Kłamca 4 - Jakub Ćwiek - ebook
Wydawca: Fabryka Słów Kategoria: Fantastyka i sci-fi Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 383 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka dostępny w abonamencie „Legimi bez limitu+” w aplikacji Legimi z:

Androida
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Czas: 10 godz. 41 min

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Kłamca 4 - Jakub Ćwiek

Loki powraca! Tym razem z misją ostateczną.

Lucyferowi udało się doprowadzić do Apokalipsy. Legiony Pana i Szatańska Armia już nie istnieją, podobnie jak ziemska cywilizacja. Szaleje Głód, Wojna i Zaraza, a jedynymi szczęśliwymi mieszkańcami globu są zombie.

To już pewne - Boga nie ma. Ale czy to oznacza, że rząd dusz przejmie władca Piekła? Na jego drodze ku zwycięstwu stanie banda zakłamanych desperatów, dziwaków, nieudaczników, grubasów, gogusiów, maniakalnych wielbicieli Stephena Kinga i może jeszcze kilka wojujących feministek. No i oczywiście sam Kłamca.

Zapraszamy na Broadway. Dziś w programie - ostatnia bitwa o ludzkość. Tylko jedno przedstawienie!

Opinie o ebooku Kłamca 4 - Jakub Ćwiek

Cytaty z ebooka Kłamca 4 - Jakub Ćwiek

Postawny anioł w ciemnej skórzanej kurtce pełnej zamków i ozdób podniósł się z kamienia i sięgnął po leżący na ziemi miecz. Zmrużył pozbawione źrenic oczy i czubkami palców musnął przerzucony przez ramię gruby, kruczoczarny warkocz. A potem
uniósł miecz i zaczął kręcić nim młynka. – KTO ŚMIE ZAKŁÓCAĆ SPOKÓJ ABADDONA, NISZCZYCIELA ŚWIATÓW ? – zapytał głosem tak niskim i tubalnym, że lew Mufasa piszczał przy nim jak kociak. To był jeden z tych głosów, które do mózgu docierają przez stopy, wcześniej wprowadzając w drżenie każdy organ. – I JAK UDAŁO SIĘ WAM DOTRZEĆ TAK WYSOKO ? PRZECIEŻ TEN POZIOM TO ZDECYDOWANIE NIE WASZA LIG ...
Kłamcy nie błagają o łaskę – stwierdził cichy głos w jego głowie. Kłamcy kłamią i w ten sposób odnoszą swe plugawe zwycięstwa. Nie potrzebują do tego armii, broni i boskiej łaski. Pragną jedynie słuchaczy .
Rzekę? – pomyślał Kłamca. Jaką znowu rzekę?! Skakanie po tęczy, latanie na lotni, brodzenie w mgle gęstej jak pierze i teraz jeszcze rzeka?! To wszystko wyglądało, jakby scenarzysta gry komputerowej, którą było życie Lokiego, dostał nieograniczony budżet i torebkę odpowiednich grzybków.