Moja wielka miłość - Izabella Czajka-Stachowicz - ebook
Wydawca: WAB Kategoria: Obyczajowe i romanse Język: polski Rok wydania: 2013

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 120 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Moja wielka miłość - Izabella Czajka-Stachowicz

Izabela Czajka-Stachowicz po raz kolejny sięga pamięcią do lat międzywojennych, tym razem by opisać swój najtrwalszy związek z mężczyzną – filozofem i lekkoduchem Franciszkiem „Franzem” Fiszerem.

Jest rok 1930. Młodziutka Bella wraz z mężem, architektem Jerzym Gelbardem, wraca do Warszawy po kilkuletnim pobycie w Paryżu. Częsta nieobecność Jerzyka sprawia, że dziewczyna spędza czas w towarzystwie bywalców kultowej kawiarni Ziemiańska. Kiedy spotyka tam Fiszera, myśliciel ma już siedemdziesiąt lat. Szybko nawiązuje się między nimi nić sympatii i „Franuś” zaczyna regularnie bywać w domu Gelbardów.

W czułych i barwnych anegdotach Czajki Fiszer daje się poznać jako wielki oryginał: dziedzic fortuny, który przejadł cały majątek, filozof, który nie napisał ani jednej książki, wierny przyjaciel poetów, który Lesmana uczynił Leśmianem. Pamięć o Fiszerze, lwie salonowym, przetrwała we wspomnieniach niemal wszystkich ważnych przedstawicieli bohemy artystycznej dwudziestolecia międzywojennego, ale to z opowieści Czajki wyłania się najpełniejszy i najbardziej fascynujący obraz genialnego Franza.

 

Weronka wniosła na półmisku pieczoną kaczkę. Kaczka, wiadomo, ptak nieduży – dla Jerzyka i mnie starczyłoby, ale…

– Co za wspaniale pachnąca kaczuszka! – Twarz Franciszka poczerwieniała. Trzymając duży widelec do nakładania drobiu, Franciszek utkwił oczy w półmisku. – Hm, nieporęcznie poćwiartowane – mruknął, odebrał z rąk Weronki półmisek i postawił przed sobą.

– Ależ prosimy, prosimy, niech się pan nie krępuje, ja, ja jestem niedysponowany, a Belusia, zdaje się, w ogóle nie lubi kaczki…– ratował sytuację Jerzy.

– Cóż za naiwne i niemądre stworzenie! Nie lubić kaczki? Można nie lubić pewnych teorii, można nie lubić pewnych znajomych, można, cholera, nie lubić kobiet! Ale kaczki!? Od początku zaobserwowałem u niej niedorozwój umysłowy.

fragment

 

z recenzji wcześniejszych książek:

 

Pal sześć dokładność historyczną, nie martwię się tym, że Czajka zamiast Schwitters pisze Stiffers i ma ironiczny stosunek do sztuki abstrakcyjnej. Ważne, że obraz tego świata jest przekonujący, że nigdzie indziej nie zobaczę Hansa Richtera całego w pierzu po groteskowym erotycznym epizodzie z Czajką.

Dorota Jarecka, „Gazeta Wyborcza”

 

Czajka życiorysem mogłaby obdzielić ze cztery stateczne kobiety, a i dla piątej zostałoby trochę ekscesów.

Agnieszka Skórska-Jarmusz, „Kurier Warszawski”

Opinie o ebooku Moja wielka miłość - Izabella Czajka-Stachowicz