Magiczne praktyki i rytuały dla początkujących - Brandy Williams - ebook
Wydawca: ILLUMINATIO Łukasz Kierus Kategoria: Poradniki Język: polski Rok wydania: 2013

Magiczne praktyki i rytuały dla początkujących ebook

Brandy Williams

(0)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 242 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Magiczne praktyki i rytuały dla początkujących - Brandy Williams

To przystępny podręcznik, który wprowadza w zagadnienia magii praktycznej.

Część teoretyczna w prosty sposób omawia liczne kwestie związane z przygotowaniem zarówno siebie, jak i otoczenia do magicznych obrzędów, a także wyjaśnia magiczne pojęcia i procesy. Przedstawia także zagadnienia dotyczące pracy z energią i snami, postrzegania aury, wróżenia, czakr i magii ochronnej.

Część praktyczna już od pierwszych rozdziałów wdraża mnóstwo ćwiczeń, a przede wszystkim prezentuje 20 prostych rytuałów magicznych do stosowania w codziennym życiu. Proste techniki, takie jak: uziemianie, centrowanie, tworzenie tarcz czy wznoszenie osłon chroniących dom, a także krótkie rytuały dotyczące życia uczuciowego, dostatku i finansów, marzeń, a nawet zarządzania czasem, to podstawowe umiejętności codziennej magii praktycznej.

Aby nauczyć się tych prostych rytuałów, nie trzeba mieć żadnego doświadczenia z magicznymi praktykami, a proponowane metody można stosować w ramach dowolnie wybranej tradycji czy ścieżce duchowej.

Oto proste, praktyczne czynności, które pomogą w rozwinięciu silnych umiejętności magicznych.

Opinie o ebooku Magiczne praktyki i rytuały dla początkujących - Brandy Williams

Fragment ebooka Magiczne praktyki i rytuały dla początkujących - Brandy Williams






WPROWADZENIE DO MAGII PRAKTYCZNEJ

Magia jest sztuką możliwego. Kiedy zrozumiemy, czym jest magia i w jaki sposób możemy jej używać, zostaniemy obdarzeni bezcenną potęgą wyboru. Będziemy wtedy mogli samodzielnie decydować o tym, gdzie chcemy mieszkać, jaką pracę chcemy wykonywać, jakiego rodzaju miłości poszukujemy w swoim życiu. Magia może nam dać wolność i wiedzę, dzięki którym będziemy mogli podążać ścieżką duchową.

Potęga wyboru nie bierze się jednak wyłącznie z tego, że znamy odpowiednie zaklęcie. Chociaż magia zaklęć jest szanowaną gałęzią magii i możemy się dzięki niej dużo nauczyć, nie wystarczy jedynie połączyć ze sobą odpowiednie składniki i wypowiedzieć rymujący się dwuwiersz, aby osiągnąć upragnione rezultaty. Jeżeli chcemy mieć pewność, że wywołamy interesujące nas efekty, musimy posiadać potencjał niezbędny do tego, aby zaklęcie mogło zadziałać. Aby rozwinąć w sobie ów potencjał, musimy wykonywać odpowiednie ćwiczenia i prężyć magiczne muskuły. Musimy także zrozumieć, dlaczego magia działa i jakie procesy leżą u podstaw czynności, które wykonujemy, aby wpływać na otaczający nas świat.

Kiedy zaczynamy rozwijać swój potencjał magiczny, bardzo szybko zachodzi w nas zmiana. Najdrobniejsze nawet działanie natychmiast przynosi pozytywne rezultaty. Jest to spowodowane tym, że nasza kultura przez wiele stuleci odrzucała magię. Utraciliśmy codzienny kontakt z energiami ziemi, planet i naszych własnych umysłów, dzięki któremu byliśmy świadomi procesów kształtujących otaczający nas świat. Magia sprawia, że mamy możliwość ponownego doświadczenia tych energii. Wraz z tym, jak rozwijamy swój potencjał magiczny, kładziemy podwaliny pod bardziej złożone działania rytualne. Odkrywamy, że kiedy praktykujemy magię, aby ulepszać swoje życie, staje się ono bardziej magiczne. Kształtujemy samych siebie, aby móc kształtować otaczający nas świat.

Wiele religii i systemów filozoficznych wykorzystuje jakiś rodzaj magii w swojej praktyce duchowej. W dzisiejszych czasach magia jest odrzucana przez większość chrześcijan, chociaż w czasach hellenistycznych chrześcijanie rzucali zaklęcia tak samo jak żydzi i poganie. Kiedy patrzy się z perspektywy zaprezentowanej w niniejszej książce, nie ma znaczenia, czy jesteś chrześcijaninem, wiccaninem, poganinem, buddystą, hindusem, muzułmaninem, czy ateistą; czy jesteś masonem, różokrzyżowcem czy teozofem; czy twoja skóra jest biała, czarna, czy jakiegokolwiek innego koloru; czy jesteś mężczyzną, kobietą, czy czymś pomiędzy; czy jesteś stary, czy młody. Magia jest dla każdego. Możesz łączyć techniki, których nauczysz się w tej książce, z dowolnym systemem religijnym lub filozoficznym albo korzystać z nich w oderwaniu od jakiegokolwiek systemu.

Dzięki lekturze tej książki dowiesz się, czym jest energia, czym dokładnie jest uziemianie oraz czym są osłony. Poznasz podstawowe techniki, dzięki którym będziesz mógł chronić zarówno siebie samego, jak i swoje mienie. Nauczysz się, w jaki sposób oczyszczać siebie i swój dom z oddziaływań, których nie chcesz mieć w pobliżu, a także w jaki sposób przyciągać do siebie energie, których pragniesz. Dowiesz się, jaki wpływ na rytuały ma czas. Poznasz także procesy magiczne, które leżą u podstaw zaklęć, i dowiesz się, co tak naprawdę sprawia, że owe zaklęcia działają. Zaprezentuję metodologię rytuału, dzięki czemu będziesz mógł tworzyć swoje własne rytuały. Porozmawiamy także o tym, jakich efektów oczekujemy od naszych rytuałów i przyjrzymy się kilku przykładowym rytuałom, które mają nam pomagać w osiąganiu konkretnych, rzeczywistych rezultatów.

W tej książce znajduje się mało teorii, a dużo praktyki. Zaczynając już od pierwszego rozdziału będę prezentować ćwiczenia, dzięki którym będziesz mógł stosować przekazywaną przeze mnie wiedzę w praktyce, a następnie dopasować ją do dowolnie wybranego systemu religijnego, filozoficznego lub magicznego. System ten dostarczy nam natomiast podstaw teoretycznych dotyczących tego, dlaczego dany rytuał działa w taki a nie inny sposób. W niniejszej książce koncentruję się na najbardziej praktycznych technikach.

Bez względu na to, jaką ścieżką kroczysz, ta książka da ci narzędzia, dzięki którym uporządkujesz swoje życie fizyczne, i zapewni ci solidny fundament pod twoje duchowe poszukiwania. Kiedy już poznasz techniki magii rytualnej, będziesz się mógł zająć zgłębianiem tajemnic jednej z gałęzi czarownictwa; magii ceremonialnej, między innymi magii Złotego Brzasku, Aurum Solis i thelemy; dowolnych neopogańskich religijnych reliktów i rekonstrukcji; gnostyckiego chrześcijaństwa; mistycznego judaizmu; sufizmu albo jakiejkolwiek innej religii lub filozofii, która ci odpowiada. Możesz też po prostu używać magii rytualnej wyłącznie do tego, aby uporządkować swoją pracę z zaklęciami i wieść szczęśliwsze życie. To, w jaki sposób wykorzystasz tę moc, zależy tylko i wyłącznie od ciebie!

Magia praktyczna to nowa gałąź magii, która pomoże ci żyć tak, jak zawsze chciałeś. Wraz z tym, jak będziesz rozwijać swoje umiejętności, w coraz większym stopniu będziesz uważać świat za miejsce magiczne. Coraz łatwiej będzie ci wtedy dostrzegać i wykorzystywać procesy, które wywierają wpływ na świat oraz na sposób, w jaki owego świata doświadczasz. Magia stanie się twoim sposobem na życie.


KILKA SŁÓW O AUTORCE

Za każdym razem, kiedy czytam książkę poświęconą magii, chciałabym jak najwięcej wiedzieć o jej autorze. Jaką jest osobą? Jakiego rodzaju doświadczenia udało mu się zgromadzić? Czy naprawdę wykonał ćwiczenia, o których pisze, czy też może przeprowadza na mnie coś w rodzaju eksperymentu? Najbardziej lubię, kiedy w książce znajduje się opis doświadczeń autora oraz informacje dotyczące tego, w jaki sposób wpłynęły na niego omawiane przez niego techniki.

Zamierzam więc teraz napisać kilka słów o tym, kim w ogóle jestem. W swojej karierze magicznej bardzo interesowałam się różnymi tradycjami. Jako nastolatka i dwudziestokilkulatka trenowałam głównie sztuki walki. Nauczyłam się całej formy 108 ruchów tai chi. Uczęszczałam na zajęcia aikido dla początkujących, na których nauczyłam się poprawnie oddychać i poruszać energią w swoim ciele. Trenowałam także taekwondo, dzięki któremu nauczyłam się tańczyć z przeciwnikiem. Chodziłam też trochę na zajęcia z jogi, które także koncentrowały się na oddychaniu i wyczuwaniu energii. Cały ten trening wpłynął na moje postrzeganie energii w równie głęboki sposób, jak sformalizowane dyscypliny magiczne.

Zgłębiałam także świat technik psychologicznych. Zaczytywałam się we Freudzie, Jungu i Adlerze. Interesowały mnie przeprowadzone przez Bandlera i Grindera badania dotyczące neurolingwistycznego programowania. Niezwykle głęboki wpływ wywarła na mnie perspektywa typowa dla NLP, ponieważ kładzie się w niej nacisk na stronę praktyczną. Koncentruje się ona na tym, co terapeuta może zobaczyć oraz na tym, w jaki sposób nasze zmysły przedstawiają otaczający nas świat. Postrzeganie przez jej pryzmat różnego rodzaju praktyk magicznych sprawia, że stają się one dla mnie bardziej zrozumiałe.

Przez cały okres nastoletni próbowałam ustalić, w co dokładnie wierzę. Kiedy odkryłam czarownictwo, od razu poczułam się tak, jakbym wróciła do domu. „Kiedy zostaniesz wiedźmą, już zawsze będziesz wiedźmą” przeczytałam w jednej z książek, na które trafiłam w młodości. Poczułam wtedy, że jestem wiedźmą już od dawna. Jakiś czas później nawiązałam kontakt z tradycyjną wiccańską linią przekazu, w ramach której zostałam inicjowana. Wicca w dalszym ciągu jest religią, którą kocham najbardziej.

Krótko po ukończeniu dwudziestego roku życia udałam się na odosobnienie. Przez trzy lata mieszkałam i pracowałam w sadzie jabłoniowym, zgłębiając tajniki magii ceremonialnej. Przerobiłam złotobrzaskowe wykłady wiedzy i wszystkie ćwiczenia opisane w książkach powiązanych z zakonem Aurum Solis. Następnie zaczęłam studiować filozofię i religię thelemy. Po moim kabalistycznym odosobnieniu przeprowadziłam się z powrotem do dużego miasta i szybko zaczęłam aktywnie działać w środowisku neopogańskim, organizując rytuały i spotkania.

Moja fascynacja pogaństwem i magią ceremonialną sprawiła, że zaczęłam interesować się historią – dziedziną, która pasjonuje mnie nieprzerwanie aż do dziś. Odkryłam, że podstawy dzisiejszych nauk okultystycznych opierają się na zbiorze idei i rytuałów zebranych w pismach hermetycznych i greckich papirusach magicznych. Dla przykładu, w tych liczących sobie dwa milenia dokumentach można znaleźć ideę czterech stron świata, czterech wiatrów i czterech archaniołów. Kultura hellenistyczna, w której ramach powstały te teksty, łączyła w sobie źródła chrześcijańskie, żydowskie, greckie, babilońskie i egipskie. Te idee i techniki magiczne rozprzestrzeniły się po całym świecie. W tekstach hinduskich także jest mowa o czterech stronach świata, a świat islamski wchłonął wiele doktryn hermetycznych.

Wraz z grupką innych nauczycieli, której skład ulegał ciągłym zmianom, poprowadziłam serię zajęć, które nazwaliśmy „Szkołą Nocy”. Naszymi najpopularniejszymi zajęciami był ośmiotygodniowy kurs poświęcony podstawom magii. W oparciu o wszystkie doświadczenia, jakie zgromadziłam za sprawą fascynacji sztukami walki, psychologią, czarownictwem, magią ceremonialną, thelemą, konstruowaniem rytuałów grupowych i historią, opracowałam skrócony zestaw technik, których może się nauczyć każdy, kto zapragnie zgłębiać tajniki magii. W chwili obecnej wciąż prowadzę zajęcia z magii. Są one przeznaczone zarówno dla osób początkujących, jak i tych, które mają już pewne doświadczenie. Pojawiają się na nich przede wszystkim wiccanie, poganie, magowie ceremonialni, ale także ludzie, którzy chcą się po prostu czegoś dowiedzieć o sztukach okultystycznych.

Owocem tych zajęć jest także niniejsza książka. Spieszę dodać, że chociaż zdarza mi się czasami prowadzić lekcje z innymi ludźmi, jestem w pełni odpowiedzialna za wszystkie zamieszczone tu treści – za wszystkie zalety i wady tej książki. Wielokrotnie byłam proszona o to, żeby opublikować materiały, które stanowiłyby uzupełnienie prowadzonych przeze mnie zajęć. Potrzebowałam tekstu, który mogłabym wręczyć ludziom i powiedzieć: „Proszę – od tego powinieneś zacząć!”.

Im więcej się jednak uczę, w tym większym stopniu zdaję sobie sprawę z tego, że jeśli chodzi o nauki magiczne wciąż jestem osobą początkującą. Jest tak dużo wiedzy do zgromadzenia i tak wiele ścieżek do zbadania, że bez problemów można przez całe życie odkrywać nowe rzeczy. Mam nadzieję, że będę się uczyć i rozwijać jeszcze przez wiele lat.

Ćwiczenia i rytuały zaprezentowane w tej książce nie są przeznaczone wyłącznie dla osób początkujących. Ja sama powracam do nich regularnie. Są to techniki, z których korzystam codziennie: uziemianie, centrowanie, tworzenie tarcz, wznoszenie osłon chroniących mój dom lub samochód, krótkie rytuały dotyczące przyjaźni, miłości i pomyślności. Są to podstawowe umiejętności – ale nie dlatego, że uczysz się ich i od razu zapominasz albo że uczysz się ich, aby móc przejść do większych i lepszych rzeczy, ale dlatego, że z zaprezentowanych tu technik będziesz korzystać codziennie w swojej praktyce magicznej.


ROZDZIAŁ 1 PORUSZANIE ENERGIĄ

Skuteczność każdego wykonywanego przez nas rytuału – a wręcz każdego aktu magicznego – jest uzależniona od tego, w jakim stopniu opanowaliśmy sztukę przepuszczania energii przez swoje ciało. Zrozumienie tego, w jaki sposób zachowuje się energia, jest kluczem do uprawiania magii. „Energia” to słowo, które można usłyszeć najczęściej, kiedy ktoś rozmawia o magii, choć nie zostało ono przez nikogo precyzyjnie zdefiniowane. Zazwyczaj jego znaczenie uzależniamy od kontekstu, w jakim się pojawia – od tego, w jaki sposób ludzie rozmawiają o energii.

Słowo energia oznacza co innego dla maga, a co innego dla naukowca. Jeżeli zna się naukową definicję tego słowa, niezwykle kuszące jest jej stosowanie także wobec energii magicznej. Należy jednak pamiętać, że te dwa sposoby myślenia o energii różnią się od siebie. Naukowy sposób postrzegania energii może być w najlepszym razie traktowany jako metaforyczne ujęcie tego, jak zachowuje się energia magiczna – jeżeli w zbyt dużym stopniu skłaniasz się ku twardym definicjom naukowym, istnieje ryzyko, że twój sposób rozumienia tego, jak działa energia w naukach okultystycznych, będzie bardzo ograniczony.

W życiu codziennym mówimy na przykład o energii elektrycznej, która jest w stanie obiec cały dom za jednym pstryknięciem włącznika. Wiele firm sprzedaje i kupuje ten rodzaj energii, traktując go jako towar. Mówimy także o energii fizycznej (naszej zdolności do poruszania się – o tym, czy jesteśmy zmęczeni, czy wypoczęci i zrelaksowani) i o energii emocjonalnej (czy jesteśmy przygnębieni, czy podekscytowani i pełni zapału).

Z magicznego punktu widzenia magia jest rozumiana inaczej niż w tych wszystkich definicjach. Jest to moc, której nie da się zmierzyć za pomocą jakiegokolwiek przyrządu. Magowie mówią o ciele energetycznym, które może udostępniać i magazynować energię. Energię posiadają także otaczające nas siły: żywioły ognia, wiatru i wody, nasza planeta Ziemia i inne planety należące do naszego Układu Słonecznego. Rozumiemy energię owych sił, a także sposób, w jaki przeplatają się one z naszym światem.

Energia bezustannie porusza się w twoim ciele. Możesz ją pobierać z innych źródeł i sprawiać, że będzie krążyć w twoim wnętrzu. Możesz także używać swojego ciała, aby poruszać energią wokół swojej przestrzeni rytualnej. W tym rozdziale będziemy się koncentrować na tym, w jaki sposób twoja osobista energia wchodzi w interakcje z energią twojego otoczenia oraz jak można sprawować nad owymi interakcjami świadomą kontrolę.

Ciało jest wyposażone w swoją własną ludzką energię. Osoby praktykujące sztuki walki określają ją czasem mianem chi albo ki. Możesz ją bardzo łatwo poczuć – wystarczy, że podniesiesz ręce.

WYCZUWANIE ENERGII

Wyciągnij ręce przed siebie, tak żeby znajdowały się na poziomie klatki piersiowej. Twoje dłonie powinny być do siebie zwrócone wewnętrzną stroną. Wytrzymaj w tej pozycji przez kilka chwil. Wytworzyłeś właśnie pomiędzy swoimi dłońmi połączenie energetyczne. Czego doświadczasz? Czy widzisz energię? Czy ją wyczuwasz? Zanim zaczniesz czytać dalej, skup się przez chwilę na swoich reakcjach.

Nie przejmuj się, jeżeli niczego nie poczujesz. Rozbudzenie w sobie świadomości chi może zająć trochę czasu. Ludzie często relacjonują, że odczuwają energię, która przepływa pomiędzy ich dłońmi, jako mrowienie lub ciepło. Możesz nawet odkryć, że twoje dłonie zaczęły się rozgrzewać, i mieć poczucie, że coś napiera na ich wnętrze. Ludzie zazwyczaj posługują się analogiami ze świata fizycznego, aby opisać tę energię: kolorami lub jasnością (mówią na przykład, że jest czerwona lub żółta, mętna lub jasna), teksturą lub temperaturą (gładka lub szorstka, gorąca lub zimna) oraz wysokością i głośnością (wysoka lub niska, głośna lub cicha).

Tak samo jak fizyczne ciało posiada organy i naczynia krwionośne, ciało energetyczne posiada czakry (ośrodki energetyczne) i meridiany (kanały energii). Ciało energetyczne czy też subtelne, posiada także skórę: aurę. We wnętrzu owego ciała energetycznego bezustannie krąży energia. Pobieramy ją i pozbywamy się jej, zużywamy ją podczas podejmowanych przez nas aktywności i ponownie się w nią zaopatrujemy.

Jeśli chodzi o praktykowanie magii rytualnej, kluczowe znaczenie ma zdrowie. Jeżeli twoje ciało fizyczne jest w złym stanie, twoje ciało energetyczne także będzie w złym stanie. Nie oznacza to, że nie możesz wykonywać prezentowanych przeze mnie ćwiczeń – nic nie stoi na przeszkodzie. Pozwól energii krążyć po swoim ciele energetycznym choćby teraz, a oczyścisz w ten sposób także swoje ciało fizyczne. Powinieneś jednak wyrobić u siebie lepsze nawyki zdrowotne!

Równie ważne jest przykładanie wagi do stanu ciała energetycznego. Możesz uszkodzić swoje ciało energetyczne tak samo jak możesz uszkodzić swoje ciało fizyczne. Pozwalanie energii, by krążyła w naszym wnętrzu, pomaga utrzymać czystość i drożność kanałów. Chroni także czakry, ponieważ sprawia, że nie powstają w nich blokady ani nie ucieka przez nie energia.

Większa część pracy z energią jest powiązana z centralnym filarem. Jest to droga wiodąca przez środek ciała – od czubka głowy aż do stóp. Ośrodki energetyczne, czyli czakry, znajdują się wzdłuż owego centralnego filaru. Od filaru centralnego rozchodzą się natomiast meridiany ciała energetycznego, które przebiegają następnie przez ręce i nogi. We wnętrzach dłoni i podeszwach stóp także znajdują się ośrodki energetyczne, które emitują i pobierają energię (spójrz na rysunek 2 w rozdziale 7).

Zazwyczaj nie zwracamy uwagi na uderzenia naszego serca. Przez większość czasu nie zdajemy sobie także sprawy z procesu oddychania. Na podobnej zasadzie, krążenie energii w naszym ciele energetycznym zachodzi na poziomie, który znajduje się poniżej świadomego postrzegania. Możemy jednak stać się świadomi energii, tak samo jak możemy stać się świadomi bicia naszego serca. Tak naprawdę, zwracanie uwagi na bicie serca i oddech stanowi dobry punkt wyjścia, jeżeli chcemy się czegoś dowiedzieć na temat energii.

ŚWIADOME ODDYCHANIE

Usiądź na wygodnym krześle lub na podłodze ze skrzyżowanymi nogami. Skoncentruj się na swoim biciu serca, dotykając nadgarstka lub jakiegokolwiek innego miejsca, w którym można wyczuć tętno. Nabierz powietrza w płuca, odliczając przy tym cztery uderzenia serca. Następnie wstrzymaj oddech, odliczając dwa uderzenia serca, po czym zrób wydech, odliczając cztery uderzenia serca. Na koniec wstrzymaj oddech, odliczając dwa uderzenia serca. Powtórz całą procedurę cztery razy.

Kiedy będziesz wykonywać to ćwiczenie po raz pierwszy, możesz poczuć się trochę dziwnie. Możesz na przykład odnieść wrażenie, że twoje serce zaczyna bić wolniej. Nie ma w tym nic złego, po prostu licz dalej. Możesz się zorientować, że oddychasz bardzo szybko albo bardzo wolno, w zależności od tego, z jaką prędkością bije twoje serce. Jeżeli oddychasz powoli, pobierasz dużo tlenu, co może spowodować delikatne zawroty głowy. Tego rodzaju objawy przestaną się pojawiać wraz z praktyką.

Wiele technik rytualnych zakłada, że jesteśmy w stanie sprawować kontrolę nad swoim własnym oddechem. Możemy się nim bowiem posłużyć, aby przyciągnąć do swojego ciała konkretny rodzaj energii. Możemy także wykorzystać rytmiczne oddychanie, by odmierzać upływ czasu podczas przeprowadzanej przez siebie operacji magicznej. Jako że powietrze jest nam niezbędne do tego, abyśmy w dalszym ciągu mogli żyć na tej planecie, może się ono stać nośnikiem bardziej subtelnych energii, z którymi będziemy pracować.

Nasza osobista energia istnieje we wnętrzu pola energetycznego ziemi i wchodzi z nim w interakcje. Tak samo jak bezustannie pobieramy fizyczną energię z powietrza, którym oddychamy, z wody, którą pijemy, pokarmu, który spożywamy i promieni słonecznych, które padają na naszą skórę – nasze ciało energetyczne bezustannie pobiera energię z otaczających nas sił i ją im przekazuje.

Energia ciała jest połączona przede wszystkim z energią ziemi i słońca. Wszyscy znajdujemy się w polu energetycznym naszej planety. Czasami wydaje nam się, że poruszamy się po powierzchni ziemi, ale tak naprawdę poruszamy się wewnątrz ziemi, ponieważ żyjemy w atmosferze rozciągającej się do wysokości wielu mil nad nami. Energia naszej planety otacza nas– znajduje się pod nami, nad nami i wszędzie wokół nas – i dostarcza nam sił przez całe nasze życie.

Możemy się nauczyć, w jaki sposób świadomie kierować ziemską energią, aby napływała do wnętrza naszych ciał. Kiedy będziemy zmęczeni, dostarczymy sobie w ten sposób natychmiastowego zastrzyku mocy. Na podobnej zasadzie możemy także opanować sztukę pozbywania się nadmiaru energii z ciała. Niektórzy ludzie określają tę praktykę mianem uziemiania. Celem tego ćwiczenia jest zrównoważenie stanu twojego ciała energetycznego za sprawą wchłonięcia otaczającej cię energii ziemi. Jeżeli brakuje nam energii, możemy ją pobrać z ziemi. Możemy także uziemić nadmiar energii, jeżeli mamy jej w sobie tak dużo, że jesteśmy roztrzęsieni.

DOTYKANIE ZIEMI: GÓRA

Zdejmij buty i skarpetki, po czym stań na podłodze. Jeżeli możesz, wyjdź na świeże powietrze, gdyż najlepiej jest wykonywać to ćwiczenie stojąc na gołej ziemi. Poczuj i zobacz, jak energia napływa do twojego ciała przez podeszwy twoich stóp, a następnie przepływa przez nogi i centralny filar aż do czubka twojej głowy. Po chwili sprowadź energię z czubka głowy z powrotem przez filar centralny i przez swoje nogi, aby mogła spłynąć do podłoża.

Uziemianie stanowi połowę procesu uziemiania i centrowania. Centrowanie oznacza ustalanie, w której części ciała znajduje się energia oraz rozpoczynanie każdego ruchu ciała i energii od poczucia spokoju i mocy.

Najłatwiejszym sposobem, aby się wycentrować, jest skupienie się na miejscu w ciele, które w sztukach walki określa się mianem tan t’ien albo jednopunktu. Znajduje się ono na brzuchu, w odległości około szerokości dwóch palców poniżej pępka. Jest to środek ciężkości naszego ciała, ośrodek fizycznej równowagi. Jednopunkt jest idealnym miejscem początkowym i końcowym jeśli chodzi o wprawianie energii w ruch okrężny.

ZNAJDOWANIE CENTRUM

Stań w lekkim rozkroku – tak żeby twoje stopy były rozstawione na szerokość barków. Lekko ugnij kolana. Skoncentruj uwagę na swoim jednopunkcie. Zacznij się teraz kołysać w przód i w tył. Kołysz się coraz słabiej i słabiej, aż w końcu odzyskasz równowagę i się zatrzymasz. Następnie zacznij się kołysać na boki. Kołysz się coraz słabiej i słabiej, aż w końcu znajdziesz swój ośrodek równowagi i w naturalny sposób się zatrzymasz.

Możemy pobierać i wysyłać energię z ciała przez podeszwy naszych stóp. Możemy to robić także przez czubek głowy. Dzięki ćwiczeniu o nazwie „Drzewo” nauczysz się pobierać energię z ziemi i sprawiać, że zacznie ona krążyć w twoim ciele. Pomoże ci ono także oczyścić i zrównoważyć twoje ciało energetyczne.

DRZEWO

Poczuj i zobacz energię, która niczym korzenie rozchodzi się z twojego jednopunktu, a następnie przepływa przez nogi i podeszwy twoich stóp. Pozwól owym korzeniom wrosnąć w podłoże. Niech wrastają tak głęboko jak to możliwe – w pewnym momencie w naturalny sposób się zatrzymają.
Kiedy już sięgniesz korzeniami tak głęboko, jak ci to odpowiada, zobacz i poczuj, jak przebiega przez nie energia, która przepływa potem przez podeszwy twoich stóp aż do twojego jednopunktu.
Następnie poczuj i zobacz, jak energia przepływa przez twój filar centralny aż do czubka głowy i dociera do czakry lub kuli, która znajduje się kilka centymetrów nad twoją głową. Pozwól jej rozlać się przez ten ośrodek, opaść wszędzie wokół ciebie i spłynąć z powrotem do ziemi. W ten sposób sprawiłeś, że energia ziemi zaczęła krążyć w twoim ciele – pobierasz ją przez swoje korzenie, wypuszczasz przez czubek głowy i znów pobierasz przez korzenie.
Kiedy skończysz, pozwól energii opaść przez filar centralny do jednopunktu. Stopniowo poczuj i zobacz, jak twoje korzenie stają się coraz krótsze, aż w końcu przebiegają przez podeszwy twoich stóp i powracają do jednopunktu.

Pobieranie energii z ziemi jest dla nas czymś jak najbardziej naturalnym. Podobnie jak wszystkie żywe istoty, pobieramy także energię ze słońca, a w nieco mniejszym stopniu również z księżyca. W związku z tym możemy się nauczyć, w jaki sposób świadomie sprawiać, że energia słońca lub księżyca będzie krążyć w naszym ciele.

SŁOŃCE I KSIĘŻYC

Stań w miejscu, z którego będziesz widział słońce lub księżyc. Byłoby dobrze, gdyby światło dotykało twojej skóry, ale nie jest to konieczne. Teraz poczuj i zobacz ośrodek energetyczny znajdujący się tuż nad twoją głową. Poczuj i zobacz, jak światło słońca lub księżyca wnika do tego ośrodka. Sprowadź je przez centralny filar do swojego jednopunktu. Następnie pozwól energii przepłynąć do twoich rąk i nóg. Poczuj, jak wypełnia całe twoje ciało.
Kiedy skończysz, pozwól energii spłynąć przez nogi i przez podeszwy twoich stóp do ziemi.

Kiedy już napełnimy się tą energią, możemy ją wykorzystać podczas operacji magicznych lub przesłać ją z powrotem do ziemi. Nie zwracamy energii solarnej lub lunarnej poprzez wypchnięcie jej przez centralny filar w kierunku nieba. Zawsze, gdy wytworzymy więcej energii, niż jesteśmy w stanie zużyć podczas ćwiczenia, najlepszym rozwiązaniem jest przesłanie jej z powrotem do ziemi. Istnieją ku temu dwa powody. Po pierwsze, poruszanie energią w dół centralnego filaru jest bezpieczniejsze dla ludzkiego ciała, ponieważ osiągamy w ten sposób równowagę i spokój. Poza tym, energia człowieka jest bardziej dostrojona do energii ziemi i należy do pola energetycznego ziemi. Możemy także pobierać energię z innych planet, ale znacznie trudniej jest wtedy doprowadzić do jej wymiany i ją zwrócić – wciąż będzie się ona bowiem poruszać w polu energetycznym ziemi. Aby więc uziemić nadmiar energii, pozwalamy jej spłynąć do ziemi.

Dzięki ćwiczeniom zaprezentowanym w tym rozdziale zaczęliśmy przejmować świadomą kontrolę nad ciałem energetycznym. W kilku następnych rozdziałach będziemy się zajmować zmysłami wzroku i słuchu, ruchem, a także nauczymy się skuteczniej poruszać po świecie magii.


ROZDZIAŁ 2 POSZERZANIE ZMYSŁÓW

Praktykowanie magii wiąże się z rozwinięciem w sobie różnych rodzajów zmysłów. Wszyscy zostaliśmy nauczeni w dzieciństwie, że prawdziwy świat składa się z przedmiotów fizycznych, które można zmierzyć, zbadać i uznać za rzeczywiste. Kiedy twoi przyjaciele zbierają się przy jednym stole, wszyscy są zgodni co do tego, że ów stół istnieje. Wszyscy nauczyliśmy się, że posiadamy pięć zmysłów. Trzy z nich, czyli wzrok, słuch i dotyk, są zazwyczaj uważane za ważniejsze od dwóch pozostałych, których używamy rzadziej: smaku i węchu.

Nauczyliśmy się także, że jakiekolwiek inne sposoby odczuwania to nic innego jak zwykłe urojenia. Istnieją jednak dwa światy: świat wewnętrzny i świat zewnętrzny. W świecie zewnętrznym wszyscy siedzą wokół stołu. Możesz zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że znajdujesz się na Tahiti, ale będzie to wyłącznie twoje osobiste wrażenie, a nie prawda.

Psychologiczny światopogląd neurolingwistycznego programowania dysponuje dwoma terminami opisującymi te dwa doświadczenia: uptime to wszystko, czego doświadczasz za pośrednictwem oczu, uszu i skóry. Natomiast downtime to wszystko, co dzieje się w twoim wnętrzu i tworzy obrazy, dźwięki i odczucia. Jest to bardzo pomocna perspektywa, którą omówię dokładniej w dalszej części książki.

To, który rodzaj doświadczania jest uznawany za prawdziwy, jest uzależnione od mody kulturowej. Na przełomie XIX i XX wieku światopogląd mechanistyczny był tak głęboko zakorzeniony w naszej kulturze, że odrzucano wszelką wiedzę psychologiczną. Nauki psychologiczne musiały długo i ciężko walczyć o to, by zostać zaakceptowane. Nawet teraz większość z nas ma skłonność do negowania prawomocności osobistego doświadczenia, chyba że może ono zostać poddane zewnętrznym pomiarom i zweryfikowane przez „obiektywnego”, niezależnego obserwatora. Jeżeli doświadczasz czegoś, czego nie doświadczają inni, to coś nie może być prawdziwe.

Nauki okultystyczne również zabiegały o tego rodzaju szacunek, przeprowadzając eksperymenty i porównując osiągane wyniki w nadziei, że zostaną zaakceptowane przez szerzej rozumiany świat nauki. W dzisiejszych czasach istnieją stowarzyszenia, które kontynuują tę pracę, ale ogólnie rzecz biorąc paradygmat psychologiczny wchłonął magiczny sposób odbierania świata. Jeżeli widzisz, słyszysz lub czujesz coś, czego nie doświadczają siedzący z tobą przy stole przyjaciele, większość ludzi uzna, że to coś nie jest elementem zewnętrznej rzeczywistości, a ty najzwyczajniej w świecie zmyślasz. Ów podział świata na świat fizyczny i świat psychiczny jest współcześnie tak głęboko zakorzeniony, że niewielu ludzi pamięta dawny sposób postrzegania zmysłów, zgodnie z którym mogą one zostać poszerzone.

Istnieją ludzie, którzy widzą, słyszą i odczuwają zjawiska, których nie da się zmierzyć i których nie każdy może doświadczyć. Język, który opisuje tego rodzaju doznania, jest częściowo naukowy, a częściowo wywodzi się z zamierzchłych czasów. Używa się w nim bowiem takich terminów jak postrzeganie pozazmysłowe, moce nadprzyrodzone, jasnowidztwo, mediumizm lub wróżbiarstwo.

Prawdopodobnie najtrudniejszą rzeczą, o której zrobienie zostaniesz poproszony jako mag, będzie wykształcenie w sobie zmysłów, które wykraczają poza świat fizyczny. Nie mam zamiaru namawiać cię, abyś odrzucił typowy dla nauki brak wiary w prawdziwość tych zmysłów. Napiszę jednak, że jeżeli będziesz się zachowywać tak, jakby były one prawdziwe, otworzysz się na interesujące i bardzo użyteczne doświadczenia.

Na drodze do rozwinięcia w sobie postrzegania pozazmysłowego stoją dwie emocjonalne przeszkody. Pierwszą z nich są wszelkiego rodzaju programy nauczania dzieci, które „obalają to, co nadprzyrodzone”. Są one zazwyczaj czystą propagandą. Rozpowszechniają pewne opinie i ośmieszają wszystkie punkty widzenia, które stoją z nimi w sprzeczności. Drugą przeszkodą jest dość głęboko zakorzeniony pogląd, zgodnie z którym z talentem trzeba się urodzić – że niektórzy ludzie są nim obdarzeni, a inni nie.

W rzeczywistości magowie rozwijają w sobie zdolności magiczne od stuleci. Pomimo tego, że niektórym osobom przychodzi to łatwiej niż innym, każdy może w sobie wykształcić wystarczający potencjał magiczny, aby móc praktykować skuteczną magię rytualną.

Rozpowszechniony jest pewien interesujący sposób postrzegania zjawisk parapsychicznych, o którym rzadko się wspomina. Niemal każdy doświadczył kiedyś czegoś, czego nie da się wyjaśnić, i niemal każdy zna kogoś, komu zdarzyło się przewidzieć nadchodzące wydarzenie lub zobaczyć zjawę. Dla przykładu, pewien mężczyzna zobaczył w drzwiach swojego ojca, a później dowiedział się, że dokładnie w tym samym momencie jego ojciec zmarł. Inny mężczyzna nie wsiadł na pokład samolotu, ponieważ miał złe przeczucia. Samolot się rozbił, a wszyscy pasażerowie zginęli. Natomiast żona pewnego mężczyzny, który został wzięty do niewoli, nigdy nie straciła nadziei, ponieważ czuła, że jej mąż żyje. Na spotkanie z nim musiała jednak czekać aż dziesięć lat.

Wiele zjawisk parapsychicznych wiąże się z kontaktowaniem się z duchami. Spirytualistyczny sposób rozumienia mediumizmu koncentruje się przede wszystkim na prowadzeniu rozmów z ludźmi, którzy umarli. Istnieje także inny rodzaj mediumizmu, który polega na komunikowaniu się z duchami zamieszkującymi inne plany lub inne planety. Jest on określany mianem channelingu albo channelingu transowego. Dobrym przykładem tego rodzaju mediumizmu są prace Jane Roberts, która nawiązywała kontakt z istotą o imieniu Seth.

W kolejnych rozdziałach omówię dokładniej każdy z tych rodzajów percepcji: korzystanie z zewnętrznych zmysłów, odkrywanie sposobu działania zmysłów wewnętrznych i rozwijanie w sobie zmysłów parapsychicznych. Choć zajmiemy się każdym z nich osobno, mają one wiele elementów wspólnych. Niektórzy fenomenolodzy uważają, że istnieje jeden zmysł, który przedstawia naszemu mózgowi informacje o świecie. Mózg natomiast dzieli owe informacje na to, co znamy jako wzrok, słuch, dotyk, smak i zapach. Jednak na podstawowym poziomie posługujemy się jednym, wspólnym nam wszystkim zmysłem, na którym opiera swoje działanie percepcja parapsychiczna.

Poznawanie zmysłów, którymi będziemy się tu zajmować, stanowi przykład alchemicznego dictum solve et coagula, czyli rozdziel i połącz. Przyjrzymy się każdemu z nich po kolei: zewnętrznemu wzrokowi i wizualizacji, zewnętrznemu słuchowi i afirmacjom, zewnętrznemu dotykowi i wewnętrznemu odczuwaniu, obserwacji, doświadczeniom wewnętrznym i korzystaniu z poszerzonych zmysłów. Następnie wykorzystamy te nowo nabyte umiejętności podczas rytuałów magicznych.

DZIENNIKI

Pierwszym ćwiczeniem magicznym jest przystąpienie do dokumentowania wszystkich podejmowanych przez nas działań magicznych. Magowie prowadzą zazwyczaj kilka różnych dzienników. Dokonują oni wpisów każdego dnia – wpisy te mogą pozostawać wyłącznie do dyspozycji maga albo być publikowane w Internecie. Codzienne uzupełnianie dziennika stanowi także pomoc dla naszej pamięci. Może nam się wydawać, że nigdy nie zapomnimy jakiegoś niesamowitego momentu, ale kiedy czytamy wpisy umieszczone w dzienniku rok wcześniej, odkrywamy, jak dużo zdążyliśmy przez ten czas zapomnieć. Dokonanie wpisu w dzienniku może nam pomóc w odtworzeniu detali, które inaczej uleciałyby z pamięci.

Wielu magów uzupełnia swój dziennik każdego dnia, ale nie jest to niezbędne. Jednak niemal wszyscy magowie prowadzą dokumentację swojej pracy. Mogą dzięki temu oceniać skuteczność podejmowanych przez siebie działań i je korygować. Jeżeli jakaś operacja zakończy się sukcesem, wiemy co zrobiliśmy dobrze, a jeżeli coś nie pójdzie zgodnie z planem, możemy sprawdzić, w którym momencie popełniliśmy błąd. Możemy także podjąć działania, które wydadzą owoce dopiero po kilku latach albo które okażą się tylko początkiem długiej serii operacji magicznych. Będziemy wtedy chcieli sprawdzić, co dokładnie zrobiliśmy za pierwszym razem.

Aby przeczytać całą książkę, odwiedź www.legimi.com