Londyn we krwi - James Craig - ebook
Wydawca: Akurat Kategoria: Kryminał Język: polski Rok wydania: 2013

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 395 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 11 godz. 17 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Londyn we krwi - James Craig

Londyn we krwi to debiutancka powieść londyńskiego dziennikarza Jamesa Craiga. Autor nazywa ją „europejskim kryminałem” zabarwionym czarnym humorem.

W trakcie kampanii przed wyborami parlamentarnymi ktoś w bestialski sposób morduje byłych członków ekskluzywnego Klubu Merrion. Wszystko wskazuje na to, że na liście zabójcy są również charyzmatyczni i bezwzględni bliźniacy, Edgar i Xavier Carlton - ludzie gotowi na wszystko, by zdobyć władzę.
Inspektor John Carlyle wcale nie jest zachwycony tym, że zadanie ujęcia okrutnego mordercy przypadło właśnie jemu. Tropiąc sprawcę, zagłębia się w mroczny świat klas rządzących. Moralność tam nie istnieje, liczy się wyłącznie władza.  Carlyle musi znaleźć zabójcę, zanim ludzie Carltonów wezmą sprawy w swoje ręce. Ślady prowadzą w przeszłość, o której wiele osób z pierwszych stron gazet wolałoby na zawsze zapomnieć…

Autor – były dziennikarz – nie waha się opisywać wyjątkowo brutalnych zbrodni, ale równie często sięga do typowo angielskiego poczucia humoru.

Opinie o ebooku Londyn we krwi - James Craig

Cytaty z ebooka Londyn we krwi - James Craig

Nazywano ją afrykańską Audrey Hepburn. Dała mu dobre geny, nieprzeciętną urodę i gęste włosy, dzięki którym nie musiał się obawiać zakoli. Wszystko inne zawdzięczał ojcu, sir Sidneyowi Carltonowi. Tak, naprawdę zasługuje na przydomek Słoneczny Bóg. Przyglądał się jeszcze przez chwilę swojemu odbiciu, po czym skinął z aprobatą głową. Niedawno zrezygnował z długich loków na rzecz bardzo krótkiej fryzury – ostrze numer jeden z tyłu i po bokach, a numer cztery na górze. Styl nowego prezydenta Ameryki. Bliski skrajności, lecz wciąż różny od tego, co mają na głowach