Każdy dzień drogą do szczęścia - Anselm Grün - ebook
Wydawca: Wydawnictwo Jedność Kategoria: Religia i duchowość Język: polski Rok wydania: 2009

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 16000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 66 Przeczytaj fragment ebooka

Ebooka przeczytasz na:

e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze PDF
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Każdy dzień drogą do szczęścia - Anselm Grün

Nie możesz doczekać się szczęścia? Już dłużej nie musisz go wypatrywać! Ono nie czeka na Ciebie gdzieś daleko, nawet nie jest obok, nie jest blisko, a jest właśnie w Tobie – naprawdę każdy dzień jest do niego drogą!

Dużo się o szczęściu mówi, niektórzy sądzą, że może nawet za dużo, ale to nie powód, żeby ten, kto wie, czym ono jest i jak się je osiąga, miał milczeć, rzeka słów płynie, a my... odkryliśmy prawdę

Anselm Grün – benedyktyn, znawca duszy ludzkiej, mistrz słowa. Prosto i pięknie opowiada o rzeczach najważniejszych, jego publikacje ukazują się na całym świecie.

Opinie o ebooku Każdy dzień drogą do szczęścia - Anselm Grün

Fragment ebooka Każdy dzień drogą do szczęścia - Anselm Grün






Anselm Grün

Każdy dzień drogą do szczęścia


Tytuł oryginału: Jeder Tag ein Weg zum Glück

Copyright © Verlag Herder Freiburg im Breisgau 2005

© Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo Jedność, Kielce 2008

Opracował

Rudolf Walter

Tłumaczenie

Ryszard Zajączkowski

Redakcja i korekta

Barbara Żołądek

Redakcja techniczna

Wiktor Idzik

Projekt graficzny okładki

Justyna Kułaga-Wytrych

ISBN 978-83-7660-647-7

Wydawnictwo Jedność

25-013 Kielce, ul. Jana Pawła II nr 4

Dział sprzedaży: tel. 41 349 50 50

Redakcja: tel. 41 349 50 00

www.jednosc.com.pl

e-mail: jednosc@jednosc.com.pl


Skład wersji elektronicznej:

Marcin Satro

© Copyright Wydawnictwo JEDNOŚĆ


Przedmowa

„Zaglądają Panu Bogu w okno” – powiada stare czeskie przysłowie o ludziach, którzy są zadowoleni, rozkoszują się ofiarowanym im czasem i delektują się spokojem. Dla mnie jest to jedno z najpiękniejszych określeń szczęścia. Wyciszenie bowiem oraz intensywne przeżywanie chwili, spokój serca i największa rozkosz idą ze sobą w parze. Z kolei głód wrażeń, wewnętrzny niepokój i nieprzerwana pogoń za spełnieniem własnych pragnień pojawiają się często właśnie u tych ludzi, którzy obsesyjnie marzą o własnym szczęściu.

Skoro wszyscy pragną szczęścia, nasze życie powinno być szczęśliwe…

W dzisiejszych czasach spotykamy wielu mędrców, guru i samozwańczych proroków, oni roztaczają przed nami wizje szczęśliwego świata, obiecują szybką i łatwą rozkosz.

Ale droga prowadząca do szczęścia to nie autostrada, przez którą przemknie się, omijając realne życie. Wręcz przeciwnie, to ścieżka wiodąca przez sam środek naszej zwyczajnej egzystencji.

By zbliżyć się do szczęścia, nie potrzeba jakiegoś szczególnego wysiłku. Po prostu nie zamykaj oczu na piękno, które jest wokół Ciebie. Z pozoru błahe rzeczy przynoszą ze sobą czystą radość. Spójrz na drzewo, w którego gałęziach znalazły schronienie ptaki, na głębiny morskie i gwałtowną burzę. Szczęśliwy jest ten, kto zauważa piękno stworzenia, kto wykorzystuje zmysły do poznawania świata. Szczęście nie jest rezultatem wysiłku ani sukcesu. Szczęście nie jest efektem ciężkiej pracy, ono jest darem.

Jeżeli szeroko otworzymy nasze oczy, wtedy nie będzie dnia, w którym nie dostrzeglibyśmy darów Boga: uśmiechniemy się, kiedy spotkamy sympatycznego człowieka; rozmarzymy się, gdy spojrzymy na piękny kwiat, zapomnimy o smutkach, gdy poczujemy na twarzy ciepło słonecznych promieni, gdy poczujemy, że zdolni jesteśmy do szczerej, bezinteresownej miłości.

Droga do szczęścia nie jest męcząca ani daleka. Tu, gdzie jesteś, zauważ dobro, które Cię spotyka, i piękno, które Cię otacza – te najwspanialsze dary Boga. Każdy dzień jest drogą do szczęścia. Szczęście leży u naszych stóp. Jest tuż obok, na skraju drogi, którą przemierzamy każdego dnia. Rozkwita jak kwiat, wystarczy tylko je zerwać. Kto jest zapatrzony w jakiś mglisty cel, wytęża wzrok, pragnąc dostrzec coś w dali, a ignoruje to, co dzieje się wokół niego, minie się ze szczęściem. Nie znajdzie szczęścia nawet w miejscach, do których zaprowadzą go mędrcy gwarantujący błogostan.

Szczęście – jak powiadają filozofowie – jest wynikiem spełnionego życia. Życia, które ma sens. Jeśli wykorzystuję swoje zmysły, jeśli w pełni doświadczam każdej chwili – w zgodzie z samym sobą, wdzięczny za życie, które otrzymałem w darze, wtedy poczuję się szczęśliwy.

Na nasze codzienne szczęście musimy oczywiście spojrzeć z określonej perspektywy. Powinienem siebie kochać i patrzeć na siebie z miłością i łagodnością, tylko wtedy zaakceptuję siebie takim, jaki jestem – wraz ze swoimi słabościami i wadami. Wtedy polubię siebie i swoje życie – będę szczęśliwy.

Jednak szczęścia nie da się zatrzymać raz na zawsze, podobnie jak życia. Codziennie napotykam przecież na jakieś przeciwności, przykrości, nieporozumienia, konflikty. Bycie szczęśliwym nie polega na życiu w beztroskim, idealnym świecie. Szczęście nie oznacza też, że nie będziemy dostrzegać ciemnych stron życia. Nie tylko radość jest częścią życia, ale i ból. Ale najważniejsze jest to, że tak radość, jak i ból mogą prowadzić do szczęścia.

Poczucie szczęścia rodzi się wtedy, gdy zaakceptuję swoje człowieczeństwo i swoje życie, choć wiem, że nie jest ono doskonałe. Muszę przyjąć wszystkie spotykające mnie przeciwności.

Szczęśliwy jest ten, kto czuje, że w każdej sytuacji – również w przeciwnościach i cierpieniu – jest prowadzony dobrą ręką Boga. Szczęśliwy jest ten człowiek, który we wszystkim, co przeżywa, odnajduje Boga i spotyka się z Nim w głębi swej duszy. Bo właśnie w ludzkiej duszy szczęście znajduje swój dom. Gdy w Twojej duszy zamieszka Bóg, odnajdziesz harmonię i naprawdę poczujesz się szczęśliwy.


 1. Obudź się do nowego szczęścia

W jakim celu każdego ranka wstajesz z łóżka? Może to tylko rutyna, kwestia przyzwyczajenia, wyuczony odruch. Trzeba wstać, żeby iść do pracy, bo przecież trzeba zarabiać. A może są jeszcze jakieś inne powody?

*

Wiele osób sądzi, że nie powinno żądać się od nich, by wcześnie wstawali. Najchętniej poleżeliby sobie w ciepłym łóżku. Przesypiają uroczy początek dnia, cudowną chwilę życia. Kto rano budzi się ze snu i z radością przeciera oczy, prawdziwie otwiera się na rzeczywistość, ten przekonuje się, co tak naprawdę znaczy przysłowie: „Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje”.


Każdy nowy dzień

jest zaproszeniem.

Każdego ranka

czeka na Ciebie

jasne i barwne życie.

*

Tylko od Ciebie zależy, w jaki sposób zaczniesz nowy dzień. Możesz potraktować go jako żądanie albo jako piękną obietnicę. Możesz podejść do niego jak do miłego gościa albo przyjąć go jak wroga. Ranek może przyjść do Ciebie świeży i rześki albo zaspany, nieumyty i nieuczesany, kompletnie bez energii. Życie ma słodki smak, ale by go poczuć, trzeba chcieć go posmakować. Zaspane oczy nie dojrzą radości życia. Zaspane serce nie doświadczy rzeczywistości w pełni.

Kiedy zadzwoni budzik, stań na równe nogi. Pamiętaj, żebyś miał dość czasu między wstaniem z łóżka a wyjazdem do pracy. Umyj się spokojnie, bez pośpiechu. Rozkoszuj się zimną wodą, która Cię orzeźwia. Potem powoli się ubierz. W ten sposób ucieszy Cię Twoja garderoba, ona Cię zdobi i zapewnia ochronę.

*

Delektuj się czasem przeznaczonym na mycie, ubieranie się i jedzenie śniadania. To chwile, które podarował Ci nowy dzień, to czas, w którym gromadzisz energię na nadchodzące godziny pracy.


Zdecyduj się dzisiaj na życie.

Podziękuj Bogu za to, że jesteś.

Spróbuj przyjąć nadchodzący dzień,

zaakceptuj go bez narzekania.

Nie musi być sztucznie rozbawiony.

Ale jeżeli godzisz się na swoje życie,

wtedy poczujesz się silny,

zachwycisz się swoją witalnością,

z pewnością znajdziesz wiele powodów do radości.

Tylko człowiek przebudzony umie nadać kształt każdemu dniu. Inaczej będzie żył jak w letargu. Pozostanie we własnym świecie, w oderwaniu od rzeczywistości, nie będzie umiał wpływać na jej kształt. Marzenia są częścią Twojej duszy – duszy, która pragnie szczęścia.

Marzenia spełnią się jednak tylko wtedy, kiedy jesteś gotowy obudzić się i przyjąć je naprawdę, nie tylko w wyobraźni.

Świeżość poranka wyraża nieprzemijające piękno Boga. Przyjmij ten budzący się dzień i poproś Boga o błogosławieństwo. Wtedy każda chwila stanie się odkrywaną tajemnicą, okazją do ziszczenia się marzeń, które nosisz w sercu.

Wszelkie poranne czynności są niczym prośba o błogosławieństwo, są jak błagalne uniesienie rąk. Pomyśl, to właśnie przez Ciebie płynie łaska do każdego z pomieszczeń, do Twojego mieszkania i do miejsca pracy. Kiedy to zrozumiesz, do wszystkiego będziesz miał inne nastawienie. Pozbędziesz się wrażenia, że Twoja firma to gniazdo os, pełne kłótni i intryg. Zobaczysz, że panująca w niej atmosfera nie karmi się wyłącznie negatywnymi emocjami, rozgoryczeniem i żalem. Będziesz wkraczał do miejsc wypełnionych dobrem i Bożym błogosławieństwem.


W naszym życiu w zasadzie chodzi o to,

żebyśmy umieli przełamywać codzienną rutynę.

Żebyśmy po prostu wiedzieli,

co to oznacza, że oddycham.

A to oznacza, że istnieję.

Że jestem.

Zachwycam się

smakiem życia,

każdego dnia raz jeszcze.

Żaden dzień

nie jest powtórzeniem poprzedniego.

Tak jak wyjątkowy

jest każdy z nas.

*

Szczęście

to świeżość poranka

zamknięta w chwili,

w cudzie wschodzącego słońca.

Kto zaśpi, nie dostrzeże

otaczającego go szczęścia.

Świeżość poranka, wschodzące słońce, błękit nieba budzą w Tobie szczęście.

Odczuwasz radość z własnego zdrowia, radość z tego, że rodzina może spotkać się przy śniadaniu. Cieszysz się na myśl o miłych spotkań, które Cię dziś czekają. Kto z wdzięcznością dostrzega codzienne małe radości, dla tego stają się one prawdziwym szczęściem.

*

Aby przeczytać całą książkę, odwiedź www.legimi.com