant, od którego odeszła żona, za to nie opuściły go skłonności do abnegacji i pociąg do alkoholu oraz słabość do boksu. Pierwsze podejrzenia padają na redaktorów naczelnych dwóch innych lubelskich gazet. Tym bardziej, że jeden z nich to komunistyczny agitator, a o drugim krążą pogłoski, jakoby deprawował młodych chłopców. Maciejewskiemu nie ułatwia pracy ani nowy współpracownik, przydzielony mu z komendy wojewódzkiej, ani dość niesubordynowani podwładni. Kiedy rankiem w samo święto zostaje odnalezione ciało cenzora prasowego, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Międzywojenny Lublin ożywa pod piórem Marcina Wrońskiego jako wielokulturowe miasto, pełne kontrastów i tajemnic. Pisarz pieczołowicie odtwarza realia historyczne, świetnie prowadzi intrygę, nie skąpi humoru. Zagadka "Morderstwa pod cenzurą" trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

Opinie o ebooku Morderstwo pod cenzurą - Marcin Wroński

Cytaty z ebooka Morderstwo pod cenzurą - Marcin Wroński

Wywiadowca spojrzał po sobie. Wyglądał najzupełniej tak, jak należało. Biało-czarne trzewiki, ciemnoszare spodnie w  delikatne prążki, z  mankietami i  równym kantem, dwurzędowa marynarka, bordowy krawat ze sztucznego jedwabiu i  wpiętą szpilą z  czymś, co bardzo przypominało perłę. Do tego szary filcowy kapelusz Fedora, co prawda z  Ząbkowic, nie z  firmy Borsalino, choć może i  lepiej, skoro rząd nakłania, by wspierać rodzimy przemysł. Koszula nie była co prawda całkiem odprasowana, ale podkomisarz nie mógł tego widzieć; dość, że kołnierzyk czysty.
Skręcił za róg i  schodził opadającą stromo ulicą ku skrzyżowaniu ze Świętoduską. Tu bruk był prawie suchy, woda zdążyła dawno spłynąć. Naprzeciw jakiś staruszek z  medalami pobrzękującymi na starej jesionce wspinał się powoli chodnikiem, przystając co parę kroków i  opierając się o  ścianę kamienicy. Zimą ta pochyła część ulicy Staszica zmieniała się w  wielką ślizgawkę i  wielu ludzi, nie tylko takie dziadki weterani, łamało tu sobie ręce, nogi i  karki. Nawet karetki pogotowia wybierały wtedy dłuższą drogę przez zatłoczone Krakowskie Przedmieście albo wąską Zieloną. Minął dworzec autobusowy i  ruszył Kowalską. Zapachniało pieczywem z  pobliskiej żydowskiej piekarni, mimo święta przez uchylony lufcik doleciało go chóralne sylabizowanie z  któregoś chederu przy Nadstawnej, flagi w  oknach też zniknęły. Większość sklepów i  warsztatów była jednak zamknięta, a  po ulicy kręciło się niewielu przechodniów. Zyga spojrzał na zegarek: