Koran i Chrześcijanie - Joachim Gnilka - ebook
Wydawca: Wydawnictwo Jedność Kategoria: Religia i duchowość Język: polski Rok wydania: 2010

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 181 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze PDF
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Koran i Chrześcijanie - Joachim Gnilka

ak powstawał Koran? Na ile główna myśl islamu odwołuje się do podstawowych prawd judaizmu? Czy poglądy Mahometa mogły się kształtować pod wpływem wczesnochrześcijańskich wspólnot? Na czym polegała nowość rodzącej się religii dla ówczesnych plemion arabskich?

Joachim Gnilka w swoich poszukiwaniach próbuje zgłębić tajemnicę początków islamu. Autor na podstawie samego Koranu oraz wydarzeń z pierwszych wieków chrześcijaństwa, także tych opisanych w Nowym Testamencie, szuka pierwotnego oblicza religii Mahometa. Ukazuje wzajemne wpływy, ale również konflikty między pierwszymi muzułmanami a wyznawcami Chrystusa. Świadomy tego, co dzieli, pragnie, by jego praca mogła być pomocą w dialogu międzyreligijnym.

Opinie o ebooku Koran i Chrześcijanie - Joachim Gnilka

Fragment ebooka Koran i Chrześcijanie - Joachim Gnilka






Joachim Gnilka

Koran i chrześcijanie

Tajemnice początków


Tytuł oryginału: Die Nazarener und der KoranEine Spurensuche

© Verlag Herder Freiburg im Breisgau 2007

© Copyright for the Polish edition

by Wydawnictwo JEDNOŚĆ, Kielce 2010

Tłumaczenie

dr Monika Waluś

Redakcja i korekta

Zofia Korzeńska

Redakcja techniczna

Wiktor Idzik

Projekt okładki

Justyna Kułaga-Wytrych

Zdjęcie na okładce:

Jupiter Images/EAST NEWS

© Taskin Akansel, shutterstock.com

© Subbotina Anna, shutterstock.com

ISBN 978-83-7660-632-3

Wydawnictwo JEDNOŚĆ

25-013 Kielce, ul. Jana Pawła II nr 4

Dział sprzedaży tel. 41 349 50 50

Redakcja tel. 41 349 50 00

www.jednosc.com.pl

e-mail: jednosc@jednosc.com.pl

Skład wersji elektronicznej:

Marcin Satro

© Copyright Wydawnictwo JEDNOŚĆ


Wstęp

W dyskusji pomiędzy Saracenem a biskupem Teodorem z Haaranu, z przydomkiem Abu Qurra (750-820/825)1, ma miejsce znacząca scena: Saracen próbuje pokonać biskupa za pomocą trzech pytań. Pierwsza kwestia dotyczy Mojżesza, który nauczał zasad judaizmu. Pada pytanie, czy pobożny był ten, kto przyjął judaizm, czy ten, kto pozostał przy kulcie pogańskim. Biskup odpowiada: ten, kto przyjął judaizm. Drugie pytanie dotyczy pojawienia się Chrystusa: kto jest pobożniejszy, ten, kto przyjął chrześcijaństwo, czy ten, kto niezmiennie trzymał się zasad judaizmu i nie przyjął nauk Chrystusa? Pada jasna odpowiedź Teodora: ten, kto przyjął chrześcijaństwo. Trzecie pytanie dotyczy Mahometa i brzmi zgodnie z oczekiwaniami: kto wydaje ci się pobożniejszy, ten, kto przyjął mahometanizm, czy ten, kto trzyma się zasad chrześcijaństwa i nie przyjął nauk Mahometa? Biskup odpowiada, wskazując na słuszność chrześcijaństwa. Saracen kontruje, zarzucając Teodorowi brak logicznego wnioskowania. Dyskusja toczy się dalej, biskup przedstawia argumenty merytoryczne, nie dając się wciągnąć w argumentację chronologiczną. Mówi o autorytecie Mojżesza, jego misji, znakach i cudach, które sprawiał w Egipcie. Dalej mówi o autorytecie Chrystusa, który należy cenić jeszcze bardziej: nie tylko wykazał się znacznie większymi znakami i cudami, ale był również zapowiadany przez proroctwa Mojżesza.

To ciekawe – w tej rozmowie Saracen uznaje słuszność argumentów biskupa Teodora i częściowo je akceptuje. To jednak oznacza, że Saracen, ówczesny przedstawiciel islamu, zna Stary i Nowy Testament, Torę i Ewangelie, jest zorientowany w ich treści i nie trzeba mu tłumaczyć ich współzależności.

To przenikanie się trzech religii, wzajemna bliskość judaizmu, chrześcijaństwa i islamu są znaczące. Słusznie określa się je jako trzy religie abrahamiczne, a więc religie, które powołują się na Abrahama, jako swego duchowego czy fizycznego ojca. Są to główne religie monoteistyczne. Dyskusja na tej bazie jest o wiele bardziej możliwa niż z ateistą. Pięknym przykładem takiej sytuacji może być inna dyskusja biskupa Teodora Abu Qurry z niewierzącym2. Rozmowa rozpoczyna się od wezwania: „Daj mu dowód, że Bóg istnieje”.

Argument z chronologii, który Teodor Abu Qurra pomija, ma poważne znaczenie w Koranie. Jest jednak nieco inaczej przedstawiany. Decydujące nie jest to, co wydarzyło się na końcu, lecz to, co było na początku. Islam rozumie siebie jako religię Abrahama, pierwszego monoteisty. Judaizm i chrześcijaństwo zafałszowały tę jedyną prawdziwą religię, a islam przywołał ją na nowo.

Także dla chrześcijaństwa było i pozostaje pewnym problemem teologicznym, że pięćset lat po jego powstaniu pojawia się islam jako nowa religia o światowym zasięgu. Oczywiście argument chronologiczny jest drugorzędny, ważniejsze są rzeczowe argumenty. Te zaś nie powinny służyć jątrzeniu pomiędzy trzema światowymi religiami, lecz lepszemu poznawaniu się i zrozumieniu3. Także stosunki między chrześcijaństwem a judaizmem były trudne, aż dopiero w naszych czasach doszło do rzeczowych rozmów. Nie chodzi o rezygnację z tego, co własne, lecz o zrozumienie innego.

Być może dopiero dzisiaj, dzięki doświadczeniom historii, jesteśmy w stanie, a może dopiero będziemy w stanie wyjść sobie naprzeciw – z pragnieniem poznawania siebie nawzajem. Oczywiście także dzisiaj rozmowy są trudne. To, co najczęściej się dziś zdarza, także w literaturze, to mówienie o kimś innym, a nie z kimś innym. Tymczasem w początkach, to znaczy w czasie powstawania i stabilizowania się islamu, rozmowy pomiędzy teologami muzułmańskimi i bizantyjsko-chrześcijańskimi były całkiem możliwe4. Z pewnością były to także spory, jak pokazuje przykład sporu pomiędzy biskupem Teodorem Abu Qurrą a Saracenem. Ale rozmawiano ze sobą. Nieraz mogły to być ostre kłótnie, niektórzy zmieniali poglądy. Ali Raban Tabari przeszedł na islam. Stał się jednym z najbardziej znaczących teologów muzułmańskich. Parę lat po śmierci Abu Qurry Ali Raban Tabari napisał godne uwagi apologetyczne dzieło w obronie islamu, na bardzo dobrym poziomie. Przejął w nim metody rozumowania chrześcijan, używając chrześcijańskiej metodologii i wychodząc z chrześcijańskich założeń. W swej apologetyce Ali Raban Tabari przedstawia bogatą listę cytatów biblijnych, które według jego interpretacji będą wskazywały na Mahometa i jego prorocką misję. Chrześcijański teolog Johann Kantakuzenos również przedstawił muzułmanom listę cytatów biblijnych, wskazujących na przyjście Chrystusa5.

Jan z Damaszku († ok. 750), prawdopodobnie pierwszy teolog chrześcijański, który się spierał z muzułmańskimi teologami, traktuje islam jako jedną z chrześcijańskich herezji. W swym dziele „Przeciw herezjom” Jan Damasceński przedstawia islam w ostatnim rozdziale6, sytuując go w pobliżu arianizmu, który także wyrażał wątpliwości w Boże synostwo Chrystusa. Zdaniem Jana z Damaszku Mahomet podtrzymywał kontakty z mnichami ariańskimi. Argumentem są tu przede wszystkim poglądy chrystologiczne, jednak pojawiają się także personalne ataki na Mahometa. Tak rozpoczynają się polemiki i oskarżenia o herezję wobec ismaelitów – jak nazywa Jan Damasceński muzułmanów – a ich echa długo pozostaną żywe.

Jednak zaszeregowania islamu do rzędu chrześcijańskiej herezji nie należy widzieć wyłącznie negatywnie7. Widać wyraźnie, że autor mógł odwołać się do przekonania o wspólnych korzeniach, najwyraźniej uznawano, że jednak istnieje wiele wspólnego pomiędzy tymi religiami.

To wzajemne przenikanie się trzech wielkich religii, ich bliskość i współzależności znajdujemy szczególnie w pewnej grupie, która pochodzi ze środowiska palestyńskiego judeochrześcijaństwa. To właśnie tę grupę religijną chcemy uczynić przedmiotem naszych studiów. Przyjmijmy jako założenie wstępne, że miała ona związek z powstaniem islamu. Nie myślimy tu o całym judeochrześcijaństwie w jego różnorodności. Wszyscy pierwsi chrześcijanie gminy jerozolimskiej byli judeochrześcijanami. Także w gminie Antiochii, która powstała jako druga znacząca gmina chrześcijańska, większość wiernych, być może przeważająca, to judeochrześcijanie. W naszym przypadku mamy na myśli tych judeochrześcijan, którzy sprzeciwiali się Pawłowi i byli określani przez niego jako „fałszywi bracia” (Ga 2,4), chcący mocniej niż inni trwać przy zasadach judaizmu. Ale nie wolno przeoczyć faktu, że jednak chcieli pozostać i pozostali chrześcijanami.

Budzą oni nasze zainteresowanie jako szczególny przykład przenikania się dwu religii: judaizmu i nowopowstającego chrześcijaństwa. To zrozumiałe: gdy powstaje nowa sytuacja, gdy tworzy się coś zupełnie nowego, pojawiają się różnorodne stanowiska co do kwestii, jak należy się zachować wobec dotychczasowych praw i zasad. Pierwsi chrześcijanie, będąc wszyscy judeochrześcijanami, a więc Żydami z urodzenia i wychowania, nie chcieli porzucać wszystkiego, czym dotąd żyli. Odczytujemy to łatwo – zachowano świętą księgę Żydów. Owszem, wykładano ją nieco inaczej, nazwano później Starym Testamentem (por. 2 Kor 3,14), ale pozostała korzeniem i podstawą własnej wiary.

To (judeo-)chrześcijaństwo, które na początku mogło wydawać się jednością, szybko rozpadło się na różne kierunki. Judeochrześcijanie, których drogę będziemy śledzić, a więc „fałszywi bracia”, jak ich nazwał Paweł, wprawdzie przyjęli Ewangelię, jednak w przeciwieństwie do innych trzymali się mocno zasad judaizmu, a więc Prawa i zwyczaju obrzezania. Uznawali je za ważne teologicznie, ważne dla zbawienia. Tworzyli własne wspólnoty, posiadali także własny kanon ksiąg Nowego Testamentu, z którego wykluczyli Pawła i jego listy. Tu wzajemne wpływy i przenikanie się judaizmu i chrześcijaństwa były bliskie zlania się.

A jak jest z islamem, który pojawia się na scenie w siódmym wieku? Czy jest on rzeczywiście chrześcijańską herezją, jak to widział Jan z Damaszku i wielu innych? W tych czasach nie ma jeszcze ścisłego rozróżnienia pomiędzy herezjami a ortodoksyjnym chrześcijaństwem. Istnieli monofizyci, nestorianie i wiele innych ugrupowań chrześcijańskich, które same definiowały swą chrystologię. Każda z nich mogła określać siebie jako ortodoksyjną, a odrzucać poglądy innych. Czy u początków ruchu, z którego wyłonił się islam, stała jedna z tych grup chrześcijańskich? Wygłaszając tak interesującą i prowokującą tezę, musimy pamiętać, że leżący przed nami Koran powstawał w wyniku procesu o wiele dłuższego, niż dotąd zakładano (ósme – dziewiąte stulecie), że ulegał wielu przeróbkom redakcyjnym, że na początku pojawiła się forma jakby Prakoranu, który mógł być pierwotnie pismem chrześcijańskim.

Pozostańmy przy Koranie, jaki nam przekazano. Może on, podobnie jak judeochrześcijaństwo, którym się zajmujemy, wynika z pewnego rodzaju zlania się judaizmu i chrześcijaństwa, może stanowi nowy impuls. Widać pewne analogie – Koran podobnie redukuje to, co się wydarza, do tego, co wydaje się mu najistotniejsze, akcentuje prawo, a więc tym samym żydowski sposób myślenia, i przejmuje tradycje wykładu. Oczywiście, całe to dzieło, nie zawierające jednak zbyt wiele nowego, jest ukierunkowane na najważniejsze dla siebie przesłanie: wykład monoteizmu, wyznanie wiary w jednego, jedynego Boga.

Te grupy judeochrześcijaństwa, które stały blisko koranicznego islamu i miały wpływ na jego kształt, zasługują na nasze zainteresowanie. Szczególną trudnością jest brak literatury na ten temat. W badaniach jest to quantité négligeable8. Czy znajdziemy ślady tych grup w Koranie?

Proponujemy w naszych rozważaniach zbadać wypowiedzi Koranu na temat chrześcijan. Nazywanie ich „nazarejczykami” – a nie „chrześcijanami” – stanie się dla nas powodem do rozpoczęcia badań, tym bardziej, że pojęcie to odnajdziemy również w Nowym Testamencie. Termin ten kieruje nas do gminy jerozolimskiej. Jej historii nie będziemy opisywać w sposób tradycyjny, ale poprzez spojrzenie na tworzące się od początku ugrupowania i wzajemne wykluczanie się, również z żydostwa: Hellenistów, Hebrajczyków, zwolenników Jakuba, zwolenników Piotra, którzy stracili swojego przywódcę po jego odejściu do Rzymu. Przyjrzymy się również niesatysfakcjonującemu pierwszemu soborowi Apostołów w Jerozolimie oraz konfliktowi w Antiochii. Historia ta zostaje przerwana wraz ze zburzeniem Jerozolimy w czasie wojny żydowsko-rzymskiej. Ponieważ brak pism źródłowych z tego okresu, trudno ją dalej śledzić. Ucieczka gminy do Paelli we wschodniej Jordanii (czy rzeczywiście miała miejsce?) oraz „wyklęcie” odstępców, do których należeli również judeochrześcijanie – to kolejne ważne dla nas wydarzenia. Pojawia się wtedy grupa „radykałów”, którzy jako chrześcijanie pragną pozostać Żydami i żyją w samodzielnych gminach (po raz pierwszy widoczni są na soborze Apostołów).

Czy islam jest odpryskiem od chrześcijaństwa? Nie umiemy odpowiedzieć jeszcze na to pytanie. Wrócimy do tej kwestii. Gdyby tak było, powstanie islamu mogłoby być kontynuacją działalności jednej z grup i kontrowersji, które pojawiły się już w gminie jerozolimskiej. Początki islamu pozostają w ciemności9. Nasze rozważania mogą jedynie stać się przyczynkiem do odpowiedzi na to pytanie.

Druga część naszych badań przedstawi przegląd obecnego w Koranie materiału biblijnego, przede wszystkim nowotestamentalnego. Czy da się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego te cytaty znalazły się w Koranie? Uważamy, że jest to teraz możliwe o wiele bardziej niż wcześniej.

Na koniec zajmiemy się inskrypcjami na jerozolimskiej Świątyni Skały i przedstawimy wnioski i refleksje odnoszące się do Żydów, muzułmanów i chrześcijan, z których płyną także konsekwencje dla współczesności oraz związków między religiami. Inskrypcja na Świątyni Skały odzyskała swe niedoceniane dotąd znaczenie.


1 Opusculum 18, w: Johannes Damaskenos und Theodor Abu Qurra, Schriften zum Islam, s. 89.

2 Opusculum 3, w: Johannes Damaskenos und Theodor Abu Qurra, Schriften zum Islam, s. 129-145.

3 Było już wiele takich prób. Należy zwrócić uwagę na następujące pozycje: Leuze, Christentum und Islam; A. Bsteh (wyd.), Christentum in der Begegnung, 2 t. 1-2, Küng, Der Islam.

4 Na tym polu pracował intensywnie znany teolog i badacz islamu A. Th. Khoury z Uniwersytetu w Münster. Wśród jego prac należy szczególnie podkreślić Manuel Paléologue. Entretien avec un Muselman, 7e Controverse (SC. 115), Paris 1966; Les Théologiens byzantins et l’Islam, Louvain 1969; Polémique byzantine contre l’Islam, Leiden 1972; Apologétigne byzantine contre l'Islam, Altenberge 1982.

5 Por. Khoury, w: Johannes Damanskenos, 63.194n.

6 Ostatni rozdział (Haer. 100) może być, jak uznają niektórzy, dołączony później i być może nie pochodzi od Jana z Damaszku. Zob. A. Abel, Le Chapître CI du Livre des Hérésies de Jean Damascene: son inauthenticité, w: StJsl 19, Paris 1963, s. 5-25. Sprzeciwia się temu poglądowi jednak Khoury, zob. tenże, Johannes Damaskenos und Abu Qurra, Schriften zum Islam, s. 38-44.

7 Na temat traktowania islamu jako herezji por. Leuze, Christentum und Islam, s. 2-3.

8 Rozważania na ten temat por. Strecker, Problem des Judenchristentums, s. 245.

9 K.-H. Ohlig, G.R. Puin (wydaw.), Die dunklen Anfänge. Neue Forschungen zur Entstehung und frühen Geschichte des Islam. Stuttgart u.a. 1971.


1. Wyznawcy Chrystusa w Koranie

Chrześcijanie pojawiają się Koranie jako nas.ara. Przetłumaczymy to jako „nazareńczycy” i zrezygnujemy z przełożenia jako „chrześcijanie”. Oczywiście, zazwyczaj w tłumaczeniach Koranu stosuje się termin „chrześcijanie”. Jest również jasne, że nazareńczykami nazywani są ci sami ludzie, którzy w innych kręgach kulturowych zostali nazwani chrześcijanami. Jednak w naszych rozważaniach zależy nam na określeniu ‘nazareńczycy’, ponieważ ma ono swoją własną historię. Funkcjonowały zresztą jeszcze inne określenia chrześcijan, jak np. uczniowie, zwolennicy Jezusa, zwolennicy Ewangelii i tym podobne. Ale w środowisku Koranu spotykamy chrześcijan jako nas.ara – nazarejczyków.

Poszukując w Koranie wzmianek o chrześcijanach, zwrócimy uwagę na surę10 drugą, trzecią i piątą. Będziemy czytać te sury szczególnie, badając opinię Koranu o nazareńczykach.

Sura druga jest najdłuższa w Koranie, zawiera 286 wersów. U jej początku znajdujemy przeciwstawienie wierzących, a więc muzułmanów, ludziom niewierzącym. Są to zdania kluczowe dla samoświadomości muzułmanów, przyjrzyjmy się im szczególnie uważnie. Te zdania wyznaczają kierunek myślenia, dlatego chcemy się im przyjrzeć dokładnie11.

„2. To jest Księga

– nie ma, co do tego żadnej wątpliwości –

droga prosta dla bogobojnych;

3. Dla tych, którzy wierzą w to, co skryte,

którzy odprawiają modlitwę

i rozdają z tego, w co ich zaopatrzyliśmy;

4. I dla tych, którzy wierzą

w to, co tobie [Mahomet] zesłaliśmy,

i w to, co zostało zesłane przed tobą [Tora i Ewangelia];

oni wierzą mocno w życie ostateczne.

5. Tacy są na drodze prostej, danej im od ich Pana,

i oni będą szczęśliwi.

6. Zaprawdę, tym, którzy nie wierzą,

jest wszystko jedno,

czy ty ich ostrzegasz, czy nie ostrzegasz,

oni i tak nie uwierzą.

7. Bóg nałożył pieczęć na ich serca

i na ich słuch,

a na ich oczach położył zasłonę.

Dla nich kara będzie straszna”.

To przeciwstawienie sobie wierzących i niewierzących, które przypomina analogiczne przeciwstawienie sprawiedliwych i występnych w pierwszym psalmie Starego Testamentu, jest rozstrzygające dla wizji świata Koranu. Pytanie, po której stronie znajdują się nazareńczycy, pozostaje otwarte. Wprawdzie nie zostają oni tu jeszcze wymienieni, ale ponieważ słowa „i w to, co zostało zesłane przed tobą” są aluzją do Ewangelii i Tory, nazareńczycy (a także żydzi) już znajdują się w zasięgu wzroku. Widoczne jest też ścisłe powiązanie nazareńczyków i żydów oraz ich związek z muzułmanami.

Tora i Ewangelia są więc uznane. Dla żydów i nazareńczyków zachowują swoje znaczenie. Ale w końcu poprzez naukę Koranu przez Mahometa stały się ostatecznie nieaktualne. Tora i Ewangelia zostają zniesione poprzez Koran. Wierzący muzułmanin nie potrzebuje się o nie troszczyć. Skoro wierzy on w Koran, wierzy także w Torę i Ewangelię, ponieważ wszystko, co było w nich ważne, znajdzie w czystej i doskonałej formie w Koranie. Tym samym jednak nazareńczycy i żydzi przesuwają się w miejsce pomiędzy wierzącymi a niewierzącymi. Jest to pierwsze wrażenie, jakie wynosimy z lektury sury drugiej.

Po krótkim opowiadaniu historii Adama sura wprowadza nas w żywy, wyczerpujący spór z żydami, do którego zostają także wciągnięci nazareńczycy. Punkt ciężkości spoczywa jednak wyraźnie i jednoznacznie na sporze z żydami. Trzeba zauważyć, że nazareńczycy są wymieniani zawsze w związku z żydami i po nich. W sugestywnej mowie ostrzegawczej, skierowanej do żydów: „O synowie Izraela! Wspominajcie Moje dobrodziejstwa…” (sura 2,40.42), która nawiązuje do historii Wyjścia, znajduje się także zdanie:

„Zaprawdę, ci, którzy uwierzyli,

ci, którzy wyznają judaizm,

chrześcijanie i sabejczycy,12

i ci, którzy wierzą w Boga i w Dzień Ostatni

i którzy czynią dobro,

wszyscy otrzymają nagrodę u swego Pana;

i nie odczują żadnego lęku,

i nie będą zasmuceni!”

(Sura 2,62)

To zdanie zostaje sprecyzowane w surze drugiej, wersecie 111 i następnych:

111. Oni mówią:

„Nikt nie wejdzie do Ogrodu,

prócz wyznawców judaizmu lub chrześcijan”.

Takie są ich pragnienia. (…)

112. Tak!

Ten, kto poddał całkowicie swe oblicze Bogu

i czyni dobro,

będzie miał nagrodę

u swego Pana.

I tacy nie doznają żadnego lęku

ani też nie będą się smucić.

Za tymi słowami można dopatrywać się konkretnych sporów pomiędzy muzułmanami z jednej strony a żydami i nazareńczykami z drugiej strony, przy których strona muzułmańska deklaruje, iż nie wątpi w zbawienie żydów i nazareńczyków, choć zdecydowanie odrzuca ich przekonanie o wyłączności zbawienia ich religii.

Żydzi i nazareńczycy są określani jednocześnie jako „ludzie Księgi” (sura 2,105 i 109). Słowo „Księga” musi być kojarzone jednoznacznie z Biblią, można więc mówić o „ludziach Biblii”. Wielu z nich chciałoby muzułmanów uczynić znowu niewierzącymi (109). Niewierzących wymienia się w surze 2, wersecie 104, jednym tchem wśród pogan, politeistów (a więc tych, którzy dodają do jednego Boga innych bogów), w myśl nauki Mahometa. Do żydów adresowany jest katalog ciężkich zarzutów: zniekształcają Księgę, wypełniają tylko jej część, odrzucają Mojżesza, proroków i także Jezusa, a teraz odrzucają również Koran, większość z nich nie wierzy (sura 2,75-101). Ostrze odrzucenia ujawnia się także w żądaniu znaku od Mahometa (sura 2,118), zresztą, to samo oczekiwanie było kierowane do Jezusa.

Chociaż żydzi i nazareńczycy są tu zebrani pod pojęciem „ludzi Księgi”, na innych miejscach Koran jasno rozróżnia między nimi. Mahomet wie o różnicy między Torą a Ewangelią, oczywiście wie także o tym, że dopiero Jezus głosił Ewangelię. Sura druga, werset 113 i kolejne relacjonują gwałtowne spory pomiędzy żydami i nazareńczykami, które autor prawdopodobnie poznał z własnego doświadczenia. Bóg sam będzie w dniu zmartwychwstania rozstrzygał między nimi.

Żydzi i nazareńczycy namawiają do przyjęcia ich przekonań, a tym samym przeciwstawiają się wezwaniu Mahometa do nawrócenia. Centralnym punktem sporu okazuje się osoba Abrahama. Do kogo on należy? Do żydów, nazareńczyków czy muzułmanów? W ten spór zostają wciągnięci także inni patriarchowie: Izmael, Izaak i Jakub, a także ich rody (sura 2,140)13. Mahomet z energią wyraża swe roszczenia praw muzułmanów do Abrahama.

„Oni mówią:

«Bądźcie wyznawcami judaizmu lub chrześcijanami,

a znajdziecie się na drodze prostej».

Powiedz:

«Wcale nie!

Idźcie za religią Abrahama

prawdziwie wierzącego – hanifa.

On przecież nie był z liczby bałwochwalców!»”

(sura 2,135)

Dla Mahometa islam jest religią Abrahama, który jako hanif miałby nie być ani żydem, ani nazareńczykiem, lecz człowiekiem poszukującym Boga, który pokonując wszelkie przeszkody, stał się wierzącym w Jedynego Boga (por. sura 2,140). Islam przywraca prawdziwego Abrahama, wierzącego w Jedynego Boga. Poprzez pochwałę Abrahama, który nie dołączył żadnych bogów do Jedynego Boga, wyraża się jednocześnie pośredni zarzut politeizmu wobec żydów i nazareńczyków. W innym miejscu Mahomet wyraża głębiej te zarzuty – jeszcze do nich wrócimy.

W sporach stawia się zarzut ludziom Księgi, czyli żydom i nazareńczykom, jakoby wiele przemilczali i zatajali z Księgi (por. sura 2,140.174). Prawdopodobnie uważano, że Biblia wskazywała na nadchodzącego proroka – Mahometa14. Ludzie Księgi powinni zatem o nim wiedzieć i odpowiedzieć mu wiarą. Jak wiadomo, Nowy Testament obficie wykorzystuje Stary, znajdując w nim zapowiedzi wskazujące na przyjście Chrystusa. Traktowany jest nawet jako miarodajne źródło teologii chrześcijańskiej. Koran jednak nie proponuje żadnych konkretnych miejsc biblijnych Starego i Nowego Testamentu, które miałyby wskazywać na Mahometa.

W rzeczywistości spór, w który są wciągani nazareńczycy, wiąże się ze zdaniem z sury 2,142-148:

„(…) Zwróć więc twoją twarz

w kierunku świętego Meczetu”.

(sura 2,144)

Wcześniej Mahomet modlił się w kierunku Jerozolimy. O ile najpierw było to nawiązanie do tradycji, to zmiana kierunku symbolizuje rozstanie. Na końcu sporów zostanie to jasno powiedziane. Różne kierunki modlitwy oznaczają różne orientacje religijne.

„I jeślibyś przyszedł

do tych, którym została dana Księga,

z jakimkolwiek znakiem,

to oni i tak nie pójdą za twoim kierunkiem,

a ty nie pójdziesz za ich kierunkiem.

Niektórzy spośród nich

nie idą za kierunkiem obranym przez innych”.

(sura 2,145)

W surze drugiej aż do końca występują liczne zasady Prawa oraz reguły i przepisy15. Pamiętając to, co w surze drugiej zostało powiedziane o nazareńczykach, widzimy, że są oni przede wszystkim włączeni w spory muzułmanów z żydami. Ich umiejscowienie między wierzącymi a niewierzącymi jest godne uwagi. Odnosi się wrażenie pogłębiającej się kłótni. Spór pomiędzy żydami a muzułmanami miał swoje miejsce przede wszystkim w Medynie. Sura druga, a szczególnie omówione przez nas części, są zazwyczaj wiązane co do pochodzenia z Medyną, gdzie wolno nam również spodziewać się obecności nazareńczyków.

W surze trzeciej zostają powtórzone i doprecyzowane założenia sury drugiej. Nawet jeśli słowo nazareńczycy nie występuje, jednak mowa o ludziach Księgi (sura 3,65.110.186.199). Sura trzecia jest szczególnie istotna dla naszych rozważań. Jest ona jedną z nielicznych sur, które zawierają perykopy Ewangelii (także sura 19; tematykę obrazu Jezusa w Koranie będziemy omawiać później). Roszczenia muzułmańskie wobec osoby Abrahama zostają wzmocnione.

„O ludu Księgi

Dlaczego dyskutujecie w sprawie Abrahama?

Przecież Tora i Ewangelia

zostały zesłane po nim.

Czyż nie macie rozumu?”

(sura 3,65)

Mahomet argumentuje prawem pierwszeństwa. Tu jednak spotyka zarzut, że islam pojawia się o wiele stuleci później niż judaizm i chrześcijaństwo. Uznaje więc, że islam jest na nowo ożywioną religią Abrahama. Księga (Biblia) i Prorocy są przygotowaniem do Koranu, który ich ze swej strony potwierdza (3,81). To powiedziawszy, już wykazano, że tym samym czyni ich zbytecznymi i przebrzmiałymi. Mahomet nie stara się o poszukiwanie argumentacji świadectwa poszczególnych miejsc biblijnych. To mogłoby być dla niego też trudne. Szereg przed nim działających proroków otworzył mu drogę.

Sura piąta ze swoimi 120 wersami oferuje być może najbardziej wyczerpujące rozważania o żydach i nazareńczykach. Już na początku znajdujemy w niej wtrącone przepisy na temat wszelkich możliwych problemów codziennego życia. Muzułmańscy uczeni zaliczają tę surę do chronologicznie ostatnich części Koranu. Jej nazwa – „Stół zastawiony” (Al-Maida) odnosi się do wersów 112-115. Sura przedstawia sytuację, w której Jezus i jego uczniowie mieliby prosić Boga o stół z nieba. Prawdopodobnie jest to aluzja do cudownego nakarmienia tłumu.

Aby przeczytać całą książkę, odwiedź www.legimi.com