Księżniczka - Andrzej Pilipiuk - ebook
Wydawca: Fabryka Słów Kategoria: Fantastyka i sci-fi Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 294 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 8 godz. 49 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Księżniczka - Andrzej Pilipiuk

Miałam wrażenie, jakbym czytała opis tego, co sama zrobiłam, przeżywając to jakbym tam naprawdę była.

Anna Perkowska, Wirtualna Polska

To powieść przygodowa, której akcja toczy się we współczesnej Polsce, a dokładniej w Krakowie. Kraków, jak wiadomo, to miasto stare i z tradycjami, tętniące wspomnieniami wielu ciekawych ludzi, miejsc i wydarzeń. Pilipiuk wykorzystuje ten obraz miasta do własnych celów...

Krzysztof Majcher, ZałogaG

Powieści nie brakuje opisów ciekawych zdarzeń z historii świata, technicznych szczegółów działania urządzeń i uzbrojenia czy w końcu chemiczno?spożywczych receptur. Pilipiukowi udało się podać informacje w ten sposób, że chyba każdy czytelnik połknie je z zainteresowaniem.

Artur Machlowski, Valkiria

Opinie o ebooku Księżniczka - Andrzej Pilipiuk

Cytaty z ebooka Księżniczka - Andrzej Pilipiuk

Zajdźmy więc do hipoteki i zbadajmy księgi wieczyste. Niestety, to także nic nam nie da. Interesująca nas posesja nie figuruje w aktach. Przez dwieście lat nikt nie odnotował jej istnienia. Oczywiście tak dużego budynku nie można całkowicie ukryć. Zajrzyjmy więc do planu zagospodarowania przestrzennego. No i wreszcie nasze poszukiwania przynoszą konkretne rezultaty.
ale zaspawały się na amen. Uniósł odbity młotkiem kawałek do oczu. Szare szkliwo, w nim zatopione krople metalu... Widział już kiedyś coś takiego na uniwersytecie w Budapeszcie, gdy z dziadkiem oglądali kolekcję meteorytów. Jeden z nich, pallasyt Brahin, wyglądał wypisz, wymaluj jak to gówno... Tylko